Dodaj do ulubionych

Klaspsy-reagować czy nie?

22.08.13, 22:28
Widziałam dzisiaj tatusia z synkiem (mały ok.1roku) jak sobie spacerowali i tatuś prosił małego by nie piszczał, prosił raz, drugi, mały dalej popiskiwał, no i tata dał 3 klapy w pupę. Mały nawet nie zapłakał. Poszli dalej.
Czy Wy byście zareagowali, grzecznie zwracając uwagę? Czy jakakolwiek reakcja byłaby przesadą?
Obserwuj wątek
    • milamala Re: Klaspsy-reagować czy nie? 22.08.13, 22:43
      Nie, nie bylaby przesada. Ewentualnie mozna podejsc do tatusia i tez mu dac trzy klapsy ... skoro klapsy to nic takiego.
    • gazeta_mi_placi Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 09:03
      Niemożliwe. Czyli jednak ta metoda zadziałała, a grzeczne prośby rodzica nie? Cuda...
    • mama_amelii Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 09:08
      Ziew
    • mama_amelii Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 09:09
      Tu masz forumowe wypowiedzidopiero był watek na ten sam temat.
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,146430498,146430498,Sasiedzi_bija_dziecko_czy_reagowac_.html
    • baba-baba Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 09:14
      Ja zwracam uwagę.Zdarzyło mi się ostatnio w zeszłym tyg.w markecie przy kasach.Prawie szału dostałam (wewnętrznego),bo NIKT nie reagował.Dzieciak lat ok.4 wyglądał jak zaszczuty piessad
    • aniasa1 Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 11:00
      no jak widac, klapsy za popiskiewanie...... za chwile beda klapsy bo sie dziecko rodzilo za dlugo, bo kupe za szybko zrobilo........
      A nasze durne spoleczenstwo bedzie sie nadal zastanawialo "reagowac?"
      Nie, nie reaguj. Wszak dzieciak przez cale zycie dostanie jeszcze wiele razy i w koncu uzna to za "normalny" element pozycia w spoleczenstwie i jak kiedys ty bedziesz staruchą a mlodszy silniejszy klepnie cie w leb to to dziecko uzna "normalka" i pojdzie dalej........

      Gdzie wy sie chowacie???????
      • boo-boo Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 13:18
        Patrz pani jak się "chowam" w kraju bardziej rozwiniętym i lepiej zorganizowanym niż PL i tu "klaps" jest dozwolony.
        U mnie ci " mlodzi silniejsi klepiący w leb" starszych to właśnie ci co bezstresowo wychowani byli i nigdy od swoich opiekunów żadnej kary nie doświadczyli.
        Wytłumacz mi ewenement jakim jest to, że ja nigdy jako "młoda silna" nigdy żadnej "staruchy w łeb nie klepnęłam", a jako dziecko ze 3-4 razy klapsa dostałam.........i mnóstwo takich osób znam.
        • dmuchawcelatawce Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 15:39
          A w ktorym to kraju "lepiej rozwinietym"klaps jest dozwolony?

          "U mnie ci " mlodzi silniejsi klepiący w leb" starszych to właśnie ci co bezstre
          > sowo wychowani byli i nigdy od swoich opiekunów żadnej kary nie doświadczyli."
          No widzisz, a u mnie ci co "klepia w leb"starszych to ci , ktorzy byli sami klepani klapsami/razami i innymi tego rodzaju "metodami wychowawczymi" przez swoich rodzicow i opiekunow. A teraz odreagowywuja jedyna nauczona forma reakcji na stres: zadawanie drugiemu cierpienia.

          "Wytłumacz mi ewenement jakim jest to, że ja nigdy jako "młoda silna" nigdy żadn
          > ej "staruchy w łeb nie klepnęłam", a jako dziecko ze 3-4 razy klapsa dostałam..
          > .......i mnóstwo takich osób znam."
          Ja ci wytlumacze, ale nie jest to ewenement tylko wlasciwie prawie "normalna"reakcja dziecka bitego. Najczesciej ludzie idealizuja swoje dziecinstwo i nie uznaja klapsa jako cos zlego. A potem jakims dziwnym trafem sami leja swoje dzieci. Bo nei potrafia inaczej. Powielaja swoje dziedzinstwo. Takze jak widzisz ewenement to nie jest. Raczej typowe.
          • nadia1902 dmuchawcelatawce 23.08.13, 22:26
            Nie zgodzę się z tobą. Sama dostałam kilka razy od matki i to nie tylko klapsa ale pasem po tyłku. Żadnego ze swoich dzieci nigdy nie uderzyłam. I nie mam żadnego parcia by to zrobić. Wystarczy, że stanowczo zwrócę im uwagę, żaden klaps potrzebny nie jest. Także nie do końca odpowiadam twojej teorii.
            • dmuchawcelatawce Re: dmuchawcelatawce 25.08.13, 01:43
              "> Nie zgodzę się z tobą. Sama dostałam kilka razy od matki i to nie tylko klapsa
              > ale pasem po tyłku. Żadnego ze swoich dzieci nigdy nie uderzyłam. I nie mam żad
              > nego parcia by to zrobić. Wystarczy, że stanowczo zwrócę im uwagę, żaden klaps
              > potrzebny nie jest. Także nie do końca odpowiadam twojej teorii."

              Alez Nadio ... a gdzie ja napisalam, ze tak zachowuja sie wszyscy???

              Wiele osob, ktore sa ofiarami przemocy jest zwolennikami bicia dzieci,
              - albo dlatego, ze ich krzywdy sa tak wielkie, ze nie sa w stanie wrocic do realnego dziecinstwa idealizujc je, zyskujac tym zludna pewnosc, ze bol nie wroci. A dodatkowa pewnosc moga zyskac gdy goroco beda samych siebie jak i innych przekonywac, ze bicie jest ok. Wtedy ich idealizowane wspomnienia nabieraja racji bytu.
              - Jest tez grupa osob, ktorych trauma nie jest wielka, ale za to rozum maly. Przemoc z dziecinstwa nauczyla ich tylko jednego - przemocy wobec innych. Nie stac ich na refleksje to bezmyslnie kontynuuja dzialanosc wlasnych rodzicow
              - jest tez grupa osob takich ka Ty i ja, ktorzy takiej przemocy w dziecinstwie zaznaly, a jednak potrafimy uniesc sie ponad wyuczone formy, jestesmy zdolne do refleksji co pozwala miec z wlasnymi dziecmi na tyle dobry kontakt aby przemoc jakakolwiek nie byla potrzebna.
          • boo-boo Re: Klaspsy-reagować czy nie? 24.08.13, 12:47
            UK- zdziwiona ?
            Patrz pani- nie leję swojego dziecka- też zdziwiona ?
            Jakoś nie zdarzyło mi się idealizować własnego dzieciństwa- pewnie jeszcze bardziej zdziwiona jesteś- uważaj żeby ci się szczęka o podłogę nie rozbiła..........
            • dmuchawcelatawce Re: Klaspsy-reagować czy nie? 25.08.13, 02:06
              > UK- zdziwiona ?
              > Patrz pani- nie leję swojego dziecka- też zdziwiona ?
              > Jakoś nie zdarzyło mi się idealizować własnego dzieciństwa- pewnie jeszcze bard
              > ziej zdziwiona jesteś- uważaj żeby ci się szczęka o podłogę nie rozbiła........


              No tos sie popisala panno madralinska.
              Lepiej zapoznaj sie z prawem kraju w ktorym mieszkasz, bo szybko bedziesz nam tu posty w wiezienia pisywac.
              pl.wikipedia.org/wiki/Kara_cielesna
              Jakos dziwnie nie wierze, aby osoba ktora jest zwolennikiem "klapsowania" nie uzywa przemocy wobec wlasnych dzieci ... chyba, ze ma autentyczne aniolki pod dachem.
              Ten kto ma normalne dzieci, wie , ze moga niezle wyprowdzic z rownowagi.
              Jesli ktos nie wewnetrzengo hamulca sprzeciwiajacego sie biciu dzieci to chetnie skorzysta z slusznego jego zdaniem srodka do wymuszenia dzieciecej pokory.
              I nie pitol, ze u ciebie akurat jest inaczej. Albo szukaj innego jelenia ktory ci uwierzy w to pitolenie.

              No juz widze, tego co idealizuje wlasne dziecinstwo, ze sie do tego sam przed soba przyzna. Po prostu biedna jestes, bredzisz tak jak cie nauczono w dziecinstwie, bez cienia intelektualnej refleksji.
        • aniasa1 Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 16:03
          > Patrz pani jak się "chowam" w kraju bardziej rozwiniętym i lepiej zorganizowany
          > m niż PL i tu "klaps" jest dozwolony.
          juz wiem! w jukieju!
          choc nie wiem czy mozna mowic o jakichs metodach wychowawczych w kraju w ktory mieszanina narodowosciowa i kulturowa jest jak u cyganki w tobolku......


          > Wytłumacz mi ewenement jakim jest to, że ja nigdy jako "młoda silna" nigdy żadn
          bo to przypadlosc meska

          a jako dziecko ze 3-4 razy klapsa dostałam..
          ale gdybys dostawala regularne lanie z byle powodu albo i bez to mialabys nieco wypaczony wizeunek.
          Kotku, tu mowimy o biciu dziecka na ulicy...... Ponizylabys tak swoje dziecko?
          • boo-boo Re: Klaspsy-reagować czy nie? 24.08.13, 12:51
            My mówimy o przyzwoleniu i to prawnym na "klapsa",a nie o metodach wychowawczych z poszczególnych kulturach.

            Czyli jednak widzisz różnicę między klapsem, a laniem z byle powodu
            "ale gdybys dostawala regularne lanie z byle powodu albo"

            Facet dał dziecku klapsa na ulicy - i ?
            • gazeta_mi_placi Re: Klaspsy-reagować czy nie? 25.08.13, 12:45
              A co za różnica (dla przeciwników klapsów) gdzie to było?
            • aniasa1 Re: Klaspsy-reagować czy nie? 27.08.13, 00:08
              kotku, dziecko dostalo 3 klapy na ulicy za to ze popiskiwalo co jest czescia jego rozwoju......... skoro tatus uwaza ze dziecko robi to ze zwyklej zlosci i jest wredne to pewnie klepnie go z 7 razy po nie wysika sie do nacnika za pierwszym razem......

              A tak na marginesie: rodzic ktory klepie okazjonalnie, zapewniam Cie nie robi tego na ulicy tylko w domu i nie z tak idiotycznego powodu tylko wtedy jak puszcza mu nerwy......

              ten klepiacy na ulicy robi to tak czesto ze uwaza to za normalke i laduje w tylek na ulicy przy innych ludziach.....
        • memphis90 Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 18:19
          > Wytłumacz mi ewenement jakim jest to, że ja nigdy jako "młoda silna" nigdy żadn
          > ej "staruchy w łeb nie klepnęłam", a jako dziecko ze 3-4 razy klapsa dostałam..
          3-4 klapsy w życiu to może dać rodzic, który bicia nie popiera, ale w mega stresie puściły mu nerwy, bo jest tylko człowiekiem. Rodzic, który popiera bicie jako metodę wychowywania nie uderzy 3 razy w życiu, tylko będzie prał po tyłku regularnie.
          • boo-boo Re: Klaspsy-reagować czy nie? 24.08.13, 13:00
            A gdzie ja piszę, że popieram bicie jako metodę wychowawczą ?

            Najbardziej ropierniczają mnie takie pancie co to zobaczą kilkuminutową scenkę z czyjegoś życia na ulicy jak ta opisana w wątku i od razu na tej podstawie wyciągają wnioski z doopy wzięte.
            Nigdy bym dziecku klapsa nie dała gdyby mi nerwy puściły bo wtedy człowiek najmniej się kontroluje-wtedy mogę dziecko do sypialni odesłać albo na 10 minut "wyautować" w kącie żeby się uspokoiło. Klapsa uważam za ostateczność użyta po kolejnym upomnieniu i ostrzeżeniu.

            No i tak- wiem zaraz się znajdą domorosłe psycholożki co to napiszą, że klaps to porażka wychowawczy rodzica i że każdemu dziecku da się przetłumaczyć- pancie co to swoich dzieci jeszcze z pieluch nie wyprowadziły, a nawet jeśli tak to najwyżej dwójkę ale od razu wszystkie dzieci na świecie znają.
            Ja czasami widzę na ulicy jednorazowego klapsa w tyłek danego z kontrolowaną siłą, który nawet nie powoduje płaczu dziecka- co najwyżej konsternację ale czasami widzę rodzica okładającego dziecko po głowie i gdzie popadnie- i to jest różnica.
          • dmuchawcelatawce Re: Klaspsy-reagować czy nie? 25.08.13, 01:49
            memphis90 napisała:

            "> 3-4 klapsy w życiu to może dać rodzic, który bicia nie popiera, ale w mega stre
            > sie puściły mu nerwy, bo jest tylko człowiekiem. Rodzic, który popiera bicie ja
            > ko metodę wychowywania nie uderzy 3 razy w życiu, tylko będzie prał po tyłku re
            > gularnie"

            Swiete slowa. 3,4 rzeczywiscie male klapsy moga zdarzyc sie komus kto jest przeciwnikiem bicia ale kiedys nie wytrzymal (mowil o tym kiedys bokser Michalczewski). Niedorozwinietemu troglodycie popierajacemu przemoc na dzieciach 3,4 klapsy w wychowaniu nie starcza. Dzieci zbyt czesto bywaja trudne aby agresywnemu pajacowi 3,4 klasy wystarczyly.
      • 3-mamuska Re: Klaspsy-reagować czy nie? 24.08.13, 12:47
        no jak widac, klapsy za popiskiewanie...... za chwile beda klapsy bo sie dziecko rodzilo za dlugo, bo kupe za szybko zrobilo........
        A nasze durne spoleczenstwo bedzie sie nadal zastanawialo "reagowac?"
        Wiedziałam ze niektórzy maja coś z głowa...
        • dmuchawcelatawce Re: Klaspsy-reagować czy nie? 25.08.13, 01:54
          3-mamuska napisała:

          > no jak widac, klapsy za popiskiewanie...... za chwile beda klapsy bo sie dzieck
          > o rodzilo za dlugo, bo kupe za szybko zrobilo........
          > A nasze durne spoleczenstwo bedzie sie nadal zastanawialo "reagowac?"
          > Wiedziałam ze niektórzy maja coś z głowa...


          Maja oj maja. Zbyt czesto sami byli "klapsowani", pewnie czesto gesto w glowe i im sie zdrowe myslenie pod wplywem strestu wylaczylo. I pisze to bez ironii.
    • puwen Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 13:57
      Oczywiście, że bym zareagowała. W dupie mam co sobie o mnie pomyśli taki tata, czy jestem histeryczką czy przewrażliwioną mamuśką, najważniejsze jest dobro dziecka.
    • 18lipcowa3 Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 14:03

      > Czy Wy byście zareagowali, grzecznie zwracając uwagę? Czy jakakolwiek reakcja b
      > yłaby przesadą?

      Tak zwróciłabym. Na inne rzeczy , głupoty które robią rodzice nie zwracam, ale na bicie zawsze, bo go nie znoszę, nie toleruję.
      Klapsy od dorosłego chłopa do małego dziecka uważam za szczyt patologii.
    • puwen Jak reagować? Instruktaż 23.08.13, 14:05
      jakreagowac.pl/
      Akcja rzecznika praw dziecka.
      • 3-mamuska Re: Jak reagować? Instruktaż 24.08.13, 23:55
        puwen napisała:

        > jakreagowac.pl/
        > Akcja rzecznika praw dziecka.

        Najgorsze rady jakie słyszałam.
        Masakra. Dwie ostatnie.
    • memphis90 Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 18:16
      Zwracam uwagę. Bicie w tyłek za popiskiwanie?
    • budzik11 Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 18:53
      www.kochamreaguje.pl/
      • gazeta_mi_placi Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 22:25
        Stek bzdur ilustrowany celebrytami, którzy tyle wiedzą o życiu zwykłego szarego człowieka co ja o językach plemion w dorzeczu Amazonki.
        I póki co nie odchowali do pełnoletności jeszcze ani jednego obywatela.
        • veve_lina Re: Klaspsy-reagować czy nie? 24.08.13, 12:59
          którzy tyle wiedzą o życiu zwykłego szarego
          > człowieka co ja o językach plemion w dorzeczu Amazonki.

          Identycznie jak ty, wypowiadasz się onb rzeczach o których nie masz (i nie będziesz miał/a) bladego pojęcia.

          Zdajesz sobie debilu sprawę że namawiasz do tolerowanie przemocy? Brandzlujesz się przy takich watkach?

          • gazeta_mi_placi Re: Klaspsy-reagować czy nie? 25.08.13, 12:47
            A przeczytałaś w ogóle tamtą stronkę i mądre rady zakazujące nie tylko klapsów, ale (jak się wczytasz) praktycznie wszystkich kar.
            To nie jest dobra droga.
    • mama_kotula Re: Klaspsy-reagować czy nie? 23.08.13, 22:52
      Ja z reguły pytam, czy nie potrzeba pomocy - jak widzę, że trzeba. I tyle. Albo nie robię nic. W zależności od sytuacji. Nie zwracam uwagi, nie pouczam, nie przemawiam z wyższością, bo to nie daje efektu żadnego, wręcz przeciwnie - jak rodzic jest zdenerwowany, to tym bardziej go coś takiego nakręci.

      Mąż się śmieje, że kiedyś ktoś odpowie "tak, proszę pomóc, pani mi go przytrzyma mocniej" tongue_outtongue_out. Ale reakcje na ogół są pozytywne.
      • gazeta_mi_placi Re: Klaspsy-reagować czy nie? 24.08.13, 11:08
        > Nie zwracam uwagi, nie pouczam, nie przemawiam z wyższością, bo to nie daje efektu żadnego, wręcz przeciwnie - jak rodzic jest zdenerwowany, to tym bardziej go coś takiego nakręci.

        Dokładnie, młode stosunkowo baby, nienawidzą starszych , a same zachowują się jak stare marudne matrony, które wiedzą lepiej.
        • dmuchawcelatawce Re: Klaspsy-reagować czy nie? 25.08.13, 02:22
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Dokładnie, młode stosunkowo baby, nienawidzą starszych , a same zachowują się j
          > ak stare marudne matrony, które wiedzą lepiej.

          Mniemam, ze wiesz co piszesz ... w koncu piszesz o sobie.
        • puwen Re: Klaspsy-reagować czy nie? 25.08.13, 10:49
          WTF? Chyba jakieś straszne kompleksy nam sie tutaj ujawniły. Może i one są przyczyna tej pochwały przemocy? No cóż, współczuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka