Dodaj do ulubionych

Ma ktoras w domu zolwia?

31.08.13, 19:47
Dziecko mi zyc nie daje, zwierzatko jakies chce (najlepiej kota, hehe) wiec pomyslalam, ze kupie jej zolwia. Czy to dobry pomysl? Czy toto wymagajace jest? Czy nie smierdzi? Kontaktowe chociaz troche? wink Mozna wypuscic, zeby polazil na trawie w ogrodzie czy nie ma szans? Nie chcialabym podziwiac non stop tylko jego skorupy...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 19:51
      Kot lepszy.
      • jematkajakichmalo Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 19:57
        Kota nie wezme (choc tez sama bardzo bym chciala), bo nie bedzie sie mial nim kto zajac jak bedziemy gdzies wyjezdzac.
        • gazeta_mi_placi Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:29
          Ale z kotem mały problem, nie tęskni jak pies, byle miska była i ktoś kto przyjdzie co drugi dzień zmienić piasek i napełnić miskę.
          • bloopsar Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 23:13
            > z kotem mały problem, nie tęskni jak pies, byle miska była

            To standardowo kiepski trolling czy dodatkowo wyjątkowa niewiedza w danym temacie?
      • damakama Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 19:57
        Moi rodzice mają już kolejnego "greckiego" - niekontaktowe zupełnie, nie siedzi w terrarium tylko łazi po całym domu, nie śmierdzi, ale często się wypróżnia i to już nie pachnie fiołkami, potrafi ugryźć, włazi we wszystkie zakamarki, w które jest się w stanie wcisnąć. W ogrodzie trzeba uważać, bo potrafi się zakopać w ziemi. Nigdy w życiu w moim domu żółwia nie będzie (ale mam kota smile).
        • rhaenyra Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:07
          > nie siedzi
          > w terrarium tylko łazi po całym domu

          to by wyjasnialo dlaczego maja "kolejnego "
          • damakama rhaenyra 31.08.13, 22:14
            Kolejny to nie znaczy, że poprzednie nie żyją - były wcześniej dwa - obydwa mają się świetnie u nowych właścicieli - a obecny jest z rodzicami coś koło dekady już.
    • rhaenyra Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 19:56
      >Czy to dobry pomysl?
      fatalny
      >Czy toto wymagajace jest?
      bardzo
      > Kontaktowe chociaz troche?
      wcale
      >Mozna wypuscic, zeby polazil na trawie w ogrodzie czy nie ma szans?
      wrecz trzeba wypuszczac na slonce ale musi miec specjalnie przygotowany wybieg
      > Nie chcialabym podziwiac non stop tylko jego skorupy...
      nie bedziez , musisz tyulko zrobic terrarium i wybieg pilnowac wagi temperatury hodowac roliny , znalesc weta ktory sie zna na zolwiach
      nauczyc sie zolwia hibernowac ( wiec i w gre wchodzi zakup lodowki ) a potem wybudzac

      nudzic ci sie nie bedzie suspicious

      wez kup szczurki albo chomiczki i zapomnij o zolwiu
      • jematkajakichmalo Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 19:58
        O kurde nie wiedzialam, ze to taki stwor wymagajacy.
        Problem w tym, ze zolwiem mialby sie kto zaopiekowac pod nasza nieobecnosc, a zadnym innym zwierzatkiem nie sad
        • rhaenyra Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:05
          prawie kazdy hotel wezmie klatke z gryzoniem
          • jematkajakichmalo Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:15
            Niestety (w tej kwestii niestety) jakies 80% podrozy odbywamy samolotami. Srednio widze narazanie takiego zwierzatka na stres, pomijam juz zalatwianie specjalnych papierow i cala to biurokracje kazdorazowo przed wylotem.
            • morekac Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:19
              A dla gryzonia nie znajdziesz tymczasowego domku u sąsiadki czy koleżanki?
              • jematkajakichmalo Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:24
                Chodzi o to, ze nie slyszalam, zeby ktos byl uczulony na zolwia wink a na zwierzatka futerkowe jednak tak i to czesto. Tak to bym sie w ogole nie zastanawiala i wziela np. szczurka (kiedys juz mialam i sama bylam potwornie uczulona sad )
                Jakby sie okazalo, ze dzieci sasiadki uczulone to juz w ogole kicha.
            • rhaenyra Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:36
              chodzilo mi o hotel dla zwierzat smile
            • kosheen4 Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 21:02
              jematkajakichmalo napisała:

              > Niestety (w tej kwestii niestety) jakies 80% podrozy odbywamy samolotami.

              a hotelik dla zwierząt?
              to dla gryzonia mało stresujące przeżycie powinno być
              i ceny pewnie niższe jak w przypadku psa
              zawsze można też zerknąć na serwis www.petsitter.pl/
              pewnie dałoby radę znaleźć miejsce dla myszki, szczura, królika czy co tam by się wam zachciało za względnie nieduży pieniądz.
    • ga-ti Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:03
      Ja mam lądowego, stepowego. Jest prawie nieuciążliwy. Jeśli ma się kawałek swojego ogródka to w zasadzie koszt utrzymania prawie zerowy. Nasz jada zieleninę z naszego ogródka, na zimę trochę mu suszymy, trochę kupujemy jakieś suszonki dla królików (mniszek lekarski, babka). Musi mieć miseczkę z wodą, bo lubi sobie wejść i poleżeć. No i największy koszt to lampa z filtrem słonecznym - lubi się wygrzewać, łapać promienie i ładniejszych kolorów skorupa nabiera wink
      Po domu sobie chodzi, ale u nas raczej kontrolowanie, bo mam schizy, że biegnące dzieciaki mogłyby na niego nadepnąć uncertain Na dworze też trzeba pilnować, bo wbrew pozorom dość szybko się przemieszcza i lubi się zakopywać.
      Nasz zimą śpi, zasypia tak częściowo, najpierw na tydzień i się przebudza na jedzenie, później na dwa, w końcu zasypia na około 2 miesiące. Ale u nas w domu raczej ciepło, a on do snu zimowego potrzebuje niskiej temperatury, więc może w tym roku spróbuję go wynieść do piwnicy... muszę trochę więcej poczytać na ten temat.
      Co do 'smrodku', kupki są twarde i łatwo się je zbiera, nasz przez dłuższy czas był na kamykach i prawie nie było go czuć, teraz ma dosypany jakieś takie 'wiórki' niby dla żółwi specjalne, ale one właśnie śmierdzą.
      Podsumowując: zwierzątko bardzo mało kłopotliwe, ale też mało kontaktowe smile

      Ps. ktoś tu na forum jest ekspertem od żółwi, więc może się odezwie z fachowymi poradami.
    • kozica111 Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:11
      Zółw długo żyje, tak z 30 lat pożyć nawet może lub dłużej.Hibernacja nie jest konieczna w przypadku naświetlania.
      Może szynszyla lepsza?
    • morekac Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:17
      Niekontaktowe. Z małych kontaktowe są świnki morskie.
    • jematkajakichmalo Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:18
      Jak wroce teraz z Pl to wybiore sie do naszego zoologicznego i pogadam. Zapytam co polecaja w naszej sytuacji, jak zdecydowanie wszystko odradza to sie z tym pogodze, bo nie naleze do takich osob, co to wystawia zwierza za drzwi jak sie znudzi.
      • ga-ti Re: Ma ktoras w domu zolwia? 31.08.13, 20:28
        My żółwia spokojnie zostawiamy na tydzień lub nawet koło 2. Dostaje więcej jeść, zje nawet suche, ustawiamy terrarium tak, by słonko zaglądało i już. Babcia podlewając kwiatki dolewa ewentualnie wody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka