Dodaj do ulubionych

Pożyczanie...

05.09.13, 19:47
Jak wyżej-pożyczacie pieniądze od znajomych lub znajomym?Ja czasem pożyczam od rodziny(siostra,mama) ale oddaje w terminie ustalonym wcześniej.Wiem że czasem zdarzają się sytuacje kryzysowe(czekam na przelew) bo sama tak mam i rozumiem ze trzeba pomóc ale w...wia mnie jak ktoś pożycza i przestaje się odzywać...Mam obecnie taką sytuację:pożyczyłam pieniądze koledze do wtorku,środy bo też czeka na przelew...I cisza.Wiem,mam nadzieję że odda ale zaczyna mnie wkurzać że chyba będę musiała się upomnieć a tego nie lubię.I teraz sobie myślę że następnym razem po prostu nie pożyczę...i tyle.A jak to jest u Was?Pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 19:50
      Nie, od pożyczania są banki lub ustala się możliwy poziom debetu na koncie. Trzymam się tej zasady od lat, za to za dużo widziałam takich sytuacji, jak opisujesz.
    • ferrod Re: Pożyczanie... 05.09.13, 19:51
      jest dokładnie tak samo. pożyczam tylko osobom bliskim (przyjaciółce w trudnej sytuacji, siostrze), i tylko osobom słownym i wywiązującym się zawsze z terminu.
      koledze kasy nie pożyczaj, gdzie go potem będziesz szukać...
      mów że nie ma i już.
      • coca-cola100 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:09
        Pożyczam,ale zawsze do kwoty,którą ewentualnie mogę puścić w niepamięć gdyby ktoś mi nie oddał,taką zasadę stosuje do osób które słabo znam.
        Tyle ile potrzebuje mogę pożyczyć tym którym ufam.
        Nigdy nie ustalam dokładnego terminu spłaty bo na tym właśnie można się zawieść,różnie bywa ktoś ma mięć za miesiąc 10 a ma 15 i powstaje nieprzyjemna sytuacja.
        Będziesz miał to oddasz jest najbardziej bezpieczne dla obu stron,oczywiście jeśli wiemy,że mamy przed sobą poważną osobę i nie potraktuje tych słów jako-mogę oddać za 10 lat.
    • broceliande Re: Pożyczanie... 05.09.13, 19:58
      Często jest tak, że pożyczysz i potem gość się przestaje odzywać. Ten plus, że masz go z głowy i więcej po pożyczkę nie przyjdzie.
      U mnie pożyczanie zależy od samopoczucia. Jak się czuję bogata, to mi żal, że komuś brakuje i pożyczam. Daję też pieniądze żebrakom (czy jak ich nazwać poprawnie politycznie).
      W gorszych czasach pożyczałam od kogoś i była to dla mnie deklaracja przyjaźni - oddasz, jak będziesz miała - bez zerwania stosunków towarzyskich.
      • myelegans Re: Pożyczanie... 05.09.13, 23:39
        Bezdomnym, smierdzacym pijakom daje czesciej niz pozyczam znajomym. Tak juz mam.

        Ostatnio tez jakiemus nastolatkowi przed sklepem, podobno na picie, zaloze sie, ze na papierosy, albo piwo. No coz, jakos se w zyciu trzeba radzic wink
    • rosapulchra-0 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:12
      Był czas, kiedy pożyczałam i od kogoś i komuś. Najczęściej w grę wchodziły niewielkie kwoty.
      Raczej bez problemów w obie strony. Od jakiegoś czasu nie praktykuję.
    • d.d.00 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:14
      Dobry zwyczaj nie pożyczaj i jeszcze było - jak chcesz stracić przyjaciół pożycz im pieniądze.

      Zdarzyło nam się na początku roku pożyczyć koledze gotówkę i warunkiem było podpisanie umowy. Kolega bez problemu przyjął nasze warunki, gdy oddał kasę było po temacie smile
      • broceliande Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:17
        E tam, jak si,e traci przyjaciela przez kasę, znaczy to nie był przyjaciel.
    • edelstein Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:15

      Nie!Nie!i jeszcze raz nie!ani ja,ani moj,nie pozyczamy kasy.Oboje jestesmy w plecy dzieki miekkiemu serduszku.
      • lucadimontezemolo Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:21
        Innym pożyczam kwoty do coś ok.50 zł. Jedynymi osobami którym pożyczyłabym więcej są moja mama i mój brat. Jedyną sytuacją gdy ja pożyczam od kogoś, to zakupy typu serek i pomidor, pożyczka od koleżanki z pracy coś ok.3-7 zł. bo zabrakło mi drobnych. Oczywiście oddaję natychmiast gdy te drobne uzbieram.
    • mamawojtuska79 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:19
      Raz pożyczyłam pieniądze od moich rodziców, brakowało nam na aparaty słuchowe dla Wojtka (12 000 zł z czego tylko 3000 pokrywał NFZ), część sumy nam podarowali, resztę oddałam a i tak czułam się niekomfortowo w tej sytuacji bo zawsze byłam niezależna finansowo, ale wtedy nie mieliśmy innego wyjścia.
    • 18lipcowa3 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:19
      OD ludzi nie pozyczam.
      Sama komuś-tak ale zaufanym osobom.
    • klubgogo Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:22
      Niedawno pożyczyłam od rodziny - wyjeżdżałam akurat na wakacje, więc byłam spłukana, a trafiła się pewna superokazja nie do odrzucenia. Oddalam zgodnie z umową po miesiącu. Zdarza mi się to bardzo bardzo rzadko.
    • kosc_ksiezyca Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:28
      Cóż, miękka dupa jestem i pożyczam. O kwoty od 1-20 to się nawet nie żyłuję - jak ktoś odda, to fajnie, jak nie, to trudno. Ale to usługa zarezerwowana dla bliskiego grona smile głównie na zasadzie, że płacimy za coś razem w knajpie czy sklepie, komuś zabraknie kilku złotych, nie ma gotówki, a nie może zapłacić kartą.

      Rodzicom w ciężkich czasach w zasadzie dałam kilka tysięcy i nie oczekuję zwrotu, ale to dlatego, że rodzice, że zrobili by to samo dla mnie, no i pomagam im mniej lub bardziej od dłuższego czasu. Bo chcę smile

      Teraz pożyczyłam przyjaciółce (najbliższej), która ma "od zawsze" poważne problemy z terminowością, ok. 15% miesięcznego wynagrodzenia. Drugi miesiąc czekam smile chociaż od samego początku wiedziałam, że tak będzie, to jest mi głupio prosić, bo, jak pisałam, miękki ze mnie zad. A by się przydała ta kasa teraz wink
      • marzeka1 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:42
        "chociaż od samego początku wiedziałam, że tak będzie, to jest mi głupio prosić, bo, jak pisałam, miękki ze mnie zad. A by się przydała ta kasa teraz wink "

        - aha, czyli pożyczyłaś własne zarobione pieniądze, a teraz "głupio" ci upomnieć się i na dodatek kobietę nazywasz przyjaciółką, a ona nie oddaje w terminie, nic na ten temat nie mówi, a tobie "głupio" jest- cóż, widać inaczej przyjaźń rozumiem. To coś, gdzie można sobie na szczerość pozwolić: kiedy mi oddasz pożyczone pieniądze, bo są mi potrzebne.
        • kosc_ksiezyca Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:14
          Marzeka, lubię Cię i szanuję, czytam Twoje posty i często się z nimi zgadzam. Ale wybacz, że nie zgodzę się z Twoją oceną mojej przyjaciółki, którą pozwoliłaś sobie poczynić po 2 zdaniach, jakie na jej temat przeczytałaś. Krótko mówiąc, nie masz pojęcia, o czym piszesz smile

          I nie wpisałam się w tym wątku, żeby się żalić czy szukać porady (jakkolwiek Ty oczywiście masz prawo skomentować mój wpis), zaznaczyłam, że zdawałam sobie sprawę, że tak to się może potoczyć (chociaż ostatnią pożyczkę oddała w terminie, poprzednia była kilka lat temu i było podobnie, jak teraz) i nie mam do nikogo żalu. Wątkodawczyni zapytała, ja jej odpowiedziałam, bo akurat mi się tak złożyło. Tyle.
        • kosc_ksiezyca Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:16
          Ach, i skąd wiesz, że nic na ten temat nie mówi? Mówi, owszem, średnio co dwa dni, jeżeli Cię to uspokaja smile
          • marzeka1 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:29
            Ok, może pochopnie to napisałam- ale przecież w upomnieniu się, szczególnie gdy sama pieniędzy potrzebujesz , nie ma nic złego przecież smile
            • kosc_ksiezyca Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:45
              No właśnie nie potrzebuję jakoś gwałtownie, po prostu "wolałabym" je mieć, od ust sobie nie odejmuję - gdybym odejmowała, to bym nie pożyczyła.

              Z tym, że ja mam dość luźne podejście do pieniędzy, może się jeszcze w życiu za mało napracowałam wink I dodatkowo wiem, że ona naprawdę kasy nie ma, więcej - też ma dłużników, których ściga mniej więcej tak skutecznie, jak ja swoich big_grin
    • figrut Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:40
      Pożyczam znajomym, ale ostatnio tylko tym, którzy oddają. Zawsze po dłuższym terminie niż zapowiedziany, ale jednak oddają. Kilkanaście dni temu sama po raz pierwszy w życiu pożyczyłam pieniądze od mojego brata na dwumiesięczny termin. Równowartość połowy mojej pensji. Pojutrze spłacam większą część, w kolejnym miesiącu resztę. Nie wyobrażam sobie żadnego poślizgu, bo choć mnie spłacają znajomi nieterminowo, to ja spaliłabym się ze wstydu, gdybym choć dzień się spóźniła.
      Ktoś tu wcześniej napisał, że pożycza się z banku, a nie od kogoś. Co jednak, gdy nie ma zdolności kredytowej ?
      Wbrew temu, co też ktoś tu wyżej napisał, że jak się raz komuś pożyczy i ten ktoś nie odda, to nie będzie miał odwagi próbować pożyczyć po raz kolejny. Niestety, są tacy ludzie, którzy dość szybko "zapominają" o długu i przychodzą po kolejną "pożyczkę".
    • minor.revisions Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:40
      Jeżeli pozyczam od kogoś (tylko w gronie najblizszej rodziny, tak w ogóle), bo czekam na przelew, to zawsze daję tej osobie czek na pozyczoną kwotę z datą realizacji na te dwa czy trzy dni naprzód. Nie musze się bujac ze zwrotem i ta osoba wie, ze nie będzie się musiała dopominać o spłatę.
    • varna771 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:42
      pozyczyłam dziewczynie z która pracowałam w 2010 roku 150 zł firma upadła, nie mam z nia konatktu i pieniedzy do dnia dzisiejszego nie oddała, smsy wysyłam co jakiś czas, to jeszcze z ryjem na mnie wylatuje... nie, juz nikomu nie pozycze.
      • mamawojtuska79 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:46
        150 zł drogą nie chodzi, jeżeli ta dziewczyna ma jakiś profil na facebooku lub NK to upomnij się publicznie, może wtedy odda (dobre imię jest więcej warte niż 150 zł).
        • coca-cola100 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 20:58
          mamawojtuska79 napisała:

          > 150 zł drogą nie chodzi, jeżeli ta dziewczyna ma jakiś profil na facebooku lub
          > NK to upomnij się publicznie, może wtedy odda (dobre imię jest więcej warte niż
          > 150 zł).

          Wyśmieją ją,że za 150zł takie jaja robi,za 15000 ok,ale ja i tak bym nawet wtedy tego nie zrobiła a co dopiero o takie grosze.
          • figrut Re: Pożyczanie... 05.09.13, 21:01
            > Wyśmieją ją,że za 150zł takie jaja robi,za 15000 ok,ale ja i tak bym nawet wted
            > y tego nie zrobiła a co dopiero o takie grosze.
            Dla jednego grosze, dla drugiego sporo kasy. Jak ktoś podstępem ukradł pieniądze, to zasłużył na choćby taki wpis na portalu.
            • mamawojtuska79 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 21:09
              Jest jeszcze jeden aspekt - w ten sposób może ostrzec innych znajomych tej osoby o tym że dana delikwentka jest niesłowna i nie oddaje pieniędzy. Apetyt rośnie wraz z jedzeniem, skoro przeszedł jej numer z kwotą 150 zł, to nie ma pewności czy panna się nie rozkręci i następnym razem nie będzie to 1500 zł czy też 15 000 zł.
            • coca-cola100 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 21:13
              Nie,od odzyskiwania długów jest komornik.
              Pożyczasz komuś kasę musisz się liczyć z tym,że jej możesz nie odzyskać.
              Jeśli pożyczasz nie zabezpieczając się w żaden sposób to znaczy,że stać cię na stratę tej sumy.Jeśli nie to sama jesteś sobie winna.
              Tego typu odwety to chamstwo i zniżenie się do poziomu osoby,która kasy nie oddała an przy okazji wystawianie sobie samej świadectwa.Jestem ułomna nie umiem zadbać o własne interesy.
              • mamawojtuska79 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:12
                Napisanie ostrzeżenia na portalu społecznościowym nie nazwałabym chamstwem i zniżaniem się do poziomu oszustki, jest to działanie jak najbardziej prospołeczne.
        • varna771 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:42
          pozyczyła na leki dla swojego chłopaka. Nie ma żadnego konta na profilu społecznościowym, ale mój brat ma w znajomych na fb matke tego chłopaka, wiec napisałam jej, bardzo grzecznego maila by zwróciła uwage przyszłej synowej, że należy oddać pieniądze, które pozyczyła 2 lata temu. Na nastepny dzień przysłała mi sms a bardzo prymitywnego, nie licze juz na to, że mi odda. Ciesze się, ze nie pozyczyłam jej 100 zł rok temu , przysłała mi wiadomość, że nie ma na jedzenie, odpisałam, że jeszcze jednego długu nie oddała, wiec nie pożycze, a jezeli nie ma co jeść to żarciem moge sie z nią podzielic.
          • coca-cola100 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:47
            O matko,a od kiedy to przyszła teściowa odpowiada za długi jeszcze nie synowej.
            Cios poniżej pasa.
            • varna771 Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:53
              w końcu to dla jej synusia na leki pieniądze pozyczyła. Dla mnie to nie jest cios poniżej pasa bogaczko! zresztą niech wie co z niej za ziółko, a sms ach obrażających mnie tez napisałam, cos tam poskutkowało bo napisała, że mam jej podac moje konto i po 10 sierpnia wpłaci kase, ale nie wpłaciła. btw. gdyby mojej mamie jakaś kobieta napisała, że przyszła synowa pozyczyła dla syna na leki kase to moja mama na 100% by oddała.
    • m_incubo Re: Pożyczanie... 05.09.13, 21:07
      Nigdy nie pożyczyłam od nikogo pieniędzy, nie przeszłaby mi taka prośba przez gardło, ale też nigdy nie byłam w podbramkowej sytuacji, więc to co innego.
      Zdarza mi się pożyczać komuś, nie tylko rodzinie, dobrym znajomym również. Czasem niemałe kwoty (równowartość kilku moich pensji). Nigdy dotąd się nie zawiodłam, dług zawsze oddawali w terminie.
      Wychodzę z założenia, że mogę pożyczyć tyle, ile ewentualnie będę w stanie "przeboleć", gdyby kasa miała przepaść na wieki razem z dłużnikiem. Zresztą, w takim wypadku cenę za pozbycie się takiej osoby z życia uważam za niewygórowaną.
      • mamaemmy Re: Pożyczanie... 05.09.13, 23:28
        m_incubo napisała:

        Czasem niemałe kwoty (równowartość kilku moich pensji).
        > Wychodzę z założenia, że mogę pożyczyć tyle, ile ewentualnie będę w stanie "przeboleć", gdyby kasa miała przepaść na wieki razem z dłużnikiem. Zresztą, w taki
        > m wypadku cenę za pozbycie się takiej osoby z życia uważam za niewygórowaną.

        nie ma jak w zawoalowany sposób pochwalić sie na forum, ileż to się nie ma kasy big_grin
        • m_incubo Re: Pożyczanie... 06.09.13, 00:30
          Skąd wiesz czy nie zarabiam tysiaka, geniuszu? wink
          • mamaemmy Re: Pożyczanie... 06.09.13, 07:26
            m_incubo napisała:

            > Skąd wiesz czy nie zarabiam tysiaka, geniuszu? wink

            nawet jeśli tongue_out
    • ga-ti Re: Pożyczanie... 05.09.13, 22:27
      Zdarzyło mi się (a właściwie nam) pożyczyć 2 razy od rodziców, kwoty trochę większe, na konkretne inwestycje. Oddaliśmy.
      Innych przypadków pożyczania nie mam. Ja też nie pożyczam innym. Choć pożyczyłabym rodzicom właśnie, ewentualnie rodzeństwu, ale już mniej chętnie. Obcym bardzo bym nie chciała.
      • wioskowy_glupek Re: Pożyczanie... 05.09.13, 23:14
        Pożyczam mojej mamie, ale ona zawsze oddaje a nawet gdyby nie to, jest to moja mama więc nie ma stresu.
        Sama pożyczam od mamy, czasem na wieczne nieoddanie wink Ale ona doskonale wie, jak mi pożycza kiedy tak właściwie mogę oddać.

        Ponadto to nie mam umowy o pracę więc już 3 krotnie mama brała na siebie telefon czy komputer na raty. To może nie do końca pożyczka ale jednak pewne zobowiązanie finansowe, oczywiście raty spłacałam w terminie.

        Pożyczyłam ciotce kilka razy, raz nie oddała 500 zł, pieniądze dostałam ale okazało się że oddała je za nią moja mama, która z kolei miała jakiś tam dług u niej... Hehe wink

        Z pożyczania znajomym się wyleczyłam, pożyczając regularnie drobne sumy koleżance w pracy. Oddawała z opóźnieniem w końcu pożyczyłam 400 zł - 100 zł oddała, część długu anulowałam zostało jeszcze 200 zł. Oczywiście koleżanka się już nie odzywa, nie odbiera telefonu. Teraz innej koleżance z pracy pożyczam drobne sumy do 50 zł ale oddaje co do dnia w terminie. Pracuję z nią z resztą w 1 miejscu więc nie ma problemu, niemniej nie pożyczyłabym więcej jak 100 zł.
    • myelegans Re: Pożyczanie... 05.09.13, 23:36
      Sama nigdy nie pozyczylam od nikogo. Od tego sa banki i karty kredytowe, wiec mialam tam dlugi swego czasu, ale splacilam.
      Rowniez nie pozyczam innym, zdarzylo mi sie ,to po prostu dalam tyle ile moglam bez uszczerbku na wlasnym budzecie, wiecej sie te osoby nie zglosily, pomimo zapewnien, ze oddadza. Na pytanie czy mozesz pozyczyc 300, odpowiadalam "dam ci 100" i dawalam. W powazne pozyczki, zdarzylo mi sie raz, jak mloda i glupia bylam, na pare miesiecy, zobaczylam pieniadze bez odsetek, ktore mialy byc, po 3 latach. Pozniej juz nigdy....
    • lilly_about Re: Pożyczanie... 06.09.13, 07:56
      Nie pozyczam. Żyję na takim poziomie na jaki mnie stać. Pożyczam komuś sporadycznie. Wiosną chrzestnemu pozyczyłam 5000, bo remont ich przerósł. Oddał po dwóch miesiącach.
    • ziarenko-piasku Re: Pożyczanie... 06.09.13, 08:02
      Ja od nikogo nigdy nie pożyczałam pieniędzy, natomiast zdarzyło mi się pożyczyć bratu, bo miał nagłą sytuację - po tygodniu zwrócił co do grosza.
      Znam osobę, która pożycza namiętnie od innych i niestety nie oddaje...taki styl ...masakra!
    • default Re: Pożyczanie... 06.09.13, 08:06
      W życiu nie zrozumiem powszechnego (jak się okazuje) zwyczaju pożyczania większych sum pomiędzy znajomymi czy w rodzinie. Od pożyczania są banki, jak słusznie zauważyła marzeka, nie jest także problemem ustalić sobie dopuszczalny debet w rachunku.
      Nie mówię o drobnych kwotach i sytuacjach typu : "pożycz 20-50 zł, bo idę do sklepu, a nie mam karty przy sobie", ale o pożyczkach rzędu kilka-kilkadziesiąt tysięcy, udzielanych na dłuższy okres czasu.
      Pomijając kwestie zaufania, uczciwości, ryzyka itd., to ciekawa jestem jak to w praktyce wygląda : jak ustalane jest oprocentowanie, czy pożyczka jest "na gębę", czy spisywane są umowy i czy odprowadzany jest podatek od czynności cywilno-prawnych ?
      • fish_flesh_fowl Re: Pożyczanie... 06.09.13, 08:25
        default napisała:

        > czy odprowadzany jest podatek od czynności cywilno
        > -prawnych ?

        I jak nie jest to co?
        • default Re: Pożyczanie... 06.09.13, 09:28
          To jest kombinatorstwo i omijanie prawa.
          Nagminne zresztą smile
          • wioskowy_glupek Re: Pożyczanie... 06.09.13, 11:19
            LOL big_grin Litości...
          • didlina85 Re: Pożyczanie... 06.09.13, 19:54
            ha ha ha!!!!
            Będzie zabawa, będzie się działo i znowu noc będzie mało, będzie głośno, będzie radośnie znów przetańczymy cała noc!
          • fish_flesh_fowl Re: Pożyczanie... 06.09.13, 23:40
            default napisała:

            > To jest kombinatorstwo i omijanie prawa.

            Oh dear God!smile
    • wuika Re: Pożyczanie... 06.09.13, 09:36
      Pożyczamy sobie w najbliższej rodzinie, czasem nawet znaczne (dla nas) kwoty, ale zawsze to była kwestia pt: stoję właśnie w sklepie, jest taki sprzęt do domu, jaki chcę, na koncie mam 500zł, a potrzebuję 5000, poratuj mnie przelewem, bo masz konto w tym samym banku i kupię od ręki, za dwa dni masz kasę na koncie. Albo: za tydzień mam płatną fakturę, muszę dać zaliczki ileś tam, pożycz na tydzień. Mnie pożyczano na wkład własny do mieszkania, oddawany regularnie i bez ociągania się wg. wcześniej ustalonych zasad. Nie są to pożyczki "bo nie mamy kasy w ogóle i trzeba nas jakoś uratować", raczej "pieniądze są zamrożone i chwilowa płynność się utraciła, żywy pieniądz będzie za - i tu pada ściśle określona data". Na ratowanie, bo ktoś nie ma kasy i mieć jej przez jakiś moment nie będzie - pewnie bym pożyczyła w b. bliskiej rodzinie (rodzeństwo, rodzice), komuś dalej w takiej sytuacji nie.
      Pożyczałam znajomej po kilka stówek, jak jej brakowało na podstawowe potrzeby (pieluchy, mleko dla dziecka). No i z jednym długiem tak się zostało, że od 2-3 lat jest mi winna chyba ze trzy stówki. Rozmyło się uncertain
    • ewcia1980 Re: Pożyczanie... 06.09.13, 22:33
      jestem przeciwna pożyczaniu pieniedzy.
      od tego sa banki.
      na szczescie ani nasi znajomi ani rodzina nie maja potrzeby pozyczac od nas pieniedzy.

      raz zdarzylo się, że kuzynka mojego męża (która przez 10 lat naszek znajomości widziałam może z 5 razy w zyciu) zadzwoniła do mojego męża z prośbą, żeby jej pożyczył 3000 zł.
      nie pożyczyliśmy i nie mamy problemu.
      • 3-mamuska Re: Pożyczanie... 06.09.13, 23:56
        Ja tak, często drobne sumy.
        Np. Koleżanka ma urodziny jedna z nas kupuje prezent, reszta jej oddaje.
        Kilka razy na zakupach gdy np. Ja mam gotówkę ,a koleżanka tylko kartę i moze zapłacić tylko gotówka, lub odwrotnie.
        Są to drobne kwoty. Oddawanie jak mamy.
        Częsem siostra pożycza , czasem ja.
        Ostatnio pozyczylam od siostry kasę, bo moja karta została w domu, coś płaciliśmy w internecie i po prostu została w domu.
        Są to kwoty 5-40£ oddawanie przy następnym spotkaniu.
    • dzoaann Re: Pożyczanie... 06.09.13, 23:57
      Jeden jedyny raz w zyciu byliśmy z mezem w takiej sytuacji, ze prosilismy osobe z rodziny o pozyczke. Byla to kwota wysokosci najnizszej pensji pare lat temu. Osoba proszona byl kuzyn męża, dobrze zarabiajacy, a termin splaty to bylo cos kolo 2 miesiecy. Gdyby kuzyn powiedzial, ze nie moze to ok, nie ma sprawy. Ale koles wywinal nam taki numer, ze twierdził, ze kase przelal na konto! Kilka dni z rzedu latalam do banku sprawdzwc stan konta... I nic. To byl bardzo trudny dla nas cZas, pieniadze w koncu uzyskaliśmy ze sprzedazy auta, ale zal do kuzyna, ze przez dluzszy czas robil nas w konia pozostal. Dobrze, ze choc nie kazal sobie oddac tej nieistniejącej pozyczki.
    • sadosia75 Re: Pożyczanie... 06.09.13, 23:59
      Nie pożyczam.
      Mogę kupić jeśli ktoś potrzebuje jedzenia, leków, ubrań, ksiązek dla dzieci itp. Nie daję gotówki, nie pożyczam,nie i już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka