I nie ma przebacz, że zejdą z łóżka, by zrobić miejsce prawowitym właścicielom łóżka. Zepchnięte prychną po wielokroć i, w zależności od nastroju, albo poczekają, aż człowieki wejdą pod kołdrę i znowu zajmą swoje miejsca, albo obrażone opuszczą pokój rządkiem, by uwalić się hurtem tuż za drzwiami..