Słuchajcie czy to jest normalne że dorosły 35 letni facet dzieciaty w długim związku przezywa jak nastolatek każde zainteresowanie kazdej przypadkowej kobiety, i piszac zainteresowanie nie mam na mysli podrywu czy nawet flirtu tylko sytuacje typu kobieta sie na niego popatrzyła

, usmiechnela sie pani w okienku i była miła i to musi cos oznaczać, zapytała co u niego jego matkę jakas dziewczyna z podstawówki.Czasami zastanawiam się czy smiac sie czy plakac nad nim o co chodzi z takimi ludzmi?Bo odpowiadajac sobie samej na pytanie nie, nie wydaje mi sie by to było normalne.