Dodaj do ulubionych

kot w ciąży

    • swiecaca Re: kot w ciąży 05.08.15, 13:13
      niestety znamy takie przypadki.
      moja mama natomiast wzięła kotka z ulicy jak ja byłam w ciąży, zrobiła mu badanie na toxo - nie miał.
      jak mój syn był mały i dużo kaszlał w związku z infekcjami to 'lekarz' zasugerował pozbycie się kota. na moje pytanie czy podejrzewa alergię u dziecka powiedział że nie ale na wszelki wypadek. zresztą tenże lekarz skrytykował chodzenie dziecka do żłobka i stwierdził że należy poświęcić się rodzinie. sam ma 8 dzieci. taki znany mocno ultrakatolicki ex prezes związku lekarzy. to nie na temat ale mi się przypomniało.
    • morgen_stern Re: kot w ciąży 05.08.15, 13:20
      Po tytule myślałam, że chodzi o kotną kotkę smile
    • jatojagodnik Re: kot w ciąży 05.08.15, 13:26
      Niestety znałam ludzi, którzy uśpili kota z okazji ciąży. Bo zagrożenie chorobami i im się w domu zagęści po urodzeniu dziecka i na kota już nie starczy miejsca. Uśpili - a nie oddali - bo kot tak bardzo kochał przyszłego tatę, że na pewno były nieszczęśliwy w tym innym nowym domu. Więc oni go tak z troski uśpili sad Odkąd usłyszałam ta opowieść, już ich nie znam...
    • froshka66 Toxoplasma gondii z internetu 05.08.15, 13:39
      Toxoplasma gondii to pierwotniak szeroko rozpowszechniony na świecie. Jego żywicielem pośrednim jest człowiek oraz wiele zwierząt. Natomiast żywicielami ostatecznymi są koty domowe i dzikie.
      Człowiek zaraża się oocystami wydalonymi z kałem przez koty. Oocysty te powszechnie występują w glebie i zanieczyszczają warzywa oraz owoce. Zakażenie następuje także przez zjedzenie surowego, bądź niedogotowanego mięsa.

      Do infekcji płodu dochodzi przez łożysko. W naszej szerokości geograficznej najczęstszą drogą zakażenia jest spożycie surowego lub niedogotowanego mięsa wieprzowego. Po wniknięciu do organizmu, pierwotniak rozprzestrzenia sie drogą krwi i chłonki. Ilość pasożytów wzrasta, ulegają one namnożeniu i rozwija się trwająca przez około 2 tygodnie parazytemia.

      U zdrowych osób, wskutek powstania specyficznych przeciwciał, infekcja ulega samoistnemu wygaszeniu. Jednak część cyst może ulec otorbieniu i przebywać w różnych narządach w stanie uśpienia przez wiele lat. W tym czasie w surowicy utrzymują sie przeciwciała świadczące o przebytej infekcji pierwotniakowej. Uśpione cysty nie ulegają powtórnej aktywacji - wyjątkiem są osoby z silną immunosupresją (czyli znaczącym spadkiem odporności, np. w przebiegu AIDS).

      Przyjmuje się, że do zakażenia płodu dochodzi tylko wtedy, gdy kobieta ciężarna choruje w ciąży po raz pierwszy i nie wytworzyła jeszcze odporności. Płód zakaża się poprzez łożysko, w którym gromadzą się pierwotniaki. Do zakażeń płodów dochodzi u 50% nieleczonych matek. Ryzyko zakażenia płodu rośnie wraz z czasem trwania ciąży.

      Z reguły pierwsze oznaczenie przeciwciał przeciwko toksoplazmie wykonuje się już w ciąży. U kobiet, u których nie stwierdza sie przeciwciał w klasie IgG, istnieje ryzyko zarażenia.
      Wówczas zaleca się powtórne oznaczenie poziomu przeciwciał. W zależności od uzyskanych wyników, kobieta nie wymaga leczenia lub musi otrzymywać antybiotyk – spiromycynę. Spiromycyna osiąga wysokie poziomy w tkankach, a szczególnie w łożysku, i w ten sposób działa bezpośrednio w rezerwuarze pierwotniaka. Lek zmniejsza ilość pierwotniaków mogących przeniknąć do płodu. Dlatego diagnostyka i ewentualne leczenie toksoplazmozy powinny być podjęte tak szybko, jak tylko się da.

      Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby kobieta planująca ciążę wykonała wcześniej oznaczenie poziomu przeciwciał IgG i IgM przeciwko toksoplazmozie. Wtedy znany jest jej wyjściowy status serologiczny i powtórzone w ciąży badanie może być odniesione do tego wyniku.

      Najważniejszym zaleceniem w profilaktyce toksoplazmozy jest odpowiednia higiena podczas przygotowywania posiłków: staranne mycie owoców i warzyw, pieczenie, gotowanie lub smażenie mięsa, nie spożywanie mięsa surowego. Po przygotowaniu mięsa i pozostałych składników posiłku należy porządnie umyć ręce, nim dotknie się nimi np. do oczu czy ust - są to, bowiem wrota zakażenia. Takie same zasady obowiązują również podczas pracy w ogrodzie czy przy wymianie kuwet dla kotów domowych. Wreszcie należy pamiętać, że źródłem zakażenia może stać się także piaskownica .

      Zapobieganie zarażeniu toksoplazmozą polega na stosowaniu zasad higieniczno-dietetycznych takich, jak:
      • nie spożywanie mięsą surowego (tatar, carpaccio), półsurowego (krwiste steki, befsztyki i inne) wędlin jedynie wędzonych.
      • przechowywanie mięsa przed spożyciem w zamrażarce (niska temperatuta niszczy cysty pierwotniaka).
      • używanie osobnej deski do obróbki mięsa, najlepiej szklanej, którą można parzyć wrzątkiem, myć w zmywarce.
      • mycie rąk przed każdym posiłkiem i podczas jego przygotowywania, a także po kontakcie z ziemią, kotami, surowym mięsem. (najlepiej wszystkie te czynności wykonywać w rękawiczkach)
      • picie przegotowanej wody i przegotowanego mleka.
      • wyparzanie kocich kuwet wrzątkiem.
      • karmienie kotów pokarmem z puszek lub suchą karmą.
      ochrona żywności i wody przed karaluchami i muchami przenoszącymi pasożyty mechanicznie.


      No to w ciązy żegnaj zabawy w pisakownicy ze starszym dzieckiem...
      smile smile smile

      BTW:
      Szacuje się, że w Polsce około 60 proc. populacji choruje bądź chorowało na toksoplazmozę.
      • lacitadelle Re: Toxoplasma gondii z internetu 05.08.15, 13:46
        > Szacuje się, że w Polsce około 60 proc. populacji choruje bądź chorowało na tok
        > soplazmozę.

        I to jest najciekawsze, bo ja przez całe życie robiłam te wszystkie zakazane rzeczy: pół dzieciństwa spędziłam na głębokiej wsi śpiąc z kotami, całe życie jem rzeczy z działki niemyte (na wsi, gdzie koty niebadane i nieleczone radośnie sobie biegają), zanim nie przestałam jeść mięsa, uwielbiałam surowiznę, mam kota i mu sprzątam, w życiu niczego nie sparzałam - i kurczę, nigdy nie chorowałam na tokso. Żadna z moich koleżanek badających się w ciąży też nie chorowała. Zastanawiam się, czy te statystyki są aby na pewno aktualne i wiarygodne?
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Toxoplasma gondii z internetu 05.08.15, 14:27
          Postepowalam podobnie jak ty, przez dziescia pare lat unikajac zakazenia. Zachorowalam na tokso po 3 miesiacach pobytu w Paryzu. Stycznosc z ogromem nowych szczepow zarazkow oslabila moja odpornosc. W dodatku mialam rzadka i bardzo bolesna postac tej choroby. Do dzis pamietam. Brrr!
    • maugorzata2008 Re: kot w ciąży 05.08.15, 13:46
      No i pytanie, czy którakolwiek z osób oddających kota zadała sobie chociaż tyle trudu, żeby zbadać swoją odporność na toxoplazmozę i sprawdzić, czy kot jest nosicielem. Albo jeszcze lepiej, czy planując ciążę zadbali o swoją odporność na toxoplazmozę, albo wyleczenie kota?
      A, czy w przypadku "alergii" dziecka na kota ktokolwiek pofatygował się, żeby chociaż zrobić testy?
    • koza_w_rajtuzach Re: kot w ciąży 05.08.15, 13:54
      Moi rodzice.
      Pozbyli się kotki kiedy moja siostra była noworodkiem. Czekali z tym na poród kotki, bo uznali, że z małymi kociakami nie da rady wrócić i pozostanie na miejscu, więc będzie to najlepsze rozwiązanie. Wywieźli ją do pobliskiej wsi i zostawili ją gdzieś pod krzakiem z kociętami.
      To był mój ukochany kot. Powodu do pozbycia się nie było, tzn. matka sobie wkręciła, że kotka pewnie wydrapie jej córce oczy podczas snu, bo wg jej teorii koty tak czasem robią. Kotka agresywna nie była.
      • froshka66 Re: kot w ciąży 05.08.15, 13:58
        Czekali z tym na poród kotki, bo uznali, że z małymi kociakami nie da rady wrócić i pozostanie na miejscu, więc będzie to najlepsze rozwiązanie. Wywieźli ją do pobliskiej wsi i zostawili ją gdzieś pod krzakiem z kociętami.

        A kiedy pada deszcz
        Bezdomne koty mokną -
        Co zrobić masz sam wiesz:
        W piwnicy otwórz okno.
        A kiedy szron się szkli,
        spod nóg i kół śnieg pryska -
        Zamknięte uchyl drzwi,
        Zmarznięte wpuść kociska.
        Bo może być i tak:
        W twych grzechach zaczną grzebać,
        A kot – da łapką znak,
        Uchyli furtkę Nieba.
      • wegatka Re: kot w ciąży 05.08.15, 14:21
        Ciśnie mi się na usta taki komentarz, który pewnie byłby wykasowany uncertain

        Wciąż nie mogę pojąć po co ludzie biorą do domu zwierzęta. Przecież nie ma takiego obowiązku. Nikt nikogo nie zmusza do trzymania zwierząt. Gdybym miała takie podejście do zwierzaków, jak Twoi rodzice, Kozo, to nie brałabym nawet rybek, ani chomika. Przecież gdyby się pochopnie nie zdecydowali wcześniej, nie mieliby później problemu - choć ten problem tak naprawdę był mocno z doopy wzięty uncertain
      • cersei8 Re: kot w ciąży 05.08.15, 14:22
        OMG
        Po takiej akcji to pewnie sama wydrapalabym siostrze oczy i matce do kompletu...


        koza_w_rajtuzach napisała:

        Czekali z tym na poród kotki, bo uznali, że z małymi kociakami nie da rady wrócić i pozostanie na miejs
        > cu, więc będzie to najlepsze rozwiązanie. Wywieźli ją do pobliskiej wsi i zosta
        > wili ją gdzieś pod krzakiem z kociętami.
        > To był mój ukochany kot.
    • to_ja_caryca_katarzyna Re: kot w ciąży 05.08.15, 14:28
      Nie, ale znam takich, ktorzy pozbyli sie psa.
    • gladys_g Re: kot w ciąży 05.08.15, 14:36
      Znałam, owszem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka