heksa01
20.01.14, 14:00
Mój mąż ma problem z wydawaniem pieniędzy i zupełnie nie wiem jak temu zaradzić. Otóż jest to typ człowieka, który nie potrafi rozplanować budzetu i wydatków, tylko wydaje na raz wszystkie środki jakie są na koncie, do ostatniego grosza a pozniej oczekuje na kolejny przelew w tym czasie wegetując. Nie istotne jaka kwota jest na koncie, nie mamy małych dochodów, podejrzewam że gdyby nawet miał do dyspozycji 30 tys miesiecznie wydałby je dokładnie tak samo. Tak było w jego domu rodzinnym ,teściowa żyła od przelewu do przelewu gdy pieniadze wpłyneły wydawala wszystko na raz a w chwilach pomiędzy żyła na ryżu z jabłkami w oczekiwaniu na przelew.Nie cierpię i nie rozumiem tego a maz ma dostep do konta i działa dokladnie tak samo,zupelnie nie umie planowac wydatków. Jedynym wyjsciem jest aktualnie chowanie przed nim pieniedzy w gotowce i wyciąganie jej z przyslowiowej skarpety gdy konto znow swieci pustkami. Ja nie lubię czekac na przelew o przysłowiowym chlebie i wodzie to jest chore.Co z takim zrobić?