Dodaj do ulubionych

inteligencja a ...wiara ;)

21.10.13, 11:56
Im bardziej inteligentny jest człowiek, tym większe prawdopodobieństwo, że nie wierzy w Boga – wynika z najnowszych badań, a w zasadzie z przeglądu wielu naukowych publikacji z ostatnich stu lat. Psychologowie Miron Zuckerman i Jordan Silberman z Uniwersytetu Rochester oraz Judith Hall z Uniwersytetu Northeastern opublikowali swój przegląd 63 badań przeprowadzonych w latach 1928 i 2012.
Wyniki tej analizy najkrócej można ująć w stwierdzeniu, że wśród ludzi najbardziej inteligentnych króluje ateizm.

Inteligencję definiuje się na wiele różnych sposobów. Na potrzeby swoich badań zespół przyjął, że inteligencja to zdolność rozwiązywania problemów, planowania, myślenia abstrakcyjnego, rozumienia złożonych idei, szybkiego uczenia się i wyciągania wniosków z doświadczeń. Religijność opisano z kolei jako wiarę w siły nadprzyrodzone i uczestniczenie w rytuałach związanych z wiarą.

Niby to czywiste a musieli przeprowadzic badania ;D
Obserwuj wątek
    • mindtriper Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:06
      A opublikowali jakieś wyniki badań dotyczące budowania poczucia wartości na podstawie wyników badań?
      • camperbamper Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:08
        nie slyszalam... tongue_out
      • lafiorka2 Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:16
        mindtriper napisała:

        > A opublikowali jakieś wyniki badań dotyczące budowania poczucia wartości na pod
        > stawie wyników badań?


        10/10
        lepiej bym tego nie ujęła smile
    • ira_07 Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:11
      Są również badania potwierdzające wyższą inteligencję białych... No i?
      • camperbamper Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:16
        a z tym ogolnie rzecz bioractez sie zgadzam... bialy i reszta czy bialy-czarny jak klasyfikujesz ? smile
        • lafiorka2 Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:18
          tak,tak...już wiemy.
          Czyli że wierzące to głupie,a ematki...wiadomo ateistki to inteligencja że ho ho....a jakoś nie widać...Nie zawsze.
      • ladnyusmiech Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 13:06
        No właśnie, więc jak autorka, proszę ciebie o przytoczenie danych gdzie takie badania przeprowadzono i kiedy. Chętnie się zapoznam.
        Ja oglądałam kiedyś dokument dot. różnic inteligencji pomiędzy rasami. Było to trochę głębsze potraktowanie tematu. I wynikało z niego, że decydująca nie jest rasa a kwestia wartości społecznych. Społeczeństwa gdzie wykształcenie było niezwykle istotne były od najmłodszych lat ukierunkowane na naukę i związaną z nią ciężką pracę, i to było decydujące. Badania pokazały też, że czarni znacząco rzadziej wykorzystują swój potencjał, co wynika z ich postawy, sposobu myślenia, mentalności.
        • ira_07 Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 13:25
          A rozumiesz pojęcie ironii czy jest ci obce? Niestety, wyniki badań inteligencji bywają zależne od tego kto bada, a nie jest badany wink

          > No właśnie, więc jak autorka, proszę ciebie o przytoczenie danych gdzie takie b
          > adania przeprowadzono i kiedy.

          Jest ich mnóstwo, poszukaj sobie, wystarczy wyguglać "race and inteligence". Więc pytam co z tego wynika? Nic.
    • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:19
      Trzeba by więcej takich badań, żebym zaczęła sugerować się ich wynikami. Temat w każdym razie ciekawy. Na moje oko i wieloletnie luźne obserwacje nie stweirdzam jakiejś wyraźnej korelacji między osobistym stosunkiem do kwestii wiary (oraz religii) a poziomem inteligencji (jakem agnostyk wink) To już raczej pewne cechy osobowości, rodzaj emocjonalności pasowałyby do jednej lub drugiej grupy. Ale to też raczej do sposobu uprawiania religii (czy do ideologii) niż do kwestii samej Wiary.
    • katriel Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:31
      To się poniekąd zgadza z moimi obserwacjami.

      To znaczy zauważyłam, że w kręgu moich znajomych co inteligentniejsi (testów im
      nie robiłam, ale do pewnego stopnia inteligencję daje się wyszacować na podstawie
      rozmów z delikwentem, obserwowania jak sobie radzi z wyzwaniami codziennego
      życia oraz śledzenia jego aktywności naukowej) w przeważającej większości są albo
      zdeklarowanymi ateistami, albo zaangażowanymi chrześcijanami (często, choć nie
      zawsze, należącymi do jakichś przykościelnych wspólnot). Cała masa ludzi letnich,
      niedowiarków, chadzających do kościoła raz na ruski rok i chrzczących dzieci "na
      wszelki wypadek" (na jaki wypadek, na miły Bóg?!) rekrutuje się ze strefy skromniej
      obdarzonej intelektem. A oni wszyscy pewnie w ankietach liczą się jako wierzący...

      Nie wiesz czasem, czy Zuckerman, Silberman i Hall dzielą swoich badanych tylko na
      wierzących i niewierzących, czy wprowadzają jakąś subtelniejszą klasyfikację?
      • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 13:42
        Ale co ci się zgadza z informacjami z postu założycielskiego, skoro piszesz, że najiteligentniejsi twoi znajomi to ci z dwóch krańców osi "religijność"? Z tego co piszesz, wynika dla mnie, że najbardziej inteligentni, energiczni i przebojowi ludzie mają po prostu śmiałość (i potrzebę) wyraźnie manifestować swoje poglądy i uczucia religijne (czy antyreligijne). Tylko tyle.
        • merit_p Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 13:44
          Czyli jak zwykle krzywa Gaussa wink. Autorzy badań pewnie zajęli się jednym jej końcem i teza została poparta tongue_out.
    • attiya Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:40
      no cóż, nie zaprzeczę big_grin
    • merit_p Re: inteligencja a ...wiara ;) 21.10.13, 12:48
      Zrób sobie fachowy test na inteligencję i daj nam znać, czy twój wynik zgadza się z wynikami cytowanych badań wink
    • wtopek a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 12:51
      przekłada się na życie?

      kto jest szczęśliwszy?

      ateistyczna członkini mensy po doktoratach i habilitacjach, rozkminiająca problemy egzystencjalne w czasie snucia się nad rozlewiskiem?

      czy też wierząca dziewczyna z kochającym mężem i udanymi dziećmi, która zamiast Bunuela lubi oglądnąc sobie Na dobre i na Złe?
      • merit_p Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 12:52
        Członkini Mensy ma nieszczęśliwy samotny żywot w pakiecie, tiaaa? Zwłaszcza ta z doktoratem big_grin.
      • mid.week Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 12:58
        Masz jakiś wzór na oszacowanie poziomu poczucia szczęscia poprzez obserwowalne sposoby spędzania wolnego czasu?
      • camperbamper Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 12:59
        uwazasz ze ateisci/agnostycy nie moga miec udanego zycia?
        • paul_ina Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:32
          Dobre pytanie. Ja chyba tak uważam. Co to za życie bez nadziei na zbawienie?
          • mid.week Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:50
            Skoro nie ma dla mnie raju to po co mi nadzieja na zbawienie?
          • a.nancy Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:54
            paul_ina napisała:

            > Dobre pytanie. Ja chyba tak uważam. Co to za życie bez nadziei na zbawienie?

            no właśnie można sobie spokojnie i przyjemnie żyć zamiast rozkimiać co będzie po śmierci smile
            btw nadzieja na zbawienie zakłada też ryzyko potępienia. 100% wiara, że się będzie zbawionym podpada IMO pod grzech pychy smile
          • sanciasancia Re: a jak ta mityczna inteligencja 22.10.13, 17:41
            > Dobre pytanie. Ja chyba tak uważam. Co to za życie bez nadziei na zbawienie?
            Dobre życie.
            Dobre życie, w którym nie masz odpuszczenia świństw, które komuś zrobiłaś, i jesteś odpowiedzialna sama za siebie. Ja je lubię, choć faktycznie wierzącym jest łatwiej, zwłaszcza w przypadku śmierci kogoś bliskiego.
            • kannama Re: a jak ta mityczna inteligencja 22.10.13, 23:20
              a za wierzącego to kto niby jest odpowiedzialny?
              • sanciasancia Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 18:32
                Wierzący ma albo predestynację albo może się ze swoich grzechów wyspowiadać.
                Mnie, nawet jeżeli czegoś żałuję, nie będzie odpuszczone.
                • kannama Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 18:49
                  ale KTO Ci nie odpuści? jak ty to odczuwasz, że Tobie nie jest odpuszczone, czego ja jako powiedzmy wierząca nie odczuwam?
      • nenia1 Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:14
        Szczęśliwsi en masse pewnie wierzący. W końcu jedną z funkcji religii jest redukcja lęków.
        Religia musi mieć szereg pozytywnych funkcji inaczej dawno by jej już nie było.
        Pomaga po prostu uporać się człowiekowi z tym co mu dała ewolucja czyli ze skomplikowanym mózgiem, który z jednej strony zapewnił ogromny sukces ewolucyjny, ale ceną były lęki emocjonalne i egzystencjalne, świadomość własnej śmierci.

        Nie sądzę jednak, żeby ktoś z tego powodu stał się wierzący, bo niby jak miałoby to się odbyć
        "o kurcze, właśnie się dowiedziałem, że wierzący są szczęśliwsi, no to ok, wierzę".
        Tak to chyba nie działa?
        • merit_p Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:30
          Tu bym się nie do końca zgodziła, bo wiara często też wszczepia różne lęki niedostępne niewierzącym. Koncepcja trafienia do piekła na wieczność chyba nikogo nie uszczęśliwia?
          • paul_ina Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:34
            Katolik nie boi się śmierci, boi się grzechu.
            Ale nawet jak już się w tym grzechu unurza, to i tak nie jest w sytuacji bez wyjścia.
            • merit_p Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:38
              Ale podobno (wg mistyków) piekło jest zatłoczone jak wieżowce w Hongkongu wink
              • paul_ina Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:39
                No gdzieś Ci niewierzący muszą iść po śmierci ;D
                • sanciasancia Re: a jak ta mityczna inteligencja 22.10.13, 17:38
                  > No gdzieś Ci niewierzący muszą iść po śmierci ;D
                  Do piachu?
                  • kropkacom Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 08:30
                    > Do piachu?

                    W dodatku wylądują tam obok wierzących.
                    • paul_ina Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 09:49
                      To ciało - a dusza?
                      Niewierzący zabiera duszę do piachu?
                      • mid.week Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 10:19
                        Takie problemy mają tylko wierzący.
                      • sanciasancia Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 18:33
                        Nie ma duszy.
                        • wtopek Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 19:40
                          jest smile
            • aagnes Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 07:57
              Tak, tak, szalenie to wygodne - nagrzeszyc - a potem raz dwa do konfesjonalu i po sprawie....
              • merit_p Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 08:26
                Żeby to było takie trywialne.
                To pewnie znowu konstrukcja mózgu - jeden bezrefleksyjnie wybije wioskę, drugi przez pół roku opłakuje przejechanego psa. Niezależnie od konfesjonału.
              • kannama Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 18:53
                ale Ty myślisz, że jak powiedzmy obrażę koleżankę,pójdęsie wyspowiadam,to już po sprawie? I nie mam wyrzutów sumienia? I nie muszę rozwiązać tej sprawy pomiędzy mną a koleżanką?
          • aandzia43 Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:38
            Lęki wszczepia, i to jakie, ale korzyści z uporządkowania świata i obietnicy życia wiecznego są i tak większe, niż ewentualny dyskomfort wynikający ze skarlenia i braku rozmachu z powodu lęków.
        • an_ni Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:30
          a ja mysle ze w ten sposob wiele osob sie nawraca lub zwraca ku jakies religii, czy tez ja zmienia
          zycie mu tak dopieklo ze nie ma juz jak oprzec sie na sobie samym i swojej sile wewnetrznej i szuka wsparcia wyzszego
          • merit_p Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:32
            Albo szerszej perspektywy dla swojego żywota smile
            • paul_ina Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 09:50
              O toto. O perspektywę chodzi. Poszerzony horyzont.
              • aandzia43 Re: a jak ta mityczna inteligencja 23.10.13, 10:26
                Poszerzona perspektywa odnośnie sensu życia, kondycji człowieczej, swojego miejsca w świecie, dociekań kosmologicznych to nie jest domena wierzących. Prędzej nazywać to można duchowością, a ta nie jest ściśle powiązana z Wiarą. A tym bardziej z religią. Niewierzącym natomiast faktycznie odpadają dywagacje eschatologiczne. W tej kwestii horyzont mają bardzo blisko wink
        • aandzia43 Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:33
          Otóż to smile Lęki przerośniętego tworu, jakim jest mózg ludzki jakoś trzeba ukoić. Funkcja "wiara" to dobry ewolucyjny chwyt. Chyba się sprawdza, bo zdecydowana większość ludzi to wierzący (w to czy tamto, uprawiający religię czy nie, ale wierzący) i jakoś się psychicznie jako gatunek bardzo nie sypiemy.
          Ale wiary nie da się wygenerować ot tak sobie, na zawołanie czy zapotrzebowanie. To opcja zerojedynkowa: jest albo jej nie ma. Albo to łaska, jak powiadają religijni, albo element konstrukcyjny mózgu, jak mnie się wydaje.
          • bi_scotti Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:55
            Psychologowie Miron Zuckerman i Jordan Silberman z Uniwersytetu Rochester oraz Judith Hall z Uniwersytetu Northeastern opublikowali swój przegląd 63 badań przeprowadzonych w latach 1928 i 2012.

            Zakladajac, ze zeby robic jakiekolwiek badania w 1928 roku ci psychologowie musieli miec juz po co najmniej 20-25 lat czyli musieli sie urodzic kolo 1900 roku i obiekty ich badan (tych 63 ankietowanych) zapewne tez albo i wczesniej, mamy do czynienia z fascynujacym zjawiskiem, ze akurat wszyscy zaanagazowani w TE WLASNIE badania (3 researchers + 63 osoby badane) okazali sie az tak dlugowieczni i wciaz sprawni na umysle by moc cokolwiek porownac jeszcze w 2012 roku. Reka boska, jak nic tongue_out
            • mid.week Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 13:59
              Skup się i przeczytaj ten cytat jeszcze raz wink
            • vilez Re: a jak ta mityczna inteligencja 21.10.13, 14:26
              https://emotikona.pl/emotikony/pic/2wysmiewa.gif Bs- Przegląd badań. Przegląd. Badań wink
              • salinas Re: a jak ta mityczna inteligencja 22.10.13, 16:42
                Oj słabiutki ten ateizm, słabiutki. Zwłaszcza u pań co przestały chodzić do kościoła , bo się na proboszcza/ katechetkę pogniewały, albo za leniwe są . A za to ze wszystkich stron próbują się dowartościować i utwierdzić w przekonaniu ,że dobrze zrobiły. I kolejny wątek/ post z cyklu ,, jestem dumna ze swojego ateizmu, bo nikomu krzywdy nie zrobił" , ,, tylko ateiści wiedzę o Wielkim Wybuchu posiedli", ,,jestem niewierząca , a się modlę ciszą, słowami nie pacierza" , ,, tylko ateiści są inteligentni" ... cudne, cudne big_grin
      • anorektycznazdzira Re: a jak ta mityczna inteligencja 22.10.13, 21:37
        big_grinbig_grin
        Głupszego tekstu dawno nie widziałam.
        Rozumiem, że niektórzy nie wiedza i nigdy się nie dowiedzą jak wygląda życie osoby z wysokim IQ i "doktoratami", ale mogłabyś chociaż udawać, że przemyślałaś to co piszesz...
    • gulcia77 Re: inteligencja a ...wiara ;) 22.10.13, 17:39
      A ja bym się skłaniała do stwierdzenia, że wiara to jest jednak element konstrukcji mózgu, uczuć, wrażliwości, poczucia sensu etc. Wychowana zostałam w bardzo religijnej rodzinie, a od bardzo wczesnej młodości nijakiej wiary we mnie nie ma. Co więcej - nawet jeśli próbowałam ją w sobie wzbudzić, to i tak mi nie wychodziło. Przez dość długi czas nawet podejrzewałam, że jestem jakaś felerna (nacisk rodziny i wychowania), ale na szczęście potem mi przeszło.
      A kwestię potrzeby wieczności i nadziei na zbawienie ujmę tak: brat mojego faceta jest księdzem i dość mocno gorszy go fakt, że jesteśmy niewierzący. Z drugiej strony jako jedyni utrzymujemy z nim w miarę serdeczne stosunki i wiem, bo on sam to powiedział, że woli wpadać do nas, niż do pozostałego rodzeństwa, bo u nas "jakoś tak przyjemniej i serdeczniej". Często o wierze rozmawiamy i on stwierdził, że wobec śmierci każdy szuka wiary. No i mało się nie przekręciłam. Obudziłam się po prostu pewnego pięknego dnia na OIOMie z przełomem tarczycowym, kiepskimi rokowaniami i bardzo źle pracującym sercem. Żadnej potrzeby wiary i wieczności nie poczułam. Ot, jakbym umarła, to bym była nieżywa.
      Tak to działa, przynajmniej u mnie.

      P.S. Nie snuję się nad rozlewiskiem, mam fajną rodzinkę, a problemy egzystencjalne rozkminiam z chłopem, którego bardzo kocham. I który jest ze mną pomimo wielu niedogodności jakie niesie ze sobą moje choróbsko.
      • merit_p Re: inteligencja a ...wiara ;) 22.10.13, 18:01
        Może to rzeczywiście konstrukcja umysłu, ja tam potrzebę kontynuacji i wieczności jak najbardziej mam tongue_out.
      • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 22.10.13, 18:48
        ulcia77 napisała:

        > A ja bym się skłaniała do stwierdzenia, że wiara to jest jednak element konstru
        > kcji mózgu, uczuć, wrażliwości, poczucia sensu etc.

        Zgadzam się. Czujesz od najwcześniejszych lat, albo nic nie czujesz. Coś jak z homoseksualizmem czy transseksualizmem wink A co do szukania wiary wobec śmierci - dotyczy tych, którzy szukali wcześniej.
        • paul_ina Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 09:55
          Moim zdaniem zbyt uproszczone porównanie - chyba że założyć, że DA SIE CZŁOWIEKA WYCHOWAĆ na homo albo trans. A podobno się nie da (dlatego dopuszcza się adopcje homo) - podobno to jest wrodzone.

          W przypadku wiary dużą rolę spełnia rodzina, otoczenie. Dziecko wychowuje się w wierze. Stąd również słynne "wiary przodków się nie zmienia", stąd obok rodziców biologicznych - chrzestni.
          • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 10:11
            No toż właśnei piszę, że pierwotne odczuwanie na linii wiara-niewiara jest moim zdaniem wrodzone albo nabyte w bardzo wczesnym wieku. W każdym razie uwarunkowane raczej biologicznie/neurologicznie niż w trakcie doświadczeń socjalizacyjnych. Tak jak orientacja płciowa i tożsamość.
            Nie zmienia się zazwyczaj religii. To nie to samo, co Wiara.
          • gulcia77 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 10:55
            Paulina, a przczytałaś Ty w ogóle mój post? Może to jednostkowe, ale MNIE nie dało się "wychować w wierze". O ile mogę zrozumieć dywagacje w temacie wyższej inteligencji (czytuję Dawkinsa czy Hawkinga), o tyle koncepcja chrześcijańskiego boga nie przemawia do mnie. Czym innym jest duchowość, a czym innym eschatologia. I właśnie to ostatnie od właściwie dzieciństwa ostro mnie od religii odrzucało. Było za płytkie i za banalne. Jak bajka dla dzieci.
            • paul_ina Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:06
              Przepraszam, oczywiście, że nie przeczytałam smile

              Swoją drogą - a czy Twoja postawa to nie był element ucieczki od autorytetów rodzinnych? Dominujący ojciec/matka, nastoletni bunt? Masz dobre układy z rodzicami, wszystko między wami ok?
              • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:19
                Swoją drogą - a czy Twoja postawa to nie był element ucieczki od autorytetów ro
                > dzinnych? Dominujący ojciec/matka, nastoletni bunt? Masz dobre układy z rodzica
                > mi, wszystko między wami ok?

                Nie wiem, co ci odpowie Gulcia, ale moim zdaniem jeśli ucieczka od autorytetów rodzinnych manifestuje się w sferze religijnej, to ma miejsce przejście na inną religię. To w sytuacji, gdy w człowieku jest Wiara. Jeśli jej nie ma, to nie ma kontynuacji praktyk religijnych wyniesioncyh z domu bez żadnego buntu czy ucieczek od autorytetów. Ot, po prostu, nie ma pierwotnej potrzeby i już.
                • merit_p Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:28
                  aandzia43 napisała:

                  > Nie wiem, co ci odpowie Gulcia, ale moim zdaniem jeśli ucieczka od autorytetów
                  > rodzinnych manifestuje się w sferze religijnej, to ma miejsce przejście na inną
                  > religię. To w sytuacji, gdy w człowieku jest Wiara. Jeśli jej nie ma, to nie m
                  > a kontynuacji praktyk religijnych wyniesioncyh z domu bez żadnego buntu czy uci
                  > eczek od autorytetów. Ot, po prostu, nie ma pierwotnej potrzeby i już.
                  >

                  Z własnego doświadczenia powiem, że niekoniecznie. Zbytyni "religiancki" nacisk na młodego gniewnego oznacza odrzucenie w czambuł i weryfikację całości przekazu do podszewki. Na pewno nie wybór innej wiary.
                  • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 12:10
                    Na pewno nie wybór innej wiary.

                    A to czas pokaże. Bo często ci z hukiem odchodzący od religii i utrzymujący, ze od wiary też nagle odnajdują się jak najbardziej w religii. Tej czy innej. Jest ziarno, to i wzejdzie. Poza tym religiancki nacisk u niektórych młodych, gniewnych i zapalczywych owocuje wielkim zaangażowaniem w religię.
                    • merit_p Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 12:14
                      U niektórych tak, u niektórych - wręcz przeciwnie. Z drugiej strony można dawac przykłady ateistów z urodzenia i wychowania zostających neofickimi radykałami, co by było argumentem za "konstrukcją".
                      • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 12:34
                        Pewnie, że konstrukcja smile Zastanawiam się, jakie cechy chadzają często razem (na tyle często, by można delikatnie wnioskować o jakichś zależnościach) u wierzących oraz u niewierzących. Na pewno nei jest to inteligencja,buhaha wink Nie temperament (jako rodzaj dynamiki), nie intro czy ekstrawertyzm. Mnie tak na szybko przychodzi do głowy ewentualna skłonność do myślenia konwergencyjnego u wierzących i dywergencyjnego u niewierzących. To tylko moja hipoteza smile
                        • merit_p Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 19:39
                          Może w przypadku religijności "nabytej", takiej mało refleksyjnej i "kodeksowej" coś w tym jest. Ale tacy ludzie łykają wszystko co porządkuje im świat, im bardziej, dobitniej i prościej, tym lepiej. Ich wszelka "relatywistyka" przeraża.
                          Inteligentni religijni (załóżmy, że jednak istnieją wink) też mimo wszystko postrzegają świat wielowariantowo. A cel jest wielki jak drzwi stosoły (chociaż są i tacy, co go porównują z uchem igielnym tongue_out).
              • gulcia77 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 18:10
                Nie miałam w życiu nawet specjalnej potrzeby buntu, rodziców mam bardzo mądrych (nawet jeśli są wierzący wink ) i sami stwierdzili, że nie ma sensu udawanie związku z religią jeśli nie mam takiej potrzeby.
                Z rodzicami mam bardzo dobry kontakt, im jestem starsza, tym lepszy.
                Zawsze miałam za to cholernie niezależny charakter i niepokorne myślenie. Taaak, coś jest na rzeczy z tym myśleniem konwergencyjnym i dywergencyjnym smile
    • plater-2 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 05:27
      Poniższe wypowiedzi laureatów nagrody Nobla (oraz Stephena Hawkinga - 'Einsteina naszych czasów') są praktycznie niespotykane w podręcznikach, encyklopediach czy telewizyjnych programach popularnonaukowych. Ukazują one, wbrew powszechnie panującemu przekonaniu, iż ani sama teoria ewolucji ani też jej główne postulaty nie są naukowo udowodnione. Dodatkowo, lista ta jest jawnym i całkowitym zaprzeczeniem twierdzenia jakoby kluczowe założenia teorii ewolucji były kwestionowane lub odrzucane jedynie przez religijnych ignorantów. W niektórych przypadkach mamy tu do czynienia z jawnym wyznaniem wiary w Boga-Stwórcę. Autorzy tych stwierdzeń należeli lub też nadal należą do grona ścisłej światowej czołówki a ich olbrzymia wiedza, nadzwyczajna inteligencja, rewolucyjne odkrycia oraz autorytet w świecie nauki są niepodważalne.

      Hannes Olof Gösta Alfven
      fizyk i astrofizyk: 1970 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

      "istnieje stale rosnąca liczba zaobserwowanych faktów, które trudno pogodzić z hipotezą Wielkiego Wybuchu. Establishment Wielkiego Wybuchu bardzo rzadko o nich wspomina, a kiedy nie-wierzący próbują przyciągnąć do nich uwagę potężny establishment odmawia przedyskutowania ich w uczciwy sposób..."


      Christian Boehmer Anfinsen
      biochemik: 1972 nagroda Nobla w dziedzinie chemii

      "Myślę, że tylko idiota może być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która, po pierwsze, sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał."


      Werner Arber
      genetyk i mikrobiolog: 1978 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

      "Chociaż jestem biologiem, muszę przyznać, iż nie rozumiem w jaki sposób powstało życie... Uważam, iż życie zaczyna się dopiero na poziomie funkcjonalnej komórki. Najbardziej prymitywna komórka może wymagać przynajmniej kilkuset różnych specyficznych makromolekuł biologicznych. W jaki sposób takie już dosyć złożone struktury mogły się połączyć pozostaje dla mnie tajemnicą. Możliwość istnienia Stwórcy, Boga, stanowi dla mnie satysfakcjonujące rozwiązanie tego problemu."


      Sir Derek Harold Richard Barton
      chemik: 1969 nagroda Nobla w dziedzinie chemii

      "Nie ma żadnej niezgodności pomiędzy Nauką a religią... Nauka pokazuje, że Bóg istnieje."


      Alexis Carrel
      chirurg: 1912 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

      "Najzwyklejszą pychą jest wierzyć, iż jest się w stanie poprawić przyrodę, gdyż przyroda jest dziełem Boga."


      Ernst Boris Chain biochemik: 1945 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

      "Laboratoryjna synteza nawet najprostszej komórki jest po prostu niemożliwa, a wyobrażenie człowieka, że może konkurować z Bogiem jest absurdalne." wypowiedź z 1970 roku

      "Postulowanie tego, iż rozwój oraz przetrwanie najlepiej przystosowanych gatunków jest wynikiem wyłącznie przypadkowych mutacji wydaje mi się hipotezą nie opartą na żadnych dowodach i nie dającą się pogodzić z faktami. Te klasyczne ewolucyjne teorie są rażąco nadmiernym uproszczeniem niesamowicie złożonej oraz zawiłej masy faktów, i zadziwia mnie, iż są one połykane tak chętnie i bezkrytycznie, i od tak długiego czasu przez tak wielu naukowców bez jakiegokolwiek pomruku protestu."


      "Prędzej uwierzyłbym w bajki niż w takie szalone spekulacje. Od lat mówię, że spekulacje na temat pochodzenia życia nie prowadzą do żadnego użytecznego celu, jako że nawet najprostszy żywy system jest o wiele bardziej złożony niż to, co można by zrozumieć na poziomie niezmiernie prymitywnej chemii, którą stosują naukowcy w swych próbach wytłumaczenia tego, co niewytłumaczalne i co miało się wydarzyć miliardy lat temu. Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym myśleniu."


      Arthur Holy Compton
      fizyk: 1927 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

      "Jeżeli chodzi o mnie, wiara zaczyna się wraz z uzmysłowieniem sobie faktu, iż wyższa inteligencja doprowadziła do powstania wszechświata i stworzyła człowieka. Nie jest mi trudno mieć tę wiarę, gdyż niezaprzeczalnym jest fakt, iż tam gdzie jest plan istnieje inteligencja - uporządkowany, rozwijający się wszechświat świadczy o prawdzie najbardziej majestatycznego stwierdzenia jakie kiedykolwiek wypowiedziano - 'Na początku Bóg'."

      Francis Harry Compton Crick
      biochemik i genetyk: 1962 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

      "Tym, co jest tak bardzo frustrujące dla naszego obecnego celu jest fakt, iż wydaje się być niemal niemożliwym podać jakąkolwiek wartość liczbową prawdopodobieństwa tego, co wygląda na raczej mało realny łańcuch zdarzeń... Człowiek uczciwy, uzbrojony w całą wiedzę, która jest nam obecnie dostępna mógłby jedynie stwierdzić, iż w pewnym sensie pochodzenie życia wydaje się w tej chwili być niemalże cudem, tak wiele jest warunków, które musiałyby zostać spełnione, aby ono zaistniało."
      "Zdecydowana większość sekwencji [aminokwasów] w ogóle nigdy nie mogła powstać na drodze syntezy, w jakimkolwiek czasie."
      "Za każdym razem, gdy piszę referat na temat pochodzenia życia postanawiam sobie, iż nigdy nie napiszę następnego, gdyż jest tam zbyt wiele spekulacji ścigającej zbyt mało faktów."


      Sir John Carew Eccles
      neurofizjolog: 1963 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

      "Utrzymuję, iż tajemnica człowieka jest niesamowicie minimalizowana przez redukcjonizm naukowy, z jego obiecująco brzmiącym materialistycznym twierdzeniem o możliwości ostatecznego wytłumaczenia całości świata duchowego w kategoriach działalności neuronowej. Takie przekonanie musi być sklasyfikowane jako przesąd... musimy uznać, iż jesteśmy duchowymi istotami z duszami istniejącymi w świecie duchowym, jak również materialnymi istotami z ciałami i mózgami istniejącymi w świecie materialnym."
      "Jako że materialistyczne rozwiązania nie zdołały wyjaśnić naszej doświadczonej unikalności, jestem zmuszony przypisać unikalność Jaźni bądź Duszy ponadnaturalnemu duchowemu stworzeniu."


      Albert Einstein
      fizyk, jeden z najwybitniejszych uczonych w historii nauki: 1921 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

      "Jesteśmy w sytuacji małego dziecka wchodzącego do olbrzymiej biblioteki wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, iż ktoś musiał napisać te książki. Ale nie wie jak. Nie rozumie ono języków, w których książki te zostały napisane. Dziecko niewyraźnie dostrzega tajemniczy porządek w układzie ksiąg, ale nie wie co to jest. Taki, wydaje mi się, jest stosunek nawet najbardziej inteligentnej istoty ludzkiej do Boga."



      "Moja religia polega na pokornym podziwie tego nieograniczonego wyższego ducha, który objawia się w drobnych szczegółach jakie jesteśmy w stanie dostrzec naszymi wątłymi i słabymi umysłami. To głęboko emocjonalne przekonanie o obecności wyższej rozumnej mocy, która jest objawiona w niepojętym wszechświecie, kształtuje moje wyobrażenie Boga."


      Dennis Gabor
      fizyk: 1971 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

      "Po prostu nie potrafię uwierzyć, że wszystko rozwinęło się poprzez przypadkowe mutacje..."

      Stephen William Hawking
      astrofizyk teoretyczny i kosmolog, jeden z najznakomitszych współcześnie żyjących uczonych zwany Einsteinem naszych czasów

      "Przeciwności, które musiałyby zostać pokonane, aby wszechświat taki jak nasz mógł wyłonić się z czegoś takiego jak Wielki Wybuch są niesamowicie olbrzymie. Uważam, że kiedykolwiek zaczynamy omawiać początki wszechświata dochodzimy do czysto religijnych wniosków."


      "Żałosną rzeczą jest to, iż mamy naukowców, którzy usiłują udowodnić ewolucję, której żaden naukowiec nigdy nie będzie w stanie udowodnić."


      Jacques Lucien Monod
      biochemik: 1965 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

      "Rozwój systemu metabolicznego, który, w miarę jak pierwotna zupa stawała się coraz rzadsza, musiał 'nauczyć się' dysponowania chemicznym potencjałem i syntezy części składowych komórki, stwarza Herkulesowe problemy. Tak też jest w przypadku pojawienia się selektywności przepuszczalnej membrany, bez której nie może być mowy o jakiejkolwiek prawdziwej komórce. Jednakże głównym problemem jest pochodzenie kodu genetycznego oraz jego mechan
      • merit_p Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 07:58
        "Znani naukowcy" są dokładnie w naszej sytuacji - także spekulują i im się wydaje. I mają tyle co my - uzyskany przekaz i swoją głowę. Podejrzewam, że zalinkowałaś to aby pokazać, że ludzie bardzo inteligentni też są wierzący.
        Ale to wygląda jak ze słynnymi badaniami dotyczącymi pedofilii wśród gejów - odsetek pedofili wśród gejów jest wyższy niż średnia populacyjna, co nie znaczy, że "średni populacyjny" pedofil jest gejem, a wręcz przeciwnie.
        Tutaj tak samo - badani niewierzący okazywali się być ludźmi całkiem inteligentnymi, ale już równanko inteligentny osobnik = niewierzący osobnik liczone populacyjnie jest niejakim nadużyciem wink.
        Ale większość ludzi widząc liczby się wyłącza, także z ich użyciem można udowodnić żądaną tezę tak na glanc, że nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe wink
      • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 09:25
        No i? Zdecydowana większość to wypowiedzi na temat kosmogonii. A gdzie reszta? Osobista relacja człowiek-Bóg, eschatologia? To deizm i nic więcej.
        • plater-2 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 10:48
          Faktycznie, wtedy modny był deizm a nie osobista relacja...

          Inne skojarzenie - "ludzie prości sa wierzacy, a ludzie o wyzszym statusie społecznym nie sa" sprawdza sie w niektórych społecznościach m.in. w Polsce. Ale we Francji jest na odwrót.
          • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:03


            > Faktycznie, wtedy modny był deizm a nie osobista relacja...

            To nie kwestia mody.


            ne skojarzenie - "ludzie prości sa wierzacy, a ludzie o wyzszym statusie społ
            > ecznym nie sa" sprawdza sie w niektórych społecznościach m.in. w Polsce. Al
            > e we Francji jest na odwrót

            Jakoś nie mam takiego rodzaju skojarzeń. Ale co we Francji na odwrót? Ludzie o wyższym statusie (intelektualiści, biznes, arystokracja?) praktykują ostentacyjnie?
            • plater-2 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:15
              Niekoniecznie. Ale rczej nie znajdziesz praktykujacych katolikow wsrod rolnikow i robotnikow. A "hrabiny i ksiezniczki" chadzaja do kosciola z rózancamiz pereł ...smile
              • aandzia43 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:23
                Eee... tak myślałam, że o arystokracji napiszesz wink To tradyszyn, jak by zaśpiewał Tewie mleczarz, arystokracja wszędzie jest dość konserwatywna.
              • merit_p Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:30
                Mówisz o bardzo specyficznej grupie. W Polsce też taką mamy, dla nich "zwykli niedzielni" katolicy to miernota, oni awangardom som wink
    • plater-2 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 05:29
      www.unitarianie.pl/wiara-i-nauka/161-znani-naukowcy-o-bogu
    • mamalgosia Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:10
      Ale nie jest powiedziane, że jak nie wierzy w Boga, to zaraz inteligentnywink Tak że spokojnie, bez euforii
      • plater-2 Re: inteligencja a ...wiara ;) 23.10.13, 11:16
        Jasne... Tak samo nie jest sie koniecznie inteligentnym bedac "hrabina i ksiezniczka".
    • a_weasley Trochę wiedzy oddala od Boga... 28.10.13, 19:51
      ...dużo wiedzy sprowadza do niego z powrotem (L.Pasteur).
    • marianna1970 Re: inteligencja a ...wiara ;) 28.10.13, 20:03
      Im bardziej inteligenty tym bardziej wierzy w Boga tajemnica wszechświata jego ogrom na poziomie supergromad galaktyk i w drugą stronę tajemnica cząstek elementarnych praw fizycznych które go tworzą sprawia że inteligenty człowiek zadaję pytanie w jaki sposób to powstało?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka