Dodaj do ulubionych

Zabiłam dziś

02.08.13, 00:44
kilka ślimaków.
Te oślizłe potwory pożerają moje roślinki w ogrodzie. Kupiłam jakiś spray na nie, ale nie działa, więc dziś wzięłam sprawy w swoje ręce i brutalnie wszystkie napotkane osliżle potwory posypałam obficie solą. Tę bitwę wygrałam.
Nad ranem wstanę i pokonam kolejnych morderców moich roślinek.
W zeszłym roku te oślizłe potwory buszowały nie tylko po moim ogrodzie, ale bezczelnie wpełzły mi do salonu. Dziś na to nie pozwolę.
Ogrodniczki! Macie jakieś skuteczne sposoby na te potwory?
--
Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
anielska.blog.pl/
Obserwuj wątek
    • rafa-kolorowa Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 00:46
      a może wyłap i zjedz?
      • andaba Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 00:54
        Moja mam tez soli, albo wyłapuje szczypczykami do cukru w kostkach i wrzuca do wiaderka z wodą.
        Codzienne solenie ślimaków jest jej wieczornym rytuałem.

        Ja na szczęście nie mam tej plagi.

        • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 01:00
          Dziadostwo się tak bezczelnie rozgościło w moim ogródku, że pozjadało mi naprawdę sporo roślinek. No i od dzisiaj jest moim przyjacielem.. smile
          • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 01:01
            rosapulchra-0 napisała:

            > Dziadostwo się tak bezczelnie rozgościło w moim ogródku, że pozjadało mi napra
            > wdę sporo roślinek. No i od dzisiaj jest moim przyjacielem.. smile

            SÓL w sensie jest moim przyjacielem.
        • default Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 09:31
          andaba napisała:

          > Codzienne solenie ślimaków jest jej wieczornym rytuałem.

          Ludzie są jednak niezrównani w swoim bezmyślnym okrucieństwie.
      • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 00:57
        rafa-kolorowa napisała:

        > a może wyłap i zjedz?
        >
        Chcesz? Mogę ci przesłać.
        • heca7 Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 08:02
          Ja każdemu znalezionemu winniczkowi funduję lot do lasu wink Za płotem mam wielką pustą, zarośniętą działkę i to z niej przyłazi to świństwo. W ilościach hurtowych- 20/30 winniczków codziennie rano mogę wyłapać. Potem, po jakichś dwóch tygodniach w moim ogródku zaczynają się pojawiać winniczki z pękniętą i zarośniętą skorupką. Już wiem, że to te co wcześniej "leciały" smile

          A najgorzej było kiedy posadziłam aksamitki. Uwielbiane przez winniczki. Na noc i w dzień kiedy wychodziłam do sklepu musiałam przykrywać je kubłem! A na kuble siedziało po 10 ślimaków uncertain amoku dostawały.
    • mindtriper Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 08:51
      Ślimaki to alkoholicy. Postaw w strategicznych punktach naczynka z piwem, a tak się nałoją, że sałatami wzgardzą.
    • gazdzinazdaleka Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 09:05
      Na ten temat to już opasłe tomy napisano wink Też wydałam im bezpardonową walkę jakiś czas temu. Najgorsze są te wraże bezskorupkowe, nasze winniczki i inne z domkami na grzbiecie oszczędzam, zresztą nie jest ich aż tyle. Z ekologicznych metod polecam zbieranie. Systematyczne, co wieczór. Do wiadra z wodą próbowałam, ale dranie salwowały się ucieczką. Pokonało je piwo. Kupiłam sporo puszek najtańszego piwa i codziennie wieczorem wlewam do wiaderka i idę na łowy. Zostawiam też trochę pułapek piwnych w ogrodzie. W tym roku wreszcie zalęgły mi się w ogrodzie ropuchy smile Kupiłam też środek ekologiczny (polski odpowiednik to chyba Fer-rol) - związek żelaza i potasu, więc dla środowiska nieszkodliwy (nie tak jak metaldehyd w innych środkach). Metody te w połączeniu ze sobą po jakimś czasie (2-3 lata) skutecznie ograniczają populację tych wrednych intruzów.
      W jakimś programie pewien właściciel ogrodu opowiadał, że do wieczornego wyłapywania ślimaków i wynoszenia ich z dala od domu zatrudnił własne dzieci. Płaci im bodaj 10 czy 20 gr od sztuki i dzieciaki sumiennie wywiązują się z zadania smile
      • larenata Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 13:18
        O tak, piwo ponoć jest niezłe. Też kiedyś rozlałam do misek i porozkładałam w ogrodzie. Ale nie wiem do końca, czy ślimaki coś uszczknęły z tego, bo do piwa dorwał się mój pies... Spał dwa dni... Więcej nie próbowałam, bo nie chciałam rozpijać psicy.
    • zurekgirl Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 09:06
      Slyszalam gdzies, ze slimaki nie potrafia pelzac po takim ostrym zwirku, wiec mozna tym dookola roslinki obsypac. Na ile to skuteczne, nie wiem.
      • mindtriper Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 09:27
        zurekgirl napisała:

        > Slyszalam gdzies, ze slimaki nie potrafia pelzac po takim ostrym zwirku, wiec m
        > ozna tym dookola roslinki obsypac. Na ile to skuteczne, nie wiem.

        Żwirek sforsują i rozsypaną korę i wiórki drewniane.
        • yenna_m Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 09:38
          sąsiadka ostatnio chwaliła wysypywanie potłuczonych skorupek jaj

          podobno skutecze - zresztą: moje kwiaty na moim skwerku slimaki zeżarły, kwiaty sąsiadki rosną bardzo bujnie
    • landora Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 09:20
      Strasznie okrutna metoda, gwarantująca powolną, bolesną śmierć. Nie możesz ich po prostu wyzbierać?
      Sadź rośliny, których ślimaki nie lubią.
      • mindtriper Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 09:27
        Ślimaki wszystko lubią.
      • ciastko_z_kota Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 13:47
        Dokładnie. Nie wyobrażam sobie, że dorosła osoba może tak bezmyślnie znęcać się nad zwierzętami. Tak, szkoda mi ślimaków.
    • lelija05 Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 09:37
      Po latach humanitarnego wyrzucania, kupiłam granulki i teraz pozbywam się oślizłych trupków.
      Solą nie wyobrażam sobie sypać, musiałabym kupić chyba 10 kg i do tego pewnie załatwiłabym sobie ziemię, a roślin mi szkoda.
    • vivaluna Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 14:57
      Też mam bezskorupowe dranie. Nad sałatę przekładają psie chrupki. Co roku mamy jakiegoś Waldemara, Romualda (dostają imiona) i koczują przy miseczce z chrupkami.
      • aandzia43 Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 16:13
        Bezskorupowe to pewnie te wszystkożerne oczyszczacze. Z trupków i zgnilizny też. Pożyteczne, choć obleśne stwory. Nic dziwnego, że lecą na psie żarcie wink Ciekawe, co odciągnęłoby winniczki od roślin ogrodowych?
    • kk345 Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 15:59
      > dziś wzięłam sprawy w swoje ręce i brutalnie wszystkie
      > napotkane osliżle potwory posypałam obficie solą.

      Bezmyślne okrucieństwo.
      • kosheen4 Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 19:12
        kk345 napisała:

        > > dziś wzięłam sprawy w swoje ręce i brutalnie wszystkie
        > > napotkane osliżle potwory posypałam obficie solą.
        >
        > Bezmyślne okrucieństwo.

        wzruszająca dobroć. *sarkazm*

        ślimak to szkodnik, tak samo jak np mszyca
        nie mam ślimaków, miałam mszyce. obsiadły mi werbeny. wykończyłam je równie sadystycznie, opryskując rośliny balkonowe rozcieńczonym płynem do usuwania tłuszczu z piekarnika.
        rośliny przetrwały kosztem części liści, znów ładnie kwitną, mszyce i ich larwy nie przetrwały.
        • kk345 Re: Zabiłam dziś 03.08.13, 13:42
          > wzruszająca dobroć. *sarkazm*
          >
          > ślimak to szkodnik, tak samo jak np mszyca
          To ja może zupełnie niesarkastycznie wyjaśnię, Tobie i innym, które nie rozumieją- jest różnica między zastosowaniem środków szybko uśmiercających slimaki, czy zwabieniem ich i topieniem w piwie, a posypywaniem ich solą- sól powoduje u ślimaka efekt podobny, jak polanie ludzkiej skóry kwasem solnym.Śmierć powolna i w męczarniach, jako kara za zeżarcie kwiatków, jakoś nie mieści się dla mnie w kanonach człowieczeństwa. Dla Ciebie to jest w porządku? To ja nie mam więcej pytań.
          A rosa, zanim znów wysmaży wzruszającego posta o swojej miłości do koka przybłedy czy ukochanych szczurków, powinna sobie przypomnieć swój wpis o zamęczonych ślimakach...
          • ciastko_z_kota Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 13:50
            Popieram w całej rozciągłości.
          • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 05:17
            kk345 napisała:

            > A rosa, zanim znów wysmaży wzruszającego posta o swojej miłości do koka przybłe
            > dy czy ukochanych szczurków, powinna sobie przypomnieć swój wpis o zamęczonych
            > ślimakach...

            Pfff..!
            Ważniejsze jest dla mnie uratowanie roślinek w moim ogródku, a nie humanitarne traktowanie ślimaków, które jakoś niehumanitarnie traktują wszystkie rośliny na swojej drodze.
            Sól okazała się na tyle silnym odstraszaczem, że ślimaczana mafia sobie polazła gdzie indziej.
          • kosheen4 Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 10:09
            przypuszczam że znalazłyby się osoby usatysfakcjonowane wyłapywaniem pojedynczych mszyc i wynoszeniem ich do lasu ze względu na humanitaryzm...
            nie twierdzę że sypanie solą to czyn chwalebny, pewnie można go potraktować w kategoriach okrucieństwa - ale osobiście kładę na to tzw. lachę.
            głowy nie daję, czy aby mszyce nie cierpiały, pryskane detergentem. poczwarki w każdym razie przez dłuższą chwilę zwijały się konwulsyjnie. ani mnie to nie cieszyło, ani nie martwiło. nie widzę potrzeby głębszych rozważań etycznych z tego powodu
    • viewiorka Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 19:01
      rozsyp kawę w ogrodzie (mieloną, nie rozpuszczalną), jej zapach odstraszy ślimaki.
    • rosapulchra-0 Odpowiem zbiorowo. 02.08.13, 19:44
      Dzięki za dobre rady, na pewno się przydadzą. Z piwa to pewnie jutro skorzystam, u mnie, niestety, jakaś ślimaczana mafia powstała, bo co chwila, niemalże grupowo zżerają mi rośliny i warzywa. Nawet pomidorów nie oszczędzają, dwa ziemniaki są łyse przez te bandyckie oślizłe potwory.
      Solą obsypałam wszelkie możliwe miejsca na chodniku, tak żeby odechciało im się wejść do części ogrodowej. Dziś jest bardzo parny dzień, obawiam się, że wieczorem znowu się pojawi banda pod wezwaniem bezskorupowca i zacznie podążać w kierunku moich minihodowli warzywnych, ale spotka ich niespodzianka w postaci soli. Normalnie czułam się, jakbym w jakim horrorze grała i stosowała sól na demony wink
      Te, które tak się oburzyły na moje okrucieństwo niech może się zastanowią, co zrobić, humanitarnie ofkors, aby te pełzające gluty przekonać, żeby wyniosły się do pobliskiego parku? Po dobroci nidy rydy.
      Wobec moich roślinek ślimory humanitarne nie są, więc ja nie widzę powodu, aby być wobec nich. Są tak bezczelne, że włażą mi do domu i zostawiają te ślady błyszczące wszędzie, gdzie się pokażą, a wieczorem, gdy już jest na tyle ciemno, a lampa się nie pali, to nieraz prawie lądowałam na tyłku, bo właziły pod buty i czułam się, jakby skórka od banana mnie napadała suspicious
      • nicol.lublin Re: Odpowiem zbiorowo. 02.08.13, 23:31
        w Lidlu mają pułapki na ślimaki takie

        https://www.lidl.pl/static_content/lidl_pl/images/PL/PL_86382_01_b.jpg
    • czastka_elementarna Re: Zabiłam dziś 02.08.13, 20:36
      Ja do pewnego momentu ratowałam się zbieraniem ślimaków wieczorami, ale po tym jak pod moją nieobecność w ciągu tygodnia wyżarły mi moje dopiero co posadzone, wypieszczone i niemalże już przeze mnie pokochane sadzonki dyni i cukinii (w sumie 12 sztuk!), to po prostu kupiłam granulki. Mam gdzieś, że to nie humanitarne. Zresztą powiedzcie mi (serio pytam teraz z ciekawości), do jakiego stopnia taki ślimak czuje ból i rozumie, że umiera?
      Natomiast bardziej martwi mnie, czy przypadkiem sama się tym nie podtruje, wysypując te granulki blisko roślin jadalnych (środek z metaldehydem). No i niestety pewnego wieczora do mojego ogrodu zawitał jeż, nie chciałabym, aby przypadkiem zjadł takiego podtrutego ślimaka.
    • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 10:39
      Posypywanie ślimaków solą wydaje mi się jakimś niewytłumaczalnym okrócieństwem. jeżeli już musisz zabijać - to rób to szybko!
      Ja z moimi dziećmi zawarłam umowę, że za każdego slimaka płacę 10 groszy. Wieczorem wyłapane ślimaki wynosimiśmy daleko do lasu, z dala od wszelkich ogródków. Ślimaki po wiosennej akcji nie powróciły, koszty były niższe niż zakup środków chemicznych, a dzieci mają fundusze zarobione uczciwą pracą
      • kietka Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 11:11
        jedna normalna smile
    • woman_in_love zależy jakie ślimaki zabiłaś, bo niektóre trzeba 07.08.13, 13:08
      Ślimaki rodzime, powinnaś przenieść gdzieś indziej.
      Natomiast ślimaki inwazyjne jak ten:

      www.eea.europa.eu/pl/articles/slimaki-zabojcy-i-inne-obce-gatunki-bioroznorodnosc-europy-zanika-w-niepokojacym-tempie

      powinnaś zlikwidować, gdyż są zagrożeniem także dla rodzimych ślimaków i na pewno nie powinnaś ich przenosić.
    • wielkafuria Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 14:46
      nie rozumiem sposobu na pozbycie sie slimaków... to jest odrażające i nieludzkie. Są środki które szybko pozbywają się szkodników, sa sposoby humanitarne (piwo), mozna zbierac i wynosic do lasu. ale nie... lepiej posypywac solą żeby wiele godzin umierały w meczarniach. rozumiem ze na swieta tez kupujesz karpie i nosisz je w foliowych torebkach bo przeciez one w sumie nie rozumieja ze umierają. chyba nie uwazalas na biologii, to ze jakas istota nie ma nóg i jest oslizgła nie oznacza ze nie ma zakonczen nerwowych i nie cierpi. skoro odkryto ze rozliny czuja to wyobraz sobie ze slimaki rowniez. a juz totalnie naiwne jest myslenie ze jak zamaltretujesz 100 slimakow to nie przyjdzie ich wiecej.
      przykre i zenujace. mam nadzieje ze twoje dzieci tego nie widza i nie ucza sie ze mozna bezmyslnie zabijac zwierzeta. bo teraz zabija slimaja a za chwile zakopią kota w ziemi...albo wsadza mu race w doope.
      • bei Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 14:55
        Teraz to już za późno, ale na przyszły sezon poczytaj, czym ściółkować, by slimaki nie przeszły do Twoich warzyw czy kwiatów.
        Są też pułapki, ktore w bardziej humanitarny sposob mordują.
        U mnie sprawdza się ślimacza stołówka ( ale nie mam inwazji)- sadzę im obok rośliny " na zdrowie", reszta ściołkowana i tak jakoś dogadujemy się ( wcześniej z głodu jadły nawet twarde liście rododendronow!)
        Aaaa, nie sol, pomijam już męczarnie mięczaków, w ten sposob niszczysz też rosliny.
        Sol splynie do gleby, ta z chodnikow rownież.
        • zonajana Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 15:08
          A jak dziala ta plapka piwna? One sie topia? Czy tylko upijaja, ale nadal zyja?
          • wielkafuria Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 17:02
            robi sie dziurkę w ziemi i do słoików wlewa piwo. slimaki tam włażą i piją i takie naprute się topią.
            • bei Re: Zabiłam dziś 07.08.13, 22:59
              Albo pulapka z feromonami, wlażą z chuciami, nie mogą wyjść i wynosimy je na łąkę...
      • tanebo Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 06:30
        Wkrótce będą przeciwnicy używania antybiotyków "bo to nie humanitarne"
        • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 09:00
          Niektórzy nigdy nie zrozumieją na czym polega szacunek dla życia... i zasada, że jeżeli juz musimy zabijać, to trzeba to robić bez torturowania
          • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 09:42
            O tak, zapewniam cię, że gdybyś któregoś wieczoru weszła do swojego ogrodu (o ile go w ogóle masz) i zobaczyła ze dwadzieścia pełzających, oślizłych potworów, które udają się w kierunku roślinek, to inaczej byś mówiła.
            Ja wcale nie mam pewności, że te ślimaki odczuwają ból, reakcja na dotyk nie oznacza możliwości odczuwania bólu. Dlatego uważam, że te panie, które tak się drą o humanitarne zabijanie, może niech najpierw sprawdzą dokładnie, czy przypadkiem po raz kolejny się wygłupiają.
            Jedno jest pewne, sól je dość skutecznie odstraszyła, bo nie pchają poza solną linię.
            • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 10:21
              Mam ogródek, i jak pisałam wcześniej dzieci zbierały slimaki i wynosilismy je do lasu. Czasem 130 sztuk...
              Reakcja na dotyk i to że ślimaki ze strachu chowają się w skorupki jednak chyba świadczy o tym, że mają jakiś układ nerwowy, a w związku z tym odczuwają ból. Piszesz że nie masz pewności czyli jednak nie wiesz NA PEWNO że nie czują... a pomimo to uznajesz, że masz prawo je torturować. Więc może najpierw sprawdź dokładnie jak to jest z układem nerwowym slimaków, a dopiero potem lataj z solniczką po ogrodzie.
              • woman_in_love Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 10:45
                a to ślimaki rodzime czy inwazyjne? Bo jak inwazyjne, to gdy przeniesiecie je do lasu, w którym żyją ślimaki rodzime, to one zjedzą te rodzime. Naturze na pewno tym nie pomożecie.
                • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 10:49
                  slimaki jak najbardziej rodzime. Tradycyjne w muszelkach.
                  • woman_in_love Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 11:07
                    No no, te w muszelkach też mogą być inwazyjne, np. ślimak przydrożny:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Ślimak_przydrożny

                    www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CCwQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.progress.plantprotection.pl%2Fpliki%2F2010%2FPPP_50_1_21_Kozlowski_J.pdf&ei=s10DUvOREcOyPIXrgWg&usg=AFQjCNE06SoC4lrhxYC5Ai6iuhAe_0OC7g&sig2=3w1DSk7v1nkQG6OJLhp3lg&bvm=bv.50500085,d.ZWU
                    • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 11:31
                      Ślimaki z mojego ogródka wyglądają tak jak ten na zdjęciu:

                      fotogalerie.pl/fotka/2735821148847169362,wawa.htm
                      • woman_in_love Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 12:06
                        cieszy mnie to niezmiernie i gratuluję słusznego postępowania smile
                        ale pamiętaj, żeby luzytańskie niszczyć smile
            • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 11:29
              Sprawdziłam dokładnie. Z portalu empatia.pl:

              Liczne badania dowodzą, że nocyceptory są rozpowszechnione nie tylko u kręgowców, ale także u licznych zwierząt bezkręgowych, m.in. ślimaków, skorupiaków i głowonogów. Charakteryzują się one podobną aktywnością jak nocyceptory ssaków - reagują na niebezpieczny zakres temperatur, niskie pH oraz uszkodzenie tkanek. U wymienionych grup zwierząt bezkręgowych scentralizowany układ nerwowy, złożona budowa mózgu i złożone zachowania, które są z pewnością czymś więcej, niż prostymi odruchami, stawiają pod znakiem zapytania wytyczanie granicy także pomiędzy zwierzętami kręgowymi a bezkręgowymi oraz niewątpliwie wymagają dalszego zainteresowania i dyskusji. (...) Wśród czujących ból zwierząt V. Braithwaite wymienia również skorupiaki - homary, kraby, krewetki i wąsonogi oraz ślimaki - zwierzęta tak często torturowane i zabijane dla celów konsumpcyjnych.

              • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 13:27
                Posiadanie receptorów czucia nie jest dowodem na to, że bezkręgowce odczuwają ból. To raz. Tekst, który przytoczyłaś, nie podaje żadnych dowodów, tylko "wymagają dalszego zainteresowania i dyskusji".

                W moim ogrodzie nie ślimaków ze skorupkami, tylko ohydne, oślizłe, wielkie i długie (niektóre mutanty mają długość dłoni) bezdomkowe glisty, jak np. ten:
                https://images.northrup.org/picture/xl/slug/slug.jpg
                • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 13:39
                  Rozumiem, że dopóki nie usłyszysz jak slimak jęczy z bólu, to nie rozwiejesz swoich watpliwości na jego korzyść? Bo nie piszesz, że JESTEŚ PEWNA że nie czuje. Czyli może czuje, bierzesz to pod uwagę. A pomimo to sypiesz solą. Naprawdę nie możesz zastosować innego - szybszego - sposobu zabijania? Nawet jeżeli jest tak obrzydliwy długości dłoni? Może mu łapatą po głowie - i w ułamku sekundy jest martwy...
                • atojaxxl Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 13:46
                  Wiem co czujesz, mam takie same, przyłażą wieczorem od strony zapuszczonej działki, zjadły mi moje wypieszczone funkie, sałaty, ogórki, nawet wschodząca fasolkę. Chemiczne środki nie pomagają, na wywożenie do lasu mnie nie stać.
                  Mieliśmy spotkanie ze specjalistką, miała nam do powiedzenia niewiele, poza radą, żebyśmy zbierali o jednej porze i codziennie żeby ktoś inny je wywoził.
                  Już widzę mojego męża na rowerze z wiadrem ślimaków pomykającego 8 km do lasu w celu uwolnienia biednych szkodników.
                  Ja też cierpię, jak widzę, co one mi z ogrodem zrobiły, dlatego stosuję piwną kurację. Ślimakom oczywiście.
                • woman_in_love błogosławię i rozgrzeszam cie,albowiem to luzytań 08.08.13, 19:14
                  -ski szkodnik inwazyjny, który wyżera rodzime ślimaki. Nie wywoź tego dziadostwa do lasu tylko eliminuj!

                  Na wszelki wypadek zerknij jeszcze na zdjęcia w necie.
                  • rosapulchra-0 Re: błogosławię i rozgrzeszam cie,albowiem to luz 08.08.13, 20:47
                    Oj, naoglądałam się ich mnóstwo. I zdjęć i tych ślimorów. Do tej pory w moim ogródku pojawił się tylko jeden domkowy ślimak, którego wyniosłam osobiście do parku szpitalnego (bo jest moim sąsiadem ten szpital i jego park).
            • landora Re: Zabiłam dziś 09.08.13, 01:20
              Żartujesz sobie, prawda?
              Mają układ nerwowy i zdolność odczuwania bólu. Z resztą, poguglaj sobie.
              Zezeranie twoich roślin leży w ich naturze, trudno winić ślimaki, że są "niehumanitarne".
              Po prostu je wyzbieraj, albo zapłać jakiemuś dziecku parę funtów, żeby to zrobiło za ciebie
              • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 09.08.13, 12:35
                Wygooglałam i nigdzie nie jest dowiedzione, że odczuwają ból.
                • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 09.08.13, 12:43
                  A czy gdzieś jest dowiedzione, że NIE ODCZUWAJĄ???
                  • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 09.08.13, 12:55
                    No i?
                    Odbiłaś piłeczkę. Co dalej?
                    • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 09.08.13, 13:02
                      Po prostu swoje wątpliwości o odczuwaniu bólu interpretujesz na niekorzyść skazanego. A tak nie wolno. Zabijaj je w sposób szybki i nie skazuj na wielogodzinne konanie.
                      • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 09.08.13, 18:14
                        To ci coś powiem - nie uważam, żeby metoda topienia ich w piwie była humanitarna, w końcu jeśli te stworzenia odczuwają ból, to czują go również podczas topienia się i nie mamy żadnej gwarancji jak długo to topienie trwa. Na cztery wystawione słoiki z piwem dwa były pełne po brzegi, bo tyle tego dziadostwa tam nalazło. Dwa ledwo ruszone, bo widać mniej strategiczne punkty wybrałam. Poprzestawiałam je rano i widzę już teraz, że do rana się uleją, choć słoje małe nie są, a piwo zapełnia je do połowy. Ścieżka solna jest bardzo skuteczna - tam to tatałajstwo w ogóle nie łazi.
        • mindtriper Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 09:45
          Też mnie ciekawi, czy obrończynie życia ślimaków z równym oddaniem dbałaby o zycie glisty ludzkiej czy dokarmianie tasiemca. Też robaczek i też chce żyć! Taka glista to jeszcze jaja składa, kocha te jaja, bo to w końcu jej dzieci, a niektórzy, nieludzcy, połykają jakieś środki i ta glista patrzy jak jej dzieci giną...
        • kosheen4 Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 09:59
          tanebo napisał:

          > Wkrótce będą przeciwnicy używania antybiotyków "bo to nie humanitarne"

          zgadzam się. nie czuję potrzeby bycia humanitarną w stosunku do szkodnika. pewnie robi to ze mnie gorszego człowieka w czyichś oczach, ale odrobina zdrowego sadyzmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła ]: ) (może ślimakom)
          • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 10:27
            Czyli naprawdę nie wydzicie różnicy w zabiciu muchy jednym pacnięciem gazety - a wyrywaniem jej nóżek i skrzydełek i liczeniu czasu jaki minie aż zdechnie sama?
            I nie ma "zdrowego sadyzmu". Każdy sadyzm jest chory.
            • naomi19 Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 13:58
              hhhahaha
              wyrywanie nóżek nie m sensu owadom, gdyż NIE CZUJĄ BÓLU
              coś ty robiła na biologii?
              • dorota.alex Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 14:08
                Niektórzy twierdzą nawet że psy nie maja duszy, więc też je można męczyć.
                Co sprawia, że chcecie fundować stworzeniom wielogodzinne konanie, gdy można je zabić w ułamku sekundy? Po co się zastanawiać czy czują ból czy nie czują?
          • nenia1 Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 14:20
            kosheen4 napisała:

            > zgadzam się. nie czuję potrzeby bycia humanitarną w stosunku do szkodnika.

            A kto to jest szkodnik? Bo wygląda na to, że każde stworzenie jest szkodnikiem - ptak szkodnik, dzik szkodnik, wilk szkodnik, słoń szkodnik, kuna szkodnik, lis szkodnik, kret szkodnik, jenot szkodnik, borsuk szkodnik, kot szkodnik, bóbr szkodnik, wąż szkodnik, owad szkodniki, gryzoń szkodniki, ryba szkodnik, ślimak szkodnik - wybić wszystko w p.zdu i spokój będzie raz na zawsze.
    • mc30 Re: Zabiłam dziś 08.08.13, 20:32
      ja mam sposoby tylko i wyłacznie humanitarne
      ślimaków mam mało - wychodzą po deszczu, kilka sztuk zwykle
      łapię i wynoszę z dziećmi daleko od domu , gdzies na polankę leśną
    • rosapulchra-0 Re: Zabiłam dziś 09.08.13, 12:45
      O piwie. Oprócz ścieżki solnej postawiłam przy moich roślinkach słoiki z najtańszym asdowym piwem (czteropak za funta), wlałam do 4 słoików, postawiłam przy moich roślinkach i.. dwa słoiki pełne po brzegi (tyle ślimorów, że piwa zabrakło suspicious), a dwa puste zupełnie.
      Jaki z tego wniosek? Zostałam dozgonną fanką asdowego, najtańszego piwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka