Dodaj do ulubionych

Jak wychowujecie

26.07.13, 13:46
swoje dzieci że tak się zachowują? Po prostu tego nie idzie wytrzymać, od rana do wieczora ( no może z małą przerwą, pewnie na obiad ) drą się te dzieciaki pod blokami że nie idzie wyrobić. Ja rozumiem zabawa, jakiś do siebie krzyknie, coś głośniej powie ale to co ostatnio zaobserwowałam to przekracza ludzkie pojęcie. Krzyki, piski, wycie jak by ich ze skóry obdzierali. Czy dzisiejsze dzieci nie potrafią już normalnie się ze sobą bawić? Zachowują się tak jakby ich z buszu wypuścili. One nie rozmawiają tylko wydają z siebie dziwne dźwięki. I to nie jest tylko tak że u mnie są takie dziwne dzieci ale byłam u siostry i to samo, okna się nie da otworzyć, u koleżanki pod blokiem identyczna sytuacja. W innym mieście u rodziny też. Czy wam mamusie nie przeszkadza to w jaki sposób wasze dzieci się ze sobą komunikują? Czy nie uczycie ich rozmawiać? Proszę, wypowiedzcie się na ten temat bo nie rozumiem jak tak można dzieci wychowywać na takich ograniczonych?
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 13:50
      Przeprowadź się do mnie na osiedle. Tu w ogóle nie ma dzieci pod blokiem. Ludzi też jak na lekarstwo. A mówią, że mieszka nas tu 20 tysięcy, głównie młodych i dzieciatych. big_grin
    • best_bej Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 13:50
      nie wychowujemy. samo tak wychodzi. noo czasami jak dra się za bardzo w użycie wchodzi śliski kocyk.
      • jamesonwhiskey Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 13:58
        bawi cie to
        to pewnie bedzie cie tez bawic jak jakis rozwydrzony bachor gdy dorosnie sprzeda ci liscia na ulicy
        • best_bej Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:33
          ano bawismile
    • joxanna Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:00
      O, w ogóle nie trzeba dzieci wychowywać do wrzasku. Same takie są, z natury. To się nazywa spontaniczność. Nie trzeba do tego żadnych szczególych metod, ani wysiłków.

      Nie, nie przeszkadza nam, że między sobą tak właśnie się komunikują. Z nami komunikują się inaczej, bardziej 'po naszemu'.
      • kanna Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 18:29
        joxanna
        jakbym miała FB to byś dostała lajka big_grin
    • run_away83 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:02
      W domu nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo za ścianą sąsiedzi.
      W sklepie nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo niebezpiecznie, a inni klienci chcą w spokoju zrobić zakupy.
      W restauracji nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo obok ludzie chcą w spokoju zjeść.
      W tramwaju nie pozwalam się wiercić i wydzierać, bo inni pasażerowie czytają, rozmawiają, słuchają muzyki z mp3.
      W aucie siedzą zapięci w fotelikach nie pozwalam się wydzierać, bo prowadzę.
      W bibliotece nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo tu się czyta książki.
      W muzeum nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo tu ludzie przychodzą obcować ze sztuką wink

      W parku, na placu zabaw pozwalam biegać i się wydzierać bo inaczej moje dzieci by oszalały.
      • saszanasza Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:07
        run_away83 napisała:

        > W domu nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo za ścianą sąsiedzi.
        > W sklepie nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo niebezpiecznie, a inni klienc
        > i chcą w spokoju zrobić zakupy.
        > W restauracji nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo obok ludzie chcą w spokoj
        > u zjeść.
        > W tramwaju nie pozwalam się wiercić i wydzierać, bo inni pasażerowie czytają, r
        > ozmawiają, słuchają muzyki z mp3.
        > W aucie siedzą zapięci w fotelikach nie pozwalam się wydzierać, bo prowadzę.
        > W bibliotece nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo tu się czyta książki.
        > W muzeum nie pozwalam biegać i się wydzierać, bo tu ludzie przychodzą obcować z
        > e sztuką wink
        >
        > W parku, na placu zabaw pozwalam biegać i się wydzierać bo inaczej moje dzieci
        > by oszalały.

        ot to!
        • panidemonka Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:14
          W parku i na placu zabaw, i w innych podobnych miejscach. Ale pod oknami sąsiadów przez cały dzień?
          Bo dzieci z prawie całego osiedla osiedla upodobały sobie tylko jeden chodnik prowadzący do tylko jednego bloku.
          • aneta-skarpeta Re: Jak wychowujecie 08.08.13, 10:38
            postaw pod oknem 10 dorosłych np przy grillu- kulturalnych
            też będzie głośno
      • lily-evans01 Re: Jak wychowujecie 08.08.13, 10:45
        ???
        Że dzieci bez biegania i ruchu by oszalały, to rozumiem.
        Ale te wrzaski (nie głośna rozmowa, tylko bezsensowne wrzaski, o których pisze autorka)? Do czego to potrzebne? To chyba bardziej kwestia wychowania niż potrzeby.
    • panidemonka Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:05
      Mam to samo pod oknem. Od godz.10 rano do godz.21:30
      Dzieciaki nie bawią się nigdzie indziej i tak jak piszesz wrzeszczą i piszczą naprawdę bardzo głośno. To duże osiedle, bloki stoją w czworokątach. Niedaleko jest plac zabaw, boisko, tereny zielone, ale na chodniku pod wejściem do klatki schodowej jest wrzask przez cały dzień, z jedną krótką przerwą na obiad, bo poza tym biegają z kanapkami po podwórku.
      Pode mną mieszka bardzo miła rodzina z 2 dzieci-dziewczynka 8, chłopiec 4 lata. Fajne, grzeczne dzieciaki, ale do nich zbiegają się dzieci prawie z całego, nawet 12letnie. osiedla i zaczyna się. Wszyscy właśnie tam kopią piłkę, kłócą się, biją. Nie wiem jak długo wytrzymam, prośby nie działają. Nie ma mowy oglądaniu telewizji czy czytaniu książki nawet wieczorem.
      • run_away83 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:26
        Porozmawiaj z rodzicami tych dzieci. Im pewnie wygodniej jak dzieci się bawią pod oknami bo można je nadzorować bez wychodzenia z domu, ale jak niedaleko jest plac zabaw to jednak dzieci powinny urzędować głównie tam. A jak wtedy zorganizować nadzór nad dzieciakami to już problem rodziców, nie twój.

        Ja mam w tej chwili plac zabaw i boisko bezpośrednio pod oknami i odkąd zaczęły się wakacje to wrzaski i piski są od świtu do zmroku, non- stop urzęduje tam 30-40 dzieciaków w szerokim asortymencie wieku, płci i wychowania, ale u mnie w domu jakoś bardzo tego nie słychać, może dlatego że to trzecie piętro. A poza tym jak moje wrzeszczą to inni też muszą słuchać smile
      • rosapulchra-0 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 19:17
        To przegoń tatałajstwo. Pisz skargi do administracji, dzwoń po policję i straż miejską. Są przecież jakieś narzędzia do uspokojenia hałastry, prawda?
        A tak w ogóle to ciesz się, że nie mieszkasz w kamienicy z podwórkiem studnią.
        • run_away83 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 20:06
          A tak w ogóle to ciesz się, że nie mieszkasz w kamienicy z podwórkiem studnią.

          No ja właśnie w takiej mieszkam, nie powiem podwórko jest akustyczne. Ale nie przyszłoby mi do głowy pieklić się o hałas wynikajacy z faktu, że podwórko jest używane zgodnie z przeznaczeniem - na placu zabaw dzieci się bawią a na boisku grają w piłkę. Zresztą moje też miewają wklad w ten jazgot bo przecież i my użytkujemy podwórkową infrastrukturę wink
          -
          doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
          www.trageschule-dresden.de
    • viewiorka Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:16
      Nie pamięta wół jak cielęciem był.
      Za moich dziecięcych lat ganialiśmy pod blokami całymi bandami, bawiąc się w ganianego, chowanego, podchody i zwykłe ciekanie po podwórku. Zapewne też nie rozmawialiśmy ze sobą szepltem big_grin Na szczęście wszyscy w okolicy mieli dzieci i rozumieli, że gdzieś muszą się wyganiac.
      • panidemonka Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:27
        Bieganie to nic takiego, dzieci przynajmniej się przemieszczają i natężenie hałasu bywa różne.
        Pisałam o dzieciach, które bawią się tylko w jednym miejscu, może trudno w to uwierzyć, ale tak właśnie jest. Kiedy zmęczą się kopaniem piłki, bieganiem i bójkami to rozkładają kocyki po drzwiami wejściowymi i odpoczywają "stacjonarnie". Jeszcze głośniej niż gdy się przemieszczają. Do 21:30-22:00.
        Nie przeganiam, nie pouczam, nie ględzę, ale niedługo, zupełnie wbrew sobie, mogę zacząć to robić.
      • noname2002 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 19:07
        I też były upierdliwe sąsiadki, co się co chwilę darły i każda dziecięca aktywność je drażniła tongue_out
        Nic się na tym świecie nie zmienia smile
    • 5kocur Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:18
      nie pamięta wół jak cielęciem był ... tongue_out
    • kropkacom Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:21
      Dzieci mają w sobie więcej ekspresji. Dorośli tak tylko po pijaku.
      • niutaki Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:25
        to nie mojewink moje sie nie wydziera pod blokamiwink
        • kropkacom Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 19:10
          Moje w sumie też nie mogę powiedzieć, ze się wydzierają, ale cicho nie są. Nie widziałam bawiących się w milczeniu dzieci jeszcze.
          • niutaki Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 21:15
            Moja sie drze, ale nie pod blokiemwink no nie tak serio to czasem jakies dzwieki wydaje, jak skacze z kolezanka na trampolinie, albo jak durnieja pod zraszaczem. Calkiem bezdzwieczna nie jest.
    • niuniek3 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:24
      Mam za oknem plac zabaw a pod oknem duży trawnik. Cala osiedlowa dzieciarnia się tu bawi i drze...i nigdy mi to nie przeszkadzalo dopóki nie mialam noworodka w domu. No faktycznie krzyczą. No ale gdzie mają to robić?
      Chociaż najwieksze i takie zwierzece ryki to wydają z siebie takie 10-12latki. Myślałam że takie to już mądrzejsze. No ale ostatnio mój mąż gral z dziećmi w piłkę. I jego było najbardziej słychaćwink Więc to jest po prostu ten klimat placu zabaw chyba...
      W domu ani mąż ani dziecko nie krzyczą. Ani na klatce. No poza tym małym (2 miesiące) wink
    • nowi-jka Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:45
      starzejesz sie i robisz sie zgredna - popracuj nad soba
    • agao_72 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 14:50
      zapewne źle wychowujemy wink. i są ograniczone. te dzieci. dziecko, to taka nieudana maszynka, która w ferworze zabawy zapomina o wielu rzeczach i np. się drze, albo piszczy. poza tym dzieci są wadliwe często, ponieważ mają wysokie głosy.
      a tak na serio i poważnie - dzieci są uciszane non stop. pamiętam pierwsze treningi karate mojej córki, część dzieci nie była pewna, że można wykonać kiai z całej siły, ponieważ wbito im do głowy, że krzyczenie jest niegrzeczne.

      przypomniało mi się, że bardzo dawno temu, gdy byłam w wieku córki, to sąsiad przyszedł do mojej mamy z awanturą, bo siedziałyśmy na kocu pod krzakiem i się bawiłyśmy. awantura bo:
      1) depczemy i niszczymy roślinność
      2) rozmawiamy i on nie może wytrzymać.
      moja mama grzecznie wysłuchała i zabiła pana śmiechem.

      aaa i jeszcze jedna historyjka. wybudowano dom spokojnej starości obok przedszkola, na moim starym osiedlu, jakoś tak w latach 80-tych zeszłego wieku. co zrobili mieszkańcy owego domu, zaraz po wprowadzeniu się? wystąpili ze skargą, że jak dzieciaki wychodzą na plac zabaw, to im przeszkadzają.

    • helufpi Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 15:00
      Ech, nastał wiek żelazny. Ta dzisiejsza młodzież. O tempora, o mores! Dzieci krzyczą na wakacjach! Skandal. My jednak byliśmy inni.
    • kerri31 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 16:25
      lioka: zró, urodź , wychowaj i powróć napisać jak Ci idzie...
      https://emotikona.pl/emotikony/pic/60bujawka.gif
    • antoska2013 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 17:52
      La la la pierwszy objaw starości Cię dopadł... Aućwink
    • kanna Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 18:31
      lioka, a Ty masz dzieci?
      • noname2002 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 19:08
        Podejrzewam, że Lioka ma i wnuki wink
    • rosapulchra-0 Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 19:10
      Zapomniał wół jak cielęciem był? suspicious
    • broceliande Re: Jak wychowujecie 26.07.13, 20:22
      Eee, zawsze tak było. Sama się darłam do mamy na czwarte piętro, żeby chleb z cukrem zrzuciła. Teraz koledzy syna krzyczą, żeby zszedł na podwórko. Ale częściej używają domofonu jednak.
      W jaki sposób wrzaski pod blokiem dowodzą ograniczenia, wyjaśnij.
      • korag100 Re: Jak wychowujecie 07.08.13, 21:39
        Hej
        Na tym forum jestem w sumie nowa a raczej nie zabierałam głosu. Teraz jednak nie wytrzymałam.
        Tak to jest wina dzieci, że masz plac zabaw pod oknem. Bachory złośliwie go tam wybudowały.
        I tak to jest wina dzieci, że krzyczą na placu zabaw. Powinny to robić w szkole, bibliotece i w kościele.
        I to wina mam, że dzieci nie są nieme.
        I powinno się zlikwidować wszystkie place zabaw, zrobić obóz za miastem, na odludziu i tam te bachory wypuszczać
        Myślę że jak Ty byłaś dzieckiem to nikt Ci się nie pozwolił wyszaleć i teraz musisz
        A masz pieska? Bo mnie osobiście bardziej wkurzają te małe cudowne pieski drące cały dzień mordę bez powodu.

        Tak moje dziecko chodzi na plac zabaw, często jest głośne przy zabawie i nie widzę w tym nic złego.
        A jak Tobie przeszkadza hałas w ciągu dnia ( w nocy dzieci nie hałasują ) to kup sobie stopery, tańsze niż leki na frustrację i menopauzę smile
    • myelegans Re: Jak wychowujecie 07.08.13, 21:54
      one tak juz maja, w kupie dzieci sa glosne, halasliwe, upierdliwe, kwiczace, wrzeszczace itd. zjawisko obserwowane w roznych populacjach, srodowiskach. Jak jest wiecej niz 2 zaczynaja do siebie wrzeszczec.

      Te same dzieci same lub parami potrafia rozmawiac o wiele decybeli nizej.

      Z tego sie wyrasta.
      • bi_scotti Re: Jak wychowujecie 07.08.13, 22:37
        To jest takie fajne jak sie dra smile Szczegolnie w lecie gdy dni dluzsze i choc zegarek pokazuje, ze juz pora spac, przeciez szkoda tych minut jasnego. Na mojej ulicy (wbrew lokalnemu bi-law!) street hockey rulez od sniadania do CBC National news o 10:00 pm wink A nie da sie grac w street hockey po cichu, no zwyczajnie nie da. Zreszta po cholere probowac - lato ma swoje prawa! Niech szaleja, niech krzycza, niech sie ze soba socjalizuja, niech zaznaja "ruchu" i wszystkiego co sie laczy z zabawami na osiedlu! Niech nam rosna szczesliwe, zdrowo wykrzyczane dzieci big_grin
    • heca7 Re: Jak wychowujecie 07.08.13, 22:49
      Moje się drą we własnym ogródku wink Nie ma tu bloków więc pytaj gdzie indziej.
      • bi_scotti Re: Jak wychowujecie 07.08.13, 22:52
        heca7 napisała:

        > Moje się drą we własnym ogródku wink

        Te "ogrodkowe" to dra sie najbardziej tongue_out
        Jak do sasiada przyjda na basen wnuki z kumplami to i do polnocy potrafia balowac, zwlaszcza teraz kiedy upal wybil komary. Takie zycie w lecie - albo komary tna, albo sie dzieci dra wink
    • mary_lu Re: Jak wychowujecie 07.08.13, 22:55
      Nie głodzimy, nie podtapiamy, nie karmimy solą, nie bijemy, w szczególności łańcuchem rowerowym i młotkiem, generalnie nie używamy śliskich kocyków i czadu, więc mamy te dzieci głośne i radosne.
    • kkalipso Re: Jak wychowujecie 07.08.13, 23:02
      A mnie tam odgłosy dzieci nie przeszkadzają , nawet lubię .

      Raz w życiu nie mogłam tylko znieść i wręcz pokłóciłam się z byłą sąsiadką , ale wtedy miałam problemy (przynajmniej tak myślałam , że mam) przeszło jak ręką odjął kiedy wszystko się ułożyło.

      Może coś ci leży na wątrobie?
    • mariposa_osa Re: Jak wychowujecie 07.08.13, 23:25
      swoje dzieci, że tak się zachowują? Po prostu tego nie idzie wytrzymać, od rana do wieczora ( no może z małą przerwą, pewnie na krótki spacer ) w ogóle nie ma tych dzieciaków nieszczęsnych pod blokami. Ja rozumiem komputer, jakiś program czy gra, ale to co ostatnio zaobserwowałam to przekracza ludzkie pojęcie. Cisza, nuda, marazm jakby ich nie było. Czy dzisiejsze dzieci nie potrafią już normalnie się ze sobą bawić? Zachowują się tak jakby ich do buszu wypuścili. One nie rozmawiają tylko sms-ują albo fajsbukują. I to nie jest tylko tak że u mnie są takie dziwne dzieci ale byłam u siostry i to samo, od monitora nie można bachorów oderwać czy tych tam plejstejszyn, u koleżanki pod blokiem identyczna sytuacja. W innym
      mieście u rodziny też. Czy wam mamusie nie przeszkadza to w jaki sposób wasze
      dzieci się ze sobą komunikują? Czy nie uczycie ich rozmawiać? Proszę, wypowiedzcie się na ten temat bo nie rozumiem jak tak można dzieci wychowywać na takich
      ograniczonych?
      • jagoda2 Re: to samo 08.08.13, 10:00
        Mam identyczne obserwacje na moim dużym osiedlu z minionej epoki. Osiedle z przełomu lat 80/90, infrastruktura dla dzieci bardzo dobra, liczne, nowoczesne place zabaw, mnóstwo miejsca, sporo zieleni, alejki do jazdy na rowerze/rolkach, boiska sportowe, orlik, skate park, a dzieci? Brak. Jedynie mamuśki z maluchami w piaskownicach okupują ławeczki. Żadnych biegających, krzyczących, grających, bawiących się dzieci - w żadnym wieku. Sporadycznie kilku chłopców gra w piłkę na orliku. Częściej uświadczy się dorosłych na rolkach lub rowerach niż dzieci/młodzież. Wyjątkiem jest skate park, gdzie czasami jest trochę młodzieży (kilka osób). Ja się pytam: gdzie są te dzieci i młodzież? Na osiedlu jest wielka rejonowa podstawówka i bardzo duże gimnazjum, w obu szkołach klasy około 30-osobowe. Gdzie one są? Non stop siedzą w domach przy zdobyczach techniki? Na to wygląda sad. Oczywiście, cieszę, że mam spokój pod blokiem (dwa okna wychodzą na wielki plac zabaw, z drugiej strony jest uczęszczana alejka), ale wydaje mi się to mocno nienormalne, że na tak dużym osiedlu widuje się jedyne maluchy z mamami.
    • mindtriper Re: Jak wychowujecie 08.08.13, 10:07
      Wychowałam się w dużej kamienicy z podwórkiem. I nawet 30 lat temu, w erze legalnego lania pasem, dzieci darły się pod oknami.
      Ale jeżeli już pytasz, jak my wychowujemy nasze, że się drą, to zapytam - jak ty wychowujesz swoje? Ups, nie masz dzieci, prawda? suspicious
    • falka_85 Re: Jak wychowujecie 08.08.13, 10:28
      Darcia pod oknami nie zaobserwowałam u siebie na szczęście. Nieopodal mam park, ale tam generalnie jest mało dzieci i do 3 piętra prawie żadne dźwięki nie dochodzą. Ale ostatnio w pizzerii miałam styczność z podobnym zjawiskiem jak opisane. Bachory sztuk dwie płci męskiej w wieku jeden nie mniej niż 4, drugi może z 8 lat, bo to trudno dziećmi nazwać, urządziły sobie w ogródku piwnym zabawę polegającą na darciu ryja ile sił w płucach. Autentycznie spoceni i czerwoni z wysiłku darli mordę. Oczywiście opiekunowie sobie nic a nic z tego nie robili. Na szczęście młodszy potknął się na schodku, rozwalił nogę i poszedł ryczeć do mamy na kolana (ryczał znacznie ciszej niż darł się wcześniej), to starszemu się dalsza "zabawa" znudziła.
      • run_away83 Re: Jak wychowujecie 08.08.13, 11:08
        A to już jest szczyt chamstwa i totalne wdupiemanie ze strony rodziców. Jak się chce z dziećmi przebywać między ludźmi to dzieci też mają się zachowywać jak ludzie a nie jak diablęta tasmańskie. W sumie podziwiam za cierpliwość i wyrozumiałość, ja bym nie wytrzymała i zarządała od rodziców uciszenia wrzaskunów.

        Ja ostatnio straciłam cierpliwość jak cudze aniołki przeszkadzały nam w konsumcji obiadu, siedzieliśmy w ogródku pizzy hut, przyszli państwo z dwójką dzieciątek (na oko 5-6 i 8-10 lat) najpierw dzieciarnia tylko biegała slalomem między stołami i się wydzierała, potem urządziła sobie zabawę w bieganie wokół mojego stolika i poklepywanie po głowie mojego dwuletniego syna, który grzecznie siedział z nami przy stole i usiłował jeść swój obiad. Pofatygowałam się do stolika tych państwa, proszę grzecznie matkę, żeby zabrała sobie swoje żywe srebra i się nimi zajęła bo nie możemy jeść w spokoju - reakcja pani "ale co pani przeszkadza, że dzieci biegają?" - no i tu mi ciśnienie skoczyło i byłam wredna, oznajmiłam że cywilizowani ludzie przychodzą do restsuracji jeść a nie biegać i drzeć dziób i tych samych cywilizowanych zachowań uczą swoje dzieci. Pani próbowała się ze mną kłócić, ale w tym momencie jej młodsze dziecko wylało napój na stoliku innych gosci i zalało jakiejś kobiecie sukienkę, więc już nie miała wyjścia, musiała ruszyć dupsko i spacyfikować swoje aniołki. A potem na szczęście zmyli się jak niepyszni.

        Na placu zabaw niech sobie dzieci biegają i wrzeszczą ile sił w płucach. W miejscach przeznaczonych z założenia dla dorosłych mają być spacyfikowane i nie przeszkadzać postronnym osobom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka