może nawet nie tylko sześciolatków ale także obniżenia opłat w przedszkolach do max złotówki oraz wydłużenia urlopów macierzyńskich dla wszystkich dzieci urodzonych w tym roku (strach pomyśleć coby było jakby wydłużyli urlopy np dzieciom z 2012 r

).
Pomijam fakt, że 23 % vat nie zostanie obniżony do co najmniej 2016 roku.
Przedszkola na ten przykład dostały od gmin decyzje w sprawie zmniejszenia etatów - wszelakie panie woźne, panowie dozorcy są do zwolnienia - natychmiastowego - czyli do końca roku szkolnego. Redukcja etatów pań nauczycielel w przedszkolu - w przedszkolu mojego dziecka - dwie panie idą do odstrzału. Znowu wchodzi na tapetę problem żywienia zbiorowego - jest duża możliwość, że panie kucharki zostaną zastąpione przez catering.
Czyli dobrze tu kilka osób niedawno pisało - żeby komuś dać, to tylko patrzeć jak komuś zabierze się.
A tak na marginesie - panie woźne w przedszkolu mojego dziecka - to nieopisana pomoc dla dzieci, przedszkola, pań nauczycielek. Zbierają kasę, jako opiekunki dodatkowe jeżdżą na wycieczki, brały udział w przygotowaniu przedstawień, pikników, pomocy w przebieraniu najmłodszych itd itd - mnóstwo tego zaobserwowałam przez ten czas. W kółko widziałam jak albo odkurzały w salach jak dzieci nie było, myły ciągle podłogi w okresie jesienno-zimowym, zajmowały się tablicami z pracami dzieci, zresztą ktoś, kto "przeszedł" przez przedszkole, wie w czym problem. Teraz tę rolę przejmą chyba panie nauczycielki - tak na 99 procent - kosztem ofkors dzieci, bo zamiast dwóch pań na sali będzie tylko jedna. Bo druga będzie w szatni siedzieć.
I z tego co usłyszałam - koniec marzeń o wszelakich remontach, naprawach, powiększeniu placu zabaw, dodatkowych zabawkach na placu zabaw.
Czekam na następne wytyczne rządu co by tu komu jeszcz zabrać, obciąć, podwyższyc...
tak na marginesie - kasa z radarów okazało się jest tak niewielkim procentem kasy, którą przewidywali rądzący, ze chyba mandaty podniosą do kilku tysięcy za najmniejsze przewinienie

Wstrętni Polacy, nie chcą wspomóc rządu.