gazeta_mi_placi
08.07.13, 11:13
Proszę mi powiedzieć czemu tak trzęsiecie się nad niejadkami, które nie zjedzą niczego poza kilkoma konkretnymi daniami i na paluszkach im to przygotowujecie zamiast jak psa przegłodzić?
Nie rozumiem jak można tak dać sobą rządzić. Nie chcesz tego a tego dania obiadowego bo tolerujesz tylko 5 dań na krzyż i to o określonej konsystencji (jak pisała jedna e-matka ryż i sos koniecznie osobno bo inaczej nie tknie) to nie żresz Kochany/a albo zjesz chleb z masłem i jabłko. Na trzeci, maksymalnie piąty dzień przejdą Ci fanaberie.
Matki potem zaharowane bo dla czteroosobowej rodziny na obiad muszą robić sześć różnych dań aby każdemu dogodzić, muszą targać weki nawet na wakacje.
Nie rozumiem tego.