rosapulchra-0
24.07.13, 17:58
głośno i dosadnie na temat opinii krążących na jego temat odnośnie rozstania z żoną i odejścia do Moniki R.
Uważacie, że słusznie się zachował? Czy może jednak w świetle tego, że porzucił żonę z czwórką dzieci, powinien być bardziej powściągliwy w wyrażaniu swojego zdania w tej kwestii?
A może to nie do końca jest tak, jak przedstawia to prasa brukowa? Że on taki zły i niedobry? i że "porzucił" to zbyt grube słowo?
No i jak w tym wszystkim ocenić Monikę? Dla jednych to na pewno ścierka jest, prawda (nie ukrywam, że jej nie lubię i zakochanie Zbyszka Z. w niej uważam za pomyłkę)? Ale z drugiej strony na pewno nie znam szczegółów i trudno mi się wypowiadać obiektywnie w tej kwestii, bo taka Monika może bardzo dbać o kontakty Zbyszka z dziećmi, inicjować je np.. Może też pilnować spraw finansowych Zbyszka i pamiętać za niego o jego zobowiązaniach wobec dzieci i porzuconej żony Oli.
Anyway, nie wygląda to wszystko różowo, a ludzie oceniają ich przede wszystkim po tym, co napiszą na ich temat brukowce, które manipulacją informacji zajmują się zawodowo.