Dodaj do ulubionych

Pożegnanie z marzeniem...

    • hipinka Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 15:09
      pomyśl o tym, że zdrowe dziecko samo w sobie jest nieprawdopodobnym darem od Boga, a Ty dostałaś taką perełkę i jeszcze wybrzydzasz......
      jest cała masa ludzi, którzy marzą o DZIECKU, nie o chłopcu czy dziewczynce i ich marzenie się nie spełni nigdy
    • majenkir Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 15:35
      A ja cie rozumiem.
      Nie chcialam syna, kiedy dowiedzialam sie, ze drugie jest plci meskiej, to tez bylam rozczarowana, mimo ze mialam juz corke. Ale jak to mowia - do trzech razy sztuka! Znam rodzine, w ktorej jest 7 synow I jedna (ostatnia) corka - rodzice probowali do skutku big_grin.
      • marina2 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 15:47
        jakiś wydumany trolowaty ten problem,ale co tam: mam córkę i trzech synów.
        córka choć jest naprawdę bardzo piękną dziewczyną /mogalaby spokojnie przyu drobnej stylizacji byc klasyczną barbie/ to jednak bliżej jej do Mulan i wszystkich bohaterek bajek biegających z mieczem niż do lali.jeździ konno,włada szablą z rycerzami,chodzi w spodniach i trzyma się z chłopakami /nawet w grupie na studiach jest jedyną dziewczyną-ale to przypadek/.
        zatem jak widzisz urodzenie córki nie daje gwarancji babskich klimatów w domu.
        • mag1982 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 19:18
          Oj nie taki wydumany, nawet jeśli trolowaty. Kolega namówił późno żonę na 4 dziecko w nadziei na syna i trafił a koleżanka chciała córkę ale poprzestała na 4 synach. Niektórym bardzo zależy na płci dziecka tylko nie zawsze się przyznają.
    • kanna Przezywasz żałobę 03.01.14, 15:49
      Żałoba to naturalna reakcja na stratę. Straciłaś marzenie - lub nawet więcej, wyobrażenie przyszłości z córeczką.
      Możesz płakać, być zdruzgotana, przybita, nieobecna. To naturalne. Pozwól sobie pożegnać się z tą wyobrażoną córeczką. Potem będzie łatwiej.
    • yoka1 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 16:10
      sssmutna napisała:

      > Witam, wszystkie mamy. Od razu przeproszę za ten mój post i dodam, że jest mi w
      > styd nieprawdopodobnie, ale muszę to gdzieś wyrzucić z siebie, bo zwariuję... W
      > zeszły piątek 12 tyg ciąży dowiedziałam się, że urodzę zdrowego, drugiego synk
      > a.

      no cuda, od kiedy w 12 tyg ciąży można płeć rozpoznać?
      • pesteczka5 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 16:28
        W 12 tc płeć? Nie pokręciłaś czegoś?

        Cóż, uczucia płyną, człowiek się sam zadziwia czasem. Ale zastanawia mnie - otoczenie Ci współczuje, "mieć synów to jakby nie mieć wcale dzieci"?? Dziwne. To Twoje przekonania, czy właśnie wdrukowane od dzieciństwa przez ważne dla Ciebie osoby?
        Rozumiem, że chciałaś wiązać kokardki, spineczki, kupować sukienusie, dzielić babski świat.
        Coś Ci powiem na pociechę - dzieci się różnią. Różnica płci to tylko jedna z różnic między dziećmi. Drugi chłopczyk będzie jeszcze inny niż ten synek, którego masz i kochasz, będzie miał własny zestaw cech, otworzy w Tobie jeszcze inne zakamarki macierzyństwa. Choć nie będzie dziewczynką (o ile będzie chłopczykiem, bo usg czasem się myli).
        Chłopcy bardzo kochają matki. Bywa różnie z tym, z którym z dzieci tworzy się jaka więź i jakie porozumienie, to nie zależy tylko od płci dziecka. A świat męski, babski? Nawet nie zauważyłam, kiedy wciągnęły mnie mecze, rodzaje piłek do nogi, typy korków i halówekwink Choć moi chłopcy przeczytali również po dwa tomy Ani z Zielonego Wzgórzawink
        Nie myśl stereotypami. Popłacz, jak musisz. Ale nie martw się, zrób odważny krok naprzód i otwórz się na to, co życie przyniesie. Może być fajniesmile
        Mama dwóch chłopaków Ci to mówi.
    • asia_i_p Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 16:28
      Przecież to twoja druga ciąża i powinnaś już wiedzieć, co hormony robią z człowieka. W 12 tygodniu potrafiłam łzy z oczu ocierać przy piosence o kotku, który chciał mleczka, to czego ty od siebie wymagasz?

      Wypłaczesz się, przejdzie ci, wciągniesz się w ten chłopczyński świat. Będzie fajnie.

      Im prędzej przestaniesz od siebie wymagać, żeby cię to nie obchodziło, tym mniej będzie cię obchodzić. Bo teraz naraz opłakujesz dwie sprawy - córkę, której nie będzie i matkę, której wszystko jedno co do płci, którą chciałabyś być. Przynajmniej tę drugą połówkę sobie odpuść, jesteś, jaka jesteś.
    • majeczka200 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 16:30
      12 tc to chyba jeszcze za wcześnie żeby stwierdzić jaka będzie płeć.W/g mnie jeszcze są spora szanse na to że synek zmieni się w córkę.A jeżeli jednak tak się nie stanie zobaczysz że pokochasz jak pierwszego.
    • d.d.00 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 16:37
      Mam synka i też chciałabym mieć córkę do pary. Niestety w naszej rodzinie jest mało facetów, mam samych kuzynów, po linii prostej moja babcia - mama i ja są tylko baby. Tak, jak piszę - pewnie za drugim razem będę miała też syna.U nas tylko "wżenione" rodzą dziewuchy tongue_out
      Dziewczyna fajnie, bo zawsze jest przy matce, ma dobry kontakt z mamą. I u nas też tak jest, moja mama jest dla mnie jak bardzo dobra koleżanka, nie przyjaciółka bo dla jej dobra wszystkiego jej nie mówię tongue_out I nawet jak byłam w ciąży mojej mamie marzyła się wnuczka. Już paliła się do zakupów różowych ciuszków, a teraz jest najlepszym kompanem do zabaw autami dla mojego syna.
      • ma_dre Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 23:42
        Zawsze napawa mnie groza pomysl posiadania corki czy synka do parki... co ty, hodowle bedziesz zakladac? na kija komu dzieci do pary???? Przeciez to idiotyczne. Dziecko to czlowiek i tak nalezy go traktowac, CALOSCIOWO, a nie jako chlopca, czy dziewczynke... Gender jest zupelnie OK i tu akurat by ci sie przydal.

        Te wszystkie zrozpaczone plcia dziecka, przejdzcie sie kiedys po jakims szpitalnym pediatrycznym oddziale patologicznym, jakimkolwiek. To was wyleczy z rozpaczy na zawsze. Na kolanach bedziecie dziekowac ze dziecko zdrowe.
    • ledzeppelin3 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 16:38
      O maj gudnes
    • solejrolia Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 16:41
      12tydzień i płeć już znana????
      Więc moje pytanie- skąd masz wiedzę, że urodzisz chłopca, na podstawie jakiego badania?

      Bo nawet na genatyczne badanie w tym wieku ciąży raczej nie miałabyś szans, o ile nie ma bardzo waznych przesłanek ku temu- znam przypadek, że podejrzewano chorobę genetyczną (oboje rodzice nosiciele) i zlecone było badanie trofoblastu w 8tyg. a zmieniono na badanie amino na 13tydzień, bo to duże ryzyko, można uszkodzić płód (m.in. taki powód podano) więc wynik badania kiedy? w 16? chyba dopiero w 16tygodniu, za to wynik 100%pewny.
      a w USG to chyba dopiero w połówkowym lekarz może okreslić płeć z duzym prawdopodobieństwem.
      • mamameg Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 19:00
        Moja ginekolog w 12 tygodniu rozpoznała płeć dziecka(aczkolwiek uprzedzała, że jest to bardzo niepewne) i faktycznie okazało się, że trafnie. Jest to możliwe w każdym razie, niezależnie czy autorka wątku trolluje czy nie. Sama byłam zaskoczona, że tak wcześnie można to rozpoznać.
        • morekac Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 20:25
          aczkolwiek uprzedzała, że jest to bardzo niepewne) i faktycznie okazało się, że trafnie.
          Miała szansę na trafienie około 50%., nawet bez USG...
          • mamameg Re: Pożegnanie z marzeniem... 04.01.14, 00:09
            Oczywiście, tak sobie tylko zgadywała. Tak się składa, że była jedynym ginekologiem, który mi nie wpierał, że dwa lata po porodzie bez okresu to norma i samo się wyreguluje, ani nie zapisywała w ciemno luteiny(która nie działała), tylko mnie porządnie przebadała, zdiagnozowała i dzięki niej mam drugie dziecko.
      • mag1982 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 19:10
        W moim mieście jest ginekolog z wieloletnim doświadczeniem, bardzo znany, który właśnie płeć podaje już w 12 t.c. i podobno bardzo rzadko się myli. Ze znanych mi przypadków podał koleżance i szwagierce właśnie w 12 t.c. i za każdym razem się potwierdziło.
    • lafiorka2 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 16:43
      Co QRWA?!!!
      Posiadanie syna to jak by wcale dziecka nie miec?!
      Czy ty masz qrwa nirmalnych lufzi dookoła? Czy ty sama w ogole jestes normalna skoro masz takie debilne mysli.
      Jak normalnie zyc?! Walnij sie z mostu jak taka glupia jestes...
      • miruka Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 17:34
        synów się wychowuje dla synowej??? to wtedy córki dla zięcia!!!!
        czemu powielasz stereotypy - córka jak i syn mają taki sam obowiązek dbać o rodziców
        nigdy bym tak nie pomyślała o moich córkach i mam nadzieję że rodzice oczekują tak samo ode mnie i brata
        ja mam córki i uważam że nadaję się tylko na matkę córek, a synów mają ci co mają mieć synów, każdemu wg charakteru, niektórzy mają tez charaktery mieszane wink
        mam nadzieję że za chwilę będziesz miała te wątpliwości za sobą
    • ksionzka Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 18:06
      Wyidealizowałaś sobie wyimaginowaną córkę. Rzeczywistość mogłaby mocno rozwiać twoją wizję.
      Ja się cieszę, nawet że ci płeć podano masz czas żeby się z tym oswoić bo taka mocna chęć posiadania dziecka konkretnej płci u niektórych idzie tak daleko że na porodówce krzyczą:
      - " to nie moje dziecko!"

      Z kolei nie rozumiem niektórych złośliwych i nieprzyjemnych słów dotyczących marzeń o płci dziecka? Idąc tą drogą samo marzenie o dziecku jest równie głupie. A czy tak jest?
      Czy nie wiążemy się TEZ po to żeby mieć dzieci? Nie dla nich samych a dla siebie? One jakby podania nie piszą że chcą przyjść na ten świat wiec dla kogo one są jak nie dla nas?
    • ida771 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 19:51
      ściema.
      w 12 tygodniu nie widac płci.
    • bergamotka77 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 19:53
      Nie czytalam innych postow ale wiedz ze moze sie to jakos leczy - jestes chora psychicznie! Gdyby ludzie mieli tylko takie zmartwienia.

      PS. Szczesliwa mama dwoch synkow ktorych nigdy nie zamienilaby na dwie coreczki ani nawet na jedna. Widzac swoja tesciowa i bratowa uwazam ze kobiety czesto to samo zlo wink Mezczyzni mnie nigdy nie skrzywdzili, kobiety tak.
    • d.d.00 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 19:58
      Ja sobie ten temat przemyślałam.
      Jakim trzeba byc bezmozgiem zeby byc tak rozczarowanym płcią dziecka. Ważne jest żeby w tą ciążę zajść, żeby dziecko było zdrowe, żeby poród był bez komplikacji! Kobieto. Przestań trollowac.
    • kalia-kalia Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 19:58
      Myślę, że nie ma nic złego w tym, że ma się preferencje co o płci dziecka i że jest się zawiedzioną, gdy ta płeć jest inna niż by się chciało i że przechodzi się w związku z tym ciężkie chwile.
      I jednocześnie sądzę, że potrzeba czasu, żeby się z tym pogodzić, ale to się na ogół dzieje i tego wszystkim życzę.
    • memphis90 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 19:58
      . Mo
      > ja mama - babcia nie babcia, bo ma 4 wnuków zawiedziona....
      Przepraszam, ale chyba nie rozumiem...
      • bergamotka77 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 20:06
        memphis
        bo wiejski przesad mowi ze jestes babcia prawdziwa tylko gdy masz wnuczke, dziadkiem majac wnuka - to moja mama tez nie jest w takim razie. I sorry miala byc szwagierka nie bratowa wink
        Brednie, glupoty, pozegnanie z marzeniem - zal czytac!
    • erin7 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 20:45
      Ale w 12 tyg chyba cieżko płeć stwierdzić. Wydaje mi sie ze to za wcześnie.
    • anorektycznazdzira Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 20:54
      Otoczenie to niech sobie swoje światłe komentarze wsadzi.
      Otoczeniu to dogodzisz MOŻE jeśli będziesz miała dwójkę, i to dokładnie dwójkę, i pierwszego chłopca (tylko i koniecznie) a drugą dziewczynkę (tylko i koniecznie) i jeśli różnica pomiędzy nimi nie będzie za duża, ale nie będzie też za mała, i dobrze jeszcze, żeby byli podobni do siebie, i do ciebie i do męża też, i to najlepiej po równo tongue_outtongue_outtongue_out
      Mam syna i mam córkę (nie, nie spełniam świętych wymogów otoczenia, córka starsza- liczba kondolencji w pierwszej ciąży trudna do przeliczenia). Powiem Ci, że nie ma różnicy, nie ma reguły, kocham oboje moich dzieci tak samo, oboje zaskoczyli mnie charakterami, nie nastawiaj się na nic, bo mając córkę mogłabyś się jeszcze bardzo zdziwić. Kochaj swoich chłopaków, a oni będą kochać Ciebie. Może będziesz fajną teściowąwink
    • amy.28 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 21:22
      Urodziłam drugiego synka i nigdy przenigdy i za nic w świecie nie chciałabym aby był choć trochę inny niż jest z płcią włącznie.
      I tak mnie zaskoczył swoim charakterem, tym jak się klei, przytula, jaki jest mądry i cudowny, ze juz uprzedziłam męża że mi trzeciego syna ma zrobić choćby nie wiem co smile

      Synowie są cudowni. Ja mam delikatnych, wrażliwych i fajnych chłopców którzy
      nie walczą ani nie rywalizują ze sobą, nigdy żaden drugiego nie uderzył. Ustępują sobie, wspierają się, starszy zwykle młodszemu coś oddaje, na większość problemów sami znajdują rozwiązanie, mały zwykle albo odpuszcza albo starszy wymyśla coś w zastępstwie, wie doskonale czym odwrócić uwage młodszego aby ten oddał mu to co akurat mu potrzebne. Nad ich relacją i tym aby tak było ciężko pracowałam już od ciąży z drugim.
      Starszy wszystkim opowiada jakiego ma brata, jak go kocha, uwielbia się z nim bawić. Młody jak wstanie to pierwsze co robi to leci się do starszaka tulić. Starszak zasłaniał kontakty, rogi, podawał smoczek, jak mały zasypiał wszystkich strofował aby mowić szeptem. Ludzie dopiero jak widzą ich to mi wierzą - mam nadzieję ten trend utrzymać i wymaga to pracy ale jakie daje efekty. A ja jestem dumna że mam tak cudownych chłopaków i tak pełnych uczuć do świata i do siebie nawzajem.
      Kiedyś mi każdy mówił że chłopcy są agresywni a bracia to się będą lać. Bzdura. Moich synów nie zamieniałabym na żadne dziewczynki (w sensie to kim są w wersji female.) Oj, nie. Oni są tak fajni, tak mają fajne myślenie, to męskie kombinowanie, chęć zdobywania wiedzy, ambicje, radość z uczenia się, fascynację szczegółami działania każdej rzeczy, że dla mnie to jest fenomenalne. Tyle że ja to w nich pielęgnuję. Gramy w gry, rozmawiamy, zabieram ich wszędzie. Remizę strażacką pokazywałam na żywo, w myjni samochodowej siedzieliśmy pół godziny i opowiadałam jak działa. Są książki, rozmowy, wspomaganie internetem, robię co mogę by ukształtować ich na małych myślących ludzi a nie znudzonych chłopaków którzy będą bezsensownie rzucac klockami w kolegę.
      Masz niesamowite szczęście, tylko powalcz o to by docenić to co masz. A córka? Też na pewno daje masę radości. Tylko twoje wyobrażenia mogłyby legnąć w gruzach, bo widać że nie dostrzegasz w dzieciach tego co w nich ważne tylko tą powłoczkę - która jest najmniej istotna.
    • peggy_su Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 21:35
      Skoro nie wiesz jak masz dalej żyć z synkiem, to mi go oddaj. Ja bym bardzo chciała dziecko dowolnej płci.
    • alexa0000 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 22:29
      Mam syna i jesli bede miec jeszcze jedno dziecko, chciałabym, żeby był to chłopiec. Nie wyobrażam sobie na tę chwile zajscia w ciąże i cieszenia sie z dziewczynki. No nie i juz. Kocham małych chłopców, dziewczynki raczej lubie, ale nie przepadam za nimi jakos specjalnie. Trudno, napisalam to- info w trakcie usg o dziewczynce załamałoby mnie , czasowo przynajmniej

      Ale wiesz co? Jest jedna myśl, która mnie pociesza - istnienie cudownych hormonów, które po porodzie z ogromnym podobieństwem zmieniłyby moja niechęc w ogromna miłośc. Moze tego się złap i trzymaj?
      • sssmutna Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 23:29
        Dziękuję wam mamy za odzew. Każdy. Nigdy nie oczekiwałam zrozumienia, bo sama siebie nie rozumiem i obiektywnie patrząc z boku widzę swoją podłość...ale jestem żywym przykładem na to źe " tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono...". Jeszcze chwilę temu kobiecie z takimi problemami też chyba kazałabym się puknąć w głowę....
        Wiem, że nie opłakuję różowych sukieneczek i konikôw pony, bo wtedy po ewentualnym chwilowym rozczarowaniu mija od razu... Mnie żal czegoś głębszego - tej upragnionej żeńskiej przystani w domu : babskich rozmów, fochów, pierwszych miłości, zauroczeń, wspólnego świata, bo ten chłopięcy jest dla mnie coraz bardziej odległy, choć synek ma niespełna 4 lata... Samochody, maszyny, ta hałaśliwość, strzelanie... Jestem już coraz dalej choćardzo kocham synka.
        A co do usg, to niewiem czemu Kogoś dziwi poznanie płci w 12 tyg. U starszego też tak wcześnie wiedziałam- dobry sprzęt na usg genetycznym i specjalista i tym razem na 99% nam powiedział.
        Tyle ze ja wcale nie chciałam wiedzieć, ale ta Pani doktor nawet nie zapyała po prostu stwierdziła fakt...
        • mniszko Re: Pożegnanie z marzeniem... 18.03.14, 10:50
          Witaj,
          przeczytałam Twój pierwszy wpis i poczułam jakby ktoś mi wyjął słowa z serca... u mnie jest odwrotnie, spodziewam się drugiej córki, a od zawsze marzyłam o chłopcu, labo o parce... Oboje z mężem mamy takie usposobienie że uważam że powinniśmy wychować chłopaków. a tu co... druga córka... wiem o tym od 4 dni i płaczę więcej niż przepłakałam przez 20lat....
          Twój wpis jest ze styczna, a mamy marzec, ciekawa jestem jak się teraz czujesz? może odpiszesz?
          Nigdy nie myslałam o trzecim dziecku, dla mnie zawsze 2+ 2 to był ten idealny model, troje dzieci to już jakby tłok... teraz rozważam podjecie tego ryzyka ale boje się ze to znowu będzie nie tak jak miało być... i nie wiem czy się odważę... a trzeiej córki już bym nie zniosła. przeszukuję inernet, czytam, szukam ukojenia... jesteś tam jeszcze? jak sie teraz czujesz?
          pozdrawiam serdecznie
          również ssmutna - mniszko.

        • mniszko Re: Pożegnanie z marzeniem... 18.03.14, 11:03
          szukam wsparcia tak jak ty...
          jeżeli masz ochotę pogadać i podzielić się bolem, napisz do mnie dorota_mniszko@o2.pl
    • korag1000 Re: Pożegnanie z marzeniem... 03.01.14, 23:09
      Ja robię co mogę aby zajść w ciążę Nie grzesz kobieto
    • ketra_a Re:spoko, przecież teraz mamy gender ;) 03.01.14, 23:13
      Zawsze możesz jednego w sukienkę ubierać . A jaka nowoczesna i dżenderowa będziesz, że ho ho
      • d.d.00 Re:spoko, przecież teraz mamy gender ;) 03.01.14, 23:50
        ketra_a napisała:

        > Zawsze możesz jednego w sukienkę ubierać . A jaka nowoczesna i dżenderowa będzi
        > esz, że ho ho
        dżender to jest tol
        Ja tyle łądnych sukienek dziś na przecenach widziałam, mogłam kupić kilka synowi.
        Autorko, rozchmurz sie! Jest i nadzieja dla Ciebie!
    • taka_pani_jedna Re: Pożegnanie z marzeniem... 04.01.14, 00:03
      Rozumiem cię. Bardzo. Też mam synka. Kocham go najbardziej na świecie, ale...
      Nie pogodziłam się z tym, że nie mam córki. Zawsze wydawało mi się pewne, że będę mieć córkę, w mojej rodzinie jest większość dziewczynek. W poprzedniej ciąży poroniłam dziewczynkę, wydawało mi się oczywiste, że w następnej też będzie dziewczynka. Na USG połówkowym byłam w szoku jak się dowiedziałam, oczywiście, wiadomo, najważniejsze, że dziecko zdrowe, etc. tylko żal jak jasna cholera, do losu i świata o nie wiadomo co...
      Szaleję za moim synem i go uwielbiam, ale podobnie jak twoim przypadku też jest to uczucie, że jego świat jest hmmm...cóż, inny.
      I wciąż chce mi się często ryczeć przy dziewczęcych ubraniach, bucikach, gdy widzę szczęśliwe mamy z córkami. Wiem, że byłabym świetną mamą dla dziewczynki, wiem i czuję.
      Często sobie wyobrażam, jak by to było.
      I nikt, nikt mnie nie przekona, że to co czuję, jest głupie czy nienaturalne.
      I nie jesteś żałosna. Jesteś zupełnie normalna, i wcale nie odosobniona w swoich uczuciach.
      • amy.28 Re: Pożegnanie z marzeniem... 04.01.14, 00:25
        Babska przystan,
        Rozmowy matki z córką
        Wspolne zakupy, wspolne gotowanie
        Pierdu pierdu

        Moja matka na glowie stawala by mi to dac a ja i tak lgnęłam do ojca. To jest moj przyjaciel i kompan, nawet do ginekologa mnie on odwozil pierwszy raz. Rozmowy to tylka z tata, zwierzenia, zakupy, konsultacja kiecki, fryzury, nowego chlopaka.

        Powtarzam - nie macie zadnej gwarancji. To wasze wizje a nie realny swiat. W nim bywa roznie. I bywa nader czesto ze sa coreczki tatusiow ktore z matkami to sie tylko żrą.
    • mooni-ka25 Re: Pożegnanie z marzeniem... 10.01.14, 11:53
      Ja jestem w tej samej sytuacji, ale jestem w bardziej zaawansowanej ciąży. Mam wyrzuty sumienia, że czuję to co czuję. Odezwij się do mnie na maila: monika.z.88@wp.pl , pogadamy. Trzymaj się !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka