leokadiaxx
04.07.13, 14:58
Czy tylko ja tak mam że okres wakacyjny to dla mnie wiecej stresu niż poza sezonem urlopowym?
Niby wolne dni, łądna pogoda, wyjazdy wszystko to sprzyja odpoczynkowi a ja ciągle na spince.
Bo musze organizowac czas pod podrzucane i zwierzeta,kwiatki i klucze, zawsze jakies animozje z babciami teciową czy matką, bo jedna chce wziac dziecko na wakacje i druga chce i trzeba dorac terminy a jak juz wezmą to zawsze jest jakis problem, jak nie chcesz by dziecko jechalo do babci to ta sie obraza. Koniec konców dziecko na wakacjach a ja i tak zawsze mam na glowie stres i problemy i telefony.Dochodzi jeszcze kwestia mojego i meza wypoczynku, gdy chcemy gdzies wyjechac musimy zgrac terminy, musimy zorganizowac opieke zwierzeciu,wszystko to zorganizowac, zmiescic sie w jakiejs sumie pieniędzy przy czym zazwyczj idzie nam,wiecej pieniedzy nie wiadomo gdzie. I moglabym tak wyliczac jeszcze dlugo ... u mnie wakacje co roku to wiecej zawracania głowy niz luzu i wypoczynku,czy ja jestem dziwna ?Macie stresy w wakacje?