Dodaj do ulubionych

Zamieniłybyście czy nie?

26.02.14, 11:27
Mieszkanie 3 pokojowe na ostatnim piętrze bloku z 2000r, wyposażone w całości, umeblowane, nowoczesne, spokojne zamkniete osiedle, 15 minut piechotką do centrum, 500 m do lasu na dom z 2000r w typowym osiedlu domków, trochę gorzej skomunikowanego. Domek 110m z 3 arową działką, ogrzewanie olejowe, trochę do odświeżenia i z dopłatą ok 100 tys? Lokalizacja gorsza, dojazd autem do centrum ok 30 min.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:34
      To zależy, jakie życie lubisz na co dzień- sama uwielbiam mieszkać w centrum (a miałam już mieszkanie z dojazdem), stąd moje 2 ostatnie mieszkania to była tylko taka lokalizacja- centrum i wszędzie blisko.
      • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:43
        Zależy jakie to miasto i jakie centrum. W mieście typu Gdańsk czy Gdynia (mieszkam pod od kilku lat, wcześniej w mieście) możesz mieszkać w centrum a praca czy szkoła typu gimnazjum/liceum albo inne rzeczy niekoniecznie są bardzo blisko, tak że dojdzesz na pieszo. Tu blisko może oznaczać 10-15 minut samochodem. Ale znowu - co kto lubi.
    • default Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:36
      Jakbym zamierzała zamieniać mieszkanie w bloku na dom, to już na dom z prawdziwego zdarzenia (wolnostojący, z dużą działką), a nie na domek w "typowym osiedlu domków" , który jest połączeniem wszystkich minusów mieszkania w bloku z wszystkimi minusami mieszkania w domku.
    • bbkk Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:36
      nie
      110m dom - maleństwo, a połowa pewnie nieużytkowa (przedpokoje, schody, itp.)
      • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:40
        Zalezy co lubisz czy lubisz mieszkać w mieszkaniu czy chcesz mieć wieksza przestrzeń.
        Ja sie wyprowadziłam z 3 pokojowego mieszkania do domu wolnostojącego, cena domu jak dwa mieszkania, dojazd 30-35 minut do pracy (z mieszkania 15 minut). Jestem zadowolona, ale co kto lubi.
      • eo_n Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:40
        bbkk napisała:


        > 110m dom - maleństwo, a połowa pewnie nieużytkowa (przedpokoje, schody, itp.)
        niekoniecznie - my mamy 90 fajnie rozwiązane (dobry projekt indywidualny), owszem jest korytarz, ale to akurat przestrzeń do zabaw z piłką, czy skakanką, na co nie pozwoliłabym w dużym pokoju (ze względu na kominek, telewizor i żyrandole).
    • eo_n Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:38
      Mnie by się nie chciało...Dlaczego? 100 tys.pieszo nie chodzi - wolałabym wydać an podróże, domek w osiedlu to de facto takie bardziej komfortowe mieszkanie (mała działka sąsiedzi blisko). W porównywanym mieszkaniu super lokalizacja - i las i miasto blisko. Jaka jest różnica w metrażu? Ile pokoi w domu? Ile dzieci ma rodzina? To mogłoby być ważne i zmienić moje nastawienie smile
      • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:41
        mieszkanie 60m , jakaś piwnica i balkon, dom 110m, rodzina 2+1. Pokoi 5 + 2 łazienki.
        • eo_n Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:43
          mx3_sp napisała:

          > mieszkanie 60m , jakaś piwnica i balkon, dom 110m, rodzina 2+1. Pokoi 5 + 2 łaz
          > ienki.

          Nie zamieniłabym w tym konkretnym układzie. Choć zasadniczo jestem zwolenniczką domów - entuzjazm neofity wink
    • ashraf Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:39
      A ile m2 ma mieszkanie? Domek 110 m to klita, nie bralabym. Poza tym nie chcialabym mieszkac za miastem, no i nie bawia mnie prace ogrodowe, nikt u nas nie ma na to czasu, wiec odpada.
    • melancho_lia Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:40
      nie
      • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:43
        ja nie chcę mieszkać poza miastem. Fakt domek nie jest duży, ale w sam raz dla nas, ekonomiczny i przytulny. Na dole salon, kuchnia, pokoj i łazienka, na górze 3 pokoje i łazienka. Kawałek trawnika z ładnie urządzaoną zielenią i altanką. Te 100 tys to tak do wprowadzenia się z zakupem nowych kilku mebli.
        • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:45


          > ja nie chcę mieszkać poza miastem.


          To zostań w mieście, do mieszkania poza miastem nie kazdy sie nadaje wink
          • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:47
            ale ten dom jest w mieście, taka jakby enklawa budownictwa z lat 80, ten nasz jest z 2000, wokół są już bloki i cała infrastruktura.
            • melancho_lia Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:50
              ja akurat jestem "zwierzę blokowe" i źle się czuję w domkach. Pamiętam z młodości katorgę dojazdów z obrzeży miasta gdziekolwiek.
              • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:25
                Jak z lat 80 -tych to pomyśl o kosztach remontu (ewentualnego). Jak w mieście to super. Dopłata w sumie niska jak na dom w mieście.
                • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:33
                  dom jest z 2000 tylko pozostałe jakby z 80 tych
                  • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:36
                    No to bierz smile
                  • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:37
                    i tak własnie chyba zrobimy
        • wiera-111 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 16:49
          Widać że cię ciągnie smile Więc bierz. Niewielka różnica w cenie a komfort większy.
    • rhaenyra Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:41
      3 arowa dzialka to malenstwo
      jak dom to na porzadnym kawalku ziemi
      • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:48
        działka mała, fakt, ale u nas pod miastem, jakieś wioski taka 4 arowa działka to koszt niemalże domu.
        • rhaenyra Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:01
          a to jak tak ( cyzli nie ma opcji kupienia wiekszej dzialki ) to bym brala domek jaki jest
          zawsze to wiekszy luz niz w mieszkaniu
    • to_ja_tola Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:42
      Chyba nie,ale patrze po sobie.Mnie takie mieszkanue bt wystsczyło.Chyba ze zamieszkanie w domu nie utrudni mi tak bardzo to jednak przemawia do mnie ogródek itp smile
    • nowi-jka Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:44
      nie
    • tonik777 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:48
      Mieszkanie + 100 tys. PLN za domek, czy mieszkanie za domek + 100 tys. PLN?
      • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 11:50
        mieszkanie do sprzedania, potem dołożyć te 100 i mamy na domek. Mieszkanie pójdzie szybko bo nie jest drogie w utrzymaniu (stałe opłaty do ok 300zł), nowe czyste z ekipą sprzatającąi pielęgnującą zieleń.
        • una_mujer Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:07
          Nigdy w życiu. Patrzę na moje mieszkanie, które kosztowało tyle, co podobny domek pod miastem. Na plac zabaw mam 2 minuty na piechotę (śliczny), do parku tak samo, do przedszkola czy szkoły będę w stanie odprowadzać małą na piechote (ok, jeśli się dostanie do przedszkola w tym roku...), to samo do przychodni. Bułki mogę kupić w sklepiku na rogu, w kapciach przejdę. Nie interesuje mnie odśnieżanie, utrzymanie zieleni (no dobra, mnie interesuje, bo jestem w zarządzie wspólnoty, ale nie robię tego sama).
          Nie zamieniłabym tego za ogródek, trochę więcej prywatności i trochę więcej miejsca... Zwłaszcza, że sąsiadów mam też super...
          • joanna_poz Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:56
            Patrzę na moje mieszkanie, które kosztowało tyle, co podobny dom
            > ek pod miastem. Na plac zabaw mam 2 minuty na piechotę (śliczny), do parku tak
            > samo, do przedszkola czy szkoły będę w stanie odprowadzać małą na piechote (ok,
            > jeśli się dostanie do przedszkola w tym roku...), to samo do przychodni. Bułki
            > mogę kupić w sklepiku na rogu, w kapciach przejdę. Nie interesuje mnie odśnież
            > anie, utrzymanie zieleni (no dobra, mnie interesuje, bo jestem w zarządzie wspó
            > lnoty, ale nie robię tego sama).

            to ja bym mogła napisać podobnie:
            patrzę na moj domek (130 metrów) - do placu zabaw 10 kroków, do lasu 300 metrów, szkoła 2 minuty od domu, sklepów w odległosci 5 minut spaceru na piechotę kilkanaście (od biedy do tego najbliższego też w kapciach pojdę).
            odsnieża mi przed domem pług gminnysmile
            ogrodek mały więc i tego dbania nieduzo.

            dom 3 km od miasta (a nie na bezludnej wyspie), 14 km od Starego Rynku Poznania.
        • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:28
          mx3_sp napisała:

          > mieszkanie do sprzedania, potem dołożyć te 100 i mamy na domek. Mieszkanie pójd
          > zie szybko bo nie jest drogie w utrzymaniu (stałe opłaty do ok 300zł), nowe czy
          > ste z ekipą sprzatającąi pielęgnującą zieleń.


          Dobra cena. czy dom jest do remontu? To duże miasto?
          • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:35
            miasto wojewódzkie. cena tego domu jest niska w porównaniu z innymi, cena za nasze mieszkanie do wzięcia również spora. Dom do odświeżenia tzn do zrobienia po swojemu jakieś elementy dekoracyjne, do zrobienie własny dizajn
            • micha11 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 19:42
              Jak cena niska w porównaniu z innymi to szukaj haka. Może były błędy w budowie i są konsekwencje typu grzyb, wilgoć, pęknięcia, fatalne ocieplenie lub jego brak i inne wady, nieciekawe sąsiedztwo, tereny który są podtapiane itp. Różnie może być. Niska cena zawsze jest czymś spowodowana, żebyś się nie przejechała na takiej okazji.
    • klamkas Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:02
      Raczej bym nie zamieniła - jak dom, to koniecznie z ogródkiem. A te 3 ary to raczej miejsce na porządny wysiany trawą taras wink. No i 5 pokoi + 2 łazienki + kuchnia + korytarz i schody na 110m mówią, że pokoje są malutkie, a ja nie lubię klaustrofobicznych sypialni.

      Ale wszystko jest kwestią gustu i indywidualnych potrzeb.
      • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:04
        na przestronny dom z ogródkiem to 1 mln potrzebny.
        • klamkas Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:17
          Dlatego nie każdy mieszka w przestronnym domu z ogródkiem wink.

          No ja bym nie zamieniła. Udusiłabym się w takich małych pokoikach. No i taki malutki ogród ma wszystkie wady ogrodu (trzeba kosić, przycinać drzewka, krzaczki i ogólnie dbać), ale nie jest prawdziwym ogrodem wink.
          • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:20
            nie wiesz jakie ja cudeńka sadziłam na moim balkonie. Fakt to nie oranżeria, ale prawie. Kocham uprawy, w domu już mi truskawki kwitną. Kosić mąż lubi, ja sadzić i pielęgnować.
            • kub-ma Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 14:14
              mx3_sp napisała:

              > nie wiesz jakie ja cudeńka sadziłam na moim balkonie. Fakt to nie oranżeria, al
              > e prawie. Kocham uprawy, w domu już mi truskawki kwitną. Kosić mąż lubi, ja sad
              > zić i pielęgnować.

              To myślę, że już decyzję podjęłaś smile
            • mamameg Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 12:48
              ie wiesz jakie ja cudeńka sadziłam na moim balkonie. Fakt to nie oranżeria, al
              > e prawie. Kocham uprawy, w domu już mi truskawki kwitną. Kosić mąż lubi, ja sad
              > zić i pielęgnować.

              To bierz! Brałabym z tych samych powodów smile
      • asia06 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 15:52
        Zależy, jak rozplanowane te pomieszczenia

        3 sypialnie po 15 metrów = 45
        pokój = 10 metrów
        salon = 25 metrów
        kuchnia = 10 metrów
        2 łazienki = 10 metrów

        Zostaje 10 metrów na komunikację i przedpokój.

        Jak dobrze zaprojektowany dom, to 110 metrów dla rodziny 2 plus 1 jest ok.

        Osobiście lubię właśnie takie małe domki, tylko wolę to wszystko na jednym poziomie. I nie lubię skosów na górze. Więc dla mnie to by musiał być dom parterowy. Piętrowy tylko wtedy, gdyby na górze skosów nie było.

        Mieszkam w domu 250 metrów (mąż musi mieć przestrzeń smile), nie lubię takich wielkich domów. Mieszkam w zasadzie tylko na górze. Na dół schodzę zrobić obiad. Gdy wracam czasmi do mieszkania 66 metrów, to mi trochę ciasno, ale 110 byloby ok.



        Zieleń pod domem - niektórym wystarczy kawałek trawki, gdzie może zjeść śniadanie, a nie pole uprawne smile. Mieszkam w domku z dość dużym "ogrodem", wszystko, co w nim robię, to koszenie trawy, czasem zrobimy grila, czasem zjemy śniadanie, czasem pogramy w piłkę. Zazwyczaj zbieramy się i "idziemy" na rowery, jedziemy do lasu, idziemy na osiedlowuy plac zabaw, idziemy na parkowy plac zabaw... Na własnym podwórku spędzamy naprawdę niewiele czasu.
    • 5justi Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:12
      Ja bym zamieniła.
      Dla mnie blok = koszmar.
      Nie przerażają mnie dojazdy.
      Ale to tylko moje zdanie.
      • crises Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:08
        Ja też. Dawniej wybrzydzałam na szeregówki i bliźniaki, teraz jestem coraz bliższa opinii, że każdy dom jest lepszy od mieszkania w bloku (chyba że przez mieszkanie w bloku rozumiemy 300 m2 penthouse'u z basenem, ale tego to nawet e-matka nie miewa).
        • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:14
          a to jest wolnostojący.
          • crises Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:17
            No to tym bardziej.

            Ja bym brała, pod warunkiem, że rozkład jest sensowny i rzeczywiście jest miejsce na trzymanie wszystkich gratów, jakie nieodłącznie związane są z domem.
    • mw144 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:31
      Gdyby te 100.000 miało być z kredytu, to bym sobie darowała. Gdyby leżało na koncie, to nie zastanawiałabym się ani sekundy.
      • ada16 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:04
        Nie zamieniłabym się .
        Po co ci 5 pokoi?
        Koszty ogrzewania olejem - wysokie, plus dojazdy i być może konieczność wożenia dzieci gdzieś.
        Mieszkanie masz wystarczające na rodzinę i w lepszym miejscu.
        • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:10
          z zagospodarowaniem pokoi nie miałabym problemu.Fakt to ogrzewanie olejowe to ok
          80-10 tys za sezon - kupa kasy. Do pracy miałabym autem ok 8 km. Dziecko zespół szkół miałby pod nosem. Fakt na zakupy większe jakieś centrum czy dajmy na to zwykła biedronka to już autem. Poza tym równi istotne - pies teraz z nami w bloku jest, a tam jest choćby kawałeczek podwórka,
          • eo_n Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:12
            Przecież Ty chcesz ten dom. To kupuj! A co Cię obchodzi zdanie obcych bab? smile
            • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:17
              argumenty zbieram, najbardziej zależy mi na tych przeciw. Mąż jakoby ręce umył i mi kazał podjąć decyzję on rozważy za i przeciw. Także dziękować za opinie, dziękować.
              • rhaenyra Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:20
                teraz macie w mieszkaniu jedna lazienke ?
                • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:35
                  tak
                  • rhaenyra Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:53
                    a nie wkurza cie ze musisz sie nia dzielic ?smile
          • crises Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:19
            Jak masz psa, to tym bardziej bierz.
          • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:31
            8 km do pracy to jest nic smile W mieście miałam 7 km a nie mieszkałam na obrzeżach tylko to się nazywało dość blisko centrum.

            Ale ogrzewanie drogie sad
        • babcia.stefa Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:23
          Mamy 4 pokoje na 2 osoby i wcale nie jest za dużo (salon, sypialnia, pracownia z biblioteką, gościnny).
          • eo_n Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 14:02
            babcia.stefa napisała:

            > Mamy 4 pokoje na 2 osoby i wcale nie jest za dużo
            Aj, pokoje to zawsze się da zagospodarować smile Chodzi o to, czy warto płacić...

            My mamy 4 pokoje na 3 os. + schowek+ garderoba+strych na graty (ok. 30m2). Ujdzie. Ale przydałyby się: pralnio-suszarnia, biblioteka, pokój dla mnie do pracy smile No miło by było big_grin Ai oranżerią bym nie wzgardziła wink
    • joanna_poz Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 12:59
      tak.
      zamieniajac mieszkanie na dom miałam co prawda watpliwości, ale teraz po 9 latach wiem z całą pewnością że nie zamieniłabym już w odwrotną stronę (dom na mieszkanie).
    • mynia_pynia Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:18
      Mam dom 160 m2 po podłogach 190m2.
      Działkę 13a.
      Do tej pory mam mieszane uczucia czy dobrze zrobiliśmy wyprowadzając się z centrum Wrocławia.
      Gdybym teraz miała wybierać to lokalizację zostawiłabym taką samą tylko dom budowała max 120 m2, kosztem powierzchni łazienek i pokoi sypialnych, nie robiłabym garażu w bryle domu, tylko wiata drewniana + pomieszczenie gospodarcze i działka max 8 arów.
      • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:32
        Ja mam 130m2 - dla 4 osób w sam raz. Działka ok. 1400m2. Jestem zadowolona.
    • loola_kr Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:31
      to że działka mała to dla mnie zaleta (ja nienawidzę ogródków), to że dom mały, cóż, duże domy są drogie, może ma potencjał do zrobienia dobrego wnętrza. Mnie najbardziej przerażałby półgodzinny dojazd, oraz to jak później będą wyglądać dojazdy dziecka do szkoły, na zajęcia dodatkowe itp.
      • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:33
        W Trójmieście (nie pod ale w mieście) 30 minut dojazdu to norma, nawet 50 minut ale to juz sporo.
        • loola_kr Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 14:02
          Mieszkałam w centrum Krakowa, do Rynku na piechotę miałam 15 minut spacerkiem. Przeprowadziliśmy się i mam do Rynku, pracy, szkoły dzieci ok. 6,5 km - czasami dojazd zajmuje 15 minut czasami pół godziny. Dom większy, okolica miła ale ciężko mi się pogodzić z tą odległością. Ja lubię mieć wszystko w zasięgu spaceru niestety sad
          • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 14:05
            z domu na spacer moglibyśmy pójśc na plażę miejską - latem frajda.
            • loola_kr Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 14:10
              o to super!
              ja mam las i jazdę konną w zasięgu spaceru. No i ruiny fortów ale to raczej dla męża i syna. Więc zawsze jest coś w zamian za miejsce smile A że uwielbiam jazdę konną (i córka też) to dla mnie duża rekompensata przeprowadzki dalej.
    • lauren6 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 13:59
      Dojazd do centrum ok 30 min - w godzinach szczytu (a tak będziesz dojeżdżać do pracy) licz minimum 1h. Zimą, jak pogoda kijowa - 2h. Nadal fajnie?
      • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 14:03
        30-40 to szczyt bo właśnie tak stale jeżdzę. Zimą dłużej, ale nie aż tyle - doskonale odśnieżone ulice - praktycznie jeźdzę ścisłym centrum.
    • jehanette Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 14:05
      Nie wiem jakie masz potrzeby lokalowe ani gdzie pracujesz, ale "30 minut autem do centrum" zwykle mnoży się razy 2 lub 3 gdy mowa o dojazdach do pracy. Infrastruktura typu sklepy, edukacyjne przybytki, kulturalne, sportowe etc jest w pobliżu tego domu czy trzeba jeździć? Alternatywna komunikacja zbiorowa jest? Lubisz grzebać się w ogródku?

      Ja jestem na NIE, właśnie przeniosłam się do miasta 20 minut tramwajem do centrum i czuję, że żyję smile
      • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 14:07
        u mnie się aż tak nie mnoży, mieszkanie jest w granicach centrum, tam również pracuję, osiedle z domem jest przy jednej z głównych dróg dolotowych do centrum. Szkoła-zespół szkół jest w okolicy, do kina najbliżej jest do tego do którego obecnie mamy niecałe 2 km, stamtąd jakieś 6km.
        • mx3_sp To takie coś podobne: 26.02.14, 14:12
          https://images04.olx-st.com/ui/18/44/61/1330513499_324184361_1-Zdjecia--Sprzedam-dom-Konin-110m2-375000-zl-do-uzgodnienia.jpg
          • oteczka Re: To takie coś podobne: 26.02.14, 14:23
            Przyjemny domek ,no za duży to on nie jest jeszcze pytanie to 110 m to wszystko ja też mam 100 metrów późny Gomułka wczesny Gierek ale strych ogromny tam coś można przechować chociaż teraz pusty wszystkie przydasie poszły na śmietnik ,suteryna kotłownia ,spiżarnia ,suszarnia pomieszczenie na węgiel ,zapasowa dawna kuchnia z prawdziwą kuchnią ,te 100 metrów to 4 pokoje 2 łazienki kuchnia i przedpokoje ,w większości jesteśmy we 2 + koty + psy , wystarcza nawet jak jest nas 3 ,działka prawie 600metrów ,trawniki ,grządki ,garaż i inne bzdety ,więcej mi nie trzeba i nigdy nie było trzeba ,mieszkam całe życie w tym domu dla mnie nawet 6 pokoi w bloku to więzienie,mieszkam na obrzeżach miasta pół godz i jestem w lesie z psami,5-10 minut i mam puste pola.
            • mx3_sp Re: To takie coś podobne: 26.02.14, 14:25
              czytałaś wcześniejsze wpisy? dom z 2000r. ogrzewanie olejowe.
              • oteczka Re: To takie coś podobne: 26.02.14, 14:41
                a co to ma do tego ja pytam o metraż czy to wszystko ? jak wszystko to mało ,jak + pomieszczenia gospodarcze to nie jest źle ,wiesz ja przerabiałam już wszystkie ogrzewania i najbardziej ekonomiczne jest teraz piec na węgiel koszt 10 tys ale od października do tej pory wydałam 2 tys ,mam go 4 lata już się inwestycja zwróciła.
        • ceide.fields jak najbardziej 26.02.14, 14:13
          110 m2 to niedużo, ale i tak prawie 2x więcej niż blokowa komórka 60 m2.

          Ogródek mały? Trawa, fajne krzewy i do obsługi wystarczy koszenie raz na 2 tygodnie i okazjonalne przycinanie.

          No i odpadają forumowe horrory o nocnych hałasach, palących sąsiadach i innych kłótniach o miejsce parkowania wózka wink Tak samo kwestia rowerów i innych gratów.

          A dojazd półgodzinny nie jest znowu aż taki długi, w Wawie czy innych dużych miastach tyle się jedzie do sąsiedniej dzielnicy.
          • mx3_sp Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:16
            dojazd nie jest problemem, nie zastanawialiśmy się nad tym w ogóle. Bardziej te koszty ogrzewania i kredyt, czyli kasa.
            • ceide.fields Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:30
              A gaz kuchenny tam jest? Jeśli tak, to warto zainwestować w wymianę pieca na gazowy. Jeśli gazu nie ma, to jak wygląda sprawa z przyłączem?
              • mx3_sp Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:34
                gaz z butli, sieciowego brak
                • ceide.fields Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:38
                  A jak z przyłączem? Ponoć to zabudowa już kilkunastoletnia i sąsiadująca z blokami.
              • eo_n Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:34
                Ten domek na zdjęciu - bardzo ładny. Wcześniej myślałam, że piszesz o czymś co w ostatnich latach budują, takie jakby mniej kształtne i podwórko bez płotków, sąsiad tuż obok...
                • mx3_sp Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:49
                  ten dom jest w bryle prostokąta wpasowany w działkę, ładny, mały, zadbany.
                  • eo_n Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:51
                    Przecież Ty już kupiłaś ten dom wink
                    I nie dziwię się - po tym, co dodałaś do pierwszego pytania. Zmieniam zdanie: też bym kupiła.
                    • mx3_sp Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:59
                      Cena właśnie dlatego jest taka przystępna bo to kanadyjka, nie ma fontann i wodotrysków no i ulica nie jest zagazowana. To osiedle jest takie trochę 2 kategorii, wąskie uliczki, dużo ślepych, sporo piaszczystych. Ta "nasza" jest asfaltowa.
                      • micha11 Re: jak najbardziej 27.02.14, 19:54
                        To bardzo źle ,że kanadyjka. To u nas bardzo niepopularna metoda , w związku z czym jest u nas mało fachowców i bardzo dużo błędów wykonaniu. Polecam poczytać na forum "Murator" o tej technologii, tam zdobędziesz dużą wiedzę w co się pakujesz, można zobaczyć na zdjęciach co kryje się w ścianach po kilkunastu latach w takich domkach. Poza tym ludzie boją się tej technologii właśnie z tych względów , które wymieniłam i gdy się po latach okaże że z jakichś względów będziesz musiała sprzedać dom to się okaże ,że jest on praktycznie niesprzedawalny i zostaniesz z ręką w nocniku. Już wiesz dlaczego cena jest taka niska. Naprawdę polecam , zaglądnij na forum "Murator" i poszukaj i poczytaj o kanadyjkach bo widzę ,że nie wiesz w co się pakujesz.
            • zuzanna56 Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:36
              Dojazd jak piszesz nie jest problemem bo to jest w sumie blisko. I szkoła blisko.

              Ale te koszty ogrzewania są wielkie. Ja płacę 550 zł zimą i 200-350 zł jesienią.

              No i kredyt...

              Mały remont przyda się.

              Policzcie koszt kredytu.
          • elastini Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:35
            ceide.fields napisała:

            > No i odpadają forumowe horrory o nocnych hałasach, palących sąsiadach i innych
            > kłótniach o miejsce parkowania wózka wink Tak samo kwestia rowerów i innych grató
            > w.

            No cóż, mam dom i jakoś problem z sąsiadami nie znika, jak masz syfiarzy i pieniaczy za płotem to może być znacznie gorzej niż w bloku.
            • ceide.fields Re: jak najbardziej 26.02.14, 14:39
              A tak ,tak, na forum syfiarze i pieniacze też są popularni. Ludzie z forum mają wybitnego pecha, jak się czyta te wszystkie wstrząsające historie big_grin
              • elastini Re: jak najbardziej 26.02.14, 15:08
                ceide.fields napisała:

                > A tak ,tak, na forum syfiarze i pieniacze też są popularni. Ludzie z forum mają
                > wybitnego pecha, jak się czyta te wszystkie wstrząsające historie big_grin

                No więc sama widzisz, skoro są popularni, to raczej nie kwestia pecha, ale tego, że wszędzie
                możesz trafić na dziwne egzemplarze, jak moja sąsiadka.
                • joanna_poz Re: jak najbardziej 26.02.14, 15:14
                  wszędzie
                  > możesz trafić na dziwne egzemplarze, jak moja sąsiadka.

                  co by nie mowic - niemiły sąsiad za ścianą/ nad glowa w mieszkaniu zawsze bedzie bardziej klopotliwy niz sasiad za plotem domu.
                  • klamkas Re: jak najbardziej 26.02.14, 15:21
                    A to już zależy. Sąsiedzi moich rodziców (domki jednorodzinne) mieli miły zwyczaj truć sąsiadom psy, bo nie lubili szczekania oraz koty, żeby im się nie pałętały po posesji.

                    Milutko, co? ;p
                    • mx3_sp Re: jak najbardziej 26.02.14, 15:25
                      znajomi musieli sprzedać mieszkanie bo syn sąsiada po jego śmierci melinę i ćpunerię zrobił. Drzwi w drzwi mieszkali na parterze.
                  • elastini Re: jak najbardziej 26.02.14, 15:25
                    Tu nie chodzi o licytację kto będzie bardziej niemiły, moja jest tak niemiła, że trudno mi sobie wyobrazić kogoś gorszego, co prawda psa nie truje, bo nie mamy psa, ale rośliny już bywały spalone.
                    Mnie tylko dziwi to bezgraniczne przekonanie, że z przeprowadzką do domu kończą się problemy z sąsiadami. W rzeczywistości można się bardzo zdziwić.
                    • mx3_sp Re: jak najbardziej 26.02.14, 15:27
                      z drugiej strony nabyć można nowych sąsiadów, ba nawet nieproszonych domowników typu pająki, szczury, myszy, krety.
                      • klamkas Re: jak najbardziej 26.02.14, 15:30
                        Trzeba nabyć kota, wtedy szczury i myszy nie będą ci straszne smile.
            • crises Re: jak najbardziej 27.02.14, 12:38
              O rany, nie znika, ale:

              a) domy statystycznie rzadziej się wynajmuje, a jak już, to ludziom z kasą, więc masz mniejsze szanse posiadania za płotem studentów albo innej takiej meliny;
              b) mniejsza gęstość zaludnienia, mniejsza częstotliwość wszystkiego (imprez, drących się dzieci) - na naszym osiedlu 20 domów zajmuje taki sam teren, jaki w poprzednim miejscu zamieszkania zajmowały 3 bloki po 50 mieszkań;
              c) ewentualnych hałasujących łatwo zidentyfikować i namierzyć, a potem zadzwonić z uprzejmą prośba o ciszę - w bloku często możesz im skoczyć, bo nawet nie wiesz, które to mieszkanie, i nie dostaniesz się na klatkę, więc kolesie czują się bezkarni;
              d) syfiarze syfią na swoim, co nie jest aż tak bardzo dokuczliwe; jedni ludzie z naszego osiedla w lecie mają w ogródku przeburdel dziecięcy (basen, dwa namioty, ze dwa komplety mebelków dziecięcych Mammut z IKEI, tony zabawek); ale ponieważ muszę się naprawdę dobrze wychylić, żeby ich ogródek zobaczyć, nie przeszkadza mi to aż tak bardzo.
              • elastini Re: jak najbardziej 27.02.14, 13:15
                No zgadza się, że jest mniejsza gęstość zaludnienia, ale przestawiasz problem tak jakby to była reguła i ewidentnie sugerujesz, jakoby kłopot z sąsiadami z domu obok został stworzony "na potrzeby forum" znaczy niby co, że wydumany, wymyślony, nie istnieją problemy?

                Wszystko ma swoje plusy i minusy, a to że jest mniejsza ilość sąsiadów z jednej strony jest plusem, ale ma też swoje minusy, bo w blokach jest większa anonimowość, dziś cię wkurzy ten sąsiad, jutro tamten i złość czy pretensje się rozpraszają na różne osoby, a nie kumulują na jednej, jak w przypadku sąsiada z którym trwa spór o przysłowiową miedzę. Nie znam bardziej zaciętych sporów sąsiedzkich niż te między właścicielami domów "o teren". Czyli o drogę dojazdową, o budowę kurnika, o płot, o drzewo które robi cień, o dym z grilla.
                Jakoś nawet w filmie przykładem konfliktu sąsiedzkiego są właściciele sąsiadujących ze sobą domów, a nie mieszkańcy bloków.

                A co do syfu, to nie mam na myśli plastikowych mebelków z IKEA, ale zbieraninę śmieci na tyle domu, bo "wszystko może się jeszcze przydać" i kończy się to plagą myszy i szczurów.

                www.gazetakrakowska.pl/artykul/708957,sasiedzki-spor-o-niespelna-pol-metra,id,t.html
                www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130705/REG20/130709891
                www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090604/POWIAT10/201632644
          • micha11 Re: jak najbardziej 27.02.14, 19:28
            Bzdura z tym hałasem. Będzie głośniej niż w mieszkaniu.Sąsiedzi będą kosić, ciąć drewno do kominka, coś tam remontować, naprawiać auta czy motory, jak to w domu. Do tego dojdzie hałas letnich imprez, bo przecież w domu każdy ma poczucie, że mu wolno, smród grilla, wieczne ujadanie psów, a jesienią, zimą i wiosną nawet okna na wietrzenie nie otworzysz bo sąsiedzi będą smrodzić z kominów, że aż gęsto od dymu będzie
        • micha11 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 19:36
          Miałam nowy dom, średniej wielkości, na przedmieściach, sprzedałam , wyprowadziłam się do bloku w centrum i teraz wiem ,że żyję. W bloku nic mnie nie obchodzi, mam ciszę, spokój, wszędzie blisko. Powodzie, podtopienia, trąby powietrzne , pozrywane dachy, osuwiska oglądam w tv, mnie w bloku to nie dotyczy. A weź pod uwagę że takie zjawiska są teraz normą, są co roku i będzie ich coraz więcej i nigdy nie wiesz czy nie trafi na twoje rejony.
    • jematkajakichmalo Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 15:33
      w tym konkretnym przypadku decydowalaby dwa czynniki:

      1. Czy te 100 tys juz jest odlozone czy musialabys brac kredyt? Trzeba pamietac jeszcze o kosztach odswiezenia tego co jest, dodatkowych meblach itp. Ogrzewanie olejowe tez do tanich nie nalezy. Jakbym miala brac na calosc kredyt to nie.

      2. dojazd do pracy Twoj czy Twojego meza to jedno a co z przedszkolem/szkola? Jest w poblizu czy tez musielibyscie tak kombinowac zeby dziecko gdzies wozic, odbierac itp?
      • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 15:39
        Wszystko zalezy jaki procet dochodu będzie stanowiła rata kredytu ?
    • myelegans Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 15:39
      NIe, nie zamienilabym. MOze na emeryturze, jak sie mlodziez wyprowadzi, nie jezeli wszyscy pracuja, ucza sie, maja zajecia dodatkowe, i jest ogolna logistyczna ekwilibrystyka.
      • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 26.02.14, 15:40
        ale to jest tylko 8 km do pracy
        nie 30 km
      • babcia.stefa Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 13:11
        Jaka ekwilibrystyka? Przecież to osiedle jest skomunikowane, tylko trochę gorzej, co pewnie oznacza autobus na kwadrans zamiast tramwaju co pięć minut. A taka odległość to żadna odległość, zanim przeszłam na telepracę, miałam do pracy 7 km, oba miejsca właściwie w centrum.
        • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 13:15
          niektóre nie przeczytają i płodzą argumenty z czapy. Umówieni jesteśmy z budowlańcem na weekend, postuka, obluka i powie co i jak od str budowlanej.
          • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 13:20
            mx3_sp napisała:

            > Umówieni jesteśmy z budowl
            > ańcem na weekend, postuka, obluka i powie co i jak od str budowlanej


            O, bardzo dobrze smile
        • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 13:18
          To jest tak, że dla osób z dużego miasta 7-8 km to jest nic, wiele osób tak dojeżdża, praca i mieszkanie w mieście, nie na obrzeżach. W małym mieście 7-8 km od domu to już daleko, inna miejscowość pewnie.

          Ja bym przeliczyła koszt kredytu. I to ogrzewanie, drogie jest.
          • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 13:27
            nooo olej drogi i drogo to wychodzi. Kredyt do strawienia jest. Już dowiadywałam się olejowe można zamienić na pellet.
            • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 13:39
              W domu, nawet nowym zawsze sa jakies koszty większe niz w mieszkaniu, jakies naprawy, u mnie 6,5 letniego pieca gazowego, który kosztował kilkanaście tysięcy sad Wydałam ostatnio 4 stówy. Nie żebym cię zrażała, tylko trzeba mieć tą świadomość. Jak porównuje z blokiem to jednak dom więcej kosztuje i nie jest to ogrzewanie.
              • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 13:43
                wiem, w domu mieszkałam ponad 20 lat.
                • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 14:16
                  No to wiesz wszystko smile Powodzenia.
            • micha11 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 20:02
              Przemyśl ta kanadyjkę. To jest największy minus tego domu, pewnie dlatego tak niska cena. Naprawdę różnie może w życiu być i jak się zdarzy że będziecie musieli kiedyś sprzedać ten dom, to nikt ci tego nie kupi, bo ludzie się boją. U nas warto inwestować tylko w dom murowany.
    • majenkir Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 14:24
      mx3_sp napisała:
      > Domek 110m z 3 arową działką


      To jest 300 metrow kwadratowych, tak? Czy to ja zle licze?
      Jesli tak, to dzialki praktycznie nie ma. Nie bralabym.
      • joanna_poz Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 14:29
        zalezy jak jest usytowany dom, jak na srodku to nie ma.

        jesli jedna ze scian jest na granicy działki - to i owszem okazałym ogrodem poszczycić się nie mozna, nie zagra sie tam meczu pilki noznej, ale da się tam odpocząc.
        nie za wiele do obrobienia, malo trawy do koszenia, a polezec na lezaku się da, ba nawet jakis basen rozstawićsmile
        • majenkir Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 14:37
          joanna_poz napisała:
          > polezec na lezaku się da, ba nawet jakis basen rozstawićsmile


          Na balkonie w tym bloku mozna robic to samo wink

          Ja wiem, ze jestem rozpaskudzona calkiem innymi powierzchniami, ale na takiej mikrodzialeczce to nawet kurom byloby ciasno big_grin..
          • joanna_poz Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 14:40
            faktycznie rozpaskudzona jestessmile
            u mnie cale osiedle z takimi działkami, a zycie i rekreacja "ogrodowa" kwitniesmile
          • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 14:45
            wiem wiem, kurom byłoby niewygodnie, ale my człowieki jesteśmy, mamy obniżone standardy.
            • majenkir Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 15:05
              smile
              Ale teraz na powaznie: na takiej przestrzeni I tak czujesz oddech sasiada na plecach. IMO w tym ukladzie domek jest niewiele lepszy od blokow, a uwzgledniwszy cala zadyme z przeprowadzka I dodatkowe 30 minut jazdy, to gra nie warta swieczki.

              I to napisalam ja, zagorzala przeciwniczka blokow!
              • mx3_sp Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 15:22
                oddechu sąsiada tam się nie czuje, z jednej str pusta działka, z drugiej wysoki płot i budynek gospodarczy. Wiesz tej działki do reakreacji zostaje 3 ary, a wiem, ze domy ludzie budują na 4 arach i jest to norma. Ziemia w mieście droga, a ja na przedmieścia nie chcę.
                • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 21:12
                  mx3_sp napisała:

                  > Ziemia w mieście droga
                  > , a ja na przedmieścia nie chcę.

                  Ja rozumiem, że na przedmieścia nie chcesz bo to dalej, dalszy dojazd, byc może korki, niewygoda. OK.
                  Ale piszesz: ziemia w mieście droga. U mnie też w mieście drogo, sama działka może kosztować 500 tysięcy. Pod miastem taniej ale to jest 2-5 kilometrów i nadal jest drogo ale oczywiście taniej niż w mieście. A ty kupujesz ziemię plus dom w mieście w dobrej cenie. Taniej wyjdzie dom w mieście niż ziemia pod miastem i budowa domu? Chodzi o to że działka malutka? Trochę to nielogiczne. U mnie dom w mieście (nie w centrum, ale też nie na kompletnych obrzeżach) jest jednak o wiele droższy niż dom 3 kilometry od miasta. U ciebie odwrotnie? Chyba że chodzi o wielkość i stan domu, o wielkość działki. Może te za miastem są wielkie?
                  • zuzanna56 Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 21:15
                    Nie czepiam się wink tylko może coś źle zrozumiałam.
            • thaures Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 15:09
              Masz identyczną sytuację jak my 10 lat temu. Mieliśmy mieszkanie 3 pokojowe, 60 m w centrum, a mąż znalazł 106 metrową szeregówkę z 335 m ogródka. Ja kochałam nasze mieszkanie- wreszcie doprowadzone do użytku, po całościowym remoncie. Ale mąż tak chciał tę szeregówkę... Zamieniliśmy się i nie żałuję. Chociaż przyznaję, że pierwsze dwa lata jeszcze tęskniłam do mieszkania. Nie jeździłam samochodem i po powrocie z pracy wydawało mi się,że jestem zamknięta w klatce ( mimo,że autobus był tuż obok) No i do centrum dojeźdzałam w 15 minut. W naszym nowym domu przez 8 lat robiliśmy remont, ale teraz jest tak, jak chcielismy. Działka 335 m- nigdy nie byłam typem ogrodniczki, więc to co mam, całkowicie mi wystarczy. Czas wolny spędzamy i tak na tarasie, dzieci jak i w bloku, tak i tu trzeba było siłą wypychać na powietrze. Nasz dom ma 106 metrów- i piwnicę pod całą powierzchnią- bez problemu się mieścimy.
              I nie chciałabym już wrócić do mieszkania, tak samo- nie chciałabym większego domu i ogrodu. A mąż cały czas mi dogaduje, że to była najlepsza inwestycja naszego życia.
              • thaures Re: Zamieniłybyście czy nie? 27.02.14, 15:11
                U mnie na osiedlu domki, szeregówki nie stoją tuż przy sobie- to na pewno też ma znaczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka