14.10.13, 13:44
Mam 39 lat zastanawiam się właśnie czy postarać się o drugie dziecko. Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 34 lat i wiem, że to ostatni dzwonek aby mieć kolejne. Niestety nie jestem przekonana do tego w 100%. Z jednej strony zawsze chciałam miec dwoje dzieci i zrobiłambym tym przyjemność sobie, córce i mężowi. Z drugiej strony po pierwszej ciąży miałam deprescję związaną z ponad trzyletnim siedzeniem w domu z dzieckiem i brakiem pieniędzy gdyż akurat wtedy mąż stracił pracę. Teraz oboje pracujemy (nie zarabiamy dużo) ale mamy jeszcze dochód z wynajmowanie małego mieszkanka i prawadzenia własnej małej działalności gospodarczej. Boję się kolejnego siedzenia w domu z dzieckiem, kolejnej depresji i braku kasy. Nie mam też już takiej cierpliwości i zdrowia jak dawniej. Doradzcie coś.
Obserwuj wątek
    • yoka1 Re: dziecko 14.10.13, 13:48
      myślę, że sama sobie odpowiedziałaś.
      • mx3_sp Re: dziecko 14.10.13, 13:52
        „Posiadanie dziecka jest jak tatuaż na twarzy. Trzeba być całkowicie pewnym, nim się podejmie ostateczną decyzję.”- Elizabeth Gilbert
        • gazeta_mi_placi Re: dziecko 14.10.13, 13:53
          Gdyby tak było jak mawiała ta niezbyt mądra Pani świat by wymarł już bardzo dawno temu.
          • ina_nova Re: dziecko 14.10.13, 16:56
            Jasne. Lepiej rodzić bezrefleksyjnie wydając na świat masę nieszczęśliwych dzieci i zostając nieszczęsliwymi rodzicami.
            • m_incubo Re: dziecko 14.10.13, 21:04
              Tak, tak, bo wszystkie szczęśliwe dzieci to tylko te planowane i wyczekiwane całymi latami.
              • net79 Re: dziecko 15.10.13, 12:43
                ;P
      • jola-kotka Re: dziecko 14.10.13, 20:34
        Przyjemność to można sobie zrobić np.kupnem nowego samochodu a nie dzieckiem.W takich kategoriach nie rozpatruje się takich decyzji jak dziecko.Po tym co przeczytałam myślę,że powinnaś sobie darować kolejne dziecko.
    • gazeta_mi_placi Re: dziecko 14.10.13, 13:53
      Ja bym się zdecydowała, posiadanie więcej niż jednego dziecka jest o wiele zdrowsze dla już istniejącego i dla całej rodziny, niestety jedynacy najczęściej są lekko ułomne społecznie, poza tym masz zabezpieczenie gdyby pierwszemu coś się stało.
      Nie jest powiedziane, że jak raz miałaś depresję po porodzie to będziesz ją miała drugi raz, każda ciąża i okres po ciąży mogą być nawet diametralnie różne.
      Do pracy możesz wrócić wcześniej, teraz taka moda zresztą, że z bachorem można bywać wszędzie więc nie rozumiem tekstu o siedzeniu w domu.
      • przystanek_tramwajowy Re: dziecko 14.10.13, 13:56
        Gazeciarz ty musisz być jedynakiem. Trudno na tym forum o kogoś bardziej upośledzonego społecznie i umysłowo. tongue_out
      • ichi51e Re: dziecko 14.10.13, 13:57
        Zgadzam sie z gazeta.
      • aga74a Re: dziecko 14.10.13, 13:58
        Do pracy mam 40 km w jedną stronę. Mieszkam na wsi gdzie nie ma żłobka a nie mam z kim zostawić dziecka. Na nianie mnie nie strać. Prac też nie jestem pewna czy na mnie zaczeka.
        • przystanek_tramwajowy Re: dziecko 14.10.13, 14:03
          Czyli tak naprawdę nie chcesz. I to powinno być ważne, a nie uwagi jakiś forumowych popaprańców. Można wychować wspaniałego jedynaka albo rozwydrzone, samolubne dziecko, które ma rodzeństwo. To zależy od rodziców, a nie tego, ile jest dzieci w domu.
        • gazeta_mi_placi Re: dziecko 14.10.13, 14:05
          Jedno na pewno na Ciebie nie zaczeka i nie jest to praca (byle jaką można znaleźć w tydzień) ale czas na urodzenie drugiego dziecka.
          Czy Twoja praca jest aż tak wartościowa by poświęcać dla niej posiadanie drugiego dziecka?
          A małe mieszkanie pod wynajem to świetne zabezpieczenie finansowe, ciesz się bo nie każdy takie ma.
          Ile ja bym dała aby mieć dodatkowe mieszkanie pod wynajem.
      • sonia-3 Re: dziecko 14.10.13, 14:10
        Urodziłam córkę w wieku 34 lat.Chciałam drugie dziecko, ale mąż był na nie. W wieku 39 lat wiedziałam,że to ostatni dzwonek , ale nie nalegałam , nie starałam się namówić męża, bo sama tak do końca nie byłam pewna -miałam wątpliwości, czy to dobry pomysł. Może dlatego ,że nie miałam w tym temacie wsparcia ze strony męża, odpuściłam. Po jakimś czasie mężowi się zmieniło i teraz bardzo żałujemy, że nie zdecydowaliśmy się na drugie dziecko. Ale jest już za późno. Wtedy był ostatni dzwonek, który przegapiłam. Myśleliśmy nawet o adopcji, ale to już inny temat, zresztą też już zamknięty. Mamy jedno dziecko i bardzo żałujemy, że tylko jedno.
      • sonniva Re: dziecko 14.10.13, 14:12
        > Ja bym się zdecydowała, posiadanie więcej niż jednego dziecka jest o wiele zdro
        > wsze dla już istniejącego i dla całej rodziny, niestety jedynacy najczęściej są
        > lekko ułomne społecznie, poza tym masz zabezpieczenie gdyby pierwszemu coś się
        > stało.

        Ja ma jedynaka, ale tylko i wyłącznie dlatego że sama nie jestem jedynaczką.
    • maja.london888 Re: dziecko 14.10.13, 14:01
      O! Nie zauważyłam żeby moja jedynaczka była ułomna społecznie, a posiadanie dzieci "dla zabezpieczenia" to chyba jakieś sto lat temu miało sens...

      Ja gdybym mogła, to chciałabym mieć dwoje dzieci, ale z innych powodów - po prostu dwa razy więcej szczęścia i miłości. Spróbuj.
      • gazeta_mi_placi Re: dziecko 14.10.13, 14:08
        >O! Nie zauważyłam żeby moja jedynaczka była ułomna społecznie...

        A która matka (zwłaszcza wypieszczonej jedynaczki lub jedynaka) publicznie skrytykuje swoje dziecko? Tylko jedna Lily się do tego przyznaje (jej dziecko to jedynaczka swoją drogą), ale to wyjątek.
        Każdy ma fajne, kumate dziecko tylko dzieci tych sąsiadów, szwagrów i znajomych to wstrętne antyspołeczne tępe bachory...

        >a posiadanie dzi
        > eci "dla zabezpieczenia" to chyba jakieś sto lat temu miało sens...

        Sto lat temu Europa nie była zalana zwolennikami religii "miłości i pokoju" którzy mnożą się jak króliki, podczas gdy europejska rasa wygasa bo Pańcie wolą jedynaka.
        Jak tak dalej pójdzie Wasze wnuczki będą nosić burki bo większość rządzi, a Panowie spod znaku owej religii prawa kobiet mają w pewnej części ciała niezbędnej do regularnych wypróżnień.
        • maja.london888 Re: dziecko 14.10.13, 20:12
          Tak trudno pojąć, że nie każdy może mieć (z różnych powodów, np. zdrowotnych) tyle dzieci, ile by chciał. A jak chce mieć jedno dziecko, to jego wola.

          A można wiedzieć ile ty masz dzieci? I po co?
          • gazeta_mi_placi Re: dziecko 14.10.13, 21:03
            Zdrowotne problemy to inna para kaloszy, ale autorka wątku nie wspomniała, że walczy z wtórną niepłodnością więc założyłam, że może zajść w ciążę.
        • grrrrw Re: dziecko 15.10.13, 07:56
          uwazaj gazeta, bo cie rasita okrzycza jak pana Kapere !
    • lady-z-gaga Re: dziecko 14.10.13, 14:09
      Nigdy nie doradzałabym rodzenia 40-latce - chyba, że sama byłaby w 100 procentach do tego przekonana.
    • jagienka75 Re: dziecko 14.10.13, 14:09
      sama piszesz, że masz wątpliwości.
      żłobka brak, na opiekunkę Was nie stać, z pracą też sytuacja nie jest za ciekawa. będąc na Twoim miejscu, zostałabym przy jednym dziecku.
      świat się nie zawali, jeśli córka będzie jedynaczką.
    • mayaalex Re: dziecko 14.10.13, 14:12
      Nie chcesz tego dziecka, prawda? Tzn serce nie chce ale rozum przypomina, ze jak nie teraz to nigdy. Ja na Twoim miejscu jednak bym sie nie zdecydowala. Sytuacje zyciowa wlasnie teraz jakos sobie ulozyliscie, kolejna wielka zmiana zyciowa znow ja wywroci do gory nogami i w takiej sytuacji niestety depresja jest bardziej prawdopodobna. Bycie jedynakiem to zadna trauma, a na starosc lepiej zabezpieczy Cie odkladanie pieniedzy niz kolejny potomek wink
      I pisze Ci to ktos, kto wlasnie zdecydowal sie na drugie dziecko - ja wiem, ze bedzie sajgon, ale ja na ten sajgon czekam z radoscia. Nie wyobrazam sobie, co bym czula, gdybym do ciazy nie byla przekonana.
      • aga74a Re: dziecko 14.10.13, 14:27
        Na odwór!!! Serce bardzo chce, ale rozum mówi, że czasy ciężkie, że depresja, brak gótówki, zdrowie nie to, na emeryturę trzeba odkładać bo ZUS i OFE niewiele dadzą, że trzeba córcę start w życie najlepszy zapewnić.
        • gazeta_mi_placi Re: dziecko 14.10.13, 14:34
          Rozum źle Ci mówi, kiedy czasy były lekkie? Za komuny? Podczas wojny? W ciężkich powojennych latach?
          Depresja po porodzie może nastąpić, może nie nastąpić, zresztą większość kobiet ją przechodzi i żyje.
          Brak gotówki przy dwóch pracujących zawodowo osobach, mieszkaniu w domu na wsi (brak opłat czynszowych i groźby eksmisji w razie niepłacenia), jednym zdrowym dziecku i jeszcze łatwym dodatkowym zarobku na wynajmie mieszkania? Żeby Cię Bóg nie pokarał za te bzdury faktycznie trudnymi czasami i warunkami życia indifferent
          • aga74a Re: dziecko 14.10.13, 14:41
            Nie nie, żebyśmy się dobrze zrozumieli, domek na wsi nie jest mój a moich rodziców. Może z czasem jakaś cześć będzie moja, ale muszę się z rodzeństwem podzielić.
          • mx3_sp do gazety 14.10.13, 14:42
            oczywiście jeśli jednak to wszystko się powieliło to jesteś po słowie, że kasę podeślesz, dziećmi się zajmiesz i otoczysz opieką ewentualnie przyszłą matkę.
            • gazeta_mi_placi Re: do gazety 14.10.13, 17:01
              Dlaczego ja? Chyba, że wg prawa to dziecko potem będzie miało obowiązek wspomóc mnie na stare lata jak rodzonych rodziców.
        • lola211 Re: dziecko 15.10.13, 08:31
          Zaszlam w ciąze w momencie, gdy rzucilam prace i przeszlam na dg, dopiero rozkrecalam interes.Facet zakonczyl dzialalnosc, z ktorej mielismy fajne dochody.Gorszego momentu na pojawienie sie dziecka nie moglam sobie wymyslic.I oczywiscie wszystko dobrze sie uklada, a radosc kazdego ranka, gdy mały nas budzi wesolym gaworzeniem-bezcenna.
          Boisz sie i jest to calkowicie zrozumiale.
    • aga74a Re: dziecko 14.10.13, 14:54
      Wiecie, nie jestem już pierwszej młodości. Boje się, że dziecko może być chore.
      Własnie przeczytałam post jednej mamy, która myślała czy ją stać na drugie dziecko, przekalkulowała, zdecydowała się i zaszła w ciążę z bliźniętami. teraz jest załamana.
      • yenna_m Re: dziecko 14.10.13, 15:01
        każdym swoim postem tak naprawdę odpowiadasz sobie na to pytanie wink
        myślę, że w tym wypadku odpowiedź "nie" jest najwłaściwsza
      • gazeta_mi_placi Re: dziecko 14.10.13, 17:00
        Bliźnięta są fajne, moja osobista ciotka urodziła takie w wieku 42 lat, po wcześniejszych dwóch cesarkach (więc bardziej ryzykowała, wtedy były inne czasy), mieszkali z wujkiem i dwojgiem dzieci w skromnym domku z dwoma pokojami.
        Nie mieli też mieszkania na wynajem, a ciotka nigdy nie pracowała zawodowo.
        • jola-kotka Re: dziecko 15.10.13, 04:08
          Noadal nie odpowiedziałaś czy masz dzieci,ale nie sądzę ktoś kto je ma nie nazywałby ich bachorami,większość tych co dzieci nie ma nigdy by tak o dziecku nie powiedziało moim zdaniem w tym wątku osiągnełaś swoje dno.Może mąż autorki zarabia 2000,ona 1000 a z wynajętego mieszkania po odliczeniu opłat zostaje niewiele bo zakładam,że nie znajduje się ono w Wawie czy w Szczecinie a
          nawet jeśli to pisze,że jak nie pracowała nie mieli kasy,mąż stracił pracę.Teraz jaką ma gwarancję,że wszystko będzie super.Naklepać dzieci to nie sztuka najpierw trzeba ich bardzo chcieć a także zapewnić im godne warunki.Odbieranie jednemu i obniżanie mu standardu życia dla drugiego pod argumentem "wiem,że zrobiłabym przyjemność"no sory to żadna pewność,że się tego dziecka bardzo pragnie.To nie są czasy kiedy ludzie mieli po pięcioro dzkeci i wiedzieli,że jakoś to będzie bo w zagrodzie mieli krowy,kury,świnie i coś tam jeszcze także wiedzieli,że głodni nie będą. Dzisiaj mamy większe wymagania istotne są dla nas fajne samochody,ciuchy,chcemy mieć kasę na fryzjera,urlop w ciepłych krajach,także nie wmawiaj innym na siłę bzdur,popartych kolejną bzdurą o jedynakach,nie ty będziesz potem musiała karmić,ubierać,wychowywać,kształcić to dziecko.Jasne są ludzie,którzy w życiu stawiają na rodzinę,ale oni raczej są pewni decyzji o kolejnym dziecku.I przestań zabezpieczać swoją przyszłość czyli własną emeryturę ta agitacją na przyrost naturalny.
          • gazeta_mi_placi Re: dziecko 15.10.13, 10:48
            >ktoś kto je ma nie nazywałby ich bachorami

            A kto wydaje czasopismo "Bachor"? Nie czasem matki małych dzieci, które same wpadły na taką nazwę i taki pomysł czy może to byli bezdzietni?

            >Naklepać dzieci to nie sztuka ...

            Od kiedy to posiadanie dwójki dzieci (przy jej wieku malutka szansa, że po kolejnej ciąży i porodzie po raz trzeci lub kolejny zajdzie w ciążę) w dodatku z różnicą wieku większą niż 5 lat to "klepanie dzieci"? Nawet jeśli teraz autorka zajdzie w ciążę i urodzi drugie dziecko to raczej (ze względu na wiek) to będzie jej ostatnie dziecko czyli dwie sztuki.
            Dwójka dzieci kojarzy Ci się z klepaniem dzieci?
    • sarah_black38 Re: dziecko 14.10.13, 14:55
      Ja urodziłam drugą córkę jak miałam 38 lat. I było to coś, co mi się najlepszego w życiu przytrafiło. Dziś mam 45 lat, starsza córka wyjechała do stolicy na studia, mąż całymi dniami w pracy , a ja mam swoje słonko w domu przy sobie.
    • przystanek_tramwajowy Re: dziecko 14.10.13, 15:04
      Czyli masz tylko małe mieszkanko i niezbyt pewną pracę.
      • gazeta_mi_placi Re: dziecko 14.10.13, 17:00
        Wiele osób w Polsce często nie ma nawet własnego mieszkania.
    • beliska Re: dziecko 14.10.13, 16:29
      Dziwne i żałosne czasy, kiedy o poradę w sprawie ewentualnego rozmożenia prosi się anonimowe osoby. Wydaje mi się, że takie decyzje podejmuje się w swoim sercu i własnej głowie, w towarzystwie męza, ewnentualnie dziecka/dzieci, a nie na publicznym forum.

      • lady-z-gaga Re: dziecko 14.10.13, 16:39
        nie zwalaj na czasy, głupota ludzka jest ponadczasowa smile
        poza tym kiedys chodziło się do wróżki, teraz na forum
        forum jest przynajmniej za darmo smile
    • mruwa9 Re: dziecko 14.10.13, 17:10
      nie nastawiac sie na 3-letnie siedzenie w domu, tylko kombinowac w kierunku wczesniejszego powrotu do pracy, niekoniecznie na caly etat, tylko choc na kawalek, kilka godzin w tygodniu na poczatek, moze 2 dni. Najchetniej dzielac sie opieka nad dzieckiem z mezem.
      Silna motywacja ptrafi mocno zmobilizowac i dodac skrzydel. I paradoksalnie moze byc latwiej z dwojka, niz z jedynakiem. Syndrom kozy rabina.
      Jesli zawsze chcialas miec dwojke dzieci, to myslac racjonalnie- latwiej juz nie bedzie. Albo teraz, albo nigdy.
      A cierpliwosci (i uczuc macierzynskich) moze nawet bedziesz miec wiecej, niz poprzednio.
    • paul_ina Re: dziecko 15.10.13, 02:54
      Cokolwiek my, anonimowe twarze, Ci tutaj nie napiszemy, to TY - a nie my - za 5-6 lat obejrzysz się za 4-5-letnią dziewczynką lub chłopczykiem i pomyślisz - a mogłabym mieć swoje drugie już odchowane...

      Druga sprawa, posiadanie dwójki dzieci "dla zabezpieczenia" - oczywiście zgadzam się z tym, że w dzisiejszych czasach to już anachronizm... ale... To była zima 2011 roku, moja mała córeczka została z moją mamą, a my z mężem pierwszy raz od dłuższego czasu wybraliśmy się na narty. W Świeradowie zrobili bardzo fajny wyciąg, do wagonika oprócz nas wskoczył korpulentny pan w wieku mojego ojca i od razu zaczął z nami rozmowę - typ 'serce na dłoni' - ile i jak dobrze jeździmy, jak oceniamy tutejszy stok... Pytania okazały się być wstępem do jego monologu na temat swojej córki, instruktorki narciarstwa, ukochanej jedynaczki, która będąc na drugim roku studiów - w czasie wakacji na Mazurach - wioząc kontuzjowaną koleżankę na pogotowie - zginęła w wypadku. Nigdy nie zapomnę tego człowieka, to jak opowiadał nieznajomym ludziom o swoim ukochanym nieżyjącym dziecku - widać było, że to jest jego sposób na żałobę - a na końcu powiedział: "Starał się człowiek tyle lat, robił wszystko, a jej nie ma."

      Kończąc, powiem Ci jeszcze tylko, że mi w życiu bez zarzutu działają dwie zasady: Pan Bóg zamyka drzwi - ale otwiera okno; potrzeba matką wynalazku. Jeśli serce mówi tak, a rozum nie, to zaufaj temu samemu rozumowi, że w momencie gdy pojawi się dziecko, pojawią się też nowe rozwiązania, o których wcześniej nie pomyślałaś.
    • vilez Re: dziecko 15.10.13, 08:57
      Ja Ci doradzę: NIE.
      Masz już poukładane życie, nie jesteś najmłodsza. Moim zdaniem szkoda życie na pieluchy w w tym wieku. Będziesz do 55- 60 uwiązana.
      Byłam w Twojej sytuacji. Chciałam kolejnego dziecka własnie w wieku 39. To jest taki etap, że coś odbija w kobiecie (u mnie chodziło o trzecie dziecko). Hormony. Bardzo chciałam. Mąż nie. Dziś mi nogi cierpną na myśl o tym, że miałabym mieć malucha. Brrr. Coś mi się poodwracało w ciągu kilku lat biegunowo- odrzuca mnie myśl o takim maluchu, o tym uwiązaniu. Nie, nie i nie! Wnuki-tak, kiedyś tam. Ale ten cały kierat. Nie w tym wieku. Oczywiście, teraz to tez hormony, niemniej jestem bardzo zadowolona, ze się wtedy nie zdecydowałam, choć bolało. Dziś jestem w zasadzie wolna (nastolatek to już samodzielny gość wink ).
      • astomi25 Re: dziecko 15.10.13, 09:11
        39 to nie starosc. Ja bym sie zdecydowala, ale wczesniej zmienila nastawienie.
        Bo Ty z gory jestes na nie, jeszcze nie jestes w ciazy a juz myslisz o depresji.
        A wcale tak byc nie musi, jesli bedziesz sie cieszyc z tej ciazy to mysle ze i ciaze i polog przejdziesz lepiej.
        Gdybys miala dwojke dzieci juz, pomyslalabym ze moze jednak starczy. Ale rozumiem i wiem jak to jest, jak sie ma tylko jedno i teskni za drugim (drugie pojawilo sie jak Najstrasza miala 7 lat) Jesli serce krzyczy TAK, to mysle ze rozsadek go nie przekona. A jak przekona, to za jakis czas, nie wiem za 5-7 lat, jak juz faktycznie bedzie za pozno, pewnie bedziesz zalowac.
        I tak naprawde to nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko. Albo studia, albo praca, kredyt, brak niani...zawsze cos. A na koncu- bo juz nie te lata.
    • anusia_magda Re: dziecko 15.10.13, 09:25
      nie jesteś sama, mam tyle lat co Ty i ten sam dylemat z tym że moje zdrowie posypało sie troche po córce ( tarczyca) więc do tego się boję sad
      • anusia_magda Re: dziecko 15.10.13, 09:40
        i jeszcze dodam, bo chyba nie wszyscy zrozumieli że w tym wieku to boimy się czy dziecko urodzi się zdrowe, czy damy fizycznie radę, czy zdażymy je wprowadzić w dorosłość, chodzi o wiele aspektów a nie o w y g o d ę...
        • paul_ina Re: dziecko 15.10.13, 10:19
          W każdym wieku kobieta boi się czy dziecko urodzi się zdrowe. Statystyka to ślepa nauka, dwudziestki rodzą dzieci ciężko upośledzone, a czterdziestki czy prawie pięćdziesiątki zupełnie zdrowe.
          Inną sprawą jest wydolność organizmu do opieki nad niemowlakiem, tutaj każda kobieta powinna dokonać wnikliwej samooceny smile
          • anusia_magda Re: dziecko 16.10.13, 09:26
            paul_ina napisała:

            > W każdym wieku kobieta boi się czy dziecko urodzi się zdrowe. Statystyka to śle
            > pa nauka, dwudziestki rodzą dzieci ciężko upośledzone, a czterdziestki czy praw
            > ie pięćdziesiątki zupełnie zdrowe.

            hmm, łatwo się mówi jak ma się 20-30 lat i to ryzyko jednak jest mniejsze a jak się ma podjąć decyzję w wielku 40 lat to jednak trudno zlekceważyc statystyki ...
            >
            • lola211 Re: dziecko 16.10.13, 09:33
              Badania prenatalne sie robi.
        • gazeta_mi_placi Re: dziecko 15.10.13, 10:51
          Nie przesadzajmy z tymi lękami odnośnie tego czy dożyjemy pełnoletności dziecka, przypominam że średnia długości życia kobiet w Polsce to około 78 lat.
          Nawet jakby urodziła w wieku 55 lat to statystycznie ma szanse dożyć pełnoletności dziecka.
          Mam we własnej rodzinie przykład kobiety która urodziła ledwie trzy lata wcześniej niż autorka wątku, dożyła pełnoletności wszystkich wnuków, w chwili jej śmierci najmłodsza wnuczka miała 21 lat, dożyła też kilkuletniej prawnuczki.
          • anusia_magda Re: dziecko 15.10.13, 12:06
            brzmi optymistycznie, ale u każdego wychodzi to inaczej ...
    • pjubella Re: dziecko 15.10.13, 09:26
      Ja się zdecydowałam. Ciążę, poród i połóg przeszłam lżej niż za pierwszym razem (wtedy miałam 34), sama byłam tym szczerze zdziwiona, bo nastawiałam się na kłopoty, a tu się okazało, że nie było tak źle, jak zakładałam. Za trzy lata mała pójdzie do przedszkola i znów będę miała luz - a poczucie spełnienia i radość - bezcenne.
    • aga74a Re: dziecko 15.10.13, 09:33
      Dziękuję wszystkim za rady. Jestem na etapie rozmów z mężem, który ciągle napomina o drugim dziecku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka