Dodaj do ulubionych

dziecko, pies i smierć

17.02.14, 19:06
robię wielkie porzadki - znalazlam zeszyt, w ktorym zapisywalam wiersze dyktowane przez corkę. Wiersze jak wiersze, ale ten wzruszyl mnie jakoś szczegolnie, jest data, wymyslila go kiedy miala nie wiecej niż 4, 5 . Bubuś, pies, umarl kiedy miala rowno połtora roku, znala go z fotografii i opowiadań.

A jeżeli by mialam
nowego pieska, Bubusiu,
co uwazasz?
Tak, chcę żebyś miala
nowego pieska, Zosiu.
Mowię do ciebie z nieba
szczekam do ciebie z nieba
wszystko robie do ciebie z nieba.

jesli Bubusiu chcesz, narysuję ci pieska
a jeżeli, Bubusiu, wrocisz do mnie z nieba
Kicię możemy zostawić.
A przecież sie kiedys i tak spotkamy.
Jesli chcesz, jeśli chcesz,
Bubusiu mój kochany,
jeśli chcesz, jeśli chcesz,
bedziemy razem w niebie.
Jak będę duża, to dojde do nieba,
rozdrapię niebo i wypuszczę wszystkich ludzi.



Teraz sobie uswiadomilam, że wiersz mogl powstać niedlugo po śmierci jej prababci - wiele wtedy dyskutowala z o rok starszą kuzynka na temat śmierci, umierania, tego co dzieje sie po.
Obserwuj wątek
    • barbibarbi Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:11
      Piękny, wzruszający wiersz. Pięciolatka to napisała? Niesamowite.
    • amoreska Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:17
      Piękne smile
    • werualta Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:20
      piękny i wzruszający wiersz, aż dziw, że to "słowa" 4,5 latki
      smile
    • paul_ina Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:21
      Naprawdę piękny wiersz. Jeśli napisało go pięcioletnie dziecko, to już myśl co zrobisz z nagrodą Nobla, bo pewnie dostanie ją jeszcze przed pełnoletniością.
      • verdana Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:24
        Piękne. Ale niepokojące.
        • paul_ina Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:26
          To 'rozdrapywanie nieba' jest wstrząsające.
        • nangaparbat3 Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:32
          Ona to ma po ojcu - zawsze o nim myślę, że jest prawdziwym artystą, ktory niczego nie robi na pokaz, a jednocześnie wszystko co robi to happening. Oboje to co malują, piszą, rysują wyszarpują z trzewi, oboje mając 15 lat zachorowali na depresję. Nie ma za darmo.
          • paul_ina Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:44
            Za iskrę bożą płaci się w walucie wrażliwość sad
      • nangaparbat3 Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:29
        Jeśli napisało go pięcioletnie dziecko, to już myśl co
        > zrobisz z nagrodą Nobla, bo pewnie dostanie ją jeszcze przed pełnoletniością

        Juz od ladnych paru lat jest pelnoletnia, jest wspaniala młodą kobietą, ale do Nobla baaaaaardzo daleko. Wierszy nie pisze (chyba, bo niby skąd mogę mieć pewność?).
    • marychna31 Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:30
      naprawdę piękny wiersz, świadczący o niezwykłej wrażliwości dziecka...

      Nanga, Twoja córka już sporo urosła od tamtego czasu, co? Jak rozwinął się jej talent?smile
      • nangaparbat3 Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:37
        odeszla od sztuki. Miala 15 lat i zachorowala na depresję. W trakcie terapii powiedziala mi: wiesz, albo bedę malować, albo będę zdrowa (bo wypowiadala sie głównie przez rysowanie i malowanie). Rzeczywiście - przestala malować, dojrzała, jest bardzo mądrą mlodą kobietą, naprawde wspanialą. Ostatnio zaczęla studiować coś, co pozwala jej do jakiegoś stopnia rozwijać zdolności i plastyczne, i literackie - chociaż nie są to studia artystyczne sensu stricto.
    • polifonia1983 Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 21:33
      To jest piękny wiersz, Nanga. Nie tylko w ustach czterolatki.
    • mindtriper Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 22:10
      Oczywiście zwalam na hormony, ale naprawdę się spłakałam.
      Nie że to czterolatka, nie że Bubuś, ale tak mi jakaś moja zapadka się otworzyła.
      No, ale chyba tak działa Sztuka...
      • barbibarbi Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 22:23
        > No, ale chyba tak działa Sztuka...

        No tak.
        Ja mam znajomego, który ma nie 5 lat tylko 55, pisze wiersze i je wydaje własnym sumptem, wszystkich znajomych zasypuje tymi swoimi książkami, mam już 3 tomy a on już antologię wydał! Nawet próbowałam kilka wierszy przeczytać, żeby mieć spokojne sumienie i przy żadnym nawet powieka mi nie drgnęła. Nie to co przy tym wierszyku małej dziewczynki..........
      • bi_scotti Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 22:25
        Nanga wybacz ale duch Monty Python sie we mnie odzywa: kto i za jakiego grzechy skrzywdzil jakiegos porzadnego psa imieniem Bubuś? Zadne zwierze, a juz szczegolnie pies, nie zasluguje na taki brak szacunku, nawet jesli ma byc potem upamietnione w poezji wink
    • nangaparbat3 Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 22:46
      big_grin
      On się inaczej nazywal, jakoś nie bylam w stanie puścić w internet prawdziwego imienia. Też mial zresztą paskudne, kupilam go razem z imieniem, rodzina namawiala, żeby zmienić, ale miał już rok i nie chcialam mu robić wody z mozgu, więc nosil to swoje paskudne imie do śmierci.
      • mindtriper Re: dziecko, pies i smierć 17.02.14, 22:48
        Paskudne imię na B miał jeden taki piesek. Bobik. Koszmar.
    • mood_indigo ... 18.02.14, 00:20
      Coś pięknego. Wzruszające, mocne, takie autentyczne jakieś. Dwa ostatnie wersy wciskają w fotel...
      • nangaparbat3 Re: ... 18.02.14, 17:10
        smile
        Mnie też wciskalo, jak w tamtych czasach, kiedy chciala nas zaszantażować, wolała teatralnie: Ja chce do Bubusia!
        • aqua48 o śmierci.. 18.02.14, 17:17
          Wiersz jest piękny, i pokazuje jak dzieci radzą sobie ze śmiercią i że warto o tym z nimi rozmawiać. A co do "rozdrapywania nieba" to mój trzyletni wówczas syn, który przeżywał śmierć dziadka, kiedyś podczas spaceru powiedział z radością: to niedługo będzie zima i spadnie śnieg? Ja na to nieco zdziwiona - tak, a on z nadzieją, że wpadł na świetny pomysł - to dziadek wtedy wróci do nas z nieba z tym śniegiem.
          • nangaparbat3 Re: o śmierci.. 18.02.14, 22:22
            aqua48 napisała:

            > mój trzyletni wówczas sy
            > n, który przeżywał śmierć dziadka, kiedyś podczas spaceru powiedział z radością
            > : to niedługo będzie zima i spadnie śnieg? Ja na to nieco zdziwiona - tak, a on
            > z nadzieją, że wpadł na świetny pomysł - to dziadek wtedy wróci do nas z nieba
            > z tym śniegiem

            Piekne. Dzieci same z siebie tworzą i rozumieją, tylko nie trzeba im w tym przeszkadzać (jak to robią zeszyty ćwiczeń uzywane teraz w szkole sad )
    • mary_lu Re: dziecko, pies i smierć 18.02.14, 22:44
      Przepiękny wiersz, bardzo się wzruszyłam, może też dlatego, że mój 4,5-latek stracił ukochaną prababcię i przeżywał to mocno i... pięknie. Czterolatki to cudne istoty, potrafią dobrze mówić i czasem tak wyraźnie pokażą, jakie są mądre, wrażliwe i nieskażone jeszcze dorosłym światem. Moje dziecko już traci tę niewinność, żal mi jej, a jednocześnie się cieszę - nie dałoby się z nią żyć w naszym świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka