Dziecko mi zyc nie daje, zwierzatko jakies chce (najlepiej kota, hehe) wiec pomyslalam, ze kupie jej zolwia. Czy to dobry pomysl? Czy toto wymagajace jest? Czy nie smierdzi? Kontaktowe chociaz troche?

Mozna wypuscic, zeby polazil na trawie w ogrodzie czy nie ma szans? Nie chcialabym podziwiac non stop tylko jego skorupy...