Dodaj do ulubionych

Chyba przekuję sobie uszy...

    • klubgogo Re: Chyba przekuję sobie uszy... 30.01.15, 21:03
      Ja miałam przekłute jako dziecko, ale od 20 lat nie nosiłam w ogóle. Teraz dostałam kolczyki i okazało się, że dziurki nie zarosły.
      • ninka0205 Re: Chyba przekuję sobie uszy... 30.01.15, 23:04
        Wkręty czasami przeszkadają jak mają bardzo długie sztyfty. Ale może spróbuj tak jak ja robię z kolczykiem takim w chrząstce na górze ucha, tam nie ma naturalnego zagłębienia w czasie, a więc po przebiciu kolczykiem że stali nierdzewnej okazało się że właśnie nie da się spać i na dodatek się paprze, wyjęłam kołeczek i wsadziłem srebrny w króremu wygięłam sztyft pod kontem prostym i nie zakładam żadnej zatyczki. Kupuję w kruku najmniejsze cyrkonie za 3 dychy i nawet jak zgubię raz na kilka mściwi to nie ma tragedii, nic nie uwiera i dostęp powietrza co przyspiesza gojenie, ale pobieram za patent smile
        • ninka0205 Re: Chyba przekuję sobie uszy... 30.01.15, 23:06
          Matko mój słownik robi potworne życzy smile zagłębienie w czaszce ( to nie powrót do przyszłości)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka