Dodaj do ulubionych

Ciąża...

05.11.13, 15:48
No i stało się... Jestem trochę podłamana. Czemu niektóre pary starają się o dziecko i nic z tego nie wychodzi przez dłuższy czas, a ja mam odwrotnie. Co prawda z mężem używaliśmy do tej pory tylko prezerwatyw, niestety tabletki antykoncepcyjne nie są dla mnie. No i niestety prezerwatywa zawiodła... Została we mnie. Pierwszy raz w życiu. Człowiek się zabezpiecza i co i nic... Co prawda nie robiłam jeszcze testu ciążowego, jednak wiem w 85 procentach, że jestem w ciąży,skąd wiem, bo to nie moja pierwsza ciąża, tylko uwaga trzymajcie się czwarta... Niepalnowana, już rzeczy po dzieciach porozdawane... Po prostu szok. Trójka dzieci była planowana. Już nie chciałam mieć więcej dzieci - a tu niespodzianka. Nie wiem co robić. Niestety (tak wiem, jestem nienormalna pod tym względem) mój światopogląd nie pozwala mi na pozbycie się kiękującego życia we mnie, od samego początku jest to dla mnie życie. Ja jakoś jeszcze się pogodzę , jednak nie wiem jak to przyjmą inni. Mąż nie wie, bo jest w delegacji i nie chcę go denerwować, a poza tym wolę zrobić najpierw test aby być pewnym w 100 procentach. Tak jestem stara ale boję się gadania moich rodziców... Tylko naprawdę nie planowaliśmy potomka, a wręcz odwrotnie. No i nie wiem jak sobie poradzę z 4 dzieci. Co prawda kocham dzieci, ale tak to przyziemne o pieniądze się martwię, czy będziemy mieli za co żyć, ile przede mną problemów... Już nawet taki, że samochód mamy za mały, no i jeszcze jak powiedzieć rodzinie- bo wiadomo 4 dzieci w dzisiejszych czasach to ...No nic chciałam się trochę wyżalić. I wybaczcie za jakieś błędy jestem w szoku, a poza tym bardzo głowa mnie boli.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Ciąża... 05.11.13, 15:49
      Bedzie dobrze...
    • gaskama Re: Ciąża... 05.11.13, 15:52
      Pierdu, pierdu. Helou, mamy 21 wiek. Jeśli nie chcę mieć dzieci, to zabezpieczam się nie tylko prezerwatywą. No i zrób test. Sama piszesz, że jesteś stara, a u starych jest mniejsze prawdopodobieństwo zajścia w ciążę, bo już nie jajeczkują co miesiąc.
      • kikimora78 Re: Ciąża... 05.11.13, 15:55
        Sraty-taty, co ma z tym 21 wiek wspólnego? A co to, anytkoncepcję wczoraj wymyślili?
        • gaskama Re: Ciąża... 05.11.13, 15:58
          A to że w 19 wieku ze mogła po bzykanku zdrowaśkę powiedzieć. Teraz stara kobieta (sama tak pisze o sobie, pewnie ma z 38 lat) powinna wiedzieć, że sama guma nie starczy, szczególnie wtedy, jak nie umie się jej do końca użyć.
          • lady.godivia Re: Ciąża... 05.11.13, 21:32
            tabletki też czasem nie starczają
            • gaskama Re: Ciąża... 07.11.13, 09:46
              No jasne. Jak miałam 19 lat i myśl o ciąży napawała mnie przerażeniem, to stosowałam ZAWSZE co najmniej dwie metody zapobiegania. Tabletki + prezerwatywa lub globulki, tabletki oraz metoda naturalna.
              • noname2002 Re: Ciąża... 07.11.13, 13:34
                tabletki oraz metoda naturalna.

                Możesz wytłumaczyć na czym polega metoda naturalna?
                • premeda Re: Ciąża... 07.11.13, 14:02
                  Metoda naturalna czyli objawowo-termiczna, nie mylić z kalendarzykiem. Niektórzy łaczą to w ten sposób, że w dni płodne i niepewne stosują prezerwatywę, a w dni pewne nie stosują. Tak czy siak to w dniach płodnych, nie jest to podwójne zabezpieczenie.
    • mayaalex Re: Ciąża... 05.11.13, 15:56
      Po pierwsze, nie denerwuj sie, poczekaj i zrob test.
      A po drugie - bedzie dobrze! Trojke wychowalas a czwartego nie dasz rady? No pewnie, ze dasz. Rodzina sie nie przejmuj, pogadaja a potem im przejdzie.
      Zobaczysz, wszystko sie ulozy. Trzymam kciuki.
    • ewcia1980 Re: Ciąża... 05.11.13, 16:03
      Nie lubię takiego głupiego nakręcania się.
      Testu nie robiłaś ale na 85% jesteś w ciąży uncertain no litości
      no to może spójrz na to w ten sposób, że w 15% nie jesteś .
      • przystanek_tramwajowy Re: Ciąża... 05.11.13, 16:06
        ewcia1980 napisała:

        > Nie lubię takiego głupiego nakręcania się.
        > Testu nie robiłaś ale na 85% jesteś w ciąży uncertain no litości
        > no to może spójrz na to w ten sposób, że w 15% nie jesteś .

        A jak wiedziałaś, że jesteś taka płodna, to dzień po wpadce trzeba było lecieć do lekarza po tabletkę.
    • ledzeppelin3 Re: Ciąża... 05.11.13, 16:07
      Nie zrobiłaś nawet jeszcze testu, nie mówiąc o widocznym tętnie płodu na USG, które dopiero jest dowodem ciąży, i już myślisz o samochodzie i co mamusia powie?
    • 18lipcowa3 Re: Ciąża... 05.11.13, 16:09
      Poczekaj poczekaj, już biadolisz a nawet nie zrobiłaś testu?
    • pierwszykot Re: Ciąża... 05.11.13, 16:16
      37 lat to nie jest wiek starczy smile
    • rhaenyra Re: Ciąża... 05.11.13, 16:16
      > Co praw
      > da z mężem używaliśmy do tej pory tylko prezerwatyw, niestety tabletki antykonc
      > epcyjne nie są dla mnie. No i niestety prezerwatywa zawiodła... Została we mnie

      >Mąż nie wie, bo jest w delegacji i nie chcę go denerwować,


      yyy?

      maz nie zauwazyl ze gumka mu zleciala czy meza przy tym nie bylo bo byl w delegacji ?big_grin
      --
      I know the politics of Westeros better than the politics of the world..
      • gaskama Re: Ciąża... 05.11.13, 16:17
        > maz nie zauwazyl ze gumka mu zleciala czy meza przy tym nie bylo bo byl w deleg
        > acji ?big_grin

        Wyborne!
        • przystanek_tramwajowy Re: Ciąża... 05.11.13, 16:20
          Wredne jesteśmy. Pani przyszła, żebyśmy ją pogłaskały po główce i powiedziały, że będzie miała śliczne dzidzi, samochodzik dadzą jej dobrzy ludzie, a mąż wygra w totka, żeby to całe towarzycho utrzymać, a my sobie jaja robimy. Na to forum zawsze można liczyć. big_grin

          ---
          Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
          • asia_i_p Re: Ciąża... 05.11.13, 21:37
            Gratuluję samozadowolenia. Dziewczyna ma trójkę dzieci i nie jest już pensjonarką, więc będzie miała dość rozsądku, żeby was olać, mam nadzieję.
      • bbuziaczekk Re: Ciąża... 05.11.13, 16:20
        Najpierw zrob test a potem sie zamartwiaj.

        Ja mam 2 i wiecej nie chce a napewno nie w najblizszych 5 latach. A pozniej sie okaze.
        z tego powodu ze nie chce bo mnie poprostu na to nie stac zabezpieczam sie jak tylko moge.
        Tabletek nie chce wiec zalozylam spirale miedzianke + zeby bylo 100% uzywamy dodatkowo gumek.
        Moze dla kogos smieszne takie podwojne zabezpieczenie ale mnie do smiechu nie bedzie jak wpadne. A jak kazdy wie na samych gumkach wpasc mozna i na samej spirali tez wpasc mozna.
        Znajac mojego pecha i wysoka plodnosc to bym wpadla.
        Stad podwojne zabezpieczenie.
        Trzeba bylo pomyslec o tym wczesniej wink
      • memphis90 Re: Ciąża... 05.11.13, 19:30
        > maz nie zauwazyl ze gumka mu zleciala czy meza przy tym nie bylo bo byl w deleg
        > acji ?big_grin
        A Ty sądzisz, że ona te objawy ma 5 minut po poczęciu? No litości, takie głupoty na ematce, gdzie większość przynajmniej raz w ciąży była...?
    • edelstein Re: Ciąża... 05.11.13, 16:30

      A ty o tabletce "po"nie slyszalas.
      4dzieci,ni nie,bedzie dobrze,wygrasz w Lotto,sprezentuje ci ktos Auto.
      maz nie skojarzyl zsunietej gumy z ciaza?
    • vilez Re: Ciąża... 05.11.13, 16:50
      > Niestety (tak wiem, jestem nienormalna pod tym względem) mój
      > światopogląd nie pozwala mi na pozbycie się kiękującego życia we mnie, od sameg
      > o początku jest to dla mnie życie

      Nie rozumiem ludzi, którzy najpierw dokonują wyboru światopoglądowego, a potem miauczą, że coś poszło nie tak. To poszło, czy nie poszło? Twój światopogląd jednak Cię nie uszczęśliwia? To może czas zweryfikować światopogląd na bardziej rozsądny? Bardziej zborny z całością Twojego życia? Bo nie rozumiem, po co Ci taki światopogląd, skoro skutkuje takim czymś. Chciałaś duszo, to cierp. Tak, tak. Albo poważnie przemyśl, czym się w życiu kierujesz.

      > No i niestety prezerwatywa zawiodła... Została we mnie

      I zapewne także światopogląd nie pozwolił Ci zabezpieczyć się pigułką PO? Czyli- wybrałaś. Czy po prostu zrobiłaś unik, zamknęłaś oczy i pomyślałaś, że jakoś się uda? A się nie udało. Jak myślisz, czemu? Nie wiedziałaś, że od plemników to kobieta może zajść w ciążę? Bo nie rozumiem takiego zachowania.

      > Ja jakoś jeszcze się pogodzę ,

      W tych sprawach nie powinno być :jakoś". Powinno być "dobrze".

      > jednak nie wiem jak to przyjmą inni. (...) Tak j
      > jestem stara ale boję się gadania moich rodziców... (...) > no i jeszcze jak powiedzieć rodzinie

      Jw. Matka trójki dzieci, czyli dorosła od dawna kobieta, boi się, co rodzice powiedzą. Spróbuj przed nimi uciec, tak jak przed innym działaniem.

      > No i nie wiem jak sobie poradzę z 4 dzieci. Co
      > prawda kocham dzieci, ale tak to przyziemne o pieniądze się martwię, czy będzie
      > my mieli za co żyć, ile przede mną problemów...

      Słusznie się boisz, widać masz podstawy. Dzieci to odpowiedzialność. Zasługują na dobre warunki życia.

      > No nic chciałam się trochę wyżalić.

      Współczuję. Ale czas i to na cito przemyśleć swoje życie i swoje wybory. Wybacz szorstkość, ale ktoś Ci to powinien powiedzieć. Mogę to być ja. Drażnią mnie niedecyzyjni ludzie.
      • attiya Re: Ciąża... 05.11.13, 18:07
        dodać jeszcze należy, że bóg dał, to bóg nakarmi/wychowa/itd
        a potem państwo da na wyprawki, na karty rodzin wielodzietnych, na mieszkania komunalne i inne cuda
        gdybym miała milion funtów na koncie plus ze trzy posiadłości, które przynosiłyby comiesięczny dochód, to nie żałowałabym sobie kilkorga dzieci ale w dzisiejszych czasach....
      • ghrtth Re: Ciąża... 05.11.13, 20:50
        > Nie rozumiem ludzi, którzy najpierw dokonują wyboru światopoglądowego, a potem
        > miauczą, że coś poszło nie tak. To poszło, czy nie poszło? Twój światopogląd j
        > ednak Cię nie uszczęśliwia? To może czas zweryfikować światopogląd na bardziej
        > rozsądny? Bardziej zborny z całością Twojego życia? Bo nie rozumiem, po co Ci t
        > aki światopogląd, skoro skutkuje takim czymś. Chciałaś duszo, to cierp. Tak, ta
        > k. Albo poważnie przemyśl, czym się w życiu kierujesz.

        A więc jeśli światopogląd sprawia, że nie wybierasz najłatwiejszego wyjścia, to jest do zmiany?
      • asia_i_p Re: Ciąża... 05.11.13, 21:39
        > Nie rozumiem ludzi, którzy najpierw dokonują wyboru światopoglądowego, a potem
        > miauczą, że coś poszło nie tak. To poszło, czy nie poszło? Twój światopogląd j
        > ednak Cię nie uszczęśliwia? To może czas zweryfikować światopogląd na bardziej
        > rozsądny? Bardziej zborny z całością Twojego życia? Bo nie rozumiem, po co Ci t
        > aki światopogląd, skoro skutkuje takim czymś. Chciałaś duszo, to cierp. Tak, ta
        > k. Albo poważnie przemyśl, czym się w życiu kierujesz.

        Sugerujesz poważnie, że światopogląd wybieramy tak, żeby nam było wygodnie?

        Ja zawsze myślałam, że to nasz światopogląd to nasza interpretacja świata i jeśli coś nam się wydaje prawdziwe, to nie odrzucimy tego tylko dlatego, że w danym momencie jest niewygodne.
        • verdana Re: Ciąża... 06.11.13, 13:48
          Mój światopogląd, jak się okazało, dopuszczał jak najbardziej usunięcie ciąży, ale do momentu, gdy stanęłam sama przed takim wyborem. I światopogląd, jak sie okazało, nie dopuszcza do osunięcia własnej ciąży... Nie bardzo rozumiem, jak mogłabym zmienić swój światopogląd na taki, który pozwalałby mi uprawiać seks i jednocześnie dopuszczał to, czego jakoś psychicznie dopuścić nie byłam w stanie.
          --
      • premeda Re: Ciąża... 06.11.13, 10:35
        To wszystko takie proste z perspektywy dużego miasta. A u mnie w XXI wieku w 7tys. gminie zamknięto jedyną poradnię K w mieście. Można sobie podjechać 20km dalej do Świdnicy ale w święta czy niedziele zostaje tylko szpital. Pewnie ja zmotoryzowana z dobrą sytuacją finansową dam sobie radę, mogę nawet te 50km do Wrocka podjechać. Mniej zaradne już mają problem, bo ze szpitala smakowite wieści rozchodzą się tempem błyskawicznym, a ten przypadek jest taki na pewno. Do tego pewnie dochodzi postawa męża, że na fanaberie kasy nie bedzie tracił i dziewczyna ma schizę. Nie ma co jej dokopywać.
        • memphis90 Re: Ciąża... 06.11.13, 20:59
          Aha, do mnie ostatnio trafiła zabeczana dziewczyna, która zgłosiła się do szpitala po pigułkę "po" i została tam zmieszana z błotem przez dyżurnego kato-radykała uncertain Pigułki nie dał, bo to niezgodne z jego poglądami... Ręce opadają!
          • premeda Re: Ciąża... 07.11.13, 13:20
            U nas była głośna sprawa apteki, w której farmaceutka odmówiła dziewczynie wydania środków antykoncepcyjnych. Odbiło się to echem na lokalnej stronie, aż część komentujących bojkot apteki zapowiedziała smile Na szczęście!
    • x.i to tutejszy standard? 05.11.13, 16:53
      ktoś pisze że się boi ciąży, a tu stado poprawiaczy (swojego) humoru:
      -dobrze ci tak, idiotko
      -trzeba się było zabezpieczyć
      -twój fagas ma małego fiutka

      co za dzicz..
      • brak.polskich.liter Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 16:58
        Zapomnialas zapytac "skad w was tyle jadu?" big_grin
        • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:19
          no właśnie, powiesz skąd?
          jak ci koleżanka w realu mówi zdołowana "chyba wpadłam" to też zasuwasz humorem o przykrótkiej fujarze jej kochanka?


          wiem, naiwniak ze mnie
          • moofka Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:26
            Przycienkiej chyba smile
            • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:48
              możliwe, nie znam się na małych rozmiarach
              • moofka Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 19:16
                nie trzeba sie znac
                wystarczy pomyslec
                • misterni Heh, to ja chciałam uświadomić koleżanki 06.11.13, 08:39
                  że ów organ ulega zmniejszeniu po - u jednego mniej, u drugiego bardziej.
                  Tak naprawdę maż autorki może mieć całkiem imponującą fujarkę w akcji.
          • gazeta_mi_placi Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:55
            A Ty w realu mając taki problem wlazłabyś na podest na środek rynku i głośno pytlowała do kompletnie obcych przypadkowych ludzi, że mężowi spadła gumka i ola boga, zamiast podzielić się tym problem z własnym mężem, przyjaciółką lub kimś bliskim?
            • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 18:13
              jaki ma to związek z tematem?
              wylazła na środek to wylazła, większość wątków tutaj to takie pytanie obcych o radę w bardzo prywatnych sprawach. pytanie tylko czy to wszystko usprawiedliwia.
      • heca7 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:00
        x.i napisała:

        > ktoś pisze że się boi ciąży, a tu stado poprawiaczy (swojego) humoru:
        > -dobrze ci tak, idiotko
        > -trzeba się było zabezpieczyć
        > -twój fagas ma małego fiutka
        >
        > co za dzicz..
        Nie, to humor absurdalny. Bo co niby mamy zrobić. Kobita pisze, że na 85% jest w ciąży. 85%!!! Jak to się oblicza?! Ja też trzy razy byłam w ciąży i szczerze mówiąc nie obliczałam pewności w procentach. Autorka się podkłada i już.
        • memphis90 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 19:36
          Bo co niby mamy zrobić. Kobita pisze, że na 85% jest
          > w ciąży. 85%!!!
          No i co z tego...? Pewnie ma bolesne piersi, albo mdłości, albo macica ją ciągnie, 3 x była w ciąży, to kojarzy fakty. A że 85%? Są skale bólu, skale zadowolenia, to ona ma swoją skalę pewności/niepewności.
      • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:17
        Wiesz, ja np. jestem ciekawa szczegółów tego światopoglądu, który pozwala na używanie gumek, ale czegoś tam nie. I który doprowadza do takich stanów, jak u autorki. Mogę o to zapytać? Mogę zapytać o decyzyjność?
        Może autorka zacznie wreszcie myśleć i podejmować odpowiedzialne decyzje.
        • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:26
          vilez napisała:

          > Wiesz, ja np. jestem ciekawa szczegółów tego światopoglądu, który pozwala na uż
          > ywanie gumek, ale czegoś tam nie. I który doprowadza do takich stanów, jak u au
          > torki. Mogę o to zapytać? Mogę zapytać o decyzyjność?

          ach, moje ulubione wytykanie konsekwencji. tylko że światopoglądu nie wybiera się z szufladki: katolik? to co on robi poza kościołem w niedzielę. ateistka? to czemu się nie wyskrobie?
          już nie mówiąc o tym, że o religii nie było słowa, więc nie wiesz czy taka jest jej motywacja.
          może nie życzyć sobie zabijania swojej zapłodnionej komórki, a nie mieć nic przeciwko antykoncepcji. nawet jeśli tobie to zgrzyta.

          > Może autorka zacznie wreszcie myśleć i podejmować odpowiedzialne decyzje.


          serio o to ci chodzi, o nauczenie jej myślenia? myślisz że jak się przez 37 lat nie nauczyła to komentarz na forum od chodzącej mądrości ją tego nauczy?
          jeśli już coś ją nauczy, to raczej sytuacja w której się znalazła. ale oczywiście miło jest sobie powiedzieć "co za nieodpowiedzialna istota, JA bym nigdy tak nie skończyła"
          • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:40
            No a ja jednak myślę, ze światopogląd to coś, co się wybiera świadomie. I nie "na dobre", ale także "na złe". Chyba wiedziała, z czym się wiąże jej światopogląd? Jak nie zakłada usuwania niechcianej ciąży, to nie ma nad czym deliberować.Albo nie zachodzę w ciążę, czyli się zabezpieczam, albo ciążę dopuszczam i przyjmuję.

            I tak, bardzo mnie interesuje ta różnica światopoglądowa między używaniem gumek (na tak), a nie stosowaniem pigułki PO (na nie). Bo jedno i drugie polega na zapobieganiu ciąży. W dodatku ktoś, kto nie chce ciąży, to chyba stara się wiedzieć, kiedy jest owulacja i inne takie, i czy stosowanie pigułki będzie zapobiegnięciem zapłodnieniu czy implantacji (niemal zerowe prawdopodobieństwo).
            • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 17:45
              vilez napisała:

              > No a ja jednak myślę, ze światopogląd to coś, co się wybiera świadomie. I nie "
              > na dobre", ale także "na złe". Chyba wiedziała, z czym się wiąże jej światopogl
              > ąd? Jak nie zakłada usuwania niechcianej ciąży, to nie ma nad czym deliberować.


              naprawdę? każdy kto nie akceptuje usuwania ciąży ma się cieszyć z niechcianej ciąży? nie ma nawet chwili zawahania? a jak się zawaha to trzeba zmienić światopogląd - to właśnie jej radzisz. bardzo dojrzałe.

              > Albo nie zachodzę w ciążę, czyli się zabezpieczam, albo ciążę dopuszczam i przy
              > jmuję.

              zdaje się że przyjęła, skoro myśli o tym że ma za mały samochód.

              >
              > I tak, bardzo mnie interesuje ta różnica światopoglądowa między używaniem gumek
              > (na tak), a nie stosowaniem pigułki PO (na nie). Bo jedno i drugie polega na z
              > apobieganiu ciąży. W dodatku ktoś, kto nie chce ciąży, to chyba stara się wiedz
              > ieć, kiedy jest owulacja i inne takie, i czy stosowanie pigułki będzie zapobie
              > gnięciem zapłodnieniu czy implantacji (niemal zerowe prawdopodobieństwo).

              kiedy właśnie o to "niemal" się rozchodzi. ale to się przytrafia tylko niedecyzyjnym tumanom, prawda?

              nie odpowiedziałaś w jaki sposób twój post ma ją nauczyć myślenia i decyzyjności.
              • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 18:03
                Tak, oczekuję zborności. I światopoglądowej i decyzyjnej. Od dorosłych ludzi chyba można tego oczekiwać? Czy to za wysokie wymaganie? Jakoś się jej światopogląd z rzeczywistością rozjechał? To może warto zobaczyć, w którym miejscu się rozjechał? I co z tego wynika? Dla mnie by wynikało sporo.

                A czego ją może to nauczyć? Przez zastanowienie się nad tym, co napisałam. Pokazałam jej niedecyzyjność w jej zachowaniu i owe szczeliny. Albo się za to weźmie, albo nie. Niektórzy pozostają eskapistami do końca.
                • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 18:09
                  > A czego ją może to nauczyć? Przez zastanowienie się nad tym, co napisałam. Poka
                  > załam jej niedecyzyjność w jej zachowaniu i owe szczeliny. Albo się za to weźm
                  > ie, albo nie.

                  myślę że jest to równie prawdopodobne jak zauważenie przez ciebie że mądrość którą się tak ofiarnie dzielisz jest spod znaku: przewróciła się? to dobrze jej tak, przecież mogła usiąść. wink
                  • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 18:13
                    Jakie przewróciła? To istnieje światopogląd w zakresie przewracania się? Słyszałaś o czymś takim, jak wybór? Bo u niej z tym jest dziwnie.
                    • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 18:15
                      sama widzisz jak to jest u ludzi z autorefleksją smile
                      • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:07
                        I team, skrewiłaś smileDawaj ten światopogląd przerwracaniowy, nie migaj się wink
                        • ceide.fields Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:18
                          Ach, ta angielska nowomowa, co lepsze, zupełnie bez sensu big_grin
                          • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:25
                            Literówka. Miało być "i tam", mój Ty psychofanie.
                            • ceide.fields Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:43
                              Zdekodowałeś mnie na bakier big_grin Kolejny wieczór na forum dla zabicia czasu?
                        • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:20
                          o co ci chodzi ze światopoglądem przewracaniowym? nie rozumiesz tego powiedzenia o przewracaniu się i jakże mądrej poradzie "czemu nie usiadłeś?"

                          kobieta wpadła, nie chce usunąć ale nie cieszy się z tego że wpadła. a ty ją rozliczasz z jej światopoglądu i dziwisz się jak mogła wpaść. otóż wpadka, z definicji jest wypadkiem. wypadki chodzą po ludziach - nie takich przemądrzałych jak ty, ale po takich zwykłych, szarych ludziach.
                          • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:27
                            No, ona akurat mogła usiąść. Znaczy zapobiec tej ciąży. Nie przewróciła się znienacka. Jak już tu wiele osób pytało: chyba skojarzyli plemniki z ciążą? Czy nie?
                            • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:39
                              myślę że powinnaś zmierzyć się w końcu z faktem że wpadki się zdarzają, że ludzie niekoniecznie muszą się cieszyć z nieplanowanej ciąży a jednocześnie nie chcą jej usunąć, a także z tym że powyższe fakty nie sprawiają że musisz się z nimi dzielić mądrością życiową spod znaku "lepiej nie wpadać niż wpadać".
                • ira_07 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 19:12
                  Światopogląd to nie jest działanie matematyczne, że wszystko musi się zgadzać, bo jak nie, to będzie błędne. Można być przeciwnikiem aborcji i martwić się ciążą, gdzie tu jakiś brak konsekwencji? Bo ty tak twierdzisz, bo tobie do wizji świata nie pasuje? A czy przeciwnik eutanazji nie może np. bać się ciężkiej choroby? No bo w końcu, skoro nie chce się zabić, to niech się nie boi bólu!
                  • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 19:17
                    ira_07 napisała:

                    > Światopogląd to nie jest działanie matematyczne, że wszystko musi się zgadzać,
                    > bo jak nie, to będzie błędne. Można być przeciwnikiem aborcji i martwić się cią
                    > żą, gdzie tu jakiś brak konsekwencji? Bo ty tak twierdzisz, bo tobie do wizji ś
                    > wiata nie pasuje? A czy przeciwnik eutanazji nie może np. bać się ciężkiej chor
                    > oby? No bo w końcu, skoro nie chce się zabić, to niech się nie boi bólu!

                    ciągnąc konsekwentnie myśl vilez, przeciwnik eutanazji nie powinien w ogóle chorować
                    • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:15
                      Choroby się nie wybiera, ciążę i owszem. Ona wybrała- w momencie, gdy nic nie zrobiła z plemnikami w sobie.
                      • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:22
                        vilez napisała:

                        > Choroby się nie wybiera, ciążę i owszem. Ona wybrała- w momencie, gdy nic nie z
                        > robiła z plemnikami w sobie.

                        jakby wybrała to chyba nie byłoby problemu.
                        • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:29
                          No toż pytam, czemu nie wybrała. Choć mogła. To się nazywa decyzyjność. Naprawdę tego nie widzisz.
                          • x.i Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:33
                            niestety, widzę tylko przemądrzałki dziwiące się "jak mogła wpaść, skoro mogła nie wpaść". nie widzę żeby to był jej wybór, zwłaszcza że o okolicznościach i jej światopoglądzie wiadomo tyle co nic (co niestety pozwala ci projektować swoje własne scenariusze)
                  • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:14
                    A możesz mi wytłumaczyć, czemu sprawy nie załatwiła, gdy ta gumka się zsunęła? Chyba tym, że ciąża to nie taka straszna rzecz? Czy nie?
            • memphis90 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 19:38
              > No a ja jednak myślę, ze światopogląd to coś, co się wybiera świadomie. I nie "
              > na dobre", ale także "na złe".
              No to wybrała "na złe". Nie dopuszcza aborcji, więc jej nie robi, mimo, że ta ciąża nie jest jej na rękę. Gdzie tu niekonsekwentność? Czy konsekwentność oznacza, że ma kwiczeć z radości, że zaciążyła?
              • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:24
                To dziwna ta rozpacz, skoro z wyboru. Jak dla mnie. Skoro wybieram ciążę, to chyba się cieszę na nią? Czy nie? Albo się cieszę i jestem w ciąży, albo się nie cieszę i nie jestem, a przynajmniej robię wiele, by tej ciąży zapobiec. A tu jest z jednej strony wielka niefrasobliwość antykoncepcyjna a z drugiej rozpacz.
                To pytam, o co chodzi.
                • anika772 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:40
                  Vilez, jakaś ty upierdliwa. Ciekawe czy byś się odczepiła, gdyby Hanka przyznała że, owszem, była niefrasobliwa, postąpiła lekkomyślnie, a teraz musi wypić piwo, które sobie wraz z małżonkiem nawarzyła?

                  Nowy podatnik w drodze, na wagę złota, a tyle jojczenia.
                  • iuscogens Re: to tutejszy standard? 06.11.13, 09:26
                    a najlepsze jest to, że jakby Hanka napisała, że chce usunąć to nabakier pierwsza by pisała, że nie można oceniać. A jak chce urodzić to już jest pierwsza do oceny i czepiania się. Jeszcze bezsensownego, bo to czepianie wynika z tego, że ona po prostu nie jest w stanie pojąć światopoglądu autorki.
                    • anika772 Re: to tutejszy standard? 06.11.13, 11:32
                      Co Ty powiesz, Vilez to jest Nabakier..?
                      • iuscogens Re: to tutejszy standard? 06.11.13, 21:16
                        Nabakier reaktywacja tongue_out
                • memphis90 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 21:18
                  Pokaż mi ten moment, w którym Hanka starała się o ciążę?
            • landora Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 22:03
              > I tak, bardzo mnie interesuje ta różnica światopoglądowa między używaniem gumek
              > (na tak), a nie stosowaniem pigułki PO (na nie). Bo jedno i drugie polega na z
              > apobieganiu ciąży.

              Różnica jest podstawowa - gumki stosuje się PRZED zapłodnieniem, pigułka "po" jest wczesnoporonna. Widzisz, osobiście nie mam nic przeciwko gumkom, używałam też tabletek anty, ale przed pigułką "po" już bym się zawahała, i nie popieram aborcji. Taki jest mój światopogląd. Dlaczego tobie to przeszkadza?
        • ira_07 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 19:05
          > Wiesz, ja np. jestem ciekawa szczegółów tego światopoglądu, który pozwala na uż
          > ywanie gumek, ale czegoś tam nie.

          Ale co cię ciekawi? Ja używanie gumek dopuszczam, jak i wszelkiej innej anty, ale ciąży bym nie usunęła, bo dla mnie (podkreślam dla opornych DLA MNIE) to już życie. I co cię tak dziwi, droga Vilez? Powtórzę: plemnik - nie życie, komórka jajowa - nie życie, ludzki zarodek - życie.

          Napisała, ze nie może brać tabsów - to tak ja, kwestia zdrowia, nie światopoglądu.
          • vilez Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 20:18
            Poważnie gdyby się Tobie zdarzył wypadek z gumką, też byś nic nie zrobiła? I byłabyś później zaskoczona ciążą?
            • memphis90 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 21:24
              Ale ona nie jest zaskoczona, tylko wystraszona. To co innego.
            • iuscogens Re: to tutejszy standard? 06.11.13, 09:27
              No ja bym np. nic nie zrobiła. Jest zasadnicza różnica między prezerwatywą a tabletką po. Naprawdę o tym nie wiedziałaś??
        • asia_i_p Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 21:48
          > Wiesz, ja np. jestem ciekawa szczegółów tego światopoglądu, który pozwala na uż
          > ywanie gumek, ale czegoś tam nie. I który doprowadza do takich stanów, jak u au
          > torki. Mogę o to zapytać? Mogę zapytać o decyzyjność?
          > Może autorka zacznie wreszcie myśleć i podejmować odpowiedzialne decyzje.


          Można być niechętnym aborcji niekoniecznie z przyczyn religijnych, ale także z przyczyn moralnych. Czyli można uważać, że płód ludzki jest człowiekiem, i z tego powodu ma prawo do życia. Natomiast antykoncepcja nie robi nikomu krzywdy i jest kwestią tylko i wyłącznie obyczajową/ religijną.

          Tabletki nie dla mnie mogą oznaczać mam ponad 35 lat i palę papierosy albo mam przeciwwskazania medyczne, a nie "uważam je za złe".

          A "doprowadzanie się do stanów"? Cóż, jeżeli przez przypadek uderzę czyjeś auto na parkingu, światopogląd nie pozwoli mi uciec i oszukać, z drugiej strony na pewno nie będę zachwycona perspektywą wydawania pieniędzy. Czy to znaczy, że powinnam zacząć wreszcie myśleć i nauczyć się oszukiwać? No nie zmienię poglądu na pewne sprawy dlatego, że w danym momencie byłoby to wygodne.

          Mam wrażenie, że się czepiasz kobiety na siłę, bo ci jej poglądy nie leżą. Że gdyby tu biadała na przykład, że musi wydać sporo kasy, bo ją do tego zmusza uczciwość, ale wcale jej się to nie uśmiecha, to okazałabyś więcej zrozumienia, bo jej poglądy byłyby zbieżne z twoimi.
      • kandyzowana30 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 19:08
        A moim zdaniem takie watki sa bardzo przydatne. Pokazuja jak papierek lakmusowy kto jest kto na forum.
      • memphis90 Re: to tutejszy standard? 05.11.13, 19:33
        Tak, standard. Też poczułam niesmak uncertain
    • afro.ninja Re: Ciąża... 05.11.13, 17:05
      ten watek przypomina mi watek , gdzie laska szukala potwierdzenia na forum czy jest w ciazy czy nie. testu postanowila nie robic poniewaz mieszkala we Wloszech i tam testy ciazowe sa tak drogie, ze zal wydawac pieniadze.
      • misterni Re: Ciąża... 06.11.13, 08:42
        A gdzie tu analogia?
    • fomica Re: Ciąża... 05.11.13, 17:21
      Co za czasy, gdy o ciąży (jeszcze niepewnej i niepotwierdzonej) w pierwszej kolejności, nawet przed ojcem dziecka, dowiaduje sie tłum anonimowych ludzi na forum...
      • attiya Re: Ciąża... 05.11.13, 18:10
        mężu boi się powiedzieć suspicious
        mąż w delegacji ale jak wróci.....
    • mamusia1999 Re: Ciąża... 05.11.13, 17:37
      kurde, znajoma nastolatka wiedziala, ze po peknietej gumce ma leciec do lekarza.

      pocieszyc cie nie ma jak. moze malzowi sie uda? zrob test. objawy wczesnociazowe wywoluje progesteron, a taka nierownowaga moze sie zdarzyc rowniez na tle stresu.

      podpowiadam rowniez na przyszlosc wasektomie. jelsi oboje boicie sie kolejnej ciazy, to moze sie okazac, ze wam swietnie zrobi taki luzik na jakosc pozycia wink
      • an_ni Re: Ciąża... 05.11.13, 17:45
        w PL wasektomia dla faceta to jak obcięcie jaj
        średniowiecze
        • mamusia1999 Re: Ciąża... 05.11.13, 18:17
          dla wielu facetow niestety. ale im bardziej ciaza niepozadana a libido wysokie, tym bardziej sa sklonni. zabieg duzo prostszy niz u kobiety.
          nasz urolog tez nie cial na chybcika, chociaz moj malz nie mal zadnych obiekcji. jako, ze erekcja u faceta ma miejsce glownie w "glowie" (kto by pomyslal!!!!) to wszelkie watpliowsci moga sie skonczyc impotencja.
    • ichi51e Re: Ciąża... 05.11.13, 18:05
      Chcialabym miec twoje problemy.
    • attiya Re: Ciąża... 05.11.13, 18:09
      wow
      a to twój światopogląd pozwala ci na stosowanie gumek??
      a na pigułkę PO już nie?
      ciekawe
      a raczej wybiórcze
      • memphis90 Re: Ciąża... 05.11.13, 19:42
        A może względy medyczne, potęgo intekektu i domyślności...?
        • vilez Re: Ciąża... 05.11.13, 20:20
          Taaa...względy medyczne zaś pozwalają na ciążę. No skoro tak, to chyba tylko się cieszyć.
          • memphis90 Re: Ciąża... 05.11.13, 21:27
            A co Ciebie w tym dziwi? Różne metody antykoncepcji mają swoje wskazania i przeciwwskazania, nie każda nadaje się dla każdego.
            • yenna_m Re: Ciąża... 05.11.13, 21:29
              nie każda też może wziąć, z przyczyn zdrowotnych, pigułkę "po"

              to nie są tik taki
              to kurde leki hormonalne, zawsze mogące nieść poważne komplikacje zdrowotne
          • thegimel Re: Ciąża... 07.11.13, 00:30
            Nabakier, ja pigułek brać nie mogę - mam po nich potężne migreny + zerowe libido. Natomiast w ciążę zajść jak najbardziej mogę.
            • lauren6 Re: Ciąża... 07.11.13, 19:01
              To znaczy, że lekarz źle ci dobrał tabletki.
              • samawsnach Re: Ciąża... 07.11.13, 19:50
                "A wiemy, że ona tych dzieci nie chce. Nie reaguje szczęściem na ich pojawienie się."

                Jasne, vilez, bo to układ zero - jedynkowy. Brak "chcenia" dziecka i poczucia szczęścia z poczęcia dziś skutkuje bezwzględnym odrzuceniem dziecka jutro. I tak już na zawsze. Amen.
                • yenna_m Re: Ciąża... 07.11.13, 22:55
                  10/10
                  bo ja dostrzegłam, że jednak chce, tylko się boi
      • iuscogens Re: Ciąża... 06.11.13, 09:31
        Ty też nie znasz różnicy między prezerwatywą a tabletką po?? Attiya, błagam Cię, przecież ty jesteś dorosłą kobietą a nie gimnazjalistką.
        Trochę wstyd uncertain
    • asia06 Re: Ciąża... 05.11.13, 18:12
      Hanka, trzymaj się. Na forum tyle wrogości i kpiny z cudzego problemu, że już zaczynam tracić wiarę w człowieczeństwo. Jeśli będzie dziecko, to dasz radę, zawsze tak jest, że się daje, jak już trzeba. W każdym razie jestem z Tobą.
      Jakbyś jakichś rzeczy dla dziecka potrzebowała, daj znać. Nie mam wprawdzie pieniędzy na sponsorowanie, ale mam dużo rzeczy w dobrym stanie, które mi jeszcze w szafach zalegają. Jeszcze nie zdążyłam zrobić porządków.
      • przystanek_tramwajowy Re: Ciąża... 05.11.13, 18:14
        Asiu, dobra kobieto, a samochodu nie masz w tej szafie? Takiego dużego? Popatrz dobrze big_grin
        • asia06 Re: Ciąża... 05.11.13, 18:20
          Jasne, bo bez samochodu ani rusz. Nie przesadzajmy. Autobusami, pieszo, tramwajami, pociągiem... też się da. Tylko że mniej wygodnie.
    • anika772 Re: Ciąża... 05.11.13, 18:39
      Gratulujęsmile Skoro opcja aborcji jest wykluczona, to nie masz wyjścia- musisz zacząć szukać plusów i cieszyć się dzieckiem. Chyba że rozważysz oddanie do adopcji, ale wtedy dopiero by gadaliwink
      Trzymaj się, mam nadzieję że szok Ci szybko minie, mąż i dzieci wesprą i się ucieszą, a dziecko urodzi się zdrowe i śliczne.
      Głupie komentarze rodziny kwituj zawstydzonym "To owoc namiętności..." Powinno im zamknąć gęby.
    • paniszelka Ja mam "male"pytanie? 05.11.13, 18:56
      To w jaki sposob Wy,Drogie panie sie zabezpieczacie.?Wykluczam te,co zazywaja tabletki anty i te co maja spirale niech sie nie wypowiadają.Czy za kazdym razem zaklada Wasz faceto gumkę?Nigdy nei wchodzi bez a juz przy samym koncu ją ubiera?
      Ciekawa jestem.
      • vilez Re: Ja mam "male"pytanie? 05.11.13, 20:11
        A czemu je wykluczasz? Ona stosuje gumki, to też antykoncepcja. Jakaś różnica?
        • x.i Re: Ja mam "male"pytanie? 05.11.13, 20:16
          vilez napisała:

          > A czemu je wykluczasz? Ona stosuje gumki, to też antykoncepcja. Jakaś różnica?

          nie wszyscy mogą przyjmować tabletki.
          • vilez Re: Ja mam "male"pytanie? 05.11.13, 20:31
            Są jeszcze inne metody, do licha.
    • aanikaa Re: Ciąża... 05.11.13, 19:23
      Mąż nie wie, bo jest w delegacji i nie chcę go denerwow
      > ać,

      To co, dopiero tę prezerwatywę znalazłaś?
      • credaq Re: Ciąża... 05.11.13, 19:35
        W szoku jestem jakie prostactwo z niektórych wylazło. Gazeta to wiadomo za to mu płacą, ale reszta...
        • gazeta_mi_placi Re: Ciąża... 05.11.13, 19:39
          A to głupoty już nie można krytykować?
          • memphis90 Re: Ciąża... 05.11.13, 19:49
            A na czym zasadza się głupota? Że wpadła?
            Na tym forum, oczywiście, ani jedna wpadki nie zaliczyła, prawda...?
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,114578339,,Zaplanowane_czy_wpadka_.html?v=2
            • vilez Re: Ciąża... 05.11.13, 20:09
              Jaka wpadka? wiedzieć, ze się gumka zsunęła i nic z tym nie zrobić, to wpadka?
            • gazeta_mi_placi Re: Ciąża... 05.11.13, 20:20
              Nie chodzi o samą wpadkę tylko, że o tak intymnych sprawach ktoś zamiast zwierzyć się najbliższym leci jak ostatnia baba z targu na ogólnie dostępne forum, pełne osób różnorakich (zaburzonych jak np. Rosa, chorych psychicznie, dziwaków, czy pospolitych chamów albo obdarzonych poczuciem humoru odległym od autorki) i jeszcze pisze o prezerwatywie w c..pce.
              Jakbyście się poczuły gdyby w dużej kolejce na poczcie jakaś baba zaczęła się zwierzać obcym, że chyba jest w ciąży bo mężowa prezerwatywa została w cipce? Pomyślałybyście, że pomylona i takie rzeczy powinna omówić z mężem w domu, a nie na forum publicum, prawda?
              • pearlinee Re: Ciąża... 05.11.13, 20:45
                Jezu mój, czy trzeba mieć doktorat z psychologi żeby wiedzieć, że właśnie najłatwiej zwierzyć się obcym, anonimowo.... Mąż daleko, kumpela może akurat w kinie z dziećmi, albo lepi ruskie na obiad i nie ma czasu.... Albo zwyczajnie autorce wstyd. Jej głupota polega wyłąznie na tym, że założyła iż na forum o tytule emama siedzą ludzkie istoty ze sladowymi chociaż uczuciami i rozumem.
              • burina Re: Ciąża... 05.11.13, 23:19
                Na poczcie bym się nie zdziwiła, że ludzie nie mają czasu, ochoty, kompetencji żeby mi doradzić w kwestiach innych niż pocztowe. Ale jakbym poszła na spotkanie wspólnoty mieszkaniowej i tam bym została zbesztana za chęć podzielenia się moimi uwagami na temat przeciekającego u mnie dachu, to bym się mocno zdziwiła.

                Z resztą nawet na poczcie, jakby się okazało, że kolejka jest bardzo długa i pani stojąca przede mną zaczęłaby rozmowę o swoim piesku, to bym się bardzo zdziwiła, że gdyby nie chciała mnie słuchać, jak ja bym jej chciała opowiedzieć o moim kotku.
              • rosapulchra-0 Re: Ciąża... 07.11.13, 07:48
                Prawda, gazeciarz? O takich rzeczach na forum!!
      • memphis90 Re: Ciąża... 05.11.13, 19:46
        Matko, kolejna potęga intelektu uncertain Żadnej z genialnych inaczej komentatorek nie przyszło do głowy, że wpadka była pewnie kilkanaści dni temu, a teraz dziewczyna ma objawy sugerujące ciążę? Mąż w delegacji, więc martwi się indywidualnie... Rany, większość tu przynajmniej raz byla w ciąży, więc powinna kojarzyć, że objawy nie pojawiają się 5 minut po stosunku. Zenujące....
        • credaq Re: Ciąża... 05.11.13, 19:52
          Najbardziej zabawne jest jak jedna z drugą silą się na cięty dowcip i tylko patrzą czy któraś nie przyklaśnie. Wtedy radocha podwójna. Strasznie to żałosne.
          • wioskowy_glupek Re: Ciąża... 05.11.13, 20:10
            10/10 wyjątkowa żenada...
          • gretchen184 Re: Ciąża... 05.11.13, 20:10
            credaq napisała:

            > Najbardziej zabawne jest jak jedna z drugą silą się na cięty dowcip i tylko pat
            > rzą czy któraś nie przyklaśnie. Wtedy radocha podwójna. Strasznie to żałosne.

            niestety na forum to normalne. aż by się chciało zapytać jakie one wartości swoim dzieciom przekazują.
            • leon992 SAME FLĄDRY 05.11.13, 20:15
            • gazeta_mi_placi Re: Ciąża... 05.11.13, 20:17
              Mam nadzieję, że takie, że intymne rzeczy omawia się z najbliższymi jak już. a nie na ogólnie dostępnym forum, zwłaszcza gdy problem dotyczy rzeczy intymnej jak prezerwatywa która utknęła w pochwie.
              • ceide.fields Re: Ciąża... 05.11.13, 20:21
                Odezwał się specjalista od zadawania wyciągania osobistych informacji
              • misterni Gazeta 06.11.13, 08:47
                Zamknij się wreszcie. Po prostu zęby zgrzytają na te twoje "mundrości"
      • marcela16 Re: Ciąża... 07.11.13, 13:50
        Jak mozna wpasc? To nie możliwe, mozna pigulki, gumke w tym wieku, przy tylu dzieciach. Ja nie wiem jak wpasc
    • inguszetia_2006 Re: Ciąża... 05.11.13, 20:11
      Witam,
      Współczuję ci, bo będziesz musiała się znowu przeorganizować, a na starość człek lubi schematy. Tzn. współczuję, że cię czeka ten proces myślowy, obcy i niemiły osobom w twoim słusznym wieku;-P Zresztą, śmichy-chichy na bok, wiek nie ma znaczenia, tak naprawdę, tylko plan na życie. Ty już zamknęłaś rozdział/plan dziecko przy cycu... Ale z drugiej strony dobry plan musi być elastyczny;-D Teraz nadszedł czas na: "sprawdzam".
      Pzdr.
      Ing
    • pearlinee Re: Ciąża... 05.11.13, 20:40
      nie no ja uwielbiam żartować, ale to co tutaj większość sobą reprezentuje to dno dna. Przypominam że nie istnieje coś takiego jak 100% zabezpieczenie i każda z was uprawiająca seks może zajść w niechcianą ciążę. Tyle w was empatii na innych wątkach ,a nie martwicie się że ta laska nie wiem, prochów się nałyka? Bo akurat miała dół, chciała komukolwiek to powiedzieć, mąż daleko..... I nie chcodzi o głaskanie jej po główce i mówienie że dostanie samochód i mieszkanie komunalne, bo może wcale tego jej nie potrzeba... Ale jakieś minimum człowieczego zrozumienia.... Straszne jak kobiety wobec siebei się zachowują. To jest straszne....
    • landora Re: Ciąża... 05.11.13, 20:42
      Przepraszam, gdzie "ten światopogląd" dopuszcza mordowanie dzieci narodzonych?? Proszę, konkretnie, z KKK lub jakiegokolwiek innego dokumentu kościelnego.
    • yenna_m Re: Ciąża... 05.11.13, 21:22
      przytulam mocno

      może po prostu tak się boisz, że się nakręciłaś i już z wrażenia odczuwasz symptomy b. wczesnej ciąży?

      na razie niepotrzebnie się nie zadręczaj
      i tak pozamiatane
      będzie co ma być
      jakoś sytuacja się rozstrzygnie

      a jeśli jesteś w ciąży - przecież i tak wiesz, że urodzisz i wychowasz, i kochać będziesz

      uszy do góry
      a za dzieciaki wpadkowe niejedna Bogu dziękowała, bo zwykle rodzą się cudowne podarunki losu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka