burina 29.12.13, 10:49 Kto już był, kto już słyszał? Kto się ze względu na list nie wybiera? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nil.la Re: List o gender 29.12.13, 10:58 był czytany, owszem, ja się wybrałam właśnie, żeby sprawdzić czy czytany będzie. Bo ponoć to było dobrowolne, wg uznania księdza - a jednak przeczytał. Ciekawe jak gdzie indziej Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: List o gender 29.12.13, 11:01 Byłam rano na 7 w zaprzyjaźnionym karmelu- nie był czytany. Treść znam z neta. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: List o gender 29.12.13, 11:09 a szkoda, wszędzie powinni czytać ten list i to nie tylko w kościołach. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 11:22 też myślę że powinien być czytany, może przynajmniej trochę osób zaczęłoby myśleć o tym czym jest kościół i co sobą reprezentuje gdybym chodziła do kościoła, gdybym była wierząca, to w takim momencie wstałabym, głośno wyraziłabym swoje zdanie na ten temat i wyszłabym z kościoła. Ofkors bez chęci powrotu Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: List o gender 29.12.13, 11:35 Mogę, z własnego doświadczenia, dopowiedzieć coś do Twojej wizji: wyszłabyś, ale byłabyś jedyną, która to zrobiła, po drodze do wyjścia usłyszałabyś od pobożnego tłumku, żeś wariatka i czego tak tupiesz. I z całego niedzielnego wyjścia do kościoła w celu duchowego ubogacenia się, chwili medytacji zostałby ci tylko wnerw na, nie, nie katolików, na Twoich współobywateli, nauczycielki Twoich dzieci, sąsiadów, lekarkę, samorządowca (taki plus mieszkania w małym mieście). Ja dziś na pewno się nie wybieram, ale żal mi tego, że moja tradycja, część tożsamości jest zawłaszczana przez 'coś', co z chrześcijaństwem przestaje mieć cokolwiek wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:30 trudno ale mam nadzieję, ze moją postawą pokazałabym, że nie akceptuję takiego zachowania KK, ze może jestem na początek jedna ale kropka wody uparcie drązy skałę i skutek może być w przyszłości niezbyt zadowalający dla kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 11:46 attiya napisała: > też myślę że powinien być czytany, może przynajmniej trochę osób zaczęłoby myśl > eć o tym czym jest kościół i co sobą reprezentuje > gdybym chodziła do kościoła, gdybym była wierząca, to w takim momencie wstałaby > m, głośno wyraziłabym swoje zdanie na ten temat i wyszłabym z kościoła. Ofkors > bez chęci powrotu Czyli, jak rozumiem, jesteście za wprowadzaniem ideologii gender do szkół? Dobrze zrozumiałam? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 11:52 Tak, całym sercem. Skoro rodzice nie potrafią przekazać córce, że jest równie wartościowa co jej brat i może wybrać sobie żywot jaki tylko jej się podoba, a niekoniecznie jedynie 3xK, zdecydowanie powinna wkroczyć szkoła. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:05 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Tak, całym sercem. > Skoro rodzice nie potrafią przekazać córce, że jest równie wartościowa co jej b > rat i może wybrać sobie żywot jaki tylko jej się podoba, a niekoniecznie jedyni > e 3xK, zdecydowanie powinna wkroczyć szkoła. A nie uważasz, że to sprawa tych właśnie rodziców, i jedynie ich, co przekazują swoim dzieciom i jakie im wpajają wartości? A poza tym, pokaż mi rodzinę, choćby linkując jakiś wątek z forum, czy jakoś inaczej, w której wpaja się córkom, że są niby mniej wartościowe od synów. Ps. Co to jest 3xK? Precz ręce od ideologizowania naszych dzieci w szkołach! Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 12:11 No to skoro jesteś przeciwna ideologizacji dzieci w szkołach powinnaś walczyć o wywalenie religii katolickiej ze szkół. Nie, nie jest jedynie sprawą rodziców, jakie wartości przekazują swoim dzieciom. Chyba żartujesz sądząc, że nie ma rodziców uczących córki, że są mniej warte niż synowie? Do wyszukiwania wątków służy forumowa wyszukiwarka. Jeśli nie wiesz, co to 3xK, użyj Google. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:26 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > No to skoro jesteś przeciwna ideologizacji dzieci w szkołach powinnaś walczyć o > wywalenie religii katolickiej ze szkół. Jestem przeciwna religii w szkołach. Jak będzie trzeba, przyłącze się do walki. > Nie, nie jest jedynie sprawą rodziców, jakie wartości przekazują swoim dzieciom. A to chyba jakiś nowy nurt społeczny? Co z naszą niepodległością? Dlaczego niby nie tylko sprawa rodziców jest, jakie wartości wpajają swoim dzieciom? Kto niby ma decydować o tym, które wartości mogą być wpajane wyłącznie przez rodziców, a które przez państwo? Szkoła moim zdaniem powinna wpajać uniwersalne wartości jak dobro, prawda, szczerość, koleżeńskość, przyjaźń, kultura osobista, pracowitość, solidność, uczciwość, odpowiedzialność itp. > Chyba żartujesz sądząc, że nie ma rodziców uczących córki, że są mniej warte niż > synowie? > Do wyszukiwania wątków służy forumowa wyszukiwarka. > Jeśli nie wiesz, co to 3xK, użyj Google. A nie łaska poprzeć swój wywód przykładem? Jakoś argumentować? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 12:46 Tak, szkoła powinna wpajać uniwersalne wartości. Ale i reagować na wartości wpajane dzieciom przez rodziców. Co, jeśli jakiś rodzic będzie uczył swoje dziecko, że muzułmanin ma prawo zabić niewiernego (masa brytyjskich rodziców muzułmanów tak robi)? Co , z naszego podwórka, z tatusiem, który wychowywał dziecko od malutkiego na kibola, a mamusia nie reagowała? Co, jeśli rodzic uczy rasizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:57 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Tak, szkoła powinna wpajać uniwersalne wartości. > Ale i reagować na wartości wpajane dzieciom przez rodziców. > Co, jeśli jakiś rodzic będzie uczył swoje dziecko, że muzułmanin ma prawo zabić > niewiernego (masa brytyjskich rodziców muzułmanów tak robi)? Co , z naszego po > dwórka, z tatusiem, który wychowywał dziecko od malutkiego na kibola, a mamusia > nie reagowała? Co, jeśli rodzic uczy rasizmu? A zastanów się, w jaki sposób szkoła może w takich sprawach reagować? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:02 Szkoła może, a nawet ma obowiązek reagować w takich sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:06 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Szkoła może, a nawet ma obowiązek reagować w takich sytuacjach. Ale ja pytałam, w jaki sposób może/powinna to robić? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:10 Odsyłam do prawa oświatowego. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:14 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Odsyłam do prawa oświatowego. A konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:17 A konkretnie to sobie jednak przeczytaj, skoro masz dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:23 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > A konkretnie to sobie jednak przeczytaj, skoro masz dzieci. Czyli jednak nie podasz konkretnego argumentu? Rzucasz hasło, a potem każesz mi samej szukać szczegółów? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: List o gender 29.12.13, 17:57 Nie dyskutuj z nią. wWC jest bezdzietną singielką (teraz się tak poprawnie nazywa stare panny) i lubi trollować na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:37 ona nie wie co to 3xk ale za to wie, że ideologia gender sprowadza się do noszenia przez chłopaków sukienek Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:41 A gdzie niby ja napisałam, że ideologia gender sprowadza się do noszenia przez chłopaków sukienek? Wskaż odpowiedni cytat. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: List o gender 29.12.13, 14:51 > Chyba żartujesz sądząc, że nie ma rodziców uczących córki, że są mniej warte ni > ż synowie? najwyraźniej tobie matka taki światopogląd zaprezentowała skoro nie możesz się pogodzić z faktem, że inne córki nie były tego uczone i nie będą uczyć swoich córek i synów. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:55 I to pisze ta sama Sanrio, która w innym wątku udowadniała, że kobieta żona dostosowuje się do męża, bo się z nim liczy (a maż nie musi)? Mam specjalnie dla Ciebie przywołać wątek i/lub wkleić sygnaturkę? Mogę też przywołać wypowiedzi innych forumek, np. jednej na S, która inaczej traktuje córkę i syna, bo synuś był wyczekiwany, wychuchany. Nic Ci nie da myślenie życzeniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:36 zgadzam się z tobą, ręce precz od naszych dzieci w przedszkolach i szkołach - nie mam zamiaru aby jakiś ksiądz pedofil dobrał się do mojego dziecka - religia won ze szkoł i przedszkoli oraz z życia publicznego Odpowiedz Link Zgłoś
madopiag Re: List o gender 29.12.13, 12:45 zawsze możesz wypisać dziecko z religii, nie chodzić do kościoła, nie mieć kontaktów z księżmi ale wypowiadaj się w imieniu wszystkich. Są rodzice, którzy chcą religie w przedszkolach, czy szkołach Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 12:49 Mnie nie obchodzi chcenie rodziców. Szkoła powinna być neutralna religijnie, jeśli rodzic chce katechezy katolickiej-powinna być nauczana w salkach katechetycznych, jak za komuny. Ciekawi obsesja na punkcie gender, gdyby rodzice chociaż w jednej setnej bali się tak o swoje dzieci, które mają kontakt z sukienkowymi pedofilami... Najwyraźniej im to pasuje, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
madopiag Re: List o gender 29.12.13, 12:58 Rozumiem, że według twojego rozumowania każdy kto nosi sutannę jest potencjalnym pedofilem. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:04 Nie, nie uważam, że każdy ksiądz jest potencjalnym pedofilem, ale ryzyko jest spore. Szkoda, że księża walczą z gender, zamiast z pedofilią w swoich szeregach. Szkoda, że rodzice, którym powinno zależeć na dobru dzieci, czynią tak samo. Zużywają swoje siły na rzeczy nieistotne, a istotne mają gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:09 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Szkoda, że księża walczą z gender, zamiast z pedofilią w swoich szeregach. Pokrętne to twoje myślenie. Dlaczego księża mają walczyć z pedofilią, a z gender już nie mogą? Dlaczego mogą walczyć z gender tylko pod warunkiem walki z pedofilią? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:32 a ty rozumiesz filozofię gender czy tylko przyjmujesz to co ci KK wciska do głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:39 attiya napisała: > a ty rozumiesz filozofię gender czy tylko przyjmujesz to co ci KK wciska do głowy? Przeczytałam program, nie opieram swojego myślenia ani tylko na tym liście, ani na innych przekazach. Czytałam źródło. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 12:43 Ok, to skoro przeczytałaś program, napisz, który konkretnie postulat "ideologii gender" jest sprzeczny z Twoimi przekonaniami, bo ciężko dyskutować ogólnie. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:00 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Ok, to skoro przeczytałaś program, napisz, który konkretnie postulat "ideologii > gender" jest sprzeczny z Twoimi przekonaniami, bo ciężko dyskutować ogólnie. Może i napiszę. Na razie nie mam czasu i ochoty grzebać po dość długawym programie, więc też się wypowiadam ogólnie. Ale i mam ogólne zastrzeżenia. Jestem przeciwna wprowadzaniu tego do szkół i przedszkoli. Bo to przeczy zwyczajnemu, normalnemu, tradycyjnemu porządkowi świata. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 13:06 a jaki jest ten zwyczajny porządek świata? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:07 A co to jest zwyczajny,normalny, tradycyjny porządek świata? Bo mam złe skojarzenia? Segregacja rasowa? Nierówność kobiet i mężczyzn wobec prawa? Czy nierówność wobec prawa ludzi o różnych orientacjach seksualnych? Bo naprawdę, ciężko dyskutować o nie wiadomo czym. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:12 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > A co to jest zwyczajny,normalny, tradycyjny porządek świata? Bo mam złe skojarz > enia? > Segregacja rasowa? Nierówność kobiet i mężczyzn wobec prawa? Czy nierówność wob > ec prawa ludzi o różnych orientacjach seksualnych? > Bo naprawdę, ciężko dyskutować o nie wiadomo czym. Nie udawaj, że nie wiesz. Zwyczajny, normalny i naturalny porządek świata polega m.in. na tym, że rodzinę tworzą kobieta i mężczyzna oraz dzieci. Oraz że choć kobieta i mężczyzna mają równe prawa, to i tak mają odmienne role do spełnienia i nic tego nie zmieni. To tak w skrócie, bo temat obszerny. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:16 A na czym polegają te odmienne role mężczyzny i kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:22 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > A na czym polegają te odmienne role mężczyzny i kobiety? Na razie jeszcze nie słyszałam, by to mężczyzna mógł urodzić dziecko. Albo wykarmić je piersią. Albo by do poczęcia dziecka nie trzeba było mężczyzny albo kobiety. To też w ogromnym, ogromnym skrócie. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 13:25 ale to jest biologia. role, jakie w życiu pełnimy, są nie tylko sprawą biologii, chyba że postrzegamy przedstawicieli rodzaju ludzkiego tylko jako zapładniaczy i chodzące inkubatory. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:52 sumire napisała: > ale to jest biologia. role, jakie w życiu pełnimy, są nie tylko sprawą biologii > , chyba że postrzegamy przedstawicieli rodzaju ludzkiego tylko jako zapładniacz > y i chodzące inkubatory. No więc o cóż takiego walczy ów gender? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:56 O prawo wyboru własnej drogi życiowej niezależnie od tego, jakiej płci jesteśmy. O poszanowanie praw osób nieheteroseksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:01 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > O prawo wyboru własnej drogi życiowej niezależnie od tego, jakiej płci jesteśmy No ale po co wyważać otwarte drzwi? Kto lub co w tej chwili ogranicza taki wybór? Ktoś narzuca? Na siłę? Wbrew komuś? > O poszanowanie praw osób nieheteroseksualnych. A konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 14:10 Skoro to wyważanie otwartych drzwi, to czemu wyżej obawiasz się o zaburzanie tradycyjnego porządku świata?... Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:25 sumire napisała: > Skoro to wyważanie otwartych drzwi, to czemu wyżej obawiasz się o zaburzanie > tradycyjnego porządku świata?... Bo chcecie, by wbijać teraz do głów dzieciom zupełnie inny porządek świata. Wbrew logice, wbrew naturze, wbrew prawu, wbrew wolności każdego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:28 To znaczy jaki porządek? Taki, że każdy człowiek ma prawo wyboru swojej drogi życia i może zostać rodzicem, jeśli zechce, ale jeśli nie chce, to wcale nie musi? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:41 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > To znaczy jaki porządek? Taki, że każdy człowiek ma prawo wyboru swojej drogi > życia i może zostać rodzicem, jeśli zechce, ale jeśli nie chce, to wcale nie musi? No nie łapię. Czy ktoś obecnie nakazuje innym, by zostali rodzicami? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:29 I jakie wbrew prawu? Wbrew jakiemu prawu? Gender jest jak najbardziej zgodne z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:42 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > I jakie wbrew prawu? Wbrew jakiemu prawu? Gender jest jak najbardziej zgodne z > prawem. Nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 14:47 Nie jest? Wskaż mi proszę przepis zabraniający mi bycia lesbijką lub czucia się facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:57 sumire napisała: > Nie jest? Wskaż mi proszę przepis zabraniający mi bycia lesbijką lub czucia się > facetem. A sorry, nie wiedziałam, że gender to bycie lesbijką albo czucie się facetem. W takim razie nie jestem w stanie wskazac takiego przepisu. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 15:00 To wskaż taki, który czyni nielegalnym gender w twoim rozumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 15:29 bo jest inny porządek świata - nie wiem czy to zauważyłaś - kobieta ma prawa do samostanowienia, które to kościół chce odebrać, może stosować antykoncepcję na co kościół nie daje swego pozwolenia, pracuje, ma własną kasę, jest niezależna, rodzi dzieci tyle ile chce i nie przekracza to z zasady dwójki, co kościół doprowadza do białej gorączki - ot, niedawno sami księża coś bredzili o tym, że kobieta rodząc tylko jedno dziecko, skazuje to na straszliwy, okrutny los itd. Kościół nie zauważył, że ów porządek świata zmienił się bardzo dawno temu, oni chcieliby wrócić do wieków średnich, gdy swobodnie mordowali ludzi o innym wyznaniu i pogladach a tu kicha, więc podepnijmy się pod gender - jak to słowo straszliwie brzmi - i straszmy nim ludzi wypaczając jego zasady Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:11 A konkretnie o instytucję związków partnerskich i/lub wystarczyłoby uprościć prawo spadkowe- zlikwidować możliwość zachowku, zlikwidować podatek spadkowy i wprowadzić możliwość rozliczania się dwóch dorosłych osób w dowolnej konfiguracji. Czego w tej chwili nie ma, bo masa ludzi boi się, że im ubędzie, jeśli dwóch chłopów mieszkających pod jednym dachem i o zgrozo uprawiających seks rozliczy PIT razem. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:33 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > A konkretnie o instytucję związków partnerskich i/lub wystarczyłoby uprościć pr > awo spadkowe- zlikwidować możliwość zachowku, zlikwidować podatek spadkowy i wp > rowadzić możliwość rozliczania się dwóch dorosłych osób w dowolnej konfiguracji Prawo spadkowe przewiduje możliwość spisania testamentu oraz wydziedziczenia. Można skorzystać. O co chodzi w zlikwidowaniu podatku spadkowego? A możliwość rozliczania się wspólnego dwóch dowolnych osób z PIT - co do zasady każdy rozlicza się samodzielnie, a rozliczanie wspólne jest przywilejem danym wybranym grupom społecznym i pod pewnymi warunkami. Spełniasz - korzystasz, nie spełniasz - nie korzystasz. Uważasz, że mądre byłoby, gdybym mogła się z sąsiadem rozliczać wspólnie, podczas gdy nie łączą nas żadne więzi ani rodzinne ani biznesowe? To może niech każdy samodzielny podatnik poszuka sobie innego samotnego podatnika i sie wspólnie rozliczą? Czemu to ma służyc? > Czego w tej chwili nie ma, bo masa ludzi boi się, że im ubędzie, jeśli dwóch > chłopów mieszkających pod jednym dachem i o zgrozo uprawiających seks rozliczy PIT > razem. A z jakiego powodu mieliby niby korzystać z przywileju przeznaczonego nie dla nich? A poza tym, nie bądź głupia i naiwna, im nie chodzi o to, co tu piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:45 Przywilej wspólnego rozliczania się powinien dotyczyć osób, które mieszkają razem i prowadzą gospodarstwo domowe. A w tej chwili prawo dyskryminuje osoby ze względu na płeć w tej materii. A tobie chodzi tylko i wyłącznie o to, że twoje dziecko dowie się, że w byciu homoseksualną osobą nie ma nic złego. Podpowiem ci, że nie ma czego się bać, preferencje seksualne są wrodzone, od samego popatrzenia na homo czy usłyszeniu o nim człowiek nie przestanie być hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:56 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Przywilej wspólnego rozliczania się powinien dotyczyć osób, które mieszkają raz > em i prowadzą gospodarstwo domowe. > A w tej chwili prawo dyskryminuje osoby ze względu na płeć w tej materii. Jakoś ja ze swoją mamą tez się nie mogę rozliczać, choć mieszkamy razem i wspólnie prowadzimy gospodarstwo domowe. Moje dzieci, gdy będą dorosłe i zechcą ze mną mieszkać, tez nie będą mogły się wspólnie rozliczać. > A tobie chodzi tylko i wyłącznie o to, że twoje dziecko dowie się, że w byciu > homoseksualną osobą nie ma nic złego. Moje dziecko dowie się ode mnie, że każdy człowiek, bez względu na kolor skóry, wyznanie, orientację seksualną , czy cokolwiek innego, zasługuje na szacunek. > Podpowiem ci, że nie ma czego się bać, preferencje seksualne są wrodzone, od sa > mego popatrzenia na homo czy usłyszeniu o nim człowiek nie przestanie być hetero. Co nie znaczy, że mam homoseksualne preferencje uznawać za naturalne i normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 15:38 po co jej to pisałaś? teraz dziewczę będzie już wiedziało, że jak się zapatrzy na piękne dziewczę zwane będące lesbijką, to się nie zarazi od niej, nie przejdzie na nią owa "choroba", nadal będzie hetero a tak przynajmniej jak zarazy mogłaby unikać owych dziwnych stworzeń Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 14:01 Przeciez prawo juz teraz gwarantuje taka wolność, natomiast jeśli chodzi o myślenie, to co z kostytucyjną wolnościa poglądow ? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:07 No właśnie, konstytucjonalistką nie jestem, wiedzy stosownej nie posiadam, ale też jestem ciekawa jak konstytucyjna wolność wyrażania poglądów ma się do również konstytucyjnej równości prawa niezależnie od płci i koloru skóry i innych (chodzi mi o poglądy rasistowskie, seksistowskie, faszystowskie). Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 14:11 > konstytucyjnej równości prawa niezależnie od płci i koloru skóry i innych ( > chodzi mi o poglądy rasistowskie, seksistowskie, faszystowskie). Matko boska, naprawdę to, że chłopiec w przedszkolu dostanie samochodzik w prezencie, porownujesz do faszyzmu ? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:12 A porównuję, czy to jedynie Ty spłycasz? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 14:17 to wyjaśnij mi, o co ci chodzilo z tym pytaniem, jak konstytucja ma się do wyrażania poglądow faszystowskich/seksistowskich ? Może nie zrozumialam cie ? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:27 no np. z jednej strony konstytucyjna wolność wyrażania poglądów a z drugiej pan, który wszem i wobec oznajmia, że jedyne co kobiety robią dobrze, to wychowywanie dzieci w związku z czym niepotrzebne im prawo do nauki, pracy zawodowej i głosowania w wyborach albo pani, która mówi, że ciemnoskóre osoby nie powinny mieć takich samych praw co biali Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 14:33 czyli jednak nie pomyliłam się, że porownujesz samochodzik w przedszkolu dla chlopca, do faszyzmu i rasizmu Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:39 nie, nie porównuję Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:40 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > no np. > z jednej strony konstytucyjna wolność wyrażania poglądów > a z drugiej pan, który wszem i wobec oznajmia, że jedyne co kobiety robią dobrz > e, to wychowywanie dzieci w związku z czym niepotrzebne im prawo do nauki, prac > y zawodowej i głosowania w wyborach > albo pani, która mówi, że ciemnoskóre osoby nie powinny mieć takich samych praw > co biali No ale zawsze tak było, że zdarzali się ludzie o skrajnie nieetycznych, nawet skrajnie niebezpiecznych poglądach. Nie jesteś w stanie zweryfikować, o czym sobie ludzie przy rodzinnych stołach świątecznych gadają i żadne prawo, żadne nakazy i zakazy mówienia tak a nie inaczej, tego nie zmienią przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 15:33 pewien ksiądz bredzący o widocznej bruździe na czole u dzieci z IV nie mówił o tym prywatnie z innym księdzem, tylko wyraził swoje poglądy publicznie, to samo inny ksiądz mówiący na kazaniu o ginącej białej rasie - oj, nie są to rozmowy prywatne, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 15:20 o to to a który to ksiądz w kazaniu bredził o tym, że biała rasa wymrze? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 14:40 No ale to własnie biologia narzuca ograniczenia dla poszczególnych płci. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:48 przeciwcialo napisała: > No ale to własnie biologia narzuca ograniczenia dla poszczególnych płci. O, właśnie! Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: List o gender 29.12.13, 23:32 Biologia narzuca je tak sobie, bo większe sa różnice między jednostkami niż między płciami. Innymi słowy, dziewczyna-sprinterka przegra co prawda z mężczyzną - sprinterem, ale wygra z 98% populacji męskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: List o gender 29.12.13, 13:55 No ale to tylko jedna rola. I mocno różnicująca kobietę i mężczyznę tylko na okres do ok. 21 miesięcy, przy założeniu karmienia piersią do roku. Przy czym okres ciąży - przy braku problemów zdrowotnych - innych ról kobiety specjalnie nie ogranicza, a i po pół roku od urodzenia dziecka opieka nad nim może być w dużej mierze dzielona czy nawet przejęta przez inną osobę (np. ojca). Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:59 mdro napisała: > No ale to tylko jedna rola. I mocno różnicująca kobietę i mężczyznę tylko na ok > res do ok. 21 miesięcy, przy założeniu karmienia piersią do roku. Przy czym okr > es ciąży - przy braku problemów zdrowotnych - innych ról kobiety specjalnie nie > ogranicza, a i po pół roku od urodzenia dziecka opieka nad nim może być w duże > j mierze dzielona czy nawet przejęta przez inną osobę (np. ojca). No a ktoś w obecnym porządku prawnym lub obyczajowym ogranicza opiekowanie się dzieckiem przez ojca? Ktoś tego zabrania? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:03 Zabronić nie może, ale słyszy się głosy oburzenia, że ojciec się własnym dzieckiem opiekuje a wyrodna matka na jodze o zgrozo itp. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:16 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Zabronić nie może, ale słyszy się głosy oburzenia, że ojciec się własnym dzieck > iem opiekuje a wyrodna matka na jodze o zgrozo itp. No i gender pospieszy ci z pomocą i już nigdy nikt nie popatrzy ze zgrozą na taką matkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: List o gender 29.12.13, 14:05 To Ty chyba pisałaś o jakichś przyrodzonych, naturalnych rolach kobiety i mężczyzny? Więc Ci wyjaśniłam, że taka różnicująca rola to raptem niewielki wycinek z życia człowieka. Dlaczego więc miałaby znacząco wpływać na całościowe postrzeganie jego roli społecznych? Chociażby czym - gdy dziecko ma rok i więcej - różni się rola ojca i matki? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:18 mdro napisała: > Chociażby czym - gdy dziecko ma rok i więcej - różni się rola ojca i matki? A tym chociażby, że kobieta i mężczyzna mają nieco odmienne postrzeganie świata i dobrze jest jeśli oboje uczestniczą w wychowywaniu swych dzieci, bo zarówno jedno, jak i drugie ma wiele cennego do wniesienia w ten proces. Ale co ma do tego gender? Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: List o gender 29.12.13, 14:32 "że kobieta i mężczyzna mają nieco odmienne postrzeganie świata" Że co, proszę? O_O A gender ma to to tego, że zajmuje się - w ogólności i uproszczeniu - tymi różnicami między płciami, które są kulturowe, a nie biologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:47 mdro napisała: > "że kobieta i mężczyzna mają nieco odmienne postrzeganie świata" > > Że co, proszę? O_O Ojojoj, jakaś to nieuświadomiona i oburzona. A i tak Wisły kijem nie zawrócisz. > A gender ma to to tego, że zajmuje się - w ogólności i uproszczeniu - tymi różn > icami między płciami, które są kulturowe, a nie biologiczne. Jaaasne, i dlatego chłopcy mają się bawić lalkami, a dziewczynki samochodzikami, bo odwrotnie to jest zbyt tradycyjnie i niektórych kłuje w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:50 Ok, nie chce mi się dyskutować już z osobami twojego pokroju, ale niech ci będzie, zrobię wyjątek: gender nie mówi, że dziewczynki mają bawić się samochodzikami, a chłopcy lalkami nie dąży też do sytuacji odwrotnej gender polega na tym, że każde dziecko niezależnie od płci może bawić się czym mu się żywnie podoba, O ZGROZO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 14:53 > każde dziecko niezależnie od płci może bawić się czym > mu się żywnie podoba a teraz co im zabrania ??? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:56 rili? głupie pińdzie w przedszkolu głupi rodzice Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: List o gender 29.12.13, 19:48 To samotna, stara panna, sorry.. singielka, której pod kopułą się miesza. Ale jest z tych, co to wszystko wiedzą najlepiej i jej zdanie musi być ostatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 14:59 Serio ? Jak zyję z czyms takim w przedszkolu się nie spotkałam. Ani za moich czasow, ani czasów mojego dziecka, ani nikogo z moich znajomych w ciagu ostatnich co najmniej 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 15:01 No to pogratulować. Ja się niestety spotkałam i to całkiem niedawno (odbierając z przedszkola mojego bratanka), jakieś 10-15 lat temu spotykałam się nagminnie w szkole z tym zjawiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: List o gender 30.12.13, 11:48 ale podział na zabawki istnieje i wtłacza dzieciom podział na czynności damskie i męskie - ze świecą szukać sklepów (najczęściej są to małe sklepiki) w których nie wystepuje podział zabawek na te "dla dziewczynek" i "dla chłopców". I w dziale dziewczęcym znajdujemy różowiaste odkurzacze, laleczki, wózki i garnki, a w dziale chłopięcym auta,narzędzia i większość zabawek konstrukcyjnych. Tak jakby nie można napisać klocki, lalki, sprzęty gospodarstwa domowego i narzędzia a dziecko samo wybierze czym się będzie bawić. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 30.12.13, 12:46 hmmm, ale czy oprócz podziału zabawek na kategorie istnieje podział na "tędy do działu dla dziewczynek", a "tędy droga tylko dla chłopców"? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 14:56 Sorry, ale nie trzeba ideologii aby przedszkolak mieszał w garach w kąciku kuchennym a dziewczynka budowala tor samochodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:59 No, ale już pisałam, że nie ma czegoś takiego jak ideologia gender jest nienarzucanie nikomu ról społecznych ze względu na płeć począwszy od zabawek, książek to jest coś co powinno być oczywiste i obecne w każdej szkole i przedszkolu a niestety nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 15:02 to znaczy ? Inne lektury i innym program nauczania obejmuje dziewczynki i chopcow ? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 15:04 Nie, ten sam, te same podręczniki, w których faceci wykonują "ważne zawodowe czynności", a kobiety są matkami i piorą, sprzątają, gotują... To wcale nie jest narzucanie jedynej słusznej roli. Niby skąd taka afera o zmianę treści podręczników? Muszę lecieć, adios. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: List o gender 29.12.13, 15:09 Iwles, nie podejrzewam Ciebie o taki brak wiedzy o tym, co przekazuje niekiedy program szkolny i lektury... Moje dzieci już co prawda podstawówkę skończyły dawno, ale mam wrażenie, że wiele się nie zmieniło w podręcznikach, pokazujących kobiety i dziewczynki głównie przy "kobiecych" domowych czynnościach typu gotowanie i sprzątanie. Jeśli chodzi o lektury, to też na ogół aktywnymi bohaterami są w nich chłopcy. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 15:15 Faktycznie, trzeba przeredagowac takie chociazby "Dzieci z Bullerbyn . Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: List o gender 29.12.13, 15:28 Ale kto mówi o przeredagowaniu (ostatnia jestem do jakichkolwiek ingerencji w utwory literackie...)? Pokazanie pewnych stereotypów w "Dzieciach z Bullerbyn" nie dziwi, biorąc pod uwagę czas akcji utworu, zresztą ten utwór nawet pod tym względem broni się innymi zaletami. Ale z klasyki literatury dla młodszych dzieci aktywne bohaterki-dziewczynki są w zasadzie tylko u Lindgren i w Ozie Bauma. No, jeszcze w paru innych utworach, ale już raczej dla starszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 15:33 No ale juz Akdemia Pana Kleksa chyba wszystko rownoważy, bo tam wszystko robia chlopcy i to uczą się od dziecka podobnie Pinokio - samotny ojciec Dzepetto, sam ogarnia dom, wszak wrożka obiadów im nie gotowala. Naprawdę, nie popadajmy w skrajności. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: List o gender 29.12.13, 15:21 Ciekawe: przed świętami był wątek o prezentach dla dzieci na mikołajki: dziewczynki dostały zestawy do sprzątania. Albo ktoś spazmów dostaje, bo synek woli bawić się lalkami, a nie samochodami, albo dziewczynka na odwrót. Wiele jest wątków o tym, jak dziewczyny (teraz dorosłe kobiety) były gonione do prac domowych,w przeciwieństwie do braci (którzy mogli się obijać). A jeśli dom jest nieposprzątany, to pretensje są do kogo? Zawsze do pani domu, nawet jeśli sama jest osobą pracującą, ma trójkę dzieci i jest w ciąży. Pan domu jest zwolniony z odpowiedzialności za stan mieszkania, zupełnie jakby doznawał czasowej tetraplegii po przekroczeniu progu. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: List o gender 29.12.13, 23:29 Ale dopiero co był watek o tym, jak to chłopcy dostali garaze, a dziewczynki - sprzęt do sprzątania.... Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 15:03 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Ok, nie chce mi się dyskutować już z osobami twojego pokroju, ale niech ci będz > ie, zrobię wyjątek: > gender nie mówi, że dziewczynki mają bawić się samochodzikami, a chłopcy lalkam > i > nie dąży też do sytuacji odwrotnej > gender polega na tym, że każde dziecko niezależnie od płci może bawić się czym > mu się żywnie podoba, O ZGROZO!!! > I ja się z tym zgadzam! O zgrozo! Niech się chłopcy bawią samochodzikami, jeśli tak lubią, a jeśli lubią lalkami, to niech się bawią lalkami. Tak samo dziewczynki, jeśli lubią samochodzikami, to niech się nimi bawią, a jeśli lalkami to lalkami. Co w tym złego? Ale nie wiem, czy wiesz, że w programie jest mowa o wyrzucaniu z przedszkoli zabawek typowo dziewczęcych (lalek) i typowo chłopięcych (samochodzików) na rzecz uniwersalnych (jak puzzle, pluszaki). Ewentualnie do sugerowania bawienia się lalkami chłopcom i bawienia się samochodzikami dziewczynkom. Popierasz to? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 16:01 poproszę fragment o wyrzucaniu zabawek, stronę, na której to zostało zawarte, odnośniki itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 16:19 attiya napisała: > poproszę fragment o wyrzucaniu zabawek, stronę, na której to zostało zawarte, > odnośniki itd itd Proszę: "Jak uniknąć tej pułapki? Rozwiązań jest co najmniej kilka. 1) Można podążać szwedzką drogą: w niektórych szwedzkich przedszkolach usunięto te zabawki, które kulturowo jednoznacznie przypisane są jednej z płci, takie jak lalki czy samochody, zastępując je takimi zabawkami, które mają charakter neutralny, jak materiały plastyczne czy układanki. 2) Inną strategią było zorganizowanie kilku stacji-stoisk z różnymi zajęciami i zachęcenie dzieci do rotacyjnego korzystania z nich tak, by każdy i każda miała okazję do wypróbowania swoich sił przy różnych zajęciach przedszkolnych." Źródło: www.przedszkole5.serock.pl/wp-content/uploads/2013/03/rownosciowe_przedszkole_program.pdf (s. 38) Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 16:28 jezus maria ale tu nie ma słowa, że przedszkole usunęło/usunie zabawki, tylko propozycje rozwiązań - widzisz różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 16:43 attiya napisała: > jezus maria ale tu nie ma słowa, że przedszkole usunęło/usunie zabawki, tylko > propozycje rozwiązań - widzisz różnicę? A propozycja rozwiązania to niby co? Nie wolno się zasugerować ta propozycja? Żadna nauczycielka nie skorzysta? Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: List o gender 29.12.13, 15:02 Aha, jak zaczyna brakować argumentów, to zaczynają się wycieczki osobiste? Faktycznie, dalsza dyskusja chyba większego sensu nie ma, powtarzasz tylko jakieś obiegowe hasełka, bez pobieżnej choćby znajomości tematu. Obawiam się też, że moje postrzeganie świata zbyt znacząco się od Twojego różni. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 15:40 idę i wyrzuce mojemu dziecku ową jedną lalkę co ma, jeszcze jego umysł ulegnie jakiemuś zboczeniu aha - jest to chłopiec ja pewnie dlatego, że bawiłam się w dzieciństwie samochodzikami, jestem obecnie wstrętną ateistką, heretyczką, genderystką i dopisz sobie co tam jeszcze chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 13:17 a co, jeśli kobieta/mężczyzna nie chce roli, którą 'ma do spełnienia', tylko woli inną? Odpowiedz Link Zgłoś
liza_s Re: List o gender 29.12.13, 15:09 Mylisz pojęcia. Gender nie jest żadną ideologią, to pojęcie opisujące rzeczywistość, z którym trudno się nie zgadzać - chyba, że ktoś neguje również istnienie kultury i uważa, że człowiek w momencie urodzenia jest już w pełni zsocjalizowany. Gender wskazuje na istnienie pozabiologicznych atrybutów przypisywanych płciom, ale sam w sobie nie stwierdza, czy są one dobre, czy złe, czy należy z nimi walczyć, czy nie. To, co Tobie tak bardzo przeszkadza to właśnie walka ze stereotypami i promocja równouprawnienia, ale z pewnością nie gender jako taki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 15:42 no więc wlasnie niech zostanie jak jest, gender - jako badanie przeszłości i rzeczywistości zastanej, nie wprowadzajmy nowego pojęcia "gender", jako wlaściwego jednego zideologizowanego modelu, i nie próbujmy go narzucać, dobrze ? Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: List o gender 29.12.13, 11:20 marzeka1 napisała: > Treść znam z neta. To dokładnie jak ja. Dziś na głównej znowu powiesili starego niusa, sprzed jakiś dwóch tygodni, o gender w przedszkolu. O OFE i ZUS ani mru- mru! Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: List o gender 29.12.13, 11:18 Witam Gdzie można przeczytać ten list w całości? Bo nie mogę znaleźć. Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 11:27 Szkoda, że Kościół Katolicki zajmuje się gender zamiast walczyć z nagminnym zjawiskiem pedofilii w swoich szeregach. Odpowiedz Link Zgłoś
mindtriper Re: List o gender 29.12.13, 11:29 Dziś, zamiat iść z dziećmi na mszę dziecięcą, idę na tą dla dorosłych, żeby posłuchać. Ale czytałam już fragmenty i, niestety, jest jakiś niespójny, intelektualnie dziwny. Szkoda, bo to ważny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: List o gender 29.12.13, 11:40 Proszę: Umiłowani w Chrystusie Panu! Siostry i Bracia! Każdego roku w Oktawie Narodzenia Pańskiego przeżywamy Niedzielę Świętej Rodziny. Kierujemy myśl ku naszym rodzinom i podejmujemy refleksję na temat sytuacji współczesnej rodziny. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje jak Rodzina z Nazaretu w trudnych sytuacjach starała się odczytać i wypełnić wolę Bożą. Taka postawa stawała się dla niej źródłem nowej siły. Jest to dla nas ważna wskazówka, że także dzisiaj posłuszeństwo Bogu i Jego woli jest gwarantem szczęścia w rodzinie. Błogosławiony Jan Paweł II, do którego kanonizacji się przygotowujemy, przypomina, że prawda o małżeństwie jest „ponad wolą jednostek, kaprysami poszczególnych małżeństw, decyzjami organizmów społecznych i rządowych”[1]. Prawdy tej należy szukać u Boga, ponieważ „sam Bóg jest twórcą małżeństwa” (GS 48; HV 8). To Bóg stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, czyniąc ich niezastąpionym dla siebie darem. Rodzinę oparł na fundamencie małżeństwa złączonego na całe życie miłością nierozerwalną i wyłączną. Postanowił, że taka właśnie rodzina będzie właściwym środowiskiem rozwoju dzieci, którym przekaże życie oraz zapewni rozwój materialny i duchowy. Chrześcijańska wizja objawia najgłębszy, wewnętrzny sens małżeństwa i rodziny. Odrzucanie tej wizji prowadzi nieuchronnie do rozkładu rodzin i do klęski człowieka[2]. Jak pokazuje historia ludzkości, lekceważenie Stwórcy jest zawsze niebezpieczne i zagraża szczęśliwej przyszłości człowieka i świata. Nieliczenie się z wolą Boga w rodzinie prowadzi do osłabienia więzi jej członków, do powstawania przeróżnych patologii w domach, do plagi rozwodów, do tak zwanych „luźnych” czy „wolnych” związków praktykowanych już od młodości, często za zgodą czy przy milczącej akceptacji rodziców. Powoduje też brak otwarcia się małżonków na dar życia, czego owocem są negatywne demograficzne skutki. Z niepokojem obserwujemy coraz większe przyzwolenie społeczne na te zjawiska. Zrozumiałe jest zatem, że muszą budzić nasz najwyższy niepokój również próby zmiany pojęcia małżeństwa i rodziny narzucane współcześnie, zwłaszcza przez zwolenników ideologii gender (czyt. dżender) i nagłaśniane przez media. Wobec nasilających się ataków skierowanych na różne obszary życia rodzinnego i społecznego czujemy się przynagleni, by z jednej strony stanowczo i jednoznacznie wypowiedzieć się w obronie małżeństwa i rodziny, fundamentalnych wartości, które je chronią, a z drugiej przestrzec przed zagrożeniami płynącymi z propagowania ich nowej wizji. Spotykamy się z różnymi postawami wobec działań podejmowanych przez zwolenników ideologii gender. Zdecydowana większość nie wie, czym jest ta ideologia, nie wyczuwa więc żadnego niebezpieczeństwa. Wąskie grono osób – zwłaszcza nauczycieli, rodziców i wychowawców, w tym także katechetów i duszpasterzy – próbuje poszukiwać konstruktywnych sposobów jej przeciwdziałania. Są wreszcie i tacy, którzy widząc absurdalność tej ideologii uważają, że Polacy sami odrzucą proponowane im utopijne wizje. Tymczasem ideologia gender bez wiedzy społeczeństwa i zgody Polaków od wielu miesięcy wprowadzana jest w różne struktury życia społecznego: edukację, służbę zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych. Przekaz medialny tych treści skupia się głównie na promowaniu równości i przeciwdziałaniu przemocy, przy jednoczesnym pomijaniu niebezpiecznych dalekosiężnych skutków tej ideologii. 1. Czym jest ideologia gender i dlaczego jest ona tak groźna? Ideologia gender stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez coraz bardziej radykalizujące się ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną zapoczątkowaną w 1968 roku. Gender promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i tradycyjnym pojmowaniem natury człowieka. Twierdzi, że biologiczna płeć ma charakter jedynie kulturowy, że z biegiem czasu można ją sobie wybrać, a tradycyjna rodzina jest przeżytkiem i obciążeniem społecznym. Według gender, homoseksualizm jest wrodzony, zaś geje i lesbijki mają prawo do zakładania związków będących podstawą nowego typu rodziny, a nawet do adopcji i wychowywania dzieci. Promotorzy tej ideologii przekonują, że każdy człowiek ma tzw. prawa reprodukcyjne, w tym prawo do zmiany płci, do in vitro, antykoncepcji, a nawet aborcji. Gender w swojej najbardziej radykalnej formie traktuje płeć biologiczną jako rodzaj przemocy natury wobec człowieka. Według niej, „człowiek zostaje uwikłany w płeć”, z której powinien się wyzwolić. Negując płeć biologiczną, człowiek zyskuje „prawdziwą, niczym nieskrępowaną wolność” i może wybierać tzw. płeć kulturową, która uwidacznia się wyłącznie w zewnętrznych zachowaniach. Człowiek ma ponadto prawo do spontanicznej zmiany dokonanych już w tym zakresie wyborów w obrębie pięciu płci, do których zalicza się: gej, lesbijka, osoba biseksualna, transseksualna i heteroseksualna. Niebezpieczeństwo ideologii gender wynika w gruncie rzeczy z głęboko destrukcyjnego charakteru zarówno wobec osoby, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego. Człowiek, pozbawiony stałej tożsamości płciowej, gubi bowiem sens swego istnienia, nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim w jego rozwoju osobowym, rodzinnym i społecznym, także zadań dotyczących prokreacji. 2. W jakie obszary wprowadzana jest ideologia gender? Ideologia gender jest wprowadzana do Polski na różnych płaszczyznach życia społecznego. Dokonuje się to najpierw poprzez prawodawstwo. Tworzone są dokumenty pozornie służące ochronie, bezpieczeństwu i dobru obywateli, które zawierają elementy mocno destrukcyjne. Przykładem jest Konwencja Rady Europy przeciwko przemocy wobec kobiet, która, choć poświęcona istotnemu problemowi przemocy wobec kobiet, promuje jednak tzw. „niestereotypowe role seksualne” oraz głęboko ingeruje w system wychowawczy nakładając obowiązek edukacji i promowania, m.in. homoseksualizmu i transseksualizmu. W ostatnim półroczu powstał nawet projekt tzw. ustawy „równościowej”, poszerzającej katalog zakazu dyskryminacji, m.in. ze względu na „tożsamość i ekspresję płciową”. Przyjęcie projektu ogranicza w konsekwencji wolność słowa i możliwość wyrażania poglądów religijnych. Ktokolwiek w przyszłości ośmieli się skrytykować propagandę homoseksualną będzie narażony na konsekwencje karne. Stanowi to zagrożenie także dla funkcjonowania mediów katolickich oraz zakłada właściwie konieczność wprowadzenia autocenzury. W kwietniu 2013 roku zostały opublikowane standardy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w odniesieniu do edukacji seksualnej, prowadzące do głębokiej deprawacji dzieci i młodzieży. Promują one m.in. masturbację dzieci w wieku przedszkolnym oraz odkrywanie przez nie radości i przyjemności, jakie płyną z dotykania zarówno własnego ciała, jak i ciała rówieśników. Elementy tych tzw. standardów są aktualnie wdrażane – powtórzmy: najczęściej bez wiedzy i zgody rodziców – np. w projekcie Równościowe przedszkole, współfinansowanym przez Unię Europejską. Autorki „Równościowego przedszkola” proponują między innymi, by w ramach zabawy chłopcy przebierali się za dziewczynki, dziewczynki za chłopców, a reszta dzieci zgadywała, kim są i tłumaczyła, dlaczego tak uważa. Projekt ten zawiera wiele innych podobnych kontrowersyjnych propozycji. Takie standardy promowane są także w ramach szkoleń, warsztatów dla nauczycieli i wychowawców, czy projektów realizowanych w szkołach, placówkach wychowawczych i na uczelniach. Na wielu uniwersytetach w Polsce niemal nagle powstały kierunki studiów na temat gender (gender studies, czyt. dżender stadis). Kształci się na nich nowych propagatorów tej ideologii i głosi, że rodzina jest już przeżytkiem i nie ma znaczenia, czy dziecko jest wychowywane przez gejów czy lesbijki, bo jest w takich strukturach Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: List o gender 29.12.13, 11:41 cd Przemilcza się natomiast badania, których wyniki wskazują na negatywne czy wręcz tragiczne skutki w życiu osób wzrastających w tego typu środowiskach: na tendencje samobójcze, zaburzenia w poczuciu tożsamości, depresje, wykorzystywanie seksualne czy molestowanie. Gender sięga również obszaru kultury. Zgodnie z założeniami jej ideologów, w treści filmów, popularnych seriali, sztuk teatralnych, programów telewizyjnych, czy wystaw, są włączone – przy wykorzystaniu najnowszych technik manipulacyjnych – postacie i obrazy służące zmianie świadomości społecznej w kierunku przyjęcia ideologii gender. Na polu medycyny mamy do czynienia z działaniami promującymi prawo do aborcji, antykoncepcji, zapłodnienia in vitro, chirurgicznej i hormonalnej zmiany płci, a także stopniowego wprowadzania „prawa” do eutanazji oraz do eugeniki, czyli możliwości eliminowania osób chorych, słabych, upośledzonych, które – zdaniem ideologów gender – są „niepełnowartościowe”. Wynika z tego, że człowiek w ogóle się już nie liczy, a ukrytym motywem są ostatecznie korzyści ekonomiczne. Bardzo sprytnie pomija się fakt, że celem edukacji genderowej jest w gruncie rzeczy seksualizacja dzieci i młodzieży. Rozbudzanie seksualne już od najmłodszych lat prowadzi jednak do uzależnień w sferze seksualnej, a w późniejszym okresie życia do zniewolenia człowieka. Kultura „użycia” drugiej osoby dla zaspokojenia własnych potrzeb prowadzi przecież do degradacji człowieka, małżeństwa, rodziny i w konsekwencji życia społecznego. W następstwie takiego wychowania, realizowanego przez młodzieżowych edukatorów seksualnych, młody człowiek staje się stałym klientem koncernów farmaceutycznych, erotycznych, pornograficznych, pedofilskich i aborcyjnych. Poza tym zniewolenie seksualne często łączy się z innymi uzależnieniami (alkoholizm, narkomania, hazard) oraz z krzywdą wyrządzaną samemu sobie i innym (pedofilia, gwałty, przemoc seksualna). Taka edukacja to nic innego jak demontaż rodziny. Deprawacyjna działalność edukatorów seksualnych oparta o manipulacje jest możliwa, ponieważ większość rodziców, wychowawców, nauczycieli nie słyszała o działalności tego typu grup albo też nie widziała stosowanych przez nich materiałów edukacyjnych. 3. Co robić wobec ideologii gender? Wobec ideologii gender niezwykle ważnym zadaniem jest uświadamianie zagrożeń, które z niej płyną oraz przypominanie podstawowych i niezbywalnych praw rodziny, przyjętych m.in. 30 lat temu przez Stolicę Apostolską w Karcie Praw Rodziny. Konieczne jest podjęcie działań, które przywrócą małżeństwu i rodzinie należne im miejsce, pozwolą rodzicom egzekwować ich prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i wartościami, zapewnią dzieciom możliwość integralnego rozwoju w domu i w szkole oraz pozwolą przedstawicielom nauki na przeprowadzanie i ogłaszanie wyników rzetelnych badań, pozbawionych presji ideologicznej. Kościół stojący na straży dobra każdego człowieka ma nie tylko prawo, ale i obowiązek upominać się o naturalne Prawa Boże w życiu społecznym. Nie może więc milczeć wobec prób wprowadzania ideologii niszczącej antropologię chrześcijańską i zastępowania jej głęboko destrukcyjnymi utopiami, które niszczą nie tylko pojedynczego człowieka, ale i całe społeczeństwo. Nie mogą też pozostawać tu bezczynni chrześcijanie zaangażowani w politykę. Zwracamy się zatem z gorącym apelem do przedstawicieli ruchów religijnych i stowarzyszeń kościelnych, aby odważnie podejmowali działania, które będą służyć upowszechnianiu prawdy o małżeństwie i rodzinie. Bardziej niż kiedykolwiek potrzebna jest dzisiaj edukacja środowisk wychowawczych. Trzeba koniecznie uświadamiać rodzicom, nauczycielom, osobom odpowiedzialnym za kształt polskiej szkoły, jak wielkie zagrożenie idzie wraz z ideologią gender. Trzeba to czynić tym bardziej, że niejednokrotnie nie mówi się rodzicom wprost o tym, że ta ideologia jest wprowadzana do danej placówki oświatowej, a związane z nią treści „ubiera się” w pozornie niegroźne i interesujące metody i formy, np. zabawy. Apelujemy także do instytucji odpowiadających za polską edukację, aby nie ulegały naciskom nielicznych, choć bardzo głośnych środowisk dysponujących niemałymi środkami finansowymi, które w imię nowoczesnego wychowania dokonują eksperymentów na dzieciach i młodzieży. Wzywamy instytucje oświatowe, aby zaangażowały się w promowanie integralnej wizji człowieka. Wszystkich wierzących prosimy o żarliwą modlitwę w intencji małżeństw, rodzin oraz wychowywanych w nich dzieci. Prośmy Ducha Świętego, aby udzielał nam nieustannie światła rozumienia i dostrzegania niebezpieczeństw oraz zagrożeń, przed jakimi staje dziś rodzina. Módlmy się także o odwagę bycia ludźmi wiary i odważnymi obrońcami Prawdy. Niech w podejmowaniu tego trudu wzorem do naśladowania oraz pomocą duchową będzie Święta Rodzina z Nazaretu, w której wychowywał się Syn Boży – Jezus Chrystus. W tym duchu udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa. Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce Tekst do wykorzystania duszpasterskiego, zgodnie z decyzją biskupa diecezjalnego, w Niedzielę Świętej Rodziny, 29 grudnia 2013 roku. Za zgodność: + Wojciech Polak Sekretarz Generalny KEP Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: List o gender 29.12.13, 11:44 Ps. W pierwszej części ucięło ,mi zakończenie zdania: ..w takich strukturach równie szczęśliwe, rozwijając się tak samo dobrze, jak dziecko wychowywane w tradycyjnej rodzinie.... Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Dziękuję n/t 29.12.13, 12:44 Tez dziekuje, ale nie moge czytac. Brzydzi mnie to strasznie. Nie wiem czy przebrne. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Dziękuję n/t 29.12.13, 12:49 Jest jeszcze wersja skrócona i złagodzona. Pojawiła się dziwnym trafem kilka godzin po tym, gdy net się rzucił na te pierwszą. Ponoć proboszczowie mają se wybrać Odpowiedz Link Zgłoś
nil.la Re: Dziękuję n/t 29.12.13, 14:23 no byłam dzisiaj w kościele, był czytany list, ale nie ten, to co tutaj jest to masakra jakaś - bzdura bzdurę pogania. W tym dzisiejszym ,owszem , temat dotyczył gender, ale w porównaniu z tym tutaj, był bardzo złagodzony Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 11:43 nie chodzę do kościoła, ale bardzo chętnie bym tego wysłuchała. choćby po to, by wybuchnąć gromkim śmiechem na zakończenie. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 11:48 sumire napisała: > nie chodzę do kościoła, ale bardzo chętnie bym tego wysłuchała. choćby po to, b > y wybuchnąć gromkim śmiechem na zakończenie. Czyli nie przeszkadza ci indoktrynowanie twoich dzieci i wnuków w przedszkolach i szkołach? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 11:53 Jak na razie dzieci w szkołach i przedszkolach są indokrynowane przez KRK. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: List o gender 29.12.13, 11:58 Byłam,słyszałam,ale spodziewałam się czegośc gorszego. Ale ze swojej strony dodam,że -wkurzyłabym się-jakbym była niewierzącą,gdyby mi ktoś na siłe dziecko dał na religię i tak samo wkurzyłabym się,gdyby mi ktoś synka w przedszkolu na siłę w sukienki ubierał . Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:35 a nie oburza cię widok ministrantów w sukienkach? ciekawe.... Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 12:06 wbrew mniemaniu człowieka wcale nie tak łatwo zindoktrynować. a wątpię, by na niewinnych dziecinach stosowano metody rodem z "Mechanicznej pomarańczy" lub też "Nowego wspaniałego świata". zatem nie, nie boję się, że moje dziecko postanowi zostać lesbijką, bo mu w szkole powiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 12:12 Ja mam odwrotne wrażenie. Ludzie są niezwykle podatni na sugestie. Ilu teraz będzie walczyć z gender, bo ksiądz na ambonie powiedział, że chłopców zmuszają do ubierania się w sukienki (co nie ma nic wspólnego z prawdą). Odpowiedz Link Zgłoś
madopiag Re: List o gender 29.12.13, 12:28 Jeżeli ktoś ma inne poglądy, w innej ideologi chce wychować swoje dziecko to chyba ma do tego prawo, tak samo jak do wychowania w ideologii gender. Dajmy rodzicom wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:30 madopiag napisała: > Jeżeli ktoś ma inne poglądy, w innej ideologi chce wychować swoje dziecko to c > hyba ma do tego prawo, tak samo jak do wychowania w ideologii gender. Dajmy rod > zicom wybór. Jestem za! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: List o gender 29.12.13, 12:34 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): Ilu teraz bę > dzie walczyć z gender, bo ksiądz na ambonie powiedział, że chłopców zmuszają do > ubierania się w sukienki (co nie ma nic wspólnego z prawdą). Nic takiego w kosciele nie słyszałam A o sukienkach dowiedziałam się z emamy -był link do artykułu na ten temat. Nie jestem ani za ani przeciw gender ,ale każda przesada jest zła -w którąkolwiek stronę Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 12:41 Tak, pamiętam taki artykuł, tylko, że chłopców nie zmusza się do ubrania w sukienki, jedynie mówi, że każdy może ubrać się jak chce. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:45 ale jak widać e-emma-e wzięła sobie z artykułu to co jej pasowało albo przetłumaczyła na swoje i wyszła jakaś bzdura - też pamiętam ze źródła, że filozofia gender daje wolny wybór co do np tego co będę na sobie nosić Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:51 attiya napisała: > ale jak widać e-emma-e wzięła sobie z artykułu to co jej pasowało albo przetłum > aczyła na swoje i wyszła jakaś bzdura - też pamiętam ze źródła, że filozofia ge > nder daje wolny wybór co do np tego co będę na sobie nosić Pisałam już, że opiaram się na oryginalnym programie, a nie na artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 14:57 e-emma-e napisała: > Pisałam już, że opiaram się na oryginalnym programie, a nie na artykule. A gdzieś ty ten 'oryginalny program' znalazła? Bo gender to nauka, ruch społeczny więc szczerze powiedziawszy nie mam zielonego pojęcia co to może być ten 'oryginalny program'. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 15:10 araceli napisała: > e-emma-e napisała: > > Pisałam już, że opiaram się na oryginalnym programie, a nie na artykule. > > A gdzieś ty ten 'oryginalny program' znalazła? Bo gender to nauka, ruch społecz > ny więc szczerze powiedziawszy nie mam zielonego pojęcia co to może być ten 'or > yginalny program'. Mam na myśli program Równościowe Przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 15:14 e-emma-e napisała: > Mam na myśli program Równościowe Przedszkole. Czyli albo kłamiesz, że przeczytałaś albo popisujesz się kompletną nieumiejętnością czytania bo nikt tam nikomu nie każe chodzić w sukienkach. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 15:19 araceli napisała: > e-emma-e napisała: > > Mam na myśli program Równościowe Przedszkole. > > Czyli albo kłamiesz, że przeczytałaś albo popisujesz się kompletną nieumiejętno > ścią czytania bo nikt tam nikomu nie każe chodzić w sukienkach. > Nie pisałam o przebieraniu się w sukienki. Ale o wcielaniu się w inne role do wyboru (w rolę chłopca lub dziewczynki) już tam jest przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: List o gender 29.12.13, 21:20 Nooo, a co w tym złego, że chłopcy będą się uczyć "babskich" zachowań, a dziewczynki "męskich"??? Poza tym właśnie TO jest gender, nauka o społecznych uwarunkowaniach naszych zachowań. A przykład, że jest to potrzebne, to mam we własnej rodzinie, gdzie mój ojciec wciąż ma problem, że mój chłop sprząta, gotuje, myje okna i wiesza firanki, jeśli ja jestem w pracy, a on jest w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 22:13 No ale co z tego, ze twoj ojciec ma problem ? Czy to jakos wplywa na ciebie i twoje stosunki z mezem? Sama zobacz, twoje pokolenie nie potrzebowalo zadnych ideologii pokroju gender, a jednak jakos wyroslo i uksztaltowalo sobie chyba nienajgorsza swiadomosc spoleczna. Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: List o gender 29.12.13, 15:47 No to tekst z poradnika dla tego programu: "Nie chcemy, rzecz jasna, przekonywać Cię, że masz wszystkie dziewczynki zmuszać do chodzenia po drzewach, a wszystkich chłopców do bawienia się lalkami. Przeciwnie: uważamy, że równościowe przedszkole powinno być prawdziwym dziecięcym rajem, w którym dzieci mogą czuć się bezpieczne i akceptowane z tym, jakie są, co je bawi i co lubią robić. Ale właśnie po to, aby to osiągnąć, warto stale zadawać sobie pytanie: czy to, co właśnie robię, nie wpycha dzieci w role, które one niekoniecznie chcą odgrywać? Jaki przekaz na temat ról płciowych niesie moje własne zachowanie? Jaki przekaz niosą bajki, które czytam, przykłady, które podaję, zabawy, które proponuję? " I gdzie tu jest ten element indoktrynacji czy zmuszania? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 16:24 ano taki, że teraz po każdym rozpisaniu ról dla dzieci na przedstawienie, nauczyciel będzie musiał zadac sobie mnóstwo pytań, typu : > czy to, > co właśnie robię, nie wpycha dzieci w role, które one niekoniecznie chcą odgryw > ać? Jaki > przekaz na temat ról płciowych niesie moje własne zachowanie? Jaki przekaz nios > ą bajki, > które czytam, przykłady, które podaję, zabawy, które proponuję? " i jeszcze byc może tłumaczyc sie rodzicom, dyrekcji, kuratorowi i dyretorowi z wydzialu oświaty, dlaczego role króla Maciusia dostał Krzyś, a nie Ania. Bo okaże się, że gdyby zagrala Ania - sprawy by nie bylo, natomiast, że Krzysio, to pani będzie się musiala tłumaczyć. I o to chodzi. O przegięcie w drug stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
aszlan Re: a takie zajęcia dla przedszkolaków 29.12.13, 16:33 dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/lalki-z-siusiakami-i-z-pisiami,99075.html Podobają się wam? Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: a takie zajęcia dla przedszkolaków 29.12.13, 21:22 Tak, bardzo. Problem wytłumaczenia różnic między chłopcami i dziewczynkami z marszu rozwiązany. Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: List o gender 29.12.13, 16:37 iwles napisała: > i jeszcze byc może tłumaczyc sie rodzicom, dyrekcji, kuratorowi i dyretorowi z wydzialu oświaty, dlaczego role króla Maciusia dostał Krzyś, a nie Ania. Bo okaże się, że gdyby zagrala Ania - sprawy by nie bylo, natomiast, że Krzysio, to pani będzie się musiala tłumaczyć. I o to chodzi. O przegięcie w drug stronę.> Jakbyś przeczytała o co chodzi, to byś takich bzdur nie pisała. Po pierwsze jakoś u Shakespeare'a faceci mogli grać kobiety, to by i tragedii nie było jakby Ania zagrała Króla Maciusia, jeżeli by chciała. Problem polega na tym, że w dużej części przedszkoli nikt by nie zapytał czy Ania/Basia/Lena chce grać króla, tylko z góry by założono, że króla, rycerzy itp zagrają chłopcy. A program ma doprowadzić do tego, że nauczyciele w pierwszej kolejności zapytają dzieci kogo chcą grać i nie zrobią głupiej miny jak Basia powie, że smoka, a Krzyś, że złą macochę i zareagują, jak inne dzieci będą się nabijać z Krzysia, że babę chce grać. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 16:45 zolla78 napisała: > A program ma doprowadzić do tego, że nauczyciele w pierwszej kolejności zapytaj > ą dzieci kogo chcą grać i nie zrobią głupiej miny jak Basia powie, że smoka, a > Krzyś, że złą macochę i zareagują, jak inne dzieci będą się nabijać z Krzysia, > że babę chce grać. Ależ żaden program nie przeskoczy naturalnej w tym wieku u dzieci skłonności do wyśmiewania się z innych, oraz z nienaturalnych zachowań. Pozwólcie ludziom żyć! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 17:04 e-emma-e napisała: > Ależ żaden program nie przeskoczy naturalnej w tym wieku u dzieci skłonności do > wyśmiewania się z innych, oraz z nienaturalnych zachowań. To że uczysz dziecko wyśmiewania się z tego, co Twoim zdaniem jest nienaturalne nie oznacza, że jest to lub powinno być normą. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 17:08 araceli napisała: > e-emma-e napisała: > > Ależ żaden program nie przeskoczy naturalnej w tym wieku u dzieci skłonno > ści do > > wyśmiewania się z innych, oraz z nienaturalnych zachowań. > > To że uczysz dziecko wyśmiewania się z tego, co Twoim zdaniem jest nienaturalne > nie oznacza, że jest to lub powinno być normą. > Percepcja zawodzi czy co? Gdzie ja pisałam, że uczę dzieci wyśmiewania się z innych? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 17:21 e-emma-e napisała: > Percepcja zawodzi czy co? Gdzie ja pisałam, że uczę dzieci wyśmiewania > się z innych? No skądś wiedzą, że Jasio jest 'nienaturalny' a 'nienaturalny' znaczy gorszy. I nie wymawiaj, że taka wiedza jest 'naturalna' Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 17:12 więc może zamiast wprowadzać odgornie jakieś zasady, kto jak ma się zachowywać, reagowac i jak myslec, nauczmy tolerancji i poszanowania drugiego czlowieka? ot tak, po prostu, bez żadnej ideologii, co jest poprawne, a co niepoprawne Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 17:16 przecież właśnie o to chodzi - o tolerancję i poszanowanie. nikt nikomu niczego nie zamierza narzucać, najwyżej pokazać, że ludzie się różnią i że ci, którzy są inni niż my, nie są od nas gorsi. i że swoją rolę życiową wybieramy my sami. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 17:22 a czy naprawdę uczenie tolerancji musi sie ograniczać tylko do plci ? Nie mozna tak ogólnie ? (co wydaje mi sie, już w przedszkolach i szkolach jest w programie). Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 17:38 nie musi, oczywiście. ale bez dwóch powinno wątek płci uwzględniać, bo jakby na to nie patrzeć - ten akurat dotyczy nas wszystkich, nawet żyjących w monoetnicznych, monoreligijnych społeczeństwach. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 17:46 no ale kiedy uwzględnia, "między innymi", a nie "przede wszystkim". Jestem na bieżąco z nauczaniem w klasie 4, akurat na historii mieli dział o cechach: biologicznych, osobistych i społecznych. Uwierz mi, tam naprawdę (przy cechach osobistych i społecznych) nie było podzialu na chłopców i dziewczynki. Więc ja nie wiem, o wprowadzenie jakich zmiany chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: List o gender 29.12.13, 18:05 iwles napisała: > Więc ja nie wiem, o wprowadzenie jakich zmiany chodzi ?> Może takich? To znowu z tego strasznego programu równościowego dla przedszkoli: "W Szwecji, jednym z krajów, gdzie szczególnie silnie kładzie się nacisk na równość płci, nauczyciele i nauczycielki w przedszkolach poddali obserwacji własne zachowania wobec dzieci. Wyniki okazały się zaskakujące: Jeszcze kilka lat temu Stenman uśmiałaby się na wieść, że w jej przedszkolu inaczej podchodzi się do chłopców, a inaczej do dziewczynek. Ale w 2004 roku, w ramach rządowego programu na rzecz równości płci, pojawiła się w Järfälla badaczka specjalizująca się w problemach dotyczących gender (płci społecznej). Przez kilka miesięcy rejestrowała kamerą zajęcia, obserwowała poranne przybycie dzieci, towarzyszyła im w południowym posiłku. Wnioski, jakie wyciągnęła, zdumiały wychowawców: okazało się, że bezwiednie traktowali dziewczynki i chłopców w zupełnie różny sposób. Tym ostatnim poświęcali dużo więcej uwagi – to oni zajmowali średnio dwie trzecie czasu przeznaczonego na dziecięce wypowiedzi. Podczas rozmów z przedszkolakami wychowawcy akceptowali fakt, że chłopcy przerywają swoim koleżankom, za to one miały grzecznie czekać na swoją kolej. Poza tym sami zwracali się do dzieci na dwa sposoby: do chłopców kierowali krótkie, rozkazujące zdania, dziewczynkom wyjaśniali każdą rzecz dłużej i precyzyjniej. W czasie posiłków różnice stawały się wręcz karykaturalne. Na nakręconym w 2004 roku filmie widzimy trzy-, czteroletnie dziewczynki podające grzecznie szklanki z mlekiem i talerze z ziemniakami swoim niecierpliwym kolegom. Ten podział ról narzucili niechcący wychowawcy. – Nie uświadamialiśmy sobie – uśmiecha się Barbro Hagström, jedna z wychowawczyń – że tylko dziewczynki prosiliśmy, by pomagały nosić i podawać dania. Nigdy nie zwracaliśmy się z tym do chłopców." Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 18:19 dobrze, to teraz poproszę o ciag dalszy badan: jak zachowanie przedszkolanek przełożylo się na dorosle zycie tych dzieci (tych sprzed badan w 2004 r.)? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 19:33 W polskich przedszkolach moich dzieci dyzurnymi stolikowymi były wszystkie dzieci po kolei. Odpowiedz Link Zgłoś
klownbezueba Re: List o gender 29.12.13, 19:48 przeciwcialo napisała: > W polskich przedszkolach moich dzieci dyzurnymi stolikowymi były wszystkie dzie > ci po kolei. Znaczy to ni mniej, ni więcej, tylko że przedszkola Twoich dzieci stosowały się (a może nadal stosują) do - uwaga, będzie strasznie i powieje grozą - tadam ... IDEOLOGII GENDER. Na swoje szczęście i szczęście swoich wychowanków nie użyły tego okropnego słowa. Ufff... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 20:00 O zgrozo, ta metoda jest juz w uzyciu od conajmniej pol wieku, albo i duzo dluzej, kiedy jeszcze nikt w Polsce nie slyszal slowa gender, a role spoleczne kobiet i mezczyzn przeszly spora ewolucje. I jakos dzialalo, bez specjalnych programow edukacyjnych, zabraniajacych dawania chlopcom samochodzikow w prezencie. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: List o gender 30.12.13, 09:13 Cos podobnego, takie cyrki w tej postepowej i rownosciowej szwecji? I az odgorny prikaz i program trzeba wdrazac w zwiazku z czyms, co przychodzi naturalnie czlowiekowi, ktorego nie boli samodzielne myslenie i posiada odrobine rozsadku? Mimo tych wszystkich wytycznych i programow mialabym opory w zostawianiu dzieci z ludzmi, ktorzy samodzielnie nie potrafia ruszyc glowa w takich podstawowych kwestiach. wszak program wszystkich sytuacji nie jest w stanie przewidziec. Jakos w przedszkolu i szkole moich synow nikt o programach rownosciowych niee slyszal a wszystkie dzieci, bez wzgledu na plec od samego poczatku po kolei maja dyzury na stolowce, przynosza podwieczorek do klasy i rozdaja kolegom, porzadkuja klase, poniewaz grupy sa mieszane wiekowo to starszaki maja przydzielonych najmlodszych podopiecznych, ktorymi sie zajmuja, pomagaja rozebrac, ubrac, pomagaja w toalecie i na stolowce itp. Bez wzgledu na plec. I to wszystko w przedszkolu w najbardziej seksistowskim kraju w Europie a nie w zadnej Szwecji. Zreszta ja pamietam doskonale z wlasnej szkoly 20-25 lat temu, ze tez dyzury byly na stolowkce, dyzury przy porzadkowaniu i sprzataniu klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: List o gender 30.12.13, 09:44 franczii napisała: > Jakos w przedszkolu i szkole moich synow nikt o programach rownosciowych niee slyszal a wszystkie dzieci, bez wzgledu na plec od samego poczatku po kolei maja dyzury na stolowce, przynosza podwieczorek do klasy i rozdaja kolegom, porzadkuja klase, ...> > Zreszta ja pamietam doskonale z wlasnej szkoly 20-25 lat temu, ze tez dyzury byly na stolowkce, dyzury przy porzadkowaniu i sprzataniu klasy. > Popatrz, a ja pamiętam doskonale, że w jednej ze szkół do których uczęszczałam, na przerwach dziewczynki musiały chodzić w kółeczku i śpiewać, a chłopcy mogli robić co chcieli. A w innej gdzie też uczęszczałam przesadzono dziewczynki do tylnych ławek, bo pani z góry założyła, że chłopcy broją i musi mieć ich na oku. A w kolejnej rozsadzono nas można powiedzieć bardziej genderowo, bo na zasadzie chłopiec i dziewczynka - z uzasadnieniem, że dziewczynki będą paplać, a chłopcy sobie dokuczać. I pamiętam jak na lekcji fizyki, nauczycielka walnęła nie raz tekstem do jakiegoś chłopaka, że rozumie, że x tego nie rozumie bo to dziewczyna, ale że on tego nie rozumie, to już ją dziwi. I niedawno rozmawiałam z nauczycielką w liceum. Samodzielnie myśląca, daleka od świadomego myślenia stereotypowo, ale i tak nie uniknęła stwierdzeń typu "dziewczynki są jednak pilniejsze", "wolałabym w grupie więcej chłopców, oni są jednak kreatywniejsi". Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: List o gender 30.12.13, 10:01 > I niedawno rozmawiałam z nauczycielką w liceum. Samodzielnie myśląca, daleka o > d świadomego myślenia stereotypowo, ale i tak nie uniknęła stwierdzeń typu "dzi > ewczynki są jednak pilniejsze", "wolałabym w grupie więcej chłopców, oni są jed > nak kreatywniejsi". Ale te jej stwierdzenia opieraja sie na osobistych doswiadczeniach, odmowisz prawa do wlasnych wnioskow opartych na wlasnych doswiadczeniach? Ja np. mam osobiste doswiadczenia takie, ze dziewczynki lubia roz i nie bawia sie samochodami a chlopcy sie bija i laza po drzewach Znam tez dziewczynke, ktora kopie pilke z chlopcami oraz chlopca, ktory uczeszcza na balet i lubi przebieranki w damskie ciuchy ale to sa wyjatki, ktore jednoczesnie potwierdzaja, ze naciskow ani utrudniania zycia dzieciom o innych zainteresowaniach nie ma. I co z tego, ze ematki na kazdym kroku wmawiaja, ze one rozu nigdy nie i ze w dziecinstwie to tylko klockami i samochodami sie bawily. Moja rzeczywistosc i osobiste doswiadczenia wskazuja na co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: List o gender 30.12.13, 10:31 franczii napisała: > Ale te jej stwierdzenia opieraja sie na osobistych doswiadczeniach, odmowisz prawa do wlasnych wnioskow opartych na wlasnych doswiadczeniach? Ja np. mam osobiste doswiadczenia takie, ze dziewczynki lubia roz i nie bawia sie samochodami a chlopcy sie bija i laza po drzewach Znam tez dziewczynke, ktora kopie pilke z chlopcami oraz chlopca, ktory uczeszcza na balet i lubi przebieranki w damskie ciuchy ale to sa wyjatki, ktore jednoczesnie potwierdzaja, ze naciskow ani utrudniania zycia dzieciom o innych zainteresowaniach nie ma. I co z tego, ze ematki na kazdym kroku wmawiaja, ze one rozu nigdy nie i ze w dziecinstwie to tylko klockami i samochodami sie bawily. Moja rzeczywistosc i osobiste doswiadczenia wskazuja na co innego. > No właśnie jak zapytałam się jej czy to rzeczywiście jej obserwacja, to po zastanowieniu się, stwierdziła że nie i sama się dziwiła czemu tak powiedziała. Bo jednak po zastanowieniu okazało się, że praca dziewczyn ogólnie była lepsza niż chłopców, z tym że praca jednego chłopca była naprawdę super i może stąd takie wrażenie i z tą pilnością dziewczynek, to może była taka prawidłowość na etapie szkoły podstawowej, ale nie liceum. Podtrzymała jednak, że fajnie jakby było w grupie więcej chłopców, bo byłaby większa równowaga - tu akurat chodziło o pewien wyjazd i reprezentację. A jeśli chodzi o zabawki, to moje osobiste doświadczenie pokazuje, że z dzieci, które przewinęły mi się jako towarzysze zabaw w dzieciństwie, to lalki chciała mieć moja siostra tylko, ale też się nimi specjalnie nie bawiła, a inne dzieci - dziewczynki, nie potrafię sobie nawet przypomnieć czy jakieś miały, pewnie tak, ale nie bawiłam się z nimi lalkami. Ale nie uważam, że uprawnia mnie to do wniosku, że jednak nie jest tak, że pewnie większość dziewczynek takie ma i bawi się nimi, a większość chłopców takich nie ma i ma za to całe kolekcje samochodów, których z kolei nie mają dziewczynki. Uprawnia mnie jednak moim zdaniem do wniosku, że zainteresowanie dziecka do pewnego okresu danymi zabawkami zależy od bajek, które ogląda, od tego jakie zabawy i jakimi zabawkami chętniej bawi się z nim rodzic, ewentualnie inni towarzysze zabaw. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 30.12.13, 10:31 franczii napisała: > Ale te jej stwierdzenia opieraja sie na osobistych doswiadczeniach, odmowisz pr > awa do wlasnych wnioskow opartych na wlasnych doswiadczeniach? Tyle, że obserwacje tej pani (liceum) dotyczą już pewnego produktu wychowania. Jeżeli chłopcom od maleńkości pozwala się na dowodzenie, narzucanie innym własnego zdania, wyrywanie się przed szereg a jednocześnie za te same zachowania dziewczynki się gani, bo dziewczynki mają być ciche, grzeczne, pomocne to efekt jest jaki jest. I właśnie dlatego to wstrętne GENDER jest potrzebne - żeby uświadomić sobie ile z tego, co uważamy za 'naturalne' wcale naturalne nie jest a jest efektem socjalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 18:08 Słuchaj, iwles. W Twojej szkole jest tak, ok, fajnie. W przedszkolu mojego bratanka już niekoniecznie, czego sama ostatnio doświadczyłam. Pani nie wiedziała o co mi chodzi, dopiero interwencja u dyrekcji pomogła (ale nie sądzę, żeby rozwiązała docelowo problem). A chodzi o to, żeby w każdej szkole (przedszkolu) było tak jak w Twojej. Żeby nie sekowano np. chłopców za to, że tulą lalki czy misie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 18:14 ale podręcznik jest ogólnopolski, więc i program nauczanie, zakladam, że też. Nie wiem o jakim zachowaniu pani w przedszkolu piszesz, ale "buraki" znajdą się wszędzie. I uważam, że są to raczej zachowania jednostkowe, do zalatwienia na bieżąco. I nie dotyczą tylko plci, al rożnych innych sytuacji. I że takie osoby zawsze będą - to też jest fakt, nie da sie, no po prostu, nie da się wszystkich ludzi zuniformizować i nakazac jedynege jedynego myślenia, bo to nawet nieetyczne jest. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 18:21 Ano, pani miała wielki problem z tym, że bratanek jest grzeczny, wesoły i tuli swojego ulubionego niedźwiedzia, a ja usłyszałam przypadkiem, co pani do bratanka powiedziała (że chłopcy muszą być twardzi i silni, a nie zachowywać się jak baby). Zrobiłam dżihad, ale dobrze, że to ja, bo bratowa zrobiłaby jeszcze większy, brat w sumie też. Te sytuacje mają miejsce, bo jest na nie społeczne przyzwolenie. Nie chodzi o to, żeby wszyscy myśleli od jednej sztancy, ale o to, żeby społecznego przyzwolenia na takie sytuacje nie było. I nie sądzę, że są to sytuacje jednostkowe, jak widać w wypowiedziach, raczej nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: List o gender 30.12.13, 09:18 I myslisz, ze jak nauczyciel ma nierowno pod sufitem to wystarczy mu wdrozyc jakis tam programik i od razu podejscie i postawe swoja zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 17:10 sądzisz, że naśmiewanie się jest naturalne, serio? bo ja nie. moim zdaniem dziecięcy umysł jest dużo bardziej otwarty niż umysł dorosłego, dzieci nie mają wrodzonej skłonności do dzielenia zachowań na mniej i bardziej normalne. uczą się tego od nas. niedawno był tu wątek o mitycznych genderowych przebierankach przedszkolnych. okazało się, że w opinii wielu matek dziewczynka w spodniach - super, chłopiec w spódnicy - upokorzenie i ośmieszenie, bo przecież to głupie, wyglądać jak dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: List o gender 29.12.13, 17:30 e-emma-e napisała: > Ależ żaden program nie przeskoczy naturalnej w tym wieku u dzieci skłonności do wyśmiewania się z innych, oraz z nienaturalnych zachowań. > Pozwólcie ludziom żyć!> W Polsce dzieci zobaczywszy faceta w turbanie będą się śmiać, bo to w naszej kulturze jest nienaturalne. I należy im wytłumaczyć, że nie powinni, bo to jest normalne w innej kulturze. I fajnie, jeżeli już w przedszkolu nauczą się właśnie tego, że w innych krajach, czasach itd. ludzie ubierali się różnie. Wtedy ich jedyną reakcją na turban będzie, tata, tata a ja wiem skąd ten pan jest, ja wiem co to jest, Pani w przedszkolu mówiła.... I sorry, ale dzieci o ile jedyną informacją ich na temat teatru jest taka, że to ludzie przebierają się za różne postacie i robią przedstawienie, to nie wyśmieją Zosi chcącej być rycerzem. By to zrobić, gdzieś po drodze muszą dostać przekaz, że nie jest naturalne by Zosia chciała być rycerzem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 16:51 a jeżeli wszystkie dzieci będą chciały grac krola ? No to jesli pani wybierze Anię - to dobrze, a jesli wybierze Krzysia - to na dywanik do dyrekcji i tlumaczyc się, dlaczego. Tak ? To powiedz mi, dlaczego krola nie powinien grać Krzys ? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: List o gender 29.12.13, 23:43 Pani nie powinna wybierać Krzysia za każdym razem rok po roku. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 13:44 ale już ogranicza wolny wybór rodzicom. Czyli ideologia gender wprowadza dokladnie to, z czym walczy, czyli narzucanie ludziom, co maja mysleć i jak wychowywa swoje dzieci. Może by tak zawalczyc jednak nad całkowitą dowolnością wyboru ? Jeżeli ja będę chciala wychowywac syna zgodnie z moimi zasadami, ktore nie są zgodne z gender, ale innym krzywdy nie robią - to zostanę za to zlinczowana, a dziecko w szkole dowie się, że matka to konserwa i stereotyp i powinno sie jej odebrac prawa rodzicielskie ? Uważam, że narzucanie w którąkolwiek stronę jest złe. Lepiej byłoby chyba uczyć tolerancji i wzajemnego poszanowania, nawet tego najbardziej konserwatywnego. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:46 To znaczy, jeśli rodzic uczy dziecko np., że kobiety z racji swojej płci powinny gotować, sprzątać itd. a mężczyźni nie mają takiego obowiązku, to powinniśmy okazywać tolerancję i szacunek dla takich poglądów? Ja uważam, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 13:54 naprawde ideologia gender ogranicza sie tylko do gotowania i noszenia sukienek? jeśli tak - to znaczy, że plytka to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 13:57 Tak naprawdę, nie ma czegoś takiego jak ideologia gender. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:02 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Tak naprawdę, nie ma czegoś takiego jak ideologia gender. > Jaaaasne, jest jedynie pięknie napisany program, wprowadzający tę ideologie do przedszkoli i szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 14:05 to jak inaczej nazwiesz narzucanie innym jedynego "slusznego" myślenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 14:58 iwles napisała: > to jak inaczej nazwiesz narzucanie innym jedynego "slusznego" myślenia ? A Konstytucja Ci nie wadzi? Bo tam jest narzucone jedyne słuszne myślenie - na przykład zakaz dyskryminacji z uwagi na kolor skóry. A jak rodzice są rasistami i chcą dzieci na rasistów wychować to przecież to zamach na ich wolność! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 14:55 iwles napisała: > naprawde ideologia gender ogranicza sie tylko do gotowania i noszenia sukienek? > jeśli tak - to znaczy, że plytka to jest. Nie ogranicza się. Mówi o RÓŻNYCH przypadkach narzucania ról społecznych ze względu na płeć biologiczną. Co ciekawe - gender jest zgodne z konstytucją a na przykład nauczanie KK już nie (w kwestii wolności i dyskryminacji). Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:56 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > To znaczy, jeśli rodzic uczy dziecko np., że kobiety z racji swojej płci powinn > y gotować, sprzątać itd. a mężczyźni nie mają takiego obowiązku, to powinniśmy > okazywać tolerancję i szacunek dla takich poglądów? Ja uważam, że nie. A chcesz bić się z koniem? Co ci do tego, że w jakiejś rodzinie kobieta lubi gotować, a w innej nie lubi, ale musi, bo coś muszą jeść? Do czego zmierzasz, mówiąc, że nie zamierzasz tolerować takich poglądów? Chcesz zmieniać świat na identyczny, jaki się wytworzył w twojej głowie? To już nie może być innego? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:01 e-emma-e czytaj ze zrozumieniem nic mi do tego, że jakaś kobieta lubi gotować a w innej nie lubi, ale musi, bo coś trzeba jeść, a jest samotną matką ale jeśli ktoś wtłacza dzieciom obraz taki, że kobieta z racji płci ma gotować, a mężczyzna nie i już to ma prawo mi się to nie podobać, bo nie jest zgodne z KRiO o to właśnie chodzi, żeby każdy człowiek mógł sobie robić, co się mu żywnie podoba niezależnie od przekonań społeczeństwa, rodziców i oszołomów Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:15 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > e-emma-e czytaj ze zrozumieniem > nic mi do tego, że jakaś kobieta lubi gotować a w innej nie lubi, ale musi, bo > coś trzeba jeść, a jest samotną matką > ale jeśli ktoś wtłacza dzieciom obraz taki, że kobieta z racji płci ma gotować, > a mężczyzna nie i już to ma prawo mi się to nie podobać, bo nie jest zgodne z > KRiO Ale kto niby wtłacza takie coś dzieciom? > o to właśnie chodzi, żeby każdy człowiek mógł sobie robić, co się mu żywnie pod > oba niezależnie od przekonań społeczeństwa, rodziców i oszołomów > > > Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 15:22 no jak to kto? twój kochany kler w taki czy inny sposób ot, choćby zakonnice - one są po to w zakonach, żeby sprzątać, gotować księżom dla odmiany zakonnicy jakoś nie sprzątają i nie gotują księżom Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:19 sumire napisała: > wbrew mniemaniu człowieka wcale nie tak łatwo zindoktrynować. a wątpię, by na n > iewinnych dziecinach stosowano metody rodem z "Mechanicznej pomarańczy" lub też > "Nowego wspaniałego świata". > zatem nie, nie boję się, że moje dziecko postanowi zostać lesbijką, bo mu w szk > ole powiedzą. Chyba nieważne, czy łatwo, czy trudno jest zindoktrynować kogoś. Jednego łatwiej, innego pewnie trudniej. Chodzi o to, żeby w ogóle nie indoktrynować! Ja sobie tego nie życzę. Tym bardziej, że chodzi o małe dzieci, które dopiero co zaczynają kształtować swoje pojęcie o świecie! Chyba nie powiesz, że nie są podatne na to, co im pani w przedszkolu powie? I nie chodzi też o to, że pod wpływem tego programu równościowego dziecko zostanie lesbijką, ale o to wpajanie mu takich informacji, takich wartości, takiego ideologizowania świata, którego sobie rodzice mogą nie życzyć, i które powinno być zarezerwowane wyłącznie do rodziny, a nigdy nie powinno przekroczyć progów szkół i przedszkoli! Nigdy! Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 12:25 czy informowanie, że istnieją na świecie różne orientacje seksualne, jest ideologizowaniem/indoktrynowaniem? toż to stwierdzenie faktu jedynie. nikt raczej nie będzie uprawiał propagandy z cyklu: 'hej, zostań transseksualistą, to jest super!'. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:29 sumire napisała: > czy informowanie, że istnieją na świecie różne orientacje seksualne, jest ideol > ogizowaniem/indoktrynowaniem? toż to stwierdzenie faktu jedynie. nikt raczej ni > e będzie uprawiał propagandy z cyklu: 'hej, zostań transseksualistą, to jest su > per!'. Taaa, i na stwierdzenie tego "faktu" trzeba akurat przedszkolakom prać mózgi. To jest właśnie odpowiedni wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 12:31 a jak twoim zdaniem wygląda pranie mózgów w tym przypadku? na czym ono miałoby polegać? bo widzę, że jednak Huxley i Burgess rządzą wyobraźnią przeciwników gender... Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:42 juz pisałam ale raz jeszcze powtórzę - fakt, nie powinno się na religii prać mózgów przedszkolakom Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:45 attiya napisała: > juz pisałam ale raz jeszcze powtórzę - fakt, nie powinno się na religii prać > mózgów przedszkolakom Czy tylko na religii? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:48 moje dziecko chodzi do przedszkola trzeci rok i na razie nie zauważyłam aby w jakikolwiek sposób "prano mózgi" dzieciom w przedszkolach aha - na religię nie chodzi ale wystarczy posłuchać co inne dzieci mówią co było na religii w danym dniu - choćby wtedy, gdy odbieram dziecko z przedszkola - już tylko to mi wystarczy - tam to dopiero jest pranie mózgów Odpowiedz Link Zgłoś
madopiag Re: List o gender 29.12.13, 12:54 To przytoczy jakieś cytaty. Bo moje dziecko chodzi w przedszkolu na religie i nigdy nie słyszałam, żeby jakieś straszne wiadomości mu wpajano. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 15:01 Prane mózgi mają dzieci rodzicow ktorzy zadelaruja chęc udziału. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 15:05 Jeszcze raz zapytam- masz dzieci? Chodzą do przedszkola/szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: List o gender 29.12.13, 20:12 Nie ma. Ale ci nie odpowie na to pytanie, bo i po co ma napisać prawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:41 rozumiem, że piszesz o religii KK? o tym, że małym dzieciom robi się wodę z mózgu, wmawia, że bajki o Jezusku, który został poczęty przez bozię oraz chodził po morzu jest prawdą, straszy się piekiełkiem, diabełkiem, ogniem piekielnym, że mamusia i tatuś nie chodzący do kościoła umrą itd itd no masz rację - to wręcz śmiertelna ideologia, powinno się w końcu zerwać konkordat i wyp.rzyć wszystkich sukienkowych - to apropos chodzenia chłopców i panów w sukienkach - z kraju - chcą służyć Watykanowi - proszę bardzo, tęsknić nie będę Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:43 attiya napisała: > rozumiem, że piszesz o religii KK? o tym, że małym dzieciom robi się wodę z móz > gu, wmawia, że bajki o Jezusku, który został poczęty przez bozię oraz chodził p > o morzu jest prawdą, straszy się piekiełkiem, diabełkiem, ogniem piekielnym, że > mamusia i tatuś nie chodzący do kościoła umrą itd itd Nie zapisuj swoich dzieci na lekcje religii, bądź wypisz, jeśli już zapisałaś, skoro tego nie uznajesz. Wolna wola. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 15:03 e-emma-e napisała: > Chyba nieważne, czy łatwo, czy trudno jest zindoktrynować kogoś. Jednego łatwie > j, innego pewnie trudniej. Chodzi o to, żeby w ogóle nie indoktrynować! Ja sobi > e tego nie życzę. Tym bardziej, że chodzi o małe dzieci, które dopiero co zaczy > nają kształtować swoje pojęcie o świecie! (...) >o to wpajanie mu takich informacji, takich wartości, takiego > ideologizowania świata, którego sobie rodzice mogą nie życzyć, i które powinno > być zarezerwowane wyłącznie do rodziny, a nigdy nie powinno przekroczyć progów > szkół i przedszkoli! Nigdy! Tobie też to pytanie zadam - czy w takim razie wadzi Ci Konstytucja? W Konstytucji zabroniona jest dyskryminacja z uwagi na kolor skóry - a może jesteś rasistką i chcesz wychować dziecko na rasistę? Dlaczego wredne państwo Ci zabrania i indoktrynuje Twoje dziecko od maleńkości? A może rodzice innego dziecka w przedszkolu są rasistami i chcą wychować swojego potomka tak, żeby np. gnębiło Twoje dziecko jako gorsze? Powinno być im wolno, bo oni sobie równości raz nie życzą? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: List o gender 29.12.13, 23:48 Zara, zara. Na tej zasadzie musiałabyś zakazać przedszkolu/szkole nauczania czegokolwiek i wychowywania w jakikolwiek sposób. Bo może ja sobie nie zyczę, żebyś mąciła mojemu Jasiowi w głowie, że ma być uprzejmy dla kolegów, bo ja go uczę, że ma ich sobie podporządkowywać? A może ja sobie nie życzę, żebyś uczyła dzieci, że należy cierpliwie się starać coś zdziałać (napisać poprawnie literę A, na przykład) bo ja uważam, że cierpliwe ćwiczenie podcina skrzydła? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 30.12.13, 09:24 Akurat cierpliwosc czy przebojowosc sa cechami osobistymi nie spolecznymi, wiec maja sie troche nijak do tematu roli spolecznej wg plci Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:34 a dlaczego inni mają być gorsi, w końcu KK indoktrynuje uparcie ludzi od dwóch tysięcy lat i jak widać po tobie robi to skutecznie rozumiem, że KK może, inni już nie? tym bardziej, że KK chrzani głupoty i każdy odmienny głos w tym wypadku jest na wagę złota Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:40 attiya napisała: > rozumiem, że KK może, inni już nie? Przynależność do KK jest dobrowolna. Zaś uczęszczanie do szkoły/przedszkola już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 12:44 przecież możesz uczyć dziecko systemem domowym, bzdura, że chodzenie do szkoły jest obowiązkowe, można to robić w domu Odpowiedz Link Zgłoś
madopiag Re: List o gender 29.12.13, 12:51 Nie każdy rodzina może sobie pozwolić na rezygnacje z jednej pensji i edukacje dziecka w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 12:55 attiya napisała: > przecież możesz uczyć dziecko systemem domowym, bzdura, że chodzenie do szkoły > jest obowiązkowe, można to robić w domu Czyli aby uchronić swoje dziecko przed wpajaniem mu ideologii gender, mam zrezygnować z nauki w szkole i sama uczyć dziecko w domu? Czy ty się dobrze czujesz? To nie prościej wpajać dzieciom ideologię gender po prostu w domach, w rodzinach, a szkołę pozostawić wolną od tych zabiegów? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 13:25 też myślę, że religię można byłoby nauczać w domu, po co ją przenosić do świeckich szkół Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:51 attiya napisała: > też myślę, że religię można byłoby nauczać w domu, po co ją przenosić do świeckich szkół A mogłabyś nie zmieniać tematu? Nie rozmawiamy tu o religii w szkołach, lecz o wprowadzaniu do szkół ideologii gender. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:23 attiya napisała: > ale dlaczego? drażliwy temat? > Może drażliwy, może nie. Mnie on ani nie ziębi, ani nie grzeje. Swoje krótkie zdanie na ten temat wyraziłam i nie widzę powodu do niego wracać. A swoją drogą - zmieniasz temat, bo wyczerpały się argumenty w pierwotnym? Jeśli chcesz, to możemy porozmawiać przykładowo o wpływie skrócenia nauczania historii w szkołach na wychowanie młodego pokolenia. Chcesz, skoro tak lubisz zmieniać temat? Odpowiedz Link Zgłoś
klownbezueba Re: List o gender 29.12.13, 14:30 e-emma-e napisała: > > Jeśli chcesz, to możemy porozmawiać przykładowo o wpływie skrócenia nauczania h > istorii w szkołach na wychowanie młodego pokolenia. Chcesz, skoro tak lubisz zm > ieniać temat? Albo np. dlaczego skrócono nauczanie historii, a nie skrócono nauczania religii? I jaki ten fakt będzie miał wplyw na wychowanie młodego pokolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:44 klownbezueba napisał: > Albo np. dlaczego skrócono nauczanie historii, a nie skrócono nauczania religii > ? I jaki ten fakt będzie miał wplyw na wychowanie młodego pokolenia? Czyli nie chcesz o skróceniu historii, lecz o nieskróceniu religii? Ależ cię to dręczy. Odpowiedz Link Zgłoś
klownbezueba Re: List o gender 29.12.13, 14:52 e-emma-e napisała: > klownbezueba napisał: > > > Albo np. dlaczego skrócono nauczanie historii, a nie skrócono nauczania r > eligii > > ? I jaki ten fakt będzie miał wplyw na wychowanie młodego pokolenia? > > Czyli nie chcesz o skróceniu historii, lecz o nieskróceniu religii? Spójrz na pogrubienia - skąd wniosek, że ja nie chcę o skróceniu historii? Chcę, chcę, bardzo chcę! > Ależ cię to dręczy. Bingo! Naprawdę dręczy mnie, dlaczego poległa historia, a nie religia? No, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 15:24 i koniecznie zawrzyjmy w tej dyskusji zwiększenie liczby godzin religii Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 14:50 Religia nie jest obowiązkowa tak jak szachy czy tańce. To nie matematyka ale przedmiot do wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 14:49 Aby uczyc w domu trzeba przejśc przez korowody papierow i miec ku temu kompetancje albo znaleźć nauczyciela. Szkola nalzy się dziecku jak psu buda a nauczanie domowe nie jest dla każdego. Szkołnie tylko nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: List o gender 29.12.13, 11:58 Ja się nie wybieram tak w ogóle. Jeśli chodzi o mnie, to oszołomy z przedrostkami 'abp' już mnie z kościoła wygnały. Nie mogą słuchać spokojnie ich bredzenia, jadu, walki o udupienie społeczeństwa. Brzydzę się nimi. Jak kiedyś się dowiem, że powstał pierwszy list, w którym nie będzie ani jednej (!) wzmianki o polityce, o gender, o atakach na kościół [rzyyyyg] i innych objawów paranoi, to może z tego wrażenia pójdę. Odpowiedz Link Zgłoś
szanowna_pani Re: List o gender 29.12.13, 12:05 Od czasu opublikowania listu przez media przestałam chodzić na mszę. I poważnie zastanawiam się nad wypisaniem dziecka z religii. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: List o gender 29.12.13, 12:14 Też się nad tym zastanawiam. Jesteśmy z mężem w trakcie dyskutowania i "porzemyśliwania tematu' już od jakiegoś roku. Na razie dziecko na religii zostało, po części dlatego, że dotąd nie przyniosło niczego dziwnego z tych lekcji. Gdyby przyniosło, to wypisze go z prędkością światła. Córka przy pełnej mojej akceptacji zrezygnowała z bierzmowania, bo pranie mózgu wykonywane na młodzieży było nie do zaakceptowania. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: List o gender 29.12.13, 14:58 Nie był czytany, przeczytałam w necie. I nie wiem o co afera. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 14:59 Najwiekszą afere wietrza te co do kościola nie należąnie chodzą. ja dopiero pojdę do Kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Pięknie przykrycie pedofilii 29.12.13, 12:35 Tak oto kościół katolicki oraz służalcze mu media pięknie przykryły i wyciszyły prawdziwy i obrzydliwy proceder pedofilii wśród księży. Trzeba przyznać, że jest to propagandowy majsterszyk. Odpowiedz Link Zgłoś
madopiag Re: Pięknie przykrycie pedofilii 29.12.13, 12:41 Jasne bo Kościół powinien zajmować sie tylko pedofilią księży. Inne tematy są absolutnie nie dozwolone. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Pięknie przykrycie pedofilii 29.12.13, 12:53 no, akurat tematami ludzkiej seksualności i związków nieszczególnie powinni się zajmować, sami sobie narzucili celibat w końcu... Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: List o gender 29.12.13, 12:55 nie widzę powodu, dla którego miałabym nie iśc do kościoła ze względu na jakiś list. nawet, jak list będzie, no to co? nie musze słuchać. chociaż posłucham - po to, żeby miec swoje zdanie w temacie. ze mną kłopot polega na tym, że nie za bardzo interesowałam się ideologią gender, i stąd nie wiem, czy to mój wróg czy przyjaciel ale czego by nie mówić - zawsze będę za równością płci, chociaz jasne dla mnie jest , że rola kobiety i mężczyzny jest jednak inna, i w rodzinie, w i społeczeństwie. nie ma się co oszukiwać, że mamy jednakowe zadania do wykonania, że jesteśmy tacy sami - bo nie jesteśmy i nie będziemy nigdy. my, kobiety , mamy prawo do głosowania, do równej pensji i równego traktowania - to oczywiste, ale to my mamy przywilej bycia matkami, i nic tego nie zmieni, nawet najbardziej wojujące feministki. a to oznacza, że mamy nieco inne role w społeczeństwie niż mężczyźni. nic tez nowego, że kobieta ma inną konstrukcję psychiczną niż facet, myślimy i rozumujemy inaczej - i tego też zmienić się nie da wystarczy przekuć to w zalety, a nie wady jeśli gender jest w istocie mniej więcej tym, co opisują bishopy w swoim / skądinąd nieco bełkotliwym/ liście, to w sumie możnaby się zgodzić. dziecko rodzi się dziewczynką lub chłopcem, co nie oznacza z automatu wypychania dziewcząt do garów a facetów do lasu na polowanie. rodzina jest najwazniejsza, i rodzina to kobieta, mężczyzna i dzieci. nie jestem homofobką, mam kilku znajomych osób o orientacji homo, z jedną nawet się dość mocno przyjaźnię - ale nie przesadzajmy ze stwierdzeniem, że dwie osoby homoseksualne i ich dzieci tworzą rodzinę. to nie jest rodzina, to jest coś na kształt rodziny, ale w moim pojęciu rodzina to mama, tata i dzieci. uprzedzając kolejne wpisy - nie mam nic przeciwko wychowywaniu własnych dzieci w związkach homo. nie chcę odbierania dzieci osobom o orietnacji homoseksualnej, ale nie godzę się na nazywanie tych związków rodzinami. mam tradycyjne pojęcie rodziny i zdania nie zmienię. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 13:05 solaris31 napisała: > ale czego by nie mówić - zawsze będę za równością płci, chociaz jasne dla mnie > jest , że rola kobiety i mężczyzny jest jednak inna, i w rodzinie, w i społecze > ństwie. nie ma się co oszukiwać, że mamy jednakowe zadania do wykonania, że jes > teśmy tacy sami - bo nie jesteśmy i nie będziemy nigdy. my, kobiety , mamy praw > o do głosowania, do równej pensji i równego traktowania - to oczywiste, ale to > my mamy przywilej bycia matkami, i nic tego nie zmieni, nawet najbardziej wojuj > ące feministki. a to oznacza, że mamy nieco inne role w społeczeństwie niż męż > czyźni. nic tez nowego, że kobieta ma inną konstrukcję psychiczną niż facet, my > ślimy i rozumujemy inaczej - i tego też zmienić się nie da wystarczy przekuć > to w zalety, a nie wady Mniej więcej się zgadzam. > jeśli gender jest w istocie mniej więcej tym, co opisują bishopy w swoim / skąd > inąd nieco bełkotliwym/ liście, to w sumie możnaby się zgodzić. dziecko rodzi s > ię dziewczynką lub chłopcem, co nie oznacza z automatu wypychania dziewcząt do > garów a facetów do lasu na polowanie. rodzina jest najwazniejsza, i rodzina > to kobieta, mężczyzna i dzieci. Oczywiście. > ale nie przesadzajmy ze stwierdzeniem, że dwie os > oby homoseksualne i ich dzieci tworzą rodzinę. to nie jest rodzina, to jest coś > na kształt rodziny, ale w moim pojęciu rodzina to mama, tata i dzieci. Dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: List o gender 29.12.13, 14:25 solaris31 napisała nie mam nic przeciwko wychowywaniu własnych dzieci > w związkach homo. nie chcę odbierania dzieci osobom o orietnacji homoseksualnej > , ale nie godzę się na nazywanie tych związków rodzinami. mam tradycyjne pojęc > ie rodziny i zdania nie zmienię. Dlatego wlasnie, ze zdania nie zmienisz, musza byc zabezpieczone prawa dla ludzi, ktorzy chca swoje zwiazki nazwac rodzinami. Oni chca nazywac sie rodzina BEZ WZGLEDU na Twoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: List o gender 29.12.13, 14:28 Ale to powinno sie odbywac na poziomie legislacyjnym przecież. A że zawsze będa osoby o odmiennych poglądach, to nic tego nie zmieni, bo każdy ma prawo do własnego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: List o gender 29.12.13, 14:48 iwles napisała: > > Ale to powinno sie odbywac na poziomie legislacyjnym przecież To sie odbedzie. Don't worry. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:37 laquinta napisał(a): > Dlatego wlasnie, ze zdania nie zmienisz, musza byc zabezpieczone prawa dla ludz > i, ktorzy chca swoje zwiazki nazwac rodzinami. Oni chca nazywac sie rodzina BEZ > WZGLEDU na Twoje zdanie. Ale to wbrew logice, wbrew prawu, wbrew naturalnemu porządkowi świata. Przecież to nigdy nie jest i nie będzie normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:41 Co Ci umniejsza, że dwóch homoseksualnych panów nazywa się rodziną, bo jest dla siebie rodziną? Wbrew jakiej logice, jakiemu prawu i jakiemu naturalnemu porządkowi świata? Głupia babo, bo inaczej nie można Cię nazwać! Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 14:50 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Co Ci umniejsza, że dwóch homoseksualnych panów nazywa się rodziną, bo jest dla > siebie rodziną? A niech sobie będą i niech się nawet tak nazywają. Ale niech mnie nie każą tak się nazywać i tak o nich myśleć. > Głupia babo, bo inaczej nie można Cię nazwać! To już argumentów zabrakło, że zaczynasz ubliżać? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 14:52 Akurat nie, napisałam, że jesteś GŁUPIĄ BABĄ, tuż po tym, jak przeczytałam twoją wypowiedź, że jestem głupia i naiwna. Kali może, a Kalego już nie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 15:06 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Akurat nie, napisałam, że jesteś GŁUPIĄ BABĄ, tuż po tym, jak przeczytałam twoj > ą wypowiedź, że jestem głupia i naiwna. > Kali może, a Kalego już nie, prawda? Ależ ja cię chciałam tylko uświadomić i przestrzec przed naiwnością. Ty zaś od razu mnie nazwałaś głupia babą. Tak się odwdzięczasz za moje dobre intencje? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 15:04 Niech sie rodzina nazywaja ale nie malżeństwem. Akurat z mojej strony jest wielkie poparcie dla legalizacji związkow partnerskich homoseksualnych ( nie myz malżeństwem) , takowego poparcia nie zyskuja konkubinaty Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: List o gender 29.12.13, 14:44 Uwaga 1 - nieheterycy istnieją od zarania dziejów. Siłą rzeczy porządek świata obejmuje zatem ich istnienie. To samo dotyczy bezdzietnych i żyjących bez ślubu, który, pozwolę sobie nadmienić, nie jest zjawiskiem naturalnym. Uwaga 2 - kto decyduje o tym, co jest normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: List o gender 29.12.13, 14:52 e-emma-e napisała: > Ale to wbrew logice, wbrew prawu, wbrew naturalnemu porządkowi świata. Przecież > to nigdy nie jest i nie będzie normalne Do tej pory bylo wbrew logice, wbrew naturalnemu porzadkowi swiata. Dlatego musimy ustanowic nowe prawo, wtedy wreszcie bedzie normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 15:10 e-emma-e napisała: > Ale to wbrew logice, wbrew prawu, wbrew naturalnemu porządkowi świata. Przecież > to nigdy nie jest i nie będzie normalne. W brew Twojej logice, nie wbrew prawu, wbrew Twojemu porządkowi świata, wbrew Twojemu pojęciu normalności. Nie jesteś pępkiem świata. Warto otworzyć się na ludzi o innych poglądach i wzbogacić nieco swoje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 15:16 araceli napisała: > e-emma-e napisała: > > Ale to wbrew logice, wbrew prawu, wbrew naturalnemu porządkowi świata. Pr > zecież > > to nigdy nie jest i nie będzie normalne. > > W brew Twojej logice, nie wbrew prawu, wbrew Twojemu porządkowi świata, wbrew T > wojemu pojęciu normalności. > > Nie jesteś pępkiem świata. Warto otworzyć się na ludzi o innych poglądach i wzb > ogacić nieco swoje życie. > Wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 15:20 e-emma-e napisała: > Wzajemnie. Ja się nie powołuję na absoluty. Nie uważam, że 'moje musi być jedyne' - wręcz przeciwnie, uważam, że prawo powinno dopuszczać różne warianty, żeby było dobrze jak największej liczbie osób a nie tych o jedynej słusznej wizji świata. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 15:31 tak jak nie jest normalny wśród księży celibat oraz pedofilia Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: List o gender 29.12.13, 15:35 Cywilom tez zdaża się żyć w celibacie. Pedofil każdy powinien byc skazany. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: List o gender 30.12.13, 09:27 i ja takiego prawa im odmówię. mam do tego pełne prawo, wolność słowa mamy. demokracja to nie jest zgadzanie się na wszystko, to wola większości, jedynie z poszanowaniem praw mniejszości, a nie ze ślepym zgadzaniem się na wszystko, co dyktuje mniejszość w imię tolerancji i poszanowania praw. a co do postów poniżej, w kwestii natury itd - nawet zwierzęta, tworząc rodziny , tworzą je w sposób powiedzmy - klasyczny - czyli samiec i samica. ale człek jako naczelny oczywiście jest mądrzejszy możesz sobie pisać, co chcesz - związki homoseksualne są sprzeczne z naturą i koniec. co nie oznacza, że istnieją oczywiście, i osoby homoseksualne mają do nich prawo. ale to prawo do związku nie oznacza, że mają się nazywać rodziną czy małżeństwem. niech sobie wspólnie mieszkają, niech rejestrują związek w urzędzie, więc niech dziedziczą po sobie i tak dalej - ale nie jako rodzina czy małżenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: List o gender 30.12.13, 09:42 Solaris, ale nie rozumiem - nazewnictwo cię boli? Jakie ma znaczenie, że dwóch homoseksualistów żyjących ze sobą w jednym domu nazwiesz małżeństwem? Bo dla mnie żadne. Niech się kochają, niech sobie żyją ze sobą szczęśliwie i niech się rodziną nazywają. W końcu tworzą najmniejszą komórkę obywatelską. Owszem, z tej mąki dzieci nie będzie, potrzebna jest do tego kobieta, ale i wśród zwierząt są zachowania homoseksualne, to nie tylko ludzkie "zwyrodnienie" Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 30.12.13, 10:37 solaris31 napisała: > a co do postów poniżej, w kwestii natury itd - nawet zwierzęta, tworząc rodziny > , tworzą je w sposób powiedzmy - klasyczny - czyli samiec i samica. ale człek > jako naczelny oczywiście jest mądrzejszy Zdajesz sobie sprawę, że homoseksualizm wśród zwierząt występuje czy jesteś po prostu niedouczona? możesz sobie pisać, co chcesz - zw > iązki homoseksualne są sprzeczne z naturą i koniec. A w kwestii 'natury' - w jaki sposób 'naturalnym' można nazwać katolickie małżeństwo z totalnie nienaturalnymi obostrzeniami dotyczącymi np. seksu? Cały ten idiotyczny NPR, który ustawia seks pod kalendarz nie zależnie czy jest ochota czy nie - teraz tak, teraz nie? IMO to jest tak sprzeczne z naturą, że powinno być zakazane TO NIE RODZINA TO WYNATURZENIE! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 15:08 solaris31 napisała: > uprzedzając kolejne wpisy - nie mam nic przeciwko wychowywaniu własnych dzieci > w związkach homo. nie chcę odbierania dzieci osobom o orietnacji homoseksualnej > , ale nie godzę się na nazywanie tych związków rodzinami. mam tradycyjne pojęc > ie rodziny i zdania nie zmienię. A ja mogę nie godzić się na nazywanie związku Twojego z mężem i dziećmi rodziną, bo na przykład uważam, że do stworzenia prawdziwej rodziny potrzebne są więzy inne niż prawne a u Ciebie takich nie widzę. I co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 15:17 > A ja mogę nie godzić się na nazywanie związku Twojego z mężem i dziećmi rodziną > , bo na przykład uważam, że do stworzenia prawdziwej rodziny potrzebne są więzy > inne niż prawne a u Ciebie takich nie widzę. I co teraz? To ktoś będzie miał problem? Ja? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 15:18 e-emma-e napisała: > To ktoś będzie miał problem? Ja? Jeżeli zostanie to zapisane prawnie to pewnie Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: List o gender 29.12.13, 15:20 araceli napisała: > e-emma-e napisała: > > To ktoś będzie miał problem? Ja? > > Jeżeli zostanie to zapisane prawnie to pewnie Ty. > A jak myslisz, zostanie zapisane prawnie? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: List o gender 29.12.13, 15:22 e-emma-e napisała: > A jak myslisz, zostanie zapisane prawnie? Może zostać. Tylko różnica między mną a Tobą czy innymi kalotkami jest taka, że mnie nie zależy, żeby kogoś innego czy jego związek wykluczać, bo moje jest 'jedynie słuszne, naturalne, logiczne' i Bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze. Miejsca w tym kraju i w prawie jest wystarczająco dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: List o gender 29.12.13, 13:05 Straszenie ideologią gender wynika w gruncie rzeczy z głęboko destrukcyjnego charakteru obecnej roli hierarchów Kościoła w Polsce; zarówno wobec pojedynczych, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego. Zgodnie z najlepszymi wzorami historii Kościoła Katolickiego, jak zawsze uderzają w najsłabszych: kobiety nie podporządkowujące się roli matki i żony, mężczyzn rezygnujących z postawy macho. Czytamy w ich wynurzeniach kuriozalny tekst: “Człowiek o niepewnej tożsamości płciowej nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim zarówno w życiu małżeńsko-rodzinnym, jak i społeczno-zawodowym”. Doprawdy, mocne słowa jak na mężczyzn w sukienkach, zadających się w zadziwiającej liczbie z chłopcami. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: List o gender 29.12.13, 13:18 krejzimama napisał “Człowiek > o niepewnej tożsamości płciowej nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stoją > cych przed nim zarówno w życiu małżeńsko-rodzinnym, jak i społeczno-zawodowym Doprawdy, mocne słowa jak na mężczyzn w sukienkach, zadających się w > zadziwiającej liczbie z chłopcami Ale to sie wlasnie, jesli chodzi o nich, zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiunia1 Re: List o gender 29.12.13, 13:35 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15196791,_Nie_istnieje_ideologia_gender__to_wymysl_Kosciola_.html I odpowiedź na list o gender. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira to jest super!!! 29.12.13, 13:41 "Polska rodzina ma problem z biedą - nie z gender!; polska rodzina ma problem z bezrobociem - nie z gender!" - napisano w liście. Wymieniono w nim kolejne problemy, z którymi ma problem polska rodzina: z brakiem mieszkań, z brakiem perspektyw dla dzieci, z przemocą; z bezdzietnością; z rozwodami; z alkoholizmem; z uzależnieniem dzieci od internetu. "Polska rodzina ma różne problemy, ale z pewnością - nie z gender! Polski Kościół ma problem z sobą - nie z gender!" - napisano w liście " Strzał w setkę jak dla mnie. A jak znowu słyszę bredzenie o "gender" w wykonaniu kościelnych oszołomów, to mam drgawki. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: to jest super!!! 29.12.13, 13:44 A ja prawie. Od kiedy to "bezdzietność w polskiej rodzinie" jest problemem? I dla kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: to jest super!!! 29.12.13, 13:47 Już wyjaśniam: całkiem spora liczba małżeństw chciałaby mieć dziecko i to się nie udaje. Leczą się, martwią, i jeszcze wysłuchują, że popełniają grzech śmiertelny i mordują ludzi, bo spróbowali in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: to jest super!!! 29.12.13, 13:52 Tak w sumie myślałam, ale uznałam, że gdyby o to chodziło użyto by słowa niepłodność, a nie bezdzietność. Ale dzięki za wyjaśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: to jest super!!! 29.12.13, 14:06 tak ale myślę,że twoja przedmówczyni miała na myśli - tak mi się zdaje - to, że jeśli jakaś para nie chce mieć dziecka -w ogóle albo na razie -to ok, jest to ich sprawa, ich decyzja a z kolei kościół uważa, że brak dziecka w rodzinie - nie spowodowany chorobą - jest wielkim grzechem - no wstrętni, zamiast płodzić się jak króliki, to oni sobie się bzykają beztrosko, na wycieczki jeżdżą, samochody kupują a mogliby na chrzty raz w roku dawać, na kolędę, na nowy dach w kościele - czytaj na nową brykę księdza - itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: to jest super!!! 29.12.13, 14:22 ciekawe, że mala dzietność jest belką w oku, gdy mowi o tym kościół, a już staje się prawdziwym problemem, gdy mowi premier Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: to jest super!!! 29.12.13, 14:31 Mała dzietność nie jest żadnym problemem, niezależnie od tego co mówi kościół katolicki i pan premier, problemem jest bezrobocie i reszta, o czym mówi Hartman. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: to jest super!!! 29.12.13, 14:43 > Mała dzietność nie jest żadnym problemem, Nie sądzę, bo niby w takim razie po co od lat w Polsce jest prowadzona polityka prorodzinna ? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: to jest super!!! 29.12.13, 14:47 Właściwie nie wiadomo po co. Może dlatego, że rząd nie korzysta z usług porządnych ekonomistów i demografów. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: to jest super!!! 29.12.13, 14:41 Może to mieć związek z tym, że pierwsi interesują się głównie tym, że ludzie mogą a (bezczelnie) nie chcą się rozmnażać, zaś pozostali (nie tylko premier) tym, że ludzie chcą a nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: List z dalekiego Episkopatu 29.12.13, 15:53 Mnie się bardziej podoba ta odpowiedź, między innymi dlatego, że napisał ją gorliwy katolik: Odpowiedź na list biskupów Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: List o gender 29.12.13, 13:07 Z listu pasterskiego wynika wyraźnie, że KK, jak zawsze, stoi na straży tradycji tylko dlatego, że jest ona tradycją. W sposób najzupełniej przewidywalny upycha kobiety w role podrzędne mężczyźnie, dyskryminuje inne orientacje niż heteroseksualna i tworzy wizje jednego, niezmiennego wzoru rodziny na przestrzeni dziejów. Ich zacietrzewienie wobec gender studies i gender mainstreaming wynika z faktu, iż kulturowe role płciowe, poddane refleksji, mogą wydać się nie tak niezmienne i oczywiste – tym samym całe rzesze wiernych mogą po namyśle jednak wstać z klęczek lub zacząć zadawać niezręczne pytania, co się dzieje z ich dziećmi na zakrystii. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo dziecioróbstwo 29.12.13, 13:17 Wynika z tego że katabasom tylko jedno w głowie: bachory. Nie ważne czy ma się na ich utrzymanie. Jeśli nie to nie szkodzi. Domy dziecka są za darmo! Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: dziecioróbstwo 29.12.13, 13:29 Zapewniają sobie stały dopływ obiektów do seksualnego wyżycia się. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: List o gender 29.12.13, 15:05 Jaka ta ematka strasznie przewidywalna Z gory wiadomo ze wejdziesz ns firum a tu o gender bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: List o gender 29.12.13, 15:19 Na szczęście mój Kościół zajmuje się głoszeniem Słowa Bożego, nie słowa ludzkiego Odpowiedz Link Zgłoś
sofija_biala niezły ruch 29.12.13, 15:26 kościelnych piarowców. Nawet ematka dała się złapać. Media i niektórzy wierni atakują kościół? Wmawiają pedofilię, czepiają się pijaków za kołkiem w sutannach czy parszywych księżo-tatuśków wolących słuchać muzyki niż pomagać rodzącej kobiecie? Wrabiają badaniami genetycznymi biskupów w ojcostwo? I to wszystko na pierwszych stronach gazet? To my bach - znajdziemy lepszy cel ataku - gender. Idealny, bo mało znany, ale na pewno niebezpieczny i krzywdzący wierne owieczki (barany?). Przedstawimy go jako wspólnego wroga, podjudzimy do walki i mało kto będzie pamiętał o tym, że wstrętne podstępne dzieci prowokowały księży do pedofilii. Podłe ale sprytne.. Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: List o gender 29.12.13, 16:19 A to program tego przebiegu zajęć, co wywołał taką aferę w Rybniku. I ja naprawdę nie rozumiem, co takiego indoktrynującego i złego jest w tym programie i tych zajęciach. Jedyne co mi się wydaje przesadą, ale to z uwagi na to, że to chyba zbyt wiele informacji i zbyt trudnych dla dzieci, to mówienie im o o ruchach emancypacyjnych, chyba że to będzie bardzo ogólnikowo. Przygotowanie: Przygotuj zdjęcia/ rysunki kobiet i mężczyzn, na których będzie widoczny ich ubiór (współczesne i dawne) , ilustracje przedstawiające ubiór kobiet i mężczyzn z różnych kultur (kobiety w chustach, burce – islam, mężczyźni w długich szatach – Indie itp.) Materiały: Rzeczy do przebrania się – peruki z długimi włosami, sukienki, spódniczki, czapka bejsbolówka itp. , płachta papieru, taśma mocująca, kredki PRZEBIEG ZAJĘĆ 1. Trzy lub cztery osoby opuszczają z nauczycielką pomieszczenie. Zanim powrócą, mają podjąć decyzję czy wracają jako chłopcy czy dziewczęta. Pozostałe dzieci mają, po ich zachowaniu, ruchach odgadnąć ich płeć. 2. Porozmawiaj z dziećmi na temat tego: Skąd wiedziały, kto jest dziewczynką a kto chłopcem, po czym to poznały? Jak dziewczynki, a jak chłopcy podkreślają/ wyrażają swoją płeć? (na przykład poprzez ubranie, fryzurę, biżuterię, kolory)? Czy wiedzą, jak mogły ubierać się kobiety dawniej? Co było dopuszczalne w ubiorze kobiet, a co mężczyzn. Czyj strój bardziej się zmienił? Czy wiedzą dlaczego? 3. Pokaż dzieciom przygotowane ilustracje. Zapytaj, co na nich widzą, jak się ubierały kobiety a jak mężczyźni. Co się zmieniło w stroju kobiet i mężczyzn na przestrzeni dziejów. Jakie są różnice w strojach w zależności od kultury. 4. Zwróć uwagę na fakt, że dziewczynki mogą chodzić w spodniach, ale chłopcy w spódnicach i sukienkach nie. Czy kiedyś mężczyźni mogli nosić długie włosy a kobiety krótkie? Jak to się zmieniło? Zapytaj dzieci czy wiedzą dlaczego? Powiedz dzieciom o ruchach emancypacyjnych, o sufrażystkach i roli kobiet dla innych kobiet w historii, podkreśl, że dawniej kobiety miały bardzo ograniczone prawa i możliwości, nie mogły pracować, uczyć się, mieć własnych pieniędzy, głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: List o gender 30.12.13, 12:05 Moim skromnym zdaniem ten program WZMACNIA stereotypy płciowe, zamiast je osłabiać, czyli działa w zupełnie innym celu, niż podobno jest pomyślany. Zwraca uwagę dzieciom na różnice między kobietami i mężczyznami, a przecież na etapie przedszkola zabawy dzieci doprawdy nie różnią się i specjalnie nie powinny się różnić. Cóż wychowałam się w latach 60tych w konserwatywnej katolickiej rodzinie. Nie chodziłam do przedszkola, bawiłam się z dziećmi przyjaciół rodziców, przypadkiem byli to akurat prawie sami chłopcy (tak się złożyło). Chodziłam w spodniach, graliśmy w piłkę, budowaliśmy zamki z piasku i z klocków, graliśmy w różne gry, zjeżdżaliśmy na nartach z góry gliny na budowie, rysowaliśmy. Doprawdy nikt mi nie wbijał do głowy żadnych męskich i kobiecych zachować, a to, co dzieje się w tym przedszkolu, właśnie uświadamia dzieciom, że jakieś zachowania są właściwe dla ich płci kulturowej. Mnie nikt nie uczył żadnych zachowań właściwych dla mojej płci. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List o gender 29.12.13, 17:46 Podobał mi się miły starszy pan, który, zaczepiony przez reporterów TVN czatujących pod kościołem na wychodzących, stwierdził, że jemu wszystko jedno, w co kto wierzy, bo on wierzy w jedno, a ktoś może wierzyć w drugie. Świetna ilustracja do stanu świadomości społecznej w kwestii sex i gender. List jest pełen bzdur, ale swoje zadanie spełnia - nie pomogło zwalanie winy za pedofilię w kościele na dzieci i na rodziców-rozwodników, to trzeba wygenerować zagrożenie dużo większe, niż ksiądz-pedofil, no i wskazać innego winnego. Odpowiedz Link Zgłoś
lech.boleslaw.w A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 18:34 Podobno Polska jest jednym z krajow, gdzie odsetek kobiet na stanowiskach kierowniczych jest najwyzszy. Na uczelniach, pelno studentek i kobiet wykladowcow, w zakladach pracy pelno kobiet na roznych stanowiskach, kobiety jezdza tak samo dobrymi autami jak faceci, bywaja dyrektorami, prezesami, poslami, ministrami, premierami. Gdzie ta nierownosc spoleczna? W braku calkiem wolnej aborcji? Ktos wam kaze nosi burki, zabrania prowadzic samochod, chodzic na basen i do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 18:56 Wejdź sobie na stronę jakiegoś wydziału pedagogicznego albo polonistycznego i policz ilu masz profesorów mężczyzn a ile kobiet. I zastanów się jak to się ma do tego, że na tego typu wydziałach masz 3-4 studentów na 200-300 studentek. Odpowiedz Link Zgłoś
e-emma-e Re: A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 19:02 burina napisała: > Wejdź sobie na stronę jakiegoś wydziału pedagogicznego albo polonistycznego i p > olicz ilu masz profesorów mężczyzn a ile kobiet. I zastanów się jak to się ma d > o tego, że na tego typu wydziałach masz 3-4 studentów na 200-300 studentek. A to przypadkiem nie wolne prawo rynku tu działa? Ktoś zabraniał studentom (mężczyznom) rekrutować na kierunki pedagogiczne? Myślisz, ze rewolucja gender to zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 19:10 Myślę, że mój post był o czym innym. Ale jak chcesz, to ci wytłumaczę: na polonistykę i pedagogikę idą już i tak urobione 'genderowo' dziewczyny (bo co to za zawód nauczycielka?). Podczas studiów non stop słyszy się śmichy chichy i mimochodem, że lepiej bogatego męża szukać. A podczas rekrutacji na studia doktoranckie? "Pani sobie jakoś poradzi, męża znajdzie, a kolega musi rodzinę utrzymywać, także to on zostanie przyjęty." Na zaocznych też muszą panowie wykładać 'no bo przecież oni płacą!" Hint: jakimś 'wolnorynkowym' cudem mężczyzn profesorów pedagogiki jest dwa razy więcej niż kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 19:29 No i kto tu mysli stereotypowo? Ani ja, ani zadna z moich kolezanek, nigdy nie mialysmy 'ambicji', by dobrze sie urzadzic, wychodzac bogato za maz. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 19:50 Zrozumialam, ze te smichy chichy o szukaniu bogatego meza, to dziewczyny same miedzy soba mowily. Sorry, teraz domyslilam sie, ze to panowie profesorowie tak mowili. A swoja droga, to chyba bardziej chodzi o to, ze zawod nauczyciela w ostatnich latach, jest coraz mniej szanowany i oplacany. A szkoda, tyle tylko ze w duzej mierze to zasluga ministersw: edukacji i szkol wyzszych. Odpowiedz Link Zgłoś
lech.boleslaw.w Re: A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 19:25 Znajdę Ci pewnie wydziały, gdzie ten rozkład będzie mniej więcej po równo. Poza tym kobiety być może tak chętnie nie zabierają się do kariery naukowej, jak faceci. Dobra pensja to często być/nie być dla mężczyzny. Facet, który zarabia słabo ma marny status społeczny i jest nieatrakcyjny dla kobiet. Tymczasem kobieta może pracować w jakimś marnym biurze za mniej niż 2000 zł, ale jak będzie ładna, sympatyczna i seksowna to mężczyźni i tak będą się o nią zabijać. Takie jest naturalne prawo rynku matrymonialnego. Ja np. nie chcę mieć stałej partnerki, więc jestem biurwą niezarabiająca nie więcej niż 2500 zł i nie zamierzam np. zostawać robotnikiem zarabiającym 2 razy więcej tylko po to, by imponować kobietom. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 19:27 Józio, dlaczego zmieniłeś nicka? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: A to kobiety takie dyskryminowane u nas? 29.12.13, 19:35 Faktycznie, Joziek Nie ma takiego drugiego na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: List o gender 29.12.13, 18:45 A kto już miał okazję obejrzeć jakiś program informacyjny w publicznej telewizji? To już nawet sam list nie jest tak żenujący, jak przedstawienie go w Teleekspressie i Zbliżeniach. Jak ja mam z babcią rozmawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: List o gender 29.12.13, 19:55 Od lat pisuję artykuły do naukowych, genderowych wydawnictw. Kościół walczy li i jedynie z mitem. Absolutnie nie z gender, która nie jest żadną ideologią. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: List o gender 29.12.13, 21:09 Był czytany, ale nie wiem, jaka wersja, bo chyba jest kilka. Nasza wersja była w porządku i wedlug mnie sensowna. Co do gender, to nie mam pojecia skąd się wzięły te odchyły w stronę seksualizacji dzieci. U nas w przedszkolach była afera, bo wychowawczynie - w mysl zaleceń pewnego unijnego projektu - namawiały dzieci do pocierania intymnych części ciała, tworzyły w sali przedszkolnej "kącik masturbacji", na zebraniu z rodzicami prosiły, by dzieciom w czasie kąpieli "masować" wiadome miejsca... Nie wiem, w jaki sposob wiąże się to z tzw "ideologia gender", ale nie życzyłabym sobie aby moje dziecko w przedszkolu bylo tak pobudzane. Co do listu biskupów, to on chyba do wiernych był? W sensie do katolików, prawda? Nie wiem dlaczego tyle osób spoza KK się nim emocjonuje Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: List o gender 29.12.13, 21:14 > U nas w przedszkolach była afera, bo wychowawczynie - w mysl zalece > ń pewnego unijnego projektu - namawiały dzieci do pocierania intymnych części c > iała, tworzyły w sali przedszkolnej "kącik masturbacji", na zebraniu z rodzicam > i prosiły, by dzieciom w czasie kąpieli "masować" wiadome miejsca... Nie wierzę. Trollujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: List o gender 29.12.13, 21:22 No niestety nie. Taki program wszedł do 7 przedszkoli w moim mieście. Za programem szły duże pieniądze na wyposażenie sal, więc się dyrektorki przedszkoli polasiły. Jednoczesnie po cichu namawiając wychowawczynie, by olaly te "dziwne wytyczne", bo przeciez nikt tego nie sprawdzi. Tak więc w większości sytuacji nikt tego nie realizuje (co nie jest dla odmiany w porządku wobec tych, którzy pieniądze dali), ale w dwóch przedszkolach kadra postanowiła realizowac uczciwie. Kilkoro rodziców wypisało dzieci z przedszkola, władze oświatowe miasta próbują łagodzić i wyciszać, ogólnie afera Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: List o gender 29.12.13, 21:40 Ależ jesli to prawda, to zawiadomiłaś juz prokuraturę? Jeśli jie, to jesteś współwinna przestępstwu. Bo to, co piszesz jest karalne. Wypisanie dzieci z przedszkola bez zgłoszenia w prokuraturze, zę jest się świadkiem demoralizacji dzieci jest niemoralne i skandaliczne. Takich wytycznych nigdzie nie było, bowiem to wszystko jest w Polsce ścigane przez Kodeks Karny. Ktoś najwyraźniej albo nie zrozumiał wytycznych, albo Cię oszukał. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: List o gender 29.12.13, 21:40 I tak, znam świadectwa także o tym, jak zabijano dzieci na macę. Równie wiarygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: List o gender 29.12.13, 22:04 podaj numer przedszkola, nazwę miejscowości z wielką chęcią wyślę zapytanie czy to prawda aha - bezpodstawne oskarżanie przedszkola - bo obawiam się, że napisałaś sobie to tak ad hoc - może skutkować odpowiednimi konsekwencjami, więc radzę szybko przyznać się, że wymyśliłaś to sobie Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: List o gender 29.12.13, 22:07 Są trzy możliwości: albo zmyślenie - nie wierzę, znając Mamałgosię albo specjalnie rozsiewane plotki, mające skłonić do nienawiści, w które naiwni wierzą albo skandal nie do uwierzenia, przy czym osoba wiedząca o takim skandalu i nie dająca znać policji jest współwinna. Odpowiedz Link Zgłoś
aszlan Re: mamalgosiu 30.12.13, 11:07 To nie są odchyły ale programowe działanie, na ten przemilczany w mediach aspekt gender kładzie nacisk ks. Oko: " Do twardego jądra programów genderowych należy seksualizacja dzieci od wieku niemowlęcego. Masturbacji dzieci mają być uczone najdalej w wieku czterech lat, a współżycia z inną osobą najdalej w wieku dwunastu lat (czyli w piątej klasie szkoły podstawowej). To czarno na białym stoi w ich programach, także w wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia oraz Unii Europejskiej. Taki program jest już realizowany w przedszkolach i szkołach, a rodzicom grozi więzienie za odmowę posłania dziecka na takie zajęcia. W Szwajcarii np. dzieci w przedszkolach otrzymały seksboksy z plastikowymi genitaliami jako zabawkami. W Niemczech Ministerstwo Oświaty wydało broszurę dla rodziców, w której byli namawiani, aby w czasie kąpieli specjalnie pobudzać sfery erogenne swoich dzieci i tak wprowadzać je w świat doznań seksualnych." Dla podniesienia ciśnienia niektórym całość www.niedziela.pl/artykul/108606/nd/Osaczanie-abp-Michalika Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: mamalgosiu 30.12.13, 11:13 o, ksiądz Oko, mój ulubiony specjalista od życia erotycznego Polaków. któż może wiedzieć w tym temacie więcej od sługi Bożego... Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamalgosiu 30.12.13, 12:23 Całkiem tak samo, jak cóz może wiedzieć mężczyzna - ginekolog o porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: mamalgosiu 30.12.13, 12:40 no, nie do końca. ginekolog jednak widuje narządy płciowe na co dzień. acz nie wykluczam, że część księży też, wszak strony porno pytają tylko o wiek, nie o profesję... Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: List o gender 30.12.13, 10:10 Wypowiadającym się tu zwolenniczkom równouprawnienia chciałabym zwrócić uwagę na dwa przykłady prawnej dyskryminacji kobiet w obecnym ustawodawstwie: 1. wprowadzona przez ministrę Fedak, przypadkiem kobietę, reforma emerytur, w myśl której kobieta na tym samym stanowisku ma otrzymać kilkaset złotych mniejszą emeryturę, niż mężczyzna na tym samym stanowisku, z tej racji, że kobiety statystycznie bezczelnie dłużej żyją. Jest to oczywista dyskryminacja ze względu na płeć. 2. wprowadzona przez mininistrę Kudrycką, przypadkiem kobietę, reforma szkolnictwa wyższego, w myśl której kobieta doktor habilitowana niebędąca profesorem belwederskim przechodzi na emeryturę i tym samym traci prawo do wykładania na państwowej uczelni zgodnie z kodeksem pracy, czyli 5 lat wcześniej, niż mężczyzna doktor habilitowany niebelwederski, podczas gdy przed tą reformą oboje mogli pracować do 70tki. Z nowej ustawy wynika, że kobieta doktor habilitowany głupieje 5 lat wcześniej, niż mężczyzna. Biorąc pod uwagę, że kobiety zwykle później się habilitują, niż mężczyźni, ze względu na urlopy macierzyńskie, a wymagania do uzyskania profesury belwederskiej zostały bardzo zwiększone, oznacza to, że kobieta z racji płci ma znacznie krótszy czas na ich spełnienie. W moim konkretnym wypadku (ur. we wrześniu 1959 r.) oznacza to, że przechodzę na emeryturę w wieku 62 lat, gdy moi koledzy będę mieli prawo wykładać do 66 lat, i w wieku 62 lat przejdę przymusowo na emeryturę niższą o kilkaset zł. Oba rażące dyskryminujące kobiety przepisy zostały wprowadzone przez proeuropejski, postępowy i popierający gender rząd Platformy Obywatelskiej, chociaż ministra Fedak należy do koalicyjnego PO. Wcześniej w ciągu 54letniego życia nie spotkałam się w Polsce z PRAWNĄ dyskryminacją jako kobieta. Spotykałam się z wypadkami dyskryminacji obyczajowej. Owszem, niedopuszczanie kobiet do kapłaństwa w Kościele katolickim, prawosławnym i chyba jeszcze w polskich ewangelickich jest dyskryminacją, ale przynależność do tych kościołów nie jest obowiązkowa. Natomiast system emerytalny i szkolnictwa wyższego są systemami państwowymi. Proponuję, by zwolenniczki gender zajęły się drastycznym ograniczeniem praw kobiet przez ustawodawstwo państwowe wprowadzonym przez rząd PO, bo ono dotyczy wszystkich kobiet w Polsce. Listy Episkopatu Kościoła katolickiego, jakiekolwiek by nie były, dotyczą tylko katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: List o gender 30.12.13, 12:33 Srebrnarybka, oby do tych najgłośniej jazgoczących zwolenniczkach gender w żłobkach i przedszkolach przeczytały twoje słowa i oby one do nich dotarły, choć wątpię Odpowiedz Link Zgłoś