Dodaj do ulubionych

Czy ja nie umiem sprzątac?

16.01.14, 11:58
Czy ja nie umiem sprzątac, mam jakies problemy motoroczne a moze używam złych, nie takich detergentów? Bo moje mieszkanie mimo że ogarniane codziennie i czyszczone regularnie podczas takiej pogody jak dzis a wiec gdy do mieszkania wpada rażące słonce wygląda jak niedomyte. Nie mam starych sprzetow, mebli, malowalam sciany pol roku temu a w tym jasnym sloncu wygląda flejowato. O co moze chodzić?
Obserwuj wątek
    • eo_n Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:03
      Tez nie umiem, ale postanowiłam się tym już nie przejmować smile
      • myszomle Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:06
        eo_n napisał:

        > Tez nie umiem, ale postanowiłam się tym już nie przejmować smile

        Ja dokładnie tak samo. Walki z kurzem, który osadza się już po godzinie od sprzątania nie zamierzam uczynić sensem życia.

        ---
        truskawkiwmilanowku.blox.pl/html
        najlepszepolskiefilmyiseriale.blox.pl/html
    • gaskama Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:06
      Ja nie umiem sprzątać. Przyznaję się. Oddelegowałam to zadania. Dobra jestem w czytaniu, świetnie mi się rozmawia z mężem i dzieckiem, dobrze odnajduję się w restauracjach. Przyznam, że nieźle też prasuję. Na tych polach się realizuję.
      • kol.3 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 15:46
        I tego się trzymajmy. Jestem z Tobą.
    • dors_venabili Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:10
      "a w tym jasnym sloncu wygląda flejowato. "

      Sugeruję zasłonięcie cienkimi roletami lub zasłonami wink.
      Dlatego ja cenię okna północno-wschodnie.Rano jestem zbyt zaspana aby wszystko widzieć, a po południu już się tak nie rzuca w oczy.
      A tak na serio to zaraz po wytarciu kurz i odkurzeniu kurzowych kotów, przychodzi prawdziwy kot i znów rozsiewa kłaki.
    • mamma_2012 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:12
      To, ze wszystko ma jakies smugi i zacieki, a kurz pojawia sie po godzinie, to pikus. U mnie przedmioty przemieszczaja sie same, opuszczając samowolnie szafki i szuflady. Podłogi chciałam zrywać, bo uznalam, ze maja jakies specyficzne właściwości przyciagajace brud.
      Ile bym nie robiła i tak ciagle bałagan (a pedantka nie jestem, wiec jak mówię, ze jest zle to jest zle)
      • kariwitch00 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:29
        Powiem ci że u mnie w ponurą pogodę i przy sztucznym swietle mieszkanie wygląda schludnie,bo mam niezniszczone sprzety stosunkowo nowe meble itd nie widac kurzu zacieków itd natomaist w sloncu i to jeszcze takim brzydkim razacym jak na wczesna wiosne ( a wstyczniu mam wlasnie taka pogodeprawie non stop w tym roku bez sniegu i mrtozu brr) jest kaplica,flejowato.
    • bri Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:15
      E, tam. Po prostu kup sobie żaluzje czy grubsze zasłony wink
    • morgen_stern Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:19
      Dlatego ja mam w kuchni dobre oświetlenie tylko nad blatami, górna lampa mnie zdecydowanie za bardzo stresuje tongue_out
    • d.d.00 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:27
      Ale mi ułożylo jak przeczytałam Twój wpis. Nie jestem sama smile
      • d.d.00 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:28
        Ulżyło znaczy wink
    • paul_ina Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 12:46
      Na sprzątaniu też trzeba się znać i mieć talent, ja nie mam, więc żeby chałupy nie zapuścić zatrudniam profesjonalistkę.
      • mamma_2012 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 13:05
        Zabawa polega, na tym, ze zeby u nas było czysto to musiałaby z nami mieszkać.
        Wieczorem wysprzatam np. dół, a za 12 godzin znów należałoby porządnie posprzątać. Kuchnia: blaty, zalew, podłoga czesto tez szafki, łazienka: umywalka, lustro, podłoga, salon: stol, kurz plus koniecznie odkurzanie wszystkiego.
        Plus łazienka na górze.
        To sa rzeczy do sprzątania co 12 godzin, zeby było u nas czystouncertain
        Plus kosz prasowania everyday, plus pełna pralka everyday. Inne rzeczy mozna robic co 3 dńi.
        Po wizyie pani sprzatajacej bałagan pojawia sie po 24 godzinach, bo jakos jej prace bardziej szanujemysmile
        • bri Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 14:17
          Na początek kup sobie elektryczną suszarkę do prania - będziesz miała znacznie mniej prasowania. Większość ubrań można złożyć i schować do szafy bezpośrednio po wysuszeniu.

          Jeśli nie masz, kup sobie normalną szczotkę do zamiatania na kiju, szufelkę i zmiotkę.

          Tam gdzie generowane są okruchy, piasek rozłóż chodniczki/dywany. Chodniczki zatrzymują okruchy i piasek i zapobiegają w dużym stopniu roznoszeniu ich po domu. U nas wystarczy chodniczek przy blacie kuchennym strzepnąć raz dziennie i zamieść to co z niego wypadło oraz ewentualnie wymieść to co spadło pod stół, żeby czystość wzrosła dramatycznie - a zajmuje to dosłownie sekundę. Nie ma potrzeby odkurzania całej podłogi codziennie (a chodzimy po domu boso, więc brudna podłoga jest wyraźnie odczuwalna).

          Blat gdzie przygotowywane jest jedzenie trzeba sprzątać codziennie tu nie ma rady, ale należy ograniczyć jego rozmiar. Ja mam ok. 3 metrów bieżących blatu roboczego i sprzątanie tego trwa 15 min. Moja mama ma wielką kuchnię i z 9 metrów blatu i u niej trzeba się już nieźle nachodzić, żeby to ogarnąć. Lodówka powinna być w zasięgu góra półtora metra od blatu, na którym przygotowuje się jedzenie, większość codziennie używanych produktów (przyprawy, herbata, kawa, itp.) w szafkach nad blatem. Pomyśl czy nie warto byłoby ograniczyć powierzchni na jakiej szykujecie jedzenie. Jeśli masz miejsce możesz sobie zrobić pod blatem wysuwaną szufladę z koszem na śmieci - wysuwasz szufladę i po prostu zgarniasz śmieci z blatu.

          Środki do mycia łazienki (ręczniki papierowe, sprej z płynem do mycia szyb, domestos) trzymaj w łazience pod ręką: umyć umywalkę i przetrzeć lustro można w trzy minuty, kiedy czekasz aż wanna Ci się napełni itp. Deskę klozetową i brzeg muszli spryskuję sprejem i przecieram ręcznikiem papierowym, który potem wrzucam do sedesu i spuszczam wodę - nie traci się czasu na płukanie szmatek i jest to bardziej higieniczne).

          Kurze wycieramy raz na tydzień. To jest zbyt czasochłonne zajęcie, żeby robić to codziennie.
          • mamma_2012 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 14:51
            Korzystam z suszarki, ale jakos nie potrafię sie przełamać, zeby juz tych rzeczy nie prasowac, a i nie wszystko do niej wrzucam.
            Zamiast szczotki kupiłam sobie taki odkurzacz bezprzewodowy w kształcie szczotki, ale jakos z niego nie korzystam (chyba musze to zmienic) i jeszcze jeden taki zupełnie mini, którym miałam sprzątać okruchy z blatow czy samochodowe (tez leży zakurzony)
            Z lazienkami chyba masz racje, tam jakos szybko mozna obskoczyc. Chodniczki u mnie szybko sie "zeszmacaja", wiec juz dawno zrezygnowałam ze wszystkich szmatek podłogowych.
            Nie wiem jak, ale był taki czas, kiedy sie u mnie nie brudzilo, ale odkąd mam na stanie jeszcze malucha, to normalnie z tym sprzątaniem nie wyrabiamuncertain
            A pomyśleć, ze kiedys miałam zadatki na perfekcyjna panią domutongue_out
            • bri Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 14:59
              Z dzieckiem jest ciężko, ale lada moment będzie duże. Ja mam tanie szmaciane, plecione chodniczki i używam ich latami, z tym że są regularnie prane w pralce.
    • mvszka Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 13:19
      jeśli chodzi o kurz to dużo daje dodanie do wody z płynem soku z cytryny
      okna gdy myję wycieram gazetą, smug nigdy wtedy nie ma
    • gazeta_mi_placi Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 14:12
      Mam to samo, jak ja nienawidzę słonecznych jesieni i zim, widać każdy syf, normalnie jak u Cyganów, za to przy szarej pogodzie czyściutko sad
      • kariwitch00 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 14:18
        No, nawet w lecie przy nasłonecznieniu to tak jakos tak nie razi jak w czasie zimy czy wczesnej wiosny dodatkowo ten syf, szarosc za oknem przy jaskrawym naslonecznieniu potęguje wrazenie uklejonego mieszkania. Gdyby np bylo normalnie teraz a wiec snieg mroz to wrazenie byloby inne mysle bo nie wiem czy da sie tak posprzatac zeby bylo idealnie, mam watpliwosci... to tak jak z kobietami rzadko ktora ma idealne warunki a wystarczy dobre oswietlenie i jest idealniewink
    • solejrolia Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 14:19
      sporo zależy od tego jakie masz meble, czy podłogi.
      przekonałam się o tym przed chwilką, jak sprzątałam u córki- wytarłam kurz wilgotną szmatką, weszłam tam po półgodzinie, a kurz, który wisiał w powietrzu w tym czasie osiadł spokojniutko na półki. wytarłam na sucho ponownie. za chwilę będzie tak samouncertain
      po prostu- są meble, na których nie widać sprzątania, ale jak się nie sprząta, to dopiero widaćtongue_out .
      (półki są z tworzywa, lakierowane na czerwono, były czarne, to byłoby podobnie, jak nie gorzej.)
    • misterni Problem zniknął, gdy zamiast detergentów 16.01.14, 15:02
      zaczęliśmy używać wody z octem do mycia okien, szyb, kafli i podłóg. Nie ma absolutnie zacieków i smug. Natomiast kurz, wiadomo, po paru godzinach i tak się osadza, nie przeskoczysz tego.
      • elizaj1 Re: Problem zniknął, gdy zamiast detergentów 16.01.14, 15:11
        Miałam podobne doświadczenia w szkole integracyjnej i nikt mi nie powie że nieistotne jest w takiej sytuacje podejście nauczycieli i pracowników szkoły. Ja trafiłam na dość sensowne nauczycielki, ktore miały sposob na gnębicieli mojego dziecka, otoz gdy tylko pojawila się jakaś niefajna sytuacja, dręczyciel za każdym razem był kierowany przez nie do mnie i musiał mnie przepraszać( mojego syna swoją drogą wczesniej) po pewnym czasie chłopcy mieli tak dosc świecenia oczami ze odpuszczali. To byl na prawde skuteczny sposob.
        • misterni Re: Problem zniknął, gdy zamiast detergentów 16.01.14, 16:18
          Jesteś pewna, że to ten wątek? wink
      • naomi19 Re: Problem zniknął, gdy zamiast detergentów 16.01.14, 15:17
        Z moich doswiadczen wynika ze ogromne znaczenie ma odkurzacz. Odkad mam taki z filtrem wodnym kurz w czarodziejski sposob po prostu zniknal. Tylko filtr wodny moze to zapewnic. Ja mam problem z dzieckiem znoszacym graty do duzego pokoju, z chlopem balaganiarzem ale zapracowanym wiec wybaczam i z glupkowatym psem co to zre wszystko na dywanie e sensie gryzie kosci jakies zabswki itp sama nie przepadam za natychmiastowtm sprzataniem kuchni po przygotowaniu posilkow choc i tak jest lepiej niz wtedy gdy nie mialam zmywarki
        • kariwitch00 Re: Problem zniknął, gdy zamiast detergentów 16.01.14, 15:52
          Przmieszczające sie po domu przedmioty mnie wogóle nie drażnią przeciez to nie ekspozycja mebli tylko zamieszkałe miejsce trudno zeby wszystko było ustawione jak na wystawie ale kurze jakies zacieki przy takim jaskarwym sloncu dają flejowaty efekt i tego nie znoszę. Slonce juz zaszlo i znow mam wrazenie schludnego wnetrza tongue_out
          • naomi19 Re: Problem zniknął, gdy zamiast detergentów 16.01.14, 16:03
            Mnie draznia np dlatego ze polozone kartki sztuk 20 mazaki szt 67 nozyczki naklejki na podlodze uniemozliwiaja nie tylko normalne przemieszczanie sie ale tez poodkurzanie czy umycie podlogi. Na stoliku malym tzw kawowym jakies krolewny wyninanki kartki nie moge nawet przetrzec stolu itd to samo z kanapa duzym stolem i szybko sie robi u mnie graciarnia. Z kolei mazy i smugi nie przeszkadzaja mi bardzo byle byli czysto
    • vilez Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 16:29
      Gópie słońce, to wszystko przez te bieguny, co to się szlajają.
      Żaluzje na szyby i od razu świat wygląda...czyściej wink
    • edelstein Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 16:45

      Nie mam tego problemu,nie miewam smug i zaciekow na meblach,kurz mi sie nie osadza po paru godzinach.Trzeba trzech dni,by go zauwazyc.
      Ja mam swoje patenty na sprzatanie i swoje ulubione srodki,jeden sprowadzany jest z Wloch.Za okna odpowiada polowek,myje je tak,ze wygladaja Jak przezroczyste.
      No i co 3 miesiace robie generalne porzadki,zajmuja caly dzien,ale warto.
      Nie wytrzymalabym w domu,ktory wyglada flejowato.

      "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • kariwitch00 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 18:01
        Dopuszczam opcje że mam kiespkie detergenty bo kupuję zawsze po taniości,to jest cos na co nie wydaję duzo,nie mam na stanie zadnych markowych reklamowanych płynów.
        • misterni Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 18:09
          Jak chcesz naprawdę oszczędzić na detergentach, to używaj do mycia gorącej wody z dodatkiem octu i ściereczek z mikrofibry.
          • kariwitch00 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 18:10
            nie lubię zapachu/smrodu octu
            • rhaenyra Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 20.01.14, 08:58
              to kwasek cytrynowy
          • edelstein Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 16.01.14, 18:12

            Sciereczki z mikrofibry nie nadaja sie do kazdych mebli.
      • kol.3 Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 19.01.14, 19:10
        O ile wiem mieszkasz w Niemczech, macie genialną chemię gospodarczą. To dużo znaczy.
        • bei Re: Czy ja nie umiem sprzątac? 20.01.14, 08:51
          Polecam chusteczki nasączane do sprzątania ( ja kupuję w lidlu, z braku uzywam nawet tych toaletowych dla dzidziusiów)
          Moze meble przestaw?, jak przearanzujesz wnętrze na pewno Twoje zludzenie , ze masz zaniedbania sprzątaniowe zniknie.
          U nas nawet jak niesprzątane to nie widać mocno smile( to zdanie "obcych")
          Duza przestrzen sprzyja takiemu zludzeniu optycznemu smile

          Kup plyn do mycia szyb antystatyczny albo te chusteczki.
          Plynem spryskujesz, wycierasz ręcznikiem papierowym, albo chusteczką, kurz mniej osiada.
          Tam, gdzie powierzchnie z polyskiem dobrze jest uzywac plynu do szyb.
          Ulagodź kable na podlodze, idealny porządek trzymaj w miejscu, ktore po wejsciu do pomieszczenia najbardziej skupia uwagę smile
          Jesli jest to stol,, komoda, szafka, okno- postaw minimalistyczna dekorację, jesli sofa, niech poduszki będą ladnie ulozone. Moze to jakis drobny balagan psuje efekt?
          Np porzucone ubranie, kubek po herbacie, rozrzucone czasopisma, bizuteria w nieladzie?
          Poproś jakiegoś niedomownika, do ktorego masz zaufanie, by szczerze powiedzial, jak odbiera twoje mieszkanie- najlepiej kogoś, kto posiada wnętrza, ktore lubiszsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka