betty_japan
14.06.13, 22:11
Mala różnica zdań między mną i moim mężem.
Pracuje w nowym miejscu dwa tygodnie.
Na początku miał powiedziane, że należy mu się 30 minut przerwy.
Później skorygowano, że jednak 15.
Mąż jako ON ( osoba niepelnosprawna)wszystko zawsze sprawdza ( i często narobi sobie przez to klopotów).
No więc sprawdzil, okazalo się że jednak 30 minut może odpoczywać chociaż wiadomo jak z tym- czasem w ogóle nie ma czasu na nic.
Czemu ma slużyć wątek?
Otóż mój mężuś poprawil szefa mówiąc, że jednak należy się mu 30 minut.
I tu nasza różnica zdać:
Ja mówię, że glupol z niego, bo nie powinien szefa poprawiać, on, że to nic nie znaczy.