Dodaj do ulubionych

Wakacje i dziecko

15.03.14, 20:22
Nadchodza wakacje i rozwazam rozne opcje jako ze dziecko mam domatora z niechecia do wozka i samochodu. W godzinach 12-15 spi albo wsciekly.
Jak myslicie od hakiego wieku dziecko potrzebuje/cieszy sie z wakacji wyjazdowych?
Jak duzo czasu potrzebuje na aklimatyzacje w nowym miejscu?
Czy beda to wakacje w typie maly caly czas rozdrazniony bo wszystko obce a ja bede za nim latac po pomieszczeniach nie dostosowanych do dziecka i ratowac mu zycie 77 razy na dobe?
Moze lepsze jednak wakacje w miescie?
Mieszkam pod lasem mam tu kulki baseny etc rzut beretem. Tesciowie namawiaja na wakacje nad morzem (7h autem/osiedle domkow) Tz sklania sie ku zagranicy. Gdzie nie pojedziemy czuje ze i tak uzyje jak pies w studni uncertain
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 20:37
      ja mam dzieci turystyczne
      w dodatku rodzone maj-czerwiec wiec juz pierwsze lato wywozone
      swietnie znosily podroze dluzsze i dalsze i noclegi poza domem
      byle cycek byl
      teraz w miejsce cycka nalezy wstawic wifi
      roczek moj synek obchodzil w chorwacji, o ile pamietam dziesieciogodzinna jazde autem zniosl rewelacyjnie, gorzej ze mna bo tylek bolal smile
    • joa66 Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 20:45
      Moim zdaniem zmiana klimatu jest wskazana od czasu do czasu.

      Wyjazd może byc bardzo udany pod warunkiem dobrego zaplanowania. Jeżeli bierzesz pod uwagę ten wyjazd nad morze, będzie oprócz Ciebie drugi kierowca? Możecie wtedy wyjechac wieczorem , od razu ubrać dziecko w piżamę na podróż i liczyć na to, że zaśnie.

      Albo poszukać czegoś bliżej gdzie jest woda, piasek, ewentualnie inne atrakcje typu zwierzęta. Plus dobry dostęp do lekarza na wszelki wypadek.
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 21:54
        Kierowca jest jeden. Ja nie prowadze. Nie umiem boje sie.
    • awidyna Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 20:48
      Myśląc takimi kategoriami to rzeczywiście siedź w domu. Też mam nad morze daleko (ok 8 godzin) ale nie myślę takimi kategoriami. Jedziemy i już. Dziecko się pewnie szybciej zaaklimatyzuje niż my dorośli. No chyba, że rzadko gdzieś wyjeżdżacie i dziecko nie nauczone spać w obcym miejscu. Ja wyjeżdżam często z dzieckiem i nauczone spać u ciotki, babci, koleżanki mojej. Aklimatyzuje się wszędzie bardzo szybko.
    • edelstein Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 20:54

      Moj syn Od zawsze,to dziecko turystycznie niewyzyte.Zadnej aklimatyzacji nigdy nie potrzebuje.Uwielbia latac i nie odczuwa zmian wysokosci.Lato w miescie to tylko z musu.
    • jematkajakichmalo Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 20:59
      Zalezy jak duze jest dziecko. Skoro ma niechec do samochodu to pozostaje chyba tylko samolot, albo mozes sprobowac jazdy w nocy (moje dziecko zeby nie wiem jak bylo zmordowane w samochodzie w nocy oka nie zmruzylo, albo max na godzinna drzemke).
      My wyjezdzalismy w daleka podroz jak mloda miala 4 mce (samolot), potem latalismy srednio co 2-3 mce wiec jest przyzwyczajona. Samochodem tez czesto do Pl (1000 km), tu jest troche gorzej, bo od czasu do czasu rzygnie.

      CO do samych wakacji na miejscu raczej nastawilabym sie na urlop typowo wypoczynkowy a nie zwiedzanie, zeby wyczaic czy to bedzie dziecku odpowiadac. Na poczytku na pewno bedzie trudniej, mniej odpoczniesz (nie walniesz drzemki na plazy wink ) no chyba, ze maz sie w tym czasie dzieckiem zajmie.

      dla mnie osobicie pierwsze wakacje gdzie w 100% wypoczelam (jesli chodzi o kwestie dziecka) byly 2 lata temu jak corka skonczyla 4 lata. Teraz to juz w ogole super, ale faktem jest ze to typ hotelowca i na calodniowe zwiedzanie (ba, nawet na dwugodzinne) to bym sie z nia nie wybrala wink
      • jematkajakichmalo Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 21:03
        aha, chce jeszcze dodac, ze on nie sprawia problemow, nie placze, wszedzie czuje sie jak u siebie, nie aklimatyzuje sie i nie odsypia podrozy 3 dni wink ale na pewno to nie taki sam luz jak wczesniej przed dzieckiem.
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 21:58
        Niechec do auta objawia sie nieustajacym wrzaskiem. Nie do przetrzymania. Tzn nas przetrzymuje uncertain kazdy inny srodek transportu po za autem jest ok. Winda nawet uwielbiana. Taksowka tez. Chodzi o siedzonko niestety. Samolot autobus tramwaj wszystko w czym nie jest ograniczony uncertain wtedy po prostu zasypia i spi.
        • agni71 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 20:55
          Może niewygodny ma fotelik?
    • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 21:53
      Czyli wniosek jest taki ze nikt nie wie bo nikt domatora nie mial a wszystkie dzieci kochaly podroze. Kurcze moze niepotrzebnie sie przejmuje...
      • klamkas Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 23:44
        Moja podróży nie znosiła - pierwsza próba jak miała kilka miesięcy, był samolot, dobry hotel, wygody, ulubione mleczko i jabłko ze śliwką. Zafundowała nam horror. Cały pobyt był zdominowany przez jej nieustanną histerię.

        Jak miała trochę ponad rok pojechaliśmy na Mierzeję (autem mamy ok. 7-8h). W samochodzie było średnio, na miejscu wystarczyły jej 2 dni i zrobiła się normalna smile.

        Potem próbowaliśmy różnych podróży, ale sprawdzała się tylko Mierzeja. Pokochała to miejsce. Inne zaczęła akceptować gdzieś około 5-6 roku życia, wtedy też zaczęła normalnie znosić podróże samolotem.

        Ale ona była nie tyle domatorką, co rutyniarzem. Musiało być co do minuty i zawsze zgodnie z rytuałem - inaczej nawet w domu była nie do zniesienia.
        • pinceau Re: Wakacje i dziecko 07.05.14, 11:21
          Z dzieckiem naprawde da się podróżować ! smile intopassion.pl/mama-w-podrozy/
    • paul_ina Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 21:55
      Ej matka, napisz, że Tobie się nie chce, a nie "dziecko domator" smile

      Pierwszy raz wyjechałam z córką jak miała 5 miesięcy, jazda autem całą noc, z Warszawy na Dolny Śląsk. Wracałyśmy po miesiącu pociągiem, wykupiłam jedynkę w sypialnym, było super.
      Potem na 9 miesięcy tydzień w Danii nad Morzem Północnym, samochodem i promami, było super.
      Potem znów do dziadków na Dolny Śląsk, potem do Białki na narty, potem do Szpindla na narty, a potem już nie pamiętam, ale co rusz coś.

      Moje starsze dziecko uwielbia przygody, ruch i zmianę, każda podróż bardzo ją wzbogaca i stymuluje rozwój. Myślałam, że młodszy synek będzie inny, bo taki zawsze wtulony w mamę, a gdzież tam, jak go niosę do samochodu do robi z radości swoje najrozkoszniejsze miny.

      Na pewno, co mogę polecić, to przemieszczać się nocami, pakować z głową - bagaż podręczny i do bagażnika, brać jedzenie, picie, zmiany ubrań, zapasowe pieluchy, kocyki. W ogóle bierz ile się da, głupi podgrzewacz do butelek, termos czy składana wanienka zdejmą Ci sporo z głowy. W aucie trzeba pamiętać o tzw. czasoumilaczach, przy starszym dziecku odtwarzacz dvd będzie jak znalazł (nic twardego do ręki - w razie wypadku masakra).
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:08
        Nie ukrywam nie chce mi sie jechac 7 godzin zeby siedziec 2 tygodnie w domku letniskowym ze szwagierka tesciami i reszta (czy wspominalam o 26 kilowym zle wychowanym psie?). W domku ktory bedzie neiprzystosowany pod dziecko ktore nie lubi zmian za to lubi bardzo mame (mame wylacznie w sytuacjach stresowych) tesciowie anty kp wiec musialabym sie ukrywac raczej. Raczej nie dadza przystosowac domku pod dziecko (plus ze tam w szafkach raczej nic nie bedzie) schody sa. Jedzenie stolowkowe albo gotowanie (ja dla siebie i dziecka bo kazdy je co innego i organizuje to we wlasnym zakresie) gotowania nie lubie. Sprzatanie - tesciowa i ja (czyli ci ktorym brud z balaganem przeszkadza) brak wanny.

        Ja to moglabym pojechac do osrodka spa. Tz zajmuje sie dzieckiem a ja na masazyku... uncertain albo chociaz morze z lepsza pogoda i zarciem...
        • cosmetic.wipes Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:14
          ichi51e napisała:

          tesciow
          > ie anty kp wiec musialabym sie ukrywac raczej.


          ???
        • alexa0000 Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:16
          A , to nie, tam nie jedź. Będzie niedobrze

          Jesli za granicę, to tak, żeby było blisko z plaży do domu. Dziecko spi 3 h, a ty robisz rózne miłe rzeczy, typu picie szampana. Jesli karmisz i nie pijesz, to czytasz. .Moja przyjaciólka ma dwójke, 5 i 2,5 i chociaz jej mąz kocha podróze i ma mozliwosc jeżdzenia do upojenia w rozne piękne miejsca, to i tak twierdzi, zż urlopy z dziecmi nie są tym, co tygrysy itp.
        • awesome810 to nie jedź 15.03.14, 22:33
          albo wybierz inne miejsce.
          Chyba, że dla dobra dziecka będziesz robić za udręczoną matkę polkę.

        • mayaalex Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 00:31
          Wakacje to jak dla mnie ma byc cos fajniejszego niz zwykle - no i jakos nie wyglada mi to na superfajne dwa tygodnie. Gotujesz, sprzatasz, biegasz za dzieckiem - czyli to samo co zawsze ale w gorszych warunkach lokalowych i z dzieckiem nie w humorze. Thank you but no, thank you wink
          • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 07:11
            No dokladnie. I jeszcze byc moze pod krytycznym okiem uncertain nie mowie ze tak by bylo ale znam siebie i wiem ze bym sie spinala. uncertain
            • paul_ina Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 13:43
              No to Ichi jedź gdzieś indziej, po prostu. To, co opisałaś, źle wygląda.
        • franczii Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 07:44
          o ja cie, tak to bym nie pojechala. A nie mozecie sie wybrac tylko wasza trojka?
        • anemonek1 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 10:38
          W tej sytuacji na pewno bym nie pojechała. Dziecko cycowe i tak niewiele zapamięta z wakacji, a Ty umęczysz się w takim układzie i towarzystwie. Do tego spodziewany płacz przez kilka godzin w samochodzie...to żadne wakacje. Będziesz tam zdana na siebie w niesprzyjającym otoczeniu. I to mówię ja, która jechała kilkanaście godzin samochodem na kamping na kamping z kilkumiesięczniakiem i był to udany urlop. Ale ja nie jechałam do teściów, miałam potrzebę wyjazdu a dziecko dobrze znosiło jazdę samochodem. Gdybym nie chciała jechać albo spodziewałabym się, że będą problemy z jazdą zostałabym w domu tym bardziej, że masz tam dobre warunki. Nie słuchaj tych, które się przechwalają co to nie one i kiedy. Rób jak Ci wygodnie. Życzę udanego urlopu smile
          • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:23
            Powiem szczerze ze wolalabym kamperem... Szybko by sie go przystosowalo pod dziecko ktoremu w koncu wiele nie potrzeba. A tak to boje sie ze ktos komputer i szklanke zostawi (mimo proszenia i przypominania) ze schody zastawione beda przeszkadzac
      • nawoyka Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:38
        Gdzie byliście w Danii? My byliśmy na Bornholmie i na Romo. Dzieciaki były zachwycone. Możesz polecić jakieś inne miejsce?
        • paul_ina Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 13:50
          Na wyspie Zelandia, na najbardziej wysuniętym na północ jej fragmencie Sjellands Odde - tam ma domki Interhome, skorzystaliśmy z ich pośrednictwa. Domek był super, ale wakacje najbardziej opłacają się, jak się jedzie w dwie rodziny - my mieliśmy dużego VW Transportera, luksusowo wyposażonego, to paliwo dzieliło się na pół, domek z dwiema sypialniami - też na pół. Jakieś śmieszne pieniądze wyszły, a wakacje były fajne, wyjeżdżaliśmy wcześnie rano, gdy dzieci były jeszcze półprzytomne i jechaliśmy/płynęliśmy promem do Legolandu, do Kopenhagi, przy Kopenhadze Muzeum Techniki (cudo), zamek Hamleta. Coś tam jeszcze było z Wikingami, ale niegodne uwagi. Ze dwa- trzy dni leżeliśmy po prostu w domku i na plaży. Plaża kamienista, ale mojemu dziecku bardzo to wtedy odpowiadało. Nieopodal plaże piaszczyste. Mało ludzi, wszyscy baaardzo przychylnie nastawieni do dzieci, dzieci traktowali jak ósme cudy świata.
          Najlepszy było klimat, świeże, morskie powietrze.
    • kol.3 Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:00
      Ile lat ma to dziecko? Mam znajomych spoza Polski, którzy jeżdżą do pensjonatów w Polsce zapewniających zajęcia dla małych dzieci. Oni mają dzieci coś 3-5 lat. Podobno w niektórych jest taki poziom, że Włochy wysiadają, a znajomi są bardzo wybredni.
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:09
        20mcy
        • kol.3 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:20
          To za małe.
    • kanna Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:06
      W godzinach 12-15 śpi albo wściekły.

      terazsmile Co będzie za 3 miesiące nikt nie wie.
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:10
        Mam nadzieje ze bedzie spal dalej. Zamierzam pielegnowac jego reset i moj swiety spokoj co najmniej do 4 rozku zycia.
        • aka10 Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:13
          Dlaczego sie z tesciowa chcesz wybierac na wakacje?
          • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:37
            Tesciowa jest najjasniejszym punktem programu mowiac szczerze. Po pierwsze jest bardzo spoko. Po drugie uwielbia wnuka. Po trzecie jest jakas czesc mnie ktora wierzy ze to moze wygladac babcia bierze wnusia za lapke i we dwoje oddalaja sie ku plazy gdzie dziecko radosnie ryje w piachu a babcia zachwycona podaje mu grabki wiaderka i lopatki broni przed zjadliwym sloncem i z duma sunie wozkiem po promenadzie.
            Z tym ze punkt trzeci to fikcja. Dziecko obecnie boi sie otwartych przestrzeni - stawiam ze na widok moza dostalby zawalu. Wode lubi do kostek taka do taplania sie (typu srednia kaluza max) wozka nie lubi za raczke za zadne skarby (najlepiej mamusia) piasek lubi i zapewne rylby gdyby mama byla w zasiegu reki i podawala grabki wiaderka.
            Pies z kolei jest nierozlaczny z tesciowa ktora jest jego glownym opiekunem - dzieckiem jest zafascynowany - gdyby mogl to by zjadl (doslownie:/)
            • aka10 Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:50
              Szczerze mowiac, pojechalabym z dzieckiem i mezem jedynie. Robisz, co chcesz, nikomu sie nie musisz podporzadkowywac, do nikogo dostosowywac. Ciagniecie ze soba polowy rodziny, to nie wypoczynek. Wg. mnie.
          • lady2009 Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:39
            Ja bym pojechala. Prawie 2 letnie dziecko bardzo skorzysta. Raz zzyje sie z rodzina, tzn. babcia, ciocia. Dwa pozna nowe miejsce, sytuacje a to dla niego bedzie krok milowy.
            W zeszle wakacje pojechalam sama z 18 miesiecznym dzieckiem nad polskie morze, po 10 dniach to bylo inne dziecko, wiecej umialo, nauczylo sie nowych zachowac, ktorych w domu nie mialoby nawet szansy sie nauczyc. Dlatego, mimo ze sama niecierpie obcych miejsc i wyjazdow, i mimo ze nad morze 10 h jechalismy to w tym roku na bank powtorka. Oby udalo sie na dluzej.
            Pozdrawiam
            • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:55
              Tak. Tez widze szanse na zzycie jako bardzo duzy plus. Ale niestety minusy na razie przewazaja. :p wydaje mi sie ze zamiast odpoczynku to moze byc orka. :p
            • jagodka_mare Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 22:59
              A ja wlasnie poprztykalam sie z mezem o wyjazd na majowke na łódke na mazury. Na stanie mam m.in. 1,5roczniaka(w maju osiagnie) typu histeryczno domowo mamusinego oraz chorobe morska (przynajmniej byla jeszcze pare lat temu). Czuje ze nie uzyje nic, uszarpie sie z dzieckiem i wydam kupe kasy na wypozyczenie łajby. Nie wiem, moze przesadzam i bedzie super...
              W kazdym razie z wyjazdu na narty zrezygnowalam bo pitole sterczenie pod stokiem z dzieckiem na sankach i machanie zjazdzajacej rodzince.
              Nad morze obowiazkowo jedziemy, ale u mnie to historia sluzbowa i dziecko zabieram bo na dlugo. W ogole do morza mam inne podejscie. Dla mnie to staly punkt w zyciu dziecka, coroczne plażowanie z jodowaniem. A mozliwosci lokalowych masz multum do wyboru zeby zminimalizowac ryzyko niewypalusmile A do jakiej miejscowosci myslalas jechac Ichi?
              • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 23:06
                Dzwirzyno.
                • ioanna80 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 07:13
                  To w Dźwirzynie jest fajny hotel Senator, chyba nawet spa ma z tego co pamiętam. Zakwateruj sie z mężem i dzieckiem w hotelu, a rodzine w domkach odwiedzaj wink
                  • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:26
                    Tak bym pojechala (senator i havet mnie zadowala big_grin zwlaszcza ten drugi) Ale niestety ta opcja odpada - wyszlibysmy na snobow ktorym domki smierdza.
                    • aka10 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:25
                      ichi51e napisała:

                      > Tak bym pojechala (senator i havet mnie zadowala big_grin zwlaszcza ten drugi) Ale ni
                      > estety ta opcja odpada - wyszlibysmy na snobow ktorym domki smierdza.

                      Mozna tez powiedziec, ze chcecie miec lepsze warunki dla dziecka.
    • jakw Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 23:11
      Moim na wakacjach zawsze było dobrze. Nawet jak 4-miesięcznego brzdąca targaliśmy na Bukowe Berdo wink. Młoda młodsza za to miała problem z jazdą samochodem już od niemowlaka. W rezultacie kilka lat jeździliśmy na wakacje systemem: ja z młodszą pociągiem (najlepiej kuszetką), mąż ze starszą pociągiem.
      • jagodka_mare Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 23:23
        Ja bym pojechala. Dzwirzyno jest fajne. A mlody na pewno upatrzy tam sobie jakas atrakcje. My wyjezdzalismy w zeszlym roku ok godz 19 , na miejscu bylismy ok 01. Miejscowosc obok. Dziecko glownie spalo. A w tym roku licze na tableta jesli bedzie histeria.
        Jedz i zrzucaj na rodzinke obowiazki rodzicielskie w ramach integracji. Ewentualnie przejmiesz inne, to i tak bedzie odskocznia od codziennosci.
        • jagodka_mare Re: Wakacje i dziecko 15.03.14, 23:25
          A z Tz jesienia za granice na przedluzenie latasmile
    • kwietniowka2011 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 00:08
      najgorzej wspominam wakacje gdy moje dzieci miały 5,5, niecałe 3 i 1,5 roku, pozostałe były znośne, a ostatnie (rok po tych najgorszych) już całkiem fajnie (ale bywało że nie jeździliśmy wcale)
      Ty miałabyś niewątpliwie pomoc w rodzinie i nie musiałabyś bez przerwy patrzeć co Ci dziecko broi
      wiem jak podróż z drącym się dzieckiem może skutecznie obrzydzić wyjazd (z dwójką wyjców tym bardziej...)
      jeżdżenie nocą dla mnie nie do przyjęcia, ale niektórzy praktykują
      poruszanie się z niespełna 2-latkiem bez wózka trochę karkołomne i męczące dla wszystkich
      moje dzieci nie musiały się jakoś szczególnie aklimatyzować, ale np. jedzenie młodszych w obcym miejscu wyglądało dość karkołomnie, najchętniej jadłyby tylko frytki i lody
      jak miałam tylko jedno dziecko a synek miał 1,5 roku to wtedy nie pojechaliśmy wcale, nie chciałam właśnie za nim non stop biegać
    • mayaalex Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 00:19
      Ja mam dziecko ktorego zadna podroz nie ruszy - byle byla piers (a teraz ipad). Jezdzimy z nim wszedzie chyba od momentu jak mial 2 miesiace. Zaliczyl poza Europa Malediwy, Ugande i Seszele i nigdy nie mial jet lagu, nie marudzil, nie chorowal (no, zawsze mielismy szczepienia, baterie lekarstw i obczajone najblizsze szpitale). Piers wiele tu ulatwiala, zwlaszcza zasypianie w samolocie smile
      ALE uwazam, ze to akurat taki typ i naprawde nie kazde dziecko tak ma. Moje na przyklad nie przesypialo nocy przed 20 miesiacem zycia, wiec noce mialam tak samo przeyebane w domu jak i w hotelu. Ale potem oddawalam ojcu i odpoczywalam w dzien smile
      Sama wiesz, jak jest z Twoim. I nic na sile. Sprobuj moze jakies cieple, dzieciolubne miejsce w rozsadnej odleglosci samolotem. Fajny hotel z basenem i przy plazy (u nas basen jest hitem, morze tez, dziecko wszystko zrobi zeby tylko plywac w basenie, my sie tylko zmieniamy na lezakach wink zabierz zabezpieczenia gniazdek, ulubione zabawki - co Ci szkodzi poleciec gdzies na tydzien, zeby sprobowac?
    • franczii Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 06:29
      z moimi dziecmi wloczymy sie od urodzenia prawie, oczywiscie nie porywalismy sie na dluzsza podroz bez wczesniejszego sprobowania jak to bedzie np. na calodniowej wycieczce lub na weekend. Starszy mial niespelna 2 mce kiedy polecialam z nim sama do Pl, fakt to tylko 2 godzinki lotu ale potem 3godziny samochodem. Po powrocie z Pl pojechalismy nad morze, 10-11 godzin samochodem (przezornie jechalismy na noc). dziecko sie zupelnie nie zorientowalo ani nie bylo zadnych trudnosci aklimatyzacyjnych, najwazniejsze ze byl cycek pod reka na kazde zadaniebig_grin Po tych pierwszych eskapadach i z kolejnym dzieckiem juz bylo z gorki. Chyba za bardzo sie niektorzy boja wyjazdow z dziecmi, moim zdaniem niepotrzebnie.
      Do lata jeszcze troche, moze sprobujcie pojezdzic z dzieckiem na wycieczki dzienne, potem na weekend, zobaczycie jak zareaguje.
      • naturella Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 06:52
        W takie warunki jak opisujesz tez bym nie pojechała. Mam trudne dziecko (starsze), ale jeździłam z nim na wakacje odkąd miał pare miesięcy. Tez wrzaskun, niejadek, kiepsko śpiący, do tego wrażliwiec - trudno sie dostosowywał, wszystkiego sie bal itp. Ale jeździłam, na zasadzie ze wakacje byc musza i ze dziecko trzeba uspoleczniac i resocjalizowac.

        Ale. Nie pojechalabym do jakiegoś domku z kupa ludzi, gdzie każdy bedzie miał inne zapatrywania i potrzeby. Pojechalabym nad morze, do ośrodka z atrakcjami dla dzieci, z wyzywieniem, blisko morza, z pokojem na parterze zeby nie nosić wózka, z udogodnieniami typu menu dla malutkich dzieci, na miejscu krzesełko do jedzenia itp. Żebyś mogła sobie karmić go do woli w swoim pokoju, spać z nim kiedy będziesz miała ochotę, a wakacje potoczą sie waszym rytmem a nie rytmem innych.
        • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:22
          No wlasnie - i jeszcze zeby spa bylo big_grin
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:21
        Jak byl maly to jezdzilismy. Sek w tym ze latwiej nosic roczniaka niz 20ms-ka... No i nie umial jeszcze okazywac zlosci albo bylo mi wszystko jedno. Teraz ma swoje pomysly i plany i nie zawaha sie ich oglosic wszem i wobec. No i widze ze ma rozne strachy i najbardziej lubi to co zna. Nawet nowa sala zabaw wymagaja 2 razy na oswojenie.
        • iin-ess Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 10:39
          ichi51e napisała:

          No i widze ze
          > ma rozne strachy i najbardziej lubi to co zna. Nawet nowa sala zabaw wymagaja
          > 2 razy na oswojenie.

          to tym bardziej powinnaś go zabierać w różne miejsca i socjalizować
    • guderianka Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 06:43
      Nigdy-do tej pory-o tym nie myślałam. Wakacje w różnych miejscach, dzieci nigdy nas nie ograniczały, nie wyglądały na nieszczęśliwe, świetnie się bawiły.
    • najma78 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:22
      ichi51e napisała:

      > Jak duzo czasu potrzebuje na aklimatyzacje w nowym miejscu?

      Moje dzieci nigdy nie potrzebowaly aklimatyzacji, byly przeciez z nami.

      > Czy beda to wakacje w typie maly caly czas rozdrazniony bo wszystko obce a ja b
      > ede za nim latac po pomieszczeniach nie dostosowanych do dziecka i ratowac mu zycie
      > ycie 77 razy na dobe?

      ??? Nowe miejsce to raczej fajne poznawczo a nie powod do rozdraznienia. Nie wiem dokad ty chcesz jechac i w jakich pomieszczeniach przebywac ze moze to byc niebezpieczne dla zycia dziecka.

      > Moze lepsze jednak wakacje w miescie?

      Ty to wiesz.

      > Mieszkam pod lasem mam tu kulki baseny etc rzut beretem. Tesciowie namawiaja na
      > wakacje nad morzem (7h autem/osiedle domkow) Tz sklania sie ku zagranicy. Gdzi
      > e nie pojedziemy czuje ze i tak uzyje jak pies w studni uncertain

      Najlepiej jedz lub jedzcie sami, to modne wsrod ematek i uzyjecie.

      Zastanawiam sie czemu dla niektorych osob wakacje z dziecmi sa problemem?
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:24
        Tez sie zastanawiam... Moze przejmuja sie uczuciami dzieci? suspicious frajerzy.
        • najma78 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:05
          ichi51e napisała:

          > Tez sie zastanawiam... Moze przejmuja sie uczuciami dzieci? suspicious frajerzy.

          Byle nie pozwolili aby te wrazliwe dzieci podporzadkowaly ich sobie.
    • kawka74 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:36
      mam domatora z niechec
      > ia do wozka i samochodu. W godzinach 12-15 spi albo wsciekly.

      Mając półtora roku moje dziecko całe swoje dwie kilkugodzinne podróże przeryczało i przewrzeszczało. Prowadzenie w takich warunkach samochodu było czymś potwornym.
      Chodziło o zapięcie w foteliku, czego przeskoczyć się absolutnie nie dało. Przetrwaliśmy, ale lekko nie było, poza tym uznaliśmy, że lepiej uwięzić dziecko w foteliku na kilka godzin, niż uwięzić całą rodzinę w chałupie.

      > Jak myslicie od hakiego wieku dziecko potrzebuje/cieszy sie z wakacji wyjazdowy
      > ch?

      Rozpatrując rzecz w tych kategoriach, możesz czekać do podstawówki.
      Dziecko sobie jest i przeżywa, bawi się, obserwuje. Moja córka miała 6 miesięcy, kiedy wyjechaliśmy na wakacje nad jezioro, była zafascynowana wodą, patrzyła, pluskała się, było super.

      > Jak duzo czasu potrzebuje na aklimatyzacje w nowym miejscu?

      W ogóle.

      > Moze lepsze jednak wakacje w miescie?

      Nie.

      Gdzi
      > e nie pojedziemy czuje ze i tak uzyje jak pies w studni uncertain

      To jeździe tam, gdzie szkody będą minimalne.
    • whitney85 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:41
      My wybieramy się na swa tygodnie do ośrodka nad jeziorem. Będziemy mieć domek ze wszystkimi wygodami. Na stanie jest roczniak i 3 - latka. Trochę się boję, że i tak ja i mąż nie skorzystamy a jak będzie brzydka pogoda to już w ogóle klapa. Plus taki, że ośrodek ma jakieś atrakcje dla dzieci na terenie. Za granicę zacznę wyjeżdżać z dziećmi może jak będą mieli 3 i 5.
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:55
        No dokladnie. Nie moge sie oprzec wrazeniu ze wakacje na ktorych dziecko naprawde korzysta to od 3 w gore. Obecnie kazde wyjscie jest dla niego taka przygoda ze nie dajemy rady nawet dojsc do konca ulicy a juz ma dosyc (zajmuje nam to 2h z zegarkiem w reku :p)

        Z drugiej strony wiem ze byloby fajnie rodzinnie i w ogole - zwlaszcza jakby dalo sie oddac rodzince dziecko na troche big_grin z psem by sie oswoil... Najbardziej ze wszystkiego znieczeca mnie podroz samochodem. Wiec powiedzmy ze jechalibysmy pociagiem (bagaz nieistotny pies bedzie jechal autem wiec bagaz by sie puscilo autem) mowimy o lipcu i TYM pociagu. Ale dzieciak lubi kolejki (po mamie) wiec to tez nie problem.
        Plusem jest polskie morze i niegwarantowana pogoda (dla mnie) zniose kilka slonecznych dni ale pogoda sycylijska by mnie zabila (mam alergie) no i profilaktyka czerniaka suspicious zawsze nad polskim morzem mniej bede sie przejmowac se mi sie dziecko spala. No i las w alternatywie...

        • guderianka Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 08:57
          Nie moge sie oprzec wrazeniu ze wakacje na ktorych dziecko napraw
          > de korzysta to od 3 w gore.

          a co Ty rozumiesz pod tym pojęciem-bo nie bardzo rozumiem ?
          Korzysta w każdym wieku-jeśli dobrze spędza czas-a to już nie ważne gdzie-aby było fajnie (ciepło, z jedzeniem, i zabawą)
          • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:07
            Hmmm. Trudno sie nie zgodzic. Powiem co mnie zastanawia. Maly domek i 8 osob w nim. 2 lazienki. 2 tygodnie. Nie wiem na ile to bedzie ciezkie dla dziecka - dla mnie bedzie bo cenie sobie przestrzen osobista. Rodzina bardzo spoko i kochana ale mnie ciezko bylo 10 dni u wlasnego brata i jego rodziny wytrzymac. No i boje sie ze niechcacy i w najlepszej wierze wszyscy beda mi dziecko rozharcowywac a uspokajac i nosic (gryzie i drapie) bede ja. uncertain nie wiem jak tesciowie ale np w takich sytuacjach moj ojciec burczy "rozpuszczony zle wychowany kiedy bedzie jadl normalnie mamisynek sysnis mamusi... Daj ja go uspokoje" itd. Czesc zartem (?) chyba. Wkurza mnie to nieziemsko.
            • guderianka Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:10
              No to jeśli będzie ciężkie dla Ciebie -to szukasz czegoś innego. My kierujemy się zawsze dobrem wspólnym-naszym- zdanie starszaków zawsze bierzemy pod uwagę ale nasz komfort jest najważniejszy bo to nas czeka jakieś tam wyzwanie.
              Ja też słyszę od jednej osoby na temat niewychowania moich dzieci-puszczam jednym uchem i wypuszczam drugim-kiedyś próbowałam dyskutować. Teraz jeżdżę po prostu raz -dwa w roku na jeden dzień .
              Komfort własny przede wszystkim
              • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:15
                Przy drugim tez bede miec wyje*ane.
                Czesc mnie chcialaby pojechac. (Wlasnie dlatego ze tescie i bede miec ulgowo big_grin)
                Jedyne co jest nie nie nie nie nie to ta podroz tam. Ja juz nawet sprawdzilam ile by helikopterem wyszlo :p (2500 jesli to kogos ciekawi...suspicious)
                • guderianka Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:18
                  Aniby dlaczego przy drugim a nie teraz ? To nie kwestia ilości dzieci a osiągnięcia pewnego stanu umysłu i pokory wink
                • mayaalex Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 10:03
                  Helikopterem to nie, ale moze samolotem i pociagiem? To jest krotka podroz, moze go zaciekawi, no i bedziesz miala probe generalna przed jakas wieksza wyprawa. A jak bedzie wyl, to zawsze na bolace uszy mozna zwalic smile albo Was ktos z lotniska odbierze i jakos autem ten kawalek przetrwacie (moze z dziadkiem np bedzie bardziej ugodowy niz z mamusia?)
                  To 20-miesieczniak jest? Nie martw sie, wg mnie to juz teraz powinno sie robic latwiej, bo sie dziec coraz dluzej jest w stanie czyms zajac. Ale moj dwulatek tez ma odpaly (na przyklad wrzask i ryk za kazdym razem jak spadnie i pokruszy sie ciasteczko... Tragedia nie do przejscia).
                • iin-ess Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 10:49
                  ichi51e napisała:

                  > Przy drugim tez bede miec wyje*ane.
                  > Czesc mnie chcialaby pojechac. (Wlasnie dlatego ze tescie i bede miec ulgowo big_grin
                  > )
                  > Jedyne co jest nie nie nie nie nie to ta podroz tam. Ja juz nawet sprawdzilam i
                  > le by helikopterem wyszlo :p (2500 jesli to kogos ciekawi...suspicious)

                  pociągiem z kuszetka z dzieckiem ok 150 zl.
            • iin-ess Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 10:47
              ichi51e napisała:

              > Hmmm. Trudno sie nie zgodzic. Powiem co mnie zastanawia. Maly domek i 8 osob w
              > nim. 2 lazienki. 2 tygodnie. Nie wiem na ile to bedzie ciezkie dla dziecka - dl
              > a mnie bedzie bo cenie sobie przestrzen osobista. Rodzina bardzo spoko i kochan
              > a ale mnie ciezko bylo 10 dni u wlasnego brata i jego rodziny wytrzymac. No i b
              > oje sie ze niechcacy i w najlepszej wierze wszyscy beda mi dziecko rozharcowywa
              > c a uspokajac i nosic (gryzie i drapie) bede ja. uncertain nie wiem jak tesciowie ale
              > np w takich sytuacjach moj ojciec burczy "rozpuszczony zle wychowany kiedy bed
              > zie jadl normalnie mamisynek sysnis mamusi... Daj ja go uspokoje" itd. Czesc za
              > rtem (?) chyba. Wkurza mnie to nieziemsko.

              to jedzcie sami....
            • aka10 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:29
              ichi51e napisała:

              > Hmmm. Trudno sie nie zgodzic. Powiem co mnie zastanawia. Maly domek i 8 osob w
              > nim. 2 lazienki. 2 tygodnie. Nie wiem na ile to bedzie ciezkie dla dziecka - dl
              > a mnie bedzie bo cenie sobie przestrzen osobista.

              Gdyby to tak mialo wygladac, to by dla mnie nie byly wakacje. 8 osob w jednym domku, to makabra.
    • mynia_pynia Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:13
      Mam rodzinę w górach i tam byłam 2 razy na wakacjach z synem. Teraz jedziemy na 2 tygodnie nad morze (2.5 roku), a później znowu do rodziny wink.
      • mynia_pynia Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:16
        Dla mnie prawdziwe wakacyjne wyjazdy mają sens jak dziecko odpieluchowane.
    • aagnes Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:15
      Przede wszystkim pomysl modnie i zgodnie z aktualnymi trendami, ze wakacje sa rowniez dla rodzicow wink wiec jak czujesz potrzebe zmienic klimat, popatrzec na cos innego to jak najbardziej jedzcie, ale! wez pod uwage dluzszy wyjazd np 3 tygodnie, dziecko zdazy sie zaaklimatyzowac i po prostu zdazycie pobyc w tym miejscu na dobre, a nie - przyjazd, 3 dni i juz myslimy o pakowaniu.
      nie ukrywam, ze dla mnie wakacje z corka kiedy miala odpowiednio - 14 miesiecy i pozniej ponad dwa lata - nie nalezaly do najmilszych. od podrozy poczawszy na jedzeniu skonczywszy. mielismy wynajete mieszkanie na 3 tygodnie i wiekszosc posilkow przygotowywalam sama i wtedy doslownie na kleczkach ze lzami w oczach przysiegalam sobie, ze nigdy, nigdy wiecej - bede jezdzila zawsze z pelnym wyzywieniem wykupionym, dla wszystkich i jedyny wysilek jaki jestem w stanie na wakzcjach wykonac to obranie banana, czy odpakowanie jogurtu.
    • mary_lu Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:42
      Jak moje małe miało 18 miesięcy zaczęło być potworem. Miało fanaberie, darło się i gryzło, wiecznie coś było nie tak. Wcześniejsze wyjazdy to była bajka, ten na półtora roku też planowałam jak najgorszą bitwę i wszystko mi nie leżało.

      Różne rzeczy wyszły w czasie tego wyjazdu nie tak, np. mały zrobił strajk jedzeniowy i wszystkim oprócz mleka pluł, na co ja dostawałam białej gorączki. Ale najlepsze było to, że codziennie na kilka godzin rodzina brała go pod opiekę, do mnie mówiła grzecznie "spadaj, bo na twoje świrowanie patrzeć już nie można" i wszystko się poukładało. Mały się wyhasał, ja odetchnęłam, rodzina miała okazję przetestować swe idealne teorie wychowawcze (nie działały jednak, co za zdziwienie, mały naprawdę miał "taki okres" tongue_out)
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:18
        No dokladnie jak z moim! Kiedys to swiat byl nasza ostryga rodzine odwiedzalismy za granice jezdzilismy uncertain teraz sie po prostu boje ze sobie nie poradze.
    • vocativa Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:51
      Nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko, ale moje ma 15 miesięcy i my nigdzie nie jedziemy. Nie wyobrażam sobie wczasów polegających na nieustannym bieganiu za dzieckiem... To znaczy wyobrażam sobie i dlatego właśnie nie jedziemy wink
      • kawka74 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:32
        Ale to zależy od tego, gdzie jedziesz i z kim jedziesz.
        Kiedy córka miała 16-17 miesięcy, pojechaliśmy nad jezioro - plaża, zestaw do piaskownicy i dziecka nie ma. Basenik nadmuchiwany - i spokój. Krótka kąpiel, potem jeść i spać. Do tego towarzystwo kuzyna w zbliżonym wieku plus tegoż kuzyna rodzice, i już było więcej rąk do opieki plus towarzystwo do zabawy.
        Naprawdę może być fajnie smile
        • vocativa Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 14:26
          Tak, w takich okolicznościach i w takim składzie jak opisałaś brzmi bardzo fajnie i pewnie by mi się podobałosmile Natomiast jak byśmy mieli jechać we troje to zdecydowanie wolę wakacje w mieście, bo w domu mam wszystko dostosowane do dziecka, a we Wrocławiu jest sporo fajnych miejsc gdzie można pojechać we trójkę w dzieńsmile Myśmy jeszcze nie próbowali z synkiem korzystania z piaskownicy, mam trochę obawę, że naje się piasku, bo on lubi zawsze sprawdzić jak coś smakuje wink No ale jak się zrobi cieplej to podejmiemy pierwszą próbę i wtedy się okaże jak zabawa wiaderkiem, grabkami itd. wink
          • tully.makker Re: Wakacje i dziecko 17.03.14, 12:17
            Nie wiesz, ze dziecko nie urosnie, jak nie bedzie piasku jadlo? Jedzenie piasku to wazny rytual przejscia.
    • aga_wer Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:52
      Skoro zagranica wchodzi w grę wybrałabym te opcje.samolot,hotel z all inclusive,blisko lotniska żeby był krótki transfer.Hotel najlepiej blisko piaszczystej plaży,z basenami dla dzieci.te droższa mają spa (odpłatnie) więc jak dziecko śpi to marsz się tam wybrać.
      A ten twój syn to tak całkowicie niewozkowy? Bo ja swojego brałam do wózka w czasie drzemki,jeździłam po hotelu lub wzdłuż plaży aż zasnął i wracałam na leżak przy basenie.Druga opcja drzemki,wracasz na jej czas do hotelu i tam usypiasz po swojemu i zostajesz ty lub mąż na zmianę a drugie w tym czasie zajmuje się sobą.Była też sytuacja ze dziecko usnęła na mnie klas siedziałam na leżały,można przełożyć na drugi w cień i jest święty spokój.Jeździłam z dziećmi co rok odkąd rok skonczyli.Jedynym problemem było to ze nie chcieli jeść.
      Wakacje w mieście?Też mi frajda,szczególnie dla mnie by była tongue_out Po całorocznym siedzeniu w domu nawet dla siebie chciałam zmienić otoczenie choć na chwilę.
      • aga_wer Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 09:57
        Głupota mi wyszła.Dziecko zasnelo na mnie jak sobie siedziałam na leżaku i można przełożyć na drugi który stoi w cieniu.
      • mayaalex Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 10:05
        No taki osrodek all inclusive w turcji na przyklad bylby fajny (lepiej we wrzesniu).
        • aga_wer Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 10:20
          Nie znam się na Turcji więc pytam czy tam przypadkiem transfer z lotniska to nie jest 2 godz? Tak gdzieś czytałam.
          • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:12
            To nie rzutuje bo kazdy transport po za autem jest ok i uwielbianyz
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:16
        Wytrzymuje w wozku 15 min ciagiem jesli wie gdzie jedzie (ostatni tydzien doslownie wczesniej w ogole nie dalo sie wlozyc) albo jesli uzywam taktyki salami dluzej (jazda winda jazda prZerwa jazda plac zabaw jazda wolnosc jazda) najgorzej jak zmeczony bo nie umie zasnac w pozycji na plecach. Ale oswaja sie wiec widze swiatlo. Moze jeszcze bedzie jezdzil big_grin
    • shumi-mi-las Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 10:55
      Ichi, nie obraz sie ale czytajac cie mam przed oczami nobliwa, skwaszona i zmeczona matrone ktorej dziecko troche za pozno sie przytrafilo...
      • ichi51e Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:11
        Tak. Skeaszona matrina dobrze oddaje moj stan na wiesc ze mam 2 tygodnie siedziec w domku letniskowym.
        • kawka74 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:17
          To zostań w domu, tak chyba będzie najlepiej.
      • jagodka_mare Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:24
        Nakrecasz sie na te podroz a pewnie okaze sie ze niepotrzebnie bo wyszlo super. Wiem bo mam identyczniesmile Z tym ze nie w kwestii drogi do dzwirzyna bo tu nie mam wyjscia i musimy jechac.
        A nie ma opcji wziecia domku np. 5os i obok 3os?
        Moja cora nienawidzila wozka do zeszlych wakacji. Przyjecha do nas babcia, zapakowala ja w wozek i twardo na spacer. Pierwsze dni mala sie darla i buntowala ale babcia nie odpuszczala kolejnych nadmorskich atrakcji. Potem pokochala wozeksmile Za to plaza byla be. Darla sie jak tylko piachu dotknela. Dziwne dziecko. Ciekawe jak bedzie w tym roku.
    • me-lissa Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 11:45
      Też mieszkamy w fajnym miejscu (zdaje się dokładnie tym samym co Wysmile mimo to ja uwielbiam co najmniej raz w roku zmienić klimat i otoczenie. Kiedy mała miała pół roku odpuściłam ale rok temu miała prawie 1,5 i polecieliśmy na all. Wybraliśmy fajny hotel przy plaży nastawiony na rodziny z dziećmi, było super. Mała całymi dniami szalała na basenach lub na plaży, była naprawdę szczęśliwa, zajmowaliśmy się nią na zmianę, czasem znajomi z którymi byliśmy więc dało się wypocząć i poopalać ( dziecko od stóp do głów osłoniete kostiumem z filtrem więc kolejny potencjalny problem z głowy - polecam). Podróż samolotem przespała. Wakacje na ten rok już wykupione, mam nadzieję że będzie jeszcze fajniej. To co opisałaś nie brzmi zachęcająco, btw nie żartuj z ukrywaniem kp, ja też jeszcze karmię ku hmmmm zdziwieniu dziadków, ale pasuje to nam i córce także o ukrywaniu się nie ma mowysmile
      • lucky80 Re: Wakacje i dziecko 16.03.14, 12:10
        My tak jeździliśmy nad morze 2 lata z rzędu. Najpierw synek miał 3 msce, w zeszlym roku kuż 14. No i 2,5 roku syarsza córeczka. Podróż najgorsza bo my nocą nie jeździmy a córka ma chorobę lokomocyjną. Ale jeżeli jeździmy z rodziną to na 2 domki. Nie ma opcji inaczej, ja sobie bardzo cenię własny kąt i spokój. Spróbuj wziąć drugi domek obok teściowej, również skorzystasz z jej pomocy a nikt nie będzie się wtrącał tam gdxie niepotrzeba. W tym roku, po zeszłorocznej zimie w lecie nad bałtykiem kiedy oboje wrócili chorzy, jadę do bułgarii. Pierdzielę polskie morze, które choć piękne, jest nieprzewidywalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka