bergamotka77
24.05.13, 17:11
Byłam wczoraj na zebraniu starszego (11 lat) i się zdumiałam. Otóż wychowawca oznajmił publicznie ze moje dziecko jako jedyne dostanie szóstki z prowadzonych przez niego przedmiotow niezależnie czy mu wychodzi dokładnie taka średnia z ocen bo znacznie wykracza wiedzą z tych przedmiotow ponad program i musi to docenic. Zaskoczylo mnie to bo sama pamiętam jak musiałam w liceum zdawać komisy z jezyka obcego który swietnie znalam bo pani usilnie nie chciała mi postawić wyższej oceny. Widac ze polska szkola się zmienila przez te lata i sa madrzy nauczyciele, ktorzy doceniaja wiedze przekraczajaca program a nie skupiają się na cyferkach. Choć nie mamy ciśnienia na szostki to było mi milo, bo po raz pierwszy spotkałam się z takim podejściem - zwykle nauczyciele wyciagaja srednia.
Jak jest u w waszych dzieci - maja szostke z danego przedmiotu bo wynika to ze sredniej ocen, ponadprzeciętnej wiedzy, konkursow czy innych osiagniec? Jakie panuja zasady, zwyczaje w przyznawaniu takich ocen - chodzi o klasy powyżej 1-3?