Przez ostanie deszczowe dni nie robilam prania bo było paskudnie i mokro.
Nie wiem jak to się stało ale na sukience mojej córki leżącej w pralce pojawiły sie plamy z pleśni. Mam podejrzenie że sukienka była tam zachlapana mlekiem i to stanowiło pożywkę. Sukienka jest z cienkiego sztruksu z nadrukiem w kwiaty dlatego też wybielacz odpada.
Od paru dni piorę ta sukienkę na wszystkie znane mi sposoby ale niestety nie mogę się pozbyć tych plam.
Znacie jakieś skuteczne sposoby by pozbyć się dziadostwa? Szkoda mi wyrzucać sukienki bo ładna