Dodaj do ulubionych

Mój mąż wymiata :)

20.07.13, 16:13
Czyli pochwalmy Naszych mężówsmile

Wczoraj mieliśmy 10 rocznicę ślubu. Wiedziałam , że o 21 mam być gotowa i pięknie wyglądać.Zostałam poinformowana ,że na prezent nie mam co liczyć bo dopiero jutro będzie(wiedziałam , że telefon). Ok mówię(choć zawiedziona).
Pojechaliśmy do pięknej restauracji , pełnej ludzi roześmianych i kulturalnych . Zaprowadzono nas do zarezerwowanego stolika . Zamówiliśmy drinki i rozmawialiśmy o wszystkim i niczym.W pewnym momencie podchodzi kelner ( super byli poubierani w niebieskich skinny fit dżinsach czarnych koszulkach i kamizelkach ) przystojny , młody - stawiając na stoliku zwiniętą paczuszkę oznajmia , że dziś jest konkurs i jeśli zgadnę co to jest to wygrywam . Myślę sobie pewnie co rusz takie konkursy robią i chodzą od stolika do stolika , mówię mogę dotknąć ? Tak , proszę -może jakiś telefon lub aparat, mówię ? Bo tak jakbym pudełko wyczuła . Chłopak uśmiechnął się i mówi , może i tak odsłaniając pięknie opakowany prezent WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO .Olśniło mnie zamarłam , poczułam się BOSKO. Wtedy zrozumiałam co jest grane i byłam najszczęśliwsza na świecie MÓJ MĄŻ WYMIATA jest najlepszy! Jak on to zorganizował jak wytrzymał , jak mnie podstępnie podszedł ,że nie skojarzyłam ?

Chłopak dostał dobry napiwek , zadbałam o to .

Dobra wiem może brzmi banalnie ale pochwalcie swoich mężów i czekam na przebicie i nie to , że kiedyś dawno temu raczej co miłego zrobili dla Was ostatnio , a może odwrotnie Wy dla nich?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:16
      Eeee....
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:29
        Co ma znaczyć Eeee nie liczy się , tak ?
      • rosapulchra-0 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:00
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Eeee....

        Gazeciarz, a może ty się pochwalisz swoim mężem, co? Całkiem niedawno się chwaliłeś, że go posiadasz, więc jak to tam u ciebie jest, co?
        • cherry.coke Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:07
          rosapulchra-0 napisała:

          > Gazeciarz, a może ty się pochwalisz swoim mężem, co? Całkiem niedawno się chwal
          > iłeś, że go posiadasz, więc jak to tam u ciebie jest, co?

          Nieozliwe, w Polsce nielegalne, a gazeciarz gardzi emigracja?
          • rosapulchra-0 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 19:08
            Jednak nie zmienia to faktu, że się chwalił posiadaniem męża wink
            Np. tu:
            Mój mąż jak nie może znaleźć rano czystych skarpetek.
            lub tu:
            Też nie wiem czego się spodziewałaś, co do zagranicy, w pewnym sklepie za ową mityczną zagranicą mąż przepuścił faceta z jednym produktem (on sam miał więcej zakupów) facet do kasjera (który był chyba jakimś jego kumplem bo wcześniej też rozmawiali), że mój mąż chyba nie jest stąd bo tu nie ma zwyczaju przepuszczania w kolejce.
            albo tu:
            Mój mąż nie ogląda brzydkich filmów, w każdym razie nie w domu.
    • rhaenyra Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:19
      wyrzucenie cmy sie liczy ?tongue_out
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:19
        Muszę przeczytać tamten wąteksmile
      • sylki Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:26
        liczy, w końcu obronił cię przed strasznym zwierzem własną piersią big_grin
        • przystanek_tramwajowy Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:37
          Mąż od ćmy wymiata. Stolik w knajpie to każdy pętak w krótkich majtkach potrafi zamówić, ale ćmę przegonić to tylko prawdziwy rycerz na białym koniu. big_grin

          -----
          http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
          • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:43
            Toż nie chodzi o stolik ale jak "oszukać żonę , że prezentu nie będzie " !
            • przystanek_tramwajowy Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:45
              Tym bym się już wcale nie chwaliła, bo to jakiś kompletny idiotyzm. Zrobić komuś przykrość, żeby potem się bardziej cieszył?
              • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:08
                Jaki idiotyzm (lubisz dostawać prezenty wcześniej , czy jak?) ewentualnie mógł się spóźnić ale wiesz na Samsunga Galaxy Note 2 można czekać i rok , dlatego moja radość była niesamowita bo w końcu zawitał w moich rączkach a nawet kilka godzin robiło różnicę .

                Co do męża calineczki , chwała mu naprawdę , mój tylko krzyknę wstaje z najgłębszego snu smile
                • podkocem Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 08:19
                  Miałam samsunga galaxy Ace - niemożliwe beznadziejny telefon. Jeśli ten nowy jest równie świetny, to nie chcę Cię martwić, ale nie masz powodów do radości... poza tym we wrzesniu wypuszczają galaxy note 3 i ten Twój będzie już starym gratem tongue_out
                  • misiowamama-2 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 09:26
                    podkocem napisała:

                    > Miałam samsunga galaxy Ace - niemożliwe beznadziejny telefon. <

                    ależ ty złośliwiec jesteś tongue_out
                  • run_away83 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 09:39
                    Podkocem... nie pisz o rzeczach na ktorych się nie znasz tongue_out porównałaś taniutkiego smartfona z tzw ekonomicznej półki z najbardziej wypasionym modelem tego producenta tongue_out To tak jakbyś komuś współczuła nowego mercedesa klasy S bo miałaś kiedyś smarta i był ciasny i plastikowy big_grin
                  • landora Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 12:13
                    Tak to napisałaś, że choć to nie mój mąż i nie mój prezent, to aż mi się zrobiło przykro w imieniu Kalipso.
                    Nawet gdyby to była prawda (a nie jest, Samsung Galaxy Note to naprawdę fajny telefon), to pewnych rzeczy po prostu się nie mówi. Bo i po co? Przecież to nie Ty będziesz używać tego "beznadziejnego telefonu", prawda? Ważne, że obdarowana się cieszy.
                  • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 12:54
                    podkocem napisała:

                    > Miałam samsunga galaxy Ace - niemożliwe beznadziejny telefon.

                    Może nie umiałaś się obsłużyć , bo z tego co widzę to na telefonach zupełnie się nie znasz.

                    we wrzesniu wypuszczają galaxy note 3 i ten Twój będzie już starym gra
                    > tem tongue_out

                    Gratem długo nie będzie . Nic więcej zresztą nie potrzebuję , 2 w zupełności mi wystarcza , zresztą zmiany są niewielkie i bez znaczenia dla mnie.

                    A i dodam jeszcze - szkoda , że taka pyskata nie jesteś tam gdzie trzeba.
                  • edelstein Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 23:39

                    Buhahahahaahahahahaa
                    Co jest,twoj maz ci zadnych prezentow nie robi,ze cudzy Telefon stanal ci jak osc w gardle?
                    W jednym masz racje,technika idzie do przodu dlatego porywnywanie starego ace do najnowszego moze jest zwyczajnie durne.

                    GazetaMiPlaci: dziadek jeszcze dycha i moze zmienic zapis na swoja corke jak dowie sie,ze wnuczka chce wyrzucic matke z mieszkania.
                    mytka82:Nie ma takiej opcji,dziadek w stanie agonalnym.
                    GazetaMiPlaci:No to chwala Bogubig_grin
                    Wniosek:Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach!
              • aneta-skarpeta Re: Mój mąż wymiata :) 23.07.13, 15:51
                a ja lubie takie niespodzianki
                dowiaduje sie, ze telefon dopiro jutro- no ok, dorosła jestem, wytrzymam

                a tu bach

                bardzo miłe wg mnie
        • totorotot Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:48
          własną
          piersią big_grin

          Chyba raczej własną packą
          • rhaenyra Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 08:35
            nie packa
            wlasnymi recami
            cma zostala wywalona nieumarlatongue_out
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:44
        Przeczytałam ale nie mogę się wczuć bo dla mnie ćma to jak mucha czy komar czyli nic strasznego !

        Ale rozumiem , że dla ciebie to ważne smile
        • przystanek_tramwajowy Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 16:50
          kkalipso napisała:

          > Przeczytałam ale nie mogę się wczuć bo dla mnie ćma to jak mucha czy komar czyl
          > i nic strasznego !
          >
          > Ale rozumiem , że dla ciebie to ważne smile

          Zazdrościsz jej i tyle big_grin
          • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:08
            Tak Tak Zazdroszczę !
      • misiowamama-2 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 09:25
        rhaenyra napisała:

        > wyrzucenie cmy sie liczy ?tongue_out<

        Hahaha big_grin big_grin
        liczy, liczy ;-P
    • drosetka Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:01
      heeh mój ostatnio na urodziny- zamiast standardowo czerwonej rózy na długim badylu kupił kwiatka w doniczcebig_grin wszedł z usmiechem zadowolenia z siebie krzycząc od progu wszystkiego najlepszegobig_grin widok bezcenny!.
      • sonix73 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:23
        a moj maz przytargal dzis do domu suma-158cm. no i kto wymiata?!
        • butch_cassidy Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:30
          Mój czyta w myślach wink Bez absolutnie żadnej podpowiedzi kupił mi kolczyki, o których marzyłam, ale nikomu o tym nie mówiłam. Jak mi było smuto, gdy znikły ze sklepu... big_grin A jak mi było wesoło, kiedy odpakowałam prezent!

          I fajny wątek - taka przeciwwaga do wieszania psów na panach wink
    • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:32
      Wymiata poważnie , aczkolwiek nie sądzę , że go łowił z myślą o Tobie smile
      • sonix73 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:35
        z mysla o mnie mial byc sandacz. na suma nie liczylam...
        • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:41
          Ok wymiata !

          Daj fotkę tego potwora smile
    • miramae Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:37
      Fajny pomysłsmile.
      • wilowka Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 17:55
        Fajnie smile

        Ze trzy dni temu jęknęłam że zjadłabym torcik kajmakowy (dostępny tylko w jednej cukierni w mieście) jęknęłam i zapomniałam. Wczoraj przyjechał do mojej pracy w ciągu dnia (20 km w jedną stronę) z torcikiem właśnie smile Przyjechał, wręczył torcik, wypił szklankę wody i pojechał smile
        • damakama Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:11
          Dzisiaj przeglądałam stronę pewnego sklepu sportowego - spodobały mi się buty,, potrzebuje na nasz wyjazd wakacyjny. Stwierdził - jedziemy! 45km w jedną stronę! Na miejscu okazało się, że z mojego rozmiaru jest jeden but - ten od pary się zgubił! Przeszukał z paniami ze sklepu magazyn i skrzynie ze zdekompletowanymi butami i ZNALAZŁ! Dodam, że jest pomiędzy dwoma dyżurami - z jednego zszedł o 10, na drugi wchodzi o 20. Może to mało romantyczne, ale jego romantyzm jest właśnie taki "praktyczny" smile Kocham tego mojego faceta!
          • misterni Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:34
            O, praktyczny romantyzm, który świadczy o trosce smile.
            Bardzo to lubię u mojego męża. Teraz jak widujemy się weekendowo, to jeszcze bardziej widać - zaopatruje nas wtedy we wszystkie cięższe zakupy, narąbie i naznosi drewna do kominka, poodkręca krany jeśli jest taka potrzeba, ponaprawia co się tam zepsuło, poprzycina róże i powyrywa chwasty - tak żebym miała jak najmniej roboty w domu i ogrodzie jak on na wyjeździe. smile.
            A w tygodniu jak rozmawiamy na skypie i mówię np, że muszę kończyć, bo np trawnik czeka na skoszenie, odpowiada że on sam skosi, jak przyjedzie, a ja mam odpoczywać wink
            Ja oczywiście idę kosić, bo w sumie lubię to robić, ale liczy się gotowość wink
            Poza tym ma świętą cierpliwość do mnie i do córek - jak jedziemy gdzieś na jakieś zakupy ciuchowe i butowe, to nigdy nie popędza i nawet się nie skrzywi, choćby trwało to nawet pół dnia. wink
        • paliwodaj Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:14
          >pełnej ludzi roześmianych i kulturalnych
          rozesmianych to widac, ale kulturalnych...tak latwo to widac?, no pewnie wina z butelki nie pili ale to jeszcze o niczym nie swiadczy..
          Fajnie ze sie rozumiecie i ze ciesza cie pomysly meza, ale z boku na wymiatanie to nie wyglada...
          • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:29
            Nie wiem o co ci chodzi ?

            Akurat na to miejsce w knajpie czeka się kilka tygodni , pomijając to co znaczy " na wymiatanie
            > to nie wyglada..."

            Większość moich znajomych nawet do kina razem nie chodzi , zapomina o urodzinach i imieninach jak nawet coś wspominamy to się śmieją z nas , że jeszcze celebrujemy .Bo dla nich to nudne i co by niby mieli ze sobą razem robić ?!

            Tylko jak już muszą i kończy się na tym ,że ona z kobietami w kuchni on na balkonie fajki palisad

            • kropkacom Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:08
              Wiesz, dla mnie taka celebra to też tak średnio big_grin Co nie znaczy, ze nie lubię z mężem tylko i jedynie, spędzać czasu. No mało tego czasu tylko dla siebie mamy i dlatego mam gdzieś rocznice. Miło i romantycznie ma być codziennie.
              • aneta-skarpeta Re: Mój mąż wymiata :) 23.07.13, 16:00
                powiem szczerze, że nie kumam po co jej dogryzacie
                chlop sie postarał, cos wymyslił- niespodzianka z telefonem- jej się strasznie podobało
                widać że im na sobie zależy, kochają się i swietnie się bawili, a kallipso czuje się dopieszczona

                mnie rozczulił strasznie mój mąż, gdy w naszą rocznicę wracał (rowerem- 25km w jedna stronę) z pracy, ja tez wracałam i go przyuważyłam, ze z plecaka wystaje ogromny bukiet zawinięty w papier

                i mnie ten widok strasznie rozczulił- bo on tak uroczo wygladał z tymi kwiatami, na tym rowerze, taki spocony i wymiędolony

                choc mam świadomość, że inni robią dużo bardziej spektakularne rzeczysmile
                ale że to było jednorazowe, to było też wyjątkowe i miłe do wspominania " bo przez przypadek" wydała sie jego niespodzianka- bo ja na smierć zapomniałam o rocznicy- nawet przez sekundę myślałam, że mi bez okazji kupiłsmile
          • misterni Macie jakąś satysfakcję z deprecjonowania 20.07.13, 18:37
            czyjejś radości? Dla Kalipso jej mąż wymiata i to jest najważniejsze.
            • marychna31 to zależy pewnie od interpretacji kolokwializmu "w 21.07.13, 07:41
              "wymiata"

              wymiata = jest fajny - pewnie nikogo nie poruszy

              wymiata = jest najlepszy (w podtekscie wszyscy inni gorsi) w kontekscie opisanej niespodzianki brzmi faktycznie tak, ze trudno się powstrzymać ze studzeniem.
              • misterni Re: to zależy pewnie od interpretacji kolokwializ 21.07.13, 10:53
                Mi nietrudno. smile
                Ja to interpretuje tak, że dla Kkalipso wymiata.

                P.S.
                Marychana, Ty zołzunia jesteś tongue_out
                • marychna31 Re: to zależy pewnie od interpretacji kolokwializ 21.07.13, 15:27

                  > Mi nietrudno. smile

                  bo ty anioł jesteś smile

                  > P.S.
                  > Marychana, Ty zołzunia jesteś tongue_out

                  oczywiście, dokładnie w przeciwieństwie do powyżej wpisanejsmile
                  • misterni Re: to zależy pewnie od interpretacji kolokwializ 21.07.13, 18:50
                    Kpisz sobie z Minsterini? wink
            • misiowamama-2 kkalipso... Wszystkiego najlepszego :-) 21.07.13, 09:33
              misterni napisała:

              > czyjejś radości? Dla Kalipso jej mąż wymiata i to jest najważniejsze. <

              Dokładnie. Najważniejsze że jej to odpowiada i czuje się wyjątkowo.
              Przy okazji, Gratulacje kkalipso i wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy, bo chyba jeszcze nikt nie złożył życzeń
          • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:42
            paliwodaj napisała:

            ale z boku na wymiatanie
            > to nie wyglada...

            A zapomniałam zapytać. Jak to wygląda Twoim zdaniem , może czegoś się dowiem , bo mnie zaciekawiłaś , a dużo mam czasu bo mąż w pracysad

            • jak.z.nut Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:30
              Nie przejmuj się Kkalipso, niektóre baby po prostu muszą walnąć bo się udusząwink
              Mój mnie rozpieszcza i chyba to lubi, ostatnio z przyjaciółką przeglądałyśmy katalog ze sprzętem jeździeckim i na stronie z ekwipunkiem jeźdźca piszczałyśmy, że z tych stron chciałybyśmy wszystkowink) i dostałam parę dni później. Musiałam to odkupić jazdą z chłopem w teren a z nim wyprawy są jak dla mnie za hardcorowewink
          • aneta-skarpeta Re: Mój mąż wymiata :) 23.07.13, 15:55
            słuchaj - po knajpie nie lataja puste butelki po piwie, to znaczy, że kulturalnitongue_out
        • jematkajakichmalo Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:47
          Co do watku wilowki: moj wymiata jeszcze bardziej slodyczowo wink

          Cukiernia (oczywiscie jedny w swoim rodzaju) w ktorej zawsze kupuje slodycze wg mnie jest tylko jedna w miescie... Miasto ma jedyne 20 milionow mieszkancow i przedarcie sie do tej cukierni z ktoregokolwiek konca miasta zajmuje ok 1,5-2 h (w jedna strone!!). My mieszkamy jakies 120 km od tego miasta i jak maz jedzie tam cos pozalatwiac to zawsze "podjedzie" jeszcze do tej cukierni smile

          Poza tym to nie moge powiedziec glosno co mi sie podoba, albo zebym cos chciala ale nie bylo itp. bo na bank za dni kilka bede to miala (nawet jak stwierdze tylko: widzialam fajne cos tam...)
          • wilowka Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 11:13
            No to fajnie smile Oczywiście uważam, że mój jest bardziej mojszy w wymiataniu, ale w sumie to przecież właśnie o to chodzi wink O torciku napisałam, bo mi sie tak skojarzyło- akurat go dostałam, zaś w innych dziedzinach wymiata na równi (nie tylko w kupowaniu wink) dużo cenniejsze jest dla mnie odwożenie, przywożenie, odbieranie zawożenie rzeczy i mnie z różnych miejsc wink ale się rozpisywać nie będę, wystarczy że sama wiem.


            Teraz się mocno zastanawiam, czy w wątku

            "Jestem żoną, która wymiata" mogłabym równie dużo o sobie napisać? Hmmm? wink
            • jematkajakichmalo Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 13:49
              No ja bym tam mogla... wink
              W ogoe wszystkie ematki to wymiatajace zony wink to chyba oczywiste!
    • gazdzinazdaleka Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:15
      Masz supermęża, który po 10 latach małżeństwa wciąż chce Ci sprawiać przyjemność. To bardzo cenne smile Dbaj o niego wink
    • misterni Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:19
      Przede wszystkim gratulacje smile. Na telefon uważaj, bo w tych samsungach łatwo matrycę załatwić. Jak nie masz solidnego pokrowca do niego, to czym prędzej kup.
      A mój mąż ma taką fajną cechę, że lubi spełniać moje marzenia. Czasem mu o czymś mówię, w danym momencie wydaje się, że przejdzie to bez echa, ale ja wiem, że on już myśli, jak to moje marzenie spełnić. I spełnia prędzej czy później.
      Teraz sobie pomyślałam, że może powinnam się trochę bardziej rozkręcić z tymi marzeniami? wink
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:36
        misterni napisała:

        > Przede wszystkim gratulacje smile. Na telefon uważaj, bo w tych samsungach łatwo m
        > atrycę załatwić. Jak nie masz solidnego pokrowca do niego, to czym prędzej kup.
        >


        Dziękuję bardzo!

        Już dziś szukaliśmy pokrowca ale nie znalazłam takiego jak chcę , choć w dwóch sklepach byliśmy(później musiał jechać do pracy) .Muszę czekać do poniedziałku , w każdym bądź razie telefon jest idealny , cudny najpiękniejszy , najwspanialszy !

        > Teraz sobie pomyślałam, że może powinnam się trochę bardziej rozkręcić z tymi m
        > arzeniami? wink


        Powinnaś oni lubią księżniczki - w ich naturze jej dogadzać kobietom .
      • totorotot Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 23:04
        Folie sobie nalej, może masz w komplecie, sprawdź w pudelku
    • kropkacom Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 18:58
      Lubisz być gwiazda, co? big_grin Dobrze, że mąż potrafi to wykorzystać. Dobrze dla ciebie...

      Nie, mój mąż nie jest widowiskowy.
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:16
        kropkacom napisała:

        > Lubisz być gwiazda, co? big_grin Dobrze, że mąż potrafi to wykorzystać. Dobrze dla ci
        > ebie...

        Gwiazdą a w życiu gwiazdy szybko gasną .A ja nie cierpię zmian.

        Mąż to typowy esteta lubi wszystko co piękne !

        > Nie, mój mąż nie jest widowiskowy.

        Szkoda -od tego się nie umiera ...
        • kropkacom Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:25
          > Szkoda -od tego się nie umiera ...

          Dziwnie sformowana myśl. W sumie nie wiem o co ci chodzi. Ja brałam za męża człowieka, którego kocham takim jaki jest. Nic się w tym temacie nie zmieniło. Nie ma potrzeby widowiska. W wasze sytuacji jest potrzeba i ok.
          • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:40
            kropkacom

            Nie umiera się od tego , że ktoś ci robi "widowiskowe niespodzianki" nie umiera się od tego , że ktoś chce pokazać jak bardzo cię kocha czy jak wielką radość chce ci sprawić...A nie masz bierz , ciesz się , że ci kupiłem itd.

            Co do drugiej części postu to nie wiem ile to ma się do prawdy , bo ja biorąc owego chłopak za męża miałam nadzieję , że wszystko dobrze pójdzie , sama siebie nie byłam na 100% pewna a co dopiero jego ,czyli nie jest dokładnie tak jak piszesz no chyba żeś jasnowidzsmile
            • kropkacom Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:46
              No widzisz, ja nie wiedziałam jak to interpretować big_grin

              > czyli nie jest dokładnie tak jak piszesz no chyba żeś jasnowidzsmile

              Nie jasnowidz. Dobrze się znamy. Jesteśmy razem prawie 20 lat. Jako małżeństwo ponad dziesięć.

              Ja nie chce deprecjonować tego jak zachował się twój mąż. No nawet w bardzo udanych związkach to rzadkość. Na szczęście... Trochę mam obawy czy ty wiesz, ze można inaczej i tez jest git. To jak?
              • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:04
                kropkacom

                Interpretujesz to po swojemu -bardzo oschle.

                To , że jesteś z mężem długo o niczym nie świadczy.Nawet po 40 l małżeństwa się rozstają , a niby twierdzą , że tak się kochali i ufali .

                > Ja nie chce deprecjonować tego jak zachował się twój mąż. No nawet w bardzo uda
                > nych związkach to rzadkość. Na szczęście...

                Rozwiń bo się miotam między chce mi dowalić ale nie wie jak, albo sama nie wie co mówi.
                Z drugiej strony jak się zachował , powinien się wstydzić , może jest próżny a może mnie zdradza i chce zakamuflować , co chcesz mi dać do zrozumienia ?!

                Dodam , że w restauracji nikt nawet nie zauważył tego incydentu , pełna dyskrecja.

                Można inaczej ale ja wolę TAK od czasu do czasu , bo zasługuję na to i podoba mi się , a przyjemności nigdy za wiele smile
                • kropkacom Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:05
                  > To , że jesteś z mężem długo o niczym nie świadczy.Nawet po 40 l małżeństwa się
                  > rozstają , a niby twierdzą , że tak się kochali i ufali .

                  yyy
                • kropkacom Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:08
                  Ja nie pytam co ty wolisz, ale czy uznajesz, ze jak ktoś ma inaczej to też może być git?
                  • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:19
                    Można pewnie , że można toż i ja nie mam tak na co dzień smile
                    • kropkacom Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:21
                      No smile
                  • rosapulchra-0 Kropkacom, a co 20.07.13, 22:08
                    ty zjadliwa jesteś ostatnio? Hę? suspicious
                    Normalnie forumowe żmije mogą się przy tobie schować..
                  • gryzelda71 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 10:28
                    Kopko,a cy ty uznajesz,że można mieć inaczej niż ty?Chyba nie....
              • aneta-skarpeta Re: Mój mąż wymiata :) 23.07.13, 16:04
                Ja nie chce deprecjonować tego jak zachował się twój mąż. No nawet w bardzo udanych związkach to rzadkość. Na szczęście... Trochę mam obawy czy ty wiesz, ze można inaczej i tez jest git. To jak?

                w moim odczuciu nie ma znaczenia jak "celebrują" inni- z wypasem czy nie

                najwazniejsze, że mąż kallipso spełnia jej oczekiwania jako partner, a Twój Twoje

                każda z postaw jest super, jeśli powoduje szczęście połówki

                czepiasz sie dla zasady
    • run_away83 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:02
      Mój kupuje mi w prezencie na różne okazje wymarzone gry komputerowe, a potem zajmuje się dziećmi żebym mogła pograć big_grin

      Dodatkowo odkąd jestem częściowo niedołężna z powodu ciążowych atrakcji, robi praktycznie wszystko w domu. I znosi moje humory tongue_out

      I też mi kupił galaxy note II - na 30 urodziny.

      I pojechał dziś ze mną do hurtowni artykułów dziecięcych oglądać wózki big_grin I cierpliwie oglądał przez prawie godzinę!
    • landora Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:42
      Mój mnie przekonał, że na urodziny dostanę sprzęt kuchenny. Cóż robić, czekałam zrezygnowana.
      A dostałam tablet Samsung Galaxy Note smile Kupiony na spółkę z moimi rodzicami. Doceniam tym bardziej, że cały spisek wymagał konwersacji z moją mamą po polsku na FB wink
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:45
        No i tak powinno być ! Super!
        • landora Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 23:40
          smile
          Dodatkowy plus całego spisku - moja mama zdrowo się uśmiała, ponieważ mój mąż nadal traktuje odmianę przez przypadki jak element opcjonalny big_grin
          Tak a propos, parę dni temu mnie spytał, co oznacza "biuro ręcznika spraw obywatelskich" tongue_out
    • azurana Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:52
      To oczywiście bardzo miłe i gratulacje z okazji okrągłej rocznicy smile Pozwolisz jednak, że ja się wstrzymam od zachwytów nad swoim, gdyż - podobnie jak narzekanie - uważam to za przejaw nadmiernej zależności.
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:20
        Dziękuję !
        • azurana Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:26
          Na zdrowie smile Mój pewnie wątki gdzieśtam zakłada, kiedy mi się zdarzy go pochwalić wink Cóż poradzę, że lubię taki codzienny mało widowiskowy romantyzm, który działa w obie strony smile
    • mayaalex Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 19:52
      Kurcze, poczytalam i teraz Wam zazdroszcze. Moj jest prezentowooporny sad musze dokladnie powiedziec, co chce i jeszcze pomarudzic a ja chcialabym prezent bez wymuszania, samodzielnie wymyslony i to jeszcze trafiony... Ech...
      Ale gotuje dla nas to, co lubimy - to tez cos wink
    • buuenos Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:19
      najwazniejsze, ze ty jestes zachwycona i z pomyslu i z prezentusmile i tak trzymac, zawsze wole czytac i slyszec,ze ludzie sa ze soba szczesliwi i wciaz zakochani. Ja tez mam cudownego partnerasmile Z wczoraj- wiozl naszego kulejacego kotka do dochtora- mimo , ze wrocil padniety z pracy a ja nie mialabym problemu pojechac sama. A wymiata w tym przypadku BO nie mrugnal nawet okiem na horrendalny rachuneksmile
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:22
        Smarkałam się ze śmiechu ! I tak trzymać!
    • kawka74 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 20:25
      Fajny mąż smile
      Mój jest organicznie niezdolny do robienia niespodzianek, czasem tego żałuję.
      • bei Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 21:44
        Suuuuuper smilesmile
        100 lat we wszelkiej szczęśliwości smilesmile

        Moj też niespodziankowy, chociaż ja wolę bez niespodzianek.

        A dzisiaj była fajna niespodzianka - zrobil rabatę, bym miala ladny widok przy opalaniu ( to jest wersja oficjalna i klamliwa smilesmilea rabata tak naprawdę powstala dlatego, by nie trzeba bylo wymijac przy koszeniu kilku krzaczkow i drzewek na trawniku. Koszę głównie ja, teraz będę miala do okrążenia jedną dużą plamę a nie kilka malych.
    • nick_ze_hej Re: Moja żona wymiata :) 20.07.13, 21:47
      To ja się żoną pochwalęsmile
      Wczoraj miałem urodziny.
      Pojechaliśmy do pięknej restauracji , pełnej ludzi roześmianych i kulturalnych . Zaprowadzono nas do zarezerwowanego stolika . Zamówiliśmy drinki i rozmawialiśmy o wszystkim i niczym.W pewnym momencie podchodzi kelnerka ( super były poubierane w niebieskich super krótkich spódniczkach , czarnych wydekoltowanych koszulkach i obcisłych kamizelkach ) młoda piękna laska - stawiając na stoliku zwiniętą paczuszkę oznajmia , że dziś jest konkurs i jeśli zgadnę co to jest to wygrywam . Myślę sobie pewnie co rusz takie konkursy robią i chodzą od stolika do stolika , mówię mogę dotknąć ? Tak , proszę -może jakiś telefon lub aparat, mówię ? Bo tak jakbym pudełko wyczuł . Dziewczyna uśmiechnęła się i mówi , może i tak odsłaniając pięknie opakowany prezent WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO .Olśniło mnie zamarłem , poczułem się BOSKO. Wtedy zrozumiałem co jest grane i byłem najszczęśliwszy na świecie MOJA ŻONA WYMIATA jest najlepsza! Jak ona to zorganizowała jak wytrzymała , jak mnie podstępnie podeszła ,że nie skojarzyłem ?

      Dziewczyna dostała dobry napiwek , zadbałem o to wink

      Myślicie, że moja żona się ucieszy jak to przeczyta? Chyba nie przyczepi się, że za Chiny nie pamiętam w co była ubrana, bo ta kelnerka i ten telefon w sumie są przecież najważniejsze...
      • kkalipso Re: Moja żona wymiata :) 20.07.13, 23:05
        Patrz chwilę mnie nie było...

        Zrób żonie niespodziankę później się podniecaj !
    • sonix73 sum mojego M 20.07.13, 22:05
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3469117,2,1,SUM.html" border="0" alt="https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3469117,2,1,SUM.html">
      • sonix73 Re: sum mojego M 20.07.13, 22:06
        cos mi nie poszło;-( fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3469117,2,1,SUM.html
        • misterni Re: sum mojego M 20.07.13, 22:09
          O matuchno!
          Co z nim zrobiłaś? big_grin
        • rosapulchra-0 Re: sum mojego M 20.07.13, 22:12
          O kurde! Ale sum!! shock
          • butch_cassidy Re: sum mojego M 20.07.13, 22:13
            Mowę mi odjęło big_grin Ale się małżonek spisał! Brawo!
            • aneta-skarpeta Re: sum mojego M 23.07.13, 16:08
              wiecie, pomyslalam sobie, ze gdyby mój takie zlowił, to by chba kazał walnąć to zdjęcie jako fototapeta w salonie, zeby kazdy podziwiałbig_grin
        • azurana Re: sum mojego M 20.07.13, 22:14
          O chrystepanie, co z nim zrobił?
          • kkalipso Re: sum mojego M 21.07.13, 12:59
            Szok.Olbrzym.

            Też jestem ciekawa co z nim zrobił?
        • zuwka Re: sum mojego M 21.07.13, 08:46
          Jeeeezu jak on go wytargał! Gigant!
    • rosapulchra-0 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:14
      Przede wszystkim gratulacje!
      Mój mąż to z tych bez polotu raczej i nie spodziewam się po nim żadnych niespodzianek, no może poza wyjątkiem tych nieprzyjemnych, o tak - tu potrafi suspicious
      Szczerze ci zazdroszczę, naprawdę smile I cieszę się twoim szczęściem!
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 23:11
        Dziękuję rosapulchra-0 !

        Ja tam sobie poradzę z komentarzami , za to mąż co tam sobie lubi zajrzeć na ematkę w robocie może mocno się zdziwić - co to kobiety nie wymyślą??????
        • rosapulchra-0 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 00:24
          kkalipso napisała:

          > Dziękuję rosapulchra-0 !
          >
          > Ja tam sobie poradzę z komentarzami , za to mąż co tam sobie lubi zajrzeć na em
          > atkę w robocie może mocno się zdziwić - co to kobiety nie wymyślą??????

          Ojj, wytłumacz mężowi, że ematka to specyficzne forum i jego męska psychika jest zbyt wrażliwa na jematkowe komentarze, więc dla własnego dobra niech ich po prostu nie czyta wink BTW, pozdrowienia dla męża.
    • puza_666 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:15
      Mój maz jest mistrzuniem takich akcji. Kiedys jedziemy autem a on do mnie - otworz schowek i podaj mi wode - otwieram schowek a tam moje wymarzone Ray Bany, topowy model którego sama bym sobie nie kupila bo kosztowaly wtedy kupe kasy.

      W październiku zeszłego roku, jestem po pracy w domu, dzwoni do mnie ze przyjechal i ma zakupy i zebym zeszla. Schodze trochę wkurzona a tam mój małżonek pokminia na pięknej holenderce z koszykiem - oczywiście tez wymarzonej smile Uwielbiam takie niespodzianki. Sporo ich już byłosmile
      • rosapulchra-0 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:16
        Co to jest piękna holenderka z koszykiem?
        • misterni Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:26
          Pewnie rower wink
        • bergamotka77 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:32
          mnie obok tych ludzi rozesmianych i kulturalnych rozbawilo to, ze >mam pieknie wygladac>. A jakbys nie wygladala to by cie jako esteta nie zabral? wink To tak na marginesie, ale zycze wam 100 lat razem, milo sie czyta szczesliwe w malzenstwie kobiety smile
        • puza_666 Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 23:20
          Rower....taki

          www.unibike.pl/amsterdam3c.html
          • rosapulchra-0 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 00:26
            No widzisz.. Ja na ten przykład nie umiem jeździć na rowerze, więc ten temat jest zupełnie mi nieznany. Serio, serio.
      • totorotot Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 23:13
        A ja w piątek złą jak osa odebrałam od kuriera jakieś pudło dla mojego męża i walnelam byle gdzie. Potem się okazało, ze to pewne urządzenie dla mnie agd, o którym już dawno marzyłam
        • misterni Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 23:28
          Też byłabym zła, że nie do mnie big_grin
    • mala_truskawka Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 22:43
      Mój mąż zabrał dziś mnie i synka na obiad. Po obiedzie zaproponował spacer. Na szpilkach po kocich łbach... Po kilku krokach podniósł mnie do góry jedną ręką. Drugą pchał wózek. I szliśmy tak dłuższy czas ku uciesze gawiedzi. A co mi tam!
      • antyideal Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 00:13
        ładne smile))
      • rosapulchra-0 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 00:28
        Fajnie smile
    • solejrolia Re: Mój mąż wymiata :) 20.07.13, 23:05
      Super ten twój mąż!smile



      mój tez tak potrafismile
      łaziliśmy po markecie agd , i tęsknym wzrokiem patrzyłam na ekspresy do kawy. i w dniu 10rocznicy ślubu o godzinie 6.55 (budzik miałam nastawiony na 7.00) słyszę z kuchni jakiś dziwny sssssyk. zerwałam się, a tu na blacie w kuchni stoi sobie nowiutki ekspres i właśnie włączył się programator, żebym miała o godzinie punkt 7.00 w dzbanku świeżutko zaparzoną kawęsmile
      albo np. zimą, łaziłam i szukałam zapachu wiosennego. i obiecałam sobie, że pierwsze wolne pieniadze wydam na perfumywink nie zdążyłam, bo po drodze był dzień kobiet.
      i jeszcze ze 3 inne tego typu historie mogłabym opowiedzieć. poza tym nie jest ani romatyczny, ani zbyt wylewny- raczej taki praktyczny, i np. umycie samochodu ma wystarczyć za wszystkie wyznania miłościwink
      • kkalipso Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 00:05
        Wymiatasz z tym ekspresem !
        • rosapulchra-0 Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 00:30
          Zazdroszczę wam obu smile
    • guderianka Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 07:33
      hm
      na moje i Męża urodziny (3 tyg różnicy)poszliśmy na strzelnicę wink
      nie było tam kulturalnych ludzi, pięknych obsługujących, spokoju- hm
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/biOhP4J1C4o6n6aAlX.jpg
    • podkocem Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 08:16
      dla mnie wymiata ten supebohater z gdańska, który wyjął swojej dziewczynie tampon kilka lat temu.
    • podkocem Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 08:27
      Mój nigdy, przenigdy w życiu nie kupił mi prezentu z okazji urodzin, BN, imienin itp. Rocznicy ślubu jeszzce nie mieliśmy, ale się nie spodziewam. On kupuje prezenty całkowicie bez okazji, wtedy kiedy ma wenę, kiedy trafi na coś fajnego. Raz kupił mi buty i koszulkę od custo barcelona - uwielbiam te rzeczy, perfumy kupuje przynajmniej dwa razy w roku. A dwa miesiące temu kupił mi laptopa. I też przychodzę z pracy i zaskoczona dowiaduję się, że to dla mnie (bez okazji).
    • zuwka Re: Mój mąż wymiata :) 21.07.13, 08:57
      Może i nie daje mi superprezentów poprzez kelnera, kwiaty też kupuję sobie sama, ale wymiata dla mnie z innych powodów. Wczoraj na przykład posiedział ze mną dłużej na plaży nad morzem, w dniu wyjazdu do domu wiedząc, że nie zdąży na mecz inauguracyjny Legii. A wiem, że mu BARDZO zależało, bo to oddany Legionista. Wie też jak ja kocham morze i jak żal mi je opuszczać. Ja go doceniam za takie rzeczy
      ------------------------------------------------------------
      "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
      ------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka