Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pań emigrantek.

07.10.13, 17:25
Czy wstydzicie się za granicą (tam gdzie obecnie mieszkacie) tego, że jesteście Polkami, wstydzicie się Polski? Czy zdarza Wam się w miejscach publicznych unikać w konwersacji z drugim Polakiem (mężem lub znajomą, koleżanką Polką) ojczystego języka i używacie tubylczego?
Czy (pytanie do Pań, które mają za mężów Polaków lub są samotnymi matkami) uczycie dzieci jako języka podstawowego polskiego czy tubylczego?
I czy ktoś z Waszych znajomych czy nawet przypadkowo poznanych ludzi innej narodowości (tubylców lub mieszkańców jeszcze innych krajów) na to, że jesteście Polkami krytykował tak okropnie nasz kraj jak Wy to robicie na forum?
Z góry dziękuję za szczere (i nie szczere) odpowiedzi. Cmokaski Kochaniutkie kiss
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:27
      Masz obsesję, wiesz o tym? big_grin
      • paliwodaj Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:32
        ja mam czasami obawy, ze moj potencjalny rozmownik moze okazac sie gazeta bedacy na wywczasie poza granicami kraju
    • 1borgia Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:29
      jestem z jajkami ale odpowiem na pytanie:
      nie, nigdy nie wstydzilem sie i nie wstydze. wstydze sie, gdy wchodze na polskie fora. wtedy wstydze sie prawdziwie, ze jestem polakiem i rozumiem jezyk. na szczescie z moim pisaniem jest coraz gorzej, wiec jest szansa, ze wkrotce nie tylko nie odczytam wlasnych wypocin ale i wypocin inynych i bedzie koniec. koniec po polsku. amen-t!

      borgia
      • edelstein Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:31

        Przez dwie minuty zastanawialam sie co ma sprzedaz jajek do tematubig_grin
    • edelstein Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:30

      Obsesje sie leczy gazeta.
    • eliszka25 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:35
      nigdy nie wstydzilam sie swojego pochodzenia. z mezem, polskimi znajomymi oraz wlasnymi dziecmi rozmawiam wylacznie po polsku w kazdej sytuacji i w kazdym miejscu. nigdy nie spotkalam sie z negatywnymi reakcjami. co najwyzej ktos pytal, co to za jezyk. dosc czesto za to spotykam sie z podziwem, ze dzieci dwujezyczne.

      szwajcarzy nie maja zielonego pojecia o polsce, nawet nie wiedza, ze polska lezy w europie. ostatnio kiedy wysylalam paczke, pani na poczcie pytala mnie, czy ja jestem pewna, ze polska w europie lezy big_grin. w zwiazku z tym z krytyka polski czy polakow nigdy sie nie spotkalam. sama polski nie oczerniam. jesli cos krytykowalam, to cos, co faktycznie moznaby lepiej rozwiazac lub mnie osobiscie zdenerwowalo podczas pobytu w polsce. w ogole ostatnio sporadycznie biore udzial w tego typu dyskusjach, bo najczesciej bardzo szybko zamieniaja sie w durne pyskowki zupelnie nie na temat.
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:39
        >ostatnio kiedy wysylalam paczke, pani na poczcie pytala mnie, czy ja jestem pewna, ze polska w europie lezy.

        No cóż, nieznajomość podstawowej geografii w tak kulturalnym zamożnym kraju europejskim raczej smuci i żenuje niż śmieszy.
        • eliszka25 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:05
          no, mnie nie smieszy, raczej czasem wkurza. szwajcarzy sa dosc zarozumiali i uwazaja sie za pepek swiata. poza tym szkolnictwo maja na tak roznym poziomie, ze niestety totalne glaby, teoretycznie wyksztalcone, tez mozna spotkac.
          • rosapulchra-0 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:38
            eliszka25 napisała:

            > no, mnie nie smieszy, raczej czasem wkurza. szwajcarzy sa dosc zarozumiali i uw
            > azaja sie za pepek swiata. poza tym szkolnictwo maja na tak roznym poziomie, ze
            > niestety totalne glaby, teoretycznie wyksztalcone, tez mozna spotkac.

            A to zupełnie tak samo jak w Polsce i prawie każdym kraju na świecie big_grin
      • antyideal Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:40
        eliszka25 napisała:

        szwajcarzy nie maja zielonego pojecia o polsce, nawet nie wiedza, ze polska lez
        > y w europie.

        Odżizas, naprawde tak niski jest poziom szwajcarskiej edukacji ?
        • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:44
          Nie no, co Ty, najniższy poziom edukacji jest wszak w Polsce.
          • antyideal Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:53
            Az sprawdzilam....i zapytalam 9latka gdzie lezy Szwajcaria...
            powiedzial, ze obok Francji, w Alpach ;P
            • eliszka25 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:11
              antyideal, w polskiej szkole jednak wieksza wage przyklada sie do tzw. wiedzy ogolnej. moim zdaniem bardzo slusznie z reszta.
          • eliszka25 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:10
            gazeta, polskie szkoly pozostawiaja wiele do zyczenia, ale nigdy nie pisalam, ze w polsce jest niski poziom edukacji. bardziej podoba mi sie wprawdzie obecna szkola naszego syna, ale chodzi raczej o kwestie "techniczne", ze tak to ujme. w szwajcarii trzeba po prostu przykladac duza wage do wyboru szkoly albo miec duzo szczescia, bo system szkolnictwa nie jest zunifikowany.
        • eliszka25 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:07
          antyideal, to raczej bardzo wysoki poziom ignorancji. choc szkoly sa naprawde na bardzo roznym poziomie i jak sie trafi na kiepska podstawowke, po ktorej nie idzie sie do gimnazjum, tylko robi profil zawodowy, to w wieku 16-17 lat ma sie zawod i poziom wiedzy ogolnej praktycznie zerowy.
        • nanuk24 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:08
          glabow mozna w kazdym kraju spotkac. Ostatnio rodaczka z krwi i kosci probowala mnie przekonac niezbyt grzecznie(znaczy niedouczona mnie nazwala), ze Meksyk nie jest czescia Ameryki Polnocnej.
          • eliszka25 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:12
            no niestety nanuk, glabow nigdzie nie brakuje
          • wtopek Re: Pytanie do Pań emigrantek. 13.10.13, 21:59
            no cóż, to jest dyskusyjne, o ile Chihuhahua można geograficznie zaliczyć do AP, to Chiapas czy Jukatan to już Ameryka Środkowa.

            kulturowo, cywilizacyjnie czy politycznie Meksyk to Ameryka Środkowa o ile nie Południowa.
    • wies-baden Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:51
      Piękny letni poranek w Berlinie, dwóch Polaków idzie do pracy na budowę i rozmawiają soczystą polszczyzną, a że obaj są po ciężkim przepiciu, co widać , słychać i czuć to ja jestem zażenowana.
      • astomi25 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:56
        Nie nie wstydze sie. Z dziecmi wszedzie rozmawiam po polsku, obojetnie czy to ulica, sklep, szkola, restauracja...Jak ktos nie rozumie to jego problem.
        Czuje sie obywatelka kraju w ktorym mieszkam, bo tu zyje, place podatki i inne takie. Co nie zmienia faktu ze w sercu jestem i pozostane Polka.
    • annajustyna Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 17:57
      Tak bardzo sie wstydze, dlatego uzywam dukajacego niemieckiego, ze niby go znam wink. Nawet w PL go uzywam! I mowie Materace zamiast Matraze, Tarase zamiast Terasse oraz nie uzywam rodzajnikow. Czeba sobie zycie upraszczac!
      • 3-mamuska Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:23
        Używamy polskiego, to znaczy ja mowię po polsku córka odpowiada po angielsku, trochę komicznie to wychodzi.

        A nie używam polskiego tylko wtedy kiedy przechodzę obok grupki polskich meneli, zeby mnie nie zaczepiali.
        • arista80 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:28
          Nie wstydzę się mojego pochodzenia ani też mówić po Polsku, inna sprawa, że na co dzień polskiego nie używam w ogóle (chyba ze gadam z rodzicami lub piszę na forumsmile, gdyż w moim miasteczku Polaków nie ma. Mąż zagraniczny, dziecko po polsku rozumie, ale nie chce mówić, tak rzadko można usłyszeć mnie mówiącą po polsku. Jednak gdy odwiedza mnie rodzinka nie robię problemów z mojej mowysmile
        • paliwodaj Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:31
          zawsze mnie zastanawia skla sie biora takie pytania jak gazeciarz zadaje? kurde, rusz sie gazeta I wyjedz gdzies czasami zeby zobaczyc jak jest naprawde poza granicami Polski. Dlaczego mialabym sie wstydzic ze urodzilam sie Polka? Wczoraj bralismy udzial w Pulaski Day Parade w Filadelfii, byly tlumy ludzi, szkoly jezyka polskiego, biznesy I organizacje. Nie wkleje prywatnych zdjec, bo nie chce, mam jedno na ktorym widac klimat, a nie widac twarzy
          https://lh6.googleusercontent.com/-2fQTi1qMdLE/UlLVVGx4BKI/AAAAAAAALBc/4fwxpdJs1JQ/w1164-h873-no/IMG_4216.JPG
          • paliwodaj Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:37
            tu widac wiecej "nas" ale jako ze transmisja byla w telewizji i bylo duzo prasy pozwole sobie wkleic to zdjecie. Szkola jezykowa do ktorej chodza moje dzieci i zaloze sie ze moj 8 latek czyta lepiej po polsku niz niejedno dziecko mieszkajace w Polsce
            https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/v/1370471_168993779964893_169783978_n.jpg?oh=2fffed1117d73e2bfe31c5f0dcff17e6&oe=525513AC
            • paliwodaj Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:38
              moje forumowe anty-fanki moga sobie teraz poglowkowac ktora to jestem ja wink
            • nanuk24 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:42
              ja wiemwink
          • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 20:34
            Nie mam za co wyjechać, chyba że zasponsorujesz bilet w obydwie strony.
        • nchyb Re: Pytanie do Pań emigrantek. 08.10.13, 11:09
          > A nie używam polskiego tylko wtedy kiedy przechodzę obok grupki polskich meneli
          > , zeby mnie nie zaczepiali.

          tak z ciekawości zapytam, a gdy przechodzisz przy grupie angielskich meneli to pilnujesz się, by nie mówić po angielsku?...
          • langsam Re: Pytanie do Pań emigrantek. 08.10.13, 11:42
            A to bez sensu.
            Angielscy menele w Anglii nie będą mieli nagłego ataku wspólnoty etnicznej, natomiast polscy menele w Anglii i owszem, mogą uznać, że swojaczka słodkie dziewczę do towrzystwa/pożyczy piątkę do flaszki i ze mną się nie napijesz/drze nosa, bo jej się plucie nie podoba i trzeba ją spionizować itd.
    • rosapulchra-0 Gazeciarz, to miało być jedno pytanie, a nie kilka 07.10.13, 18:35
      suspicious
      Z banicji wróciłeś? big_grin

      Nie wstydzę się swojego pochodzenia, nie ukrywam przed nikim, nie unikam ze znajomymi rozmów po polsku - nie widzę takiej potrzeby. Moje dzieci bardzo dobrze znają polski i równie chętnie, co angielskim, używają ojczystego języka bez względu na miejsce, w którym się znajdują.
      Z tą okropną krytyką, to jak zwykle, się zagalopowałeś big_grin
    • thorgalla Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 18:57
      Gazeciarz znowu zaczyna swój ulubiony temat.
    • goodnightmoon Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 19:01
      gazeta_mi_placi napisała:

      > Czy wstydzicie się za granicą (tam gdzie obecnie mieszkacie) tego, że jesteście Polkami, wstydzicie się Polski?

      Oczywiście, że nie!!! Ja na przykład, podczas ostatniego pobytu w Polsce, kupiłam piękny strój i w nim właśnie ostatnio robię zakupy. Żeby nikt nie miał wątpliwości, że jestem POLKĄ!!!

      https://www.fammakeup.pl/photo-image/upload/bankimage/a12d.jpg
    • jak_matrioszka Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 19:03
      Znam (zbyt) wielu Polakow, ktorzy opluwaja Norwegie z zapalem podobnym do Twojego, gazeta. Polske tez opluwaja ile wlezie, taki to typ, na szczescie wiekszosc z nich nie zna norweskiego, wiec nie ma wycieku "do obcych".
      • rosapulchra-0 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 20:44
        To ja znam wielu Polaków, którzy opluwają UK, ale w nim siedzą, jak skamieniałe muchy na goownie, a jak im proponuję powrót do wspaniałej Polski, to jeszcze bardziej psioczą na Polskę. I weź się z takim dogadaj uncertain
    • najma78 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 19:04
      Owszem, wstydze sie tych rodakow ktorzy prezentuja prostactwo i ignorancje. Dla moich dzieci jezyk polski nie jest jezykiem pierwszym co dla mnie jest zupelnie normalne i naturalne. Nie ukrywam swojego pochodzenia, uzywam jezyk polski gdy potrzeba albo gdy mam ochote. W rzmowach o Polsce jestem szczera i krytykuj to co uwazam ze jest fatalne, to czego nie lubie.
      Ty gazeta zglos sie w koncu do psychiatry bo obsesje sie leczy, a skoro na nfz kolejki dlugie to moze jakas fundacja sie zlituje i pomoze finansowo.
    • jematkajakichmalo Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 19:08
      1) Nie, nie wstydze sie tego, ze jestem Polka, nie wstydze sie Polski: ani tu gdzie mieszkam ani w innej zagranicy gdzie np. spedzam urlop wink
      Co do unikania konwersacji to czasem unikam, ale tu mam na mysli sama osobe a ni jezyk tongue_out

      2) Wprawdzie maz nie jest Polakiem, ale nie bardzo wiem co to ma do rzeczy. Dziecko jest 3-jezyczne, kazde z nas mowi do niego w swoim jezyku i dodatkowo w przedszkolu mloda mowi w tutejszym.

      3) Tak, niestety juz slyszalam jakie tu opinie o Polakach maja sad Niestety czesto prawdziwe i baaaardzo smutne.
    • kropkacom Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 19:09
      Czy ty nie zadawałeś takiego pytania już miesiąc temu? Nie, nie wstydzę się tego, że jestem Polką.
      • paliwodaj Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 20:29
        moze gazeciaz wstydzi sie ze jest Polakim, zreszta on wogole powinien sie wstydzic sam samego siebie
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 20:35
        A może, cóż skleroza Kropko, skleroza sad
        • kropkacom Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 21:59
          Znaczy sklerozę masz?
          • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 22:02
            Ano.
            • kropkacom Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 22:18
              Starość nie radość.
    • franczii Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 21:03
      Nie wstydze sie ze jestem z Polski. Z Polakami rozmawiam tylko po polsku chyba ze w rozmowie uczestnicza tez Wlosi. Dzieci ucze polskiego chociaz musze przyznac, ze odkad poszly do przedszkola a teraz szkoly to troche musielismy odpuscic i niewiele czasu mamy zeby rozmawiac po polsku. Kiedy bylam z nimi caly dzien to caly dzien bylo po polsku teraz w szkole/przedszkolu maja caly dzien po wlosku, potem jakies zajecia dodatkowe a wieczorem kiedy maz w domu tez po wlosku.Ale rozumieja, czytam im ksiazeczki. Nie spotkalam sie z krytyka Polski ani wsrod znanych emigrantow ani wsrod cudzoziemcow. SPotykam sie za to czesto ze rodacy we Wloszech strasznie krytykuja to co woskie i mnie wtedy glupio jest bo ja sie tu nienajgorzej odnajduje.
    • kikimora78 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 21:23
      Pytanie 1 - nie
      Pytanie 2 - w ogóle nie "uczymy", dziecko uczy się samo. W domu mówimy po polsku, w przedszkolu po norwesku. Mała coraz częściej mówi do nas po norwesku, odpowiadamy po polsku, lub w ostateczności w dwóch językach, jeśli chodzi o sprawy strategiczne, takie jak kupa czy siku.

      Bardzo proszę. Całuski również przesyłam.

      PS. Podziel się wnioskami w uzyskanyh odpowiedzi tongue_out
    • podkocem Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 21:55
      Czy wstydzicie się za granicą (tam gdzie obecnie mieszkacie) tego, że jesteście Polkami, wstydzicie się Polski?


      Nie

      Czy zdarza Wam się w miejscach publicznych unikać w konwersacji z drugim Polakiem (mężem lub znajomą, koleżanką Polką) ojczystego języka i używacie tubylczego?


      Tak, jesli sytuacja tego wymaga np w pracy


      I czy ktoś z Waszych znajomych czy nawet przypadkowo poznanych ludzi innej narodowości (tubylców lub mieszkańców jeszcze innych krajów) na to, że jesteście Polkami krytykował tak okropnie nasz kraj jak Wy to robicie na forum?

      Gorzej, jeden Ukrainiec opowiadal ukrainskim studentom jak to w Polsce zle a na Ukrainie wspaniale i odwodzil od przyjazdu do pl w ramach wymiany.
      • bi_scotti Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 22:16
        Jest piekny, wietrzny, prawie juz jesienny dzien z przeblyskami slonca, jestem po pracy i zaczyna sie uroczo-leniwe popludnie ... nie dam sie sprowokowac, nie dam i juz tongue_out
        Bujaj sie sam, Gazet, you've asked on the wrong day big_grin
      • ustka72 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 07.10.13, 22:18
        Nie, nie wstydze sie. Mowie do znajomych po polsku. W domu tez, chociaz dzieci odpowiadaja po angielsku, latwiej im. Ale jak chce na nich nakrzyczec przy ich znajomych, to mowia, mama mow po polsku.
    • goodnightmoon Re: Pytanie do Pań emigrantek. 13.10.13, 11:26
      gazeta_mi_placi napisała:

      > I czy ktoś z Waszych znajomych czy nawet przypadkowo poznanych ludzi innej narodowości (tubylców lub mieszkańców jeszcze innych krajów) na to, że jesteście Polkami krytykował tak okropnie nasz kraj jak Wy to robicie na forum?

      Dziś jeden Taki spróbował ... dobrze, że tak się stało - teraz on, nabity na pal, posłuży dobitnym przykładem innej nie-polskiej hołocie!!!
      Zastanawiam się tylko, co mamy ewentualnie zrobić z Polakami, jeśli ośmielą się okropnie skrytykować Ojczyznę ... czy zastosować równie drastyczną karę, czy np. publiczna chłosta wystarczy. Ot, dylemat na niedzielne popołudnie wink
    • yuka12 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 13.10.13, 20:26
      Tu gdzie mieszkam wiele osob nie lubi Polakow, ale oni nie lubia wszystkich, ktorzy nie przynaleza do ich nacji i nie mowia ich hermetycznym jezykiem (Anglikow tez, zeby nie bylo). Spotkalismy sie tez z wyrazami sympatii, ale glownie od osob starszych pamietajacych powojenna emigracje Polakow lub tych ktorzy odwiedzili nasz piekny kraj. Polski jako kraju nikt nie krytykuje, bo Ci, ktorzy nie lubia Polakow, najczesciej o Polsce nic nie wiedza, a Ci ktorzy ja odwiedzili, sa nia najczesciej zachwyceni. Poza tym z calym szacunkiem dla mojego wspanialego narodu na ulicy rzucamy sie w oczy i wielu Polakow i Polek wyroznia sie z tlumu i zachowaniem i ubiorem (na plus i na minus niestety).
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Pań emigrantek. 13.10.13, 21:23
        A jaki to kraj tak nietolerancyjny? Dania?
        • yuka12 Re: Pytanie do Pań emigrantek. 29.10.13, 16:30
          Nie kraj ale czesc kraju z pewna niezaleznoscia od Centrum, a reasumujac ta czesc z tej czesci, ktora jest w wiekszosci zamieszkana przez autochtonow walczacych z obledem w oczach o przetrwanie w obliczu przewagi liczebno-kulturowo-gospodarczej sasiada (a jeszcze niedawno najezdzcy-zaborcy).
    • barbibarbi Re: Pytanie do Pań emigrantek. 13.10.13, 22:54
      A ja mam gdzieś Polka czy nie Polka, Chinka, czy Meksykanka, Warszawianka czy Łodzianka - czuję się obywatelką świata i znajomych sobie dobieram według "lubienia", a nie według pochodzenia geograficznego. Tego gazeta nie rozumiesz i nigdy nie zrozumiesz, bo masz mentalność kibola i wszystko poza twoją miejscową drużyną to wróg.

      Jeśli kiedykolwiek wstydziłam się jakiegoś rodaka to dlatego, że był menelem i oszustem i miał maniery neandertalczyka, a nie dlatego, że był Polakiem, równie dobrze mogłam się wstydzić znajomego Nepalczyka pijaka (autentycznie miałam takiego znajomego). Często jestem dumna, że za granicą Polacy tak świetnie sobie radzą, są pracowici, przedsiębiorczy, oszczędni, szybko się uczą. Jesteśmy zaprawieni w bojach na polskim poligonie doświadczalnym.

      Dobra krytyka nie jest zła, matka krytykuje swoje dziecko żeby się nie garbiło, a potem wyrasta z takiego małolata piękna wyprostowana nastolatka, bez krytycznych uwag nie ma postępu.
    • ma_dre Re: Pytanie do Pań emigrantek. 29.10.13, 17:11
      Nie, nie wstydzilam sie nigdy pochodzenia, ani Polski, to nie ma sensu. Wstydze sie czegos na co mam wplyw... Nawet wyksztalcenia i poziomu wiedzy sie nie wstydze big_grin Jestem jaka jestem. Pewnie ze chcialabym byc Einsteinem, ale tego sie nie wybiera. Co nie znaczy ze nie staram sie samodoskonalic. Staram sie ciagle podnosic poziom wiedzy, zeby mnie mlodziki za bardzo nie wyprzedzily, bo to oznaczaloby smierc na rynku pracy.
      Akceptuje siebie i nawet sie lubie. Samoakceptacja jest niezbedna dla rownowagi psychicznej.

      Czy ktos krytykowal nasz kraj? Tak, ci co go poznali. Za za kompleksy przecietnego Polaka... za smrod, za brud... Teraz zaczyna sie sezon grzewczy na ten przyklad... powietrze w zebach chrzesci. Kiedy to "coraz bogatsze" polskie spoleczenstwo wezmie sie do kupy i zrozumie, ze np. warto wydac te pare stowek wiecej i ogrzewac gazem, niz zdychaw powoli na astme i raka?

      A co do krytykowania wlasnego kraju... i tak zaden Polak nie przenije Francuza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka