ruscello
05.06.13, 11:19
Mój mąż dostał od kolegi propozycję pracy w międzynarodowej dużej firmie. Tzn.został polecony, ale rozmowę kwalifikacyjną musiałby przejść i znając moje szczęście, przejdzie.
Praca na początku w Polsce, ale w odległości ok.500 km od obecnego miejsca zamieszkania. Nie ma opcji, żebym pojechała z nim, przynajmniej przez rok żylibyśmy widząc się najczęściej co miesiąc.
Praca z częstymi przeprowadzkami, średnio co 2 lata. Na pewno nie zrezygnuję z jakiejkolwiek pracy zawodowej i tu widzę problem. Finansowo lepiej niż teraz, choć w przyszłości mógłby mieć podobne zarobki. Z drugiej strony ta różnica pewnie pójdzie na utrzymanie 2 oddzielnych mieszkań przynajmniej przez rok.
Mąż zachowuje się jak dziecko - cieszy się z tej możliwości i ZUPEŁNIE nie myśli, co dalej, bo "zobaczymy, jak to wyjdzie i po co się teraz martwić".
Znacie związki, które funkcjonują na odległość i się nie rozpadają? Już sama nie wiem, co myśleć.