Dodaj do ulubionych

Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatury

28.11.13, 13:53
Dziś rano, kiedy odwoziłam syna do przedszkola, było -9°C.
Nie napiszę, jak było ubrane moje dziecko, ponieważ boję się aż tak sprawdzać odporność swojej psychiki wink
Ja mam 4 metry do garażu a potem jakieś 15 do wejścia do p-la, więc nie musiałam zbyt ciepło - skarpety, jeansy, 2 koszulki, szalik i puchówka. Wcale mi nie było gorąco, wręcz czułam dyskomfort, jutro założę jeszcze rajstopy i czapkę.

Ciekawa jestem, czy któraś emama paraduje w takich warunkach z gołymi nogami, obutymi w baleriny? Bo w poprzednim wątku pogodowym było, że nawet japonki w tych warunkach to żadne zaburzenie, tylko różnica odczuwania tongue_out

Hey heyyyyyy, gdzie te odporne na zimno, zgłosić się http://emots.yetihehe.com/1/snieg.gif
Obserwuj wątek
    • upartamama Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 13:58
      Wczoraj widziałam w KRK Panią w balerinach. No ale rajstopy cienkie jeszcze miała. Ja natomiast botki i taki płaszcz za kolana smile
      • loola_kr Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 15:53
        to może moja koleżanka była smile od patrzenia mi zimnno było.
    • ichi51e Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:00
      Na spacer ubralam dziecko po norwesku - genialna sprawa dziekuje za podpowiedz. Siebie jak wariatke - tshirt adidasy na to puchowka. Jutro biore czape i rekawiczki.
      • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:03
        ichi51e napisała:

        > Na spacer ubralam dziecko po norwesku - genialna sprawa dziekuje za podpowiedz.

        Cóż to za genialny sposób ubierania dziecka? Podziel się z nami.
        • ichi51e Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:21
          Ktos tu kuedys pisal w watku o mrozach 1.warstwa bielizna termo 2 Warstwa polarowy kombinezon 3. Kurtka zimowa (a jak spadnie ponizej -5 (-10?) to tez dol od zimowca. Rewelacja. Widac bylo ze mu cieplo a ruchow nie krepowalo. Do tego szybko sie zaklada.
    • kura17 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:02
      ja jestem zmarzluch, moj mlodszy syn tez. za to starszy (8 lat) ma goraca krew i przy -9 odmawia wlozenia rekawiczek, czapki na ogol tez. sprawdzam - rece cieple, glowa ok, nie choruje... no pozwalam, nie bede sie z koniem kopac wink

      przy +5/+10 biega po podworku w t-shircie, jak widze, to kaze bluze z rekawem zalozyc, na kurtke nie ma szans...
    • rhaenyra Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:07
      > Ja mam 4 metry do garażu a potem jakieś 15 do wejścia do p-la, więc nie musiała
      > m zbyt ciepło - skarpety, jeansy, 2 koszulki, szalik i puchówka.
      spocilam sie od czytania big_grin
      • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:37
        rhaenyra napisała:

        > spocilam sie od czytania big_grin

        O dżizaz, co, w takim razie, masz na sobie w takich warunkach? (Czuję się jak zboczeniec, ale trudno, ciekawość zwycięża) big_grin
        • rhaenyra Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:46
          tzn 4 metry do samochodu przejsc ?
          normalnie w tym co w domu plus buty

          na wieczorne siku z psem miedzy 22 a 23 ide w spodniach od pizamy ( ale nie widac ze to od pizamy) albo leginsach i koszulce plus sweterek i bluza polarowa
          a czego sweterek dopiero od tego tygodnia

          buty to zwykle nieocieplane botki bez skarpetek albo w takich cienkich skarpetkach od balerinek

          a do ludzi to zwykle spodnie ( nigdy w dorosmym zyciu nie zalozylam rajstop pod spodnie) jakas bluzka i moje kochane poncho z kapturkiem, ale nie wiem z czego jest
          • rhaenyra Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:49
            a puchowke to zakladam przy -15 i to przy zalozeniu ze na dworze bede dluzej niz 2 godziny
          • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 15:45
            rhaenyra napisała:

            > nigdy w dorosmym zyciu nie zalozylam rajstop pod spodnie

            Boszzzzz, ja przy -5, jeśli jechałam komunikacją miejską, to pod spodnie zakładałam wełniane rajtki big_grin Jak poruszam się autem to zwykłe wystarczą.
          • kota_marcowa Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 16:00
            ( nigdy w dorosmym zyciu nie zalozylam rajstop pod
            > spodnie)

            Ja też nie smile
            I musi być naprawdę trzaskający mróz, rzędu -20C żebym założyła czapkęsmile
            • tosterowa Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 23:07
              Ja też nie wkładam rajstop pod spodnie i nie wiem, jak można sobie fundować taką torturęwink tzn przy dużym mrozie, na polu to jeszcze rozumiem, ale weź wejdź w tym do jakiegokolwiek pomieszczenia... chyba bym się ugotowała!
              • default Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 14:02
                Ja też nie wkładam, ba - ja od ładnych paru lat nie wkładam rajstop w ogóle nigdy ! Gryzą mnie straszliwie - każde !
                Albo gołe nogi , albo spodnie/legginsy (bawełniane!).
                Na ekstremalne zimowe warunki (np. spacer ponad godzinny w temperaturze poniżej -10 st.) wkładam dwie pary legginsów lub cienkie legginsy + spodnie dresowe.
                • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 19:34
                  default napisała:

                  > Na ekstremalne zimowe warunki (np. spacer ponad godzinny w temperaturze poniżej -10 st.) wkładam dwie pary legginsów lub cienkie legginsy + spodnie dresowe.

                  No a ja bawełniane lub wełniane rajstopy, prawie to samo smile
    • fanny Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:21
      Hehe, i tak nie przebijesz przecietnego Hongkongera. Jak temperatura spada ponizej 20 st, to ten wyciaga z szafy puchowa kurtke North Face smile Przecietnej Honkongerki tez nie, ta wyciaga z szafy kozaki, jak temperatura zaczyna oscylowac wokol 25-27 st.
      Sama sie na to zlapalam - w sobote bylam w kozakach, ok, z cielecej skory i z golymi nogami ale jak spojrzalam na termometr to bylo wlasnie 27. Nie bylo mi za goraco. Wczoraj bylo 22, a ja dolozylalam do kozakow rajstopy 60 den.
      Co ciekawe jak mieszkalam w UK, to przy 22 stopniach paradowalam w japonkach i bylo spoko.
      Wszystko jest relatywne.

      f.
    • run_away83 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:27
      Ja się chyba powoli zaczynam aklimatyzować w wyspiarskim klimacie. Parę dni temu stwierdziłam, że w lekkiej puchówce (noszonej na t-shirt z dlug rękawem, nie żadne tam swetry) i krytych butach (nie zimowych, tylko zwykłych trampkach) jest mi... za ciepło. Zwłaszcza jak się ruszam. Wróciłam do balerinek (na gołe stopy!), a zamiast kurtki wkładam polar. Fakt, że jak wychodzę, (14-16) to mrozu nie ma, jakieś 5-10 stopni, a od kilku dni nawet nie wieje ani nie pada.

      Ale - w łeb zimno. Czapa musi być.
    • lykaena Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 14:58
      U mnie nie było -9.
      Nie wiem ile było, bo nie mam termometru, padało.
      Wyszłam o 7:50 w balerinach, płaszczu na lekkiej podszewce- takim jesiennym, miałam szal- chustę. Baleriny miałam na skarpetki- stopki.
      Mnie jest wiecznie gorąco, ale pisałam już o tym kiedyś, że moja temperatura ciała to 35 stopni.
      Może to dlatego.
      Aha, jestem zdrowa- bez odsyłania do lekarzy proszęwink
    • best_bej Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 15:03
      Byłam kiedyś w listopadzie w Hiszpanii. Temperatura ok 22-24 stopnii, bez jakiegoś tam słońca.
      Większość Hiszpanek i turystek z Azji nosiło puchównki i kozaki.
      Ja- sukienki i baleriny na gołe nogi.
      • run_away83 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 15:11
        My byliśmy kiedyś w Hiszpanii w połowie października. Tubylcy w kurtkach i swetrach, my plażowaliśmy i kąpaliśmy się w morzu (temperatura 24-28 stopni).
        • pitxurri Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 14:12
          No ja bywam w Hiszpanii często, w różnych porach roku i takich cudów nie widziałam. Wręcz odwrotnie, ja w botkach i kurtce, a tubylczynie w balerinach na bose stopy i w żakiecie.
    • default Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 15:17
      U mnie wczoraj było -4 rano, do garażu mam 0 m (przechodzę z domu bezpośrednio), ale garaż nieogrzewany, a z samochodu do wejścia do pracy muszę przejść - zależnie gdzie zaparkuję - ok. 100 - 200 m. Miałam dżinsy, cienkie zamszowe trzewiki na rajstopowe skarpetki, cienki sweter i krótką kurtkę (nie puchową). Trochę mi było zimno, jak wiał wiatr.
      Ale np. z psami wieczorem wychodzę w legginsach, t-shircie i polarowej kurtce oraz tenisówkach na bose nogi smile A wynieść gary na taras czy wytrzepać chodniczek za domem - w samych legginsach i t-shircie smile
      • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 15:48
        default napisała:

        > do garażu mam 0 m (przechodzę z domu bezpośrednio)

        I to jest, kurcze, fajne rozwiązanie! Musimy sobie chyba jakiś rękaw na zimę zakładać, jak na lotnisku smile
    • iwoniaw Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 15:51
      No odporna na zimno to na pewno nie ja, ja kocham upały i się cieszyłam w lecie.
      I w sumie mi wszystko jedno, co kto uważa na temat mojego stroju, rano zapomniałam rękawiczek i gorzko tego żałowałam całą drogę.
      Ludzie wokół mnie raczej też uważają, że temperatury -5 do +3 (tak było dziś u nas) to zimno, bo chodzą po ulicy w kurtkach, kozakach, czapkach; tak też ubierają swoje dzieci i w szatni widzę kolegów dzieci także rozbierających się z szalików, płaszczyków, swetrów i wysokich ocieplanych butów.
    • guderianka Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 15:51
      W tamtym roku gdy był mróz- -5 do -9 chodziłam ubrana w jeansy, buty trekkingowe, t-shirt, jesienny kurtko-płaszczyk, czapkę albo na t-shirt chusta z dzieckiem, polar, ortalionka campusa albo alpinusa-i było ciepło wink Ale to tylko gdy jest SUCHO. Potrafię zmarznąć i przy +7 jeśli jest wilgotno i bez słońca
      • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 19:09
        guderianka napisała:

        > Potrafię zmarznąć i przy +7 jeśli jest wilgotno i bez słońca

        No i to jest podstawa, od wilgotności dużo zależy.
        Ale kurcze, no mają ludzie róże odczuwanie. Ja bym chyba dostała zapalenia płuc po 10 minutach na mrozie w legginsach i koszulce sad
        • guderianka Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 20:57
          No jasne, to samo myślałam obserwując na plaży w Ustce grupę morsówwink
    • heca7 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 16:27
      Ja jestem osobą, która zimno odczuwa fizycznie jak ból. W związku z tym moja szafa zawiera 4 kurtki puchowe. Do niedawna miałam też kożuch ale zajmował za dużo miejsca, puchówki są wygodniejsze i łatwo się je pierze.
      Zimą mam zwykle na sobie cienkie rajstopy, spodnie, ciepłe buty, czapę z uszami. Grube rękawice, szalik. A i tak wrócę z lodowatymi rękami i... jedną nogą, prawą wink
      Do samochodu schodzę do garażu ale bramę muszę sobie sama otworzyć. Jadę np 400m do mojej matki i już mam lodowate dłonie.
      Zresztą w tej chwili aby było mi względnie ciepło mam na sobie. Polar, kamizelkę ze sztucznego kożuszka, polar rozpinany. A ręce i tak mam sine uncertain
    • 18lipcowa3 o właśnie 28.11.13, 16:51
      Ja widuję tzw bałwanki od ponad miesiąca czyli odkąd jeszcze było ciepło.
      Bałwanki czyli dzieci przedszkole ubrane w ciepłym pazdzierniku jak na -10 co najmniej.
      Wełniane czapy, puchówki, rajty pod spodnie, buty z goretexem.
      Widuję w przedszkolu. Tak się ubiera wiecej niz połowa dzieci.

      Zastanawiam sie co one założą przy -20?

      Ja chodzę w kurtce jesienniej, cienkiej, kozaki noszę ale to raczej dla wyglądu niż bo mi zimno, jak kozaków nie zakładam to chodzę w adidasach.
      W sytuacji takiej jak twoja wyszłabym w balerinach i kurtce narzuconej na krótki rękawek.

      Moje dzieci noszą
      4 latka- rajstopy, spódniczka, krótki rękawek, na to bluza albo sweterek i kurtka- taka średnia, czapka i szalik
      niemowlę - body, portki, butki ala emu, bluzka z długim i kurtka taka polarowa, czapka, dodatkowo koc bo siedzi.
      Moje dzieci nie chorują.
      • misterni Re: o właśnie 28.11.13, 17:01
        A bałwanki do ja też już w październiku widywałam, dużo koleżanek mojej dziesięciolatki chodziło wtedy w wielkich pochówkach i wełnianych czapach, a przypominam, że październik mieliśmy wybitnie ciepły - bywało nawet w okolicach 20 stopni na plusie.
        • guderianka Re: o właśnie 28.11.13, 17:04
          A moje nosza teraz kurtki zimowe (0, -2, 4) i też nie chorują suspicious 1,5 r miał wczoraj kombinezon zimowy- gorę i dół
          i też nie chorują
          ciekawe o co chodzi ? wink
        • oqoq74 Re: o właśnie 28.11.13, 18:49
          Też to zauważyłam. Z początkiem października koleżanki i koledzy syna do szkoły w grubych zimowych kurtkach, wełniane czapy, szaliki i zimowe ocieplane buty.

          Wczoraj wracając do domu właśnie myślałam, że mimo chłodu - 3,4 stopnie wcale mi zimno nie jest. A miałam koszulkę, sweterek i lekką parkę (taką co to na lato się nosi), jeansy i adidasy.
          • heca7 Re: o właśnie 28.11.13, 21:21
            To zazdroszczę. Ja umieram z zimna. Po prostu mnie telepie uncertain Przy -3 stopniach to ja zakładam płaszcz puchowy aby dojść do sklepu 1km.
            Przy czym moje dzieci chodzą w zwykłych kurtkach, cienkich czapkach, bez rękawiczek i bez rajstop. Im też zazdroszczę tongue_out wink
            • oqoq74 Re: o właśnie 29.11.13, 12:04
              No mój syn w tym tygodniu wrócił ze szkoły w samej bluzie, bo mu było gorąco... Dostał opr. i teraz czekam czy to się nie skończy chorobą.
      • gryzelda71 Re: o właśnie 28.11.13, 17:23
        Czapkę zakładasz dziecku?Ja nie moge.......
      • agaja5b Re: o właśnie 28.11.13, 18:15
        Też widuje bałwanki od początku października właściwie, ale dziś rano było na pewno z -5 u mnie a widziałam (nie wiem czy sie liczy) dziewczyny, co chyba do gimnazjum pomykały w tenisówkach, skarpetki chyba miały takie do balerinek, bo ledwie wystawały. Z dorosłych raczej wiekszość w puchówkach widuję, sama tez noszę i dziś z rana nie było mi przesadnie gorąco. Rajstop pod spodnie nie noszę, rajstopy to ja zakładam jak jest -30 i mam w perspektywie parę godzin spędzić na dworze. Dzieci ubieram normalnie wg mnie, kurtki od kombinezonu ale pod spodem lekko ubrane(tshitr, bluza), kozaki oficerki, czapka, szalik, zwykłe rękawice, młodsza nosi rajstopki pod zwykłe spodnie teraz bo ma ciągłe problemy z układem moczowym więc musimy uważać.
      • goodnightmoon Re: o właśnie 28.11.13, 19:03
        18lipcowa3 napisała:

        > Moje dzieci noszą
        > 4 latka- rajstopy, spódniczka, krótki rękawek, na to bluza albo sweterek i kurtka- taka średnia, czapka i szalik

        No mój 4-latek podobnie, tylko że na rajstopy cieńkie spodnie i ciepła kurtka, za to bez szalika. Tyle że niestety choruje, łapie w przedszkolu.
      • eliszka25 Re: o właśnie 29.11.13, 10:46
        a wiesz lipcowa, ze mi najbardziej zimno jest wlasnie jesienia, kiedy pogoda jest "nijaka" czyli kilka stopni na plusie, do tego jakas mzawka czy mgla albo zimny wiatr. wtedy wlasnie mam ochote nie wychodzic spod koldry, a jak juz musze, to najlepiej zawinelabym sie szczelnie po czubek glowy. bez czapki w taka pogode nie wychodze, a przy np. +3 w polaczeniu z mgla zakladam zimowa kurtke. zima, kiedy jest mroz juz nie jest mi tak zimno. wystarcza ta sama zimowa kurtka. jak mroz duzy, to najwyzej polar pod spod. dzis rano bylo u nas -5 i starszy poszedl do szkoly w podkolanowkach, jeansach z bawelniana podszewka oraz w zimowej kurtce zalozonej na bawelniany t-shirt z dlugim rekawem (podkoszulka na ramiaczkach pod spodem). mial tez rekawiczki, czapke i szalik. taki zestaw zdecydowanie wystarcza gdzies do - 10.
    • misterni Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 16:56
      Dzisiaj u nas temp koło zera, wychodziłam przed południem ubrana w rajstopy 80 den, spódnicę dzianinową przed kolana, nieocieplane oficerki, bluzkę bawełnianą, tunikę kaszmirową i dłuuuugi płaszcz wełniany, rękawiczki i apaszkę. Czapki nie zakładałam. Nie zmarzłam. smile
      Przy - 9 zakładam ciepłe rajstopy, spodnie najczęściej wełniane (w dżinsach marznę), ocieplane buty, jakiś ciepły golf i długą kurtkę puchową. Oczywiście rękawiczki i szal na głowę i szyję.
      • verdana Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 17:09
        Ja dziś - skarpetki , spodnie, cienki sweter, jesienna kurtka, szalik. Drogę od metra na przystanek - w rozpiętej kurtce, bo mi sie zapinać nie chciało. Na rękawiczki i czapkę jeszcze - jak dla mnie- jest o wiele za ciepło. Ja i najstarszy syn robimy się wściekli, jak jest nam za gorąco, wiec zawsze wolę zmarznąćsmile I przez to byłam jedyną osobą, której dziecko, gdy zaczęło sie ubierać samodzielnie, zaczęło ubierać sie cieplejsmile Bo córka z kolei stale marznie.
        Rękawiczki zakładam od -10. Czapkę zwykle też.
        • misterni Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 17:13
          O patrz, ja rękawiczki zakładam już mnie więcej od +10 stopni wink. Oczywiście wtedy cieniutkie skórkowe.
    • q_fla Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 17:13
      U mnie rano było ok. -5. Odprowadzałam młodą do szkoły, bo w czwartki ma piekielnie ciężki plecak. Do szkoły mamy ok. 300 - 400 m.
      Obie ubrane podobnie. Na nogach jeansy, pod jeansami gołe nogi, cienkie skarpetki i adidasy. Bluzka z krótkim rękawem, na to kurtka zimowa, ale nie puchowa. Bez szalika, czapki (bo nie wiało) i rękawiczek.
      W mieszkaniu mam ok. 17 -18 stopni i moje dziecko biega w samych majtkach, ja w krótkich spodenkach i bluzce na ramiączkach, mąż podobnie.
      • agaja5b Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 18:24
        Może masz termometr zepsuty, albo cały czas po mieszkaniu biegacie? Jakos mi trudno w to uwierzyć, ze przy 17 st w chałupie z krótkim rękawkiem i w majtkach? W jakimś dresie to szybciej, choc ja w takiej temperaturze siedziałam w bluzce z długim rekawem na to swetr dość ciepły.
        • q_fla Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 21:15
          Mam w domu dwa termometry: w kuchni pokazuje 17 stopni, w dużym pokoju 18 stopni. Nie są zepsute. Ubrana jestem tak jak opisałam wyżej, okno jest otwarte, a ja siedzę przy kompie i nie jest mi zimno.
          • jagienka75 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 21:47
            q_fla napisała:

            > Mam w domu dwa termometry: w kuchni pokazuje 17 stopni, w dużym pokoju 18 stopn
            > i. Nie są zepsute. Ubrana jestem tak jak opisałam wyżej, okno jest otwarte, a j
            > a siedzę przy kompie i nie jest mi zimno.

            przestań oszczędzać na ogrzewaniu, to i temperatura do 20 stopni skoczy.
            znajoma ma tak zimno w domu, też coś w okolicach 17 stopni, bo oszczędzają.
        • pederastwa Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 21:19
          Albo jak moja koleżanka, która zegarek z termomentrem trzymała na parapecie i wszystkim z przekonaniem opowiadała, że ma w domu 16 stopni. Byłam u niej kiedyś i było chyba cieplej niż w moim blokowym mieszkaniu, gdzie mam zawsze min. 21-22 wink
    • puza_666 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 18:25
      W dzien mamy kolo 4 stopni w nocy przymrozki do tego w@$#d jak w kieleckim.Do przedszkola mamy jakie 50 metrow. Dzieciak lat 3, ma czapke, szalik, i cieplejsza kurtke jesienna, pod spodniami nie ma rajtek bo i po co. Na kombinezon chyba troche za wczesnie....
      Mi za to ostatnio zimno w uszy - nauszniki sobie sparwilam
      Chodze dalej w balerinach albo butach na szpilce - ale nie kozakach.
      W ogole to wynika troche z faktu ze autem jade do pracy wiec nie drałuje na przystanek ani nic takiego wiec nawet kurtki nie zapinam.
    • eliszka25 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 19:06
      ja sie nie zglosze, bo zmarzlakiem jestem od zawsze. doskonala prezentacje roznicy odczuwania temperatur mam co wieczor, kiedy siedzimy z mezem na tej samej kanapie w tym samym pokoju, przy czym ja mam na sobie dlugie spodnie, bluzke z dlugiem rekawem, polarowa bluze i jestem przykryta kocem, a maz siedzie w t-shircie i jeansach albo krotkich spodenkach. dlatego wyjscie nawet do garazu przy -9 i to z samego rana bez kurtki i czapki oraz rajstop pod spodniami w ogole nie jest mozliwe dla mnie smile
      • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 19:10
        eliszka25 napisała:

        > wyjscie nawet do garazu przy -9 i to z samego rana bez kurtki i czapki oraz rajstop pod spodniami w ogole nie jest mozliwe dla mnie smile

        UFFFFF! Jak miło, że jest nas więcej big_grin
    • beverly1985 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 19:40
      Na mnie czasem patrza jak na dziwoląga, bo przyjechałam rowerem ubrana w : spodnie, na to takie welniane "ocieplacze" na nogi od ud do konca łydek, na to dlugie kozaki. Do tego płaszcz zimowy, szalik grupy, czapka- uchatka zapieta dodatkowo pod brodą, rękawiczki narciarskie. Bylo mi i tak zimno, bo na rowerze wiało.
    • myelegans Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 20:32
      Wczoraj w pracy dziewczyna w 9mc, gole nogi, baleriny, cienka sukienka, na zewnatrz okolo 0.
      W tej samej pogodzie moj syn wyszedl ze szkoly w cenkiej bawelnane koszulce. Z nim sa zawsze awantury, bo jemu jest zawsze cieplo. Dlugie spodnie zaczal zakladac w polwie listopada. Dzisiaj 0 C, wiatr pizdziejacy, on z mokra glowa, crocksy, bez skarpetek, Tshirt, na to wiatrowka i polecial do sklepu jakies pok km i z powrotem i twierdzil, ze nie bylo mu zimno.

      Acha, czapki, szalika ne uznaje, rekawiczki tylko jak trzeba cos ze sniegu lepic. Kto go przebije?

      Ja z tych cieplolubnych, ale jak biegam to najwyzej w 2 warstwach, tak jak dzisiaj, koszulka z dlugim, na to cieniutka wiatrowka.
    • lilly_about Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 20:59
      No i się wątek przekształcił w licytację, która bardziej nago po mrozie biega.
      • niutaki Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 21:19
        Ja jestem zmarzlak, ale kurtki zimowej jeszcze nie nosze, ani butow zimowych, bo jak przyjda mrozy to co ja biedny zuczek zaloze na siebie? Corka chodzi do szkoly w kurtce zimowej chyba ze 3 tygodnie, ale o 7 jest duzo zimno, no i czeka zawsze dobra chwile na autobus. Za to nie nosi swetrow, rajstop pod spodnie tez nie i to przez cala zime. Jak ja widze to zebami szczekambig_grin
      • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 22:55
        lilly_about napisała:

        > No i się wątek przekształcił w licytację, która bardziej nago po mrozie biega.

        No nie mów, nie mów, jest też kilka pań poubieranych tongue_out
    • jematkajakichmalo Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 21:45
      Ja jestem mega zmarzluchem.
      Dzis rano byly moze ze 2-3 stopnie, w osotanich dniach temp. przy 0. Ubieram skarpety (kolanowki, ale normalne a nie te cieniutkie), jeansy i botki skorzane bez ocieplenia, na gore sweterek, szal i plaszcz zimowyza tylek. Powiem szczerze, ze troche marzne ale nie chce ubierac jeszcze sniegowcow i super cieple kurtki, bo jak temp spadnie mocno ponizej zera to umre wink
      Jak temp takze w dzien osiagnie wartosc 0 to na bank zaloze rajstopy i pewnie jeszcze jakis dodatkowy sweter, czapke i rekawiczki.

      Corka (5,5), w polowie poludniowiec, super zmarzlak ubrana jest rano tak jak ja tylko pod spodniami ma rajstopy. Zaklada kozaki, ale bez ocieplenia. Jak bedzie ponizej zera to zalozy dodatkowo polar od kurtke i pewnie zamiast cienkich spodni sniegowce (podobnie z butami).
    • black_halo Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 23:15
      Mi jest zawsze cieplo. W samochodzie woze kurtke i dodatkowe skapety na nieprzewidziane wypadki, natomiast do samochodu i z parkingu do pracy latam w sweterkach. Nie jestem zmazluchem. Dzisiaj bylo 8 stopni ciepla, w poprzednia sobote padal lekki deszczyk ale byl tez wiatr i jakies 3 stopnie. Na dluzszy marsz nalozylam softshella i dresy, wracalam rozpieta.
    • lola211 Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 28.11.13, 23:17
      Rok temu,w ciazy ,bylo mi wiecznie goraco.Zime przelatalam w sukience z krótkim rekawem i poncho.W ogole nie czulam zimna,kompletnie.
      Dzis musze miec czapke, rekawiczki, szalik i cieply plaszcz.
      Na spacer -cieple leginsy i buty-ma byc cieplo i miekko.
      Taki mamy klimat, inny niz wyspiarski i nie ma co porównywac ich gołych nog i naszych rajtuz.
      • agaja5b Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 10:14
        lola211 napisała:

        > Rok temu,w ciazy ,bylo mi wiecznie goraco.Zime przelatalam w sukience z krótkim
        > rekawem i poncho.W ogole nie czulam zimna,kompletnie.
        > Dzis musze miec czapke, rekawiczki, szalik i cieply plaszcz.
        > Na spacer -cieple leginsy i buty-ma byc cieplo i miekko.
        > Taki mamy klimat, inny niz wyspiarski i nie ma co porównywac ich gołych nog i n
        > aszych rajtuz.
        >
        No właśnie, nawet w obrębie Polski sa spore różnice. Ja na północnym wschodzie mieszkam i tu powietrze jest naprawdę ostrzejsze, zwłaszcza zimą, tu sie kontynentalny wpływ najbardziej zaznacza, to widac nawet po okresie wegetacji roślin, bo jest krótszy niż na południowym zachodzie kraju i ludzie tez to odczuwają, nie dość, ze to polski biegun zimna. Wystarczy pojechać 200 km na południe i juz jest spora różnica, poza tym w mieście jest inna odczuwalna temp niz na wsi, itp, itd. Można sie licytowac bez końca.
    • fish_flesh_fowl Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 00:13
      goodnightmoon napisała:
      > Ciekawa jestem, czy któraś emama paraduje w takich warunkach z gołymi nogami, o
      > butymi w baleriny? Bo w poprzednim wątku pogodowym było, że nawet japonki w tyc
      > h warunkach to żadne zaburzenie, tylko różnica odczuwania tongue_out

      No tak, jak ktoś ma inaczej, to zaburzony. Ot, jematka.
      • goodnightmoon Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 09:30
        fish_flesh_fowl napisała:

        > No tak, jak ktoś ma inaczej, to zaburzony. Ot, jematka.

        No a jak? wink Porządek musi być P
      • agaja5b Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 10:18
        Nie, no jak w japonkach na 0 stopni i zkrótkim rekawkiem to na pewno psychicznie zdrowy okaz. Chyba czas zbadać tarczycetongue_out
        • fish_flesh_fowl Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 17:45
          agaja5b napisała:

          > Nie, no jak w japonkach na 0 stopni i zkrótkim rekawkiem to na pewno psychiczni
          > e zdrowy okaz. Chyba czas zbadać tarczycetongue_out

          Widzę takich codziennie na pęczki. Musi wszyscy oni na tarczycę chorują.
          • agaja5b Re: Porozmawiajmy o różnicy odczuwania temperatur 29.11.13, 18:54
            A ty u okulisty kiedy byłaś?tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka