Dodaj do ulubionych

Recepta z odroczonym terminem...

26.11.13, 21:19
...płatności.
Mam pytanie - kto może otrzymać taką receptę?
Niedawno dowiedziałam się, że od jakiegoś czasu moja teściowa otrzymuje takie recepty.
Chodzi do lekarza rodzinnego co 2 miesiące i dostaje jedną receptę "normalną", a drugą odroczoną.
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 21:40
      to nie jest odroczony termin płatnosci, a odroczony termin realizacji.
      • toxicity1 Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 21:51
        dziennik-niecodziennik napisała:

        to nie jest odroczony termin płatnosci, a odroczony termin realizacji.

        Oczywiście. Przyzwyczajenie drugą naturą...

        Ponawiam wobec tego pytanie - na jakiej zasadzie pacjent może otrzymać receptę z odroczonym terminem realizacji?
        • dlania Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 21:57
          Nie wiem czy o o chodzi - ja dostaje recepty bez wpisanej daty wystawienia, realizują kiedy chcę, aptekarz wpisuje sobie datę. Takie może dostac każdy chyba.
          • toxicity1 Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 22:03
            dlania napisała:

            Nie wiem czy o o chodzi - ja dostaje recepty bez wpisanej daty wystawienia, realizują kiedy chcę, aptekarz wpisuje sobie datę. Takie może dostac każdy chyba.

            Datę wpisuje lekarz i jest ona np. o miesiąc późniejsza, niż Twoja wizyta w przychodni.
            W sensie - receptę możesz zrealizować dopiero po tej dacie.
          • dziennik-niecodziennik Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 22:03
            aptekarz nie moze sobie dopisywac dat na recepcie.
            chyba ze recepta na 100%.
            • dlania Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 22:28
              Teoretycznie lekarz kazał mi samej wpisac datę, ale raz to zrobiłam, uzyłam nie takich licz jak trzeba (miesiąc cyframi rzymskimi zamiast arabskimi - albo odwrotniewink) i aptekarka powiedziala, że lepiej żebym nic nie wpisywała w takiej sytuacji.
              Ale fakt, chodzi o leki pełnopłatne.
        • dziennik-niecodziennik Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 22:03
          na takiej że chce smile
          lekarz na wizycie moze Ci wypisac zapas leków na 3 miesiace (dokładniej na 90 dni). moze Ci to wpisac na jednej recepcie, ale - jesli masz tam leki refundowane - bedziesz musiala wykupic całosć recepty w ciągu 30 dni od jej wystawienia. jesli nie mozesz sobie na to pozwolic, mozesz poprosic lekarza o rozpisanie tej kuracji na trzy kolejne recepty z odroczonym terminem realizacji.
          wtedy lekarz jako date wystawienia recepty wpisuje date wizyty oraz uzupełnia rubrykę "data realizacji od..." o stosowny wpis. i wtedy masz na wykupienie recepty 30 dni od tej daty realizacji.
    • peonka Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 22:03
      Hm, chyba każdy może takie dostać... ja takie dostaję na tabletki antykoncepcyjne, jedna ma datę np. dzisiejszą, a druga - za 2 miesiące.
      • toxicity1 Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 22:06
        No właśnie interesuje mnie moment podjęcia decyzji o wypisaniu takiej recepty.
        Teściowa o nią nie prosiła.
        Wartość takiej recepty to ok. 60 zł.
        • peonka Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 23:15
          Nie bardzo wiem, o co chodzi... jaki "moment podjęcia decyzji"?
          U mnie jest to tak: potrzebuję 6 opakowań tabletek, ale lekarz (chyba) może wypisać max. 3 na jednej recepcie, a i ja wolę mieć spory wydatek rozbity na 2 czy 3 miesiące. No i jeśli coś mi się zmieni w międzyczasie, mogę tej drugiej w ogóle nie wykupić.
          Więc lekarz pyta: "wypisać pani 6 opakowań na 2 receptach"? Ja mówię: "tak, poproszę".

          "Teściowa nie prosiła" to znaczy, że nie chciała tak? Chciała wykupić wszystko na raz, czy co? Wtedy faktycznie problem, bo jeśli jest wpisana data realizacji, to wcześniej chyba nie wydadzą...
          • dziennik-niecodziennik Re: Recepta z odroczonym terminem... 27.11.13, 09:11
            > Nie bardzo wiem, o co chodzi... jaki "moment podjęcia decyzji"?

            chodzi jak rozumiem o motywację lekarza - czemu decyduje sie rozpisac kurację na kilka recept i skąd w ogole ma taki pomysł, jeśli pacjent nie poprosił. tu tesciowa nie poprosiła, a lekarz rozpisał i autorka sie zastanawia dlaczego na to wpadł.
            • toxicity1 Re: Recepta z odroczonym terminem... 27.11.13, 10:45
              dziennik-niecodziennik napisała:

              chodzi jak rozumiem o motywację lekarza - czemu decyduje sie rozpisac kurację na kilka recept i skąd w ogole ma taki pomysł, jeśli pacjent nie poprosił. tu tesciowa nie poprosiła, a lekarz rozpisał i autorka sie zastanawia dlaczego na to wpadł.

              Sama bym tego lepiej nie ujęłasmile
          • toxicity1 Re: Recepta z odroczonym terminem... 27.11.13, 10:43
            peonka napisał(a):

            Nie bardzo wiem, o co chodzi... jaki "moment podjęcia decyzji"?
            U mnie jest to tak: potrzebuję 6 opakowań tabletek, ale lekarz (chyba) może wypisać max. 3 na jednej recepcie, a i ja wolę mieć spory wydatek rozbity na 2 czy 3 miesiące. No i jeśli coś mi się zmieni w międzyczasie, mogę tej drugiej w ogóle nie wykupić.
            Więc lekarz pyta: "wypisać pani 6 opakowań na 2 receptach"? Ja mówię: "tak, poproszę".

            No i to jest właśnie ten "moment", o który pytałam.
            Wolisz mieć rozbite, bo to spory wydatek.
            Lekarz pyta.
            W przypadku teściowej wydatek nie był spory, lekarz nie pytał.
            Z pierwszą taką receptą sprawa wyszła na jaw, kiedy teściowa 2-3 tygodnie po wizycie wręczyła synowi drugą receptę do wykupienia. W aptece okazało się, że recepty jeszcze nie można wykupić.

            "Teściowa nie prosiła" to znaczy, że nie chciała tak?

            Nie chciała, bo nawet nie wiedziała, że tak można.

            Żeby było jasne - teściowa nie ma z tym problemu.
            Chodzi o to, że ja też o istnieniu takiej możliwości nie wiedziałam.
            Parę lat temu lekarz domowy przepisywał mojej córce drogie maści dermatologiczne w większych ilościach. Nigdy, powtarzam, nigdy nie zaproponował korzystniejszego finansowo (dla córki) rozpisania leków.
            Stąd moje zdziwienie i pytanie.
    • jusiakr Re: Recepta z odroczonym terminem... 26.11.13, 22:22
      ja takie dostawałam na eutyrox. Jedną od razu, drugą z datą za 3 miesiące. Że niby nie może wypisać więcej niż na 2 opakowania po 50 sztuk na raz. Ale sama nie wiem czy to prawda, bo były to recepty z pełną płatnością.
    • maggi9 Re: Recepta z odroczonym terminem... 27.11.13, 09:21
      Każdy.

      Tylko uwaga - bo na recepcie sa dwie daty: data wystawienia i data realizacji "od dnia". Lekarz nie może fałszować daty wystawienia! Lekarze czesto nie rozumieją o co chodzi z taką receptą i trzeba paluchem pokazywać rubrykę "data realizacji od dnia" bo inaczej myślą, że się chce aby fałszowali datę wystawienia recepty a to jest karalne.

      Jeśli Ci zależy na takiej recepcie to po prostu powiesz lekarzowi, że taką chcesz. Wystawiają bez problemu, tylko niektórzy nie mogą jej wypisać jesli wystawiają receptę na 1 opakowanie. Nie wiem dlaczego.

      Dla mnie to bardzo wygodne bo np moje tabletki anty kosztują ponad 40zł. Lekarz zazwyczaj daje mi ze 3-4 opakowania. Na 1 recepcie byłoby to prawie 200zł a jak rozbiję np na 2 czy 3 to wychodzi taniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka