szafa.gdanska
31.01.14, 12:00
Z parkingu podziemnego pod blokiem. Żeby się tam dostać, trzeba albo mieć wykupione wraz z mieszkaniem miejsce postojowe lub dinksa do windy i komórkę lokatorską. Jedno i drugie developer sobie słono wyceniał... tymczasem ktoś się pokusił o kołpaczki do mojej leciwej już astruni, która w otoczeniu suvów i limuzyn wyglądała jak uboga krewna, cóż, na co komu takie kołpaki? Zgłosiłam sprawę dzielnicowemu, a ten zdumiony wyjąkał, że to niemożliwe, na nowych osiedlach nie kradną. Idę szukać moich kołpaków na tablicy lub gumtree. Ponoć istnieje duża szansa, że trafię na "swoje".