Dodaj do ulubionych

Troskliwa matka? hmm

28.11.13, 13:41
Właśnie wracam z plotek. Znajoma lat ok 37 na karku. Samotna, obecnie mieszka w duzym domu z matką i babcią staruszką, oficjalnie to jest już dom tejże znajomej. Szuka dla siebie faceta do założenia rodziny. Spotykała się z kilkoma, ze dwoch czasem bywało u niej w domu na kawie. Ale nic się z tego nie rozwinęło. Obecnie poznała nowego faceta, widzieli się kilka razy. Mieszka on i pracuje daleko od niej więc jak przyjechał w odwiedziny do jej miejscowości to spał w domu.
Przy obiedzie matka mówi do faceta niby w żartach
"widzę, że pan zamierza mi córkę uwieść, a wie pan, jeśli tak to musi pan tu przedstawić zaświadczenie od proboszcza, że pan do kościoła chodzi, dzieci jakichś nie ma, alimentow nie płaci, zobowiązań nie ma..." .
A córce później już nie przy facecie zrobiła pogadankę, że czy na pewno wie z jakiej on rodziny pochodzi, że go musi poznać lepiej, bo nie wiadomo kto to...

... no i tak sie zastanawiam co o tym myśleć.
Mądra troska to - czy nadmierne wtrącanie się i chęć utrzymania władzy nad życiem corki?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 13:52
      Cóż za bezpośredniość. big_grin
      Mamusia powinna cichutko siedzieć, podawać ciasto z uśmiechem i cieszyć się, że córka w latach ma adoratora, a córce na osobności powiedzieć, że powinna znać historię pana.
      • gazeta_mi_placi Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 16:12
        Bez przesady, znam 42 latkę wyglądającą na swoje lata, lekka nadwaga, sympatyczna, ale na ulicy raczej nawet fan Milfów by się nie obejrzał, trójka dzieci, Pani po rozwodzie już po dwóch miesiącach miała adoratora (nie takiego ostatniego), a potem jeszcze jednego, a na koniec eks mąż zaczął zastanawiać się czy aby nie wrócić.
        I jeszcze (podobny wiek) jedną, ale tym razem super zadbana babeczka, kurde ona to ma facetów na kopy.
        • triss_merigold6 Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 16:48
          Tak, ale ona ma dzieci i była mężatką i nie będzie miała ciśnienia na szybki ślub i szybko dziecko. Bezdzietna 37-letnia panna już tak.
    • lelija05 Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 13:56
      Na miejscu faceta wiałabym.
    • goodnightmoon Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 13:58
      damodia napisała:

      > Przy obiedzie matka mówi do faceta niby w żartach "widzę, że pan zamierza mi córkę uwieść, a wie pan, jeśli tak to musi pan tu przedstawić zaświadczenie od proboszcza, że pan do kościoła chodzi, dzieci jakichś nie ma, alimentow nie płaci, zobowiązań nie ma..." .

      Jeśli facet ma poważne zamiary wobec córki, jest normalny i ma poczucie humoru, to nie powinien robić problemu, tylko potraktować tekst z humorem.
      • viviene12 Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:08
        fajnesmile


        ... a co na to kandydat na ziecia?
      • beatulek Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:46
        Jeśli facet ma poważne zamiary wobec córki, jest normalny i ma poczucie humoru,
        > to nie powinien robić problemu, tylko potraktować tekst z humorem.


        Albo jako ostrzeżenie, że w tym domu będzie nim dragowała teściowa. A teściowa zawsze stanie po stronie córki. Na miejscu tego faceta mając poważne zamiary wobec córki postawiłabym warunek osobnego mieszkania.
    • kota_marcowa Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:10
      Jeżeli prawie 40 letnia kobieta nie potrafi się usamodzielnić i mieszka z mamusią, to nie dziwne, że ciągle jest sama. Generalnie w takich warunkach ciężko jest nawiązać jakąś znajomość, o życiu intymnym nie wspomnę.
      Jak już ktoś wyżej napisał, jeżeli facet ma instynkt samozachowawczy, to zwieje aż się będzie kurzyło tongue_out
      • damodia Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:41
        A gdzie napisane, że kobieta nie jest samodzielna? Jest samodzielna, pracuje, zarabia, ma swoje życie, zdecydowała się zamieszkać w tym domu bo ktos się musiał zająć starzejącymi się rodzicami i dużym domem. Normalne dzieci zapewniają rodzicom opiekę na stare lata a nie wprowadzają się do schedy rodzinnej dopiero jak oddadzą rodzica do hospicjum.

        • aqua48 Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:47
          Ja bym na miejscu faceta zapytała czy nie wystarczy tradycyjnie - podanie i trzy zdjęcia.
        • koronka2012 Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:51
          damodia napisała:

          > A gdzie napisane, że kobieta nie jest samodzielna? Jest samodzielna, pracuje,
          > zarabia, ma swoje życie, zdecydowała się zamieszkać w tym domu bo ktos się mus
          > iał zająć starzejącymi się rodzicami i dużym domem.

          No i to już wystarczy, żeby odstraszyć faceta. Mało kto poza desperatami będzie miał chęć mieszkać z dwiema obcymi, wtrącającymi się we wszystko staruszkami i robić za pielęgniarza.
          • damodia Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:56
            Było kilku takich co jednak chcieli. Tylko kobiecie nie pasował. A facet który patrzy tylko na to żeby nic nie musieć się wysilać tym bardziej się do zakładania rodziny nie nadaje.

            ps. Kult wiecznej młodości i unikania bliskiego kontaktu ze starymi rodzicami większości z was minie jak to same będziecie stare i niedołężniejące.
            • triss_merigold6 Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:59
              Jasne, stara panna mieszkająca z matką i babką znakomicie nadaje się do zakładania rodziny.
              • kota_marcowa Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 15:30
                triss_merigold6 napisała:

                > Jasne, stara panna mieszkająca z matką i babką znakomicie nadaje się do zakłada
                > nia rodziny.

                Noo, zwłaszcza z matką i babką nasłuchującymi odgłosów kopulacji pod drzwiami big_grin
                • gazeta_mi_placi Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 16:14
                  Niech też mają coś z życia, co to komu szkodzi.
            • anorektycznazdzira Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 20:10
              Ale to nie o kult młodości chodzi, tylko o zademonstrowanie przez niedoszłą jeszcze teściową, kto tu rządzi. Jak się chciała wywiedzieć kto zacz, to trzeba było córkę na osobności pytać. Córcia dawno nie nie jest niepełnoletniabig_grin, żeby mamunia stawiał jakieś warunki co do tego, kim są jej partnerzy. Skoro dobitnie zademonstrowała, że tego nie wie, dla faceta to klarowny przykład czego może się spodziewać w razie zacieśnienia relacji.
        • kota_marcowa Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 15:29
          damodia napisała:

          > A gdzie napisane, że kobieta nie jest samodzielna? Jest samodzielna, pracuje,
          > zarabia, ma swoje życie,

          Buhahaha, uwierzyłabym, gdybym nie znała takiej pani osobiście. Finansowo, to może i jest samodzielna, ale niestety pępowinka nie odcięta.
          To samo się zresztą tyczy starych kawalerów, mieszkających z mamusią.

          A takie mamusie potem, najczęśiej pod kołdrę "młodym" zaglądają i w przenośni i dosłownie. Zresztą nawet na forum było już mnóstwo wątków o maminsynkach płci obojgawink
    • beliska Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 14:54
      Cięzko będzie w takim układzie i przy takich obiadkach znaleźć męża.
      Taka matka działa jak straszak. Niegrzeczne to było, nie na miejscu i głupie.
      Na miejscu gościa wiałabym gdzie pieprz rosnie.
      • baltycki Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 15:02
        beliska napisała:

        > Na miejscu gościa wiałabym gdzie pieprz rosnie.

        A ja nie.

        • iwles Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 15:33

          masochista big_grin
    • lady-z-gaga Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 16:07
      Przy obiedzie matka mówi do faceta niby w żartach
      "widzę, że pan zamierza mi córkę uwieść, a wie pan, jeśli tak to musi pan tu przedstawić zaświadczenie od proboszcza, że pan do kościoła chodzi, dzieci jakichś nie ma, alimentow nie płaci, zobowiązań nie ma..." .

      dowcipnie jak jasna cholera...
      • redheadfreaq Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 17:15
        Na miejscu faceta obśmiałabym się jak norka, śmiejąc w głos wstała od stołu i, nie przestając rechotać, wyszła.
        • beatulek Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 17:28
          A przed wyjściem poprosiłabym o świadectwa szkolne czy oby wszystkie z czerwonym paskiem - jeśli nie zarzuciłabym matce złe dbanie o córkę, poprosiłabym by co niedzielę przynosiły mi podpisy od proboszcze, że w kościele były ( i matka i córka) itd itp...

          Ja nie rozumiem wtrącania się matki w życie 40 letniego "dziecka"... no nie rozumiem.... "dziecka" też nie rozumiem, że własnej matki w tym momencie szczotką nie huknęło...
          Na miejscu faceta nie pchałabym się w taki układ jeśli jego "wybranka" pozwala matce na takie zachowanie wobec siebie i swoich gości!!!!
          • redheadfreaq Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 17:36
            beatulek napisała:

            >"dziecka" też nie rozumiem, że własnej matki w tym momencie szczotką nie huknęło...

            Dokładnie. Nawet nie sam tekst mamuśki (powiedzmy, że ludziom w pewnym wieku zdarza się palnąć coś "śmiesznego inaczej"), ale brak stanowczej reakcji córeczki na plecione bzdury skłoniłby mnie do głębokiego zastanowienia się nad przyszłością relacji.

            Ale dla mnie już sam fakt, że w wieku 37 lat wybranka mieszka z mamusią byłby wyjącą syreną alarmową.
            • gazeta_mi_placi Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 20:19
              Przemądrzała jesteś bo masz dobrą pracę, dużo ludzi np. mieszkających poza Warszawą, zwłaszcza kobiety zarabiają 1500 zł.
              A wynajem samodzielnego mieszkania w dużym mieście to ze wszystkimi opłatami 1000 zł na biedę.
              To już lepiej mieszkać z matką.
              • hunkis Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 20:34
                Nie demonizujmy. Znam wiele osób różnie zarabiających które mieszkają z rodzicami/teściami w domach. Jedni sami, inni z rodzinami. I wielu ma z rodzicami dobre kontakty pomimo wspólnego mieszkania. Co więcej zwyczajową praktyką jest, że jeśli jest dom rodzinny (często wraz z gospodarstwem/dużą działką ; a nie jakieś bidne mieszkanie w bloku 48m2 w mieście) to jedno z dzieci dostaje dom "za opiekę", czyli dom jego, a rodzice jako lokatorzy z umowami dożywocia.
    • anorektycznazdzira Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 20:04
      No co można myśleć: jeśli ta matka tej córce sączyła takie mądrości przez całe życie, to już wiadomo, dlaczego kobieta dobiegająca 40ki nawet poważnego absztyfikanta jeszcze się nie dorobiła, nie mówiąc o związku na stałe.
    • hunkis Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 20:25
      Sama mam ciotkę która lubi się wtrącać w nie swoje sprawy. Tylko, że to wtrącanie jest na zasadzie "ujadania małego pieska". Ma swoje wizje jak życie innych "powinno" wyglądać i wypatruje okazji by się tego czepić. Np jesteśmy na imprezie rodzinnej, jest też rodzina szwagierki praktycznie nieznajomi brat szwagierki z dziewczyną. I ciotka pół imprezy truje im głowę, kiedy ślub, że powinni, nie warto zwlekać, itd. Porażka. Oni skrępowani, ja w końcu mówię "ciociu ty już swój ślub miałaś i wystarczy, przestań dręczyć ludzi". Bo ciotka sama mężatka całe życie się żarła z mężem, z jej dzieci jedno ożenione reszta nie ma zamiaru. A ciotka by chętnie komuś życie poukładała, tylko że wszyscy ją mają w nosie a z dziećmi dobrego kontaktu nie ma, więc nawet nie wie czy aktualnie kogoś mają czy nie, bo wiedząc jaka jest , nikt z dzieci o osobistych sprawach jej nie mówi.
      Więc możliwe, że tutaj też matka by chciała porządzić ale nie ma kim i wykorzystuje okazję, że obcy facet w domu się zjawił. A córka może jej gadanie mieć głęboko w nosie. Więc zależy jak córka na to gadanie matki zareagowała i czy to przy niej matka palnęła ten tekst.
      • kota_marcowa Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 22:17
        Czytaj uważnie. Przy niej,a potem jeszcze jej pogadanke umoralniającą sam na sam walnęła.
    • koronka2012 Re: Troskliwa matka? hmm 28.11.13, 22:12
      Tekst mamci z gatunku kosmicznych.

      Czy ona naprawdę sądzi, że dobijająca 40tki córcia trafi prawiczka bez przeszłości?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka