ilonka001988 Re: edukacja domowa 29.10.13, 21:46 Znam dwie osoby (moi róweiśnicy) którzy nie chodzili do szkoły z powodów zdrowotnych i mieli nauczanie indywdualne. Wiem, że to nie jest to samo... ale w ich dorosłym życiu powychodziło wiele rzeczy które wg mnie są bezpośrednio związane z tym że nie mieli okazji chodzić do szkoły. A i rodziców mieli normalnych, bez odjechanych podglądów. Dzieci z ZA, ADHD i innymi aspołecznymi zaburzeniami to pikuś przy tym, jak można zajechać zdrowe dziecko wychowując go pod kloszem bez normalnego kontaktu z innymi dziećmi. Choćby rodzice na rzęsach stawali, biegali z dzieciakiem po teatrach i operach to taka izolacja zawsze będzie ze szkodą dla dziecka. Dla mnie taka edukacja domowa, połączona z starannym wybieraniem towarzystwa mu w każdej minucie życia to nic innego tylko preparowanie mu sztucznego świata gdzie wszystko kręci się wokół niego i każdy myśli tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: edukacja domowa 29.10.13, 22:49 wiesz jaka jest moja interpretacja zabawy twojego dziecka baczkiem na szafie. Dzieciak ucieka na szafe przed toba. Baczek to on. Zeby przezyc skupia sie, zamyka w sobie. Trzymajac dziecko w domu robisz mu krzywde. Malo ci , ze znecasz sie nad nim fizycznie, to znecanie psychiczne chcesz ciagnac dalej??? Posc go do normalnej szkoly, daj mu zyc. Co on ci zrobil? Chodzisz na terapie z powodu przemocy wobec syna. Nie wierze, ze oni ci tam homeschooling zaproponowali. Daj go do normalnej szkoly, to i twoje problemy z agresja sie skoncza. Tylko wyluzuj. Skup sie na swoim zyciu. Ta szkola to tylko prYkrywka, wymowka dla kogo? Meza? Zle to sie skonczy, przede wszystkim dla twojego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: edukacja domowa 30.10.13, 01:03 Ja ci coś napisze.Wątku nie będę czytać bo nie ma to sensu i nawet nie chce mi się. Ty jjesteś niebezpieczna dla włanych dzieci i wiesz bardzo się cieszę,że mineły czasy kiedy każdy mógł robić co chciał i żyć jak chciał. Dzisiaj są możliwości interwencji w życie rodzin patoligicznych i takich gdzie matka ma trociny zamiast mózgu,a ty zdecydowanie do nich się zaliczasz. Wpisałam twój nick w wyszukiwarkę i przeczytałam wszystkie twoje posty dziwie się,że nikt jeszcze się tym nie zainteresował.I o ile sądze,że możesz mieć bzika na punkcie tej twojej eko-sreko bo to niby twoja ideologia życiowa i nic nikomu do tego to teksty o tym jak to twoje dzieci cały dzień żyją na bananie świadczą o tym ,że twój sposób na życie krzywdzi twoją rodzinę,a o ekologii nic nie wiesz bo ona nie głosi głodzenia dzieci,coś o jakiś kościach przeczytałam zamiast jedzenia.Ty walnij łbem o ściane,ja doskonale wiem,że mozna prawie nie jeść przetrwać na bananie ale też wiem jak to się kończy. Ty do lekarza chodzisz z tymi dziećmi badania im robisz?Katastrofa i jednak moje zdanie,że osoby z jakimkolwiek zaburzeniem nie powinny mieć dzieci się sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: edukacja domowa 30.10.13, 02:11 Ja w pewnym sensie popieram pomysł takiego nauczania. Nie wpycha sie dzieci w żadne ramki i na ta sama nutę. Dzieci maja byc identyczne grzeczne i słuchać sie , jak ktos odbiega od normy to juz problem. Moje dzieci przechodzą fascynacje danymi tematami, corka przeszła przez etapy czytania wszędzie gdzie popadnie, liczenia, grania na instrumencie, tłumaczenia wszystkiego z angielskiego na polski.... Syn miał podobnie. Wierze ze dziecko samo chce sie uczyć. Moje dzieci chętnie chodzą do szkoły, wszyscy (rodzina w Polsce ) jest zdziwiona ze uwielbiają szkole i nie jest nudno. Mam pewne zastrzeżenia, ale rozumiem bo musza byc zasady dla wszystkich jednakowe. Generalnie nie zgadzam sie z autorka wątku,która sie cieszy ze dziecko je eko-jabłka przez cały dzień w szkole bo rosnące dziecko potrzebuje czegoś wiecej. Moje tez maja dostęp do owoców, ale zjedzą kotleta warzywka orzechy. Lekarz powiedział ze przy niedoborach w diecie dzieci moga mieć problemy z nauka, nawet moze dojść do zaburzeń rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: edukacja domowa 30.10.13, 08:19 Zupełnie mi takie jednostki nie przeszkadzają. Co więcej- cieszę się, że dzięki tej idei nie będę musiała spotykać tych matek na zebraniach ps. moje dziecko kocha przedszkole. Nie miałabym serca mu tego odebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: edukacja domowa 30.10.13, 15:14 Czytam to wszystko, czytam i mam wrazenie, ze zupełnie oderwalas sie od rzeczywistości. Z tych wszystkich postów bije jeden przekaz: swiat to straszne miejsce, zamieszkałe wyłącznie przez dziwne, bezrefleksyjne jednostki, a za całe to zło odpowiedzialna jest szkola. Tak jakby była to jakas maszynka, gdzie wpuszcza sie istotę idealna, a wyciąga bezwolnego klona. Jest to błędne i głupie uproszczenie, jesli tylko uwzględnić, ze szkola jest tylko kawałkiem życia. Pomimo, ze moje dzieci chodza lub beda chodzic do szkoły to ja czuje sie odpowiedzialna za ich wychowanie i edukację. Co wiecej czuje sie odpowiedzialna za to kogo do tej szkoły wysyłam, bo wiem, ze to wpłynie na to, czy dziecku bedzie w szkole dobrze. A oprocz szkoly i rodziny na dzieci oddzialuja tez inne osoby i sytuacje. Moze dlatego, ze nie zdaje sie tylko na innych czuje sie w miarę spokojna o to jak beda rozwijać i uczyć sie moje dzieci, bo jesli nawet szkola popełni jakies błędy, to jest wiele sytuacji, gdzie mozna to naprawić. I dlatego nie musze z moich dzieci robic krolikow doswiadczalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: edukacja domowa 30.10.13, 15:43 > Nie mogę zrozumieć, czemu edukacja domowa wzbudza tyle negatywnych emocji, agre > sji No wlasnie. Caly ten watek to podklady agresji wyrzucane z predkoscia karabinu maszynowego w kierunku autorki. W kierunku autorki, dodam, ktora odpowiada na te agresywne komentarze i pytania spokojnie, milo, rozsadnie i z cierpliwoscia Buddy. Czasem zazartuje, ale nigdy nie atakuje, nie krytykuje, nie opluwa. Chyle czola, Aleksandra. Keep coll . I zmykaj z tego watku, mysle ze swietnie wiesz skad ta agresja i ten strach... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: edukacja domowa 30.10.13, 15:47 Rozsądnie odpowiada,ze dziecko może nie jesć cała dobę, wszak wie czy jest głodne, czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: edukacja domowa 30.10.13, 15:55 gryzelda71 napisała: > Rozsądnie odpowiada,ze dziecko może nie jesć cała dobę, wszak wie czy jest głod > ne, czy nie Powiem tak, zostawmy na boku to, czy rozsadnie czy nie. Moze ci sie jej odpowiedz wydac niemadra, okay. Ale madrze czy niemadrze, nigdy nie odpowiada agresja, opluwaniem, zaczepkami. Zachowuje kulture dyskusji. Pelna kulture. A teraz popatrz pod tym katem na wypowiedzi swoje i kolezanek. Nawet te, ktore czesto potrafia rozmawiac w miare kuluralnie sa agresywne i zaczepne. To byl temat watku w sumie. Nie "czy nauczanie takie czy smakie ma sens" ale "dlaczego wzbudza agresje". A wzbudza. I to niesamowite poklady agresjii. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: edukacja domowa 30.10.13, 15:58 No twierdziłaś,że odpowiada między innymi rozsądnie,a ja uważam,ze nie. I owszem francja elegancja, ale ileż pytań bez odpowedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: edukacja domowa 30.10.13, 20:21 gryzelda71 napisała: > No twierdziłaś,że odpowiada między innymi rozsądnie,a ja uważam,ze nie. I owsze > m francja elegancja, ale ileż pytań bez odpowedzi? Ej no, całe noce siedzę na forum, wyprodukowałam dwieście postów na ten temat, odpowiadając na każdą zaczepkę, a Ty piszesz, że się do czegoś nie ustosunkowałam? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: edukacja domowa 31.10.13, 07:19 Dokładnie. Omiasz niewygodne pytania np na temat szkoły która dzień wczesniej szkoła jeszcze nie była. Ze o grahamce bez maki nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: edukacja domowa 30.10.13, 16:00 Nieprawda, są e wątku wypowiedzi na temat wad i zalet ND. Aleksandra nie ustosunkowala się. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: edukacja domowa 30.10.13, 16:25 Chyba nie przeczytalas calego watku. Tu nie chodzi juz o sam temat, tylko podejscie autorki do jej starszego syna. Dorabianie ideologi do znecania sie nad dzieckiem. To nie ED wzudza agresje...radze sie zaglebic. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: edukacja domowa 30.10.13, 16:39 "cool" chcialam powiedziec to tak zanim zostane zwymyslana za bledy Odpowiedz Link Zgłoś
ammazuko_powrot aleksandra..... 30.10.13, 17:47 To o czym piszesz nie ma nic wspólnego z Edukacją Domową. Czemu siejesz ferment i wprowadzasz w błąd w kwestii ED? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: aleksandra..... 30.10.13, 20:17 ammazuko_powrot napisała: > To o czym piszesz nie ma nic wspólnego z Edukacją Domową. > Czemu siejesz ferment i wprowadzasz w błąd w kwestii ED? W innym wątku była mowa o ED i padły tam bardzo negatywne opinie i w tym wątku chciałam ten temat poruszyć. Nie chciałam pytać o edukację demokratyczną, bo mało kto wie, co to jest. Wątek w połowie rzeczywiście zmienił temat z edukacji domowej na demokratyczną. W Polsce idea edukacji demokratycznej wyrosła ze środowisk związanych od dawna z ED, a liderzy szkół demokratycznych to najczęściej ludzie od lat kształcący w domu swoje dzieci. Ale zgadzam się, że jest bardzo dużo różnic. Zresztą sama ED też jest podzielona na różne metody i podejścia. Tak czy owak pytanie o agresję jaką budzi edukacja alternatywna, obojętne domowa czy demokratyczna, pozostaje aktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: aleksandra..... 30.10.13, 20:19 Bo, widzisz, trudno przejść obojętnie obok sytuacji dzieci krzywdzonych przez fanatycznych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: aleksandra..... 30.10.13, 20:33 triss_merigold6 napisała: > Bo, widzisz, trudno przejść obojętnie obok sytuacji dzieci krzywdzonych przez f > anatycznych rodziców. Czy uważasz, że każde dziecko uczone w domu lub szkole demokratycznej jest krzywdzone, czy też tylko moje? Uważasz, że powody, z jakich posłałam dziecko do takiej szkoły są niedopuszczalne i patologiczne. Powodem było to, że nie podoba mi się polski system oświaty od przedszkola do matury (szkolnictwo wyższe też ma dużo wad), i wydaje mi się, że jest to powód dominujący wśród rodziców edukujących dzieci poza systemem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: aleksandra..... 30.10.13, 21:36 Uważam, że dzieci uczone w domu lub w szkole demokratycznej z innych powodów niż: stan zdrowia, wyjazd, odległość od szkoły (Australia i 500 km do najbliższej osady), ciężka fobia społeczna itp. są krzywdzone przez rodziców. Tak, uważam, że powodu dla których izolujesz swoje dzieci od tradycyjnego systemu są patologiczne i niedopuszczalne, ponieważ kierują Tobą lęk, neuroza i niechęć do wejścia na rynek pracy. Bajki o byciu naukowcem po 6 latach przerwy i bez doktoratu możesz sobie darować. Krytyka systemu oświatowego to tylko dorobione ideolo. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: aleksandra..... 30.10.13, 21:55 triss_merigold6 napisała: > Uważam, że dzieci uczone w domu lub w szkole demokratycznej z innych powodów ni > ż: stan zdrowia, wyjazd, odległość od szkoły (Australia i 500 km do najbliższej > osady), ciężka fobia społeczna itp. są krzywdzone przez rodziców. I to jest jasna deklaracja. Czyli tacy, którzy edukują domowo, bo nie podoba im się polska szkoła, też krzywdzą, wg Ciebie. > ponieważ kierują Tobą lęk, neuroza i niechęć do wejścia na rynek pracy. Odnoszę wrażenie, że ta diagnoza jest lekko na wyrost Pracuję i lubię to, a mój poziom lęku jest raczej niski, od kiedy umieściłam dzieci w fajnych placówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ammazuko_powrot Re: aleksandra..... 30.10.13, 20:24 Zauważ, że wprowadziłaś w błąd dziewczyny na forum samym tytułem wątku, potem to co pisałaś brzmi bardzo drastycznie więc się nie dziwię reakcji forumowiczek. Sama uczę 2 dzieci w systemie ED, reakcje ludzi są różne ale nie spotkałam się z agresją. Wiele zależy od tego jak przedstawisz swoje stanowisko. I nadal uważam, że nie celowo wprowadziłaś zamęt Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: aleksandra..... 30.10.13, 20:30 ammazuko_powrot napisała: > Zauważ, że wprowadziłaś w błąd dziewczyny na forum samym tytułem wątku, potem t > o co pisałaś brzmi bardzo drastycznie więc się nie dziwię reakcji forumowiczek. > Sama uczę 2 dzieci w systemie ED, reakcje ludzi są różne ale nie spotkałam się > z agresją. > Wiele zależy od tego jak przedstawisz swoje stanowisko. > I nadal uważam, że nie celowo wprowadziłaś zamęt Celowo nie, przypadkiem. Nigdzie nie mieszałam edukacji demokratycznej z domową i wydaje mi się, że wszyscy w tym wątku rozróżniają te dwie rzeczy, to w końcu nie takie trudne. Edukacja domowa także wzbudza popłoch i przerażenie, bo dziecko się "nie socjalizuje", jest zamknięte pod kloszem. Ale uczone w miarę regularnie. Edukacja demokratyczna socjalizuje, dziecko jest w grupie, ale za to nie musi się uczyć i to z kolei jest powodem krytyki. Wydaje mi się, że zamętu nie ma, po prostu wątek w połowie skręcił w boczną uliczkę i kto chce, ten to sobie prześledzi. I owszem, zdarzały i zdarzają się tu bardzo negatywne wypowiedzi o samej ED, jeszcze przed wątkiem demokratycznym. Przykro mi, że odniosłaś wrażenie, że mogłam nastawić kogoś negatywnie do ED. Odpowiedz Link Zgłoś
ammazuko_powrot Re: aleksandra..... 30.10.13, 21:03 Eh, nie chce mi się dyskutować z Tobą. To co zrobiłaś to krecia robota, dziewczyny pewnie rozróżniają te metody nauczania ale twoje podejście nie jest w porządku. Wątek zatytułowałaś EDUKACJA DOMOWA a OD POCZĄTKU pisałaś zupełnie o czymś innym. Szkoda, że tak podeszłaś do tematu, bo, jak już pisałam wcześniej, jeśli racjonalnie i mądrze napiszesz o ED, tak szczerze, nie wzbudza negatywnych emocji. Z Tobą trudno dyskutować.... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: aleksandra..... 30.10.13, 21:21 ammazuko_powrot napisała: > Eh, nie chce mi się dyskutować z Tobą. Nie ma przymusu > Wątek zatytułowałaś EDUKACJA DOMOWA a OD POCZĄTKU pisałaś zupełnie o czymś inn > ym. Nie zgadzam się. Byłam ciekawa, skąd agresja wobec nauczania domowego. > Szkoda, że tak podeszłaś do tematu, bo, jak już pisałam wcześniej, jeśli racjon > alnie i mądrze napiszesz o ED, tak szczerze, nie wzbudza negatywnych emocji. Ten wątek dowodzi, że nie masz racji. Są tu negatywne posty o ED - że to trzymanie pod kloszem, że robią tak tylko patologiczni ultrasi katoliccy, że dziecko nie ma pięknych wspomnień ze szkoły itd. > Z Tobą trudno dyskutować.... Bo używam argumentów? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: aleksandra..... 30.10.13, 21:43 Na razie to sama napadłaś na największą orędowniczkę ED w tym wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: aleksandra..... 30.10.13, 21:21 Ale się uparła! Nie ED, tylko twoje wynurzenia i bajdurzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
1fioletowa Re: edukacja domowa 11.11.13, 08:39 Mnie nie przeszkadza. Ale w życiu nie zaserwowałabym tego swojemu dziecku. Ja akurat znam dzieci uczone w domu i widzę, że tylko rodzice są zachwyceni (głównie sobą) w tym systemie. Dzieci są inne, odbierane przez rówieśników jako dziwne, znaaaaacznie mniej dojrzałe społecznie, z bardzo trudnymi relacjami z rówieśnikami. Wg mnie skutki takiej edukacji są dla dziecka tragiczne. Jest może wyedukowane (zależy do rodzica, niektórzy myślą, że mają wiedzę, której nie mają…, ale nie ma treningu społecznego, jaki daje szkoła. A w dorosłym życiu puchu nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: edukacja domowa 23.11.14, 15:46 > kurat znam dzieci uczone w domu i widzę, że tylko rodzice są zachwyceni (głównie sobą) Bingo! Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: edukacja domowa 23.11.14, 15:45 Mnie to osobiście nie przeszkadza, ale jak chodzi o wyrażenie opinii, to moja jest negatywna i mam prawo nie udawać, że jest pozytywna. Odpowiedz Link Zgłoś