Dodaj do ulubionych

Sikanie do zlewu

06.02.14, 21:42
...a właściwe wylewanie zawartości worka od cewnika. Dziadunio od pewnego czasu musi być cewnikowany, niestety. Zawartość worka spuszcza do wiaderka, a z wiaderka - chlup do zlewu, nie patrząc, czy coś w nim stoi, przy okazji obryzgując wszystko dookoła, np. naczynia stojące na suszarce. Jeśli przyuważę, że idzie z wiaderkiem - odbieram i idę z tym do łazienki, ale jeśli przegapię - będzie chlust do zlewu. On wie, że to nie jest dobrze odbierane i np. przy swoim synu absolutnie tego nie robi. Nie jest też aż tak niesprawny fizycznie, żeby nie dojść do łazienki, wylewa w kuchni, bo jest bliżej, niż do łazienki, z wygody po prostu. Jak jestem w kuchni i widzi, że go widzę - to sam idzie do kibla. Jak jestem w pokoju i myśli, że nie widzę - chlup do zlewu. Rozmowa nic nie daje, bo albo twierdzi, że wcale przed chwilą nie wylał wiadra między garnki, albo twierdzi, że więcej nie będzie, po czym czeka, aż się odwrócę - i chlup.
Problem nie jest związany z cewnikiem, już długo przed jego założeniem sikał do zlewu, gdy sądził, że nie widzę (w praktyce: stałam dwa metry dalej).

Wiem, że to starszy człowiek we własnym domu, należy mu się wyrozumiałość i może robić, co chce, tak się tylko chciałam pożalić, bo mnie już dzisiaj zmywane uryny porozlewanej wszędzie przerosło.
Obserwuj wątek
    • poppy_pi Re: Sikanie do zlewu 06.02.14, 21:46
      Współczuję sad Ze starszym człowiekiem jest gorzej jak z dzieckiem. Moim zdaniem nic nie zdziałasz, pozostaje czuwanie przy zlewie.
    • ladnyusmiech Re: Sikanie do zlewu 06.02.14, 21:55
      A ja się denerwowałam na męża, że myje ręce nad naczyniami, które zalegają w zlewie. Już nie będę. A tobie współczuję, moja bliska rodzina ma babcinę - też sobie poczyna.
      Nic nie zrobisz bo więcej złości z tego wyjdzie niż to warte.
      • naplaze Re: Sikanie do zlewu 06.02.14, 22:08
        Wiem właśnie, że nic nie zrobię, mam z resztą doświadczenie z alzheimeryczką, ale tam to było jakoś tak... kompletnie nieświadome (nie rozpoznawała w siuśkach siuśków), a tu jest świadomość, a do tego dochodzi spryt i to jest właśnie ta rozwalająca kombinacja. Ech, nic, zabieram się za sprzątane, ale chyba najpierw sobie golnę.
      • belgijska.czekolada Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 11:02
        A ja się denerwowałam na męża, że myje ręce nad naczyniami, które zalegają w zl
        > ewie.


        a czemu?
    • mindtriper Re: Sikanie do zlewu 06.02.14, 22:13
      Poczekaj jeszcze, długo to nie potrwa.
      W sumie, strach myśleć co o nas na forum będą kiedyś dzieci pisać...
      sad
      • jowita771 Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 09:05
        Planujesz sikać do zlewu?
        • mary_lu Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 09:18
          A po co planować? Moja babcia czuła się niezbyt dobrze, na polepszenie nastroju zabrałam ją na spacer i do fryzjera. Była zmęczona, po powrocie przebrała się w piękną, wyprasowaną koszulę nocną, położyła się do swojego idealnie zaścielonego łóżka, wyćwiczonym spojrzeniem omiotła pokój żeby sprawdzić, czy wszystko jest jak należy, poprosiła o poprawienie firanek, przypomniała, że mam jej jutro przynieść odkurzacz i ściereczki do sprzątania.

          I tej nocy wstała, przyniosła sobie miski do sypialni, załatwiła się do nich, a zawartość przełożyła do kosmetyczek i schowała w szafie.
    • stacie_o Re: Sikanie do zlewu 06.02.14, 23:26
      Zaraz Ci napiszą, że trzeba mieszkać u siebie.
      Współczuję. Może nagraj dziadunia i mu puść jako dowód w sprawie?
    • mvszka Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 08:52
      kuchnia nie ma zamykanych drzwi na klucz ?
      trzeba sobie jakoś poradzić, przecież to jest mega niehigieniczne, mi jest niedobrze jak to czytam
      starsi lubią ogólnie robić coś cichcem jak ich nikt nie widzi
      • feniks_z_popiolu Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 08:58
        mvszka napisała:

        > ...starsi lubią ogólnie robić coś cichcem jak ich nikt nie widzi

        a młodsi tak nie mają?
    • mary_lu Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 09:10
      Przechodziłam podobne klimaty. Na szczęście, obie babcie które miewały takie jazdy, kuchnię do końca traktowały jak świetość, ale co się działo w łazienkach i sypialniach...

      To, co jak były zdrowsze, wydawało mi się tylko dziwactwem, złośliwością, bez związku z demencją, po ujawnieniu się demencji rozbuchiwało się tak, że nie miałam wątpliwości, że jednak już wcześniej było początkowym objawem degeneracji mózgu. Te wszystkie hople z sikami, kałem, myciem się - u wszystkich w jeden deseń. A moje babcie przez całe wcześniejsze życie były sterylne i pachnące, pedantki totalne.
      • micha11 Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 13:16
        Mam nadzieję, że zdążę popełnić samobójstwo zanim dopadnie mnie taki stan sad
    • antychreza Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 09:16
      Powiem Ci z doświadczenia z pomieszkująca u rodziców babcią z alzheimerem. Babcia wyczynia różne cuda jeśli chodzi o higienę osobista i wypróżnianie, łącznie z sikaniem do psiej miski, pocieraniem się ściereczką do kurzu i chowaniem zużytego papieru toaletowego do... proszku do prania. Jedyny patent, jaki się sprawdził to chować głęboko wszelkie rzeczy, jakie mogą paść ofiarą babci (ścierki, ręczniki, szczoteczki do zębów, czyste naczynia). Kiedy babcia mieszka z rodzicami, na blatach w kuchni nie ma nic, wszystkie naczynia są myte praktycznie natychmiast. Ale my mamy chyba trochę łatwiej, wiemy, że to przynajmniej częściowo nie zależy od babci.
      • ada1214 Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 11:44
        ojacie..
        nie wiedzialam, ze Alzheimer az tak zle wyglada...
        • antychreza Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 13:26
          Jeśli piszesz o mojej babci, to to jeszcze jest całkiem przyzwoity stan, z dobrze ustawionymi lekami, aktualnie babcia daje radę pomieszkiwać sama, co nawiasem mówiąc, dobrze jej robi. U siebie w domu jest zdecydowanie bardziej ogarnięta i samodzielna. Hardkor zaczyna się jak chory jest leżący i wpadnie na pomysł pogmerania sobie w pielusze i usmarowania ściany nad łóżkiem tym, co w niej znajdzie (to babcia koleżanki, która taką historią poprawiła mi samopoczucie jak przyszłam do pracy roztrzęsiona po całej nocy odbierania babci psiej miski, ścierki do naczyń i cukierków na zmianę - babcia ma jeszcze do tego cukrzyce i skądś po nocy wygrzebała landrynki).
          • kochamruskieileniwe Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 16:36
            Moja prababcia urządzała dzikie awantury, wzywała (wówczas) milicję, oskarżała córkę (chodzącego anioła, zresztą) o rekoczyny, znęcanie. Na szczescie, ciotka była znaną w mieście nauczycielką, a wszyscy wiedzieli co i jak....

            Babbcia mojej przyjaciółki paliła co sie dało na balkonie w kamienicy. Ukrywała dokumenty (chyba trauma wojenna).
            Drugiej przyjaciólki babci odezwały sie wspomnienia z syłki w Kazachstanie - gromadziła wszystko. Nie muszę pisac, jak wyglądało mieszkanie.

            Wszystko to oblicza alzheimera, niestety....

            Czasami naprawdę cięzko bywa i śmierć jest wybawieniem.Dla wszystkich.
    • guderianka Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 09:19
      o rany
      współczuję
    • kochamruskieileniwe Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 09:26
      wsółczuję.
      O ile to nie alzheimer, miażdzyca, zaburzenia psychiczne, a taka złośliwość-"spryt" tp współczuje jeszcze bardziej.
      I obawiam sie, ze na to nic nie poradzisz. Tłuczenie głową w mur sad
      Jezeli dziadek sprawny umysłowo.
      Jedyne co pomyślałam, to moze istnieje jakiś srodek zmieniający kolor pod wplywem moczy? By wysypać tym z;lew i naczynioa obok? I na takim zabarwionym naczyniu podac dzidkowi obiad..... (wczesniej uswiadamiając, skąd te plamy?).
      O ile taki mityczny środek istnieje (tak jak na basenach wg legend (?) )

    • belgijska.czekolada Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 10:46
      Współczuję, naprawdę. Ale skoro to walka z wiatrakami, to nie wkładałabym nigdy niczego do zlewu, ani nie stawiałabym nic obok zlewu. Niech stoi pusty, łatwiej będzie go opłukiwać. A może zagadaj z dziaduniem, żeby chociaż spłukiwał ten zlew po sobie? A pytałaś go czemu to jest dla niego takie istotne, żeby "wysikać" się akurat do zlewu? I spróbowałabym jeszcze najstarszej broni świata, czyli rozpłakałabym się strasznie przy dziaduniu, że jest mi tak strasznie przykro itd. Może to go ruszy, może jemu się wydaje, że gra z Tobą w chowanego i to jest śmieszne. A swoją drogą, że pomysł zaserwowania obiadu na obsikanym talerzu też jest dobry, rób tak regularnie, w końcu skąd miałaś wiedzieć, że talerz był obsikanysmile
      • hanka20074 Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 10:59
        napisz kartkę i przyklej przy zlewie"dziadku,nie wlewamy moczu do zlewu, tylko do WC"
        może jak zobaczy kartkę to zrozumie , czego życzę
      • belgijska.czekolada Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 11:01
        a rozglądałaś się za pokrywką do zlewu? może to by go zniechęciło
        • antychreza Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 11:06
          Jeśli to model taki jak wujek mojego połówka, to nic go nie zniechęci i nie przekona jeśli wymyślił, że ma być właśnie tak, pozostaje tylko opróżnić przestrzeń dookoła zlewu i wściekać się po cichu.
        • aankaa Re: Sikanie do zlewu 07.02.14, 13:52
          model z pokrywką może dziadka bardziej zmylić
          mój często mylił klapę WC z klapą stołka kuchennego sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka