hanka1976
05.11.13, 15:48
No i stało się... Jestem trochę podłamana. Czemu niektóre pary starają się o dziecko i nic z tego nie wychodzi przez dłuższy czas, a ja mam odwrotnie. Co prawda z mężem używaliśmy do tej pory tylko prezerwatyw, niestety tabletki antykoncepcyjne nie są dla mnie. No i niestety prezerwatywa zawiodła... Została we mnie. Pierwszy raz w życiu. Człowiek się zabezpiecza i co i nic... Co prawda nie robiłam jeszcze testu ciążowego, jednak wiem w 85 procentach, że jestem w ciąży,skąd wiem, bo to nie moja pierwsza ciąża, tylko uwaga trzymajcie się czwarta... Niepalnowana, już rzeczy po dzieciach porozdawane... Po prostu szok. Trójka dzieci była planowana. Już nie chciałam mieć więcej dzieci - a tu niespodzianka. Nie wiem co robić. Niestety (tak wiem, jestem nienormalna pod tym względem) mój światopogląd nie pozwala mi na pozbycie się kiękującego życia we mnie, od samego początku jest to dla mnie życie. Ja jakoś jeszcze się pogodzę , jednak nie wiem jak to przyjmą inni. Mąż nie wie, bo jest w delegacji i nie chcę go denerwować, a poza tym wolę zrobić najpierw test aby być pewnym w 100 procentach. Tak jestem stara ale boję się gadania moich rodziców... Tylko naprawdę nie planowaliśmy potomka, a wręcz odwrotnie. No i nie wiem jak sobie poradzę z 4 dzieci. Co prawda kocham dzieci, ale tak to przyziemne o pieniądze się martwię, czy będziemy mieli za co żyć, ile przede mną problemów... Już nawet taki, że samochód mamy za mały, no i jeszcze jak powiedzieć rodzinie- bo wiadomo 4 dzieci w dzisiejszych czasach to ...No nic chciałam się trochę wyżalić. I wybaczcie za jakieś błędy jestem w szoku, a poza tym bardzo głowa mnie boli.