Dodaj do ulubionych

Język debaty publicznej-

06.02.14, 10:42
Szczepan Twardoch w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego (nie ma jeszcze wywiadu w sieci), powiedział:

Wydaje mi się, że III Rzeczpospolita zawiodła znakomitą większość swoich obywateli. Większość Polaków została przez Polskę wyru.c.h.ana.

Nie chcę zaczynać wątku o sensie tych słów, tylko o języku. Dopuszczalny czy nie? A może jednak nie można abstrahować od sensu?
Czy padł już podział na język oficjalny i kolokwialny? Dobrze to, czy źle? Bo, że na portalach społecznościowych w mini felietonach i innych takich takiego języka się używa, to nie novum. Ale w Tygodniku Powszechnym (hehehe)???

Wyborcza rano dała info o tym, po kilku godzinach materiał zniknął big_grin
Obserwuj wątek
    • salinas Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 10:56
      Ty rzeczywiście nie masz nic do roboty jak tylko śledzenie prawicowo- kościółkowej prasy. tongue_out. Nie pracujesz?Jest jedenasta, a ty już zdążyłaś zrobić przegląd big_grin
      • vilez Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:07
        Prasówka codziennie. Ty nie?
        • salinas Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:19
          vilez napisała:

          > Prasówka codziennie. Ty nie?

          Czytam od czasu do czasu. Ale nie mam powodu do ekscytacji.
    • triss_merigold6 Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:08
      Wzoruje się na marszałku Piłsudskim i jego dosadnie plugawym języku?
      • vilez Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:18
        Być może. Ciekawe, że TP to puściła. A GW się zestrachała (najpierw puściła, potem usunęła).

        Może Bieńkowska ze swoim żołnierskim językiem otworzyła jakieś bramy...
        • triss_merigold6 Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:25
          Tak, bramy dla chamówy.
          To był żart z Piłsudskim, równie dobrze mogłam napisać że Twardoch jednak nawiązuje do języka nowego brutalizmu. Ty Vilez każdą bzdurę kupisz.
          • vilez Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:29
            Ojojoj, coś Cię ruszyło, widzę wink

            Chamówy, albo nie chamówy. Może w tym jest coś więcej. Piłsudski bowiem nie był chamem.
            • triss_merigold6 Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:34
              Tak, Twoje zero dystansu do komunikatów.
              • vilez Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:35
                Raczej Twoje, Triss wink (Wybija Ci ta poliamoria...Weź się trochę skamufluj, tam też usiłowałaś się tak głupio tłumaczyć).
      • kochamruskieileniwe Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:20
        Ja tego, proszę pana, nie nazywam Konstytucją, ja to nazywam konstytutą. I wymyśliłem to słowo, bo ono najbliższe jest do prostituty. Pierdel, serdel, burdel


        • vilez Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:23
          Wam kury szcz... prowadzać, nie-politykę robić. wink
          • kochamruskieileniwe Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:29
            czyli , jak widać, nihil novi smile

            i jw\eszcze z literatury pięknej :

            Ziemię pomierzył i głębokie morze,
            Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
            Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
            A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.

            (tak, wiem jakie było znaczenie)


            wolę taka polszczyznę, niż "sorry" Bienkowskiej..
            • guderianka Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:33
              tudzież
              Bursa Andrzej

              Pantofelek

              Dzieci są milsze od dorosłych
              zwierzęta są milsze od dzieci
              mówisz że rozumując w ten sposób
              muszę dojść do twierdzenia
              że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek

              no to co

              milszy mi jest pantofelek
              od ciebie ty sku...synie.


              albo
              E. Hemingway
              Bursa Andrzej

              Pantofelek

              Dzieci są milsze od dorosłych
              zwierzęta są milsze od dzieci
              mówisz że rozumując w ten sposób
              muszę dojść do twierdzenia
              że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek

              no to co

              milszy mi jest pantofelek
              od ciebie ty sku...synie.

              w "Stary człowiek i morze"

              Tudzież poezja Rafała Wojaczka (uwielbiam)

              Jednakowoż to poezja, figury retoryczne-nie bez znaczenia jest również fakt różnic wynikających z debaty/dialogu-czyli bezpośrednieg zwrotu do kogoś/o
              • vilez Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:38
                W twórczości artystycznej takie rzeczy szybciej jednak przechodzą (choć też nie bez oporu).
            • vilez Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:34
              Pewnie, że nie smile
              Ciekawi mnie, czy to będzie zaliczone w poczet "oryginalności", czy to jednak powszechniejsza tendencja...
    • guderianka Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 11:12
      Dla mnie niedopuszczalne podobnie jak wejścia do języka publicznego słowa "zajebiste" i to całkiem legalnie, bo nie jest już ono przekleństwem. Język ewoluuje ale chyba w odwrotną stronę
    • yenna_m Re: Język debaty publicznej- 06.02.14, 12:24
      od dawna tak jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka