beataj1
05.02.14, 12:31
Mam najemców którzy mieszkają w moim bezpośrednim sąsiedztwie (oko w okno). Generalnie po wynajęciu im mieszkania nie utrzymujemy kontaktów poza przekazaniem kasy za wynajem. Parę dni temu okazało się że urodziło sie im dziecko (nawet nie wiedziałam że dziewczyna jest w ciąży) dowiedziałam się jak przyszedł jej mąż z prośbą czy może zapłacić parę dni później bo żona na porodówce i mają mały problem z płynnością (wiadomo inne wydatki).
Ta sprawa już załatwiona a ja pomyślałam sobie że mogę im udostępnić trochę ciuchów po mojej córce (kombinezony itd). Wiadomo im kasa przyda się na co innego a mi nie ubędzie. problem polega na tym że jeszcze nie zdecydowałam czy chce mieć kolejne dziecko więc ciuchy te raczej byłyby na pożyczenie a nie na zawsze (wiadomo że jakby się coś przypadkiem zniszczyło czy zgubiło to się nie popłaczę ).
Jak to zaproponować by być dobrze zrozumianą i by ich nie urazić. Ze znajomymi sprawa byłaby jasna - powiedziałabym wprost. Tu jesteśmy tylko na "dzień dobry" wiec trzeba sprawę załatwić delikatnie. Drodzy specjaliści sv co radzicie.