Dodaj do ulubionych

Powiadam - poprawiło się

28.06.13, 17:55
Przeczytałam te straszne historyczne reportaże ze sprawy sznurówek, Barbary Seidler.
I uderzyła mnie ówczesna absolutna niemoc i niechęć instytucji do reakcji.
Myślę, że dziś by się to zdarzyć nie mogło! Jednak przez tych trzydzieści lat sporo się zmieniło w systemie ochrony dzieci.
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 18:16
      Ja tylko jednej rzeczy nie moge wyczytac a chcialabym wiedziec jak wyglada kwestia tzw. "criminal check" w polskich szkolach. U nas kazdy kto ma byc zatrudniony w jakiejkolwiek instytucji (nie tylko szkole) gdzie bedzie mial do czynienia z tzw. vulnerable public musi przejsc przez sprawdzenie przeszlosci na policji i otrzymac poswiadczenie, ze jest OK. Sa dwa stopnie takiego sprawdzania, do pracy z dziecmi bardziej detaliczny. I nawet jesli osoba otrzymala pardon, ten drugi stopien wykaze, ze wiezienie bylo. I taka osoba po prostu nie moglaby byc zatrudniona w szkole. Kto i jak sprawdza przeszlosc potencjalnych kandydatow na nauczycieli?
      • marianna72 Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 18:30
        Ja musialam przejsc podobne testy aby moc pracowac w prywatnym osrodku dla uzaleznionych ( ale majacy podpisany kontrakty z tutejszym nzf) Dostalam test skladajacy sie z 300 pytan , ktory mial wykryc ewentulane moje uprzedzenia (i nie tylko ) wink))) , ktore moglyby sie przelozyc na prace
        • marianna72 Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 18:32
          nie podobne testy ale specjalne testy
          • przystanek_tramwajowy Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 18:38
            W Polsce przeszłość pani nie mogła wyjść na jaw, bo kara uległa zatarciu i pani dostała świadectwo niekaralności. Paranoja, prawda? Mam nadzieję, że ten przypadek sprawi, że prawo zostanie zmienione i np. przestępstwa przeciw małoletnim nie będą ulegać zatarciu. Żeby żaden pedofil czy morderca nie mógł dostać pracy np. w szkole. Albo niech zrobią osobny rejestr osób skazanych za przestępstwa przeciw małoletnim. I wtedy osoba chcącą być opiekunką w żłobku musi dodatkowo uzyskać świadectwo, że nie figuruje w tym rejestrze.
            • morekac Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 20:11
              Pedofil nie dostanie.
      • olena.s Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 18:38
        Nie mam pojęcia, ale chętnie sama bym się dowiedziała.
      • joa66 Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 18:48
        bi scotii - a jak wprowadzano ten obowiązek (2001 r?), to było to poprzedzone jakąś aferą czy rząd sam z siebie wprowadził?

        otrzymala pardon

        Nie jestem pewna czy to jest to samo co zatarcie, nie jestem prawnikiem, ale moim zdaniem nie.

        • przystanek_tramwajowy Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 18:51
          Zatarcie oznacza, że w żadnych papierach nie ma już informacji o tym, że pani siedziała w więzieniu oraz za co. Po prostu uznaje się, że przestępstwa nigdy nie było i lata psychopata z czystą kartą.
          • joa66 Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 19:17
            Wiem co to jest zatarcie, tylko moim zdaniem pardon, o którym pisze biscotii, to jest ułaskawienie a nie zatarcie.

            I jestem ciekawa jak system zatarcia funkcjonuje w Kanadzie? Czy w ogóle jest odpowiednia legislacja i jak się nazywa.

            Ciekawa też jestem czy w rejestrze karnym w Polsce jest informacja o ułaskawieniach i jeżeli tak to jak długo.
            • soczek_bez_gazu Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 20:20
              Mi się wydaje że tu chodzi o expungement, pardon tu ułaskawienie i takie raczej zostaje w aktach. Nie wiem jak w Kanadzie, ale w USA (z grubsza, bo różne stany mają różne procedury) expungement nie następuje z urzędu, zarządza je(albo i nie) sąd na wniosek skazanego. Sąd bierze pod uwagę m.in ciężkośc dokonanego przestępstwa. Z tego co czytałam, skazanym za przęstępstwa na nieletnich bardzo ciężko, o ile w ogóle, jest uzyskać zatarcie wyroku.

              Coś tam kojarzę jak przez mgłę, że niektóre służby mogą dotrzeć do czyichś akt nawet po zatarciu, ale szczegółów nie pamiętam.
        • bi_scotti Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 23:10
          Pardon ma dwa znaczenia - jedno dokladnie takie jak wspominasz i drugie odnoszace sie do criminal record suspension (removal), tu przyklad uzycia w ogolnie-dostepnej info: www.servicecanada.gc.ca/eng/goc/pardons.shtml

          Prawde mowiac, nie znam historii wprowadzenia criminal check w boards of education - odkad tu jestem i pracuje (3 dekady and counting wink ), zawsze tak bylo. Kilkanascie (a moze juz i ze 20 lat temu) rozszerzono te wymagania o inne instytucje zajmujace sie jak wspomnialam vulnerable public (nie tylko dzieci ale i chorzy, uposledzeni dorosli, osoby nie znajace angielskiego lub francuskiego, staruszkowie etc.) po tym jak przypadkiem odkryto, ze jakis lifeguard pracujacy dla torontonskiej YMCA odsiedzial wyrok za molestowanie nieletnich. Jako ratownik nic nie zrobil ale poniewaz ten wyrok w przeszlosci mial, outcry byl ogromny i instytucje same z siebie zaczely sie domagac tzw. CRC (criminal record check) przy przyjmowaniu trenerow, instruktorow, opiekunow etc. Jesli chodzi o strone prawna to nie przypuszczam zeby to bylo gdziekolwiek zapisane jako wymaganie prawne, to jest po prostu wewnetrzny przepis HR w kazdej instytucji, bo to jest w ich oczywistym interesie - jesli nie dopilnuja, to narazaja sie na oskarzenia o zaniedbanie bezpieczenstwa a to zawsze kosztuje. Gra nie warta swieczki - lepiej domagac sie od potencjalnego pracownika papierka z policji, za ktorego wydanie zreszta ten potencjalny zatrudniony placi sam. Nie tylko zreszta zatrudniony, kazdy volunteer pracujacy z vulnerable public tez musi pokazac, ze jest "czysty". To ma sens.
          • bi_scotti Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 23:23
            Dodam jeszcze, ze raz otrzymawszy clearance, ze moje pracowac np. w szkole, co roku dostaje dokument z HR do podpisania, ze deklaruje niniejszym, ze w minionym roku zadnych przstepstw nie popelnilam i ze dalej moj rekord jest tak "czysty" jak byl na poczatku. Data i podpis.
            • joa66 Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 07:30

              Myślałam, że o to chodzi:

              www.hrmguide.net/canada/recruitment/background_checks.htm

              Poza tym:
              A pardon or a record suspension is evidence that the conviction should no longer reflect negatively on a person's character. In support of this statement, the CRA restricts access to records under federal jurisdiction and removes any disqualifications that would result from a conviction. With regards to employment, the CRA specifies that information about offences which have received a pardon or a record suspension shall not be sought in the employment applications of organizations under federal jurisdiction. In addition, the Canadian Human Rights Act forbids federal agencies and departments to discriminate against an individual who has received a pardon or a record suspension.



              Bi scotti - jesteś pewna, że szkoły mają dostęp i sprawdzają takie informacje? Na podstawie jakiego prawa? Może jednak wymagają zaświadczenia o niekaralności, tak jak u nas?

              Być może się mylę, ale podstawową różnicą jest to kiedy osoba karana ma prawo do zatarcia wyroku, w tym -czy wszystkie przestępstwa powinny się do tego kwalifikować.

              Nie da się tak prosto porównać prawnych systemów smile

              • bi_scotti Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 16:12
                Maja przez policje. To jest tak w skrocie: jesli np. chcesz by lifeguard w YMCA to sama idziesz na policje, placisz iles tam i przysylaja Ci do domu to, co nazywasz zaswiadczeniem o niekaralnosci, ktore pokazujesz pracodawcy. Ale jesli np. chcesz byc nauczycielem czy pracowac w wiezieniu albo w jakichs sluzbach specjalnych wink to instytucja sama z siebie musi wystapic do policji o Twoj clearance z dosc dokladnym wyszczegolnieniem jak dokladnie i daleko maja grzebac w Twojej przeszlosci. Ty nie dostajesz nic do reki, instytucja dostaje to, co chce i te info moga zawierac detale odnosnie przestepstw/kar, za ktore juz dostalas pardon. Dlatego zreszta np. pracownicy HR nawet w bardzo duzych instytucjach typu boards of edu. nie sa nigdy zunionizowani zeby nie bylo conflict of interest - zobowiazani sa do strict confidentiality, bo np. gdyby sie dowiedzieli, ze dostalas pardon ale kiedys bylas skazana i odsiedzialas kare za molestowanie dzieci to nie wolno im tego nikomu ujawnic ani nawet Tobie podac tego jako powodu, ze nie zostaniesz zatrudniona. Ot, takie fikolki legislacyjne smile Ale to dziala. Historie o np. nauczycielach, ktorzy cos tam przeskrobali w przeszlosci pojawiaja sie bardzo rzadko a jesli juz to najczesciej dotycza nauczycieli w szkolach prywatnych, w ktorych te standardy nie sa az tak strict. Tu jest zawsze "konflikt sumienia"/etyczny: jesli ktos odbyl kare, odpokutowal grzechy, dostal pardon czyli wszystko (niby) zniknelo z jego rekordu to jak mozna to wciaz uzyc przeciwko niemu (np. nie zatrudniajac go w szkole) i jak to pogodzic z potrzeba bezpieczenstwa dzieci/mlodziezy, ktore musi byc paramount? Prawa jednostki vs. prawa nieletnich ... hmmm ...
                • joa66 Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 18:55
                  With regards to employment, the CRA specifies that information about offences which have received a pardon or a record suspension shall not be sought in the employment applications of organizations under federal jurisdiction. In addition, the Canadian Human Rights Act forbids federal agencies and departments to discriminate against an individual who has received a pardon or a record suspension.

                  Ale to co piszesz nie zgadza się z informacjami, które zaliknkowałaś (cytat powyżej)
                  • bi_scotti Re: Powiadam - poprawiło się 30.06.13, 01:19
                    No bo zycie idzie sobie ... jak wspomnialam wczesniej, gdy sie bedziesz ubiegac o prace w szkole po otrzymaniu pardon i tej pracy nie otrzymasz, nikt Ci oficjalnie nie powie, ze wie choc on wie i Ty wiesz a on wiedziec nie powinien. Life. Podobnie zreszta jak ostatnio opisywana ciekawa sprawa urzednika panstwowego ubiegajacego sie o tzw. II stopien security check - facet w zyciu nie byl karany, niewinny jak lelija, urodzony, wyksztalcony w Kanadzie, w zyciu nie podrozowal poza Kanade i Stany ale ... hmmm ... pech chcial, ze wyznania muzulmanskiego. No i w czasie tego screening II stopnia okazalo sie ... uwaga, uwaga, ze kilka lat wczesniej uczesniczyl w urodzinach kolegi i razem grupa bawila sie w czyms co sie nazywa Paintball (nie wiem czy w PL popularne, tu opis w wiki: en.wikipedia.org/wiki/Paintball). I teraz , po tych kilku latach wyciagnieto to jako potencjalny trening (!!!), ktory ten facet mial niby odbyc w celach ... oczywiscie ... terrorystycznych. Kafka sie klania nisko do ziemi, eh. Oczywiscie zreszta tez nikt mu tego oficjalnie (!!!) nie powiedzial, dopiero jak ten check II stopnia nie byl cleared i facet zaczal szukac przyczyn, wynajal prawnika zeby szukac lepiej to w koncu ktos tam farbe puscil. Czysta paranoja, ktora w zyciu nie powinna miec miejsca ale ma. I tak samo z tym pardon w kontekscie prac w okreslonych sektorach - teoretycznie jesli jest pardon to pardon, wymazane, nie istnieje a praktyka sobie. Powtorze sie: life, eh ...
                    • bi_scotti Re: Powiadam - poprawiło się 30.06.13, 01:22
                      Aha, powinnam dodac, ze ta praktyka jest uzasadniana tymi niby "wyzszymi koniecznosciami" typu bezpieczenstwo dzieci czy bezpieczenstwo panstwa etc. Mozna pewnie podyskutowac nad etyczna strona uzasadnienia, szczegolnie w kontekscie konkretnych jednostek ...
                    • joa66 Re: Powiadam - poprawiło się 30.06.13, 09:32
                      A masz gdzieś linki do informacji, że szkoły trakcie 2 stopnia security checking mają dostęp do danych, które zostały usunięte z criminal record? I mogą odmówić pracy jeżeli ktoś miał cos na sumieniu?

                      Przykład, który dałaś jest nie na temat, bo rozumiem, że mężczyzna nie był nigdy karany za udział w urodzinach z paintballem, tylko ta informacja dotarła do ewentualnego przyszłego pracodawcy z innego źródła (zdjęcia na facebooku, znajomi, itd)
          • claudel6 Re: Powiadam - poprawiło się 12.07.13, 22:27
            ta Kanada... to tak brzmi jak raj.. smile tak sobie czasem czytam biscotti i żaluję, że to tak daleko smile
      • nangaparbat3 Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 00:37
        Kiedy jest sie przyjmowanym do pracy, trzeba przedstawić zaświadczenie o niekaralności. Więc ja przedstawilam w 1992 czy tam trzecim - i gotowe. Byc moze w razie gdybym zostala za cos skazana, zawiadomiono by pracodawcę. Nie wiem.
    • antyideal Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 18:51
      Nie jestem pewna czy tak bardzo sie zmienilo.
      Moze jest wiecej procedur na okolicznosc taką i siaką
      ale wszystko i tak zalezy od zaangazowania wykonawców tychze.
      A tego czasem brakuje.

      Z historii Oskara, nie tak dawnej:
      Odrapana kamienica w centrum Piotrkowa. Tam mieszkał chłopiec. 150 metrów dalej Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Kawałek dalej przychodnia, w której lekarka badała emocje Oskara.
      Chłopiec nie zginął na pustyni, ale nikt nic nie widział, nie słyszał, nie sprawdził, czy na ciele zalęknionego malca nie ma przypadkiem śladów przemocy.
      W ciągu półtora roku z "radosnego dziecka" - jak mówiła o nim Joanna Godecka, matka chrzestna - stał się "dziwnie spokojny" - to słowa pracownicy socjalnej. Dzieci same się tak nie zmieniają. To skutek cierpienia z rąk tych, którzy mieli się nim opiekować. Matka biła, bo "był niegrzeczny i pyskował", bo "ciągle wołał jeść". Jej konkubent złamał Oskarowi rączkę, bo "chciał zjeść zupę", bo na jego widok "siusiał w majtki". Bo był...
      - W każdym z takich przypadków nie musiało dojść do tragedii, gdyby zareagował ktokolwiek - sąsiad, pracownik opieki, matka - mówi Witold Błaszczyk, rzecznik piotrkowskiej prokuratury.

      lodz.naszemiasto.pl/archiwum/1146596,mial-zaledwie-cztery-latka-oskar-zostal-zakatowany-na,id,t.html
      • olena.s Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 19:30
        W przypadku Daniela przedszkole zrobiło obdukcję, zawiadomiło kuratorkę, a kuratorka nie zrobiła nic! Przedszkole zawiadomiło MO, a milicja - nic. O biciu Daniela wiedzieli współmieszkańcy akademika, i nie zrobili niczego...
        • hellulah Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 20:05
          Współmieszkańcy z akademika, jak zrozumiałam, uważali bicie za element wychowania, do którego to wychowania postronni nie powinni się mieszać. Dziecko przecież żyło i nie chorowało, a i owszem, nabrało ogłady (nie tak jak po pojawieniu się w akademiku, gdy do dorosłego powiedziało cyt. "spie...j").

          Oberwało mi się od znajomych prawicowców (nie tu), że w ogóle coś tam napomknęłam o zwolennikach klapsów w kontekście tych zdarzeń. A to przecież ten sam paradygmat kar cielesnych. Jeśli akceptujemy bicie, nawet klapsy, jako wartościową metodę wychowawczą, gdzie postawić granicę? jak zmierzyć poniżenie i ból dziecka? Przecież kara powinna być odczuwalna...

          Kuratorka - tu spekuluję tylko - zapewne nie chciała interweniować w przypadku rodziny inteligenckiej, pozornie niepatologicznej, uznała pobicie za jednorazowy wypadek, ot "wypadek przy pracy wychowawczej". Albo w ogóle była zajęta czymś innym, nie wiem, polowaniem na papier toaletowy czy schab, tumiwisizm przeważył.
    • joa66 Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 19:06
      Wiele się zmieniło na korzyśc nie tylko w Polsce, w wielu krajach postęp da się zauważyć w długiej perspketywie (np zakaz kar cielesnych w szkołach)

      I dobrze, bo z dobrze traktowanych dzieci zwykle wyrastają dorośli, którzy dobrze traktują innych.
      • bi_scotti Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 23:15
        joa66 napisała:

        > Wiele się zmieniło na korzyśc nie tylko w Polsce, w wielu krajach postęp da się
        > zauważyć w długiej perspketywie (np zakaz kar cielesnych w szkołach)
        >

        Nie w Albercie ... W paru stanach u sasiadow tez wciaz corporal punishment jest dopuszczalne. Aczkolwiek to sa juz w wiekszosci tylko zapisy prawne, na codzien nikt dzieci w szkole klapsem raczej nie karze.
    • redheadfreaq Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 19:25
      Myślę, że teraz już po pierwszej interwencji i obdukcji, dziecko trafiłoby w bezpieczne miejsce. A w przypadku, gdyby jednak do tragedii doszło, to Renata K. dostałaby wyrok nie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, ale za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i znęcanie. To z kolei oznacza, że dostałaby albo 25 lat, albo dożywocie.
    • atojaxxl Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 20:33
      Gdy rozgrywała się tragedia Daniela, miałam 28 lat i dwoje malutkich dzieci.
      Sprawę pamiętam doskonale, ponieważ przez jakiś czas mieliśmy z tego powodu ciche dni. Otóż podczas jakiegoś rodzinnego spotkania rozmowa zeszła na temat bestialskiego postępowania opiekunów dziecka. I mój teść, którego zawsze szanowałam, wypalił: "No widocznie zasłużył, skoro dostał, ja twojemu mężowi nieraz pasem przylałem aż mu d..a siniała i wyrósł na człowieka" !!!
      No i ja powiedziałam, co o tym myślę, że to znęcanie się, że bestialstwo, że nie powinien do dzieci się zbliżać. Cała rodzina męża obraziła się na mnie, bo jak mogę do starszego człowieka tak mówić ? Ojciec, ma prawo !!!
      Mąż stwierdził, że nie ma przecież do ojca pretensji, to o co mi chodzi?
      Teraz po ponad 30 latach rozmawiamy na ten temat ponownie i mąż przyznaje mi rację. Pamięta każde uderzenie, każda karę, każdy kawałek żwiru wgnieciony w kolana, gdy klęczał w kącie podwórka.
      Taka przemiana poglądów jest konieczna i dobrze, że do niej dochodzi również w majestacie prawa.

      • morekac Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 23:29
        Tak naprawdę nie wiem, czy aż tak się zmieniło:nad małym Danielem Pełką też się bestialsko znęcano.
    • triss_merigold6 Re: Powiadam - poprawiło się 28.06.13, 23:57
      Oczywiście, że się zmieniło, pediatrzy i wychowawczynie w żłobkach i przedszkolach są bardzo wyczuleni na nietypowe ślady/zmiany.
      Co do zatarcia skazania: istnieje w teorii i w 90% wypadków faktycznie delikwent jest traktowany jak osoba niekarana. W służbach mundurowych zatrudniony nie zostanie, bo mają dostęp do pełnych danych i sprawdzają je.
      • kamunyak Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 02:08
        Tak, zmieniło się. Wtedy nie było wyrzucanych niemowlat w reklamówkach, na śmietnikach, topionych w wiadrach z fekaliami, stawach oraz umieszczanych w zamrażalniku. I to wcale nie z powodu braku tych ostatnich, na przykład.
        To nieprawda, że wtedy nie reagowano. Tak samo, jak teraz. Dziś też są fatalnie działające MOPSY, chocby sprawa zabitych dzieci w rodzinie zastępczej, już zapomniałyście?
        Byc może, że wtedy w tej konkretnej sprawie, ktos nawalił, ale wcale nie mam poczucia, że teraz się polepszyło, absolutnie nie.
        • kura28 Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 06:52
          > Tak, zmieniło się. Wtedy nie było wyrzucanych niemowlat w reklamówkach, na śmie
          > tnikach, topionych w wiadrach z fekaliami, stawach oraz umieszczanych w zamraża
          > lniku.

          Raczysz żartować.

          • kamunyak Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 14:15
            > Raczysz żartować.

            Tak bardziej przez łzy.
            Wtedy byłam już dorosła a pamięć, póki co, mam dobrą.
            Po prostu wiem jak było, w przeciwieństwie do wielu tu, które wiedzę czerpią z drugiej ręki.
            Moim dwudziestoparoletnim dzieciom też wydaje się, że w latach 80-tych strach było wyjść na ulicę, bo do wszystkich strzelano. Taką to wiedze kładą do głów szkoły i wszechobecne media.
            • exina Re: Powiadam - poprawiło się 30.06.13, 02:04
              kamunyak napisała:


              > Moim dwudziestoparoletnim dzieciom też wydaje się, że w latach 80-tych strach b
              > yło wyjść na ulicę, bo do wszystkich strzelano. Taką to wiedze kładą do głów sz
              > koły i wszechobecne media.

              Żartujesz? Przecie te czasy, mimo kolejek, to były złote czasy dla zwykłego szarego człowkieka, który nie miał aspiracji wyjeżdzac za granice czy tworzyc sklepu ze "sznurówkami". Obecne pokolenie naszych dzieci byłoby zadowolone, ze mają pracę i kasę na przezycie i mieszkanie po 5 latach. Widać tzeba ich uczyc innego...
              • morekac Re: Powiadam - poprawiło się 30.06.13, 06:52
                mieszkanie po 5 latach.
                To mieszkanie po 5 latach to jakiś urban legend...
              • olena.s Re: Powiadam - poprawiło się 30.06.13, 09:22
                W latach osiemdziesiątych w Warszawie szacowano kolejkę do mieszkań (w kolejce można było stanąć po uzbieraniu w ratach 10 procent wartości mieszkania) na 20 lat.
            • kura28 Re: Powiadam - poprawiło się 12.07.13, 22:02
              O dzieciobójstwie wspominają już statuty z XIV w., a z dokumentów wynika, że od XVI do XVII w. w Warszawie i Lwowie dzieciobójczynie stanowiły 10–12 proc. skazanych, w Gdańsku zaś ich odsetek był jeszcze większy.

              Więcej pod adresem www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1543039,2,krotka-historia-rodziny.read#ixzz2YraXmIho
        • morekac Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 08:54
          W tamtej konkretnej sprawie alarmowało przedszkole - zrobiło dziecku obdukcję i zgłosiło sprawę kuratorce, która jednak olała sprawę. A chłopcu zaraz potem zmieniono przedszkole.
        • kiddy Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 10:16
          Powtórzę za poprzedniczką: raczysz żartować. Dzieciobójstwa, szczególnie noworodków, istniały od zarania dziejów, tylko albo były usankcjonowane, albo zamiatane pod dywan. "Kaśka kariatyda" się kłania, dosyć bliski czasowo nam przykład pewnej reakcji na zjawisko społeczne. Pamiętaj, że to nie jest tak, że teraz jest tak strasznie dużo różnych przestępstw. Są za to nośniki informacji o nich, powszechnie dostępne. Nihil novi, wszystko już było.
        • rhaenyra Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 10:43
          > Tak, zmieniło się. Wtedy nie było wyrzucanych niemowlat w reklamówkach, na śmie
          > tnikach, topionych w wiadrach z fekaliami, stawach oraz umieszczanych w zamraża
          > lniku.
          chyba sobie jaja robisz
          • gazeta_mi_placi Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 12:36
            Częściowo nie robi sobie jaj, reklamówek wtedy nie było, zaś zamrażalniki mieli stosunkowo nieliczni.
        • lola211 Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 12:32
          Przede wszystkim to woówczas media nie naglasnialy wielu spraw.Dlatego wydaje ci sie, ze nie ma roznicy.
          • kamunyak Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 14:42
            > Przede wszystkim to woówczas media nie naglasnialy wielu spraw.Dlatego wydaje c
            > i sie, ze nie ma roznicy.

            Tak się akurat składa, że ja (już wtedy) w tych mediach pracowałam i o wielu "nienagłaśnianych sprawach" wiedziałm. Jednak o takich nie.
            Miałam za to koleżankę, która zrobiła sobie chyba z 5 skrobanek. Dlatego skłaniam się raczej ku twierdzeniu, że dzieci mieli ci, którzy chcieli a "wpadki" kończyły się na sali zabiegowej. Lub z receptą w ręku na tabletkę wczesnoporonną.
            Nie chcę dyskutować, czy lepiej jest pozbyc się zygoty, czy urodzić niechciane dziecko bo to nie o tym.
            Ale bedę się upierała, że wtedy takich spraw było zdecydowanie mniej, raczej pojedyńcze.
            • rhaenyra Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 15:23
              moze zamiast kierowac sie tym co do ciebie osobiscie docieralo w ktoryms tam roku
              zobacz sobie ilosc skazan z art 149 w kolejnych latach np od poczatku lat 70 poczynajac a na roku 2013 konczac
            • morekac Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 15:39
              Lub z receptą w ręku na tabletkę wczesnoporonną.

              Nie sądzę...
    • lola211 Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 07:56
      Bo to sie zmienia ustawicznie.
      Z opowiadan mojej mamy wiem co sie dzialo w latach 60 -tych.Bicie dzieci bylo na porzadku dziennym i nikt sie temu nie dziwił.Mama wychowywala sie na wsi.Do dzis pamieta jak jej kolezanka straciła oko.Bo matka bila ja batem z supłami i ten supeł jej to oko wybił.Konsekwencji zadnych ta durna baba nie poniosla.
      W latach 80 tych juz było lepiej, bardziej cywilizowanie,ale ciagle przyzwolenie na kary cielesne było.
      Dzis w porównaniu do tamtych czasow jest lepiej, ale duzo jeszcze zostalo do zrobienia w tym temacie.
    • kamunyak Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 15:03
      >"Kaśka kariatyda" się kłania, dosyć bliski czasowo nam przykład pewnej reakcji na zjawisko społeczne.

      >Częściowo nie robi sobie jaj, reklamówek wtedy nie było, zaś zamrażalniki mieli stosunkowo nieliczni.


      Ogólnie odpowiadam:
      a to bardzo przepraszam. Myślałam, że o innych czasach piszemy bo aż tak stara to ja nie jestem.
      Pamiętam czasy kiedy w każdym domu lodówka z zamarażalnikiem była normą a za to panny służące to raczej był ewenement.
      Czyli ja to raczej o latach 70-80-90 tych ubiegłego wieku. I wojna, i wcześniej, to nie moja bajka.
      • majenkir Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 19:16
        Lata 70-te, wies w centrum Polski

        Kobieta urodzila, jakis czas miala dziecko, ktore potem zniknelo. Ludzie troche gadali, a potem ucichlo....
    • szamanta Re: Powiadam - poprawiło się 29.06.13, 15:54
      system ochorny dzieci zmienil sie w pl? sucha litera prawa
      Nie wiem czy pamietacie afere sprzed 2 lat jak ojciec Szymonka wrzucil do neta nagrania kiedy to matka zneca sie nad dzieckiem doslownie psychicznie,emocjonalnie wyzywajac od najgorszych,wyklinając,terroryzuijąc, a takze lala go na okraglo,o byle co, i to nie byl incydentalny klaps ale pas szedl w ruch, i co? dym byl, cala Polska wrzala, a dziecko jak mieszkalo zmatką ,tak do tej pory mieszka
      Ostanio nawet reportaz zrobili o tym by sprawdzic co sie dzieje z dzieckiem, nadal było i jest przy matce ktora pieklo urządzała. Tyle burzy wokol ustawy antyklapsowej a na takie ewidentnie znecanie sie nad dzieckiem pl prawo bylo i jest bierne , co do tak podlego ,wrecz przemocowego traktowania chlopczyka.Kobieta jest zaburzona emocjonalnie,lecz dziecko do tej pory wychowuje w swoim domu
      Owszem ludzie reaguja, co raz wiecej mają wrazliwosci na krzywde ,lecz wg mnie prawne instytucje do reakcji konkretnych sie nie poczuwają, i szybko rączki umywają
      • woi.mi Re: Powiadam - poprawiło się 30.06.13, 15:06
        A ta rodzina zastępcza z Pomorza, która zabiła dzieci?
        To samo w dzisiejszych czasach. Nikt o tym nie wiedział, że bili dzieci, stwierdzono, że chłopiec spadł ze schodów. Dopiero po śmierci drugiego dziecka bliżej się rodzinie przyjrzeli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka