Dodaj do ulubionych

kto ile wydaje

02.08.13, 10:20
dziewczyny, matki
czy tylko ja wydaję 200 zł tygodniowo, czsem więcej czasem mniej ale 800 zł miesięcznie na jedzenie?
Czy wszyscy tu na forum wydają wiecej? ja nie wierzę ze tyle przejadacie. Przeciez z tego co widzę u znajomych czy innych to ja najwięcej wydaję, moi znajomi wydaja w wiekszości mniej. Przeciez jak kupisz olej czy jajka to jutro tego nie kupujesz. Tak samo mąke, cukier, masło.
wedlina, ziemniaki , mieso surówka, cos do chleba nie kosztuje tyle, czy owoce warzywa......
Nie da sie tego przejeść...to chyba naprawe rozciągniete żółądki albo ktos kupuje w delikatesach, tam mozna wydac 5 razy więcej
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:27
      Od lat prowadzę dokładne zapiski wydatków, mam 3 kategorie: jedzenie (czyli wiadomo co + lody, słodycze, wyjścia do baru/kawiarni itp.- ogólnie: jedzenie) , opłaty stałe i tzw. reszta. W tym miesiącu na jedzenie wydałam ponad 1600 zł. - ale tu są też nasze lody, czekolady na gorąco w kawiarni, obiad na mieście itp. ). Myślę, ze mogłabym wydawać mniej, ale lubimy sobie dogadzać.
      • eo_n Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:39
        U nas jedzenie na miesiąc (3+1+pies) to 1000 zł. Ale ogarniam, że nietrudno wydać 2x tyle. Z towarów luksusowych (czyt. z najwyższej półki marketowej) kupujemy tylko wędliny, kawę, herbatę, czekolady i oliwę. W pozostałych przypadkach ważniejszy skład niż marka wink Owoce i warzywa w sezonie mamy własne. Mięsa praktycznie nie jemy (poza tą wędliną w niewielkich ilościach).
    • tola_i_tolek Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:35
      Wydając 800 miesięcznie wychodzi Ci- 26 zł dziennie. Dla mnie nierealne- nie zapisuję wydatków, więc nie wiem dokładnie ile mi idzie na jedzenie, ale zrobiłam szybkie wyliczenie- i dziennie wyszło mi ok 50- rodzina 2+2, bez szaleństw, gotowanie w domu.
      • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:40
        tola_i_tolek napisała:

        > Wydając 800 miesięcznie wychodzi Ci- 26 zł dziennie. Dla mnie nierealne- nie za
        > pisuję wydatków, więc nie wiem dokładnie ile mi idzie na jedzenie, ale zrobiłam
        > szybkie wyliczenie- i dziennie wyszło mi ok 50- rodzina 2+2, bez szaleństw, go
        > towanie w domu.


        ale jeśli robie gulasz 1,5 kg przewaznie to mam na dwa dni, ziemniaki kupuję na tydzien, sorówka zalezy z czego, nie wydaje 26 zł dzienie, tylko tyg ok 150-200. Nie wliczam w to wyjść , tylko albo jedzenie w domu, a jak nie ma obiadu to jakiś kebab na mieście, to samo miescimy sie w tej kwocie.
        • wuika Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:42
          Napisałam Ci w wątku obok, że przy stawce 8,8 dla jednej osoby nie kupisz tego, co napisałaś, że kupujesz (smakowe wody, soki jednodniowe, schabik na obiad i monte dla dziecka). Nie da się.
          • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:49
            wuika napisała:

            > Napisałam Ci w wątku obok, że przy stawce 8,8 dla jednej osoby nie kupisz tego,
            > co napisałaś, że kupujesz (smakowe wody, soki jednodniowe, schabik na obiad i
            > monte dla dziecka). Nie da się.

            Da się
            • wuika Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:54
              Jak? Wspomniany sok, kabanosik i jabłko już daje kilka zł: 5 - 7, w zależności od tego, gdzie kupujesz, a to tylko śniadanie. I zostaje Ci max. 3 zł na kolejne posiłki (w tym mięsny lub rybny obiad). Albo więc masz inną matematykę, albo jesz w miarę ok, ale skromniej, bo nie załatwisz takich CODZIENNYCH (a nie od czasu do czasu) zakupów, kiedy limit kwotowy kończy Ci się na poziomie drugiego śniadania.
              • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:00
                wuika napisała:

                > Jak? Wspomniany sok, kabanosik i jabłko już daje kilka zł: 5 - 7, w zależności
                > od tego, gdzie kupujesz, a to tylko śniadanie. I zostaje Ci max. 3 zł na kolejn
                > e posiłki (w tym mięsny lub rybny obiad). Albo więc masz inną matematykę, albo
                > jesz w miarę ok, ale skromniej, bo nie załatwisz takich CODZIENNYCH (a nie od c
                > zasu do czasu) zakupów, kiedy limit kwotowy kończy Ci się na poziomie drugiego
                > śniadania.

                oj nie chce mi sie dyskutowac z toba
                • wuika Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:07
                  Bo matematyka się nie zgadza? No sorry, kalkulatory może i mają błędy, ale mnożyć i dzielić dają radę. Podajesz kwotę, która po prostym przeliczeniu daje niecałe 9zł dziennie na osobę. Podane przez Ciebie rzeczy wypełniają tę kwotę w ponad połowie, jak nie w 75% "do obiadu". Potem nie jecie, czy potem jecie już "byle co"?
                  • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:10
                    wuika napisała:

                    > Bo matematyka się nie zgadza? No sorry, kalkulatory może i mają błędy, ale mnoż
                    > yć i dzielić dają radę. Podajesz kwotę, która po prostym przeliczeniu daje niec
                    > ałe 9zł dziennie na osobę. Podane przez Ciebie rzeczy wypełniają tę kwotę w pon
                    > ad połowie, jak nie w 75% "do obiadu". Potem nie jecie, czy potem jecie już "by
                    > le co"?

                    a ty dalej to samo. 150 -200 tygodniowo, t o n i e z n a c z y ż e kązdego dnia wydaje po 27 zł!
                    To znaczy że jednego dnia kupie na 3 dni, albo 2 za 50 Zł, a drugiego za 20

                  • dziennik-niecodziennik Re: kto ile wydaje 02.08.13, 12:10
                    ale to troszke inaczej liczyc trzeba. na zakupy większe na poczatku tygodnia wydaje się wiecej, a potem codziennie dokupuje pierdoły. i co to wychodzi, bochenek chleba na dwa dni (u nas 2,5 w piekarni), kostka masła na tydzień (4zł), jakies picie, lody dla dziecka za 2zł i takie tam. starczy 50zł do końca tygodnia.
                    to sie da. tyle ze tak jak pisałam, zalezy od tego gdzie sie mieszka.
              • shellerka Re: kto ile wydaje 05.08.13, 08:56
                były miesiące, że wspinałam się na wyzyny pomysłowości, byle dotrwać do końca miesiąca bez ruszania jakiejś odłożonej gotówki. albo zwyczajnie probowalam być kreatywna, po to żeby samej sobie udowodnić, ze się da nie przejadać kasy.

                owszem da się, ale kupując naprawdę najtańsze rzeczy i odmawiać sobie danonkow, monte, lepszych jogurtów, lepszego masła, czy wędliny. kupując mortadelę, czy inne świństwa, które jak się człowiek przyzwyczai to mogą nawet smakować, tyle że po nabyciu świadomości o składzie rzeczonych odrzucają.

                dzięki temu parciu do kreatywności odkryłam parę produktów - np. jogurt naturalny TOLA, które mi zasmakowały. natomiast na dłuższą metę - dla mnie to konieczność i mam nadzieję, że nie będę zmuszona nigdy do konieczności takiego sposobu robienia zakupów.

                z drugiej strony - widzę, jak mój mąż jest typowym roztrwaniaczem kasy jeśli chodzi o zakupy żywnościowe. dopiero przy mnie nauczył kupować się wędlnę na plasterki - wcześniej było mu głupio i nie było tygodnia, żebym nie wywalała obeschniętej szynki, czy kiełbasy.

                zawsze kupi więcej niż potrzeba. walczę z tym jak tylko mogę.
          • edelstein Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:56

            Da sie,da smakowa woda z dyskontu nie jakis volvic,wiecej chemii niz wody.Montopodobne cos,dmuchany chleb udajacy pelnoziarnisty,owoce z Chin,schabik klejony z resztek,soki jednodniowe dzien wczesniej po raz kolejny odswiezane.

            GazetaMiPlaci: dziadek jeszcze dycha i moze zmienic zapis na swoja corke jak dowie sie,ze wnuczka chce wyrzucic matke z mieszkania.
            mytka82:Nie ma takiej opcji,dziadek w stanie agonalnym.
            GazetaMiPlaci:No to chwala Bogubig_grin
            Wniosek:Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach!
        • tola_i_tolek Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:45
          No wiadomo, że jednego dnia wydajemy mniej innego więcej- ale dzienny jadłospis- np. śniadanie -jajecznica z pomidorami, pieczywo, masło, sok, drugie śniadanie- jogurt, owoc, obiad- kotlet, ziemniaki, surówka , kolacja- fasolka szparagowa- 50 jak nic.
        • trissie Re: kto ile wydaje 02.08.13, 15:28
          Pozwolę sobie nie uwierzyc autorce wątku. Będąc w Polsce wydaję srednio ok 100 zl dziennie, czesto nie wliczajac w to obiadow, bo te jemy u rodzicow. Mowie o kosztach snadan, kolacji, soczkach, owocach warzywach, jogurtach, wodach mineralnych, minimalnej ilosci slodyczy dla nas i czworki dzieci. Nie uwazam, ze kupujemy rzeczy drogie, raczej przecietne, to co zwykle jadamy u siebie w domu. zawsze zachodze w glowę, jak mozliwe jest przezycie większej rodziny w Polsce, zakladajac, ze ktos zarabia srednią krajową. Za 200 zl. tygodniwo to odzywianie za dobrze chyba nie wygląda.
        • podkocem Re: kto ile wydaje 03.08.13, 18:56
          > ale jeśli robie gulasz 1,5 kg przewaznie to mam na dwa dni, ziemniaki kupuję na
          > tydzien

          Jedni jedzą ziemniaki, a drudzy quinoa i czarny ryż. Kawa kawie też nierówna. Są miody za kilka złotych a są za kilkanaście itd, itp. Są chleby za 3 zł i za 20.
          • edzieckomama Re: kto ile wydaje 04.08.13, 17:43
            podkocem napisała:

            > > ale jeśli robie gulasz 1,5 kg przewaznie to mam na dwa dni, ziemniaki kup
            > uję na
            > > tydzien
            >
            > Jedni jedzą ziemniaki, a drudzy quinoa i czarny ryż. Kawa kawie też nierówna. S
            > ą miody za kilka złotych a są za kilkanaście itd, itp. Są chleby za 3 zł i za 2
            > 0.

            rozumiesz że my jemy to o lubimy? chodźby to było mało urozmaicone dla ciebie to my to lubimy. Może kawa kawie nie równa, ale ja kupuje kawe tchibo do ekspresu za 27,99 - 500gram, piłam wszystkie na rynku i ta kawa mi osobiście odpowiada. Lubię rózne kawy, piłam na wyjazdach w róznych stronach świata i w polsce najlepsza dl amnei kawą jest tchibo, bo jest palona tak jak lubię. Nawet lavazza nie dorówna jej.Innych nie lubię.
    • lola211 Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:39
      Wez pod uwage, ze nie kazdy kupuje tzw standard czyli chleb,maslo,ser,wedlina, a obiad to ziemniaki, kotlet i surówka.W samym warzywniaku zostawiam w tygodniu te 200 zł jak nie wiecej, a gdzie cala reszta.
      • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:41
        lola211 napisała:

        > Wez pod uwage, ze nie kazdy kupuje tzw standard czyli chleb,maslo,ser,wedlina,
        > a obiad to ziemniaki, kotlet i surówka.W samym warzywniaku zostawiam w tygodniu
        > te 200 zł jak nie wiecej, a gdzie cala reszta.
        >
        nie kązdy je same warzywa, niektórzy lubia standard
      • zolza79 Re: kto ile wydaje 04.08.13, 19:23
        U mnie 30 złotych dziennie to wydatki na owoce i warzywa. Tak sobie skalkulowałam, że tygodniowo na jedzenie wydajemy ok 300 złotych. Nie wydaje mi się, żebyśmy oddawali się jakimś fanaberiom żywnościowym, nie robimy też zakupów w delikatesach. Rodzina jeszcze przez dwa miesiące 2 + 1.
    • aurinko Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:40
      Wydaję dużo, dużo więcej. Nie kupuję w - jak to nazwałaś "delikatesach". Niestety ale jedzenie dobrej jakości nie jest tanie. Przykładowo: jajko 1zł, wędlina 40-50zł/kg, wołowina 35-40zł/kg, polędwica wołowa 120zł/kg, halibut 40zł/kg, dorsz 28zł/kg, cielęcina 40zł/kg, pierś z indyka 20zł/kg, sery 30-60zł/kg, chleb 4-8zł, bułka razowa 1,20zł, warzywa i owoce - raz na 3 dni wydaję 120-150zł, kasze, mąki, ryż - kosztują dużo więcej niż najtańsze z lidla czy innej biedronki (quinoa 30zł/kg, mąka orkiszowa 8zł/kg (białej nie używam), ryż 20-28zł/kg). Nie kupuję cukru białego tylko ksylitol - miesięczny koszt około 50zł. To tylko przykłady. Nie wiem na jakim Ty świecie żyjesz, skoro uważasz, że wydanie 800zł miesięcznie na jedzenie to dużo i jeśli ktoś wydaje tyle albo więcej to znaczy, że za dużo je albo przepłaca w delikatesach.
        • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:50
          thaures napisała:

          > Też wydaję zdecydowanie więcej-na 2+2 ok 50 zł dziennie. Nie potrafię "zejść" n
          > iżej- zakupy robię przeważnie w Lewiatanie lub dyskontach.


          ale tutaj pisza ze sie nie da za 50 zł dla 3 osób jeść dziennie
              • wuika Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:04
                150-200 na tydzień to daje - niech będzie - 800zł na miesiąc. Podziel to na 30 dni. Wychodzi 26,(6) dziennie! Taka trudna matematyka?
                50zł dziennie to 1500 miesięcznie, na tydzień (licząc 4,5 tygodnia na miesiąc, żeby nie mieszać) 333,(3), a nie 150-200.
                • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:06
                  wuika napisała:

                  > 150-200 na tydzień to daje - niech będzie - 800zł na miesiąc. Podziel to na 30
                  > dni. Wychodzi 26,(6) dziennie! Taka trudna matematyka?
                  > 50zł dziennie to 1500 miesięcznie, na tydzień (licząc 4,5 tygodnia na miesiąc,
                  > żeby nie mieszać) 333,(3), a nie 150-200.

                  jestes prosta.
                  • edelstein Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:19

                    Wiesz co,ja mam dyskalkulie,ale jeszcze tyle to potrafie policzyc.Masz albo problemy z matma,albo z fantazjowaniem,albo jedno i drugie.
                    Wydajesz,tak,ale nie na dobre,jakosciowo jedzenie.

                    GazetaMiPlaci: dziadek jeszcze dycha i moze zmienic zapis na swoja corke jak dowie sie,ze wnuczka chce wyrzucic matke z mieszkania.
                    mytka82:Nie ma takiej opcji,dziadek w stanie agonalnym.
                    GazetaMiPlaci:No to chwala Bogubig_grin
                    Wniosek:Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach!
              • iuscogens Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:07
                no ale z tych 150-200 tygodniowo na dzień wypada 21-28 zł.
                o tym pisze wuika.
                --
                Biorę głębszy oddech i robię przerwę w słowie
                Ponieważ cały wyraz nie zmieściłby się w głowie.

                "- Jadowity gad na trzy litery...??
                - mąż..."
          • ewma Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:04
            edzieckomama napisała:

            > thaures napisała:
            >
            > > Też wydaję zdecydowanie więcej-na 2+2 ok 50 zł dziennie. Nie potrafię "ze
            > jść" n
            > > iżej- zakupy robię przeważnie w Lewiatanie lub dyskontach.
            >
            >
            > ale tutaj pisza ze sie nie da za 50 zł dla 3 osób jeść dziennie

            Nie ...tutaj piszą,że nie da się dobrze jeść za kwotę którą podałaś,czyli 30 zł
      • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:48
        aurinko napisała:

        > Wydaję dużo, dużo więcej. Nie kupuję w - jak to nazwałaś "delikatesach". Nieste
        > ty ale jedzenie dobrej jakości nie jest tanie. Przykładowo: jajko 1zł, wędlina
        > 40-50zł/kg, wołowina 35-40zł/kg, polędwica wołowa 120zł/kg, halibut 40zł/kg, do
        > rsz 28zł/kg, cielęcina 40zł/kg, pierś z indyka 20zł/kg, sery 30-60zł/kg, chleb
        > 4-8zł, bułka razowa 1,20zł, warzywa i owoce - raz na 3 dni wydaję 120-150zł, ka
        > sze, mąki, ryż - kosztują dużo więcej niż najtańsze z lidla czy innej biedronki
        > (quinoa 30zł/kg, mąka orkiszowa 8zł/kg (białej nie używam), ryż 20-28zł/kg). N
        > ie kupuję cukru białego tylko ksylitol - miesięczny koszt około 50zł. To tylko
        > przykłady. Nie wiem na jakim Ty świecie żyjesz, skoro uważasz, że wydanie 800zł
        > miesięcznie na jedzenie to dużo i jeśli ktoś wydaje tyle albo więcej to znaczy
        > , że za dużo je albo przepłaca w delikatesach.



        nie uważam że wydanie 800 to dużo, bo mozna wydac więcej. Ale Ty juz kupujesz rzeczy których my nie lubimy, nie kupuje tego, co nie znaczy że jem gorsze. Tak jak mówiła buł nie jadam, bo tuczą, pierś z indyka nie kosztuje tyle co napisałas, sery dobre jem od 20-30 dla mnie te sery sa dobre i dla rodziny, jajko 1zł, nie kupuje za tyle, bo po 60 gr np, ale ile tych jajek jesz? 50? kasza z lidla jest droższa niz kasza kupiec. Ostatnio byłam w Auchanie i kasza kupiec kosztowała w promocji 1,99 a druda za grosz - ta sama waga, co w lidlu, do lidla chodze nieraz bo lubie kupowac słodycze tam i kasza najtansza w torebkach 3zł.
        Mąka orkiszowa, swoja droga pieke chleb z tej mąki nieraz.Ale nie używam bo ona poza chlebem do niczego mi nie pasuje. Wymyślasz juz rózne drższe rzeczy co inni tego nie kupują
        • iuscogens Re: kto ile wydaje 02.08.13, 10:58
          Ona nie wymyśla, po prostu żywi się inaczej niż ty.
          U mnie nigdy nie ma obiadu kotlet/ziemniak plus surówka (chyba że babcia przyjeżdża wink, ludzie jedzą rożnie i przez to różnie wydają.
        • minkapinka Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:06
          Na bazarze na Szembeka w Warszawie kg indyka kosztuje 21 zł, a kasza z Lidia może drozsza, ale lepsza niż kasza kupiec.
          Nie obraz się, prowadzisz mało wyszukaną i mało urozmaiconą kuchnię. Jeśli ktoś lubi gotować i dobrze jeść, to wydaje dużo.
          • edzieckomama Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:08
            minkapinka napisała:

            > Na bazarze na Szembeka w Warszawie kg indyka kosztuje 21 zł, a kasza z Lidia mo
            > że drozsza, ale lepsza niż kasza kupiec.
            > Nie obraz się, prowadzisz mało wyszukaną i mało urozmaiconą kuchnię. Jeśli ktoś
            > lubi gotować i dobrze jeść, to wydaje dużo.

            ale zgodze sie ze w lidlu rzeczy sa lepsze niz znanych firm. Nie wiesz co jemy wiec nie mów ze mało urozmaicona kuchnię. Lubimy zjeść ale nie tonami, mozemy poprostu jemy mniej niż większość
            • minkapinka Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:19
              Nie, necie mało wyszukane rzeczy
              Jak jest upał, mogę codziennie jeść sałatki tego typu
              www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/melon/salatka_z_melonem_jezynami/przepis.html
              A teraz podliczam:
              Melon 3zl
              Rukola 3,5
              Roszponka 3,5
              Jezyny 7 zl
              Imbir 2 zl
              Feta 10zl (nie mlekovity, bo to nie feta)
              Koszt 29zl
            • caroninka Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:38
              Tu nie rozchodzi sie o ilosc, ale o jakosc kobieto! Niestety zamiana ziemniaka na nalesnika to nie urozmaicenie. Za kwote, ktora podajesz NIE DA SIE urozmaicic kuchni, no chyba ze raz na dwa tygodnie zamiast serka, walniesz nutelle w nalesniora i uwazasz, ze siegmelas chmur.
              • ewma Re: kto ile wydaje 02.08.13, 11:40
                caroninka napisała:

                > Tu nie rozchodzi sie o ilosc, ale o jakosc kobieto! Niestety zamiana ziemniaka
                > na nalesnika to nie urozmaicenie. Za kwote, ktora podajesz NIE DA SIE urozmaici
                > c kuchni, no chyba ze raz na dwa tygodnie zamiast serka, walniesz nutelle w nal
                > esniora i uwazasz, ze siegmelas chmur

                smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile sikam
            • misterni Re: kto ile wydaje 02.08.13, 15:51
              edzieckomama napisała:

              Lubimy zjeść ale nie tonami, mozemy po prostu jemy mniej niż większość

              Wczoraj spotkałam koleżankę na zakupach. Ona wyładowała ogromny koszyk po brzegi parówkami, kiełbachami na grilla, jakimś margarynami, kolorowymi napojami, piwem i serkami i zapłaciła 100 zł z małym haczykiem.
              Ja miałam tylko mały, ręczny koszyk, w nim kilka produktów i zapłaciłam prawie 130 zł - oliwa 22 zł, masło 4,50, lody Haagen-Dazs 500 ml - 24 zł, łosoś wędzony na ciepło 150 gram - 11 zł, ser żółty 30 dkg - 15 zł, avokado - 2 zł, , kawa Illy 35 zł, herbata zielona 16 zł.
              Jak myślisz, kto ma bardziej rozepchany żołądek?
              • joa66 Rozpychanie żołądka 02.08.13, 15:59
                pytanie do autorki watkuwink Gdzie widzisz rozpychanie żołądka w zestawie za okolo 74 dziennie BEZ PICIA I DESERÓW:

                PRZYKŁAD

                Sniadanie

                Domowe muesli (płatki pwsiane, rodzynki, jabłka, inne suszone owoce, wszystko eko) 10 zł

                Szklanka świezo wyciśnietego soku z cytrusów 15 zł


                Obiad

                3 piersi kaczki 30 zl
                Jabłka do kaczki 2 zł
                Ziemniaki 2 zł
                Warzywa, surówka 5 zł

                Kolacja

                Omlet z pomidorem (jajka zerówki) 10 zł

                • edzieckomama Re: Rozpychanie żołądka 04.08.13, 17:08
                  joa66 napisała:


                  >
                  > Szklanka świezo wyciśnietego soku z cytrusów 15 zł
                  >
                  >
                  > Obiad
                  >
                  > 3 piersi kaczki 30 zl
                  > Jabłka do kaczki 2 zł
                  > Ziemniaki 2 zł
                  > Warzywa, surówka 5 zł
                  > Kolacja
                  > Omlet z pomidorem (jajka zerówki) 10 zł
                  >
                  tyle w restauracji sie płaci, mówimy o jedzeniu w domu. Za szaklankę z cytrusów to w życiu 15 zł nie wyjdzie.Żebyś nawet wszystkie na raz wycisnęła to wyjdzie kilka szklanek. Ja robię sok z marchwii, sok pomarańczowy, jabłkowy i wiem ile kosztuje.
                  Omlet 10 zł? podaj składniki takie drogie?
                  • joa66 Re: Rozpychanie żołądka 04.08.13, 17:30
                    Na 3 osoby, złotko smile

                    I ja też mówię o jedzeniu w domu.

                    3 szklanki soku cytrusów eko
                    omlet dla 3 osób z 7 jajek eko (zielononózki) z cebulą, papryką i pomidorami eko)

                    Wiem, że sok z jabłek tańszy, ale ja mówię o czymś innymwink

                    pytanie było inne - gdzie ty tu widzisz rozpychanie żołądka
                    • franczii Re: Rozpychanie żołądka 04.08.13, 17:49
                      Jesli sa dobre pomarancze i w sezonie to jedna wystarcza na szklanke soku. Ewentualnie jesli mmniejsze to 4 ci pojdzie na 3 szklanki. Jesli poza sezonem to juz nie moga byc eko. Za 4 pomarancze w sezonie placisz 15 zl? Smaczne chociaz i nie trzeba dosladzac? Mnie w Polsce dobre pomarancze rzadko uda sie dostac. Niestety bo dla moich dzieci to podstawowy owoc zimowy.
                              • misterni Re: Rozpychanie żołądka 04.08.13, 19:09
                                Ja piszę za siebie, nie wiem ile ktoś inny pomarańczy zużywa na szklankę soku i jakiej wielkości są te pomarańcze. I czy dobrze wyciska np. tongue_out
                                Ale pierwsze słyszę, że eko, mają być jakoś wyjątkowo duże i soczyste.
                                • franczii Re: Rozpychanie żołądka 04.08.13, 19:15
                                  Soczyste musza byc jesli sa dobre i w sezonie (a eko chyba w sezonie kupujemy a nie poza nim), nie musza byc wyjatkowo duze (wielkosc zalezy tez od odmiany) i eko zwykle nie sa. Ale mimo wszystko ze sredniej rozmiarow dobrejj pomaranczy w sezonie wycisniesz szklanke soku.
                                  Jesli na szklanke schodzi az 3 pomarancze to pomarancze nie moga byc dobre, albo za wczesnie albo sa stare albo byly zamrozone itp. Mam praktyke w wyciskaniu, kosztowaniu , kupowaniu wieloletnia juz w tej chwili chcesz to wierz nie chcesz to daj sie dalej robic w bambuko.
                                  • edzieckomama Re: Rozpychanie żołądka 04.08.13, 19:19
                                    franczii napisała:

                                    > Soczyste musza byc jesli sa dobre i w sezonie (a eko chyba w sezonie kupujemy a
                                    > nie poza nim), nie musza byc wyjatkowo duze (wielkosc zalezy tez od odmiany) i
                                    > eko zwykle nie sa. Ale mimo wszystko ze sredniej rozmiarow dobrejj pomaranczy
                                    > w sezonie wycisniesz szklanke soku.
                                    > Jesli na szklanke schodzi az 3 pomarancze to pomarancze nie moga byc dobre, al
                                    > bo za wczesnie albo sa stare albo byly zamrozone itp. Mam praktyke w wyciskani
                                    > u, kosztowaniu , kupowaniu wieloletnia juz w tej chwili chcesz to wierz nie chc
                                    > esz to daj sie dalej robic w bambuko.

                                    tak, masz rację, jak tyle ona zużywa to jakies suche te pomarańcze ma
                                  • misterni Dlaczego uważasz, że daję się robić w bambuko? 04.08.13, 19:22
                                    Kupuję takie pomarańcze, jakie w Polsce są dostępne, nie będę przecież jeździć do Włoch, żeby się w nie zaopatrywać wink
                                    I jeszcze raz - ja z kg owoców (czyli mniej więcej 3-4 sporych i soczystych pomarańczy) wyciskam 3/4 l soku czyli 3 szklanki. Czyli mniej więcej tyle co Ty.
                                  • rhaenyra Re: Rozpychanie żołądka 04.08.13, 19:25
                                    >Ale mimo wszystko ze sredniej rozmiarow dobrejj pomaranczy
                                    > w sezonie wycisniesz szklanke soku.

                                    sredniej rozmiarow pomarancza ma mniejsza objetosc niz szklanka wiec jakim cudem ty z niej wycisniesz szklanke soku ?big_grin
                            • franczii Re: Rozpychanie żołądka 05.08.13, 07:59
                              No widzisz a ja od lat mam szklanke z 1 maks 1,5 (i wtedy sie w szklance nie miesci). Kupuje i bio i nie bio bo nie zawsze sa dostepne, czasem dostaje skrzynke swojskich. Czasami sie trafia niesoczyste ale to wtedy wiadomo ze pomarancze kiepskie.
                              • ewma edzieckomama 05.08.13, 08:02
                                Większość z nas pisała tutaj o swoich przykładowych zakupach.
                                Napisz przynajmniej dzisiejsze,co się w nich mieści.
                                • edzieckomama Re: edzieckomama 05.08.13, 09:18
                                  ewma napisała:

                                  > Większość z nas pisała tutaj o swoich przykładowych zakupach.
                                  > Napisz przynajmniej dzisiejsze,co się w nich mieści.


                                  napisałam kilka postów niżej nioedzielny obiad, śniadanie i kolacje, czytaj a nie dupe zawracasz
                                  • rhaenyra Re: edzieckomama 05.08.13, 09:28
                                    hahahaha
                                    ze nibo to jest niedzielne menu rodziny ?

                                    Ja dziś na sniadanko zjadłam 2 kromeczki chlebka na wagę (15złkg), do tego pomidorka, serek wiejski, kawka - godz 8.00.
                                    Niestety byłam na grillu, musiałam zjeść coś tłustszego raz na miesiąc, częsciej nie pozwolę sobie, ale przystałam, bo rodzina z daleka.
                                    Na obiad mam rosołek pyszny, ziemniaczki lub kasza jęczmienna, gulasz, surówka.
                                    Ten obiad na dwa dni kosztował mnie 40zł..
                                    Jeden kurczak, 1kg szynki, ziemniaki, warzywa.
                                    niestety ja obiadu nie znadłam, bo po grilu nadal jestem syta. Za to skusiłam się na tartą z owocami, jak mi mąz zaserwował pyszna kawkę z ekspresu.
                                    Kolacji już chyba nie dam rady. Ale syn, mąż zjedzą i nadrobią za mnie.


                                    nie napisalas cen wszystkiego ani co maz i dziecko jedli na kolacje i sniadanie
                                    a i nawet bez tego wychodzi ponad 50 zl a ty wydajesz przeciez 27 na dzien
                                    w jakis dzien cala rodzina nic nie je zeby sie wyrownalo ?big_grin
                                    • edzieckomama Re: edzieckomama 05.08.13, 09:31
                                      rhaenyra napisała:

                                      > hahahaha
                                      > ze nibo to jest niedzielne menu rodziny ?
                                      >

                                      ty jestes rzeczywiście nienormalna., nie wydaje 27 na dzień, nie mozesz tego zrozumiec? nie dyskutuje wiecej bo normalnie az jestem w szoku ze są ludzie o tak niskim poziomie intelektualnym.Byłam na zakupach w sobote i wydałam 90 zł. Dzis i jutro nie wchodze do sklepu.dopiero w środe. Tylko do piekarni.
                                        • edzieckomama Re: edzieckomama 05.08.13, 09:37
                                          rhaenyra napisała:

                                          > a ile to jesz wg ciebie 800 podzielic przez 30 ?big_grin
                                          >

                                          a ile wg ciebie to jest 5x30+90x4+25x5+40x4=tyle ja wydałam w lipcu.to chyba ta sama kwota co?
                                        • przeciwcialo Re: edzieckomama 05.08.13, 22:21
                                          Masz 120 tys dochodu. W jednym miesiącu zarobisz 10 tys, w drugim bedziesz chora więc dostaniesz poł wyplaty, potem dostaniesz kwartalna pensje w wys 5 tys itd. Średnio co miesiąc dostajesz 10 tys ale nie w kazdym miesiącu tyle trafia na twoje konto bo raz wpływa mniej, raz wiecej.
                                          Dokladnie jak z wydatkami autorki watku- wydaje 200 zł na tydzień co nie znaczy że codziennie wydaje te dwadzieścia kilka.
                                          Uczepilyście sie jej rozliczeń.
                                          • rhaenyra Re: edzieckomama 05.08.13, 22:47
                                            tez masz problem z matematyka?
                                            zeby miec dochod 120 tys rocznie i dostawac w niektorych miesiacach 5 tys to musza byc tez miesiace po 15 tys
                                            i jesli chcesz analogii do tego o czym fantazjuje autorka
                                            to tak jakbys majac te 120 tys rocznie
                                            upierala sie ze zawsze zyjesz jak za 15 ( takie ilosci i ceny autorka podaje )
                                            a tak sie nie da
                                            po prostu
                                            uczepilysmy sie obliczen bo matematyka jest bezlitosna i z obliczen widac czarno na bialym ze autorka sciemnia
                                            • przeciwcialo Re: edzieckomama 05.08.13, 23:03
                                              Abstrahując od tego co jedza i ile jedza dziewczyna wydaje 200 zł tygodniow. I tyle. Nie ma potrzeby rozstrząsac tego na dniówki.
                                              jeden liczy wydatki dzienne, inny tygodniwe a jeszcze inny miesięczne.
                                              • wuika Re: edzieckomama 06.08.13, 08:29
                                                Po czym podaje CODZIENNE menu, które wychodzi po 50 i więcej zeta. Długo, długo potem tłumaczy, że takie menu to raz na kilka dni, a tak to sama taniocha (ale nadal drogie kawy, przegryzki i napoje). Pierwsze zdania (nie tylko w tym wątku) to pół kilo schabu na obiad dla dziecka i męża, bo ona tego nie je. Codziennie. Soczki jednodniowe, monte, smakowe wody, cola, łososie i kabanosy za 7 dych. Nie od przypadku do przypadku, tylko stale, bo inaczej mąż ani dziecko 'niedobrych' rzeczy jeść nie będą. Stąd maniackie wskazywanie jej, że się na kalkulatorze nie zna, albo bokiem dorabia, albo połowa zakupów bierze się znikąd, bo same jej śniadanka wyczerpują limity. I nieważne, czy codzienne, tygodniowe, czy miesięczne. Autorka nie jarzy, o co chodzi w średniej i się rzuca, jak karp przed Wigilią.