ichi51e
15.09.13, 07:28
Ogladam sobie world war Z i tak mnie naszlo na sprawdzenie a jak tam ksiazka. I tu zonk w ksiazce jest taki watek ze zona glownego bohatera (podczas gdy on niechetnie ratuje swiat zeby zapewnic byt rodzinie (zombie wszystko zajely i ludzie siedza na statku gdzie kazda geba musi kontrybuowac do spolecznosci inaczej won) ) na skutek blednego info (traca kontakt z mezem wiec mysla ze nie zyje) zostaje wydalona z dziecmi z tego statku i trafia do blizej nie sprecyzowanej innej bazy (mniej wiecej) gdzie zeby zapewnic wikt i opierunek sobie i dzieciom jest zmuszona do prostytucji - bo innych potrzebnych talentow nie posiada.
Nie myslicie ze to naciagane?
1. Takich jak ona byloby na peczki (no bo co to za filozofia?) wiec jak by z utrzymala 3 osoby Naprawde byloby az tyle chetnych na platny seks w swiecie gdzie zombie atakuja? (Co prawda nie wiadomo jak procentowo wyglada ilosc kobiet vs ilosc mezczyzn)
2. Serio nie umiala nic innego czym mogla kontrybuowac do spolecznosci - wscieka mnie to bo to oznacza ze gdy zombie zaatakuja mezczyzni beda budowac osady i bronic nas przed zombie a my bedziemy lezec plackiem. Tak jakby kobieta do niczego sie nie nadawala.
Macie jakies umiejetnosci ktore moga sie przydac w wypadku zombie apokalipsy czy giniecie w pierwszych 10 min filmu?