Dodaj do ulubionych

załamałam się...

11.12.13, 13:02
wiem ze to nie jest najlepszy powod do załamywania sie ale mimo wszystko.
przed chwilą zauwazylam ze mialam niedomkniete drzwi od zamrazarki. kilogram slaskiej kiełbasy rozmrozony, kaszanka rozmrozona, chcleb też. o dziwo łosoś i kurczak twarde, wiec nie wiem o co chodzi.

grilla juz nie zrobie, ale nie mam pomysłu na kilogram kiełbasy i pół kg kaszanki.podrzucicie coś?

masakra. bleh.
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: załamałam się... 11.12.13, 13:08
      Hmmm, kiełbasę do bigosu, fasolki "po bretońsku" lub leczo a kaszankę do folii aluminiowej z przesmażona kiszona kapustą, cebulka i czosnkiem i do piekarnika.
    • lelija05 Re: załamałam się... 11.12.13, 13:08
      Kaszankę podsmaż z cebulą, z kiełbasą pokombinuj - w całości do piekarnika, na plasterki podsmazyć i możesz zjeść z ziemniakami i cebulą i co tam ci pasuje, albo zapiec także z ziemniakami w piekarniku.
    • ichi51e Re: załamałam się... 11.12.13, 13:08
      Cebula kielbase w kostke i usmaz z kaszana. Z chlebem
      • mdro Re: załamałam się... 11.12.13, 13:11
        Półtora kilo? To chyba by na pobliską budowę musiała iść i jakąś ekipę zaprosić wink.
        • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 13:19
          no właśnie, przeraża mnie ta ilość. wkurat nie planuje gosci azz do piatku a tyle to ta kiełbasa z kaszanka nie wytrzyma...
          wczoraj zrobilam sobie zapiekanke z ziemniakami cebulka i kielbaską. Wyjelam 1 zamrozoną i chyba nie domknelam zamrazarki.

          najbardziej dziwi mnie to ze kurczak, masło , łosoś twardy, a kiełbasa i chleb miekki.

          chyba porozdaję po znajomych.
          • bafraga Re: załamałam się... 11.12.13, 13:33

            > najbardziej dziwi mnie to ze kurczak, masło , łosoś twardy, a kiełbasa i chleb
            > miekki.

            A to nawet masło można mrozić ?
            I Czy taki mrożony chleb jest smaczny po rozmrożeniu? Pytam z ciekawości, bo mam wielkie opory przed mrożeniem czegos poza mięsem, owocami i warzywami....
            Co jeszcze macie na codzień w zamrażarce ?
            • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 13:39
              chleb w zamrazarce jest moim wybawieniem. ja czasami nawet jak poł chleba kupię to potrafie nagle gdzies wyjechac i szlag go trafiał do tej pory bo zapominałam i kiedys wsadzilam do zamrazarki.
              nie dosyc ze sie szybko rozmraza (bez udziału mikrofali) to jest swiezutki.
              terazz kupuję cały krojony i po 6 kromek zamrazam, wieczorem wyjmuje i rano mam swiezy.
              • olena.s Re: załamałam się... 11.12.13, 14:36
                Potwierdzam. Ja też mrożę, zwłaszcza własny - pieczenie jest mocno męczące, opłaca mi sie upiec powiedzmy 3 - 4 kilo i zamrozić w postaci ćwiartek. Tyle, że w plastikowych woreczkach.
                • vilez Re: załamałam się... 11.12.13, 17:15
                  My też mrozimy. Jak wystygnie- jest krojony i rano te kilka kromek do mikrofali lub na patelę.
    • kanna Re: załamałam się... 11.12.13, 13:16
      Przetwórz (ugotuj, upiecz itp.) a potem zamroź ponownie
      • arkanna Re: załamałam się... 11.12.13, 13:23
        mialam to samo napisac. Ewenualnie podziel jeszcze przed zamrozeniem na porcje.
      • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 13:23
        mozna tak?
        no ale jak przetwórz sad
        • myszomle Re: załamałam się... 11.12.13, 13:27
          Przetwórz czyli poddaj obróbce termicznej: ugotuj, usmaż, upiecz. I możesz z powrotem zamrozić. Tylko zamknij drzwi od zamrażarki wink .
          • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 13:34
            czyli jesli kieobaskę pokroje w kostkę i usmaze i powkladam do pudełeczek to potem bede sobie mogła dorzucac do ziemniakow albo barszczu białego, tak? tongue_out
    • kota_marcowa Re: załamałam się... 11.12.13, 13:24
      Kaszankę bym zjadła smażoną z cebulką, a kiełbasę zużyła do bigosu, który i tak planuję robić na święta.
      • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 13:29
        swieta robią rodzice wiec ja przyjezdam na gotowe wink poza tym bigos 11 grudnia na swieta juz? moze zrobie żurek...
        albo leczo...

        kaszanke zjem z cebulką.
    • rosapulchra-0 Re: załamałam się... 11.12.13, 13:50
      Ta kiełbasa i kaszanka już tyle razy była mrożona i rozmrażana zanim do ciebie trafiła, że jak ją jeszcze raz zamrozisz, to nic się nie stanie.
      • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 14:11
        stanie sie smile cos sie tam rozwinie potem zamieszka w moim środku i mnie zeżre.
        • rosapulchra-0 Re: załamałam się... 11.12.13, 17:35
          Bajki..
    • dziennik-niecodziennik Re: załamałam się... 11.12.13, 14:37
      kiełbasa - bigos albo fasolka po bretońsku.
      kaszanka - nie mam pojęcia, w najgorszym razie masz kolacje na jakies 3 dni...
      • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 16:09
        porzygam sie jak bede musiala jesc przez 3 dni kaszanke sad
        • ichi51e Re: załamałam się... 11.12.13, 16:13
          Cholera mam teraz smaka na kaszanke...
          • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 16:21
            to zapraszam smile dostaniesz na odchodnym jeszcze z pól kilo śląskiej smile
          • vilez Re: załamałam się... 11.12.13, 17:16
            A ić, ale bym zjadła. Gdzie nabędę o tej porze dobrą kaszankę, hm...
            • solejrolia Re: załamałam się... 11.12.13, 22:47
              ja dzisiaj miałam kaszankę na obiad! pyszna była! oczywiście z cebulką, wiejskim chlebem,
              no i surówką z kapusty KISZONEJ (nie kwaszonej)
              • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 23:23
                jak ja zjem pol kilo kaszanki to nastepna zjem dopiero za jakies dwa lata jak mi trauma minie wink
          • rosapulchra-0 Re: załamałam się... 11.12.13, 17:36
            ichi51e napisała:

            > Cholera mam teraz smaka na kaszanke...

            Też bym zjadła.. http://emots.yetihehe.com/1/mniam.gif
        • dziennik-niecodziennik Re: załamałam się... 11.12.13, 17:29
          po kiego czorta tyle trzymasz w zamrażarce? wink
          • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 20:20
            zostało mi z mega wielkiego grilla, gdzie goście leżeli do góry brzuchami a potem toczyli się do domu.
      • wielkafuria Re: załamałam się... 11.12.13, 21:55
        bede robić oszukaną fasolkę: taką z puszki, czerwoną i białą, z papryką, kiełbasą, cebulę i pomidorami z puszki. a co!

        z reszty kiełbasy będę robiła takie coś: usmażę z cebulką i połączę z kasza gryczaną i zjem z kefirem. juhuuuuu....

        kaszanka jutro na sniadanie z cebulką na chlebie z maselkiem tongue_out możecie wpadać, starczy dla wszystkich...
    • vre-sna Re: załamałam się... 11.12.13, 17:38
      Bigos można zamrozić lub zawekować. Osobiście mrożę (rzadko, bo z reguły się zjada).
      Z kaszanki zrobiłabym nawet kotlety (like mielone) i też bym zamroziła.
    • yenna_m Re: załamałam się... 11.12.13, 22:19
      oj tam oj tam
      mnie tydzień temu padła elektronika na drzwiach lodówki i całe 3 szuflady zamrażary szlag trafil...
      no zdarza się
    • nangaparbat3 Re: załamałam się... 11.12.13, 22:26
      Kaszanka jutro na obiad, z kiełbasy zacznij bigos warzyć na Święta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka