malowanka06 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 26.09.13, 23:02 a ja nie rozumiem jak mozna wtryniac zapasowe dziecko. No dziwie sie do tej pory, ze rodzicie wraz z Jasiem zaproszonym, zabieraja nieproszona Malgosie. Toz to szok, jak zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
ola33333 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 26.09.13, 23:06 no nie fajnie rodzice zrobili, chyba sensowny pomysl to zadzwonic natychmiast do takich rodzicow i poprosic o pomoc w opiece na dziecmi w czasie urodzin. Trzylatek to male dziecko wcale nie pasuje do zabaw zaplanowanych dla szesciolatkow. No coz, czapki i gwizdka tez dla niego by nie bylo, tylko ciasteczko na pocieszenie.. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: impreza dziecka - nieproszony gość 26.09.13, 23:08 Na pewno nie wyprosić (o matko!!!!) Albo bym pogadała z dzieckiem własnym, że mu dokupię później i przekonała do oddania swojego kompletu. Chyba, żeby dla mojego nie było kupione, to wtedy 'i prawda was wyzwoli': powiedziałabym dodatkowemu dziecku, że nie wiedziałam, że przyjdzie, ze bardzo mi przykro, ale jednego kompletu mi brakuje. W związku z tym będą się musieli dzielić tym, co było przewidziane dla brata/siostry. I BYM SIĘ NASTĘPNIE NIE PRZEJMOWAŁA. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 00:26 Cały problem w tym, ze za szczegółowo planujesz i przejmujesz się bardzo, byle trzylatek wytraca Cię z równowagi. Zrobiłabym mu na poczekaniu czapeczkę nawet z kolorowej gazety albo pozyczyła wlasny kapelusz, albo cokolwiek. Jak bym sie przejmowala takimi drobiazgami, przyszloby mi zwariować chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
baszysta Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 12:06 77kunegunda zle napisalas ten post nie chodzi tu o nieproszonego goscia ale o zapewienie takiemu trzylatkowi "osobistej" opieki rodzica, gospodyni ma juz pod opieka dziesiecioro 6 latkow na haslo nieproszony gosc i o zgrozo dziecko czesc emacior zareagowala histerycznie, az nie chcialy biednej autorki spotkaz w zyciu poza ematkowym xD poza tym 77kuneguda wykazalas spozniony zaplon co do samej sytuacji porzucenia 3latka w twoja opieke, trzeba bylo zlapac matke za reke i przekazac komunikat o potrzebie zaopiekowania sie 3 latkiem przez MAMUSIE na twojej imprezie pozbieraj swoje mysli kunegunda77 a wtedy nie bedziesz spotykac sie z takim niezrozumieniem (na forum) i olewactwem (w zyciu prawdziwym, matka dziecka zaprawde na zbyt wiele pozwolila sobie w stosunku do ciebie) pozdrawiam i wiecej ASERTYWNOSCI zycze Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 13:55 Bardzo ładna wypowiedź, przypuszczam, że męska. Zgadzam się w 100%. Nie umiałam tego tak pięknie ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 13:43 Sorry, ale u mnie to by w ogole nie mial szans zostac. Czyli mowisz "impreza sie konczy o 6:00, odbierzcie Jasia (6-latka) wtedy." A potem zwracasz sie do malego "a ty co bedziesz z mamusia robil? pewnie na lody pojdziecie? bawcie sie dobrze!" I zamykasz drzwi. Proste. A tak w ogole to ta impreza juz sie odbyla? Odpowiedz Link Zgłoś
kotekmilus Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 13:52 77kunda napisała: > Moje dziecko miało urodziny i zaprosiło kolegów. Kupiliśmy czapeczki dla każdeg > o gościa i na zakończenie imprezy gwizdek z piłką ( impreza była tematyczna - p > iłka nożna) i jedno dziecko przyszło z rodzeństwem które nie było proszone i te > raz co byście zrobili ...wyprosić czy nie... nie spodobałoby mi sie zeby miała dodatkowo sprawowac opieke nad 3 latkiem, jak tak w ogóle można? przecież to jakis zart.co za nieodpowiedzialni ludzi maja tego 3 latka? pozbyli sie , najlepiej tak Odpowiedz Link Zgłoś
77kunda Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 16:30 Czytając niektóre wypowiedzi tak zastanawiam co naprawdę robicie, bo urządzacie imprezę dla dziecka np 8letniego i ono zaprasza swoich kolegów, których lubi i chce z nimi świętować i czy tak naprawdę czy wy kupując rzeczy na imprezę czy zamawiając bawialnie itp bierzecie pod uwagę brata Kasi, siostrę Ani itp czy robicie imprezę tylko dla zaproszonych gości i nie chodzi o szklankę soku czy kawałek tortu...chodzi o to że impreza ma być dla 5 dzieci a nie 8, jakbym chciała imprezę a 8 dzieci to syn mógłby zaprosić jeszcze 3 swoich kolegów. I robiąc dobrą minę do takich sytuacji daje pozwolenie aby Jasiu przyszedł z siostra bo przecież wg rodziców to tylko jedno dziecko więcej wiec żadna różnica, tylko że tak samo może myśleć mama Kuby, Ani czy Asi. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 18:53 77kunda napisała: > Czytając niektóre wypowiedzi tak zastanawiam co naprawdę robicie, bo urządzacie > imprezę dla dziecka np 8letniego i ono zaprasza swoich kolegów, których lubi > i chce z nimi świętować i czy tak naprawdę czy wy kupując rzeczy na imprezę czy > zamawiając bawialnie itp (...) > chodzi o to że impreza ma być dla 5 dzieci a nie 8, Ja po prostu nigdy nie urządzam imprezy dla tak dokładnej liczby dzieci, żeby miało znaczenie, czy przyjdzie 2-3 więcej. Tam gdzie urządzamy urodziny zwykle jest jedna cena do np. 20 czy 15 osób. Jeżeli jest więcej, to trzeba dopłacać, ale są to groszowe sprawy np. 10 zł od osoby. Zwykle jednak ktoś tam się rozchoruje, komuś coś wypadnie itp., więc i tak nie dobijamy do tej liczby. Właściciele bawialni oczywiście zawsze mają w zanadrzu trochę więcej gadżetów, to zrozumiałe. A tort zamawiamy nieco większy, bo i tak zawsze częstujemy rodziców, a gdy coś tam zostanie, to po prostu bierzemy do domu. - Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych Odpowiedz Link Zgłoś
mala_truskawka Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 20:06 Faktycznie dziwne zachowanie tych rodziców: wystawić dzieci z samochodu i zwiać. Nawet już bym się nie przejmowała tak organizacją imprezy, ale takie małe dziecko wymaga zwrócenia zupełnie innej uwagi. 3 latek może się np. tak zapamiętać w zabawie, że zrobi siku w majtki, albo, co gorsza, zacznie ryczeć w nowym miejscu. Co wtedy ma zrobić matka jubilata? Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 20:24 ta kgeneralnei to najlepiej zawsze byc przygotowanym i miec w zanadrzu zapasowa czapecke, talerzyk, kubek, trabke itp itd. Nawet na wypadek jakby dzieci bylo tyle ile powinno pierwotnie byc ale cos by sie zalalo, popsulo, rozerwalo itp. No ale tak czy siak - zachowanie rodzicow podrzucajacych rodzenstwo niefajne Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 20:38 Dziecka bym nie wyprosiła, bo co ono winne (acz zadowolona bym nie była). Ale z rodzicami ucięłabym sobie poważną pogawędkę. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 20:49 Przypomniało mi się jak córka była zaproszona do przyjaciółki na urodziny, w domu. Miały wtedy po 7 lat. W grupie zaproszonych były same dziewczynki. Zaproszona też była 7-letnia dziewczynka. Córka koleżanki z pracy mamy jubilatki. Dziewczynki parę razy się widziały. I oto staje w drzwiach rzeczona dziewczynka z matką i...starszym bratem. 9-letnim. Mamusia słodkim głosem oznajmia, że jak się dowiedział (o urodzinach) to taaaak bardzo chciał , że nie mogła mu odmówić. I wepchnęła go w drzwi. Mama jubilatki próbowała oponować, że ona go nie zna, tu są same młodsze dziewczynki, nigdy go nie widziała itd. Ale mamusia zbywała wszelkie argumenty. I pojechała. Dzieciak obszedł cały dom, oczywiście w doopie miał zabawy z dziewczynkami. Nudziło go wszystko. Za to znalazł kij i biegał za dziewczynkami drąc się wniebogłosy i próbując je tym kijem uderzyć. Skakał po kanapach i zupełnie nie słuchał gospodyni. Ba! ignorował ją zupełnie nie odzywając się. Przyszłam w trakcie tej imprezy (musiałyśmy wyjść wcześniej z powodu wyjazdu) więc widziałam to na żywo. Gospodyni była megawkur..iona na koleżankę z pracy i z tego co wiem stosunki mocno uległy oziębieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 21:04 Inna sytuacja na imprezie domowej, a inna w klubie, w którym płaci się za wejście. Widziałam taką sytuację, a nawet rozmawiałam z mamą jubilata, która mówiła, że zaprosiła tylko 10 dzieci, najbardziej lubianych przez syna. W tej sali zabaw płaci się wejściówkę za każdego gościa, a samemu organizuje się poczęstunek. I była aż czwórka dzieci z rodzeństwem, głównie młodszym. I o ile poczęstunek nie był problemem, to kobieta musiała zapłacić za 14 gości (wprost powiedziała, że wolałaby w to miejsce kolejnych kolegów syna zaprosić). Moja koleżanka, która przyprowadziła syna z młodszym bratem powiedziała, że skoro jeden idzie, to drugiemu będzie przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
cersei8 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 27.09.13, 23:29 Prawde mowiac nie bardzo rozumiem postawy rodzicow, ktorzy na przyjecie na ktore zaproszone jest ich jedno dziecko przyprowadzaja tez drugie niezaproszone i tlumacza sie, ze "on chcial". Ale moze jubilat i jego rodzice nie chca ogonow, bo gdyby chcieli to sami by zaprosili? Kolezanka miala podobna sytuacje; mamusia razem ze swoim zaproszonym osmiolatkiem przyprowadzila trzylatke (oczywiscie bo ona tak chciala). Oczywiscie kolezanka owiadczyla, ze w porzadku ale tylko jesli mala bedzie sie opiekowac jej mama. Mama sie zgodzila, tylko wyszla "na chwileczke do samochodu", wrocila... po 3 godzinach z nowa fryzura . Z dziewczynka nikt nie chcial sie bawic (a jej brat najmniej) wiec przez caly czas kolezanka oprocz czuwania na grupa chlopców miala przy nodze miauczaca trzylatke, w dodatku domagajaca sie od kolezanki pomocy w toalecie... Ale w moimprywatnym rankingu nic nie przebije mamusi, ktora przyprowadzila w tym roku synka (i poszla zalatwiac wazne sprawy..) na urodziny moich corek. Dzieciak jak sie okazalo ma alergie na truskawki, wiec po zjedzeniu jednej zaczal sie dusic - na szczescie jedna z mam majaca tez alergika na stanie wiedzial co robic - bylo pogotowie, brak kontaktu z mamusia, slowem katastrofa. A potem jak okazalo maly ma tez alergie na orzeszki i kilka innych produktow - tylko szkoda, ze nie uprzedzila mnie o tym wczesniej... Co moze kierowac TAKA matka? Zreszta - jak zasugerowal potem maz - moze przyprowadzila dzieciaka na wykonczenie, po prawde mowiac to rzeczywiscie maly jest z piekla rodem Odpowiedz Link Zgłoś
77kunda Re: impreza dziecka - nieproszony gość 28.09.13, 11:01 W ubiegłym roku młodszy syn był zaproszony na urodziny kolegi do bawialni na zaproszeniu imię tylko młodszego wiec starszy został w domu rodzice jubilata zdziwieni bo okazało się ze kilkoro rodziców przyprowadziło ogony. W tym roku jakie było moje zdziwienie bo na zaproszeniu było że zapraszają Jasia z Piotrusiem więc poszli razem na prezent dałam podwójną składkę ale byłam pewna że jubilat i jego rodzice sobie tego życzą. A z tą alergia to naprawdę rodzice zgoła nieodpowiedzialni. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 28.09.13, 17:21 cersei8 napisał(a): > Dzieciak jak sie okazalo ma alergie na truskawki, wiec po zjedzeniu jednej zacz > al sie dusic - na szczescie jedna z mam majaca tez alergika na stanie wiedzial > co robic - bylo pogotowie, brak kontaktu z mamusia, slowem katastrofa. > A potem jak okazalo maly ma tez alergie na orzeszki i kilka innych produktow - > tylko szkoda, ze nie uprzedzila mnie o tym wczesniej... Co moze kierowac TAKA m > atka? Chyba chce sie pozbyc dzieciaka na zawsze majac alibi . Rany, wspolczuje Twoim corkom takich urodzin..... Odpowiedz Link Zgłoś
cersei8 Re: 29.09.13, 20:44 Na szczescie moje corki tylko maja 4 i 3 lata, wiec potraktowaly przyjazd pogotowia i cala akcje troche jak atrakcje imprezy, tak przynajmniej o tym opowiadaja Oczywiscie one jak i pozostale dzieci byly natychmiast zabrane w inna czesc mieszkania; nie widzialy po prostu momentu gdy z chlopcem bylo najbardziej nieciekawie. A teraz ja zawsze pytam o ewentualne alergie dziecka, ktore ma byc naszym gosciem. Choc na szczescie bardziej normalna jest sytuacja gdy mama alergika jest z nim przez cale przyjecie (chodzi w koncu o kilkulatki) albo kilkukrotnie przypomina jakie produkty szkodza jej dziecku... majenkir napisała: > cersei8 napisał(a): > > Dzieciak jak sie okazalo ma alergie na truskawki, wiec po zjedzeniu jedn > ej zacz > > al sie dusic - na szczescie jedna z mam majaca tez alergika na stanie wi > edzial > > co robic - bylo pogotowie, brak kontaktu z mamusia, slowem katastrofa. > > A potem jak okazalo maly ma tez alergie na orzeszki i kilka innych produ > ktow - > > tylko szkoda, ze nie uprzedzila mnie o tym wczesniej... Co moze kierowac > TAKA m > > atka? > > Chyba chce sie pozbyc dzieciaka na zawsze majac alibi . > Rany, wspolczuje Twoim corkom takich urodzin..... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: impreza dziecka - nieproszony gość 28.09.13, 17:31 Juz kiedys byl podobny temat. W moim otoczeniu wiekszosc rodzicow przyprowadza rodzenstwo zaproszonego i czeka az sie zabawa skonczy. No chyba ze urodziny sa w domu pare ulic dalej lub chociaz w tej samej dzielnicy to wtedy zaproszonego sie odstawia i po niego zglasza. Ale najczesciej urodziny sa w jakims parku, sali zabaw do ktorej trzeba spory kawalek dojechac, rodzicom sie nie oplaca wracac ani szwendac po okolicy a ze maja jeszcze inne dzieci na stanie to czekaja w miejscu gdzie sie odbywa zabawa. Tak jest ogolnie przyjete, nigdy z tym zadnego problemu nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: impreza dziecka - nieproszony gość 30.09.13, 09:17 z nudow ci sie w glowie przewraca i dlatego robisz problem, tam gdzie go nie ma Odpowiedz Link Zgłoś