Dodaj do ulubionych

Nie wolno ci sie z nią kolegowac!

18.06.13, 11:12

i nie mozesz spotykac sie z nią poza szkołą!
to uslyszala przyjaciolka mojej corki od swoich rodzicow.
a chodzi o moja corke. Obie mają 14 lat, bardzo sie lubią.
to fajne, mile i grzeczne dziewczyny. Nie miewaja glupich pomyslow, nie piją, nie palą nie szwedają sie.
a o co poszło?
o to ze my [cala nasza rodzina] jestesmy mało wierzący. Nie chodzimy do koscioła, a jak chodzimy to rzadko. Za rzadko...
i w związku z tym rodzice tamtej dziewczynki uznali ze moja corka nie jest dla tamtej dziewczynki dobrym towarzystwem.
obie bardzo to przeżyły, zbliżają sie wakacje i juz wiadomo ze nie beda mogly sie spotykac.

poznalam mamę tej dziewczynki. bardzo miła kobieta na pierwszy rzut oka wink

a wszystko zaczelo sie od tego ze moje dziecko kupilo sobie glany. tamta tez na nie zachorowala jednak uslyszala ze to bardzo źle swiadczy o czlowieku.
pozniej chcialy sobie kupic bransoletki "dobro -zło" i to juz przepelnilo czarę niechęci do mojej corki, jako wyznawczyni sztanawink

nie wiem co mam robic?
moze skontaktowac sie z mamą tamtej dziewczynki?
powiedziec jej ze mimo iz jesteśmy średnio zaangażowani w zycie kosciola nie grabimy, nie gwalcimy, nie mordujemy nie jestesmy patologią?
ze przebywanie w naszym towarzystwie nie prowadzi do uszczerbków na zdrowiu psychicznym i fizycznym?
czy dac sobie spokój ?
zal mi corki i jej koleżanki. bo taki zakaz prowadzi do klamstwa. Ona po prostu bedzie oszukiwala rodzicow ze idzie gdzie indziej a bedzie sie i tak spotykala z Olką.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:17
      czyli kochaj blizniego , jak siebie samego, tak po chrzescijansku wink
      Nie wyobrazam sobie ingerowania w znajomosci nastoletnich dzieci (o ile nie sa to destrukcyjne , toksyczne relacje, zagrozone kryminalizacja).
      Aczkolwiek rozumiem dylematy i koniecznosc klamstw, ktore obnizaja komfort zycia...
      Nie wiem.
      • marghe_72 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:19
        Usiłuję sobie wyobrazić co ja bym zrobiła. I naprawdę nie mam pojęcia.
        To 14 latki, duże, myślące dziewczyny..
        Współczuję córce.
      • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:23
        Pewnie tamta mama ma takie samo założenie, tylko uważa znajomość z kimś niewystarczająco religijnym za destrukcyjną.
        • angazetka Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:25
          Ale to dość fatalnie o niej świadczy. Wąziutkie ma horyzonty.
          Nie tłumaczyłabym się, że nie jestem wielbłądem, natomiast ułatwiałabym dziewczynom spotykanie się.
          • mx3_sp Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:26
            tak tak zachowanie wzięte z lat 90-tych. Kto teraz nosi glany? W imię czego?
            • incubus_1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:27
              Bo się podobają? A to musi być do tego jakaś ideologia?
              • mx3_sp Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:29
                a jeśli swastyka się spodoba?
                • kropkacom Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:31
                  Lubię to forum big_grin Co ma swastyka do glanów?
                  • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:34
                    A jakby to była Wasza matka? suspicious
                    • gazeta_mi_placi Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:09
                      Albo dziadek?
                      • wegatka Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 15:56
                        ...w dodatku z Wermachtu tongue_out
                • angazetka Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:31
                  A co ma piernik do wiatraka?
                  • mx3_sp Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:33
                    wspólny mianownik - skinheadzi. No, chyba że mówisz o martensach.
                    • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:35
                      Matko! Tyle lat chodziłam w glanach, bo mi pasowały wygodą i w ogóle, a tu się okazuje, że byłam skinheadem. Dobrze, że mnie nikt nie ogolił, abym dopełniała wizerunku.
                    • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:36
                      smile
                      no wlasnie rodzice tamtej dziewczynki tez tak powiedzieli.
                      nie moje dziecko nie jest skinhedem.
                      jest zwyczajną dziewczyna.
                      a buty nosi takie na zmiane w upaly z japonkami wink
                      po prostu chciala takie, byc moze dlatego ze 99% ludzi w szkole takie ma?
                      nie wiem.
                      • basiastel Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 22.06.13, 20:23
                        Moja córcia jest bardzo, ale to bardzo wartościowym człowiekiem, podziwiam ją i nosi glany! Problem w rodzicach tej dziewczynki, nie wiem co da się zrobić, jak wytłumaczyć dorosłym osobom, że nawet brak wiary, to żadna patologia.
                    • incubus_1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:46
                      Na pewno wiesz, że tylko skinhedzi nosili/noszą glany?
                      • mx3_sp Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:49
                        wiem, że na pewno, nie oni zapoczątkowali i nie na nich się skończyło.Glany zostały skopiowane i poprawione przez Martensa i ewaluowały to tych oczojebnych zieleni i czerwieni.
                        • incubus_1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:50
                          No więc czemu glany noszone bez ideologii miałby komukolwiek przeszkadzać?
                          • mx3_sp Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:54
                            nie wiem, zwracam tylko uwagę, że w swoim czasie glany miały bardzo określoną wymowę. Teraz Guevara też spogląda z koszulek nastolatków.
                          • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:54
                            Bo to ukryta opcja skinhedowska! Na dodatek w materialistycznym sosie martensowym tongue_out
                    • aneta-skarpeta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:31
                      punki tez chodzą w glanach, metalowcy też i pewnie miliony innych subkultur
                      • memphis90 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 20:08
                        I harcerze!
                        • aneta-skarpeta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 11:44
                          ...ci to dopiero patologia
                    • anorektycznazdzira Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 20:39
                      > wspólny mianownik - skinheadzi.

                      ???
                      Z czego żeś się oberwał/a?
                      A Punk to co miał na nogach? A metal?
                      Który uzywał swastyki
                      No chyba że ty w wieku mojej babci, dla jej rocznika to "une wszystkie faszysty".
                • incubus_1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:41
                  A co ma jedno do drugiego??????
                  • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:46
                    no dobra!
                    rozgryzłas/łes nas!
                    zjadamy bezdomne koty na kolacje, na plecach mamy wytatuowane swastyki, dodatkowo moj mąż spi w trumnie a dzieci zanim zasną muszą przez godzine modlic sie do sztana wink
                    • incubus_1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:47
                      Ja?????? Ja pisałam o glanach.
                      • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:35
                        nie smile
                        mx3. czy jakos tak...
                    • mx3_sp Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:49
                      to trzeba się leczyć.

                      mearuless napisała:

                      > no dobra!
                      > rozgryzłas/łes nas!
                      > zjadamy bezdomne koty na kolacje, na plecach mamy wytatuowane swastyki, dodatko
                      > wo moj mąż spi w trumnie a dzieci zanim zasną muszą przez godzine modlic sie do
                      > sztana wink
                      • aneta-skarpeta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:33
                        niestety leku na brak poczucia humoru nie ma
                • dziennik-niecodziennik Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:54
                  swastyka ma negatywne konotacje tylko w związku ze skojarzeniami z Hitlerem i spółką, sama w sobie jest znakiem bardzo pozytywnym. ma pełne prawo komuś sie podobac. jesli nei stoi za tym zachowanie pronazistowskie i cała ideologia to prosze bardzo, mozna sie nią nawet zachwycac.
                • aneta-skarpeta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:31
                  big_grin
                  jesteś boskabig_grin
            • marghe_72 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:30
              mx3_sp napisała:

              Kto teraz nosi glany? W imię czego?

              Masa dzieciaków. Bo lubią i tyle.
              Wolno? Wolno
            • redheadfreaq Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:34
              Co jest złego w glanach? O_o Całą młodość w nich przełaziłam... I to już po latach 90.
            • broceliande Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:34
              Ja noszę, i moi znajomi.
              Jest duży plus: mało kto zaczepi kobietę w glanach.
            • kai_30 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:14
              mx3_sp napisała:

              > tak tak zachowanie wzięte z lat 90-tych. Kto teraz nosi glany? W imię czego?

              Eee? Ja noszę glany na przykład w imię tego, że to najwygodniejsze buty, jakie mam.
            • mona_mayfair Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 20:57
              Ja noszę, bo lubie;p sa wygodne i mi sie podobają;p Autorce z resztą osobiscie doradzałam wzgledem kupna glanów dla córki;p Nie gwałce, nie zabijam, choć faktycznie, mi tez z kościołem nie po drodzewink
          • przystanek_tramwajowy Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:30
            Ja bym porozmawiała z tą matką. Może od córki dowiedziała się czegoś o wspólnych pomysłach i wyczynach przyjaciółek, co poskutkowało taką decyzją? Ja jako matka nie jestem tak zadufana w sobie, aby zakładać, że potrafię przewidzieć wszystkie kroki i pomysły swojego dziecka. A rodzice, całkiem jak przysłowiowe zdradzane żony, często dowiadują się ostatni.
            • broceliande Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:09
              O czym rozmawiać z kimś, kto cię wyklucza?

              To już nie można mieć zaufania do dziecka, że powie, o co chodzi?
              • rosapulchra-0 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 20.06.13, 05:46
                broceliande napisała:

                > O czym rozmawiać z kimś, kto cię wyklucza?
                >
                > To już nie można mieć zaufania do dziecka, że powie, o co chodzi?
                >
                Można, kto powiedział, że nie? Ale znasz na pewno powiedzenie "zaufanie jest dobre, kontrola jednak lepsza", a mnie się tu widzi bardzo często występujący błąd w postępowaniu rodziców: moje, najmojsze i najlepsze i jakim prawem ktoś moje krytykuje?? W tym podejściu nie widzę tu troski o swoje dziecko, ale przede wszystkim urażoną dumę własną.
            • rosapulchra-0 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 20.06.13, 05:42
              przystanek_tramwajowy napisał:

              > Ja bym porozmawiała z tą matką. Może od córki dowiedziała się czegoś o wspólnyc
              > h pomysłach i wyczynach przyjaciółek, co poskutkowało taką decyzją? Ja jako mat
              > ka nie jestem tak zadufana w sobie, aby zakładać, że potrafię przewidzieć wszys
              > tkie kroki i pomysły swojego dziecka. A rodzice, całkiem jak przysłowiowe zdrad
              > zane żony, często dowiadują się ostatni.
              >
              >
              Bardzo rzadko się zgadzam z przystankiem, ale tu przyznaję jej rację.
          • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:33
            Nie twierdzę, że horyzonty szerokie, jak na stepie, tylko, że dla niej właśnie jest to chronienie dziecka przed złym wpływem smile
            Sytuacja trudna, bo z jednej strony, jako rodzic tego 'wyklętego' dziecka powodu tego wyklęcia nie da się sensownie uzasadnić i tamta matka sama sobie świadectwo wystawia. Ale z drugiej strony, abstrahując od oceny powodu 'wyklęcia' - chciałybyście, żeby w momencie, kiedy uważacie jakąś osobę za groźną dla Waszych dzieci, ktoś ułatwiał niechciane kontakty? Jak sobie o tym pomyślałam, to sprawa jest ciężka, bo mogę uważać tę drugą matkę za narwańca i oszołoma, ale to jednak matka, co nie? Czasem dorosłym dzieciom chce się zabraniać tego, czy owego, jeśli jesteśmy przekonani o szkodliwości takich kontaktów, a tu właśnie taka jest sytuacja. I ułatwianie kontaktów czy generowanie sytuacji, w których drugie dziecko będzie kłamać może spowodować oczywiście bunt dziecka wobec rodzica (i tak nastąpi), ale też dziwną sytuację, kiedy to niby się matkę szanuje i jej słucha, a kantuje, ile wlezie, jeśli tylko jest okazja.
            Wbrew pozorom, ciężka sprawa. Pewnie się oszołomki - mamuśki nie przekona o braku niebezpieczeństwa ze strony mniej religijnej koleżanki.
            • angazetka Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:43
              > chciałybyście, żeby w momencie, kiedy uważacie jakąś osobę za groźną dla Waszych
              > dzieci, ktoś ułatwiał niechciane kontakty? Jak sobie o tym pomyślałam, to spraw
              > a jest ciężka, bo mogę uważać tę drugą matkę za narwańca i oszołoma, ale to jed
              > nak matka, co nie?

              Tyle że bywają sytuacje, kiedy matka racji nie ma i widzi nieistniejące zagrożenia, tak jak tutaj. Czy wtedy należy się temu biernie przyglądać, "bo to matka"?
    • solaris31 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:28
      ech, trudna sytuacja...

      problem w tym, że... nie wiesz tak naprawdę, w czym jest problem. podejrzewasz tylko - a to spora różnica.

      prześpij się parę nocy z tym problemem, i spróbuj na spokojnie porozmawiać z matką tej drugiej dziewczynki. ona ma pełne prawo do wychowywania dziecka tak, jak chce, i trzeba jej prawo uszanować, ale jednocześnie wytłumaczyć, że to w sumie droga donikąd. a dla dobra tej przyjaźni Ty i Twoja córka też możecie troszkę spuscić z tonu po to, żeby jakiś kompromis osiągnąć.

      jak znam nastolatki, no to lubią sobie ubarwić to i tamto dla własnych celów i korzyści - zanim więc wyrobisz sobie zdanie w tej sprawie, porozmawiaj z matką i dowiedz się, o co tak naprawdę chodzi. powodzenia.
      • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:30
        wiem dokladnie.
        tamta dziewczynka powiedziala to mojej corce.
        ze jestesmy zbyt malo religijni.

        ze nie takiego towarzystwa dla corki chcą.
        • solaris31 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:35
          nie wiesz dokładnie - nastolatki różne rzeczy mówią.

          jak chcesz się dowiedzieć czegoś konkretniejszego, to musisz porozmawiać z matką, a nie z parą nastolatek. nawet jak kobieta będzie się wstydziła powiedzieć to wprost, to i tak zauważysz i nabierzesz pewności.
          • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:43
            no chodzi o to ze wiem.
            tamci ludzie sa w jakiejs wspolnocie.
            nie pamietam nazwy. i znajomych dobieraja sobie z tego kręgu.
            swoja corke zapisali tam dodatkowo do chóru by znalazla lepsze towarzystwo.

            przepytywali moją o to czy chodzi do kosciola i ona szczerze powiedziala ze moze raz na miesiąc. jak sie nam zachce ale nie co tydzien.
            i taka jest prawda. az mi glupio.

            poza tym ja nie moge ulatwiac im spotkan, to dla mnie jakies chore.
            a rodzice tamtej dziewczynki jak sie dowiedzą to jej zrobią szlaban i to po czesci bedzie moja wina.
            • solaris31 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:52
              sprawy na forum nie załatwisz, porozmawiaj z tymi ludźmi. pamiętając, że rodzice w pewnym sensie mają prawo wybierać dziecku towarzystwo. podkreślam - w pewnym sensie. musicie dojśc do kompromisu, rozmawiając o swoich obawach z szacunkiem dla obu stron. szkoda dzieciaków.

              myślę, że te glany jeszcze jakoś matka by przetrawiła, z bransoletką gorzej - są osoby, które uważają wszelkie tego typu rzeczy za pewną formę i wstęp do okultyzmu, a to się z wiara mocno kłóci. do tego pewne symbole są symbolami innej religii - i to też się mocno kłóci.

              ja nie wierzę w magiczną moc przedmiotów, nie przywiązuję do tego żadnej wagi. dopóki amulet, rzecz, bransoletka nie staje się przedmiotem swoistego kultu, to nie darłabym szat zapewne. jeśli zaś przedmiot nabiera znaczenia religijnego - no to na pewno bym z tym walczyła.

              czy Twoja córka dla dobra przyjaźni z tą dziewczyną jest w stanie zrezygnować z niewygodnych "amuletów", żeby nie drażnić rodziców drugiej strony? może jak ta matka zobaczy jakąś dobrą wolę, to odpuści?

              naiwnością byłoby sądzić, że dziewczyna podda się zakazowi matki... i to też warto drugiej stronie delikatnie uświadomić.

              • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:56
                tak. w koncu poszly do pana od religii [zatwardzialego metala wink ] i zapytaly o te bransoletki. pan im wylumaczyl ze to jest symbol okultyzmu. ze oznacza iz w kazdym dobrym uczynku jest czastka zła i odwrotnie. i np. [cytuje] w zabiciu czlowieka mozna wedlug tego przekazu dostrzec cos pozytywnego.
                • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:00
                  Bo na pewno nie w każdym zabójstwie jest tylko i wyłącznie zło (np. w obronie własnej, czy czyjejś). To takie dziwne?
                  • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:02
                    hmmmm to juz zalezy od pogladow danego czlowieka.
                    ale odpuscily sobie te ozdoby.
                    ja uwazam podobnie jak ty, ale nie bede swoich pogladow na sile wciskac tamtej dziewczynie bo to tylko pogarsza sytuacje.
                  • solaris31 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:08
                    zabójstwo to jest zło. w czystej postaci.

                    starajmy się nie mieszać motywacji / którą czasem jestem w stanie pojąć, choćby w przypadkach o których piszesz/, i samego czynu.
                • solaris31 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:04
                  mądre dziewczyny wink

                  no to skoro juz wiedzą, co to za symbol, i że nie jest to tylko ładna bransoletka, to też masz kolejny argument w ewentualniej rozmowie z matką.

                  no i tu pora wtrącić słówko na temat edukacji... ludzie jedne rzeczy wiedzą, o innych pojęcia nie mają - skąd takie nastolatki miały wiedzieć, że taki czy inny symbol to taki a nie inny symbol? trzeba o tym rozmawiać, tłumaczyć, mówić - na religi także - a może przede wszystkim.

                  ja sama jestem niewyedukowana, bo z innych czasów pochodzę wink w ub. roku kupiąlm sobie nad morzem szmacianą bransoletkę wink jakie było moje zdziwienie, kiedy wróciłąm do pracy i jeden z moich uczniów powiedział do mnie - o, nie wiedziałem, że pani słucha reggae smile

                  pojęcia nie miałam, że zielony, żółty i czerwony to kolory reggae. dzisiaj już wiem wink
                  • mx3_sp Nie gadaj, że nie znałaś ying yang?, n/t 18.06.13, 12:06
                    • solaris31 Re: Nie gadaj, że nie znałaś ying yang?, n/t 18.06.13, 12:10
                      umiesz czytać? pisałam o kolorach reggae. a nie o rzeczonej bransoletce ying-yang.

            • ivaz Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 11:09
              a ta wspólnota to czasami nie Neokatechumenat?
              • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 11:19
                tak!!
                wlasnie to.
                a co to jest?
                przypomnialas mi nazwe, zaraz sobie wygugluje.
                • ivaz Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 11:27
                  Mam kolegę, który nalezy do tej wspolnoty, powiem szczerze to jest psychol przez wielkie P, a cała ta wspólnota to sekta nad sektami, robiąca ludziom wodę z mózgu, ta są ludzie nie znający tolerancji.
    • wies-baden Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:28
      ...a może ta wiara to pretekst, bo uważają, że twoja córka nie jest dobrym towarzystwem dla ich córki?
    • a.nancy Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:29
      co to są bransoletki "dobro-zło"?
      • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:33
        https://www.jubileo.pl/images/3774337_wisiorki_ying_yang_dla_dwojga_aj479_1.jpg
        • kikimora78 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:45
          dobro-zlo???
          eeeeeee....
        • kk345 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:14
          To przecież taoistyczny symbol jin i jang
          • memphis90 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 20:13
            Za wikipedią: Yin dosłownie rozumiane jako "zacienione miejsce, północne zbocze (wzgórza), południowy brzeg (rzeki), zachmurzenie, zaciemnienie") reprezentowana przez czerń i Księżyc oznacza bierność, uległość, smutek, chłód i zimę, symbolizuje żeński aspekt natury,

            No wiecie co! Ja też zakażę dzieciom nosić takie ozdoby. To nie feministyczne! wink

            Swoją drogą nie jest to pierwszy raz, kiedy KK zawłaszczył sobie obce symbole, nadając im jakieś pokrętne znaczenie i wypaczając pierwotne.
            • kk345 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 23:24
              > Swoją drogą nie jest to pierwszy raz, kiedy KK zawłaszczył sobie obce symbole,
              > nadając im jakieś pokrętne znaczenie i wypaczając pierwotne.
              A skąd wysnułaś wniosek o zawłaszczaniu i to przez KK? Na razie to jakieś dziewczynki nazwały sobie bransoletkę- a chyba zadna z nich nie jest biskupem?
        • anorektycznazdzira Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 20:47
          CO?!!
          To yin-yiang, a nie żadne jakieś "dobro-zło" z dorobioną ideologią, symbol przyszedł z dalekiego wschodu i ma z szatanem tyle samo wspólnego co buddyzm z leninizmem tongue_out
    • broceliande Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:32
      To samo usłyszała moja przyjaciółka, jak miała 8 lat i szła do komunii, a ja nie. Siedziałyśmy razem, ale się do mnie odzywała.
      Potem, na początku trzeciej klasy znowu się zaprzyjaźniłyśmy - chodziłam do niej po szkole, jak rodzice byli w pracy.
      Muszę przyznać, że odpuścili, ale podejrzewali mnie o najgorsze, że sypiam z chłopakami (to już w liceum) i zaraz zajdę w ciążę.
      Nasza przyjaźń przetrwała bardzo długo.

      Sądzę, że dziewczyny i tak będą się spotykać.
      Synowi powiem, że lepiej nie gadać o RPG, SF i tak dalej, jeśli nie chce kłopotów.
      Glany uważa za buty da mam!
    • margotka28 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:36
      nie wyobrażam sobie, co bym zrobiła. 14-latki to nie małe dzieci, które trzeba wychowywać zakazami.
      Porozmawiałabym z tymi rodzicami, a jeśli to by nie odniosło pożądanego skutku (czyli złagodzenia zakazu lub jego całkowitego zniesienia) ułatwiałabym spotkania obu dziewczyn.
      BTW - glany sama mam i noszę. Pierwsze kupiłam w wieku 17 lat i jechałam po nie specjalnie do Szczecina, bo w moim mieście nie było smile
      • mona_mayfair Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 21:26
        Tez po glany jeżdżę do szczecina;p
    • marghe_72 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:39
      już widzę skinheada w takim glaniku big_grin https://www.merg.pl/data/gfx/pictures/large/7/9/7397_5.jpg
      • margotka28 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:43
        czarne ósemki rządzą smile
      • marzeka1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:44
        Glany - nie pojmuję , co w nich miałoby być złego, ale znak, który pokazałaś jako bransoletkę- kościół wskazuje jako symbol, na który trzeba uważać, tu masz zdjęcie: znaki
        • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:45
          O matko! Jest tam też motyl! Co za groźna bestia.
          • marzeka1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:50
            Nie chodzi o motyla, ale o to, co symbolizuje; przez lata całe przyjaźniłam się do jego śmierci z naszym diecezjalnym egzorcystą- dla ciebie to bajki z krainy mchu i paproci- ale miał całkiem sporo pracy, w trafiali do niego także ludzi przysyłani przez psychologów lub psychiatrów; część z kolei on sam odsyłał do psychiatrów.

            Dlatego na miejscu kobiety, skoro taka wzburzona, widzi na dodatek smutek dziewczynek- zamiast na forum gardłować, warto byłoby porozmawiać z matką koleżanki, na spokojnie.
            • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:53
              I to wszystko zrobił biedny motyl...
              To smutne.
            • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:00
              ale ja nie "gardluje"
              ja pytam co byscie zrobily.
              czy widzicie sens w rozmowie a moze jakies inne wyjscie.
              rozumiem ze podpadlam zadając pytanie?
              • marzeka1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:10
                Tak, pogadałabym, jeśli widzisz , ze brak kontaktów sprawia córce przykrość; na spokojnie- bo np. ze mną- a jestem osobą wierzącą - mogłabyś spokojnie pogadać; do glanów nic bym nie miała, o tym, ze na znak taki się nie zgadzam- powiedziałabym. Nie wymagam od kolegów synów zgodności światopoglądowej big_grin
          • jowita771 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:22
            > O matko! Jest tam też motyl!

            I Twilight Sparkle.
            • memphis90 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 20:15
              O nie, Tłajlajt też? Myślałam, że jak odstawiłam Hello Kitty, to wyrugowalam ostatecznie zło z naszego domu, ale nie! Już wiem, co stoi za naszymi ostatnimi kłótniami małżeńskimi- mamy Kucyki zainstalowane na ipadzie!
        • mdro Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:16
          A ten plakat to jakieś kościelny urząd wysokiego szczebla wydał? Bo w kościelnych gablotkach to różne rzeczy potrafią wisieć... Osobliwie urzekająca jest tam obecność jednorożca big_grin, pacyfa też niezła.

          Co do tematu, abstrahując od (bez)sensu takiego postępowania, symbol yin yang mógł być przez tamtą rodzinę potraktowany jako symbol obcej religii/systemu moralnego i pewnie nie chcieli, by córka pod takim wpływem pozostawała. Podobnie jak np. matka muzułmanka przestraszyłaby się, gdyby jej córka chciała sobie wisiorek z krzyżykiem kupić, bo modny. Radziłabym założycielce wątku spotkać się z tamtą matką i wyjaśnić, że to tylko nastoletnia moda, niepodbudowana żadną głębszą myślą wink. A glany to tylko obuwie.
          • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:19
            ale one tych bransoletek w koncu nie kupily.
            pogadaly z p. od religii, poczytaly i zrezygnowaly.
            • marzeka1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:22
              Dlatego załatw sprawę na spokojnie- warto: dla córki, pogadaj, wyjaśnijcie sobie itp.To taki wiek, ze warto mieć przyjaciółkę.
            • mdro Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:29
              A to tym bardziej, myślące dziewczyny znaczy się. Ja kiedyś (co prawda z innych względów) też zostałam potraktowana jako nieodpowiednie towarzystwo dla mojej przyjaciółki (tzn. jej rodzice określili to bardziej elegancko jako "dziewczynki mają na siebie zły wpływ"). Moi rodzice w rozmowie z nimi zajęli jasne stanowisko - ja oczywiście nie będę do X chodzić, skoro rodzice X sobie tego nie życzą, ale kontaktów zakazywać nie będą i X do mnie może przyjść zawsze i będzie mile widziana.
      • broceliande Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:45
        Te mają silikonowe podeszwy.
        Są też inne, z gwoździami w podeszwie.
        Wyglądają groźniej.
      • mx3_sp to akurat są martensy. 18.06.13, 11:46
      • aneta-skarpeta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:35
        jakbym zobaczyła skina w tych różowych to sama bym trupem padłabig_grin
    • dziennik-niecodziennik Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:51
      ja bym poszła porozmawiac. zapytac sie czego konkretnie rodzice dziewczyny sie "obawiają" i rozwiac ich ewentualne wątpliwosci. moze zadziałac.
      choc jesli to ortodoksy to nic ich nei ruszy.
    • swiecaca Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:53
      uuu, mnie też to spotkało w dzieciństwie, zresztą dopiero po latach dowiedziałam się jaka była przyczyna że straciłam przyjaciółkę. nie chodzilismy do kościoła ani na religię, w ogole podejrzenie poszło że jesteśmy Żydami.
      • jowita771 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:26
        > uuu, mnie też to spotkało w dzieciństwie, zresztą dopiero po latach dowiedziała
        > m się jaka była przyczyna że straciłam przyjaciółkę. nie chodzilismy do kościoł
        > a ani na religię, w ogole podejrzenie poszło że jesteśmy Żydami.

        big_grin A w niedziele chodzili do kościoła modlić się do swojego Boga, który był Żydem.
    • tully.makker Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:53
      No co ty, naprawde chcesz, zeby twoja corka zadawala sie z katotalibanem?
      Skup sie zeby jej pomoc znalezc znajomych w srodowisku podobnym do waszego. Mamam kolezanki zrobila wam uprzejmosc.
    • nihiru Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 11:56
      z perspektywy mojego trzylatkawink 14-letnie panny wydają mi się już prawie dorosłebig_grin dlatego raczej im zostawiłabym rozwiązanie tego konfliktu: raczej nie chodziłabym agitować za swoją córką. ewentualnie, gdyby się zdarzyło jakieś przypadkowe spotkanie spróbowałabym napomknąć tamtej matce, że chociaż nie podzielamy jej głębokiej wiary, to staramy się wychować córkę na porządnego człowieka.

      głównie starałabym się podpowiedzieć tamtej dziewczynie argumenty do rozmów z matką i zaproponować możliwości kompromisu (typu: glany tak, a wisiorki nie). oczywiście - bez podkopywania autorytetu tamtej matki.
    • joxanna Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:01
      Chyba powinnaś porozmawiać z tą matką. niech powie Ci po prostu o co chodzi.

      Bo jesli np powie, że nie chce, żeby jej dziecko zostało skinheadem / satanistą, żeby wieszało koty na drzewach, to podejrzewam, że w wielu punktach się zgodzicie. A potem powie, że chciałaby, żeby jej córka miała fajne koleżanki, z którymi ma wspólne zainteresowania, lubi spędzać czas - to też pewnie się zgodzicie.

      I potem może się okazać, że chodzi tylko o styl ubierania, a faktycznie to nie musi wiele zmieniać - i może odpuścić.

      Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś miał pretensje o styl ubierania się. Chociaż, ja pewnie łatwiej zaakceptowalabym glany niż kolorowe kolczyki w odkrytym pępku 14latki itp....

      • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:06
        hhhehe. no ja tez.
        ale corka ma dopiero lat 14. kolczyki ma tylko w uszach-zrobilysmy po komunii swietej wink bo dostala zlote w prezencie.

        nie maluje sie, nie wywala pępka, nie nosi miniówek, nie nadszedl jeszcze u niej okres interesowania sie chlopakami. jest niegrozna dla otoczenia.
    • szamanta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:02
      Łooohooo, podobna sytuacja z maja. Nasza corka (9 l.)pochwalila sie ,ze w tym roku pojedzie na woodstok ze starszym rodzenstwem (starsze niemal regularnie z mezem i jego znajomymi tam jezdzą co roku )i to na cala noc ,kilka dni,nie na kilka godzin
      To bylo na klasowej wycieczce,jak jedna mama to uslyszała, to zabronila sie wlasnemu dziecku odzywac do niej, po tym tekscie mloda stracila dobrego kolege klasowego nie byl przyjacielem ,ale zawsze na przerwach ze soba wariowali.
      Od wycieczki on jej unika jak ognia, i sam jej powiedzial ,ze jesli jego mama sie dowie ,ze on sie z nią koleguje to bedzie karcony za kazdym razem (rodzina fanatycznie wierząca )
      Ps : moje starsze dzieci lubują sie w klimatach hippisowskich i glany, chustki ,branzoletki,gazdzeety tego typu to u nich nalóg big_grin To dobrze, bo cukierkowych wymalowanych rozowych lalek barbi bym nie zniosla
      Od urodzenia wiele lat wychowywaly sie zagranicą ,nigdy zadnej dyskryminacji z tego powodu nie zaznaly, lecz tutaj w PL czasami przesadny konserwatyzm bywa irytujący.
      Przedszkolaka ubralam w koszulke z kosciotrupem i na spacerze po parku widzialam bulwersujące spojrzenia big_grin
      • mx3_sp z drugiej strony: 18.06.13, 12:04
        nie miałabyś nic przeciw spotkaniom Twojej córki z chłopakiem wyznającego islam?
        • mearuless Re: z drugiej strony: 18.06.13, 12:10
          ja chce aby w przyszlosci chlopak/maz mojej corki byl dobrym czlowiekiem.
          szanowal ją, kochał, wspieral.
          moze byc zielony, żolty, czarny, gruby, chudy, niski, wysoki, zezowaty...
          a jesli ona postanowi zmienic wiare na islam i bedzie z tym szczesliwa i pozostana zachowane w/w punkty to tez jestem na tak!
          • mx3_sp Re: z drugiej strony: 18.06.13, 12:21
            obyś dalej była taka tolerancyjna.
            • jowita771 Re: z drugiej strony: 18.06.13, 13:34
              Pytałam kiedyś moją mamę, co by zrobiła, gdybym się związała z dziewczyną, powiedziała, że zaakceptowałaby. Tego nie przetestowałam, ale miałam chłopaka muzułmanina i nie robiła mi problemów.
    • 79werka Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:07
      Jeżeli są bardzo wierzący- nie dziw się. W wierze chrześcijańskiej nie ma równości między dobrem i złem. ( to jakbyś zrównywała Boga i Szatana ). Twoja córka ( prawdopodobnie ) nieświadomie kupiła sobie bransoletkę , która obraża ( bądź jest przeciwieństwem ) ich uczucia religijne. Byliby tak samo zaniepokojeni gdyby nosiła odwrócony krzyż , albo inne motywy uważane za satanistyczne.
      • antyideal Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:11
        A ja sie dziwie. Nie wiedzialam, ze wiara musi wiazac sie z brakiem rozumu.
        • solaris31 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:19
          to nie jest brak rozumu. to jest wierność swojej wierze i jej zasadom - skoro jakiś przedmiot jest kojarzony z wyznawaniem innej wiary, to jak może go nosić człowiek innego wyznania bez oczywistego podtesktu religijnego?

          symbolem chrześcijaństwa jest krzyż, judaizmu gwiazda Dawida, islamu półksięzyc i tak dalej. zapewne żaden Żyd nie nosi krzyża, a muzułmanin gwiazdy Dawida. podobnie jak katolik nie nosi symbolu innej wiary. każda wiara się temu rodzajowi praktyk sprzeciwia, nie tylko chrzescijańska.
          • antyideal Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:24
            Na to zeby 14latka byla uosobienia ZUA zagrazajacym bezpieczenstwu
            moralnemu ich rodziny, bo nosi glany i jakas tam bransoletke, musial wpasc
            ktos o bardzo malym rozumku..
            • solaris31 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:39
              pisałam już wyżej o tym , pisała i autorka - dziewczyny - obie - nie były świadome, co chcą kupić, a jak się dowiedziały, to zrzygnowały - obie.

              myślę, że warto wątek przeczytać, zanim się coś napisze.
              • antyideal Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:51
                Nie musisz mi streszczac wątku, przeczytalam.
            • olena.s Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:45
              Tylko co ta niepozbawiona podstaw opinia ma wspólnego z sytuacją dziewczynek?
              • antyideal Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:49
                Nie widzisz związku ?
                Poza tym - chyba wolno mi wyrazic swoją opinię nt. ludzi, ktorzy krzywdzą
                emocjonalnie swoje dzieci ?
          • memphis90 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 20:20
            A z jaką konkretnie wiarą kojarzy się filozoficzny symbol?
          • anorektycznazdzira Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 21:04
            > to nie jest brak rozumu. to jest wierność swojej wierze i jej zasadom - skoro j
            > akiś przedmiot jest kojarzony z wyznawaniem innej wiary, to jak może go nosić c
            > złowiek innego wyznania bez oczywistego podtesktu religijnego?

            No i???
            W żaden sposób nie ogarniam, że "wierność swojej wierze" nakazuje wyznawcom zerwanie kontaktów z (a niech nawet będzie) przedstawicielami innej wiary.
            Nie ogarniam, że ktoś może mieć tak ciasne poglądy, żeby kogoś uważać za niebezpieczną i szkodliwą jednostkę tylko dlatego, że ta jednostka prawdopodobnie wyznaje inną wiarę lub nie wyznaje żadnej.
            To nie jest "wiara" tylko chorobliwy fanatyzm.
          • majenkir Re: 20.06.13, 00:34
            solaris31 napisała:
            > zapewne żaden Żyd nie nosi krzyża


            Ja znam jedna, ktora nosi. Krzyze sa teraz "in"smile. Moja corka tez ma, wielkosci dloni. Mowilam jej, ze to symbol religijny, ale podobno nikt tak na to nie patrzy, wazne, zeby byc "modnym" wink.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
            Charty
            • bergamotka77 Re: 20.06.13, 01:02
              To prawda, krzyze sa modne wink Ja jestem katoliczka, pochodze z dosc konserwatywnego i praktykujacego domu ale nigdy moi rodzice nie ingerowali w moje przyjaznie, nie ograniczali wolnosci choc dali mi tez solidne pojecie dobra i zla. Majac tak duzo wolnosci i zaufania, wrecz czulam ze nie moge tego zawiesc i nigdy nie dalam im powodow do paniki choc jako 15-16 latka moglam zostac na noc po imprezie u przyjaciolki i wrocic do domu nastepnego dnia. Moze dlatego bede ufac moim dzieciom chyba ze zauwaze ze nie powinnam, ale z gory zakladac ze dziecko tego i owego nie moze? Przeciez owoc zakazany smakuje najbardziej! Generalnie nie lubie fundamentalistow religijnych, dowolnego wyznania - dla mnie wszyscy sa podobni w zabieraniu ludziom wolnosci.
      • mdro Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:21
        Ale yin yang to nie jest symbol związany z pojęciem zła i dobra! I nie ma nic wspólnego z satanizmem.
        • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:25
          Może jeszcze Hello Kitty to taka zabawka, co? suspicious Zupełnie niegroźna?
          • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:30
            moja młodsza ma koszulki z hello kitty.
            teraz juz wiem ze skazuje swoje dzieci na to by sczezły w piekle.
            • solaris31 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:42
              bez przesady wink moja córka też ma ciuchy z hello kitty, ba, ma nawet cały domek - i jestem pewna, że nie narażam jej na wieczne potępienie, chociaz jestem katoliczką wink słyszałam o tym księdzu oszołomie, słyszałam wink

              dopóki moje dziecko się bawi, a nie widzi w kitty demona - to niech się bawi wink
            • wuika Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:57
              Moje mają leginnsy z. Czy ratuje mnie to, że one są beżowe, a kotek brązowy? Bo może to tylko różowa wersja taka zła jest?
              • aszlan Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:08
                Bardzo dziwna sytuacja jak dla mnie:
                1) 14 latka ( a mam taką na staniesmile) to nie dziecko i zakazywanie kontaktów z kimkolwiek jest nie do wyegzekwowania bez permanentnej kontroli rodziców. Jest to oczywiście możliwe, ale uzasadnione tylko wtedy gdy dziecko jest wykorzystywane w jakiś sposób lub nakłaniane do łamania prawa
                2) co na to ten zakaz same zainteresowane? próbowały rozmawiać z zakazującą kontaktów mamą,w ogóle czy chcą twojej interwencji




                • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:13
                  Kolezanka corki rozmawiala.
                  Nie prosily mnie o interwencje, sama pomyslalam ze moze tak by bylo ok i to pozwoliłoby oczyscic atmosferę.

                  ale sie waham.
                  • aszlan Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:16
                    I słusznie, że się wahasz, dlatego zanim się wmieszasz zapytaj czy tego chcą
                    • aszlan Re: glany a martensy :) 18.06.13, 13:21
                      zauważyłam pomieszanie pojęć dlatego dla wszystkich zdezorientowanych, za nonsensopedią:

                      Różnica między glanami, a Martensami
                      Wg użytkownika Martensów:
                      Martensy posiadają poduszkę powietrzną, a glany NIE!
                      Martensy posiadają nie posiadające żadnego praktycznego zastosowania bajeranckie żółte obszycie, a glany NIE!
                      Martensy są lekkie i elastyczne, a glany NIE!
                      Martensy są odporne na benzynę, olej, kwas, tłuszcz i alkalia, a glany NIE!
                      Martensy są obuwiem ortopedycznym, a glany NIE!
                      PRAWDZIWE Martensy są wyłącznie made in England, a glany NIE!
                      Wg normalnego człowieka:
                      To samo co glany, tyle że 2 bańki droższe.

                      Instrukcja noszenia Martensów
                      Praktyczne zastosowanie Martensów
                      W Martensach NIE chodzi się na koncerty, NIE wdaje się w bójki i NIE kopie w co popadnie[2].
                      Zawsze mów z szacunkiem o swoich Martensach i całą rodzinę, przyjaciół, przyjaciół przyjaciół oraz nieznajomych na ulicy uświadom różnicy między Martensami a glanami.
                      NIGDY NIE BIEGAJ W MARTENSACH! Może się to skończyć fatalnie, gdyż chodzi się w nich mniej więcej jak w kapciach.
                      Pamiętaj, aby Twoje Martensy były zawsze czyste, albowiem czysty Martens to szczęśliwy Martens!
                      Nigdy nie kupuj czarnych Martensów, bo przecież istnieje tyle innych wspaniałych kolorów i wzorów tych cudownych butów, że marnotrawstwem byłoby kupować coś tak pospolitego jak czarny but!
                      Nie zapomnij również o kolorowych sznurówkach!
                      Codziennie rano złóż pokłon swoim Martensom w podzięce za obdarzenie Cię łaską noszenia ich.
                      Pamiętaj, że Twoje Martensy służą WYŁĄCZNIE do lansowania się!

      • szalona-matematyczka Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 23.06.13, 13:12
        Fakty sa takie: Kolezanka corki mowi, ze zabronili jej spotkan z twoja corka, bo nie jestescie bardzo wierzace. Nie sadze, ze klamie o powodach. Wiesz tez, ze rodzice kolezanki corki sa zarliwie wierzacy (typ "nawiedzonych" jak ja to nazywam), sa w jakis oazach czy jak tam to sie nazywa i wszedzie wesza szatana (bransoletki czy sposob ubierania). Znam takich. Moje doswiadczenie zyciowe z takimi ludzmi jest niestety takie, ze rozmowa z nimi nic nie da a wrecz moga swoja corke bardziej kontrolowac skutecznie psujac jej radosc z mlodosci. Ja ich zaczniesz przekonyac ze nie jestes wielbladem to beda pewnie mysleli, ze szatan w postaci twojej osoby probuje osaczyc ich niewinna katolicka coreczke uncertain Ja bym to zostawila swojemu biegowi. To sa 14-latki (za 4 lata maja dowod w kieszeni), niech same sobie ustala czy sie bede spotykaly czy nie. Ja bym w to nie ingerowala, bo nawiedzonych nie przekonasz.
    • olena.s Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:38
      Na twoim miejscu, gdyby zależało mi na pomocy dziecku, skontaktowałabym się z tamtą matką. Umówiła z nią w cztery oczy. Bez dzieci. I bardzo spokojnie powiedziała, że usłyszałaś od córki o zakazie, i że może warto to przedyskutować.
      Może nie będą mieli problemu ze spotkaniami dziewczynek u nich?
      A może uważają was za libertariańskich satanistów i rozmowa rozwieje te opinie?
      A może dziewczynki będą musiały zawiesić przyjaźń na kołku na jakie dwa lata lub oszukiwać otoczenie, żeby się spotykać?
    • veve_lina Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 12:48
      Jesteś pewna, że to chodzi o zaangażowanie w wiarę? Nie np. twoje ciągoty do alkoholu bądź hmmm pewien poziom umysłowy jaki prezentujesz?
    • mynia_pynia Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:30
      Rozbieżności będzie coraz więcej, po co ciągnąc coś na siłę. Za chwilę twoja córka będzie mogła zostawać dłużej na dworze, iść z kolegą na lody, wyjść do kina a tamtej rodzice będą tłukli do głowy że twa córcia to ku...szczur wink
      Ja rozumiem że przyjaźń, ale jeśli jedna strona nie może nic a druga żyje normalnym życiem to sama przyjaźń szybko się urwie.
      Ps. Mam glany i je kocham ponad życie.

      • mynia_pynia Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 13:33
        Znaczy się martensy.
    • lacitadelle Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 14:38
      Wg mnie dziewczyny są już w takim wieku, że powinny kwestię rozwiązać we własnym zakresie. Nie interweniowałabym, chyba że na wyraźną prośbę córki.
    • anorektycznazdzira Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 20:32
      Byłabym sceptycznie nastawiona do perspektywy "wytłumaczenia" czegokolwiek w takim wypadku.
      Mam w domu również wyznawczynię szatanawink w glanach i koszulkach Slipknota. Jestem z tego faktu niesłychanie dumna. Też jej się rozluźniły kontakty z bardzo bogobojną koleżanką z tego powodu. No, fakt, ona się tym nie przejęła tak jak Twoja.
      Moja córka należy do harcerstwa "wersja kościelna". To dość komiczne, bo żadni z nas religijni parafianie. Ma tam ciągle ścięcia na tym tle- tylko że ona ma to globalnie biorąc w odwłoku. Ale jednego się na przykładzie kolejnych zajść nauczyłam: NIE dotrze do fanatycznych katolików ani to, że ktoś może nie chodzić do kościoła a być porządnym człowiekiem, ani to, że jak ksiądz powiedział, że Metale to niebezpieczni sataniści to mógłby się w tej ocenie pomylićtongue_out
    • inguszetia_2006 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 18.06.13, 21:53
      mearuless napisała: pozniej chcialy sobie kupic bransoletki "dobro -zło" i to juz przepelnilo czarę niechęci do mojej corki, jako wyznawczyni sztanawink
      Witam,
      O! To pozamiatane. Oni myślą, że nie rozumiecie zagrożeń płynących z noszenia magicznych gadżetów. I teraz tak, nie wiem, co Kościół mówi na temat magicznych ozdób ewokujących, ale się domyślam. Tzn. nie znam dokładnych wytycznych w temacie, bo tak ogólnie temat znam. Ja z kolei wiem z autopsji, że każdy przedmiot, któremu nadajemy w myślach jakieś magiczne właściwości nabiera ich, jakby z automatu, z zaproszenia i zaczyna "działać". Tyle, że nie wiadomo, kogo się zaprasza;-P Ta bransoletka została uznana przez nich za wstęp do czegoś, co nazwę roboczo "siostrzaną magią". Mogłyby zakupić coś innego i nosić w takim kontekście i wyszło by na to samo. I nie chodzi o to, że jin i yan to nie są znaki katolickie, tylko o samą ideę. Tak więc, macie bana. Być może, być może, ich opór i strach to nie tylko wdrukowane mądrości, ale doświadczenia własne. Złe, bardzo złe doświadczenia z magią.
      Pzdr.
      Ing
    • marychna31 Ja cos takiego przeżyłam 18.06.13, 22:54
      20 lat temu. Tyle, że my miałysmy po 17 lat.

      Mojej najlepszej przyjaciółce ojciec-despota i przemocowiec zabraniał sie ze mną przyjaźnić (i z jeszcze nasza trzecią przyjaciółką). Ojciec był fanatycznym katolikiem, nie był w stanie zaakceptowac jakiegokolwiek odstepstwa od modelu zycia jaki sam przyjął. Chodziłysmy do jednej klasy więc widywałyśmy się w szkole ale potrafił ją np. pobić bo poszła z nami do teatru (teatr nieomalże naprzeciw jego domu - z okna mógł obserwować nasze wejście i wyjście z teatru). Nigdy nie byłyśmy u niej w domu, zreszta do domu nie był wpuszczany w ogóle nikt spoza ich rodziny. Jeśli mijałam jej ojca i mame np. na ulicy to oczywiście grzecznie mówiłam dzień dobry - jej ojciec nigdy mi nie odpowiedział, a mama tylko dyskretnie (żeby ojciec nie zauważył) milcząca kiwała głową.

      Wyjechałysmy razem na studia do innego miasta, studiowałyśmy jeden kierunek. Nie wiem jak to było wytłumaczone w domu ale podejrzewam, ze było ukrywane że przez całe studia dzieliłyśmy pokój (w akademiku i na stancji). Raczej nie rozmawiałyśmy o jej domu. Po jej reakcji na "Nic doustanie" G. Oldmana domyśliłam sie, ze ojciec je (ją i matkę) bił. Wiem, że wewnętrznie się zbuntowała przeciwko swojemu ojcu i cały czas marzyła, ze swtorzy dom, który bedzie całkowitym przeciwieńtwem jej domu rodzinnego.

      Paradoksalnie wyszła za kopie swojego ojca.

      Jest cały czas najbliższą mi osobą po męzu i dzieciachsmile Kocham ją z całego serca.
      • antyideal Re: Ja cos takiego przeżyłam 19.06.13, 06:18
        Bardzo smutna historia. Dlatego nienawidze fanatyków, ktorzy niszcza
        zycie bliskich.
    • damajah Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 08:26
      No cóż, moja córka też ma kilka koleżanek z którymi nie spotyka się często bo robimy co możemy że się nie spotykała. Główne powody to własnie duża odmienność światopoglądowa w rodzinie - tzn. my wierzący a rodzice i koleżanki - nie. Z tego faktu wynika wiele: nasze dziecko ma zupełnie inne priorytety przedstawiane jako właściwe, nasze dziecko nie ma konta na fb ani na żadnym innym portalu (niektóre z jej koleżanek nie tylko mają ale zamieszczają takie treści że dla mnie to niedopuszczalne dla 12 latki i strasznie się dziwię że rodzice nie reagują) Nasze dziecko nie robi np. tego co jedna z koleżanek która świata nie widzi poza facetami i ciuchami (12 lat!) i ma zdecydowanie ZŁY wpływ na moją córkę mimo że jej rodzice zapewne byliby BARDZO zdziwieni że my tej znajomości unikamy (miałam kilka akcji z tą dziewczynką - poza tym że w głowie tylko ciuchy, makijaż i faceci to jeszcze roszczeniowa bardzo, po prostu niegrzeczna, wręcz chamska czasem. Rodzice nie widzą kompletnie tego)

      To co robię to staram się raczej nie mówić dziecku tak ostro: "nie możesz się kolegować" chyba że sytuacja jest naprawdę mocna. Raczej staram się tak układać nasze życie codzienne, żeby do spotkań nie dochodziło. Jako że moje dziecko ma koleżanki głównie nie mieszkające blisko to nie ma za bardzo jak się spotykać jeśli ja jej nie zawiozę gdzieś.
      Z drugiej strony jeśli zachowanie koleżanek mi się nie podoba to nie ukrywam tego, ale nie zawsze to oznacza że dziecko nie może się spotykać - zależy. Moja córka też doskonała nie jest, to nie o to chodzi. To chodzi o głębokie różnice i stały negatywny wpływ (negatywny moim zdaniem, jakby jakieś dziecko namawiało moją córkę na amulety, symbole pogańskie to też miałabym problem, aczkolwiek prawdopodobnie córka sama wiedziałaby że to nie właściwie bo temat mamy obgadany mocno)

      To oczywiste że jeśli wy jesteście niezbyt wierzący a tamta rodzina jest bardzo wierząca to będą mieli problem. Bo dzieci w tym wieku BARDZO ulegają wpływowi innych. Bardzo. I zależy jakie jest dziecko, jaki ma charakter. Jeśli potrafi obronić swoje zdanie, przedstawić je innym i nie zmieniać go bo inni się z nim nie zgadzają to nie ma problemu. Jeśli dziecko z gatunku nych które patrzą w koleżanki jak w obrazek to się wcale nie dziwię ze rodzice mają problem z tym że potencjalna przyjaciółka jest wychowana inaczej. Tak dla wierzących rodziców symbole typu dobr/zło czy sposób ubierania się dziecka ma OGROMNE zaczenie. Bo dla dziecka w tym wieku to ma ogromne znaczenie jeszcze. Już nie długo stracą wpływ na dziecko i wypuszczą je "w świat" z tym co udało się zakorzenić w jego głowie. I wtedy nie będą zabraniać, tłumaczyć - ale póki to nie nastąpi każdy normalny naprawdę wierzący rodzic przesieje przez sito znajomości dziecka (jeśli dziecko nie ma naprawdę mocnego charakteru)

      • z_lasu Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 08:41
        Wiara rodziców w skuteczność zabraniania jest porażająca.
        • kropkacom Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 08:43
          Dziecko i tak kiedyś wyfrunie z domu, a wtedy...
          • damajah Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 10:47
            Oczywiście że wyfrunie. I co wtedy? Wtedy będzie miała w głowie to czym nasiąknęła w domu od najmłodszych lat.
            Szczerze mówiąc będzie miała coraz więcej swobody z wiekiem. Na razie mieliśmy bunt pt."nie chce mi się" więc i dyscyplina została podkręcona mocno. Zresztą z dobrym efektem. Do końca podstawówki będzie dosyć mocno - potem spróbujemy poluzować i coraz więcej jej dawać możliwości.
            • paskudek1 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 11:34
              wtedy może się okazać że wasza wiara, kościół itp ma w odwłoku i jeszcze głębiej. Wybacz, ale mam w rodzinie baardzo konkretny przykład jak to wierzący, rozmawiający z dziećmi rodzice, kościół, oazy itp. a dzieciaki wiarę mają w nosie. Od dawna. Jak tylko pokazała się możliwość. I uwierz mi, przykładów miały milion pińcet i sto dziewińcet na dobro, zło, wartości i takie tam.
              Życzę Ci samych sukcesów wychowawczych, ale jak na razie to co napisałaś trąci mi panią Terlikowaską, która to dzieci do konkretnej szkoły posyła,żeby się jej nie zdemoralizowały smile
        • damajah Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 10:45
          No akurat moja wiara ma podstawy smile Moja córka ma 12 lat i jeszcze sama nie jeździ do szkoły (daleko i z przesiadkami) ani koleżanek (ten sam powód)
          • z_lasu Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 15:50
            Wiesz, jak mój syn miał półtora roku to strasznie chciał się wspinać na drabinę. I wtedy zrozumiałam, że nie ma sensu chować przed nim drabiny, bo prędzej czy później jakąś drabinę na swojej drodze spotka. Lepiej nauczyć go jak z niej korzystać bezpiecznie.
      • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 09:24
        no tak, ok.
        tylko u mojej corki nie wystepuje chamstwo, nie maluje sie nie interesuje sie chlopakami nie namawia jej do amuletow.
        one zdaje sie WCALE I NIGDY nie gadają o wierze, bo mojej to raczej wisi, a tamta ma tego pod dostatkiem w domu.
        naprawdę nie wiem jak moja mogłaby ja demoralizować?

        a takie zasady i zakazy sa smieszne. bo np. kilka tygodni temu wyszlam po corke do szkoly zeby sie spotkac i razem wrocic patrze a one ida- w zamienionych butachsmile

        rodzice mają hopla, np. ich corce nie wolno żuć gumy jak wraca z psem ze spaceru.
        powod? na 100% paliła!
        nie wolno jej ogladac bajek [takich dla starszych dzieci] jesli wystepuje tam wątek milosny chlopaka do dziewczyny, albowiem to są złe wzorce!
        tz. zakochany kundel tez odpada? wink
        tata przeszukuje jej komputer pod kontem pornografi chociaz nigdy ale to nigdy jej nie przylapal na ogladaniu czegos takiego.
        nie dosc ze przeszukuje to jeszcze mowi ze jak znajdzie to bedzie z nią źle. tak jakby sie samym faktem szukania podniecal, ze oto ojciec chroni swe dziecie.

        tylko przed czym? jak one mają to gleboko w odwloku.
        chociaz pewnie za kilka lat albo wczesniej zacznie je to interesować. co wtedy zrobi? poda jej brom?

        mi sie wydaje ze im wiecej sie zabrania tym dziecko chetniej będzie chciało to zrobić.
        • damajah Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 11:02
          Moja córka również miała komputer mocno ograniczony - specjalny program blokujący treści a raczej pozwalający wchodzić tam gdzie rodzić się zgadza. Blokował też czas używania dziennnego.
          Teraz w ogóle nie ma problemu bo ona nie ma już swojego kompa i nie będzie mieć długo (co najmniej najbliższe pół roku)
          Zdziwiłabyś się na jakie strony dzieci wchodzą klikając w kolejne odnośniki. Pewnie jesteś jedną z tych mam które są w 100% przekonane że jej dziecko to anioł wcielony i ona "nigdy", i "wcale"
          No a ja nie jestem bo wiem jak to wygląda w rzeczywistości. Pamiętam choćby siebie w tym wieku (a byłam naprawdę mocno poukładana) oraz moje koleżanki. Ciekawość, ciekawość. Tylko ja nie miałam dostępu do całego syfu do jakiego dzieciaki teraz dostęp mają.

          Jeśli zakazuję czegoś córce i ona ten zakaz złamie to poniesie konsekwencje i to spore i wie o tym. akurat zakazu glanów bym nie dała ale np. butów na wyższym obcasie - tak. Zgadzam się na podwyższenie 2-3 cm jeśli jest okazja typu impreza.

          Z tym paleniem - skąd ty jesteś taka strasznie pewna że nie złapali jej na próbach? Bo Ci córka powiedziała? Gratuluję zaufania ale z całym szacunkiem - nic nie wiesz.

          Filmy: Moja córka też wielu nie ogląda. Np. żadnych głupawych seriali Disneya dla nastolatków. totalne dno i głupota w jednym. Nie chodzi o wątki miłosne ale o to jakie wartości te durnowate seriale promują: ciuchy, makijaż fryzura to byc albo nie być, głupie odzywki, totalny brak szacunku do rodziców i inne tym podobne wspaniałości.

          Naprawdę wierzysz że 14 latki mają w odwłoku swoją cielesność? O naiwności.
          Nie twierdzę że specjalnie będą szukać pornografii ale z całą pewnością zaczynają już czuć pierwsze potrzeby, pierwsze ekscytacje i można to albo zostawić żeby się rozwijało własnym torem albo pozwolić na to by było niezdrowo podsycane i totalnie zaburzane. Ja bym chciała dla mojego dziecka tego pierwszego zdecydowanie.
          Zresztą nie tylko o pornografię chodzi, moja córka właziła na blogi pisane przez 12-13 latki, mnie się włos jeżył jakie słownictwo, o czym te dzieciaki piszą - po co ona ma to czytać?

          U nas to nie jest tak: zabraniam Ci bo TAK. Nic nie jest tematem tabu. NIC. Jak zabraniamy to gadamy gadamy gadamy, tłumaczymy, dajemy dziesiątki przykładów. I szczerze mówiąc jakiegoś buntu nie widzę, wręcz przeciwnie, zaczynam widzieć u młodej bardzo fajne reakcje na shit jaki nam oferuje świat. I nie muszę szczególnie zabraniać głupawych seriali bo tv nie mamy, a z kompa korzysta pod nadzorem (ale to z powodów zupełnie innych - za dużo czasu i uwagi poświęcała, nie była w stanie ogarnąć tego sama tak żeby było po trochę wszystkiego, i nauki i komputera więc jej na razie po prostu pomagamy w tym żeby się nauczyła że wszystko można ale nie kosztem tego co najwazniejsze.
          • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 11:24
            nie.
            ostatnia rzeczą jaka pomysle o corce to, to ze jest aniolem.
            jest czlowiekiem.
            ma swoje pasje i zainteresowania. wiem dokladnie czym sie interesuje bo gadamy o tym czesto.
            ona mi sama pokazuje,mam dostep do jej fejsa.
            z racji sklerozy/roztrzepania mamy podobne hasła na poczte.
            uwierz mi na slowo ze nawet dziecko nie uczeszczajace co drugi dzien do kosciola moze posiadac mocny kregoslup moralny i miec zasady wpajane przez rodzicow.

            moje dziecko tez dobiera sobie znajomych, sama z wlasnej woli rezygnuje z towarzystwa ktore popala, popija i ma juz rozbudowaną potrzebe tworzenia związków. nie przeklina.

            wiem bo spedzamy razem duzo czasu. co prawda nie w kosciele ale razem.
            • hellulah Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 20.06.13, 10:29
              Dobrze napisane. I dobrze wychowujesz swoją córkę.
      • daszutka Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 09:36
        Nie potrafisz wytłumaczyć swojemu dziecku, że ludzie są rózni i mają rózne poglądy, nikoniecznie właściwe, więc idziesz na łatwiznę i zabraniasz jej kontaktu z kolezankami? Ciekawe w jaki sposób twoje dziecko, juz jako dorosły człowiek, będzie potrafiło dokonować właściwych wyborów? Najlepiej zamknąc oczy i udawać, że nie ma na swiecie ludzi myślących lub postepujących inaczej niż my. Ograniczasz swojemu dziecku horyzonty.
        • damajah Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 11:08
          Oczywiście że potrafię i tłumaczę. Przecież nie piszę że zabraniam kontaktu w jakimś wielkim stopniu. Więcej ma koleżanek innego wyznania lub niewierzących niż naszego wyznania. Taką koleżankę z którą faktycznie powiedziałam "słuchaj, nie chcę żebyś się z nią jakoś przyjaxniła bardzo" ma jedną. Wytłumaczyłam solidnie jakie mam powody i córka szczerze mówiąc zgodziła się ze mną i też to widzi.
          Akurat mam dziecko które swoje zdanie potrafi zachować, zwłaszcza w temacie wiary - powiedziałabym nawet że jest dumna ze tego że jest wierząca co wielokrotnie widzę i słyszę i dobrze, jest dzieckiem Bożym, ma powody do dumy smile (no to teraz mnie już uznacie za wariatkę, ale cóż jako chrześcijanka faktycznie nie jestem z tego świata) smile smile
          • szamanta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 13:20
            ... Więcej ma koleżanek innego wyznania lub niewierzących ni
            > ż naszego wyznania. ...""

            I ewidentnie staracie sie to ukrocac.Oficjalnie w pierwszym twoim poscie napisalas, ze córka ma kilka kolezanek ,z ktorymi sie nie moze spotykac spotykac, bo ukladacie tak codzienne wasze zycie, aby do tych spotkan NIE dochodzilo, z głownego powodu jak napisalas wy wierzący a rodzice i koleżanki - nie.I to jest u ciebie kluczowym powodem nie dopuszczania do tych spotkan- wasza wiara, tamtych kolezanek brak

            Wychodzi na to ,ze twoje dziecko zgóry przekresla osoby nie wierzące (tzn nie koniecznie ona sama z siebie, tylko wy do spotkan nie chcecie dopuszczac),nie moze z nimi sie kolegowac, bo taki masz pogląd. Robicie wszystko aby sie z niewierzącymi osobami nie spotykala,i aby do tych spotkan nie dochodzilo z dziecmi nie wierzącymi
            Damajah moze poszez horyzonty wyobrazni i może dojdziesz do wniosku kiedy tam,kiedys tam, że dziecko i jego rodzina ,ktora nie jest fanatycznie, ortodyksyjnie zaangazowana w żadną wiare, lub w zadnym stopniu nie jest religijna ,nie oznacza ze te roznicy i ich dzieci są zle,i trzeba trzymac wlasne dziecko zdala od nich,tak jak Ty to robisz..Nie prawda jest ze wszystkie mają siubzdziu w glowie,i tylko malowanie, chlopaki, i pociąg do pornografi wykazują.Calowitą bzdura jak przedstawilas sprawe.
            Tak to przedstawilas.Jawnie tutaj napisalas,,że brak wiary u córki kilku kolezanek przekresla jej kolezenstwo z nimi,to jest powodem ,aby do spotkan nie dochodzilo .Robicie co mozecie ,aby sie z niewierzacymi dziecmi spotykala, wasze prawo, ale wypadaloby wykazac wiekszą tolerancje na "odmiennosc" (odmienosc pisze w sensie wyznawanej wiary waszej -innych brak) ,a nie kombinowac by dziecko izolowac, separowac od tych niewierzących
            Z tego co autorka opisala, jej corka nie zachowuje sie nagannie,demoralizacyjnie, pruderyujnie, lecz związku z tym,że nie biorą akrywny udzial w wierze, rodzice kolezanki postapują tak samo jak Ty. Kolezanka nie wierząca czyli stawiają jasno sprawe, aby do spotkan dziewczyn nie dochodzilo.

            Mozliwe ,ze bedziesz sie wypierac ,zapierac to co napisalam, no ale czarno na bialym wyraznie widnieje ze twoj sprzeciw kolegowania sie z corki kolezankami,argumentując to tak jednoznacznie:cyt ..główne powody to własnie duża odmienność światopoglądowa w rodzinie - tzn. my wierzący a rodzice i koleżanki - nie.
            Wy caaacyy bo wierzący ,rodzice i kolezanki nie wierzący beeee
            Afiszowanie sie z wlasnym religijnym poglądem i czucie sie przez to lepszym ,do tego wpajanie taka postawe wlasnym dzieciom jest dosyc pogardliwe,w stosunku do tych ktorzy nie afiszują sie z zadną religią,mio ze sa porządnymi przyzwoitymi ludzmi
            Żalosna ideologia,bardzo umniejszająca obrazliwa
            • szamanta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 13:25
              popr..bezpruderyjnie***
      • jowita771 Damajah, mam pytanie 19.06.13, 10:56
        Czy gdyby Twoja córka miała koleżankę niewierzącą, ale "niegroźną", czyli żadnych amuletów, grzeczną, zainteresowaną nauką itp, to tez miałabyś problem z ich znajomością? Powiedzmy, że rodzice byliby ateistami i tak wychowywaliby swoje dziecko, pozwoliłabyś Twojej córce na przyjaźń z takim dzieckiem?
        • damajah Re: Damajah, mam pytanie 19.06.13, 11:17
          Jak już napisałam wyżej - nie mam z tym problemu, staram się ograniczać kontakty (nie zabraniać tylko raczej tak robić żeby nie bardzo dawać szansę na wielką przyjaźń) z dzieciakami które się beznadziejnie do rodziców odnoszą, które jakoś tam konkretnie dają mi powody żebym nie chciała wielkiej zażyłości mojej córki z nimi. Ale zdaję sobie sprawę że to do czasu - po prostu im dłużej będzie miała dobre wpływy tym lepiej. Ona była teraz na etapie buntu związanego z lenistwem totalnym oraz próbami pokazania jaka jest dorosła. Ma niektóre koleżanki które zachowują się tak że ja muszę się w jęzor gryźć żeby nie zapytać rodzica jak może nie reagować, jak może pozwalać zeby dziecko tak mówiło do niego itp. No i moja też zaczęła tekstami różnymi dawać - poszła np. na noc raz czy drugi do koleżanki, wróciła i trzeba było się przestawiać. No bo u koleżanki to mama sprząta w jej pokoju, to mama robi śniadanka pod nosek, a bo koleżanka to nie musi ćwiczyć na skrzypcach, a bo koleżanka pół dnia siedzi na kompie (czego efektem były głupawe zdjęcia również mojej córki wrzucone na czyjegoś fb)
          I o ile kwestia wiary jest dosyć ugruntowana i mojej młodej o tyle jest przecież jeszcze dzieciakiem i to w okresie wiekowym kiedy grupa ma na nią kolosalny wpływ, i próbuje uzyskać to co jej się wydaje że jest dobre czy fajne a widzi to u koleżanek. Tyle że to ani dobre ani fajne.
          Problem w tym że rodzice tych dzieci totlanie NIE WIDZĄ błędów, nie widzą złych zachowań, nie słyszą chamskich odzywek, nie zauważają ciężkich godzin w necie jakie spędzają ich dzieci. nie wszyscy ale wielu takich jest. I są przekonani że ich dzieci takie dobre spokojne i miłe...
          • anorektycznazdzira Re: Damajah, mam pytanie 19.06.13, 16:58
            Ale bardziej interesujące jest, jak się zapatrujesz dokładnie na kwestie wiary/niewiary, chodzenia/nie chodzenia do kościoła, noszenia/nie noszenia symboli piętnowanych przez KK.
            Powiedz o tym, mnie też to ciekawi.
            To, ze ograniczasz kontakty córki z dziećmi rozpuszczonymi, niegrzecznymi w kontaktach z innymi osobami, lekceważącymi zasady bezpieczeństwa (treści na fb, "kontakty" damsko-męskie), bez wartościowych zainteresowań (ciuchy TAK, skrzypce beee)- to nie jest żadne odkrycie ani specyfika rodziców mocno religijnych. Moja córka w glanach i koszulce metalowca, obwieszona co najmniej kontrowersyjnymi (dla Ciebie- jak sądzę) wisiorkami, wysłuchuje ode mnie dokładnie tych samych porad w tym zakresie, co Twoja. Dokładnie takich samych znajomości jak Ty swojej jej odradzam. Zresztą nie narzekam, widzę, że te zasady ma mocno wpojone i nie muszę właściwie wiele gadać: puste a bezczelne panienki sama eliminuje z grona znajomych.

            Ale do kościoła nie chodzi, przy mojej pełnej aprobacie nie podeszła do bierzmowania, nie akceptujemy m.in. kościelnych wytycznych co do wisiorków, jakie wolno na siebie zakładać, a także sporej gamy regulacji życia codziennego. Zgadzamy się co do idei z głównymi przesłaniami wiary, ale już szczegóły wdrażane przez KK nijak nam po drodze i nie ukrywamy tego. Córka jednak odnosi się z szacunkiem do innych osób, nie obrazi Cię z powodu religijności, nie napyskuje ani nie namówi Twojej na rundę po pubach w poszukiwaniu towaru.
            No i?
            CZY BRAK RELIGIJNOŚCI JEST PODSTAWĄ DO OGRANICZANIA KONTAKTÓW?
            Szczerze proszęsmile
      • ira_07 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 17:12
        nasze dziecko ma zupełnie inne priorytety przedstawiane
        > jako właściwe, nasze dziecko nie ma konta na fb ani na żadnym innym portalu (ni
        > ektóre z jej koleżanek nie tylko mają ale zamieszczają takie treści że dla mnie
        > to niedopuszczalne dla 12 latki i strasznie się dziwię że rodzice nie reagują)
        > Nasze dziecko nie robi np. tego co jedna z koleżanek która świata nie widzi po
        > za facetami i ciuchami (12 lat!) i ma zdecydowanie ZŁY wpływ na moją córkę mimo
        > że jej rodzice zapewne byliby BARDZO zdziwieni że my tej znajomości unikamy (m
        > iałam kilka akcji z tą dziewczynką - poza tym że w głowie tylko ciuchy, makijaż
        > i faceci to jeszcze roszczeniowa bardzo, po prostu niegrzeczna, wręcz chamska
        > czasem. Rodzice nie widzą kompletnie tego)

        A co to ma wspólnego z niewiarą? A jakby była wierząca a miała w głowie głównie ciuchy i makijaż to już lepiej? Co z wiarą ma wspólnego konto na fb? Węszę tu chyba jakiś wolny Kościół protestancki i niechęć do ludzi "ze świata", zgadłam?
        • ivaz Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 17:36
          A ja obstawiam neokatechumenat
          • ira_07 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 18:21
            A ja obstawiałam Kościół Wolnych Chrześcijan, Kościół Ewangelicznych Chrześcijan albo Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej. Albo przynajmniej podobne.
            • verdana Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 18:55
              A ja obstawiam wychowanie autorytarne - niezalezne od wiary czy niewiary. Najwazniejsze w takim wychowaniu jest, aby dziecko było posłuszne, słuchało poleceń, nie miało zadnych autorytetw poza rodzicami i nie kwestionowało tego, co mówią. Dziecko nie ma myśleć czy zastanawiać sie nad problemami, ma nie mieć żadnych dylematów moralnych - ma po prostu wierzyc w to,z ę rodzice mają zawsze rację.
              Efekty tego wychowania są dwa - albo uda sie wychować człowieka bez własnych poglądów, który powtarza poglądy autorytetu (niekoniecznie tego, którego chcieliby rodzice) - to ogromne niebezpieczeństwo, bo autorytetem może się stać święty, a moze guru sekty, czy mąż-przemowcowiec, albo dziecko zrozumie, ze rodzice są toksyczni i tyle się je bedzie widzieć.
              • bergamotka77 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 19.06.13, 23:41
                damajah
                mam dziecko w podobnym wieku, no rok mlodsze niech bedzie i wlos mi sie jezy na glowie jak bardzo ingerujesz we wszystko co robi twoje dziecko - az mnie intryguje jaka wiare wyznajesz - islam? Brak tv, komputera, selekcja towarzystwa, ingerencja w sposob ubierania, filmy, pewnie ksiazki tez i zainteresowania - czy corka dala Ci podstawy do takich obostrzen? Moj syn ma duzo wiecej wolnosci i nie daje mi to powodow do niepokoju. Czasem oglada tv, w tym seriale na Disney XD - lubi Fineasza i Ferba na przyklad. Z komputera tez korzysta, ma czerwony pasek na swiadectwie wiec w niczym mu nie przeszkadza fakt, ze gra w gry strategiczne, sportowe i historyczne, pisze sobie opowiadania, czyta. Dobiera sobie fajnych przyjaciol - dobrze uczacych sie, majacych fajne pasje i otwartych rodzicow, ktorych znam i lubie. Redaguja razem gazetke, robia milion rzeczy a ja nie odczuwam potrzeby kontroli o czym gadaja. My rozmawiamy o wszystkim - ostatnio pytal mnie o erekcje, odpowiadalam na ile znam temat wink Moze jest jeszcze za mlody na destrukcyjne wplywy, moze dziewczyny dorastaja szybciej? Moze twoja corka mearulles jest odbierana jako czlonkini subkultury? Moze eksperymentuje z czyms bo nie wierze ze tylko wzgledy religijne tu decyduja. Musialyby to byc niezle oszolomy.
                • szamanta Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 20.06.13, 00:26
                  damajah jest ortodoksyjną protestantką..Takie mają zalecenia ,aby takimi ścislymi metodami wychowywac własne dzieci, no ale chyba każda wiara (religia) ma skłonnosci do przesadyzmu w tym względzie.
      • mnb0 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 23.06.13, 07:47
        Rozumiem cie. Sama nie pozwalam corce zadawac sie z katoliczkami. Nie chce zeby ja, nawet niechcacy, indoktrynowaly i robily sieczke z mozgu. Po prostu staram sie chronic dziecko przed zlym wplywem innych.
    • rosapulchra-0 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 20.06.13, 05:40
      Naprawdę wierzysz, że to tylko z powodu butów czy bransoletki rodzice koleżanki twojej córki podjęli taką a nie inną decyzji w sprawie ich wzajemnych kontaktów?
      Te powody są na poziomie właśnie czternastolatek, więc jeśli naprawdę cię interesuje, co podyktowało rodzicami, to raczej ich o to spytaj. Z drugiej strony, to że nie gwałcicie czy nie morduje wcale nie musi was stawiać w oczach tych ludzi jako równorzędnych sobie i godnych ich znajomości.
      Ale upatrywanie przyczyny w takich drobiazgach uważam za, delikatnie mówiąc, naiwne.
      Jeśli jest prawdą to, jak potraktowała matka koleżanki twoją córkę, to w sumie, znając twoje wypowiedzi na forum, to nawet nie było potraktowanie z buta, a raczej prawdziwa troska o swoje dziecko, więc może nie upatruj przyczyny tam, gdzie jej nie ma.
      • mearuless Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 20.06.13, 09:45
        ech rosa, mialam nie odpisywac bo i po co... przeciez to nie jest twoje zdanie tylko odpowiedz na moje wczesniejsze odpowiedzi na twoje wątki.
        smieszne to i dziecinne, rozumiem ze juz zawsze bedziesz udzielala mi odpowiedzi nie na zasadzie tego co myslisz tylko jakby tu wtracic cos obrazliwego.

        nie, nie jest to naiwne. jest to prawdziwe.
        pomysl troszeczke czasami -gdyby byly inne powody, np. moje dziecko byłoby jakims oszolomem, szatanistką, albo mialo zly wplyw i probowalo naklaniac tamta dziewczynke do niecnych czynow nigdy bym nie założyła takiego wątku.

        po drugie, z mama rozmawialam na zebraniu jakos na poczatku roku. byla bardzo miła, mowila ze sie cieszy ze jej corka ma fajna kolezanke itd.

        pozniej wyszlo nieststy ze nie jestesmy zbyt religijni, ze Ola z innymi kolezankami swietowala w szkole halołin wink -p. dyr, pozwolila sie poprzebierac za czarownice, duchy, wiedzmy,wampiry...

        no i o ile moja ma te glany to juz np. taka P. [nastepna kol.] nie ma, i jest dla mnie najspokojniejszym dzieckiem na swiecie, w dodatku jest kolezenska, bardzo dobrze sie ucząca, troszke nawet niesmiala- niestety tez daleko jej do kosciola i tez ma szlaban na kontakty z ową dziewczynką po szkole.

        nie wyszlo ci tym razem, próbuj znowu, wymyśl coś, poszperaj.
        i nie doszukuj sie drugiego dna.
        • rosapulchra-0 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 22.06.13, 20:14
          mearuless napisała:

          > ech rosa, mialam nie odpisywac bo i po co... przeciez to nie jest twoje zdanie
          > tylko odpowiedz na moje wczesniejsze odpowiedzi na twoje wątki.
          > smieszne to i dziecinne, rozumiem ze juz zawsze bedziesz udzielala mi odpowiedz
          > i nie na zasadzie tego co myslisz tylko jakby tu wtracic cos obrazliwego.
          >
          No tak. Spodziewałam się właśnie takiej reakcji, najpierw mnie obrażasz i to wielokrotnie, a potem, mimo że z mojej strony cię nie obrażam, to już po tym, co sama potrafisz wobec mnie robić, uważasz, że ja zachowuję się tak samo. Sorry, ale to nie moje klimaty, ani tym bardziej mój poziom.

          > nie, nie jest to naiwne. jest to prawdziwe.
          > pomysl troszeczke czasami -gdyby byly inne powody, np. moje dziecko byłoby jaki
          > ms oszolomem, szatanistką, albo mialo zly wplyw i probowalo naklaniac tamta dzi
          > ewczynke do niecnych czynow nigdy bym nie założyła takiego wątku.
          A skąd wiesz, że nie jest? Tylko ty po prostu o tym nie masz zielonego pojęcia.
          Absolutnie nie zakładam, że masz dziecko złe i zdemoralizowane, a do tego sprowadzasz moją wypowiedź. Jesteś naiwna, jeśli sądzisz, że twoja opinia o twoim dziecku jest zgodna z tym, jaka naprawdę jest twoja córka.
          >
          > po drugie, z mama rozmawialam na zebraniu jakos na poczatku roku. byla bardzo
          > miła, mowila ze sie cieszy ze jej corka ma fajna kolezanke itd.
          >
          > pozniej wyszlo nieststy ze nie jestesmy zbyt religijni, ze Ola z innymi kolezan
          > kami swietowala w szkole halołin wink -p. dyr, pozwolila sie poprzebierac za czar
          > ownice, duchy, wiedzmy,wampiry...
          Nie dziwi mnie fakt, że przy pierwszym spotkaniu mama koleżanki była miła. Właśnie tak się zwykle dzieje.
          Ale jak wyszło? Czy ta matka coś ci w tym temacie powiedziała? Czy może raczej ty się domyślasz i tak interpretujesz jej zachowanie lub strzępki informacji, które doszły do ciebie w temacie tej rodziny?

          >
          > no i o ile moja ma te glany to juz np. taka P. [nastepna kol.] nie ma, i jest d
          > la mnie najspokojniejszym dzieckiem na swiecie, w dodatku jest kolezenska, bard
          > zo dobrze sie ucząca, troszke nawet niesmiala- niestety tez daleko jej do kosci
          > ola i tez ma szlaban na kontakty z ową dziewczynką po szkole.
          No tak - kolejna gałązka informacji, której nie sprawdziłaś, tylko wyciągnęłaś swoje jedynie słuszne wnioski.
          >
          > nie wyszlo ci tym razem, próbuj znowu, wymyśl coś, poszperaj.
          > i nie doszukuj sie drugiego dna.
          >
          >
          Raczej to ty jesteś specjalistką od takich zarzutów, a potem z tego powodu do obrażania swoich interlokutorów, więc poprzestańmy na tej wymianie zdań, bo widzę, że zupełnie do niczego nie prowadzi.
      • hellulah Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 20.06.13, 10:49
        Byś się zdziwiła, ale tak, ludzie z powodu czegoś kosmicznie głupiego potrafią bić pianę.

        Myśmy mieli nieco podobny przypadek. Napiszę oględnie smile ale postaram się go przybliżyć.

        Nasze dziecko znało się z dwoma dziewczynkami, powiedzmy Zosią i Marysią. Z obiema utrzymywało przyjazne, koleżeńskie kontakty. Sęk w tym, że Zosia - z wzajemnością - nie znosiła Marysi. Obie rywalizowały o względy naszego dziecka, które starało się zachować neutralność (kontaktowała się z obiema) oraz rozładowywać złe emocje.

        Na jakimś etapie "Zosia" zaczęła bardzo lgnąć do naszego dziecka, co zresztą nie do końca nam pasowało, bo była z niej osóbka powiedzmy w typie queen bee i niby "wyszlifowana", ale z takim jakimś nie do końca fajnym rysem (a choćby to tępienie i gnębienie "Marysi" i - o czym warto wspomnieć - jej wyraźna inicjatywa w konflikcie). Spotkania, telefony, wiadomo. No trudno. Szkoła życia.

        Sprawa się jednak sama rozwiązała smile

        Pewnego razu my, rodzice, podjęliśmy pewną decyzję dotyczącą zachowania neutralności. Rodzice "Zosi" oczekiwali, że w pewnej sytuacji nasze dziecko spędzi czas z ich pociechą, ale to oznaczało by w tamtej sytuacji wykluczenie "Marysi", z którą pewne kwestie (powiedzmy wyjazd na wycieczkę) były umówione już wcześniej i zaklepane. Uprzejmie o tym przypomnieliśmy, na zasadzie "w tej sytuacji dziewczynki musiałyby być we trzy (bo na pewno nie podmienimy jednej na drugą, zrywając ustalenia z tą pierwszą), a jak państwo zapewne wiecie, byłaby to sytuacja niekomfortowa tak dla Zosi, jak i Marysi, a wobec Marysi córka ma już wcześniejsze zobowiązania".

        Reakcja mamy "Zosi"? Zakaz spotykania się z naszym dzieckiem i naszą rodziną smile - ku mojej wielkiej uldze smile

        Nasze dziecko uśmiało się do łez i też odetchnęło - po prostu szeroko otworzyły się jej oczy i dotarło.

        Serio, ale dziewczynka z rodziny (baaaardzo wyznaniowej), w której matka uważa, że wszystko i wszyscy muszą się im podporządkowywać, nie jest wymarzoną kandydatką na Dianę Spencer smile tak więc dziękuję w duchu owej mamie za jej jakże rozsądny wybór smile
        • bergamotka77 Re: Nie wolno ci sie z nią kolegowac! 20.06.13, 11:11
          aha przypomnialam sobie, kiedys podobal mi sie bardzo pewien chlopak - mialam wlasnie z 14-15 lat i tata mi wspomnial w luznej rozmowie zebym sie z nim nie probowala spotykac bo "wciagnie mnie w narkotyki". Jak sie okazalo on, starszy dwa lata, eksperymentowal z trawka (moze czyms jeszcze?) i rzeczywiscie to byla jedyna ingerencja w moje zycie, choc raczej uczuciowe niz przyjazn. Oczywiscie z chlopakiem przezylam troche pozniej potajemny romans ale para na dluzej nie zostalismy. Kto wie, moze ziarnko niepewnosci zostalo zasiane przez rodzica (widzialam sie juz na dworcu z igla w zyle wink i troche mialam go za destrukcyjna osobowosc - mial potem probe samobojcza, ale nie z milosci do mnie chyba. Ale fajny byl, sni mi sie czasami wink Taki niepokorny wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka