Dodaj do ulubionych

Mamusia i wtrącanie!!!

02.10.13, 13:11
Witam i się gotuje czy tylko ja tak mam, jak wyrażam swoje zdanie lub coś kupuje to nie liczy się ,że ja jestem zadowolona tylko moja mamusia musi potwierdzić to u 100 kolejnych osób i wtedy ewentualnie pochwali lub doceni moje zdanie bądź wybórsad
Sytuacja z dzisiaj 2 tygodnie temu kupiłam dla siebie samochód niby wszystko ok ,widziała na google ładny, ładny wszystko w porządku dzwoni dziś i mówi ,ze widziała moje auto u siebie w mieście i spytała pani czy jest zadowolona i wypytywała się o wszystkie parametry auta OBCEJ KOBIETY!!!!!
Pytam się PO CO ???? zaczepiać niewinnych ludzi i o wszystko się pytać....... bo moja córka czy siostra egal, czy nie wystarczy prosty przekaz ,że mi się podoba tylko ktoś musi potwierdzić, ze ładne, dobre, dobrze zrobione nie mam już siły też tak macie bo oczywiście rozmowa zakończyła się kłótnią i stwierdzeniem, ze jestem nienormalna bo się denerwuje a to przecież nic złego sad ręce opadają.
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:16
      Mój ojciec tak miewa ale szybko wtedy sprowadzam go na ziemię. Gorzej z teściową. Nawet jak jej się coś spodoba to chociażby nie wiem jak zachwycona była a ktoś to potem skrytykuje, to dana rzecz nagle staje się największym badziewiem na świecie. Wrrrr.
      • nowi-jka Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 15:32
        ale to chyab wynika z braku wiary w siebie
    • misterni Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:17
      A niech się dopytuje, to jej problem, nie Twój dziewczyno. Twoim zadaniem jest oderwać się od tej dziwnej zależności i mieć zdanie mamy na temat kupionych przez Ciebie przedmiotów w odwłoku. Przecież nawet nie musisz jej o tym informować smile
    • kanna Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:18
      Cóż, Twoja mamusia tak ma, że musi się utwierdzać. Nie robi tego ze złej woli, albo żeby Ci zrobić na złość - robi, bo tak się nauczyła i się jej takie przeglądanie w oczach innych wydaje się dobre, słuszne i potrzebne.

      Przyjmij, ze tak ma (bo w sumie niewiele Ci to szkodzi, nie?) i przestań sie przejmować. Taką ma urodę. Albo wadę. Tak ma i koniec.

      Pozwól jej mieć po swojemu.
      • didlina85 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:36
        tak masz rację już nic nie zrobie, duuuzo odpuszczam, ale dzisiaj już nie dało rady bo na teściowa brać poprawkę na teścia na męża na mamę itd. każdy ma swoje dno moje dzisiaj zostało osiągnięte.
        • gorajka Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 21:13
          didlina pomysl ze twoi bliscy tez biora poprawke na niektore twoje zachowania
          i od razu lepiej, nieprawdaz? wink
    • beataj1 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:18
      Mój ojciec tak ma. Wkurzające na maksa.
      Najgorsze jest to że jest juz po jabłkach. Samochód już jest. I co niby masz zrobić z tą wiedzą. Jak kobieta powiedziała że samochód jest kiepski to co? Masz go natychmiast sprzedać czy może pojeździć trochę i sama się przekonać.
      A jak ktoś obcy powie że cud miód i orzeszki a Tobie jakos nie przypasuje to masz go zostawić mimo wszystko bo ludzie mówią że fajny.
      Ja mojemu ojcu zadaje takie pytania - po co mi ta wiedza, co ja mam z nią zrobić? Jak na mój odbiór (przykładowego) samochodu ma wpłynąć to że ktoś powiedział że kiepsko wchodzi 5. A może w moim będzie wchodzić ok.

      Po jakimś czasie mój ojciec odpuścił. Ale dalej potrafi przegiąć.
    • merit_p Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:19
      Ty się lepiej siebie spytaj, dlaczego nadal ci tak zależy na akceptacji mamusi dla każdej pierdoły i dlaczego ją w ogóle o to pytasz i przejmujesz się negatywną reakcją. Ona jest owszem porąbana, ale ty też, dzięki długoletniemu urabianiu.
      • didlina85 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:45
        otóż nie chodzi mi o akceptację- wcale tego nie potrzebuje, jak kupuje coś do domu , bądź auto, bądź jadę na wakacje patrzę tylko na siebie to rodzina i znajomi chcą zobaczyć zdjęcia.To wszystko normalna rzecz.na pytanie co u was odpowiadam ,że ok i ewentualnie ,że coś tam nabyłam, bądź nie, nie klepię wszystkiego, wystarczy mi ,ze każdy wyrazi swoje zdanie i po ptakach.
        • merit_p Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:50
          Jakoś to nie wynika z twojego pierwszego postu
    • lelija05 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:20
      Polecam niezawodne - No i?
    • solejrolia Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:47
      moja mamusia tez tak robi.
      poważnie.
      • didlina85 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 13:55
        Okropne prawda, dla mnie to nie pojęte tak podchodzić do ludzi i się pytać czy są zadowoleni z zakupu, bo moja córka czy siostra tez taki kupiła i co pani /pan sądzi.
        Zawsze patrzę na siebie ,nie musze mieć akceptacji szerokiego otoczenia do swoich wyborów jestem w tym temacie wolna!!!
        • solejrolia Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 15:26
          moja na przykład za guru obrała sobie panią sprzatającą (pani sprzata u kogoś w rodzinie,ale nie u mnie, i nie u mamy). i to co pani basia powie, jest ok.
          pani basia organizuje elektryka mojej mamie.
          podesłała ostatnio hydraulika.
          to, że mój mąż (w naszym wspólnym domu! zaznaczam, w którym mieszkamy, i mieszka też mama) ustawił pompę, i piec na taką i taką temperaturę, tzn. na taką jaką nam odpowiada, to nie znaczy NIC, bo co on tam wie, przyjdzie specjalista (polecony przez panią basię) i on to ustawi i będzie już wszystko działało jak należy.
          NO!


          kiedyś kupiliśmy samochód "w tajemnicy" przed mamą.
          kupiliśmy wtedy taki, na jaki nas było stać, nie było to Tico (nie ujmując niczego Tico) ani żaden złomek, a raczej fajne auto do pojeżdżenia, niezbyt stare , bo 5letnie, w salonie, więc "podpicowane" (chciałam z salonu, zeby nie okazało się jakieś kradzione, czy cośbig_grin) . zadowoleni byliśmy bardzo. mama w szoku, "a nie mówiliście nic, że chcecie kupić...".
          po miesiacu okazało się, że chyba bierze olej, wracamy z wyjazdu kilkudniowego i mama nas wita "a nie mówiłam, zeby kupić nowy" "co nowy?" "no samochód" "a dlaczego?" "bo macie silnik do remontu, przeciez móiłam, ze trzeba było kupić nowy
          jak, gdzie, kiedy się dowiedziała, nie wiem do dziś, i kto jej zdiagnozował, ze zatarłam silnik, też nie wiem a przede wszystkim niby kiedy mówiła, ze mamy kupić nowy, skoro nikt jej się o radę nie pytał.i o zakupie dowiedziała się post factum.

          no i tak to mniej więcej wygląda to i u nas.

          nic nie poradzisz.
          ale wkurza jak jasna dupa.
    • tully.makker Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 14:25
      Ja mam podobnie z moja ciotka, ktora opiekuje sie moimi dziecmi,,kiedy jestem w pracy. Cokolwiek ja jej mowie na temat zdrowia, odzywiania, wychowania dzieci jest glupie i bez sensu, i moge to i tak powtarzac 100 razy, a ona i tak swoje. Za to gdy uslyszy to samo od kogokolwiek innego - baby w parku pierwszy raz widzianej na oczy albo sprzedawczyni w sklepie, to nagle sie to staje prawda objawiona, ktora nalezy od razu wdrazac.

      Przez lata mnie to wkurzalo, az moja matka, czyli jej siosta mi wytlumaczyla,o co w tym wszystkim chodzi i mi przestalam sie tym przejmowaqc.
      • didlina85 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 14:29
        i o co w tym wszystkim chodzi?
        • tully.makker Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 15:54
          Jak to moja matka nieuprzejmie ujela:

          Ixia (moja ciotka) jest po prostu glupia

          big_grin
          • mia_siochi Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 16:10
            big_grin big_grin big_grin
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 18:09
        Mam dokładnie identycznie z moją matką. Powiem jej o czymś- nie wierzy, to samo powie jej kobieta z warzywniaka czy sąsiad Zbyszek-traktuje jako prawdę objawioną.
    • pitahaya1 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 16:56
      didlina85 napisał(a):


      > Sytuacja z dzisiaj 2 tygodnie temu kupiłam dla siebie samochód

      I pewnie zdążyłaś powiadomić o tym mamęwink

      niby wszystko ok
      > ,widziała na google ładny, ładny wszystko w porządku

      I nawet zakup konsultowałaś podświadomie z mamą, a przynajmniej takie sygnały wysyłasz skoro mama widziała w necie, jaki to może być samochódwink

      dzwoni dziś i mówi ,ze w
      > idziała moje auto u siebie w mieście i spytała pani czy jest zadowolona i wypyt
      > ywała się o wszystkie parametry auta OBCEJ KOBIETY!!!!!

      Pozwalasz na to.

      > Pytam się PO CO ????

      Bo póki co podświadomie dajesz jej sygnał "mamo, chcę kupić, ale się waham, więc pytam, więc mówię..."

      nie mam już si
      > ły też tak macie bo oczywiście rozmowa zakończyła się kłótnią i stwierdzeniem,
      > ze jestem nienormalna bo się denerwuje a to przecież nic złego sad ręce opadają.

      Też tak miałyśmy...do momentu, gdy doszłyśmy do ściany i o kolejnym zakupie samochodu rodzina dowiedziała się przypadkiem kilka miesięcy po zakupiesmile)
      Co było gadania to ich, co było wzdychania, że nowy z salony to też ich.

      A ja niby zdziwiona, bez emocji, zapytałam, dlaczego są tak zaskoczeni skoro to decyzja moja i męża.
      Ojciec zaczął coś o trwonieniu pieniędzy, bo przecież samochód nie jest mi potrzebny, na co ja, że przecież to ja kupuję a nie on. Coś o ściągnięciu z zagranicy, bo taniej i JAK DLA MNIE wystarczysmile
      Jak już się wygadali, zapytałam, czy już wiedzą, dlaczego nie powiedziałam o tym i nie powiem o kolejnych zakupach. Ojciec sam przyznał, że pewnie dlatego, że mnie wiecznie krytykuje. Powiedziałam, że tak i mimo tego dalej mówić nie będę. I tak trwam w obietnicy ponad 10 latsmile

      Tobą szargają emocje i mama to widzi.

      Podejdź do tego spokojnie. Na sugestie po czasie mów "ale ja już kupiłam", na rady przed zakupem - "wezmę pod uwagę, ale decyzję podejmę sama".
      Metoda zdartej płyty.
      • solejrolia Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 17:12
        no u mnie to w ogóle by nie przeszło, bo mamy garaż w garaż, na jednym podwórku.
        ale z drugiej strony
        nie powiedzenie własnym rodzicom o zakupie samochodu przez kilka miesięcy tez wydaje się takie, ehem, no dziwne.

        czasem , nawet bedąc dorosłym, i odpępnionym od matki, ojca, ma się ochotę zwyczajnie pochwalić czymś co się kupiło, albo skoro ja się cieszę, to chciałabym, zeby ze mna cieszyli się nabliźsi...
        nie miewasz tak?
        ja rozumiem, że chcesz podejmować sama decyzje i nie chcesz rad rodziców, zwłaszcza, że często od czapy są te rady- ja rownież, chociaż ja bardziej się tu obawiam kłapania dzioba mojej mamy z osobami typu pani basia, pani sprzątająca u kogoś w rodzinie, która mnie nie zna, ani naszych potrzeb, ani tego, jak żyjemy, i co ją w ogóle może to obchodzić.
        i nie chcesz się narażać na krytykę - ja również, a zwłaszcza takiego "a nie mówiłem, nie mówiłam"- ("nie, nie mówiłeś, bo się ciebie o to nie pytałam"tongue_out)
        ale ukrywanie przez kilka miesięcy samochodu, też jest dość...dziwne.
        chyba, że meiszkacie minimum kilkaset kilometrów od siebie, odwiedzacie się raz na pół roku i rzadziej, no to rozumiem
        • pitahaya1 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 17:30
          Wówczas mieszkaliśmy kilkaset km od siebiesmile
          Czekaj, czekaj, ja nie mam 20 lat, żeby rodzice dopiero teraz wchodzili mi na głowę.
          Wypadałoby, żeby rodzice szanowali wybory 40-letniej baby.
          Tak, jest to może dziwne, że z informacją tule czekałam, ale poparte doświadczeniem. Jak to mówią, inaczej się nie dało z tego typu rodzicami.
          Teraz o zakupach mówię częściej, ale, o ile jedno z nich potrafi zrozumieć i przestało komentować, bo ze mnie całkiem duża dziewczynka jest, o tyle drugie od tamtej pory regularnie focha strzela i przy każdej rozmowie słyszę między wierszami "pewnie znów coś kupiłaś i nie chcesz powiedzieć".
          Jak z dziećmiwink


      • didlina85 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 20:45
        ale moja mama widziała na gogle Moje auto- już kupione, ponieważ nie mieszkam teraz w Polsce i tylko tak mogę jej cokolwiek pokazać a nie uzgadniam z nią czy coś jest warte zakupu czy nie- heeloooooo!!!!!!
        • pitahaya1 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 20:57
          A skąd ja "heeloooooo!!!!!!" mam wiedzieć, że Ty w Polsce nie mieszkasz?
          Ok. Rzuciłam pomysł. Skoro nie po myśli, trudno, może koleżanki lepiej doradzą.
        • burina Re: Mamusia i wtrącanie!!! 03.10.13, 03:40
          No to już wiesz, żeby następnym razem nie wysyłać linku w google, tylko zrobić możliwie najbardziej nieostre zdjęcie ('sory już się robiło ciemno') z takiego kąta, żeby nie było widać marki.

          Helooooł, to Ty dostarczasz matce informacji na temat swojego życia, Ty wiesz do czego jest zdolna. Co miałaś w głowie wysyłając jej szczegółowe dane na temat Twojego auta?
    • kol.3 Re: Mamusia i wtrącanie!!! 02.10.13, 17:09
      Twoja maka nie ma własnego zdania i nie potrafi sobie go wyrobić, bez wpływu innych osób.
      • aqua48 Wtrącanie!!! 02.10.13, 17:23
        Ja zupełnie nie wiem PO CO informować mamę o kupnie nowego samochodu, czy nowych rajstop, skoro jej reakcje tak Cię denerwują? Pyta co u Ciebie - NIC ważnego, kotka sąsiadów się okociła, pogoda się zmienia, pomidory staniały, pościel wyprałaś i idziesz wywieszać. I zero stresu.
        Pozwalasz się wtrącać to masz za swoje...
        • didlina85 Re: Wtrącanie!!! 02.10.13, 20:47
          a tak to prawda dzisiaj doszłam do wniosku ,iż mimo filtrowania informacji i tak za dużo mówię
      • majaaleksandra Re: Mamusia i wtrącanie!!! 03.10.13, 02:59
        Cecha charakterystyczna dla osób z różnymi trudnościami psychologicznymi typu DDA/DDD ale też wychowanych w takich a nie innych czasach/okolicznościach.
        Też mam podobne kłopoty i walczę z pomocą specjalistów z tym.
        A kończy się zwykle tak że potrafię zrezygnować ze swojego planu skoro inna opcja została zaakceptowana przez większą grupę niż to co chciałam.
        Przykład
        Moja Maja od pierwszej sekundy na świecie wyglądała mi na Natalię ale większość rodziny zdążyła się przyzwyczaić do opcji że będzie Maja i zostało. A ja odzyskałam spokój po prawie 8 latach dopiero w momencie jak córka zapytana o zdanie powiedziała że woli być Mają.
    • yoko0202 weź persen 03.10.13, 11:24
      i to dużo bo chyba histeryzujesz
    • mid.week Re: Mamusia i wtrącanie!!! 03.10.13, 11:34

      To naprawdę takie irytujące, że mama rozmawia z kimś o Twoim samochodzie?
      Raczej wypytywana kobieta powinna się wnerwić, że ktoś jej czas zabiera wink


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka