06.05.13, 14:26
Czy nie uwzacie że jest cos w tym że ludzie żyjący w duzych polskich miastach ,czy w stolicy mają mniejsze parcie na ciągłe wyjazdy i wycieczki? Patrze po sobie i kolezankach, kazda uwaza ze nasze miasto samo w sobie zapewnia tyle rozrywek i atrakcji że nie trzeba wciąz z niego wyjezdzać by sie nie nudzic. Oczywiscie sa w roku jakies dluzsze urlopy czy wakacje gdzie fajnie jest wyjechac gdzies poza ale nie widze ciśnienia ze nalezaloby co weekend robic trasy po polsce i europie nikt tu nie nudzi.Z drugiej strony moja rodzina mieszkająca na prowincji obs**wa się aby co weekend i w kazdy wolny dzien wyjezdzac poza to swoje miasteczko, robią z tego najlepszy sposob na spedzanie wolnego czasu wrecz sie tym szczycą i uwazaja za lepszych bo oni wyjezdzająwinkzastanawiam się czy to kwestia mentalności ludzi ktorzy mieszkają w konkretnych miejscach?
Obserwuj wątek
    • sumire Re: wycieczki 06.05.13, 14:33
      mieszkam w drugim największym mieście Polski i nic mnie tak nie cieszy, jak perspektywa wyrwania się stąd na weekend.
      • elizaj1 Re: wycieczki 06.05.13, 14:36
        Ja tez mieszkam w duzym i jednym z najladniejszych i nigdy nie mialam tak abym sie tu nudziła w dni wolne, lubię wyjechac gdzies dalej na wakacje.
    • dziennik-niecodziennik Re: wycieczki 06.05.13, 14:36
      a ja mieszkam w małym miescie i rozumiem Twoją rodzinę - w sensie to ze wyjezdzają. tez bym wyjezdzała bo to co mam w miescie znam juz na pamięć i do zwymiotowania.
      tym niemniej zeby sie tym specjalnie chlubić to nie widze powodu...
      • hippo55 Re: wycieczki 06.05.13, 14:42
        Nie uważam żeby miejsce zamieszkania miało jakikolwiek wpływ na preferencje spędzania wolnego czasu. Też mieszkam w dużym mieście -trzecim -tylko wink - co do wielkości a wycieczki uwielbiam.
    • kropkacom Re: wycieczki 06.05.13, 14:42
      Wszystko zależy od mentalności, pieniędzy, czasu, a nie od tego gdzie się mieszka.
      • elizaj1 Re: wycieczki 06.05.13, 14:48
        W moim miescie znajde knajpe z niemal kazda kuchnią swiata, mase wystaw,koncertów, kina, mulitpleksy, zoo, laski, aquaparki, lunaparki zwykle parki,małpie gaje,kluby ,filharmonie, teatry, muzea , ogrod botaniczny cykliczne festiwale i imprezy, pchle targi itd itd itd nie potrzebuje wyjezdzac w kazdy weekend by sie nie nudzić.
        • angazetka Re: wycieczki 06.05.13, 14:52
          Ale w innych miastach znajdziesz to, czego we własnym nie znajdziesz. Tak trudno to zrozumieć?
          • elizaj1 Re: wycieczki 06.05.13, 14:56
            No więc rozumiem że jesli ktos mieszka w malym miasteczku w ktorym jest kosciol cmentarz i jedna knajpa moze mu sie wciaz nudzic ...
            • angazetka Re: wycieczki 06.05.13, 14:58
              Mieszkam w największym mieście w Polsce wink A i tak lubię pojechać GDZIEŚ INDZIEJ. Bo tam jest coś innego, inne zabytki, inne doświadczenia.
              • elizaj1 Re: wycieczki 06.05.13, 15:00
                Tez lubie i wyjezdzam na urlop czy wakacje ale nie jest tak ze w kazdy wolny dzien od pracy muszę bo sie uduszę/zanudzę
                • angazetka Re: wycieczki 06.05.13, 15:32
                  W kazdy dzień wolny od pracy to chyba nikt nie jeździ...
        • dziennik-niecodziennik Re: wycieczki 06.05.13, 14:52
          no to sie nie dziwie że nie wyjezdzasz smile
        • kropkacom Re: wycieczki 06.05.13, 14:56
          Ktoś ci każe? Nie rozumiem czemu próbujesz dorabiać jakąś ideologię. I czemu w każdy weekend? Niewiele osób może sobie pozwolić aby każdy weekend wyjeżdżać. Jak mam możliwość to jadę. To jest akurat fakt, ale plany może pokrzyżować choćby głupia pogoda. Z drugiej strony, chodzić w miejsca, które znam na pamięć? I tak całe życie? Nie, to rzadko jednak jest ekscytujące.
        • malowanka06 Re: wycieczki 06.05.13, 15:18
          A znajdziesz w swoim mieście: zamek, las, górskie szczyty czy jeziora?
          Ja lubię wycieczki, lubię zwiedzać, poznawać.
          Do kina czy knajpy zawsze można pójść, zimą, gdy pada deszcz. Tak samo do małpich gajów.
          Wszystko zależy od horyzontów, są ludzie otwarci na innych, na kulturę, poznawanie, a innym wystarczy własny grajdołek-nawet jeśli jest 1,2, 3 czy 5 miastem pod względem wielkości. Wakacje w Turcji czy gdzie tam, a swojego kraju nie znają.
    • angazetka Re: wycieczki 06.05.13, 14:44
      Co za głupie podziały. Z reguły mam co robić w moim dużym mieście na weekend, ale lubię też sobie zaplanować jakąś wycieczkę czasem. To odświeża. Nie szczycę się tym i nie czynię z tego ideologii, po prostu - jestem ciekawa świata i tyle.
    • chipsi Re: wycieczki 06.05.13, 14:44
      Zależy jak kto lubi spędzać wolny czas. Mogłabym napisać że nie rozumiem Ciebie wink W mojej wsi mam dostępne wszelakie rozrywki - od kina czy teatru, przez wystawy, muzea, do klubów wszelakiej maści. Ale to już znam a lubię poznawać inne kultury no i to czego w mieście żadnym nie uświadczysz - przyroda. Szlag mnie już trafia że nie mam kiedy i jak wyjechać w góry chociażby. Nienawidzę kisić się w mieście i zwyczajnie nie rozumiem tych co lubią.
    • karro80 Re: wycieczki 06.05.13, 14:50
      Hm, nie spotkałam się z czymś takim, że ci bardziej a tamci mniej jeżdzą- o ile wiem, to znajomi mający dzieci a mieszkający w małych miasteczkach czy wsiach jeżdżą faktycznie do zoo, czy na jakieś baseny do większych miast, ale też ja mieszkając w dużym mieście, mającym jakieś aquaparki, baseny, zoo i inne atrakcje to też wolę jechać<akurat do mniejszego miasteczka haha> na swój ulubiony basen<60 km, a tuż przy domu basen mam i nie chodzę, bo nie lubię> i do innego zoo, bo jest fajne, inne.<korzystam z atrakcji tutejszych, ale wolę pojechać gdzieś>

      Bardziej od mentalności zależy, czy ludzie lubią gdzieś chodzić i coś fajnego robić, no i od portfela, bo nawet wycieczka jednodniowa na mój ulubiony basen na naszą rodzinę to jest załóżmy ok 100 zł. Wyjście na basen koło domu - ok 30 zł. Tak samo zoo - o połowę taniej jest iść do naszego. Także faktycznie częstsze wycieczki mogą generować przekaz "mam więcej kasy"wink

      Aaa i może to tak, ze w mieście dużym to i tak każdy ma gdzieś czy sąsiad idzie do parku, na swoją działkę czy do modnego aquaparku na drugim końcu Polski, a w małym miasteczku to chyba troszkę więcej ludzie patrzą na siebie i ploty zwijają.
      • elizaj1 Re: wycieczki 06.05.13, 14:54
        Kwestia pieniedzy? Ja uwazam że nie wyjezdzajac w tym swoim duzym miescie musisz miec jednak wieksze pieniądze jesli chcesz sie rozerwac,nawet na takie wyjscie do restauracji kina klubu w miescie na rozrywke jednak wydaje sie zawsze wiecej.
        • karro80 Re: wycieczki 06.05.13, 15:17
          No przecież piszę, że wypad do ulubionego basenu za miastem wychodzi 100<jest droższy i benzynę trza kupić>, na ten koło mnie ok 30.

          Bilet do Zoo jest połowę tańszy i nie dokładam na dojazd<fajne zoo jest ok 50 km od miasta mojego, Zoo w mieście 10-15 min autobusem czy 10 samochodem> - jak jedziesz dalej to wypadałoby jakiś obiad zjeść - w zoo blisko domu zje się loda czy gofra i ok.

          Ceny restauracji - dobra <w sensie smaczne jedzenie, fajny wystój> restauracja na wsi<koło działki akurat> ma podobne ceny co restauracje o podobnym standardzie w centrum.

          Także jak dla mnie wyjazd wyjdzie jednak drożej.

          A jeśli nie chodzi się nigdzie, gdzie trzeba płacić <a są bezpłatne wystawy, zajęcia i imprezy również>i np zamiast knajpy zrobi grilla ze znajomymi to i na wsi/małym miasteczku czy dużym mieście nie trzeba pieniędzy.
          • elizaj1 Re: wycieczki 06.05.13, 15:21
            Nie wiem bo ja jak chce oszczedzic to raczej jade w las i plener , paliwo a nawet jesli obiad to napewno nie drozszy niz ten w restauracji w duzym miescie. Najgorzej dla mnie finansowo to wpuscic sie w duze miasto, duzo pokus i zawsze wyzsze ceny.
            • kropkacom Re: wycieczki 06.05.13, 15:26
              Wystarczy, ze chcesz zwiedzić jakiś zamek z całą rodziną. Skorzystać z jakieś przejażdżki, zwiedzania w kostiumach z epoki plus obiad w zamkowej restauracji i koszty są duże. Jednak takie zwiedzanie ma tą zaletę, że coś poznasz, czegoś się dowiesz. Twoje dzieci również.
            • karro80 Re: wycieczki 06.05.13, 15:33
              W las to masz racjęsmile - ale to tak samo można do dużego parku<w sensie kasy, bo jednak różnica jest>, choć u nas lasy w mieście też są, kiedyś w ogóle były fajne miejsca do spędzenia wolnego czasu za free,. Albo na działkę jak ktoś ma, albo może korzystać i tak grila, ew dobry przydrożny bar.
              Ja porównywałam rozrywki podobnebig_grin
    • kobieta_z_polnocy Re: wycieczki 06.05.13, 14:53
      Myślę, że to nie miejsce zamieszkania decyduje o aktywności twojej "małomiasteczkowej" rodziny, lecz inne względy, choćby - zaryzykuję - zamiłowanie do podróżowania..
      Jeżeli na dodatek jeszcze się tym szczycą, to możesz dorzucić do tego lekkie kompleksy.
      • kropkacom Re: wycieczki 06.05.13, 15:00
        Koleżanka nie chce podróżować , ale chodzić do aquaparku, kina i restauracji. Po to faktycznie z takiej warszawy nie ma po co wyjeżdżać.
      • chipsi Re: wycieczki 06.05.13, 15:08
        Kompleksy? Bo się pochwalili że byli w lesie zamiast w kinie? Też nie lubię chwalipięt ale kompleksy?
        • hippo55 Re: wycieczki 06.05.13, 15:14
          Mnie to pewnie nosi, bo w moim nie tak dużym mieście tylko jedno zoo,jedna filharmonia, jeden ogród botaniczny wink
    • maggorlo Re: wycieczki 06.05.13, 15:19
      obs**wa się co się robi ta rodzina...? wink

    • kerri31 Re: wycieczki 06.05.13, 15:31
      Miejsce zamieszkania nie ma nic do rzeczy, to ludzka mentalność , zasób finansów mają najwięcej do powiedzenia.
    • adellante12 Re: wycieczki 06.05.13, 15:31
      Podróże kształcą - to sntencja znana od wieków.
      I nie jest pustym frazesem
      Horyzont - to koniec tego co widzisz z miejsca w którym stoisz - stad się wzięło tez etymologicznie powiedzenie o poszerzaniu horyzontów...

      Nikt ci nie każe wyjeżdżac ba! wiekszośc wyjeżdżajacych nawet nie chciałaby mieć w kimś takim towarzysza wyjazdu..
      Przyznaj się jeszcze z jakiej pipidówy sprowadziłaś sie do tego wielkiego miasta...
      Bo nawet najwieksze po trzydziestu latach mieszkania w nim zaczyna nudzić.. Ale jak ktoś sie dopiero co zerwał z rodzicielskiej smyczy to nic dziwnego że z lubością nurza sie w urokach miasta jak świnka w błocie...
      • elizaj1 Re: wycieczki 06.05.13, 15:58
        Nie jest trafne to co piszesz poniewaz urodzilam sie w tym miescie,nie mam tez kolezanek ktore przyjechaly tu za wyksztalceniem czy praca . zwyczajnie nie nudze sie w moim miescie I lubie w nim przebywac.w wakacje dluzsze urlopy owszem fajnie jest wyjechac lubie to ale nie robie tego by zapewnic sobie rozrywke,tak jak np moja mieszkajaca w malym miasteczku rodzina.
        • malowanka06 Re: wycieczki 06.05.13, 16:01
          I tak wyjeżdżasz na te wakacje i co dalej? Siedzisz 2 tygodnie na doopie?
          Mam wrażenie, że uważasz rodzinę za gorszą. Ale pewnie horyzonty mają jednak szersze, więcej znają, więcej widzieli. Może źle że się chwalą, ale może to ty tak odbierasz? oni może po prostu dzielą się wiedzą i wrażeniami. A ty mając, jednak kompleksy, odbierasz to jako chwalenie, szukasz usprawiedliwienia.
          A ty idź sobie do kina, czy małpiego gaju w swoim dużym mieście.
        • chipsi Re: wycieczki 06.05.13, 16:05
          Bo ponieważ lubisz rozrywkę miejską i monotematyczną. Gdybyś była spragniona nowych wrażeń podróżniczką to byś się zanudziła, chociażbyś się urodziła w samym LA czy innym NY.
          Dla odmiany ktoś niezainteresowany rozrywką klubową może spędzić szczęśliwie całe życie przy grządkach z marchewką na głębokiej prowincji. Przy czym niezaprzeczalnie więcej do opowiedzenia ma ten co ogląda nie tylko robaki na grządkach, czy to w mieście czy na wsi.
        • angazetka Re: wycieczki 06.05.13, 16:15
          Jeszcze raz, powoli i wyraźnie: można chcieć wyjeżdżać nie tylko dlatego, że się mieszka w małym miasteczku. Jedni to lubią. Inni nie. Amen.
    • kocianna Re: wycieczki 06.05.13, 16:15
      To nie od pochodzenia zależy, tylko od światopoglądu.
      Żeby nie wyjść w weekend z domu muszę mieć depresję albo bardzo chore dziecko i śnieżycę za oknem przy -20. Najczęściej nie są to wycieczki za miasto, bo do "zamiasta" mam trochę daleko, więc opuszczam Moskwę tylko średnio raz w miesiącu, a i to częściej lecę do Polski, niż na wycieczkę.
      Ale znam ludzi, którzy przyjechali tak jak ja, do pracy czasowej, i w życiu nie zmienili trasy: dom-praca-hipermarket-dom, na Plac Czerwony poszli po dwóch latach pobytu tuż przed końcem kontraktu, kiedy rodzina do nich zjechała na święta.
      Gorsi są ode mnie? A skąd. Inni. Mają prawo do swojego życia, swojego sposobu spędzania wolnego czasu i wydawania pieniędzy. Nie ma obowiązku mieć hopla krajoznawczego.
    • nabakier Re: wycieczki 06.05.13, 16:37
      My lubimy sobie pojeździć. I blisko i trochę dalej. Czy to coś złego? Ja osobiście zawsze lubiłam. Mężowi lubili i lubią. Dzieci też lubią. Pies nic nie mówi (czy lubi), ale jeździ bez narzekania.
      • czar_bajry Re: wycieczki 06.05.13, 17:00
        Jestem z miasta...big_grin i uwielbiam wycieczkismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka