Dodaj do ulubionych

specjaliści - skąd takie ceny?

23.01.14, 11:34
Pamiętam jak prywatna wizyta u specjalisty kosztowała 40 pln.

Aktualne stawki to 100+
i pytam się za co?

Dobra. Stomatolog wykonuje określone czynności, wyposaża gabinet, kupuje materiały, zużywa prąd.
Powiedzmy, że i ginekolog co nieco się trudzi, zmienia rękawiczki, pobiera wymazy, prowadzi ciążę.

Ale za co bierze kasę taki np. endokrynolog? Kardiolog? Neurolog?
Wszystkie badania zleca na zewnątrz (oczywiście odpłatnie). Przychodzi się do niego ze stertą papierków, ten przegląda, wypisuje kolejne skierowania lub rp i inkasuje 130 pln za 15 minut wizyty i umawia na "kontrolę" za miesiąc, dwa lub za pół roku.

7 lat usiłowałam uporządkować sprawy tarczycowe. Uczęszczałam w tym czasie do 3 specjalistów prywatnie i jednego w szpitalu. I nic.
W końcu znalazłam pomoc na forum tarczycowym, zakupiłam polecaną książkę, kilka miesięcy ustawiałam dawkę i jest o niebo lepiej. Wiem też, że powinnam regulować wysokość dawki także w trakcie cyklu, ale nie doszłam jeszcze do tego jak. Póki mam wyjęte z życia 1-2 dni w m-cu a nie 2-3 tygodnie, na razie może tak zostać.

Moje dziecko sztab specjalistów wszelkiej maści leczył 1,5 roku. Kasa płynęła szerokim strumieniem, ale też państwowo próbowaliśmy. I co? I nic, znów kopałam dniami i nocami po necie, pytałam, porównywałam, wyciągnęłam wnioski i dziecko z choroby.

Czy nie uważacie, że za 15 minut rozmowy i lakonicznych wniosków za 130-150 pln, które nie przekładają się na poprawę istniejącego stanu to barbarzyństwo?
Czy nigdy nie doświadczyłyście tego, że trud, jaki włożyłyście w poszukiwanie przyczyny choroby (waszej, waszych rodzin) dał o niebo lepsze wyniki niż opinia "specjalisty"?

Jaki sens mają te wszystkie prywatne gabinety, poza krótszym terminem oczekiwania?
Wychodzi na to, że kosmiczna cena jest wynikiem wyłącznie tego krótszego terminu, bo na wyższe kompetencje specjalisty, czy lepszą obsługę pacjenta to się raczej nie przekłada.
Obserwuj wątek
    • kolteta Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 11:42
      Jestem w trakcie diagnozowania kaszlu u dziecka. Córka kaszle prawie non stop, do tego przytkany nos. Lekarz rodzinny wysłał do laryngologa. Pierwsza pani laryngolog (wizyta na NFZ) stwierdziła przerost 3 migdała, bez zalecenia do usunięcia, bo córka nie choruje wcale, przepisała syrop i tyle. Syrop nie pomógł. Drugi lekarz (prywatna wizyta 150 PLN) sprawdził porządnie uszy, gardło, nos. Stwierdził przerost 3 migdała, powiedział, że wnętrze nosa opuchnięte. Nie zlecił nic. Trzeci lekarz (abonament w prywatnej przychodni) wreszcie wpadł na pomysł zrobienia wymazu, który nic nie wykazał. Wysłał do alergologa. Ta ze zdziwieniem przyjęła to, że nikt córki nie diagnozował w kierunku robaków, chlamydii, etc. Za co więc poprzedni lekarze wzięli kasę? Za zajrzenie do nosa? Nie wspominając o nędzy jaką jest rejonowa przychodnia, co innego, gdybym nie zgłaszała problemu kaszlu. Leczenie prywatne jest drogie, ale z moich doświadczeń wynika, że jak ktoś dostaje kasę do ręki, to większa szansa bycia dobrze zbadanym.
      • mamma_2012 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:07
        A za co taki prawnik kasuje po kilka tysięcy, za co architekt, za co wiele innych innych osob, ktorych stawka godzinowa jest wysoka?

        Jesli przy danej cenie jest popyt, to sie jej nie obniża (chociaz w sumie przy takich zawodach mozna mowic o pewnej zmowie cenowej, dlatego np. prawnicy protestują przeciwko latwiejsżemu dostępowi do zawodu).
        Jeszcze inna sprawa, ze w cenie usługi płacisz tez za gabinet, media, koszty szkoleń, ubezpieczenia itd.

        Co do kompetencji, to jestem zdania, ze jednak nikt nie stara sie swiadowmie działać na szkodę pacjenta i prywatnie i państwowo korzysta wiec z tych samych zasobów intelektualnych, ktore ma (pewnie sa jacys psychopaci/sadysci). Natomiast powszechna jest wieksza "uprzejmosc" w prywatnych gabinetach, chamowi drugi raz nie zaplacisz, a panstwowo to mu wisi, czy wrocisz czy nie (chociaz jesli ma placone od pacjenta, a jakims cudem, kolejki nie ma to i panstwowo moze byc bardzo mily).
        Z trzeciej strony zwykle łatwo jest wylapac, kto jest miły z natury, a kto uśmiecha sie za pieniadze.
        A wogole jesli lekarz jest rzeczywiscie dobry, to za wizytę inkasuje powyzej 250 złotych, a terminy sa i tak wielomiesieczne (prywatnie).
        No wlasnie czynnikiem ważnym sa oczywiscie terminy, dzis zapisywalam dziecko do lekarza-państwowo termin na kwiecień, prywatnie choćby i dzis.

        A w dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy jest tak łatwy i powszechny, ze wiele razy pacjent okazuje sie lepszy i czujniejszy od lekarza, tyle, ze leków sobie nie wypisze i wyrostka według filmiku na you tube nie usunie.
      • solejrolia Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:12
        a chlorki w pocie któryś ze specjalistów zlecał? bo przy kaszlu "prawie non stop" warto byłoby dla świętego spokoju wykluczyć też mukowiscydozę.
        • kolteta Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:24
          O widzisz. tego nikt nie zlecił. Może dlatego, że nie jest to taki kaszel zwykły, ale raczej pojedyncze odkaszlnięcie, odchrząknięcia. Coś takiego.
          • burina Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:24
            Może to refluks?
            • kolteta Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 14:16
              Dziś idę do pediatry z zaleceniami alergologa i będę się upierać, żeby zrobić wszystkie badania.
              • solaris31 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 16:47
                migdała trzeba dobrze zbadac, moja córka tez nie chorowała jakoś monstrualnie, a jedynie kaszlała, po infekcjach musiała być na sterydach i już miałam prawie diagnoze astmy - tymczasem po zabiegu usunięcia 3 migdała nagle moje dziecko z astmy ozdrowiało wink

                nie lekceważyłabym więc tego 3 migdała - idź do laryngologa, który ma w gabinecie fibroskop.

                warto też dziecko odrobaczyć - choćby profilaktycznie, bo badania rzadko wychodzą sensownie.
                • leeah Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 16:37
                  u mojej wyszedł refluks, migdałki też ma wszystkie powiększone(po badaniu fiberoskopem 3-ci w stopniu V, boczne III/IV), ale odkąd leczymy refluks przestała kaszleć, migdałki też lekko się obkurczyły(6tygodni jest na lekach i diecie), będziemy wycinać w kwietniu, no chyba, że do tego czasu zmniejszą się tak, że nie trzeba będzie usuwać.
          • mynia_pynia Re: specjaliści - skąd takie ceny? 25.01.14, 16:15
            Migdał przeszkadza.
            Ja miałam wycinanego trzeciego migdała tylko dlatego, że chrząkałam, nie byłam chorowita, zapalenia ucha nigdy nie miałam.
      • niutaki Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:27
        Stwi
        > erdził przerost 3 migdała, powiedział, że wnętrze nosa opuchnięte. Nie zlecił n
        > ic.
        A Ty jezyka w gebie nie masz? Tylko tak pokornie lazisz od lekarza do lekarza?
        • kolteta Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 14:15
          Język mam, ale lekarzowi nie spodobała się moja dociekliwość. Dlatego nastąpiła zmiana lekarza.
      • zuzann-a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 10:51
        U mnie było podobnie, lekarze rejonowi przepisywali syropki, kropelki itd., prywatna pediatra od razu zasugerowała chlamydię w gardle i bingo.
    • naomi19 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 11:43
      To przykre, ale tak właśnie jest, to barbarzyństwo. Mało tego, dobrzy lekarze, z powołaniem często biora dużo mniej od byle-jakich konowałów, co to 300zł sobie życzą za przejrzenie badań. No ale widocznie jest popyt, ludzie chodzą, kasę mają, to i biznes się kręci.


      butelkowy.blox.pl/html
    • giokonda.it Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 11:56
      Można pogratulować lekarzowi, że chodzą do niego na konsultacje i płacą tyle. To się nazywa biznes. Rynek to reguluje.
      • owianka Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:01
        Dlatego tak trudno się dostać na medycynę.
    • iwoniaw Wiesz, to tak jak w tym kawale o mechaniku 23.01.14, 12:05
      za stuknięcie młotkiem - 1 zł
      za wiedzę, gdzie stuknąć - 149 zł

      Jeśli lekarz "stuka" nie tam, gdzie powinien, to inna kwestia i powód do zmiany lekarza/reklamacji usługi, ale sam fakt, że lekarz specjalista zarabia więcej niż np. pani, która odkurza klatkę schodową w budynku, gdzie mieści się gabinet - nie.
      • ichi51e Re: Wiesz, to tak jak w tym kawale o mechaniku 23.01.14, 12:15
        Amen
      • yeerba Re: Wiesz, to tak jak w tym kawale o mechaniku 23.01.14, 12:19
        Nie zestawiam pani sprzątającej z lekarzem. Doceniam lata nauki i trud ALE (przynajmniej w moim przypadku) mój osobisty trud i wysoka motywacja do pokonania dokuczliwych objawów okazał się skuteczny. Nie kończyłam medycyny, wszystko w temacie poznawałam w trakcie i to mi się udało, a nie wykształconemu w zawodzie specjaliście (w przypadku dziecka - specjalistów nawet nie zliczę).

        Kopiąc net, natknęłam się na bardzo wiele takich osób, które rozczarowane nieskutecznym diagnozowaniem brały sprawy we własne ręce i za jakiś czas osiągały sukces.

        150 pln proszę bardzo ale za EFEKT, a nie za wróżenie z fusów i domysły przez 10 minut. Domysły specjalisty nie różnią się niczym od domysłów rozgarniętej osoby, głęboko zainteresowanej swoim przypadkiem, która poszukuje odpowiedzi i rozwiązania.

        Ceny są zupełnie oderwane od rzeczywistości, gdyż specjaliści rzadko kiedy angażują się na tyle, żeby faktycznie to coś dało. Ot - kolejny numerek, standardowe pytania, podręcznikowe odpowiedzi, dziękuję, zapraszam ponownie.
        • nenia1 Re: Wiesz, to tak jak w tym kawale o mechaniku 23.01.14, 13:57
          yeerba napisał(a):

          > Kopiąc net, natknęłam się na bardzo wiele takich osób, które rozczarowane niesk
          > utecznym diagnozowaniem brały sprawy we własne ręce i za jakiś czas osiągały su
          > kces.
          >
          > 150 pln proszę bardzo ale za EFEKT, a nie za wróżenie z fusów i domysły przez 1
          > 0 minut. Domysły specjalisty nie różnią się niczym od domysłów rozgarniętej oso
          > by, głęboko zainteresowanej swoim przypadkiem, która poszukuje odpowiedzi i roz
          > wiązania.

          Dokładnie, tak samo było ze mną i z moją córką. Mnóstwo wizyt u różnych specjalistów
          z których każdy nieźle kasował i co innego mówił, a problem rozwiązany za pomocą internetu.
          A potem narzekania, że się ciemne ludzie w internecie leczą. Czasem nie mają innego wyjścia.
        • klamkas Re: Wiesz, to tak jak w tym kawale o mechaniku 23.01.14, 23:10
          Zapłać lekarzowi za tyle godzin pracy ile ty poświęciłaś badaniom na forum, a na pewno też cię zdiagnozuje.

      • nenia1 Re: Wiesz, to tak jak w tym kawale o mechaniku 23.01.14, 13:53
        iwoniaw napisała:

        > za stuknięcie młotkiem - 1 zł
        > za wiedzę, gdzie stuknąć - 149 zł
        >
        > Jeśli lekarz "stuka" nie tam, gdzie powinien, to inna kwestia i powód do zmiany
        > lekarza/reklamacji usługi

        Reklamacji? Śmiechu warte. Czy wiesz jak żmudne i kosztowne są procedury wykazania błędu lekarskiego? Każdy machnie ręką, żeby odzyskać te 150,- zł. wywalone w błoto bo musiałby wydać znacznie więcej i stracić sporo czasu. Dlatego tak się kręci.
    • wies-baden Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:06
      www.dw.de/wstrz%C4%85saj%C4%85cy-raport-wi%C4%99cej-os%C3%B3b-traci-%C5%BCycie-w-szpitalach-ni%C5%BC-na-szosach/a-17376823
      I bardzo dobrze robisz, będąc czujną....
    • kamunyak Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:12
      Właśnie od 1,5 roku leczę egzemę.
      Egzema okazała się awitaminozą - niedobór wit A, głównie bo pewnie nie tylko.
      Na awitaminozę wpadłam sama, również po przekopaniu netu oraz po obserwacji siebie.
      "Obserwacja siebie" to powinien być wywiad lekarski a "przekopanie sieci" to powinna być wiedza pani doktor-dermatolog, która mnie leczyła. Niestety, zabrakło jednego i drugiego.
      Na szczęście nie poszłam na testy alegirczne, na które ostatnim razem wysłała mnie pani doktor, zostało kilka stów w kieszeni.
      Za to kupiłam komplet witamin i odpowiednie maści, kremy, w aptece. Już po 2 tygodniach jest lepiej niz po 1,5 roku leczenia nawracającej "egzemy'.
      No ale wiadomo, teraz to wszystko można zwalić na alergię, to po co się trudzić?
      • yeerba Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:24
        i dokładnie o tym właśnie mówię....
      • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 16:28
        Tylko, ze gdyby lekarz skasowalby Cie 150 zl z diagnoza "niech sobie pani kupi witamine A i je marchewke" to bys wysmarowala pelen oburzenia watek na forum.
    • aneta-skarpeta Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:25
      muszę tu powiedzieć, że większość lekarzy odwala wizyty, ale nie każdy
      mój neurolog (150), a chodze do niego od kiedy poznałam go w szpitalu neurologicznym- gdzie w nocy,w świeta chciało mu sie zrobić dokładny wywiad

      po miesiącu przyszłam do niego na konsultację i zbadał mnie jeszcze raz "na wszelki wypadek"- odruchy itd-strasznie długo, wypytał, porozmawiał, poradził, z rozsądkiem zleca badania- nie jak leci, bo rozumie, ze wszystko kosztuje- lekarstwa przepisuje tez w konsultacji- np ten lek moglibysmy spróbowac ( szukamy leku), ale kosztuje tyle, moze Pani sobie na taki wydatek pozwolić? itd

      wizyta 40-60 min

      natomiast najgorsi to są chyba ogólni, na dyżurach- np w luxmedzie w weekend

      co prawda wiekszośc tych wizyt chyba jest z abonamentów, ale wizyty sa po 10-15 min
      moje trwały chyba nawet 5 min czasemwink
      • thorgalla Re: specjaliści - skąd takie ceny? 25.01.14, 13:20
        Byłam kiedyś u neurologa.
        Młoteczkiem w kolano to standard big_grin
        I przez godzinę kopał mnie prądem,coś tam badając.
    • chipsi Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:26
      Wszystko reguluje popyt.
      np: Dwoje lekarzy, oboje włożyli tyle samo pracy w studia. Jeden jako okulista musiał dużo zainwestować w sprzęt - bierze 80 zł za wizytę. Drugi urolog, żadnych większych inwestycji w gabinecie - wizyta min. 200 zł.
      Inny przykład - wspomniany prawnik i architekt - prawnik nie musi inwestować w kosztowne oprogramowanie jak architekt, zysk za poradę ma do siebie, dodatkowy dochód z prowadzonych spraw. Architekt konsultuje za piękny uśmiech i jak nie dostanie zlecenia na projekt to nie zarabia. A jak już dostanie za projekt to musi opłacić instalatorów, konstruktora, uzgadniaczy itd. a do tego często więcej czasu i pracy poświęca na zlecenie.
      • wuika Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:55
        Soft prawniczy nie kosztuje 5zł. I nie, nie wystarczy word.
        • burina Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:32
          smile
        • chipsi Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:38
          No patrz, myślałam że na paintcie pracują tongue_out
        • arwena_11 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 15:39
          A i lex też swoje kosztuje, no i mają obowiązkowe szkolenia ( ileś punktów muszą zdobyć w ciągu roku ), płacą składki, ubezpieczenie, wynajem biura itd
          • chipsi Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 22:30
            Za wynajem to i fryzjer płaci.
            Poruszyłaś jednak ważną kwestię jak utrzymanie biura czy gabinetu. Pomijając już wyposażenie, kosztowne są szkolenia, ubezpieczenia, opłaty członkowskie, konsultacje itd. Klient widzi, co zrozumiałe, że on płaci za daną usługę ale nie widzi nakładów, które musiał poczynić lekarz/prawnik/architekt.
      • toxicity1 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:27
        chipsi napisała:

        Inny przykład - wspomniany prawnik i architekt - prawnik nie musi inwestować w
        kosztowne oprogramowanie jak architekt

        Ależ Chipsi, prawnik, a konkretnie np. adwokat też inwestuje w oprogramowanie prawnicze.
        • chipsi Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:37
          Oczywiście że tak ale z tego co wiem są to jednak mniejsze kwoty. Oczywiście nie zamierzam tu nikogo dyskredytować, skoro prawnik zarabia więcej niż architekt widocznie jest bardziej/częściej potrzebny.
          • arwena_11 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 15:41
            nie wiem czy architekt musi co roku odnawiać oprogramowanie, ale u prawników to najczęściej jest to kwestia ok 4000 rocznie ( za pierwszy rok ok 6000-7000 bo jakieś bazy ) przy dostępie na 1 komputer. Za każde kolejne stanowisko ok 1000
            • chipsi Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 22:23
              Część tak, część da rade bez odnawiania, za to na początek trzeba więcej wybulić. No i do tego plotery i inne bajery. No ale nie chciałabym się licytować bo my nie o tym smile
    • aleks-ok Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:27
      Uważasz że specjaliści mają opuścić cenę ponieważ badania zlecone przez nich kosztują?
      Mamy gospodarke wolnorynkową -usluga jest tyle warta ile klient (tut.pacjent) jest w stanie za nią zapłacic, nie odpowiada cena/poziom uslugi/cokolwiek innego-nie korzystam.
      Nie wiem jak ceny ksztaltuja sie w calej polsce ale mniejszych miastach aglomeracji śląskiej (praktycznie wszędze poza katowicami) opłata za wizyte u specjalisty wynosi 80pln, ostatni przeze mnie sprawdzony przyklad -reumatolog dzieciecy , ordynatorka oddzialu-80pln, z wizyty bylam zadowolona zeby nie bylo ;0)
      • yeerba Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:34
        aleks-ok napisała:
        > Uważasz że specjaliści mają opuścić cenę ponieważ badania zlecone przez nich ko
        > sztują?


        Uważam, że ceny są barbarzyńskie i nie są adekwatne do wykonywanej pracy.
        Jak to pisała forumka wyżej - lekarze i prywatni i "państwowi" naukę pobierali z tych samych podręczników. Czyli nie płacisz za jakość a za dostępność. Sporo, nie uważasz?

        > Mamy gospodarke wolnorynkową -usluga jest tyle warta ile klient (tut.pacjent) j
        > est w stanie za nią zapłacic,

        Nie sposób się nie zgodzić, co nie oznacza że musi mi się to podobać.
        • aleks-ok Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:45
          ale w jaki spsób oceniasz adekwatnosc pracy?
          czy ktorys z wymienionych specjalistow zagwarantował wyleczenie?
          może to nieadekwatnosc oczekiwan?
          Cena "spora" to pojecie wzgledne, dla mnie te 80 pln za wywiad , analize badań i słowa-"nic sie nie dzieje zlego" to nie jest duzo, inna droga patrzac-150 pln lub więcej za tzw. spławienie to duzo-ale taki sytuacja mozna zapobiegac robiąc wywiad srodowiskowy wsrod znajomych, szukając w internecie opinii i tym samym eliminowac z rynku nierzetelnych fachowców
          • zuzanna56 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 12:55
            Gdzie tylko mogę, chodzę państwowo, po prostu czekam 2-3 miesiące. Do ginekologa tylko prywatnie, mam zaufanie do tego lekarza i płacę 130 zł dwa razy w roku. Trudno.

            Jestem pozapisywana na 3-4 miesiące do przodu na badania i do lekarzy państwowo, ale nie spieszy mi się. Postanowiłam zadbać o zdrowie. Ale jak ktoś jest bardzo ciężko chory? Płaci...
            Koszmarna jest nasza służba zdrowia.

            Od wiosny ubiegłego roku chodzimy z synem do dermatologa prywatnie raz w miesiącu albo raz na dwa miesiące. Nie dało się państwowo, terminy 4 miesięcy do przodu. Ale jest ogromna poprawa.
            • princesswhitewolf Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:04
              zuzanno w kazdym kraju sie czeka. Mieszkam w UK i na wizyte u specjalisty tez sie czeka od miesiaca do kilku.
              • goma82 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:38
                princesswhitewolf napisała:

                > zuzanno w kazdym kraju sie czeka. Mieszkam w UK i na wizyte u specjalisty tez
                > sie czeka od miesiaca do kilku.

                Mieszkam w Niemczech i w zyciu nie czekalam na wizyte u specjalisty dluzej niz 2 tygodnie.
                • princesswhitewolf Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:47
                  goma82

                  Wg tutaj linku tez w Niemczech czeka sie czasem i cale tygodnie www.justlanded.com/english/Germany/Germany-Guide/Health/Doctors-Dentists.

                  Wszystko zalezy na jakiego specjaliste czekamy
              • burina Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:38
                U mnie się nie czeka aż tak długo, ale za to nie ma czegoś takiego, jak 'darmowa wizyta'. No i np. podstawowe badanie ginekologiczne (w tym prowadzenie ciąży) wykonuje lekarz rodzinny.
              • zuzanna56 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 19:24
                princesswhitewolf napisała:

                > zuzanno w kazdym kraju sie czeka. Mieszkam w UK i na wizyte u specjalisty tez
                > sie czeka od miesiaca do kilku.


                Akurat o UK to wiem, mieszka tam od wielu lat moja siostra. Z tego co wiem nie czekają dłużej niż miesiąc. Miesiąc jest ok. Ale ostatnio akurat musiałam pochodzić po lekarzach bo mam parę problemów i do niektórych lekarzy czeka się 6 miesięcy. Na szczęście z moim zdrowiem nie jest tak źle, mogę poczekać. Do niektórych czekam tylko 2 miesiące, nie jest źle. Ale dermatologa nie znalazłam sensownego państwowo w Trójmieście, takiego, do którego można chodzić regularnie co 1-2 miesiące, po południu (to ważne) przez 9-10 miesięcy, bo tyle trwa leczenie. Musimy chodzić prywatne. Lekarz jest ok, leczenie w końcu działa, ale państwowo się nie dało.
                • princesswhitewolf Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 19:36
                  Z tego co wiem nie czekają dłużej niż miesiąc.

                  no to zle wiesz.
                  Na gastroskopie moja mama czekala 2 miesiace. Na wizyty u specjalistow typu endokrynolog ok 3 miesiecy. 1 miesiac to sie czeka na ginekologa czy neurologa itp podstawowe specjalizacje
                  • princess_yo_yo Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 20:45
                    czeka sie w zaleznosci od pilnosci przypadku, to akurat jest calkiem sensowne rozwiazanie. przypadki pilne do 2 tygodni, przypadki standardowe do 12 chyba.
                    jesli jestes przypadkiem pilnym I nie chcesz widziec lekarza w ciagu 2 tygodni czeka cie przeprawa z administratorami umawiajacymi wizyty, serio, bardzo nie lubia jak im psujesz statystyki wink
                  • zuzanna56 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 09:16
                    Nie chodzą akurat do endokrynologa ani na gastroskopię. Raczej jest to dermatolog, alergolog regularnie. Nie czekają długo.
                • yuka12 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 23:06
                  W UK zalezy jeszcze od tego, gdzie mieszkasz i do jakiego specjalisty chcesz sie dostac. Na wizyte do gina czekalam ... rok, ale juz po samej wizycie na zabieg 2 tygodnie. Ppo zabiegu na kolejna wizyte ok. 3 mies.. Do fizjoterapeuty na pierwsza nawet 3-5 miesiecy, ale kolejne wizyty sa juz regularnie co miesiac (jak potrzeba konsultacji). Do psychologa dzieciecego wystarczy tydzien-dwa, bo sa regularne sesje w pobliskiej przychodni, ale juz do pediatry - kilka miesiecy. Mieszkam akurat w rejonie, gdzie sluzba zdrowia niesamowicie kuleje, zwlaszcza po zamknieciu kilku malych, lokalnych szpitali i ograniczeniu w przyjmowaniu pacjentow przez te srednie (np. lekarze po 18. sa dostepni tylko pod telefonem). Praktyk prywatnych niewiele (glownie dentysci), drogo i daleko, bo brakuje chetnych do pracy na prowincji (+ brak pracy dla zony, meza czy partnera + wymagania znajomosci lokalnego jezyka). W tym wypadku polski system ochrony zdrowia nie jest taki zly.
          • yeerba Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:10
            aleks-ok napisała:
            > ale w jaki spsób oceniasz adekwatnosc pracy?

            choćby w taki, czy lekarz wyłącznie pomruczy coś pod nosem do siebie, czy zrobi wywiad i jakiego rodzaju wywiad, ale zostawmy to, bo jak zauważyłaś to kwestia człowieka.

            > czy ktorys z wymienionych specjalistow zagwarantował wyleczenie?
            > może to nieadekwatnosc oczekiwan?

            Yyyyy... ale co masz na myśli?
            Ja w założeniu wizyty lekarskiej przyjmuję, iż jej efekty będą z korzyścią dla mojego zdrowia. Mam wygórowane oczekiwania? Kiedy przez x wizyt nic się nie zmienia i widzę, że ktoś błądzi po omacku to śmiem twierdzić, że jego kompetencje sprowadzają się do takiej samej wiedzy, jaką otrzymam w wyniku prywatnych poszukiwań choćby w necie.

            -ale taki sytuacja mozna zapobiegac robi
            > ąc wywiad srodowiskowy wsrod znajomych, szukając w internecie opinii i tym samy
            > m eliminowac z rynku nierzetelnych fachowców

            wierz mi - przez tyle lat wpadłam na to i byłam TAKŻE u takich "polecanych" fachowców. Widać miałam mniej szczęścia lub mój przypadek wymagał trochę gimnastyki i nie był książkowy (choć teraz wiem, że był łatwiuteńki - kwestia innego zakresu norm, które mi służą, bo w "normie" to ja byłam przez cały czas, a moje samopoczucie nikogo nie interesowało). U dziecka było jeszcze łatwiej, ale dla odmiany z badań nic nie wynikało. Już byli bliscy robienia kosztownych badań genetycznych w CZD, kiedy wreszcie znalazłam sposób i uniknęłam kolejnego pobytu w kolejnym szpitalu i kolejnych nakłuć, badań i całej gehenny.

            • princesswhitewolf Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:13
              Ja w założeniu wizyty lekarskiej przyjmuję, iż jej efekty będą z korzyścią dla mojego zdrowia. Mam wygórowane oczekiwania? Kiedy przez x wizyt nic się nie zmienia i widzę, że ktoś błądzi po omacku to śmiem twierdzić, że jego kompetencje sprowadzają się do takiej samej wiedzy, jaką otrzymam w wyniku prywatnych poszukiwań choćby w necie.

              Organizm ludzki to nie buty jakie latwo mozna zreperowac. Niestety czesto nie ma latwej tabletki do zapisania po polknieciu jakiej wszystko wroci do normy. Lekarz to nie jasnowidz i nawet jesli ma dosc jasna diagnoze to kazdy organizm inaczej reaguje na leczenie dana metoda.
            • aleks-ok Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:26
              zauwazasz że efekty korzystne dla zdrowia to nie to samo co wyleczenie?
              dlatego mowi się i jest w tym wiele prawdy że medycyna jest sztuką i nikt inny niz pacjent nie wie jakie ma samopoczucie (np przy dolnej/gornej granicy normy wyniku), jeden ma tak a inny siak i nie ma 2 takich samych osob.
              Moje zdanie jest takie że lekarz ma porzadnie zebrac wywiad, zbadac, powiedziec jakie widzi rozwiazania i jakie rozwiązania oferuje nauka a kwestia poprawy indywidulanie sampoczucia /stanu zdrowia nie jest taka zero-jedynkowa
              Np.niejednej babci sampoczucie poprawi sie tylko i wylacznie jak ja lekarz za ręke potrzyma, badanie i diagnoza jest dla niej drugorzędna ;jak widzisz kwestia oczekiwan jest mocno względna.
              • princesswhitewolf Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:49
                Moje zdanie jest takie że lekarz ma porzadnie zebrac wywiad, zbadac, powiedziec jakie widzi rozwiazania i jakie rozwiązania oferuje nauka a kwestia poprawy indywidulanie sampoczucia /stanu zdrowia nie jest taka zero-jedynkowa

                dokladnie

                cale to oczekiwanie ze lekarz MUSI je wyleczyc i moze jeszcze powinien to zagwarantowac mnie zadziwia. Totalny brak wiedzy jak wyglada stan medycyny na swiecie i czego mozna oczekiwac.
                • nenia1 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 14:34
                  Aleś se to wymyśliła. Nikt nie oczekuje, że lekarz MUSI wyleczyć, w końcu to nie Jezus z Nazaretu, chodzi o to, żeby np. lekarz zlecił antybiogram przed podaniem antybiotyku, a nie jak w przypadku mojej córki po 8 wizytach u różnych lekarzy i 8 różnych antybiotykach (koszty!) połączonych z narzekaniem na poprzedników, same zaczynamy szukać w internecie i okazuje się w konsekwencji że żaden antybiotyk nie był potrzebny.
                  Dokładnie ten sam problem mam teraz z ortodontkami, które twierdzą, że poprzednie leczenie było totalnie do dupy a ząb wyrwany (!) niepotrzebne. Parę lat temu konsultowałam wyrwania tego zęba z trzema (!) lekarzami i mówili co innego, litości ale to nie była konsultacja operacji na otwartym sercu.
      • volta2 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:29
        usluga jest tyle warta ile klient (tut.pacjent) j
        > est w stanie za nią zapłacic, nie odpowiada cena/poziom uslugi/cokolwiek innego
        > -nie korzystam.

        nie do końca jest tak jak piszesz, przed wizytą musisz wyskoczyć z kaski, by po 10 minutach wyjść z gabinetu i zrozumieć, że ten lekarz niewiele/nic ci nie pomógł.

        drugi raz nie pójdziesz - bo mamy wolny rynek, ale wizyta się odbyła choć klient nieusatysfakcjonowany.

        w zasadzie jak zamawiam usługę - to mam szansę dowiedzieć się przed jej zleceniem, czego mogę oczekiwać i jaki efekt końcowy uzyskam. wtedy - decyzja na tak, lub na nie. z lekarzem tak nie ma....

        moja mama łazi ze swoją przypadłością od Annasza do Kajfasza - i nikt jakoś nie zrezygnował z zapłaty za wizytę szczerze przyznając, że nie może pomóc. zestaw leków, które nie pomogły, badania - nic nie wykazały, problem jest dalej a kasy nie ma, poszła na niekompetencję.

        co do cen - z tego co kojarzę, lekarz nie dostaje 100% do ręki jeśli nie przyjmuje w domu u siebie. dzieli się kosztami gabinetu, recepcji itp. na czysto właśnie zostaje mu 60-80 zeta albo i to nie z tej 100 -130 złotowej usługi.
    • princesswhitewolf Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:00
      to jaka sume sobie zycza prywatni lekarze zalezy od cen wynajmu lokali oraz ile musza zaplacic za ZUS a przede wszystkim cene za posiadanie gabinetu.

      Nie do kazdego lekarza ludzie wala drzwiami i oknami i nie kazdy ma znowu takie wielkie dochody.

      dentysta: podobnie + te wszystkie materialy kosztuja coraz drozej.
    • guderianka Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 13:17
      Zależy jacy specjaliści jakie warunki i jakie oczekiwania i jakie efekty. Czasem po prostu warto zapłacić. Np.
      Od zawsze chodzę prywatnie do ginekologa-nigdy nie byłam z NFZ (a chodzę od 16 roku życia) W chwili obecnej koszt wizyty to chyba 120zł (byłam rok temu, następna przede mną). I warto według mnie zapłacić te pieniądze za CZAS który jest mi poświęcony, nie wyliczony ściśle bo czeka kilkadziesiąt innych pacjentek, za warunki w jakich odbywa się badanie czystość dostępność do zadbanej toalety takie szczegóły jak podpaski/wkładki/tampony do użycia w razie potrzeby, szczegółowe badanie-wywiad, badanie palpacyjne, badanie usg, badanie piersi cytologia (+20zł).
    • nowi-jka Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 14:01
      100+ to żaden specjalista u cenionego specjalisty to neistety 300+
    • ewcia1980 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 15:46
      Ja mieszkam "pod" Wrocławiem i niedawno szukałam we Wrocławiu ginekologa dzieciecego.
      Zależało mi na lekarzu z dobrym podejściem do dzieci bo córka ma 7 lat i nie chciałam żeby sie zraziła (chodziło o pobranie wymazu).
      Weszłam na strone prywatnego gabinetu polecanej pani doktor.
      Wizyta podstawowa zaczyna sie u niej od .... 250 zł
      No szczeka mi opadła.
      sama jezdze do Wrocławia do ginekologa-onkologa i płace za wizytę z USG 150 zł.
      No ale 250??? - dla mnie przesada ale skoro ludzie tyle płaca to ok.

      W rezultacie ginekolog w moim mieście do którego chodzę po recepty na tabletki (do wrocławia jezdzę na porządny "przeglą" raz w roku) zgodził sie pobrac córce wymaz i przyjął nas na NFZ.
      I wytłumaczył mi dlaczego NIKT inny nie chciał przyjąć córki na "kasę chorych" - bo mają jakieś problemy z 'rozliczeniem" takiej wizyty.
      I właściwie to ja musiałam zapisać sie na wizytę a nie córką.
      To są absurdy w naszym kraju.

      tez ostatnimi czasy sporo chodziłam z synem po lekarzach prywatnie i robiłam masę badań. wydałam fortune i tak na prawdę nie wiem czy został zdiagnozowany i wyleczony bo jest przeleczony ale objawy jeszcze sie pojawiają.

      jeśli idzie sie prywatniem , płaci sporo za wizytę i człowiek jest potraktowany z szacunkiem (wchodzi sie bez opóźnień) i fachowo to jeszcze nie szkoda tych pieniedzy.
      gorzej jak się jest kolejnym "banknotem"
      • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 16:40
        > (chodziło o pobranie wymazu).
        Weszłam na strone prywatnego gabinetu polecanej pani doktor.
        > Wizyta podstawowa zaczyna sie u niej od .... 250 zł


        Przeciez takie rzeczy powinien robic lekarz rodzinny! Za darmo. Jesli chcialas isc z corka z taka pie... do ginekologa to sie kurka nie dziw, ze to tyle kosztuje.
        • ewcia1980 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 19:44
          > Przeciez takie rzeczy powinien robic lekarz rodzinny! Za darmo. Jesli chcialas
          > isc z corka z taka pie... do ginekologa to sie kurka nie dziw, ze to tyle koszt
          > uje.

          Ulżyłaś sobie???
          Po pierwsze - to wlaśnie nasz pediatra odesłala mnie do ginekologa informując mnie żebym od razu szukała dziecięcego bo nikt inny wymazu nie pobierze.
          Po drugie - jeśli uważasz, że pobranie wymazu z przedsionka pochwy u 7-letniego dziecka to pie... to najwidoczniej nie masz za grosz wyobraźni.
          A po trzecie - skoro wizyta z 7-letnim dzieckiem które od 2 miesięcy ma mega upławy a nie pomagaja leki na grzybicę i przeciwbakteryjne to pier.... za którą trzeba tyle płacic to chodzenie przez niektóre kobiety co pół roku na wiztę kontrolną toz to dopiero fanaberia.


          Miłego życia !
          • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:03
            Nie wierze ze rodzinny nie ma kwalifikacji zeby zrobic wymaz z pochwy u kogokolwiek i wyslac go do badan. W UK takie rzeczy naleza wlasnie do rodzinnego.
            Nie wierze ze nie moze tego zrobic pediatra. Z gardla moze z pochwy nie? Dalas sie zbyc i tyle.
            A dziecko pewnie leczone antybiotykami na okraglo...?
            • ewcia1980 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:40
              d.o.s.i.a napisała:
              > Nie wierze ze rodzinny nie ma kwalifikacji zeby zrobic wymaz z pochwy u kogokol
              > wiek i wyslac go do badan. W UK takie rzeczy naleza wlasnie do rodzinnego.
              > Nie wierze ze nie moze tego zrobic pediatra. Z gardla moze z pochwy nie?

              Wiesz co? - w sumie mi nic do tego kto i jak ciebie leczy.
              Jak ci pasuje to twojemu dziiecku niech i weterynarz pobierze wymaz - też zapewne kwalifikacje ma.


              > Dałas sie zbyc i tyle.

              No i boli cie to czy cieszy?

              > A dziecko pewnie leczone antybiotykami na okraglo...?

              A co chcesz forumowo diagnozować moje dziecko żeś taka zainteresowana?
              dziękuje - nie skorzystam!
              • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 22:06
                Porownujesz interniste do weterynarza???
                • ewcia1980 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 22:38
                  d.o.s.i.a napisała:
                  > Porownujesz interniste do weterynarza???

                  No taki weterynarz to od przeciętnego internisty to np w dziedzinie parazytologii ma dużo wiekszą wiedze i doświadczenie - więc z czym masz problem??
                  • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 00:10
                    Ja nie mam problemu. To Ty wyskoczylas z weterynarzem...
                    • ewcia1980 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 16:10
                      d.o.s.i.a napisała:
                      > Ja nie mam problemu. To Ty wyskoczylas z weterynarzem...

                      No najwidoczniej masz skoro "napłodziłaś" tyle postów aby uswiadomic mnie u kogo powinnam leczyć moje dziecko.
                      to ci mówię - nic ci do tego gdzie ja leczę moje dziecko

                      a skoro tak sie tu produkujesz , a poza mna kilka osób potwierdzilo ci, że 'U NAS W POLSCE" to jednak ten wymaz z pochwy pobiera połozna/ginekolog (w przypadku dziecka- dziecięcy), to niby jak to miałam wyegzekwować od pediatry ??
                      Bo widze, że niezręczne pytanie zręcznie pominęłaś .
                      • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 16:36
                        Chocby w ten sposob ze zazadac pobrania wymazu na miejscu albo skierowania do konkretnego lekarza/punktu laboratoryjnego/ginekologa dzieciecego. Albo kontakt do kierownika przychodni gdzie zlozylabys skarge.
                        • ewcia1980 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 25.01.14, 12:09
                          d.o.s.i.a napisała:
                          > Chocby w ten sposob ze zazadac pobrania wymazu na miejscu

                          Powtarzasz sie ... juz wiem, że miałam ŻĄDAĆ ale ja pytam JAK WYEGZEKWOWAĆ takie żądanie skoro ktos tego czego ja żądam wykonać NIE MA OBOWIĄZKU?
                          łapiesz o co pytam ?


                          > albo skierowania do k
                          > onkretnego lekarza/punktu laboratoryjnego/ginekologa dzieciecego.

                          U NAS W POLSCE do ginekologa nie jest potrzebne skierowanie.
                          No i pediatra poinformował mnie, że mam sie udać do ginekologa dziecięcego - doczytałaś w pierwszym moim poście?
                          (uprzedzająć twoje kolejne durnowate argumenty - U NAS W POLSCE lekarz NIE MA OBOWIĄZKU podawać ci telefonu czy adresu specjalisty do którego masz iść i nie odpowiada za okres oczekiwania w kolejce ani za to, że w moim mieście ginekologa dziecięcego po prostuy nie ma)

                          > Albo kontakt do kierownika przychodni gdzie zlozylabys skarge.

                          Ale skargę na co w MOIM KONKRETNYM przypadku ?
                          Bo na co ty w tym swoim UK skladałabyś skargę to mnie nie interesuje.

            • wuika Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 09:51
              A rozumiesz, że tutaj, w Polsce, nieco inaczej wygląda rozdział obowiązków między różne specjalizacje? Fajnie, że gdzieś tam takie rzeczy można od ręki załatwić u lekarza pierwszego kontaktu, ale w Polsce tak to nie działa. I nie wina pacjentów, że z ginekologicznymi problemami idzie się do ginekologa. A z dzieckiem to nawet do dziecięcego (których jest jak na lekarstwo).
          • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:09
            Tak, uwazam copolroczne wizyty u ginekologa u zdrowych kobiet za fanaberie i bezsens. W Uk cytologie robi sie co 3 lata i robi to pielegniarka. Jakos ona potrafi zrobic wymaz z szyjki macicy, a polski internista po medycynie i latach stazu, a moze jeszcze ze specjalizacja nie potrafi sobie poradzic z wymazem u dziecka. Cuda panie, cuda.
            • nenia1 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:14
              Może i potrafi, coś mi się obiło o uszy, że idą zmiany i lekarz rodzinny będzie miał większe możliwości, pan ze środowiska lekarskiego skomentował, że tak powinno być, ale ponieważ słyszałam to w przelocie, to jedynie się domyślam, że chyba chodzi o jakieś przepisy, które umniejszają rolę lekarza rodzinnego co w konsekwencji doprowadziło do ogromnych kolejek do specjalistów. Widać nasi posłowie coś wcześniej wymóżdżyli nie tak. Swoją drogą mam wrażenie, że część środowiska lekarskiego wspiera ten bałagan, bo chłopcy mają okres złotych żniw. Ludzie ostatnie pieniądze wydadzą gdy zdrowie szwankuje.
            • ewcia1980 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:46
              d.o.s.i.a napisała:
              > Tak, uwazam copolroczne wizyty u ginekologa u zdrowych kobiet za fanaberie i be
              > zsens.

              masz prawo do swojego zdania.

              > W Uk cytologie robi sie co 3 lata i robi to pielegniarka.

              A w Polsce to robi lekarz lub polozna - i co w związku z tym?
              A jak czesto robisz to twoja prywatna sprawa - jak dla mnie nie musisz robic wcale.


              >Jakoś ona potr
              > afi zrobic wymaz z szyjki macicy, a polski internista po medycynie i latach sta
              > zu, a moze jeszcze ze specjalizacja nie potrafi sobie poradzic z wymazem u dzie
              > cka. Cuda panie, cuda.

              No dobrze - uznajmy, że cudną macie slużbę zdrowia w tym UK - zadowolona?
              • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 22:07
                Nie chodzi o zadowolenie. Bedac u lekarza powinnas zazadac pobrania wymazu od dziecka. Zamiast narzekac ze specjalista ginekologii zyczy sobie za to 250 zl.
                • ewcia1980 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 22:37
                  d.o.s.i.a napisała:
                  > Bedac u lekarza powinnas zazadac pobrania wymazu od dziecka.

                  Czy ty rozumiesz, że "U NAS W POLSCE" pediatra nie ma takiego obowiązku?
                  Że "U NAS W POLSCE" wymaz z POCHWY pobiera ginekolog lub połozna ?
                  Więc niby JAK miałabym wyegzekwować to żadanie??


                  > Zamiast narzekac ze specjalista ginekologii zyczy sobie za to 250 zl.

                  Ale jaki masz problem z tym, że wyraziłam swoje zdanie ?


                • zuzann-a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 11:09
                  Ale z ciebie beton Dośka.
            • zuzanna56 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 09:12
              d.o.s.i.a napisała:

              > Tak, uwazam copolroczne wizyty u ginekologa u zdrowych kobiet za fanaberie i be
              > zsens.


              Ja też. Wolałabym iść raz na rok i nie płacić. Idę bo biorę pigułki anty. Wiem jak jest w UK. Moja siostra mieszka tam od prawie 20 lat. Idzie do położnej i dostaje te pigułki za darmo. Fajnie ale ja mieszkam w Polsce i płacę za wizytę raz na 6-7 miesięcy i za tabletki.
            • hiacynta333 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 11:41
              W ciągu trzech lat może się takie raczysko rozwinąć że ho ho, a wiem co mówię, moja mama zmarła na raka szyjki macicy sad
              • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 15:02
                Tu sie mylisz. Badania naukowe dowodza ze z czystej cytogii w ciagu trzech lat nie rozwinie sie rak. Dlatego w UK te badania sa tak rzadko, chyba ze sie mialo raka w rodzinie albo podejrzany wynik - wtedy raz na rok sie robi. Ale w UK uprawia sie tzw. evidence based medicine a nie fantazje lekarska tak jak w Polsce i potem mamy kwiatki ze szkolony przez 10 lat pediatra nie moze pobrac wymazu z pochwy.
        • anulka.p Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 19:45
          Co ty p...? Wymaz z pochwy i to u dziecka robi internista? Puknij się porządnie w łeb wreszcie.
          • anulka.p Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 19:47
            Zdublowałyśmy sięsmile
          • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:05
            A od czego jest internista Waszym zdaniem???
            • anulka.p Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:16
              Dosia - wbij to sobie raz a dobrze do głowy - Polska to nie (jak to piszesz) UK. Tu wymazy z pochwy robi ginekolog. Jak nie wierzysz, wygoogluj sobie. I nic cię nie upoważnia do pisania, że autorka postu dała się zbyć. Bo głupoty piszesz,
              • d.o.s.i.a Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:20
                Ok. Przujmuje do wiadomosci. To teraz mi wytlumacz dlaczego dziecka nie mozna zapisac do ginekologa na NFZ? Polski ginekolog ma uprawnienia od 18 lat? Polskie dzieci nie maja horob ginekologicznych?
                • anulka.p Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 22:57
                  Dosia zlituj się. Czy ja jestem NFZ? Ale myślę, że skoro jest coś takiego jak "ginekolog dzięcięcy", to jest to lekarz, który ma odpowiedni sprzęt do badania, podejście do dziecka, no i przede wszystkim adekwatną wiedzę (bo jak mniemam problemy ginekologiczne małych dziewczynek różnią się od dolegliwości dorosłych)
                  Tu możesz poczytać np:
                  www.czd.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=101&Itemid=201

    • solaris31 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 16:51
      nie wszyscy specjaliści tyle kasują.

      mój kardiolog bierze 70 zł, jak z echem to stówkę. no ale badać się muszę, pod kontrolą być także, lekarz jest dobry, więc nie narzekam.

      endokrynologów zwiedziłam bardzo wielu, płacąc za wizyty nawet 170 zł - żaden nie spełniał moich kryteriów, więc znalazłam takiego, który spełnia smile płacę 70 zł. siedzę tyle, ile potrzebuję, bo wciąż uczę się choroby. nawet nie jest dla mnie ważne to, że muszę sporo kilometrów jechać - ważne, że jestem zadowolona.

      złego specjalistę odwiedza się raz - to proste, rynek weryfikuje pewne sprawy. a dobremu, który się zna na rzeczy i dobrze prowadzi chorobę, warto zapłacić, choćby i tę stówkę.
    • chyba.ze Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 16:55
      yeerba napisał(a):

      > Ale za co bierze kasę taki np. endokrynolog? Kardiolog? Neurolog?

      Zostań najpierw np neurologiem i wtedy się dowiesz.
    • fomica Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 17:04
      He he, jestes typowym dowodem na to, że wiedza nie jest w cenie. Nie ma gotowego, materialnego "wytworu", jest tylko opinia, diagnoza, analiza, wartość intelektualna - znaczy wykonawca nie wiadomo za co bierze pieniądze, przeciez nic takiego nie zrobił smile
      "Przychodzi się do n
      > iego ze stertą papierków, ten przegląda, wypisuje kolejne skierowania"
      No tak, jasne, sobie siedzi i przegląda, właściwie nie wiadomo po co tam siedzi, powinno się posadzić małpe i nauczyć wciskac guziczki do wystawiania skierowań smile
      To jest częsta obserwacja ludzi pracujących "głową" i mających konkretne know-how - znajomi przychodza i proszą np. "ty się znasz więc mi doradź w kwestii prawa/ podatków/ zasiłków/ zdrowia itp, co to dla ciebie za problem doradzić za darmo, przeciez to żaden wysiłek?" A przeciez ten ktoś latami uczył się własnie po to by zdobyć tę rzadką, specjalistyczna wiedze, którą zwykle zarabia na życie, więc nie ma ochoty jej tak po prostu rozdawać.
      Ciekawe czy ci samym cwaniakom tak łatwo przychodzi poprosić kogos innego "ty mi napraw za darmo samochód, połóż kafelki, uszyj sukienkę, przeciez się znasz, co za problem dla ciebie?"
    • jjjjjj Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 20:06
      Ja też leczę się na niedoczynność tarczycy i do endokrynologa chodzę prywatnie, wizyta trwa kilka minut: sprawdzenie wyników, wypisanie recepty, papierka do lekarza rodzinnego i to wszystko. Praktycznie rzecz biorąc płacę za zaświadczenie do lekarza rodzinnego, bo bez tego nie wypisze mi leków. Do dzisiaj nie mogę kobiecie darować, że kiedy raz zdarzyło się, że nie miałam tego zaświadczenia od endokrynologa, nie wypisała mi leków, dobrze wiedząc, że zostaję, w najlepszym razie, około miesiąca bez lekarstwa. Nawiasem mówiąc bardzo mnie zaciekawiła ta regulacja dawki w zależności od dnia cyklu, bo ja od ok połowy cyklu jestem ledwo żywa, no ale wynik jest w normie, to czego ja chcę.
      • yeerba Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:47
        jjjjjj napisała:

        nie wiem czemu za każdym razem bierzesz zaświadczenie.
        Ja mam w karcie u internisty wpisaną dawkę 50 (na podstawie zaświadczenia od endo), ale ponieważ "eksperymentowałam" jestem teraz na dawce 125 i albo biorę rp na 100% na 2 opakowania 50-tki x 100 tabletek (wtedy biorę po 2,5 tabletki), albo mówię interniście wprost jak się sprawy mają i też biorę na 100% rp na dawkę 125.

        U mnie dość klarownie. Są 2 dni w miesiącu, w których jestem dentka. Mogłabym nie wstać z łóżka i spać cały czas. Oczywiście nie ma takiej opcji, żeby sobie poleżeć ale mam to na uwadze, że jest to ten czas. Trochę inaczej odczuwam też znpm niż kiedyś. W stanie totalnego osłabienia powinnam coś z tą dawką zrobić (i to z wyprzedzeniem).
        Pogoda też ma wpływ.
        Powinnam się jeszcze douczyć, żeby poprawić sobie komfort życia, ale to co jest w porównaniu z tym co było - bajka.

        Poklikaj na forum tarczycowym, dowiesz się więcej niż u endo.
        • jjjjjj Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 23:04
          Dzięki za odpowiedź, u mnie w przychodni po prostu modlą się do tego zaświadczenia. Chciałabym zmienić przychodnię, ale nie mam zbyt dużego wyboru. Mój najgorszy dzień jest zaraz przed okresem, praktycznie nie jestem w stanie wykonywać zwykłych, codziennych czynności.
    • stacie_o Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 20:52
      Chyba zacznę błogosławić mój pakiet medyczny....
    • klubgogo Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 20:58
      Byłam w szoku jak za wizytę z dzieckiem u znanego specjalisty zawołano ode mnie niedawno 200 zł, kiedy niecałe 2 lata temu płaciłam 120. 15 minut rozmowy - rzut okiem na wyniki badań (wszystkie robię prywatnie), zalecenia na następny rok-dwa i chwila luźnej rozmowy o sztuce (bynajmniej nie lekarskiej).
      Byłam w szoku, bo nie zapytałam rejestratorki ile teraz ta wizyta kosztuje, ale i tak poszłabym prywatnie, bo:
      nie trzeba czekac w kolejce, wyniki badań sa twoje, a nie w karcie przychodni, bo miło obsługują, przychodzisz na godzinę, nie czekasz, robisz badania prywatnie, w ciągu 1-3 godzin, kiedy przy tych samych badaniach na nfz wymagają hospitalizacji do 4 dób.
      Tak, dopóki mogę, będę podtrzymywać ten biznes, bo leczenie na nfz przerasta moje nerwy.
    • amy.28 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 21:34
      ja specjalistów to mam po kokardę.

      byłam u kilku specjalistów od hormonów, biorących od 200-300 zł za wizytę.
      czyli jak łatwo wykalkulować - zostawiłam 1000 zl.
      bo oczywiście na nfz nie doczekałabym się szybciej niż pół roku.

      miałam wszystkie, kompletnie wszystkie symptomy choroby, którą podejrzewałam już od dłuższego czasu.. Moje samopoczucie było fatalne, na forum specjalistycznym dziewczyny poradziły co robić, zrobiłam pełen pakiet badań i poszłam po leki bo doskonalne wiedziałam co mi jest.

      Wszyscy trzej - popatrzeli na badania i stwierdzili że sobie wmawiam chorobę, bo wyniki są pierwsza klasa. Żaden z tych matołów nie wiedział że choroba w 50% przypadków ma postać klinicznie utajnioną.

      Skończyło się na tym, że poszłam do lekarza POZ, powiedziałam że biorę te a te hormony w takich dawkach, przepisał - i po dwóch tygodniach moje życie się odmieniło, prawie 20 objawów które mi po prostu rujnowały codzienność minęło jak ręką odjął. Zrobiłam ponownie badania - wyniki są niemal identyczne.

      I w ten oto sposób dzięki forum i doświadczonym dziewczynom i kombinacjom czuję że żyję a specjalistom, akurat z tej dziedziny - bardzo dziękuję.

      I wracając do pytania - nie, nie wiem za co biorą tyle kasy. Jakby jeszcze coś umieli i brali to ok, ale płaci się czasem za nic.
      • memphis90 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 25.01.14, 13:00
        Żaden z tych matołów nie wiedział że choroba w 50%
        > przypadków ma postać klinicznie utajnioną.
        Klinicznie utajona, to znaczy, że nie daje objawów...
        >
        > miałam wszystkie, kompletnie wszystkie symptomy choroby, którą podejrzewałam ju
        > ż od dłuższego czasu..
        To kto jest "matołem"?
    • malgosiek2 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 23.01.14, 22:15
      Pracując w przychodni wiem jakie ograniczone możliwości mają lekarze rodzinni.
      Wymaz z gardła moga pobrać z nosa już nie ma w pakiecie, TSH mogą zrobić, a Ft3 i 4 już nie, skierowanie na kolonoskopię mogą dać na gastroskopię czy Tk już nie.Przy czym jeszcze 3-4 lata temu mogli kierować na TK w uzasadnionych przypadkach( u mnie skierowali chyba 4 pacjentów i mieliśmy kontrolę z NFZ)
      I stąd takie zapotrzebowanie na prywatnych specjalistów.
      Po drugie sami też winni takiej sytuacji są sami pacjenci, ponieważ rejestrują się do specjalistów w kilku miejscach na raz.Idą na wizyte tam, gdzie mają wcześniejszy termin nie powidamiając już innej przychodni, żeby odwołać wizytę i dana przychodnia nie ma wiadomości, że ta osoba nie przyjdzie.A ludzie często nie zostawiają swoich telefonów, bądź zmieniają je.
      Stąd blokada miejsc.
      • shan_sa ewcia1980 - pytanie 23.01.14, 22:21
        Czy możesz polecić ginekologa onkologa z Wrocławia?
        • ewcia1980 Re: ewcia1980 - pytanie 23.01.14, 22:46
          ja jeżdzę do Marcina Jędryki.
          Przyjmuje w centrum "Mama i ja" na Rajskiej.
          Ja polecam

    • 3eneduerabe Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 14:15
      A skad ceny u fryzjerek?? manicurzystek?? ich sie nikt nie czepia? jak ja ide do fryzjera z dlugimi, gestymi wlosami to zostawim około 200zł. Moanicure około 50zł. Oczyszczanie twarzy 250zł. Depilacja nóg woskiem 70zł. Helołłłł.........więc ile ma dostać lekarz za wizytę?? bez przesady, to jesli mnie nie stac nie chodze prywatnie tylko wchodze na strone NFZ i szukam placówki gdzie kolejka jest jak najmniejsza. Pacjenci natomiast sami sobie winni kolejek. Jedna osoba zapisuje się np do endokrynologa w 5placówkach i czeka gdzie najszybciej go przyjma, równocześnie zabierająć miejsce innym pacjentom. Nawet nie raczy zadzwonic do rejestracji, ze rezygnuje.
      • memphis90 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 25.01.14, 12:58
        w
        > ięc ile ma dostać lekarz za wizytę??
        No przecież było- max. 40zł. Bikini sama sobie woskiem nie machniesz, włosów sensownie nie obetniesz, a do leczenia wystarczy przecież internet. Specjalisty już nie potrzeba.
        • nenia1 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 25.01.14, 13:08
          memphis90 napisała:

          > w
          > > ięc ile ma dostać lekarz za wizytę??
          > No przecież było- max. 40zł. Bikini sama sobie woskiem nie machniesz, włosów s
          > ensownie nie obetniesz, a do leczenia wystarczy przecież internet. Specjalisty
          > już nie potrzeba.

          Kolejność jest trochę inna, najpierw idziesz do specjalisty płacisz, kupujesz leki, efektów nie ma.
          Potem idziesz do innego specjalisty który mówi co innego, płacisz kupujesz leki, efektów nie ma.
          Idziesz do kolejnego specjalisty, który wyśmiewa 2 poprzednich specjalistów, płacisz, kupujesz leki, efektów nie ma, za to zaczyna się boleć żołądek od kolejnych leków. Kiedy u następnego specjalisty historia się powtarza a twój portfel zaczyna świecić pustkami, siadasz do internetu i powoli, powoli ustalasz co ci jest i że eureka wystarczy proste badanie by to potwierdzić. Robisz proste badania na swój koszt, z wynikami i diagnozą idziesz do kolejnego specjalisty, ten kiwa głową, wypisuje właściwą receptę, płacisz a jakże, wykupujesz leki i wreszcie jesteś zdrowa.
    • scibor3 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 24.01.14, 14:29
      "Ale za co bierze kasę taki np. endokrynolog? Kardiolog? Neurolog? "

      Bo jest wysoko cenionym "specjalistom" w wąskiej dziedzinie i zbiera na bidet. Zupełnie jak e-matki.
    • allatatevi1 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 25.01.14, 13:32
      yeerba, napisz proszę o ile i kiedy zwiększasz sobie dawkę.
      Ja w ostatnim tygodniu cyklu czuję się zawsze tragicznie.
      • yeerba Re: specjaliści - skąd takie ceny? 25.01.14, 19:59
        allatatevi1 napisała:

        > yeerba, napisz proszę o ile i kiedy zwiększasz sobie dawkę.
        > Ja w ostatnim tygodniu cyklu czuję się zawsze tragicznie.

        nie nie, nie zwiększam teraz, pewnie powinnam regulować dawkę w trakcie cyklu ale jeszcze tego nie potrafię.
        Zaczynałam (po przerwie) od 25, sama przeszłam na 50 i powiedziałam endo. Zgodził się na tą dawkę, kazałam wypisać zaświadczenie, żebym mogła rp od internisty brać.
        Efektów nie było. Zaczęłam kopać net, znalazłam forum, kupiłam książkę, przeczytałam jednego dnia i pozaznaczałam fragment, które mnie dotyczą.
        Przeszłam na 75 (oczywiście zgodnie z zasadami zwiększania dawki).
        Potem na 100 i teraz jest 125. Wszystko zajęło jakiś rok.
        Rozważam zwiększenie, ale nie do 150, bo wydaje mi się, że to będzie za dużo. Chcę nabyć dawkę 25, podzielić na pół, dołożyć 12,5 i zobaczyć co będzie. Na razie jest dość dobrze. Może ta maleńka zmiana to będzie ideał?

        TSH wskazuje na nadczynność, ale miałam już nadczynność i aktualnie nie mam ani promila tamtych objawów. Czuję się dobrze, ale nie tak jak przed chorobą. Brak mi krzepy. Kiedyś miałam niespożyte zasoby energii, teraz miewam takie dni. Czuje się "wolniejsza" i drażni mnie to.

        Nie możesz się sugerować tym co ja robię. Każdy ma inaczej. Musisz sama czytać, szukać i nauczyć się siebie. Korzystaj z rad, ale dawkę będziesz musiała sama dobierać.
        • allatatevi1 Re: specjaliści - skąd takie ceny? 26.01.14, 16:21
          Dzięki.
          Muszę przyznać, że ja też samodzielnie kombinuję przy dawce - w końcu moje ciało, ja wiem najlepiej smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka