ichi51e 06.12.13, 09:36 Isc czy nie isc z dzieckiem na spacer? Idziecie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andaba Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:37 Nie, siedzimy i grzejemy tyek, ale dzieci oczywiście dzieci poszły Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:42 Bez przesady. Dzieci odwiezione do placówek i dziś wychodzić na spacer/plac zabaw nie będą. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:45 Głupiaś i ciemnogród z Polski, dzieci z UK, Szwecji, Norwegii itp. słowem krajów cywilizowanych przy takiej pogodzie normalnie się bawią na otwartym placu zabaw i nawet nie zakładają kurtek ani czapek, w szortach i bluzkach na cienkich ramiączkach. Jak Panie z przedszkola nie wyjdą z nimi na spacer zrób i dżihad, to ich obowiązek wyprowadzić dzieci na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:52 Zrobiłabym dżihad gdyby panie w żłobku wyszły z maluchami na dwór w taką pogodę. Ja wychodzę tylko dlatego, że muszę. Ok, mogę być nietrendy. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Pytanie dnia 06.12.13, 10:22 Sam jestes ciemnogród, gazeciarz. Pare at temu podczas wichury zlamana gałąź zabiła dziecko w wózku. Nic sie dzieciom nie stanie gdy raz nie wyjdą na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Pytanie dnia 06.12.13, 11:29 Chyba byś nie rozpoznała sarkazmu, gdyby się złamał i spadł ci na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
kikimora78 Re: Pytanie dnia 06.12.13, 10:33 No, no - a u nas dzisiaj nawet w ramach atrakcji zapowiedziano wyciągnięcie dzieciaków gołych na dwór i polewanie wodą z węża ogrodowego To się moja Wandeczka wyszaleje dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
ioanna80 Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:48 Ja nie idę. Nie mam ochoty na wizyte w Oz Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:48 Mnie w taki wicher nie wyciągniesz z domu...nienawidzę wiatru ! Grzejemy dupska w domu, starszy oczywiście do szkoły poszedł, żeby nie było, ale młody siedzi ze mną Ps. Możecie to gdzieś zgłosić, ze zaniedbuję dziecia Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:49 ja nie pojde. bo MI sie nie chce w taką pogodę po dworze popierdzielać. dziecko jeden dzien w domu przesiedzi, ma dzis tyle atrakcji ze domowe popołudnie to sie przyda na wyciszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
annika2013 Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:51 o rany nie wiedzialam, ze jest taki wiatr, ide ale tylko dlatego, ze musze odebrac starsze ze szkoly Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:50 No i po co ryzykowac ? kilka lat temu w Wawie w czasie takiego wiatru gałąz spadla na wozek z dzieckiem, nie przezyło. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:51 Musiałam wyjść-zaprowadzić Młodszą do szkoły. Musiała iść bo dzisiaj Mikołajki Zastanawiałam się czy z wózkiem czy z chustą-poszłam z wózkiem, zasłoniłam go folią, położyłam dziecko. Wiało tak mocno, że wózek stawał w poprzek, dookoła gałęzi, latające reklamówki, ruszające się naprawdę mocno światla na przejściu i plac zabaw-z wielkim zwalonym na niego drzewem czeka mnie jeszcze odebranie Młodszej-ale chyba wezme chustę Spacer jako relaks i rekreację bym odpuściła-wychodzę z Małym bo musze Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:54 a, na tej zasadzie to my tez mamy spacer odwalony, wszak do przedszkola musiałysmy dotrzec Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:56 Idę tylko po dziecko do szkoły. Zastanawiam sie nawet czy nie pójść po starsze, bo tak wieje, ze mi je jeszcze porwie ten wiatr (wracają pieszo). Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie dnia 06.12.13, 10:39 Idz. Po co sie ma denerwowac. We dwojke razniej. Pamietam kiedys taka slizgawica byla ze doslownie na lyzwach bylo by latwiej wracalam ze szkoly na czworakach i balam sie jak diabli. Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Pytanie dnia 06.12.13, 09:59 do sklepu bym się przeleciała tak z ciekawości bo tam gdzie filozofy nie czuć wiatru, który wszystko porywa ale, że się choroba przyplątała to siedzimy Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Pytanie dnia 06.12.13, 10:16 Ja mam do przedszkola 3 minuty piechotą, ale po południu pojadę po młodą samochodem. Młody siedzi w domu, bo ma zapalenie płuc + jelitówkę z temperaturą, więc i tak się do wojaży nie nadaje. Sama niestety muszę wybyć do CH, może mojego autka nie zwieje z drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Pytanie dnia 06.12.13, 10:21 Nie, żadna przyjemność a poza tym w Wielkopolsce sporo połamanych drzew i nie mam ochoty zarobić z gałęzi. Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: Pytanie dnia 06.12.13, 10:35 u nas nie ma opcji nie iść - do przedszkola iśc musiała, daleko nie ma Potem idziemy na taniec, a po tańcu na zakupy - same się nie zrobią a nie zostawię 5-latki samej w domu. Na szczęście dzielnica taka, ze wszystko w miare blisko, kawałki po 5-10 minut marszu. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Pytanie dnia 06.12.13, 11:02 Nie. Po dzieci do szkoły podjadę samochodem choć to jakieś 500-600m. Odpowiedz Link Zgłoś
neffi79 Re: Pytanie dnia 06.12.13, 11:09 idziemy popołudniu, co za problem? wiatr nieco osłabł Odpowiedz Link Zgłoś
beliska Re: Pytanie dnia 06.12.13, 11:17 Wyszłam na chwilę do ogrodu, łeb mie chciało urwać, oddechu nie mogłam złapac chwilami. Spacer ma sprawiać przyjemność, a nie byc walką o swobodny oddech. Odpowiedz Link Zgłoś