Dodaj do ulubionych

Ochrona w sklepach

29.07.13, 17:37
Tak sobie siedzę, odpoczywam, obiadek jem. I przypominam sobie traumatyczne zdarzenie z księgarni, kiedy to zakupiony przed chwilą drobiazg zaczął pikać na bramce.

No pika to pika, ochroniarz podszedł, pokazałam, co pika i paragon na to, dobrze jest. Ale jako człowiek pełen dobrej woli i ugodowy jak dziecko (...chociaż nie jest to właściwe określenie dla mojego charakteru, właściwszym jest raczej: zachowujący się jak dziecko od urodzenia maltretowane przez wszystko i wszystkich) pokazałam torbę. W torbie miałam książkę, którą czytałam do matury i było to widać - karteczki, notatki i tak dalej. Ale jednak wzięli, podobno (bo ja tego nie widziałam - ale takiej książki faktycznie nie było) u kasy sprawdzili - i wracają z informacją, że akurat tej jednej im brakuje na półkach. Byłam w takim szoku, że aż dałam się wziąć na zaplecze (mówię, jak dziecko maltretowane, kukiełka zupełna).

Tak, wiem, tylko policja i żadnego zaplecza. Wiem też, że pszczoły nie atakują bez powodu. Spróbujcie wypuścić obok mnie jedną, ospałą pszczołę. Czy choćby trzmiela, który chyba w ogóle nie gryzie.

W każdym razie - gdyby nie ostra reakcja mojej nauczycielki (byłam wtedy na wycieczce szkolnej a książka była pożyczona - właśnie od niej) to nie wiem, jak to by się skończyło. Sama bym się przed policją nie obroniła, to na pewno.

Pomińmy żale nad moją głupotą - wiem, znów podkreślę, że nikt nie ma prawa mnie przeszukiwać a tym bardziej ciągać na zaplecze. Wtedy też o tym wiedziałam. Z tym, że spieszyło mi się, uznałam, że taka ochroniarza praca i po co mu ją utrudniać, jak nie mam nic do ukrycia - a na zaplecze już poszłam pod wpływem szoku.

Pytanie brzmi: jak udowodnić na przyszłość, że dana rzecz w torbie jest moja? Nawet przed tą wezwaną policją. Zgłaszać przy wejściu? A jak ochroniarza akurat tam nie ma? Szukać? Równie dobrze podczas szukania mogłabym wsadzić sobie coś do torby a potem rżnąć głupa. Bo na dobrą sprawę, to można przyczepić się do wszystkiego - nawet do paczki chusteczek, przecież w każdym sklepie takie sprzedają. Na monitoringu też nie wszystko widać.

I wiem, że udowadnia się winę, a nie niewinność. I tak, gazeciarz, wiem, że jestem jęczącą idiotką, nie musisz mówić tongue_out
Obserwuj wątek
    • mood_indigo Re: Ochrona w sklepach 29.07.13, 17:53
      Sama się czasem zastanawiam: często chodzę z córką do H&M, ona prawie cała tam ubrana, do tego ukochana małpa też made by H&M. Widać że wszystko noszone (szczególnie po małpie widać że memłana) ale właśnie - teoretycznie, jeśliby zapikało na bramce - to co?

      Ja bym się chyba uparła stać przy tej bramce i żądałabym wezwania policji - ale co dalej? Co robi policja w takich sytuacjach?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Ochrona w sklepach 29.07.13, 18:18
        Pewnie sprawdza monitoring, do przecież goła do sklepu nie weszła smile Gorzej by było z małpą, chyba że naprawdę nie da się pomylić. Chociaż... ja myślałam, że tej książki nie da się wziąć za nówkę.
        • angazetka Re: Ochrona w sklepach 29.07.13, 19:25
          Na monitoringu byłoby też przecież widać, czy bierze tą małpę z półki, czy jednak nie.
          A sprawdzanie zaczytanej książki to jakiś hardkor. Dziwię się, że nauczycielka, która - piszesz - była obok, nie interweniowała, by się ochroniarz w czaszkę popukał.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Ochrona w sklepach 29.07.13, 19:31
            Nie była obok, zadzwoniłam do niej po pomoc gdy już byłam na zapleczu - tyle dobrego.
    • lady-z-gaga Re: Ochrona w sklepach 29.07.13, 19:59
      Nie rozumiem. Jeżeli przedmiot, ktory pika zostaje namierzony - i okazuje się, ze to rzecz zapłacona, a nierozkodowana - to nie zdarzyło mi się w życiu, aby ktoś chciał torbę oglądać.
      Nie ma powodu i nie ma prawa.
    • aneta_230 [...] 03.04.20, 22:53
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • bigzaganiacz Re: Ochrona w sklepach 03.04.20, 22:59
      Pytanie brzmi: jak udowodnić na przyszłość, że dana rzecz w torbie jest moja?



      Nijak, to oni maka ci udowodnic ze ukradlas czyli monitoring albo zlapanie na goracym w kazdym innym przypadku wont cieciu jest zupelnie na miejscu







      Nie kradne ale zdaza sie czasem ze cos zapika nawet na pol sekindy nie zwalniam kroku wychodze
      • bigzaganiacz Re: Ochrona w sklepach 03.04.20, 23:14
        Sorry zlapalem sie na spamera i zloty szpadel
    • kosmos_pierzasty Re: Ochrona w sklepach 03.04.20, 23:11
      Przyznam, że dla świętego spokoju zgłaszam, jeśli mam coś, co wnoszę, a może być w sklepie (najczęściej napój z innego sklepu, wchodząc do marketu).
      • 35wcieniu Re: Ochrona w sklepach 03.04.20, 23:25
        Autorka po 7 latach od założenia wątku też już pewnie znalazła jakieś rozwiązanie.
        • kosmos_pierzasty Re: Ochrona w sklepach 03.04.20, 23:27
          big_grin No tak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka