Dodaj do ulubionych

to ja już wolę gender...

09.12.13, 11:47
na mikołajki dzieci w przedszkolu dostały prezenty. chłopcy - garaż i samochodziki, dziewczynki...wózki gospodarcze do sprzątania.
mi sie to osobiscie nie podoba. dobra, dzieci się bawią i tak razem, nikt na szczęscie dziewczynkom samochodów nie wydziera, ani chłopcom miotełek. ale jednak mi zazgrzytalo.
wole gender niz stereotypowe przywiązanie baby do garów od najmłodszych lat.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:49
      Mi też nie, powinny dostać lalki.
      • ichi51e Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 17:56
        Albo pralki! Albo male rozowe odkurzaczyki!
    • solaris31 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:53
      wózki gospodarcze do sprzątania? co za debilna zabawka confused i nie mam na myśli absolutnie przywiązania baby do garów i miotły / chociaż to trochę też wink /, ale bezsensowność takiej zabawki.

      a z drugiej strony - to po ile składali się rodzice na tego Mikołaja? po 100 zł?

      z trzeciej strony - kobita i mezczyzna różnią się od siebie, i to jest sprawa niepodważalna. żadna ideologia tego nie zmieni, a wyjątki nie tworza tu reguły. mnie zawsze ciągnęlo do zabawek bardziej męskich, co nie przeszkadza mi być 100% kobietą, i nawet w czasach mojego dzieciństwa dostawałam samochodziki a nie lalki wink

      nie ma więc co wariować, najlepiej zachować zwykły zdrowy rozsądek wink
      • solaris31 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:54
        kobieta ofkors wink
        • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:56
          Dokładnie.
          Wkrótce będą wsadzać ludzi za nazwanie kobiety kobietą a mężczyzny mężczyzną jako za obrazę.
          • tanebo Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:59
            Czyli kobieta rodzi się z miotłą w dłoni? Poza macicą ludzi nic nie różni. Mężczyzna może nawet wykarmić dziecko piersią. Bez sztucznego wspomagania. Były takie przypadki np w obozach koncentracyjnych.
            • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:29
              Oczywiście, że różni i to wiele, choćby "banalna" siła fizyczna, przeciętny mężczyzna jest silniejszy od przeciętnej kobiety, choćby zrównoważenie psychiczne (mężczyźni nie mają PMS - u i rozchwiań hormonalnych w takim stopniu jak kobieta ), choćby agresja, mężczyźni mają wyższy współczynnik agresji od kobiet (wyjątki są zawsze oczywiście).
              I taka ciekawostka na koniec (odnośnie opieki nad niemowlakiem) - z przeprowadzonych eksperymentów wynika, że szybciej do płaczącego niemowlaka (lub coś co wydaje dźwięk na podobnych częstotliwościach np. alarm samochodowy) obudzi się kobieta, nawet bezdzietna niż mężczyzna, nawet jeśli to on jest ojcem.
              • tanebo Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:34
                Ale to jest TYLKO statystyka.
                • iwles Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:50

                  skoro to jest tylko statystyka, to ja ci odpowiem tym samym argumentem: ale to jest tylko zabawka.
                  • tanebo Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:52
                    Jeszcze tu jesteś? Do garów babo!!!
                • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:02
                  Statystyka nie bierze się z powietrza, wyjątki są zawsze i wszędzie, ale pewne zachowania są najczęstsze i przeważają.
              • goodnightmoon Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:48
                gazeta_mi_placi napisała:

                > mężczyźni nie mają PMS - u i rozchwiań hormonalnych w takim stopniu jak kobieta

                A po co im PMS i rozchwiania hormonalne, jak oni przez cały czas są tacy wredni, jak kobiety w "te dni"?
              • d.o.s.i.a Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:59
                > Oczywiście, że różni i to wiele, choćby "banalna" siła fizyczna, przeciętny męż
                > czyzna jest silniejszy od przeciętnej kobiety, choćby zrównoważenie psychiczne

                I dlatego dziewczynce w prezencie daje sie miotle, a chlopcu samochod?
                • misiowamama-2 przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 13:22
                  oj, myślę, że trochę przesadzacie. W waszych dorosłych umysłach od razu pojawiają się feministyczne poglądy. A może tak od strony dziecka, właściwie dziewczynki. Przecież ona nie myśli tokiem dorosłej, wyemancypowanej kobiety, która od razu rzuca się do gardła, bo dostała prezent uwłaczający kobiecej godności. Przecież najnormalniej w świecie to dziecko mogło ucieszyć się z takiego prezentu. Od zawsze jest tak, że maluchy wprost uwielbiają naśladować rodziców w ich "dorosłych" czynnościach. Tak jak gotowanie, prasowanie, majsterkowanie, naprawianie samochodów, jak również sprzątanie i wiele innych. I cóż w tym złego, że dziewczynki dostały zestawy sprzątające. Grunt, to to, że jest zadowolona i prezent się podoba ( oczywiście nie każdej dziewczynce musi, a już przewrażliwionej na punkcie poniżania kobiet mamusi- nie musi wcale)
                  Moje chłopaki są na etapie gotowania, więc koniecznie trzeba było kupić kuchenkę, garnki, patelnie i różne takie. 4-letni syn kuzynki ma zajawkę na.... ano, sprzątanie właśnie. Mikołaj przyniósł mu właśnie taki zestaw sprzątający na wózku, z szufelką ,miotłą i kosmetykami do sprzątania. W swoich dziecięcych zasobach ma żelazko, pralkę, mikrofalę, odkurzacz.
                  I nikt nie oburza się, że "facetowi" to uwłacza i nieprzystoi tongue_out

                  Nie rozumiem oburzenia niektórych mam tutaj. Osobiście uważam, że to nic takiego iż dziewczynki dostały zestawy sprzątające. Jeśli przynoszą im radość to OK. Wam, mamusiom nie muszą....
                  • d.o.s.i.a Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 13:38
                    > Nie rozumiem oburzenia niektórych mam tutaj. Osobiście uważam, że to nic takieg
                    > o iż dziewczynki dostały zestawy sprzątające. Jeśli przynoszą im radość to OK.
                    > Wam, mamusiom nie muszą....

                    Ja tam nie mam nic do zestawu sprzatajacego. Tylko dlaczego chlopcy ich nie dostali, przeciez z pewnoscia przynioslyby im radosc. I skad zalozenie, ze dziewczynkom nie przynioslyby radosci samochody?
                    Wiec dlaczego, mimo wszystko, tylko chlopcy dostali samochody, a dziewczynki miotly?
                  • olena.s Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 13:43
                    Czy z powodu zdania matury zarosły ci jajniki? Czy jesteś w stanie pracować umysłowo? Opanowałaś tabliczkę mnożenia? Czy kobiecy malutki mózg pomieści wiedzę medyczną? Mechnikę czegokolwiek? A czy pielęgniarki to prostytutki? Czy kobieta powinna cierpieć przy porodzie za grzechy Ewy?
                    A w to wierzyły nasze przodkinie (statystycznie, of kors) jeszcze ze cztery generacje temu. Dlatego, że tak je wychowano, dając prezenty 'odpowiednie dla dziewczynek' ucząc tego, co 'wypada młodym damom', powściągając zachowania 'nielicujące ze wstydem niewieścim' i tak dalej, i tak dalej.
                    Więc mnie by taki prezent też wkurzył.
                    • misiowamama-2 Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 13:54
                      olena.s napisała:

                      > ...A w to wierzyły nasze przodkinie (statystycznie, of kors) jeszcze ze cztery generacje temu. Dlatego, że tak je wychowano, dając prezenty 'odpowiednie dla dziewczynek'... ucząc tego, co 'wypada młodym damom', powściągając zachowania 'nielicujące ze wstydem niewieścim' i tak dalej, i tak dalej.<


                      Taaa, i jeśli dziewczynka dostanie prezent, o którym tu mowa, jak nic zarosną jej jajniki, będzie chora umysłowo, nie opanuje tabliczki mnożenia, jej malutki mózg nie pojmie niczego, łącznie z medycyna i mechaniką wink, zostanie prostytutka albo ... sprzątaczką... tongue_out big_grin big_grin

                      > Więc mnie by taki prezent też wkurzył.

                      Aż boję się pomyśleć kim ty jesteś... tongue_out
                      • ceide.fields Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 14:02
                        Prowadzi dom, mąż zarabia wink
                      • olena.s Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 14:07
                        Jestem osobą, która sobie jakiś czas temu uświadomiła, że ogromna część naszych poglądów i przekonań jest narzuconą nam kompletnie sztuczną konstrukcją, bo jesteśmy dziećmi swojego czasu i miejsca.
                        Te poglądy które wymieniłam, kiedyś były powszechnie wyznawane, aż czas i rzeczywistość nie zmusiła ludzi do innego spojrzenia na możliwości kobiet.
                        Podobnie jak kiedyś myto się cztery razy do roku i głęboko wierzono, że częstszy kontakt z balią szkodzi.
                        Podobnie jak nie był pojedynczym wariatem pewien ksiądz, który coś w XVII wieku pomstował na psucie polskiego obyczaju porządnych chrześcijan, którzy nasladują nowinki z zagranicy i SMAŻĄ JAJKA zamiast wypić je na surowo jako ojce czynili.
                        Podobnie poddani króla Kanuta wierzyli, że jest on w stanie cofnąć przypływ. I tak dalej i tak dalej: historia pełna jest bzdur, w jakie ludzie wierzyli najgłebiej i najszczerzej. A do wpajania tych bzdur używano - jak i dziś - metody kija i marchewki. Podarownie dziewczynkom mioteł jest kodowaniem ich swiadomosci: miotła to dobre zajęcie dla dziewczynki. To marchewka. Awantury kiedy lalkę ma dostać chłopiec też sa kodowaniem 'chłopiec nie nadaje się na opiekuna dzieci, jest na to za dobry, to babska rzecz'. To kij.
                        • misiowamama-2 Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 14:14
                          olena.s napisała:

                          > Jestem osobą, która sobie jakiś czas temu uświadomiła, że ...<

                          > Podarownie dziewczynkom mioteł jest kodowaniem ich swiadomosci:
                          > miotła to dobre zajęcie dla dziewczynki.<

                          To może najwyższy czas również uświadomić sobie, że popadasz w paranoję... wink

                          >
                          >
                          • sanciasancia Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 14:47
                            > olena.s napisała:
                            >
                            > > Jestem osobą, która sobie jakiś czas temu uświadomiła, że ...<
                            >
                            > > Podarownie dziewczynkom mioteł jest kodowaniem ich swiadomosci:
                            > > miotła to dobre zajęcie dla dziewczynki.<
                            >
                            > To może najwyższy czas również uświadomić sobie, że popadasz w paranoję... wink
                            Lepsza jest postawa oleny niż udawanie, że deszcz pada, jak ktoś na ciebie pluje.
                            • marychna31 Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 18:22
                              > Lepsza jest postawa oleny niż udawanie, że deszcz pada, jak ktoś na ciebie pluje

                              O, właśnie! Jak mężczyzna wypisuje takie pierdoły to mozna o nim pomysleć, że jest cieniasem, który boi sie utracic swoją uprzywilejowana pozycję, boi sie konkurowania z kobietami. Czyli instynkt samozachowawczy słabej jednostki. Jak już kobieta takie rzeczy wypisuje to jest to zwykłe sranie do własnego ogródka.
                          • olena.s Re: przypadkiem nie przesadzacie? 09.12.13, 14:48
                            Cóż, każdy wyciąga własne wnioski.
                • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:03
                  Też jestem przeciwna zestawowi do sprzątania, dziewczynki po prostu powinny dostać lalki i tyle.
                  • d.o.s.i.a Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:09
                    Dlaczego powinny dostac lalki? Dlaczego wszystkie dzieci nie moga dostac takiej samej zabawki tylko wciska im sie takie ktore "powinny" dostac? Skad przekonanie ze kazda dziewczynka marzy o lalce? A chlopiec nie marzy?
                    • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:13
                      Mój synek marzy o bobasku. A mi się kasa już skończyła, buuu...
                      • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:56
                        Wyrośnie na geja.
                        • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 17:04
                          tokiem rozumowania niektórych: wrośnie na pedofila tongue_out
                    • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:59
                      Normalnie, dziewczynki lubią bawić się lalkami, a chłopcy autkami, oczywiście znowu napiszę - wyjątki się zdarzają.
                      Swoją drogą zastanawia mnie jaka byłaby reakcja e-mamy gdyby pod choinkę zamiast zestawu perfum, fajnej bielizny czy biżuterii dostała wypasiony zestaw do majsterkowania i najnowszy model wiertarki udarowej z zestawem wierteł?
                      • d.o.s.i.a Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 17:14
                        > Normalnie, dziewczynki lubią bawić się lalkami, a chłopcy autkami, oczywiście z
                        > nowu napiszę - wyjątki się zdarzają.

                        To Tobie sie wydaje, ze dziewczynki lubia sie bawic lalkami.

                        > Swoją drogą zastanawia mnie jaka byłaby reakcja e-mamy gdyby pod choinkę zamias
                        > t zestawu perfum, fajnej bielizny czy biżuterii dostała wypasiony zestaw do maj
                        > sterkowania i najnowszy model wiertarki udarowej z zestawem wierteł?

                        Ale dlaczego nie zestawiasz fajnej bielizny dla kobiety z... fajna bielizna dla mezczyzny, tylko od razu bielizna vs wiertarka udarowa? Przeciez bielizne dostaja zarowno kobiety jak i mezczyzni. Ja bym sie np. ucieszyla z wiertarki, albo podobnego prezentu bo namietnie masterkuje, zbijam jakies szafki, odnawiam meble. Bizuterii nie nosze. Wiec jesli ktos mnie zna, to wie, ze taki prezent by mnie ucieszyl. Innym ludziom tez daje prezenty pod katem tego co WIEM, ze ich interesuje, nawet jesli sa to prezenty odjechane, a nie wg tego jakiej sa plci. Jesli facet, ktorego znam interesuje sie kuchnia, to kupie mu fajny garnek, a nie samochodzik.
                      • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 17:51
                        > Swoją drogą zastanawia mnie jaka byłaby reakcja e-mamy gdyby pod choinkę zamias
                        > t zestawu perfum, fajnej bielizny czy biżuterii dostała wypasiony zestaw do maj
                        > sterkowania i najnowszy model wiertarki udarowej z zestawem wierteł?

                        Nie chciałabym bielizny, bo wolę sobie sama wybrać, a mój mąż nie.
                        Podobnie perfumy
                        Biżuteria to w ogóle już
                        Wiertarka by mi sie nie przydała, ale wkretarka nowsza i fajniejsza niż ta, którą ciągle musze po,życzać od męża, a on nie umie trzymać akumulatorów na miejscu, to by mi się przydała i o większej mocy niż on ma. Działa też jak wiertarka, może nie udarowa.
                      • rhaenyra Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 20:57
                        nikt mi pod choinke nie daje fajnej bielizny (bo to prezent dla faceta przeciez) ani kosmetykow ( bo nie trafi) ani bizuterii ( chyba ze konkretna na zamowienie)

                        wiec jak zwykle gazeciak strzelasz slepakami tongue_out
                    • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 17:01
                      Marzysz aby pod choinkę dostać zestaw do majsterkowania, najnowszy model wiertarki udarowej czy może zestaw kosmetyków samochodowych?
                      • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 17:54
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Marzysz aby pod choinkę dostać zestaw do majsterkowania, najnowszy model wierta
                        > rki udarowej czy może zestaw kosmetyków samochodowych?


                        Ponieważ zestaw kosmetyków samochodowych sporo kosztuje (preparat do skóry 25zł, do szyb-20, szampon z woskiem 20-30zł, sprej do kokpitu też ze 2 dychy), a bachory mi wszystko wysmarowały (preparat do skóry na szyby, do szyb na kokpit, do kokpitu na siedzenia, szampon na trawę), to bym się pewnie ucieszyła bardziej niż z jakiejś badziewnej palety cieni, której bym i tak nie używała. A już orgazm bym miała otrzymawszy jakiś grupon na generalne porządki auta plus szlifowanie zarysowań i kosmetyka silnika. Ach....
                        A tak to bede pewnie musiała zaiwaniać w tym mrozie na stację i sama odkurzać kocią karmę co mi zapleśniała w bagażniku.
                        • ichi51e Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 18:04
                          Ja bym sie bardziej ucieszyla z wiertarki czy zestawu czyszczacego - gdzie ja mam te diamenty nosic? Do kuchni? Na spacery? big_grin

                          Moim zdaniem w zakladach dzieci powinny dostawac prezenty bez nacechowania plciowego. Czyli wszyscy slodycze zestawy do sprzatania/gotowania lub jakies zabawki rozwijajace myslenie. Autka i lalki nie.
                      • rhaenyra Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:00
                        no coz nie marze ani o kosmetykach samochodowych ( bo na kij mi?)
                        ani o kosmetykach dla siebie
                        o bizuterii czy bielisnie tez nie

                        wiertarka a najlepiej wiertarko wkretarka i wyrzynarka bardzo by mnie ucieszyly
                      • atteilow Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:55
                        A facet o tym marzy? Kazdy chce dostać coś osobistego, od serca. Raczej sie unika obdarowywania sprzętami typu agd, czy narzędziami, bo to służy dla domu, nie dla konkretnie tej osoby. To nie są prezenty odzwierciedlające osobiste marzenia, czy pasje. Wiadomo dobra wiertarka się przydaje i ułatwi robotę, ale ta robota nie jest pasją, tylko koniecznością, wykonywaną na rzecz pozostałych domowników.

                        • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 22:35
                          Akurat mój mezus bardzo lubi pracować wiertrareczka. To cały rytuał, rozpoczynający się poranną medytacją na kiblu, ustaleniem strategii tamże, następnie skompletowaniem wierteł...skompletowaniem wierteł...tego...ustaleniem braku najważniejszych wierteł...poszukiwaniem wierteł, zrobieniem awantury ze nic nigdy nie jest w tym domu na miejscu i ciągle ktoś mu gubi wiertła... Znalezienie przez żonę wierteł starannie ukrytych przez męża przed rodziną w tylko mężowi znanym miejscu...zrobienie awantury, ze żona grzebię w jego rzeczach...medytacja na kibelku, medytacja na fajeczce, poszukiwanie kołków, poszukiwanie śrubek, poszukiwanie miarki, ustalenie ze już północ i trzeba iść spać. Ano trzeba, to był pracowity dzień...a mąż szczęśliwy jak świnka w blotku
                          • atteilow Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 23:13
                            smile No, ale zamontował w końcu ta półkę?

      • asia_i_p Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:57
        Marzenie mojej córeczki, kiedy miała lat 3, i jej kuzyna, kiedy był mniej więcej w tym samym wieku. Pewnie dlatego, że mało która zabawka jest aż tak wierną kopią tego, co mają dorośli.
        • katriel Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:34
          > j w tym samym wieku. Pewnie dlatego, że mało która zabawka jest aż tak wierną k
          > opią tego, co mają dorośli.

          A to z kolei dlatego, że prawdziwa miotła/szufelka/inny sprzęt do sprzątania jest w zasadzie
          niegroźny dla dzieci i nie trzeba specjalnie kombinować, żeby udostępnić je maluchom.

          A to oznacza, że nie ma powodu kupować specjalnej zabawki - wystarczy dać dziecku
          prawdziwą miotłę, byle nie za dużą/ciężką. Mój niespełna dwulatek z zapałem zamiata
          kuchnię (a co grubsze śmieci ręką wyrzuca do kubła).

          A to oznacza, że zabawka pt. zestaw do sprzątania jest dokonale zbędna. Co w potocznym
          sytylu forumowym można skwitować określeniem "debilna".
          • ichi51e Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 18:05
            Otoz to.
      • dziennik-niecodziennik Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:10
        > a z drugiej strony - to po ile składali się rodzice na tego Mikołaja? po 100 zł?

        nie, to prywatna inicjatywa jednego z rodziców. prezent "oficjalny" był uniwersalny smile
    • feleedia Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:54
      W zasadzie czemu nie, niech chłopcy stoją w ciepłej kuchni przy garach, a panie siedzą w garażowym kanale upaćkane smarem big_grin
      • z_lasu Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:01
        Ale dlaczego teraz dla odmiany panowie w kuchni, a panie w kanale? Nie może każdy siedzieć tam, gdzie chce? Niezależnie od płci? Ja akurat wolę w kanale, ale to nie jest powód, żeby wszystkie kobiety tam wsadzać.
      • dziennik-niecodziennik Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:11
        mogli dostać garaż na spółkę. a nie tak ze "chłopcy podejdzcie, macie garaz, a teraz dziewczynki podejdzcie, macie miotły".
    • mid.week Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:55
      Same Perfekcyjne wyrosną...
    • asia_i_p Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:55
      Prezenty ustala komitet rodzicielski. U nas w zeszłym roku w podstawówce były książki z tej samej serii dla wszystkich i po wręczeniu jakaś mama zwróciła uwagę organizatorowi, że na książce dla jej synka było dużo różowego na okładce. Więc rzeczywiście, ludzie przesadzają ostro.

      Z drugiej strony, prezent ma sprawiać przyjemność - nie wyobrażam sobie w celach edukacyjnych kupić obcemu dziecku prezentu, który go nie zainteresuje, bo ja uważam, że interesować powinien. Popatrz na akcje typu Gwiazdka, czy lokalne akcje prezentów dla dzieci - uważasz, że kupując prezent nieznanej sobie siedmiolatce powinnam celować w Lego Star Wars czy w Lego Friends?
      • pepitka_cb Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 11:58
        Akurat moja córka na pewno wolałaby Lego Star Wars. Dlatego uważam, że prezenty w przedszkolach nie powinny być podzielone na dla chłopców i dziewczynek. Można kupić np. Lego City - i wszystko gra.
        • asia_i_p Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:03
          Ale ja pytam o konkretną sytuację - mam siedmiolatkę, o której nic nie wiem, 100 zł na nią, chcę jej sprawić przyjemność. Więc jakieś słodycze, książka, kredki, flamastry, ale też chciałabym konkretną zabawkę - gry nie kupię, bo nie wiem, czy ma kto z nią pograć. I co się w takiej sytuacji robi, żeby sprawić dziecku przyjemność? Najbezpieczniejsze wydaje się jednak oparcie się na siedmiolatce statystycznej, poczytanie na forach, co ludzie kupują swoim siedmiolatkom.
          • pepitka_cb Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:08
            No więc wlasnie kupujesz LEGO City i wtedy jest większa szansa, że trafisz w gust.
          • ichi51e Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 18:07
            Lego friends jest beznadziejna marketingowa papka - cos jak takie latwiejsze rozowe lego dla dziewczynek z malymi barbie, odrobine trudniejsze niz duplo zeby nie bylo.
            • asia_i_p Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 20:43
              Ale moja córeczka w wieku siedmiu lat uwielbiała - bo były ładne, realistyczne zwierzątka. I kiedy poczytasz forum Zakupy, zobaczysz, że moje dziecko nie było wyjątkiem. A Lego City jej się nie podobało, bo nie było zwierzątek.
      • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:00
        podejrzewam, ze dzieciom prezenty sie podobały i maja gdzies pop... mozgi niektorych dorosłych.
        co takiego złego jest w sprzataniu, gotowaniu, praniu?
        ok lepsze podkładanie sie szefowi/szefowej za awans/premie, bez poszanowania drugiego człowieka.
        na prawde mozgi macie wyprane do cna.
        • z_lasu Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:09
          W praniu, sprzątaniu , gotowaniu - nic. We wmawianiu dzieciom od najmłodszych lat, że to zajęcia wyłącznie dla kobiet - wiele.

          • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:15
            tak, bo to chłopcy bawia sie w dom, a dziewczynki uwielbiaja auta w wieku 4 lat.
            zaraz odezwa sie te, ktorych corki tylko auta i lego w tym wieku.

            nie ma nic złego w podarowaniu chłopcu auta, a dziewczynce zestawu do sprzatania. to tylko zabawki, do rodzicow nalezy wyrobienie swiatopogladu na ten temat, a nieod jednej zabawki w przedszkolu. mysle, ze wiekszosc dziewczynek nie za bardzo ucieszylaby sie z auta, a lalka? nianczenie dzieci tak, a sprzatanie juz nie? no chyba, ze barbie, wpychajaca dziewczynki w bardzo zły stereotyp plastikowej lali na utrzymaniu kena....

            smiesza mnie takie komentarze i siwadcza o dalekim ograniczeniu swiatopogladu.
            • z_lasu Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:21
              > zaraz odezwa sie te, ktorych corki tylko auta i lego w tym wieku.

              I nie ja Ci to do myślenia?

              > nie ma nic złego w podarowaniu chłopcu auta, a dziewczynce zestawu do sprzątania.

              W podarowaniu pojedynczej dziewczynce pojedynczej zabawki jest albo nie ma - zależy czy dostaje tylko takie zabawki i czy ją to interesuje. Jest wiele złego w podarowaniu wszystkim obecnym dziewczynkom innej zabawki niż wszystkim obecnym chłopcom. Zabawki o bardzo szczególnej wymowie.
              • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:28
                nie ma opcji, zeby zadowolic wsystkie dzieci.
                95% dziewczynek pewnie podobał sie prezent i co? mamy na siłe wmawiac tym biednym dzieciom, ze zabawa lego jest trendy i unisex?
                zyj i pozwol zyc innym.
                • z_lasu Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:47
                  > mamy na siłe wmawiac tym biednym dzieciom, ze zabawa lego jest trendy i unisex?

                  Nie, lepiej wmawiajmy dziewczynkom, że zabawa szczotką jest trendy i że to powinien być szczyt ich marzeń. Aha, i że nie wolno im pod żadnym pozorem pożądać "chłopięcych" zabawek.

                  • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:51
                    to dzieci zadaja od mikołaja zabawek? no faktycznie fajne wychowanie smile
                    nie mam nic przeciwko sprzataniu, nie mam nic przeciwko lego...jednak bicie takiej piany okraszonej zadaniami, nawet nie stało obok rownouprawnienia, nie mylic z ujednoliceniem.
                    • z_lasu Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:56
                      No, jeśli Ty nie odróżniasz pożądania od żądania, to rzeczywiście nie można od Ciebie wymagać zrozumienia o co chodzi w tym całym gender, równouprawnieniu i dyskryminacji płciowej.
                  • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 13:32
                    z_lasu napisała:

                    > Nie, lepiej wmawiajmy dziewczynkom, że zabawa szczotką jest trendy i że to powinien być szczyt ich marzeń.<

                    No, jeśli taka dziewczynka nie ma innych zabawek niż miotły, szufelki i szmaty do podłogi to rzeczywiście można by sądzić o niecnym wmawianiu iż to jest jej "przyszłość i miejsce na ziemi"
                    Ale jeśli jest to jedna zabawka wśród wielu innych, to sory ale pierniczysz jak potłuczona
                  • franczii Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:19
                    Oj nie dramatyzuj. Jak dziecko nie chce, nie lubi danej zbawy to na pewno taki jeden prezent mu mozgu nie wypierze i nie przekona, ze to ma byc szczyt jego marzen. Moj mlodszy syn nigdy sie samochodami ani garazami nie interesowal. I nie zmienia tego zadne prezenty wybierane stereotypowo, samochodami dalej sie nie interesuje. Nie rozumiem czemu z dziewcxynkami mialoby byc inaczej? I dlaczego niby zestaw szczotek mialby byc bardziej niebezpieczny dla dziewczynki niz autko dla chlopca. I w csym autko i garaz lepsze od szczotki?
                    • olena.s Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:45
                      Jak dziecko nie chce, nie lubi danej zbawy to na pewno taki
                      > jeden prezent mu mozgu nie wypierze i nie przekona, ze to ma byc szczyt jego ma
                      > rzen.

                      Masz całkowitą rację.
                      Tylko - że to nie jest jeden prezent. Sa jeszcze inne prezenty przez kolejne lata przedszkola czy szkoły, są kobiety-idiotki w reklamach, którym facet klaruje, jak najlepiej sprać plamę, są filmy, w których główne kobiece role mają najczęściej młode, piękne, niekoniecznie bohaterskie-przywódcze-silne kobiety, jest powszechne przekonanie, że chłopcy nadają sie do matematyki, jest całe to 'dzieczynkom nie wypada, dziewczynka musi się szanować', są badania, wykazujące, że nauczyciel nieświadomie poświęca więcej czasu chłopcom i stawia przed nimi wyższe oczekiwania, jest -last but not least - kościół, z jego ustawieniem ról męskich i damskich, szklany sufit, ubierz sobie ministrę. No sporo tego jest, a przedszkolna szczotka jest jednym z elementów tej właśnie całości.
                      I za każdym razem, przy każdych urodzinach i gościach, przy każdej nagrodzie klasowej itp. będzie to tylko jedna, mała, nieistotna rzecz. Prawda?
                      • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:57
                        Dziwię się, że z takimi poglądami jak w swoim poście siedzisz dobrowolnie w kraju gdzie pozycja kobiety jest jeszcze dużo niższa niż w Europie, gdzie zgwałcone kobiety są karane, gdzie nie mogą prowadzić samochodu ani podejmować dowolnej pracy bez zgody męża, gdzie mogą się poruszać w miejscach publicznych tylko w szmatach na łbie i jeszcze bronisz tego cudnego społeczeństwa bardziej niż rodzonego kraju czy rodzimej kultury europejskiej.
                        • ichi51e Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 18:12
                          Oj gazeta ciemna jestes - nie wiesz ze najwiecej oswieconych kobiet jest wstod bogatych Arabek? To doly spoleczne sa przesladowane - kobiety ktore maja kase na wyksztalcenie, posag i rodzine ktora dobrze mezulka pilnuje maja jak w puchu i duzo wolnego czasu zeby rozkniac.
                          A Olena ma zwyczajnie racje i mozecie sobie szczekac - idzie pobawic sie swoja miotelka skoro nie szkodzi...
                        • olena.s Re: to ja już wolę gender.. 09.12.13, 20:02
                          Wiem, że stanowię dla ciebie przedmiot chorobliwej fascynacji.
            • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 13:28
              kietka napisała:

              > nie ma nic złego w podarowaniu chłopcu auta, a dziewczynce zestawu do sprzatania. to tylko zabawki, do rodzicow nalezy wyrobienie swiatopogladu na ten temat, a nieod jednej zabawki w przedszkolu.

              Kietka, mam podobne zdanie.

              > smiesza mnie takie komentarze i siwadcza o dalekim ograniczeniu swiatopogladu.<

              i robienie problemu tam gdzie go nie ma...
            • aandzia43 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 13:46
              kietka napisała:

              > tak, bo to chłopcy bawia sie w dom, a dziewczynki uwielbiaja auta w wieku 4 lat
              > .
              > zaraz odezwa sie te, ktorych corki tylko auta i lego w tym wieku.

              O ile mnie starcza pamięć nie myli, to dziewczynki i chłopcy spokojnie mogą bawić się tymi samymi zabawkami, a różnica polega na tym, że wykorzystują je inaczej wink Dziewczynki jak dostaną do ręki klocki i samochody to z klocków zbudują ludzi i zwierzęta, z reszty klocków zaaranżują przestrzeń, samochodzikom nadadzą nazwy i imiona i rozpoczną zabawę pełną dialogów i złożonych emocji. To po co dawać im te same zabawki, skoro wykorzystają je inaczej? Ano po to, że chłopiec chłopcu nie równy i dziewczynka dziewczynce też. Jakby mojej córce w przedszkolu dali mini mopy i wiaderka, to byłabym zniesmaczona. Wolę zestaw klocków uniseks - potem dzieciak zrobi z nim, co zechce. Jadzia zbuduje miasto i rozpocznie akcję rodem z filmów sf z elementami kina rodzinnego, Krzysio zbuduje samochody i rozpocznie akcję polegającą na rozbijaniu samochodów rodem z filmów akcji, a Zosie zbuduje... mopa i będzie sprzątać wink Trochę przegięłam, ale chodzi mi o zasadę.
              Jeśli chodzi o lalki, to bawiłam się nimi, a jakże. Tyle że niekoniecznie "opiekując się" nimi, co wykorzystując je jako materiał do różnych akcji.
          • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 13:26
            z_lasu napisała:

            > We wmawianiu dzieciom od najmłodszych lat, że to zajęcia wyłącznie dla kobiet - wiele. <

            aaaa, czyżby Mikołaj w przedszkolu wręczając dziewczynkom zabawki wmawiał, że to ich przeznaczenie i zajęcie, które nie przystoi chłopcom i dlatego dostają miotły nie samochody? big_grin
            >
        • dziennik-niecodziennik Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:13
          jak pisałam - nie chodzi o rodzaj prezentu, ale o sposób wręczenia go. zazgrzytało mi i tyle. nie bede robić dżihadu, spokojnie wink
          • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:00
            No cóż, ja bym zrobiła dżihad
      • triismegistos Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:05
        Ja to bym wcale się za takie lego nie obraziła. Moja młodsza siostra, istota wybitnie kobieca, z resztą też.
    • eo_n Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:19
      Beznadzieja... kto to wybierał? Nie można było zaprotestować wcześniej?
    • vilez Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 12:23
      Wreszcie problem zaczyna trafiać pod strzechy.
    • adellante12 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 13:11
      A to tausiowie kupili prezenty tak?
      Czy raczej jednak mamusie wraz z pania przedszkolanka?
      • chipsi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 13:17
        Jako facet pewnie wiesz, ze to kobiety robią największy raban o to co kobieta w domu powinna - najczęściej w wykonaniu matek żonatych synów smile Mojemu teściowi np zwisa kto co robi (dopóki sam ma wszystko podstawione pod nos).
        • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 13:48
          wiecie co, dyskryminacja płciowa, to zwracanie uwagi na takie pierdoły.
          kto zabroni wychowywac wam corki na silne kobiety, bez narzucania im jakiejkolwiek ideologii (w tym własnej)....myslicie, ze lata dobrego wychowania zniweczy prezent w przedszkolu? otoz nie, ale wy wymagacie od wszystkich, tylko nie od sienie, bo same tylko potraficie pyszczec na innych...
          ja chce wychowac corke na kogos, kto ma własne przekoania, ale tez nie chciałabym zabic w niej kobiecosci i wszystkiego, co z tego w NATURALNY sposob wynika, a wiec, opieka nad potomstwem i "domem", wysoce wskazana jest samodzielnosc w tym wzgledzie, tak tez wychowam syna, nie zabijajc w nim meskosci, chcaiałabym, zeby dał wswojej rodzinie poczucie bezpieczenstwa, bo wnuków mi nie urodzi smile
          nie zawrocicie kijem wisły, a ci ktorzy probuja, wczesniej, czy pozniej gina w jej nurcie.
          • ceide.fields eeetam, dziewczynce można kupić klocki :D 09.12.13, 13:56
            Politpoprawne dostaną piany big_grin

            www.playzone.be/content/images/thumbs/0009395_playmobil-summer-fun-housekeeping-service-5271.jpeg
            farm7.static.flickr.com/6123/5954341600_7580105f1a_m.jpg
            • misiowamama-2 Re: eeetam, dziewczynce można kupić klocki :D 09.12.13, 13:58
              wink
          • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 13:56
            amen ...( w dobrym słowa znaczeniu, "łącząc się" z kietką wink
          • chipsi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:07
            Zauważ jednak że spora część osób swoją ocenę przynależności płci opiera na tym, że "przecież jako dziecko bawiłaś się lalkami" itd. Żeby było jasne - sama uważam że w niektórych zawodach lepsze są kobiety, w innych mężczyźni. Jednak są rzeczy, jak np obowiązki domowe, które wszyscy powinni umieć, bez względu na płeć i dlatego irytuje mnie przypisywanie roli służącej kobiecie, już od dziecka.
            • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:49
              mowisz, mam nadzieje, ze moje dzieci, pomimo "przypisywania" wyrosna na samodzielne jednostki, jednak sa obszary, gdzie ideologia rownosci nie sprawdza sie i tyle.
              ok, kobieta, urodzi, pojdzie do pracy, jak dziecku odetna pepowine, albo wogole nie urodzi, bo przeciez marzy jej sie kariera zawodowa, tylko skad potem psycholodzy i psychiatrzy maja tylu klientów?
              ok, sa wyjatki od reguły, ale pewne zadania mamy wpisane w geny, udajac, ze tego nie ma robimy sobie krzywde.
              • d.o.s.i.a Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:59
                Sprzatanie miotla jest tez wpisane w geny?
                W dalszym ciagu nie odpowiedzialyscie na pytanie dlaczego w tym przedszkolu to chlopcy nie dostali zestawow sprzatajacych. Jakos uparcie pomijacie ta kwestie milczeniem.
          • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:24
            kto zabroni wychowywac wam
            corki na silne kobiety, bez
            narzucania im jakiejkolw
            > iek ideologii (w tym
            własnej)....myslicie, ze lata
            dobrego wychowania zniweczy
            > prezent w przedszkolu?


            Tak, ponieważ rówieśnicy także są środowiskiem wychowujacym. Dzieci starają się robić to, co ich koleżanki bądź koledzy samej grupy tej samej co one płci. I taką dziewczynka, która zacznie jako jedyna dziewczynka się bawić autkiem zamiast otrzymaną od mikołaja miotła zostanie odrzucona przez pozostałe dziewczynki, które będą grzecznie zamiataly. Podobnie gdyby chłopiec zaczął zamiatać wśród bawiących się nowymi autami kolegów, to zostałby wyśmiany przez nich. A akceptacja grupy rówieśniczej jest dla kilkulatkow bardzo, bardzo istotna.
            Sądzę, ze najlepszym pomysłem na prezent byłaby i miotła i autko dla każdego dziecka.

            Tak na marginesie dodam, ze dziewczynki już w przedszkolu są narażone na dyskryminację ze strony chłopców: ich ulubiony kolor, różowy, jest przez chlopcow określany mianem głupi, sprzątanie starsi chłopcy uważają z głupie, zabawę lalka za nudna i głupią. To są takie na pozór błahostki, a w istocie wypowiadane pod adresem dziewcząt w wieku, gdy determinuje się ich osobowość i przyszłe stosunki z"ludzkością", są bardzo ważne i mogą uczynić wiele złego w psychice dziewcząt, np. zakodowac im, ze ich gusta, zamiłowania itp. są głupie a priori.
            Tak to wygląda. Nie lekceważmy takich "drobiazgów".

            • iwles Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:37
              I t
              > aką dziewczynka, która zacznie jako jedyna dziewczynka się bawić autkiem zamias
              > t otrzymaną od mikołaja miotła zostanie odrzucona przez pozostałe dziewczynki,
              > które będą grzecznie zamiataly.

              Dzieci naśladują dorosłych, jeśli dziewczynka widzi w domu, że tylko matka macha miotełką, to i ona będzie się tak bawiła. Więc może by tak najpierw przyjrzeć się, co i jak dzieje się we własnym domu ?
              • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:58
                Dzieci naśladują dorosłych,
                jeśli dziewczynka widzi w domu,
                że tylko matka mach
                > a miotełką, to i ona będzie się
                tak bawiła. Więc może by tak
                najpierw przyjrzeć
                > się, co i jak dzieje się we
                własnym domu ?


                Ja sobie mogę w domu konstruować reaktor nuklearny, a moja pięcioletnia córka będzie robić dokładnie to samo, co inne dziewczynki w przedszkolu, aby się nie wyróżniać. Chodzi o to, aby zakres czynności wykonywanych w przedszkolu przez dziewczynki nie został ograniczony przez wychowawców do czynności sprzątanie-lalki-kuchnia. A ku temu zmierza prezent w postaci kubła i miotły.

                Podobnie nie życzę sobie zawężania zainteresowań mojego syna do autek.
    • polaola Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:01
      Jestem ciekawa co powiedzieli by rodzice chlopcow gdyby im synkom dano w prezecie wózki gospodarcze do sprzątania (a dziewczynkai dostaly by powiedzmy zestaw do zabywy w pielegniarke, aby juz nie przeginac z tymi samochodzikami). Wypowiedzcie sie mamy chlopakow, czy bylo by wam to obojetne ?
      • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:02
        byłoby mi obojetne, bo sprzatanie i gotowanie, to umiejetnosci, ktore moj syn musi posiasc przed wyfrunieciem z domu...
        • ceide.fields Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:05
          No nie przesadzaj, co innego zrobienie prze 18-latka jajecznicy, co innego uwarzenie rodzinnego obiadu. Na to trzeba lat i własnego kąta, nie u mamy.
          • chipsi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:12
            A jednak praktycznie każda dziewczyna potrafi gotować i sprzątać mieszkając z rodzicami, podczas gdy chłopcy na szybko uczą się gotować jajka dopiero gdy wyfruwają właśnie. Dasz potem takiemu miotłę i biedny nie wie co z nią począć bo on się autkami bawił big_grin
            • ceide.fields Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:16
              A gdzie tam. Na studiach (daaawno temu) spotykałam chmary panienek co wodę na kawę przypalały smile

              Dzisiaj zapewne jest nie lepiej.
              • chipsi Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:20
                Wierze. Ja za to mam szczęście poznawać facetów, którym jakby zabrać kobietę to z głodu zdechną wink
            • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:46
              dzieje sie tak, gdyz mama zamiast uczyc chłopca od dziecka sprztania i gotowania, woli oddawac sie egzaltacji ideologii gender w teorii, psioczac na zabawki ofiarowane dzieciom w przedszkolu.
              • ceide.fields Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:49
                big_grin big_grin big_grin
              • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:53
                ot co ... big_grin
      • ceide.fields Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:03
        Czy zabawkowa kosiarka do trawy i grabie podpadają pod pojęcie urządzeń sprzątających? Jeśli tak, to się nie obraziłam big_grin
      • iwles Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:07

        wózek to wózek - ma cztery koła i jeździ tongue_out
        A marzeniem rok - dwa lata temu mojego syna była smieciara i smieciaki, nie wiem, czy mam się bać o jego karierę ?
      • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:11
        polaola napisała:

        > Jestem ciekawa co powiedzieli by rodzice chlopcow gdyby im synkom dano w prezecie wózki gospodarcze do sprzątania <

        a dlaczego nie? Biorąc pod uwagę, że chłopcy są na etapie pomagania mamusi we wszystkim co się da z domowych czynności, na pewno bardzo by się cieszyli. A jak moi synowie są szczęśliwi to ja tez...
        I na pewno nie doszukiwała bym się podstępów ze stron darczyńcy, który chce swoim "niecnym postępkiem" zniewieścić moich Panów wink
        • d.o.s.i.a Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:14
          Ale jednak nie zauwazasz, ze to DZIEWCZYNKI dostaly zestawy sprzatajace, a CHLOPCY samochodziki. Nie zastanawia Cie dlaczego?
          • iwles Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:20

            Bo mając do wyboru na sali w przedszkolu multum różnorodnych zabawek i dowolność wyboru - jakoś tak akurat sami wybierają ?
            I przy dowolności (w wolnym czasie) organizowania sobie zabawy - chłopcy sami sobie organizują wyścigi a dziewczynki np. zabawę w sklep albo dom ?
          • ceide.fields Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:20
            No właśnie, dlaczego? Możesz odpowiedzieć, skoro znasz odpowiedź?
          • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:21
            d.o.s.i.a napisała:

            >Nie zastanawia Cie dlaczego?<

            A nad czym sie tu zastanawiać?
            Ja bym jednak zastanowiła się nad dzieciństwem niektórych z obecnych tu Pań. I nie chodzi tu o to, że mnie to interesuje. Bo niektóre wypowiedzi zakrawają coś na kształt fobii. Być może wychowywały się w składziku z miotłami, mopami itp. stąd ten strach i oburzenie. To wiele tłumaczy... tongue_out
            • d.o.s.i.a Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:30
              > >Nie zastanawia Cie dlaczego?<
              >
              > A nad czym sie tu zastanawiać?

              No, ale ja sie wlasnie Ciebie pytam, wiec nie odwracaj kota ogonem. Odpowiedz na pytanie dlaczego dziewczynki dostaly zestawy sprzatajace a chlopcy samochody i dlaczego nie odwrotnie?
              • ceide.fields Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:34
                Bo chciano, aby w przyszłości babrali się w smarze i rdzy? big_grin

                wiking.wim.pl/images/mechanik.jpg4af51.jpg
              • prophetess.pl Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:22
                Bo facecie, ktorzy zasiadaja w radzie rodzicow w przedszkolu, chcieliby, zeby w przyszlosci wszystkie dziewczynki podjely malo prestizowy i slabo platny zawod sprzataczki, zas zeby chlopcy podjeli prestizowy i niesamowicie oplacalny zawod mechanika samochodowego.
                • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:35
                  Widzisz, moja sprzątaczka zasuwala dziś nosem po podlodze na kolanach zmieniać mi pod listwami kupe mojego kota. Zarobiła kilkadziesiąt złotych za parę godzin harowy.

                  Mój mechanik skasował tyle samo za circa 20 minut przykręcania prawnego drobiazgu.

                  Wolałabym, aby moja córka była mechanikiem niż sprzątaczka.

                  • prophetess.pl Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:35
                    A czego chcialaby twoja corka?
                    • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:44
                      Moja córka? Zbombardowana reklamami uświadamiajacymi jej, czego pragną dziewczynki-lalkę arielke grającą, śpiewającą i srajaca na różowo do morza.
                      Poza tym pistolet i tyle, więcej życzeń nie wyartykowala.
                      Aaaa, samolot chciała ze stacji bp i będzie miała. Tam też reklamuje to dziewczynka.
        • ceide.fields Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 14:19
          Dla moich dzieciaków największą frajdą jest "podpięcie" się do myjki Karchera, kiedy mąż myje samochód.

          No właśnie, we życiu nie tknęłam się mycia samochodu, od tego mam męża wink, ale wierzę, że są ematki, które takie mycie rajcuje i wyzwala smile
          • totorotot Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:10
            No właśnie, we życiu nie
            tknęłam się mycia samochodu,
            od tego mam męża wink, ale
            > wierzę, że są ematki, które
            takie mycie rajcuje i wyzwala smile


            Lubię myć samochód mój i męża. On w tym czasie uzera się z bachorami, a ja osiągam pełnię zen usuwając strumieniem wody błoto z felg. Latem kupię sobie myjke-już postanowione, zainspirowalas mnie smile
    • prophetess.pl Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:16
      Dla mnie emocjonowanie sie takimi duperelami jak zabawki w przedszkolu to objaw CZYSTEGO ZIDIOCENIA. Wywodzenie, czegokolwiek z mikolajowego "zajscia" to objaw CZYSTEGO ZIDIOCENIA.
      Geneder - srender. Fajnie, ze ludzie nie maja wielkich problemow z zyciu, szkoda że są tak odmóżdżeni, że łapią się na takie bzdurne ideologie.
      • kietka Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:20
        nie ujełabym tego lepiej.
        zerowanie na srednio inteligentnych przedstawicielach klasy sredniej.
        • emmm77 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:55
          Nic dziwnego, że wciąż te stereotypy tkwią w społeczeństwie, skoro się lekceważy i nie umie dostrzec podstawowych prawideł - jak są internalizowane społecznie akceptowalne postawy: typu, że dziewczynki lepiej sprzątają a chłopcy jeżdżą samochodami. to jest masa takich drobiazgów, które nas atakują codziennie od dzieciństwa, którymi nasiąkamy tak bardzo, że później przestajemy widzieć ich sztuczność i fakt, że tkwimy w klatce pt prawdziwa kobieta czy normalny mężczyzna. Nie chcecie to nie wierzcie, ale nazywanie idiotami ludzi, którzy widzą trochę głębiej jest śmieszne.
          • anorektycznazdzira Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 18:22
            zgadzam się!
      • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 15:55
        prophetess.pl napisała:

        > Dla mnie emocjonowanie sie takimi duperelami jak zabawki w przedszkolu to objaw CZYSTEGO ZIDIOCENIA.< itd.

        lepiej tego ująć nie można... smile
        • d.o.s.i.a Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:03
          Jestem zidiociala bo nie podoba mi sie sprezentowanie zestawu sprzatajacego wszystkim dziewczynkom podczas gdy wszyscy chlopcy dostali samochody?
          Dlaczego w takim razie prezentow nie przyzielono ODWROTNIE skoro to nie problem?
          • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:11
            d.o.s.i.a napisała:

            > Dlaczego w takim razie prezentow nie przyzielono ODWROTNIE skoro to nie problem?<

            O to pytaj przedstawicieli przedszkola, nie nas.
            A propo, już widzę tą radość mamusiek, na widok prezentów w postaci autek dla swoich córeczek... Dopiero by był dżihad big_grin big_grin big_grin
            • d.o.s.i.a Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:25
              > O to pytaj przedstawicieli przedszkola, nie nas.

              Przedstawicieli pytac nie musze, bo wiem, ze kierowali sie stereotypem. Czyli tym, czego Wy uparcie nie chcecie w tym watku dostrzec.

              > A propo, już widzę tą radość mamusiek, na widok prezentów w postaci autek dla s
              > woich córeczek... Dopiero by był dżihad big_grin big_grin big_grin

              Ciekawe, ze smiesza Cie samochodziki dla dziewczynek, ale nie zastanawiasz sie nad tym co powiedzialyby mamuski chlopcow, ktorzy dostaliby zestaw sprzatajacy.
              • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:33
                d.o.s.i.a napisała:

                > Ciekawe, ze smiesza Cie samochodziki dla dziewczynek, ale nie zastanawiasz sie nad tym co powiedzialyby mamuski chlopcow, ktorzy dostaliby zestaw sprzatajacy.<

                ja się nie muszę się zastanawiać, już napisałam jaka byłaby moja reakcja. Poczytaj wyżej. A już na pewno nie zachowywała bym sie jak przewrażliwiona idiotka, krzycząc że taka zabawka uwłacza godności mojego dziecka wink
              • misiowamama-2 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 16:35
                i gdzie ja napisałam że śmieszą mnie samochodziki dla dziewczynek??? Śmieszą to mnie reakcje tu pisywane, między innymi twoja.
    • misiowamama-2 stereotypy... 09.12.13, 16:22
      tak sie tu większość przed nimi broni. Krzyczą, bo córcia dostała zestaw do sprzątania co popiera stereotyp-model kobiety sprzed lat , baba-do garów, do sprzątania. i takie tam
      A lalka? Niektóre piszą "lalki powinny dostać!"...
      A ja się pytam? A lalka to nie stereoptyp, czy to nie przypadkiem model typu :Baba- do pieluch?
      Tak na dobra sprawę można by się czepiać i u każdej zabawki widzieć stereoptypy i modele z zamierzchłych czasów. No chyba że chłopcy od dziś bawią się lalkami, zestawami do sprzątania, misiami i wszystkim tym co "przypisuje" się dziewczynkom a dziewczynki autkami, młotkami, pistoletami itd.

      Cały czas nie widzę problemu w tym, że dziewczynki dostały zestawy do sprzątania a chłopcy samochody. Umówcie się ze swoją trójką klasową iż w przyszłym roku dziewczynki dostaną narzędzia dla majsterkowania a chłopcy... np. zestaw do prasowania. I dalej nie widzę nic w tym złego...
      • d.o.s.i.a Re: stereotypy... 09.12.13, 16:32
        > Cały czas nie widzę problemu w tym, że dziewczynki dostały zestawy do sprzątani
        > a a chłopcy samochody. Umówcie się ze swoją trójką klasową iż w przyszłym roku
        > dziewczynki dostaną narzędzia dla majsterkowania a chłopcy... np. zestaw do pra
        > sowania. I dalej nie widzę nic w tym złego...

        Wszystkie dzieci powinny po prostu dostac to samo - zabawki. Jakie zabawki, nie ma absolutnie znaczenia. To co MA znaczenie, to to, ze dzieci rodzielono wg. PLCI i dano im ROZNE zabawki, w dodatku kompletnie stereotypowo. Gdyby wszystkie dzieci dostaly zestaw sprzatajacy (pomijajac fakt, ze jest to debilny i nierozwijajacy prezent) nie mialabym z tym problemu. Problem jest w tym, ze z jakichs powodow czesc dzieci dostala zupelnie inny prezent niz pozostale. Pytanie 1 - wedlug jakiego klucza ten podzial sie obdyl, pytanie 2 - jakie zabawki dostaly poszczegolne grupy i jak sie to ma do podzialu zastosowanego w pytaniu 1.
        • kietka Re: stereotypy... 09.12.13, 16:35
          myslisz, ze dziewczynki bylyby happy z aut, a chlopcy z lalek, czy takie prezenty odpadaja w poprawnym politycznie przedszkolu?
          • d.o.s.i.a Re: stereotypy... 09.12.13, 17:08
            > myslisz, ze dziewczynki bylyby happy z aut, a chlopcy z lalek, czy takie prezen
            > ty odpadaja w poprawnym politycznie przedszkolu?

            Ale dlaczego uparcie forsujesz podzial na chlopcow i dziewczynki? Dlaczego dzieci nie moga dostac malowanek/klockow/plasteliny i miliona innych rzeczy?
            • kietka Re: stereotypy... 09.12.13, 18:26
              pewnie, ze moga, ale auto i lalka uciesza bardziej.
              czy kupujac dziewczynce lalke ja krzywdzisz? podzial jest naturalny, a problem sztuczny. poczytaj o rozwoju emocjonalnym dzieci, a potem sadz.
              paranoja, mamy wiec porawna politycznie plasteline...rozumiem, ze kolorowanki tez bez ksiezniczek i aut, jakis unisex....
              • totorotot Re: stereotypy... 09.12.13, 18:31
                kietka napisała:

                > pewnie, ze moga, ale auto i lalka uciesza bardziej.
                > czy kupujac dziewczynce lalke ja krzywdzisz? podzial jest naturalny, a problem
                > sztuczny. poczytaj o rozwoju emocjonalnym dzieci, a potem sadz.
                > paranoja, mamy wiec porawna politycznie plasteline...rozumiem, ze kolorowanki t
                > ez bez ksiezniczek i aut, jakis unisex....

                Oczywiście że nie. Najlepiej by było, gdyby np.zamówić na dwadzieścioro dzieci 40 zabawek: zestawów do sprzątania i autek, czy lalek, czy książeczek. Każde dziecko sobie wybiera co chce, a resztę odesłać do sklepu.
              • d.o.s.i.a Re: stereotypy... 09.12.13, 18:52
                > czy kupujac dziewczynce lalke ja krzywdzisz? podzial jest naturalny

                Naprawde dla Ciebie podzial naturalny objawia sie tym, ze chlopcom autka, a dziewczynkom zestawy gospodarcze do sprzatania? I naprawde nic a nic Cie tu nie gryzie? Tez bys sie ucieszyla z zestawu miotel podczas gdy Twoi bracia dostali np. komputery?
                • kietka Re: stereotypy... 09.12.13, 20:01
                  niestety patrzycie na problem oczami sfrustrowanych, nie nadmiernie rozumiejacych swiat wokol doroslych
                  dziecko, to nie rzecz...
                  moze zwyczajnie wystarczy zapytac dzici, czy prezenty sie podobaja, a potem bic piane...no chyba wychodzicie z zalozenia, ze wasze cirki lubia lalki przez to wstretne zacofane przedzkole, bo w domu ma tylko lego i auta.
                  zejdzcie z tych piedestalow i sprobujcie zrozumiec dzieci i chociaz sprobowac ogarnac ich rozwoj emocjonalny, ktory z natury jest rozny, co do plci...zaden ruch, czy moda tego nie zmieni.
                  • kietka Re: stereotypy... 09.12.13, 20:03
                    ps ruch gender stworzony przez doroslych, dla doroslych z wykorzystaniem dzieci, jako pola doswiadczalnego, tak jak bylo z bezstresowym wychowaniem, tak samo bedzie z proba ujednolicenia emocjonalnego plci od przedszkola.
                  • d.o.s.i.a Re: stereotypy... 09.12.13, 21:25
                    Ty nie rozumiesz podstawowego pytania. Nie chodzi o to czy prezenty sie podobaly tylko o to ze zastosowano sztuczny podzial i zalozono ze WSZYSTKIE dziewczynk chca dostac miotly i mopy a WSZYSCY chlopcy chca dostac samochody. I tylko i wylacznie o ten PODZIAL chodzi. Dlaczego nie dokonano innego podzialu? Dlaczego nie dano takiego samego prezentu wszystkim dzieciom? Robilas ankiete wsrod dzieci skoro zakladasz ze dziewczynki WOLALY dostac mopy a chlopcy samochody?
                    W takim kontrkscie te mopy naprawde robia zle wrazenie bez wzgledu na to czy sie dzieciom podobaja. Zeby to jeszcze lalki byly. Naprawde nie wyobrazam sobie gorszegi prezentu. Dzieeczynki pewnie nawet nie zdawaly sobie sprawy z tego ze je po prostu obrazono.
                    Mi tez sie prywatnie moga podobac miotly i scierki, ale gdybym cos takiego dostala to bym sie poczula obrazona.
                    • dziennik-niecodziennik Re: stereotypy... 09.12.13, 21:29
                      no dokladnie tak to dla mnie wyglada. tylko ze dla mnie to tak jakby założono że chłopcom NALEŻĄ sie auta, a dziewczynkom NALEŻĄ sie mopy. ty synu masz autko i idz sie baw, ty córko masz miotłę i wio sprzątac.
                      no takie nie halo dla mnie.
                      jak pisałam - zeby im dano wszystko razem, macie dzieci zabawki i robcie co chcecie. ale nie, dano konretnie przyporzadkowane do plci. zgrzyta jak cholera dla mnie.
                      co to w ogole za zabawka jest? zabawa w sprzątanie jest fajna??
                      • totorotot Re: stereotypy... 09.12.13, 21:33
                        >zabawa w sprzątanie jest fajna??

                        ZAJEBISTA.

                        Dla dwulatka. Łazi za sprzątającym rodzicem i mu rozgarnia kupki śmieci. Albo miotełeczką strąca nieosiągalne dotąd doniczki z parapetu. Ewentualnie czai sie by w łazience nabrać wody do wiaderka i rozlać ją na laptopa. Żyć nie umierać, każde dziecko powinno takie zestawik dostać. Bo chłopcy też mają prawo wrzucić szufelkę za kaloryfer.
                        • kietka Re: stereotypy... 09.12.13, 22:37
                          podejrzewam, ze chlopcy chetnie siegali po te miotelki, rzucajac autka w kat, skad skrzetnie je zbieraly dziewczynki bawiace sie lego i high endowymi resorakami,

                          smiac sie chce z waszego zacietrzewienia, ok dziewczynki dostaly sygnal idz i sprzataj, a chlopcy idzi ucz sie na szofera...oj nie jest to elitarne przedszkole, bo szkoli kadre nizsza. sprzataczki i kierowcow...
                          • olena.s Re: stereotypy... 10.12.13, 05:37
                            Kietka, ja rozumiem, że ty możesz mieć dowolne poglądy i opinie. Ale widzisz, jeżeli idzie o wbijanie w stereotyp, o to,jak wchodzimy w rolę ze względu na nasz konformizm społeczny, jak boimy się być inni (nawet, jeżeli gołym okiem widać, że otoczenie nie ma racji) to są na ten temat badania. WIęc może warto byłoby do nich sięgnąć i jeszcze raz przemyśleć swoją postawę?
                            • kietka Re: stereotypy... 10.12.13, 09:56
                              własnie poprzez swoj swiatopoglad nie dam sie wbic własnym dzieciom w zadne stereotypy, wiecej, pomimo atakowania nimi smile bo widze tutaj swoja role w 99%.
                              samo utyskiwanie nad praca innych niewiele da, praca u podstaw, to jest metoda, a nie ciagła i bezowocna krytyka.
                              jednak ja dalej ni widze roznicy pomiedzy sprzataczka, a doktorem filozofii smile byleby swoj zawod wykonywac rzetelnie. na prawde, mowie bez przekory, wolałabym byc dobra fryzjerką, krawcową, niz miec te 3 fakultety i tak na prawde miec bardzo rozmyty i kaprysny fach w reku.
                              nie widze roznicy.
                              wpajanie dzieciom, ze prowadzenie domu, sprzatanie, to jakies ponizenie jest zwykłym brakiem tolerancji i poszanowania drugiego człowieka.
                              na szczescie mamy darmowa edukacje i 90% geniuszy ujrzy swiatło dzienne, a mamy wiedzace, co bedzie robiło jej dziecko w dorosłym zyciu powinno sie leczyc, a nie chwalic na forum.
                              moje dziecko powinno byc pracowite i uczciwe, wiecej wymagan nie mam, pomimo rodzicow bardzo dobrze wykształconych, z tytułami naukowymi. nie mam wymagan, chce zeby było szczesliwe.
                              • gazeta_mi_placi Re: stereotypy... 10.12.13, 10:05
                                A jak będzie leniwe to co? Oddasz do domu dziecka?
                                • kietka Re: stereotypy... 10.12.13, 10:08
                                  jak bedzie leniem, to na pewno bedzie geniuszem, a poza tym po medycynie, prawie i ekonomii, da sobie rade smile
                                  • kietka Re: stereotypy... 10.12.13, 10:09
                                    pracowite i uczciwe powinny byc w dorosłym zyciu, a dziecinstwo maja szczesliwe i beztroskie smile
                              • olena.s Re: stereotypy... 10.12.13, 10:58
                                Prace proste przynoszą zasadniczo mniej władzy, niezależności i niższą pozycje społeczną niż prace złożone. Osoba pracująca bezpłatnie ma zasadniczo słabszą pozycję negocjacyjną i mniej możliwości, niż osoba mająca własne środki. I to w najmniejszym stopniu nie przeczy prawdziwości stwierdzenia, że 'żadna praca nie hańbi' z którym się całkowicie zgadzam.
                              • totorotot Re: stereotypy... 10.12.13, 11:21
                                > nie widze roznicy.
                                > wpajanie dzieciom, ze prowadzenie domu, sprzatanie, to jakies ponizenie jest zw
                                > ykłym brakiem tolerancji i poszanowania drugiego człowieka.
                                > na szczescie mamy darmowa edukacje i 90% geniuszy ujrzy swiatło dzienne, a mamy
                                > wiedzace, co bedzie robiło jej dziecko w dorosłym zyciu powinno sie leczyc, a
                                > nie chwalic na forum.
                                > moje dziecko powinno byc pracowite i uczciwe, wiecej wymagan nie mam, pomimo ro
                                > dzicow bardzo dobrze wykształconych, z tytułami naukowymi. nie mam wymagan, chc
                                > e zeby było szczesliwe.


                                Ple ple ple, skończ już klepać komunały i SIĘ SKUP. Po wykonaniu swojej pracy kobieta (zarobki w wysokości X na stanowisku Y o efektywności Z) wraca autobusem (odległość L) do domu i jeździ na mopie, pierze, prasuje, ogarnia pie...ik. Po wykonaniu swojej pracy (stanowisko Y, efektywność Z, wynagrodzenie X*1,2) mężczyzna wraca samochodem (odległość do pracy L*0,8) do domu i usadza zadek przed TV. On pracę skończył na dzisiaj. Nie będzie wykonywał prac KOBIECYCH, podobnie jak nie zakłada co miesiąc podpasek, nie maluje ust i nie goli nóg.

                                Chodzi o to, by sprzątanie, zajęcie się dziećmi i domem przestało być kojarzone jako czynność KOBIECA. Dawanie tylko dziewczynkom mopa mówi tyle co danie śmierdzącej koleżance dezodorantu i mydła: wysyła jakiś komunikat, tutaj: sprzątaj sprzątaj sprzątaj.

                                A jaka jest różnica pracy sprzątaczki a doktora filozofii? Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć. A jesteś sprzątaczką czy inżynierem?
                                • kietka Re: stereotypy... 10.12.13, 11:31

                                  tak wiec problem nie lezy w samym mopie, a w szacunku do jego uzytkownika, jak facet ma szanowac zone sprzataczke, skoro same siebie nie szanujecie i dajecie wmanewrowac w takie układy? nie rozumiem. sama swinia worek drze i sama kwiczy.

                                  stereotypy nie sa po to, zeby z nimi walczyc, ale po to, zeby miec do czego sie odniesc.

                                  odpowiadajac na twoje pytanie jestem inzynierem i sprzataczka, jak trzeba, nie uwałacz mi to, szanujemy z mezem swoja prace i mamy mniej wiecej rowny wkład w prowadzenie domu.

                                  przestancie biadolic, tylko wezcie sie za siebie.
                                  • totorotot Re: stereotypy... 10.12.13, 11:40
                                    >
                                    > tak wiec problem nie lezy w samym mopie, a w szacunku do jego uzytkownika, jak
                                    > facet ma szanowac zone sprzataczke, skoro same siebie nie szanujecie i dajecie
                                    > wmanewrowac w takie układy? nie rozumiem. sama swinia worek drze i sama kwiczy.
                                    >


                                    > stereotypy nie sa po to, zeby z nimi walczyc, ale po to, zeby miec do czego sie
                                    > odniesc.
                                    >
                                    > odpowiadajac na twoje pytanie jestem inzynierem i sprzataczka, jak trzeba, nie
                                    > uwałacz mi to, szanujemy z mezem swoja prace i mamy mniej wiecej rowny wkład w
                                    > prowadzenie domu.
                                    >
                                    > przestancie biadolic, tylko wezcie sie za siebie.


                                    Ja się za siebie nie muszę brać. Biorę się za moją córkę. Włącz myślenie i czytaj, czytaj, czytaj, obserwuj świat i myśl. Zamiast wyśmiewać, czemu ktoś się czegoś czepia...


                                    (np. tak wyśmiewano kiedyś walkę z seksistowskimi reklamami, gdy cycki reklamowały opony, sama zresztą ostatnio skarżyłaś się, że mężczyźni traktowali Cię nieprofesjonalnie ze względu na płeć na stanowisku "męskim". Stanowiłaś dla nich dysonans poznawczy: zamiast w różowym fartuszku z piórkową miotełką i usteczkami w kółeczko umiałas projektować tak samo skomplikowane systemy (??) jak oni- czyli co, oni sa ta głupi jak baba?),


                                    ...staraj się zrozumieć jego intencje. Żeby nie wyjść na tego kolesia z reklamy co ma bekę z babki co kupiła narty w Tchibo.
                                    • kietka Re: stereotypy... 10.12.13, 11:58
                                      nie wysmiewam, tylko sie dziwie, machacie tymi mopami na oslep, a moze kogos traficie.
                                      zgadzam sie w jednym, nalezy zaczac od swojego podworka, a nie walczyc z wiatrakami i pokazywac, ze ta słabosc nas nie dotyczy.
                                      wk cie reklama? bojkotuj, a nie krzycz, jak to trzeba te biedne uposledzone kobiety bronic.
                                      kobiety maja uposledzone postrzeganie swiata, same stawiaja siebie w 2 rzedzie.

                                      ty chyba tez nie rozumiesz, co mam na mysli. moga sobie robic reklamy, zabawki, podreczniki, mnie to nie rusza, bo mam swoje zdanie na ten temat, potrafie wybierac, poczawszy od meza, a konczywszy na nartach.
                                      edukacja nie polega na wdrazaniu kolejnych stereotypow dziewczynki bawiacej sie w wojnę, ale na pokazaniu, jak szanowac siebie i innych.
                                      pieknie sie stało, dzieci bawiły sie wspolnie, psioczenie na mopa, to przekaz: nie bedziesz sprzataczka jakiegos faceta, badz samodzielna sucza z korporacji i baw sie lego. powinno byc inaczej, dostałas tego mopa, to sie czegos dziecko nauczysz, a chłopcy fujary nie dostali poki co takiej szansy i jak sie oni odnada w swiecie sinych kobiet za pare lat? oj kiepsko bedzie...
                                      • totorotot Re: stereotypy... 10.12.13, 12:20
                                        Wiesz co, teoretyzujesz jak Korwin Mikke smile Masz pięcioletnią córkę? Jakąkolwiek córkę w przedszkolu? Ja mam i prowadzę obserwacje.No ale nie o tym chciałam.
                                        Ty jesteś w sume wyjątkiem.Zaraz Ci przedstawię, w jakim sensie.

                                        Odpowiedz sobie, jak wygląda struktura Waszej firmy? Chodzi mi o zatrudnienie na stanowiskach z uwzględnieniem płci.

                                        Macie, dajmy na to, sto osób zatrudnionych.

                                        -40 osób inżyniezy z zarobkami 10000 brutto
                                        w tym 10 kobiet

                                        -10 osób derekcja, meneżeria z zarobkami 15000 brutto
                                        w tym 2 kobiety

                                        -20 osob w księgowości logistyce, prace biurowe i takie tam z zarobkami 5000 brutto
                                        w tym 19 kobiet

                                        -20 osób w sprzedaży? kontaktach z klientami? z zarobkami 5000brutto
                                        w tym nie wiem, 10 kobiet? 5?

                                        -10 osób w obsłudze: sprzątanie, parzenie kawy, kserowanie, recepcja, dyżurka strażnicza-zarobki 1500 brutto
                                        z czego 9 osób to kobiety, jeden cieć rencista


                                        Jak sądzisz, skąd taka struktura? Czemu więcej kobiet pracuje na gorszych stanowiskach? Mają mniejsze półkule? W którym momencie życia uznały, że lepiej będzie im z prostszymi zajęciami niż z tymi ścisłymi? Co wpłynęło na to?
                              • dziennik-niecodziennik Re: stereotypy... 10.12.13, 12:55
                                > jednak ja dalej ni widze roznicy pomiedzy sprzataczka, a doktorem filozofii smile
                                > byleby swoj zawod wykonywac rzetelnie. na prawde, mowie bez przekory, wolałabym
                                > byc dobra fryzjerką, krawcową, niz miec te 3 fakultety i tak na prawde miec ba
                                > rdzo rozmyty i kaprysny fach w reku.

                                jesli kobieta zawodowo jest sprzątaczką i jej to pasuje to ja nie mam nic do takiego układu.

                                > wpajanie dzieciom, ze prowadzenie domu, sprzatanie, to jakies ponizenie jest zw
                                > ykłym brakiem tolerancji i poszanowania drugiego człowieka.

                                jak wyżej - jeśli to wybór kobiety to nie, nei jest to poniżające. jesli kobieta zostaje w taką rolę wpisana odgórnie, bez pytania jej o zdanie, bo to "babska robota" - to TAK, jest to poniżające.
                                • totorotot Re: stereotypy... 10.12.13, 13:07
                                  No i pozostaje jeszcze pytanie, dlaczego Kietka w swojej firmie jest zatrudniona jako inżynier a nie jako sprzątaczka? Przecież nie ma to dla niej różnicy, skądże, więc skąd ten wybór? Dlaczego uznała w pewnym momencie, że będzie w tej firmie aplikować na stanowisko engineer a nie cleaner?
                                  • kietka Re: stereotypy... 10.12.13, 16:09
                                    praca sprzataczki w pl jest bardzo słabo płatna i niedoceniana, szkoda, ze rowniez społecznie (co mazna wyczytac z twoich postow i swiatopogladu) nie tylko finansowo, bo finasowo mozna by cos powalczyc, ciezej walczyc z pogarda.
                                    nie zapewniłabym sobie wiec taka praca załozonego przeze mnie poziomu zycia.
                                    przez takie podejscie, jak twoje, sprzataczka-wycieraczka, ludzie nie maja szacunku do pracujacych w tym zawodzie. szkoda czytac, jak pani wygrzebuje kocie kupy za pare złotych, ja płace pani sprzatajacej porzadnie (jezeli juz korzystam), a tutaj prosze, kupy prawie za darmo wygrzebuje i jeszcze sie cieszy, strasznie skoczyło mi cisnienie, jak to przeczytałam, ale z takimi ludzmi trudno dyskutowac.
                                    panie sprzatajace na zachodzie stac i na mieszkanie i na rate za samochod, na godne zycie, nie mniej niz pracownika biurowego, nie daje wam to do myslenia?
                                    stereotyp, to jest własnie wpychanie ludzi wykonujacych prace fizyczne w gorsza kategorie społeczna i z tym powinnas walczyc, a nie z mopem w przdszkolu.

                                    owszem miałam kiedys pomysł otwarcia firmy sprzatajacej, ale jak mowilam slabo sie na tym znam, wiec odpuscilam.
                                    • gazeta_mi_placi Re: stereotypy... 10.12.13, 16:13
                                      Jedna z moich dawnych pań sprzątających miała własny samochód i o dziwo, nie na raty (fakt, używany).
                                      P.s. Ile wynosi średnia pensja sprzątającej za miesiąc za tą cudowną za granicą i ile kosztuje własnościowe mieszkanie, nie nora, bez dopłat Państwa i nie w dzielnicy typu tureckiego?
                                      Niedawno prawniczka z Niemiec się żaliła, że wynajmują z mężem mieszkanie bo nie stać ich na własnościowe, a tu proszę... Sprzątającą stać...
                                      • kietka Re: stereotypy... 10.12.13, 19:12
                                        chodzi mi o mieszkanie na kredyt oczywiscie.
                                        panie chodza po pracy do tych samych knajpek co wiekszosc spoleczenstwa, stac je na normalne zycie, ktore u nas nazywa sie klasa srednia.
                                        • gazeta_mi_placi Re: stereotypy... 11.12.13, 10:16
                                          Ile wynosi przeciętna pensja takiej Pani i ile trzeba zapłacić za przeciętne (ale nie nora i nie w dzielnicy typu arabskiego gdzie strach po nocy samochodem wjechać) mieszkanie dwupokojowe (załóżmy) w tamtejszym dużym mieście?
                                          Dziękuję.
                                          • totorotot Re: stereotypy... 11.12.13, 12:36
                                            Oj Gazeta, na zachodzie to sprzątaczki mają pałace i zatrudniają swoje sprzątaczki, żeby im pucowały hektary terrakoty. Potem te subsprzątaczki wsiadają na słonie i majestatycznie suną w strone swoich naprawdę wypasionych pałacy i idą poganiać subsubsprzątaczki, coby dokładniej pucowały złota rodowe. Słonie mają kaszmirowe szale na trąbach aby nie dostały kataru.
                                            • gazeta_mi_placi Re: stereotypy... 11.12.13, 14:51
                                              big_grin big_grin big_grin
                                              Muszę powiedzieć tej prawniczce z Niemiec aby się przekwalifikowała na sprzątającą, wtedy będzie miała na własne mieszkanie i nie będzie musiała wynajmować.
                                    • totorotot Re: stereotypy... 10.12.13, 16:16
                                      Ja akurat płacę mojej pani odrobinę powyżej cen u nas obowiązujących.


                                      praca sprzataczki w pl jest
                                      bardzo słabo płatna i
                                      niedoceniana, s


                                      Bo wykonują ją kobiety smile
                                      • gazeta_mi_placi Re: stereotypy... 10.12.13, 16:23
                                        A praca dozorcy/stróża jest świetnie wynagradzana? A głównie pracują w tych zawodach (przynajmniej w Polsce) mężczyźni.
        • misiowamama-2 Re: stereotypy... 09.12.13, 17:02
          d.o.s.i.a napisała:

          > Wszystkie dzieci powinny po prostu dostac to samo - zabawki.<
          być może. Widząc oburzenie tu , tak by było najlepiej

          > Jakie zabawki, nie ma absolutnie znaczenia. <
          no właśnie

          >To co MA znaczenie, to to, ze dzieci rodzielono wg. PLCI i dano im ROZNE zabawki, w dodatku kompletnie stereotypowo. <

          A nie pomyslałaś ( i inne też) że ci co decydowali nie zamierzali żadnego dziecka zranić, tylko przynieść radość? I że tak naprawdę nie ma innych żadnych powodów ( ani klucza) że te zabawki zostały zakupione ponad ten, że chcieli przynieść radość dzieciom, nie ich matkom. Ich działania na pewno nie były zamierzone, a to że stereotypowe... tak wyszło. Bez powodu. I tu naprawdę nie ma problemu, dopóki dzieci są zadowolone, a na pewno są.
          I zdaje się, że w całej tej dyskusji, te co są przeciwne zakupowi (wg. nich) nietrafionych prezentów zapomniały o najważniejszym: o dzieciach i ich radościach na widok być może ( wg. dziecka) całkiem niegłupiej zabawki.
          Dorabianie teorii, że jest szczególny powód, klucz, jak to nazwałaś i wiele innych teorii spiskowych jest ( tu się zgodzę z poprzednikiem) totalnym idiotyzmem


          Gdyby wszystkie
          > dzieci dostaly zestaw sprzatajacy (pomijajac fakt, ze jest to debilny i nieroz
          > wijajacy prezent) nie mialabym z tym problemu. Problem jest w tym, ze z jakichs
          > powodow czesc dzieci dostala zupelnie inny prezent niz pozostale. Pytanie 1 -
          > wedlug jakiego klucza ten podzial sie obdyl, pytanie 2 - jakie zabawki dostaly
          > poszczegolne grupy i jak sie to ma do podzialu zastosowanego w pytaniu 1.
          • d.o.s.i.a Re: stereotypy... 09.12.13, 17:19
            > > Wszystkie dzieci powinny po prostu dostac to samo - zabawki.<
            > być może. Widząc oburzenie tu , tak by było najlepiej

            Tak, tak byloby najlepiej. Szkoda, ze nie bylo to oczywiste od poczatku.

            > > Jakie zabawki, nie ma absolutnie znaczenia. <
            > no właśnie

            No wlasnie. Bo nie o zabawki tu chodzi tylko o glupi sztuczny podzial.

            > A nie pomyslałaś ( i inne też) że ci co decydowali nie zamierzali żadnego dziec
            > ka zranić, tylko przynieść radość?

            Dlatego, mam nadzieje, w przyszlym roku pomysla i obdaruja dzieci madrze, a nie glupio.

            > a to że stereotypowe... tak wyszło. Bez powodu. I tu naprawdę nie ma problemu,
            > dopóki dzieci są zadowolone, a na pewno są.

            Alez ja nie twierdze ze dzieci nie beda zadowolone. Jesli dziewczynki beda zadowolone ze sprzetu sprzatajacego, to nie widze powodu, zeby chlopcy mieli by nie byc zadowoleni.

            > Dorabianie teorii, że jest szczególny powód, klucz, jak to nazwałaś i wiele inn
            > ych teorii spiskowych jest ( tu się zgodzę z poprzednikiem) totalnym idiotyzmem

            Skoro podzial nastapil wg plci, to to nie jest zadna teoria spiskowa tylko stwierdzenie faktu. Nigdzie nie twierdze, ze zabawki kupiono specjalnie po to aby sprawic dzieciom przykrosc i utrwalac stereotypy. Mowie, ze zabawki kupiono BEZMYSLNIE.



            • anorektycznazdzira Re: stereotypy... 09.12.13, 18:25
              dobrze prawisz!
      • olena.s Re: stereotypy... 09.12.13, 19:47
        Są masy obojętnych płciowo zabawek. Misie, jeżdzidełka, farby, układanki, gry, klocki, instrumenty, plecaki, piłki, bajki, łopatki - i to tylko zabawki starego typu,
    • anorektycznazdzira Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 18:20
      No co Dziennik- mogę Ci tylko przyklasnąć w 200%tach.
      Krew mnie zalewa na takie coś.
    • maja.london888 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 20:08
      Zgadzam się z tobą w 100%. Ja bym zrobiła awanturę. A mogłabyś wrzucić jakieś zdjęcie tego wózka, bo jestem bardzo ciekawa jak to wygląda.
      • dziennik-niecodziennik Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 20:41
        mniej wiecej tak
        tylko to nie z Wadera, a tanszy.
        • maja.london888 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:02
          Niezłesmile

          A jakie plany na prezent gwiazdkowy?
          • dziennik-niecodziennik Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:10
            u mnie osobiscie?
            bo w przedszkolu to nie wiem smile
            • maja.london888 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:12
              ja bym na twoim miejscu dobrze się przygotowałasmile
              • dziennik-niecodziennik Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:12
                ja jestem przygotowana smile
        • anorektycznazdzira Re: to ja już wolę gender... 10.12.13, 06:01
          Nooo, tak to właśnie zrozumiałam. Szkoda że chłopcom nie sprezentowano równolegle pilota i kanapytongue_out
    • kkokos Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 20:55
      dziennik-niecodziennik napisała:

      > na mikołajki dzieci w przedszkolu dostały prezenty. chłopcy - garaż i samochodz
      > iki, dziewczynki...wózki gospodarcze do sprzątania.

      rozumiem, że bynajmniej nie były to autka sportowe, tylko śmierciarki - duże, żółte, może nawet błyskające, i przez to niezwykle męskie? który mały chłopiec nie marzył w pewnej chwili, by jeździć śmieciarką!
      • dziennik-niecodziennik Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 21:08
        cos w tym stylu to było

        pal szesc ze tak zaplanowano, zapewne jakos tak o. ale moim zdaniem stosowniej byloby to zapakowac razem i dac dzieciom zeby sobie rozpakowały i same wybraly po co sięgną. a nie - chlopcu furę, dziewczynce mopa. jakby odgornie i ściśle ich przyporządkowano do okreslonych zajęć. a przeciez niejedna dziewczynka chetnie by sie pobawila samochodem, a chlopczyk zmiotką. a tak dano sygnał "to chłopców, to dziewczynek". na szczescie pani pilnuje zeby dzieci sie wszystkim sprawiedliwie bawiły, choc napotyka na pewne problemy.
    • zolla78 Re: to ja już wolę gender... 09.12.13, 23:52
      Zgodzę się z tymi wszystkimi głosami, które jednak widzą problem.

      I uważam, ze szczytem zakłamania wręcz jest twierdzenie, że takie wydawałoby się nic nie znaczące podziały/wskazania co danej płci jest właściwe, nie mają znaczenia, zwłaszcza właśnie wobec dzieci i jest to fobia, poddanie się durnej ideologii i co tam jeszcze.

      Ja jako osoba dorosła mogę sobie przetłumaczyć fakt, że to, że kolejna celebrytka wyglądająca tydzień po porodzie jakby nie rodziła to nie norma dla kobiety i nie ma wymogu wobec mnie bym też tak wyglądała. Oglądając kolejne chude ciało na reklamie na pół ulicy, też sobie przetłumaczę, że to nie oznacza, że jestem jako kobieta tylko ciałem, tylko na sprzedaż i muszę tak wyglądać. Podobnie myślowo ominę setną reklamę o tym jak moim celem życiowym jest czysta koszula męża. A przecież też masa osób uważa, że nie ma problemu.

      Sorry, ale gdyby badania statystyczne wskazywały, że za pranie sprzątanie czy gotowanie odpowiedzialni są też faceci, a kobieta to coś więcej niż ciało w odbiorze medialnym, to by tych reklam nie było. Ci od marketingu to z pewnej strony najbardziej obiektywni oceniający jak wygląda postrzeganie, pragnienia, przekonania, ludzi, też z podziałem na płeć. I ich ocena jest dość jednoznaczna. A bierze się to z takich postaw jak ta wyrażona przez część piszących tutaj.
      No nie róbmy problemu, że dziewczynki dostały mopy, a chłopcy samochodziki. Ok, to nie róbmy też z tego, że chłopcom tymi samochodzikami wolno jeździć a dziewczynkom nie, jak w Arabii Saudyjskiej i nie oburzajmy się, że misiu nie pomaga w domu, przecież od przedszkola było wiadomo, dla kogo jest mop.

      Dziecko tego nie przeskoczy. I sorry, ale gdyby o sile i sposobie myślenia o sobie kobiety decydowała tylko rodzina, a nie też środowisko rówieśnicze, media i właśnie takie sytuacje jak ta tutaj z prezentami, to nie byłoby tyle zakompleksionych lub naśladujących Cyrus nastolatek, dla których założenie niemarkowej bluzki to koniec świata, z zaburzeniami odżywiania itp.

      I coś jest jednak z tym konstruowaniem dzieci już w przedszkolu do określonych ról. Dzieciaki wynoszą to z domu, z tego co oglądają w tv i potem same odtwarzają w przedszkolu, a zwykle przedszkole/szkoła to umacnia, akcjami jak opisana w wątku głównym.

      Media nie powiedzą temu stop, podejrzewam, że w większości domów, mimo innych nawet deklaracji ze strony kobiet, też nie wyniosą specjalnie innego obrazu niż kobieta-mop, może z tym dodatkiem, że kobieta jeszcze pracuje w pracy, zatem jeżeli gdzieś można pokazać inną rzeczywistość to jest to właśnie przedszkole, szkoła.

      Moja córka chodzi do dość neutralnego pod tym kątem przedszkola. W domu ma lalki ale bardziej bawi się klockami, autkami i zwierzątkami, owszem traktuje je dość personalnie, czyli niejako naturalnie dla dziewczynki, jak tu się twierdzi. Ma jazdę obecnie na pociągi, ma jeden w domu i bawi się nim chętnie.

      I teraz zagłostka dla tych, co twierdzą, że dzieci naturalnie wybierają pewne zabawy.
      W przedszkolu ma podobne zabawki, tj. autka, pociągi, garaż. I tam się nimi nie bawi, bawią się tym chłopcy i taką odpowiedź usłyszałam ostatnio, na pytanie jak podoba jej się nowy pociąg - zabawka w przedszkolu.

      No to kurczę co tu jest naturalne? I gdzie ona jest indoktrynowana do przekonania, że ta zabawka nie jest dla niej? W domu jest ok, a w kontakcie z rówieśnikami już nie?
      Zakładając, że nie wychowawczynie jakoś dały temu wyraz, to znaczy, że dzieci wyniosły to przekonanie z domów, względnie z mediów.
      Zatem w mojej ocenie, właśnie rolą systemu edukacji, i pomagają w tym te programy równościowe, jest i powinno być nauczenie tych dzieci, że nie, niekoniecznie ten pociąg jest dla chłopców, że są też dziewczynki chcące i lubiące się nim bawić i to jest ok.

      A pozwolenie na to by dzieci dostały w ten sposób i takie prezenty jak w głównym wątku, to raczej nie przyniesie tego efektu i jest szkodliwe, nawet jak personalnie okazałoby się, że każde z tych dzieci osobno jest w sumie zadowolone z prezentu.

      I jakoś nie wierzę, że matki, a zwłaszcza ojcowie chłopców nie oburzyliby się, gdy np. to ich synowie dostali te mopy, a dziewczynki układanki. Jeszcze nie ta mentalność.
      • olena.s Re: to ja już wolę gender... 10.12.13, 05:58
        Dorzucę do tego jeszcze jeden drobiazg, a mianowicie - podręczniki.
        Nie wiem, kiedy ostatnio ktoś pokusił się o analizę postaw przedstawianych w podręcznikach wczesnoszkolnych, ale ostatnia jaką czytałam parę lat temu jasno wykazywała, że kiedy pokazywana jest rodzina, to ojciec ma ciekawą pracę, a mama jest zmęczona i gotuje. Ojciec pokazuje dzieciom świat, a mama jest, szczerze mówiac, kochana, dobra, ale strasznie nudna.
        Czyli świat zewnętrzny pokazuje dzieciom od urodzenia, co sobie w nich ceni ze względu na płeć. Jakie cechy i zachowania premiuje, jakie są normalne, pożądane i oczekiwane. WIęc oczywiście dzieci byłyby głupie (a nie są) gdyby się w to nie wpasowywały, bo przecież cenimy sobie aprobatę otoczenia.
        I o ile faktem są pewne statystyczne róznice, mające źródło w biologii - ale nie wiemy do końca, jak duży jest ich wpływ. Dlatego kobiety uważające, że nie ma niczego złego w porogramowaniu ich córek do cech, które społecznie utrudnią im zajęcie wyższej pozycji społecznej, uważam za mocno krótkowzroczne.
        • gazeta_mi_placi Re: to ja już wolę gender... 10.12.13, 10:04
          A jak przedstawiana jest kobieta dziewczynkom w Twoim społeczeństwie? Jestem bardzo ciekaw/a?
          Zdaje się, że najczęstszy świat tamtejszych dorosłych kobiet to dom i dzieci, a praca zawodowa tylko za zgodą męża chyba, że coś się zmieniło? Dziękuję za ewentualną odpowiedź.
          • olena.s Re: to ja już wolę gender... 10.12.13, 10:50
            Piszesz jak zwykle bzdury, w dodatku wydaje ci się, że w jakiś pokręcony sposób mnie tym dotykasz. Eh, naprawdę, nudny jesteś.
            Zatrudnionych w Katarze jest coś 42 proc. kobiet (w PL - 53, zdaje się). Dziewczyny stanowią większość absolwentów Uniwersytetu Katarskiego (i opinia nauczycieli jest taka, że sa pięć razy lepsze od chłopaków). Kobiety pochodzące z wielkich klanów zajmują bardzo publiczne stanowiska decyzyjne w biznesie, mają na własność firmy. Jak to wyraził pewien Brytyjczyk po konfrontacji 'chyba nikt im nie powiedział, że są uciśnione i zniewolone".
            Te które siedzą w domach są raczej paniami domu w XIX wiecznym sensie (słuzba), a nie zatyranymi nieszczęśnicami obsługującymi rodzinę do siódmych potów. No, ale to kwestia środków finansowych, obyczaju i religii - w którejś nie wiem, surze czy hadisie jest powiedzialne, że mąż powinien zapewnić żonie służbę, jeżeli go na to stać. No, to zapewniają.
            Przy tym generalnie tutejszy rynek pracy stoi na głowie, i dominuja na nim obcokrajowcy, a lokalnym często brak ambicji i chęci wybicia się poprzez pracę czy naukę.
      • anorektycznazdzira Re: to ja już wolę gender... 10.12.13, 20:49
        Zolla 100/100.
        A nawet 1000/1000.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka