Dodaj do ulubionych

sowy i skowronki

27.03.14, 06:58
Czy którejś z was zegar biologiczny przestawił się sam z siebie w jakimś okresie życia.
Mi się przestawił z sowy na skowronka.
Przez całe życie(ponad 30 lat) byłam sową.
Nie odczuwałam potrzeby pójścia spać przed 1, 2 w nocy.
I były to godziny, o których mogłam się uczyć, grać w coś, pracować w pełni sił intelektualnych, że się tak wyrażę.
Natomiast rano funkcjonowałam źle, zaspana, niezadowolona.
Od jakiegoś roku, a może trochę krócej jestem skowronkiem.
Wstaję o 5, a chodzę spać ok 23.
Nadal zatem potrzebuję stosunkowo mało snu, ale wcześniej.
I o godzinie 6 rano potrafię mieć np. ogarnięte mieszkanie, wstawione pranie, czy co tam akurat trzeba zrobić, zrobioną herbatę i zasiadać do pracy.
Często po odprowadzeniu dziecka do przedszkola wracam do domu i nie mam co robić, a jest 8:15 smile
Wcześniej pracowałam na etat 9-17, a teraz mam swoją DG i jej specyfika to praca głównie wieczorami i w weekendy.
Od rana tylko ogarnięcie skrzynki, kosztorysów, rachunków, plan spotkań na dzień.
Przyznam, że zmiana w sposobie życia zaczyna mi doskwierać, bo się zwyczajnie nudzę i siedzę na forach, mitrężę ten czaswink
Chyba przygarnę psawink
Obserwuj wątek
    • stillgrey Re: sowy i skowronki 27.03.14, 07:21
      U mnie identyczny scenariusz. Z tym, ze u mnie to nie przyszlo samo... nowy pies mnie wytresowal wink
      Co rano budzi mnie o 6 rano, dzisiaj akurat o 5, bo wieczorem wyszlam z nim wczesniej niz zwykle wink Z tej okazji zabralam psy na dlugi spacer, nakarmilam konie, posprzatalam stajnie... tylko zamiast sprzatac dom marnuje czas na seriale zanim sie syn obudzi wink Polubilam bycie skowronkiem, mam wiecej czasu dla siebie, nawet jesli go marnuje na bzdury wink
    • aquella Re: sowy i skowronki 27.03.14, 09:21
      o właśnie czytam i przypomniało mi się, że pranie sobie wstawiłam wczoraj wieczorem poszłam spać i jeszcze go nie wyjęłam uncertain lecę
    • e_on Re: sowy i skowronki 27.03.14, 09:23
      Mnie się przestawił, ale nie sam z siebie. Córka mnie przestawiła uncertain Po 4 latach zaczęłam się budzić 6-7, a wcześniej i o 11 mi się zdarzało... Siłą rzeczy spać nie chodzę już o 2-3 tylko najpóźniej ok. północy. To silniejsze ode mnie uncertain
      • biala.czekolada Re: sowy i skowronki 27.03.14, 10:02
        ja całe życie jestem skowronkiem
        nawet w czasach szaleństw młodzieńczych (czyt. imprezy) - nie spałam dłużej niż do 8 - 9 rano, ogólnie na co dzień wstaję ok. 5 rano i lubię to
        rano jest cicho, nikt nic ode mnie nie chce
      • naturella Re: sowy i skowronki 27.03.14, 10:02
        Zawsze byłam skowronkiem. Nie jest dla mnie problemem wstać w sobotę o 5 czy 6, zrobić sobie kawę i posprzątać łazienkę, kuchnię - za to za żadne skarby świata nie wzięłabym się za to o 21. Zasypiam najczęściej ok. 22.
    • noowaak Re: sowy i skowronki 27.03.14, 12:51
      A jak się przestawiłyście ? Ja jestem sową totalną. Nawet jak wstanę raniutko wypoczęta ( tzn.jak muszę to wstanę ), to po godzinie tak mnie zbiera sen i opuszczają siły, że szok. Najlepiej funkcjonuję od 14 do 2-3 nad ranem. Wtedy mam zapał i mnóstwo planów. Przyznaje, że jest to jednak upierdliwe, chciałabym być skowronkiem, ale nie wiem jak.
      • niecierpek_25 Re: sowy i skowronki 27.03.14, 12:54
        No u mnie samo się stało.
        Po prostu zaczęłam się budzić i łóżko w tyłek gniotło, a jednocześnie maks o 23 zasypiałam na stojąco.
        Nie walczyłam z tym, ale się przestawiłam po prostu.
        Ponieważ nastąpiło mi to latem to było łatwo, bo jasno, ciepło, fajniesmile
    • nisar Re: sowy i skowronki 27.03.14, 14:34
      Kochana, gdyby wystarczało mi 6 godzin snu, to ja bym na kolanach do Częstochowy poszła! A już to, czy wcześniej, czy później... jakie to ma znaczenie, jak człowiekowi tyle czasu na życie zostaje.
      • niecierpek_25 Re: sowy i skowronki 27.03.14, 14:39
        No starcza. Ok 13 mam czasem poczucie zmęczenia, ale jakoś mija.
        Znajomi mi potrzebują 9 godzin. a mnie by odleżyny powstały dosłownie.
        Męczę się i gniję w łóżku.
    • pochodnia_nerona Re: sowy i skowronki 27.03.14, 19:45
      Nie, i nigdy chyba tak nie będzie. Wstaję b. wcześnie, bo muszę, padam na pysk wieczorem, ale dopiero w weekend czuję, że żyję. Przez cały tydzień słaniam się na nogach, w pracy jest chyba coraz gorzej, wracam zrąbana, jak koń po westernie. Znielubiłam robotę totalnie i czuję się goowniano. Ulało mi się wreszcie.
    • capa_negra Re: sowy i skowronki 27.03.14, 21:22
      Raczej sowa ze mnie.
      Wstaję o 8.30 - na budzik, bo tak sama z siebie to o 10.30 wink
      O 9 zaczynam pracować przy porannej kawie .
      Z domu wyjeżdżam między 10 a 11.30.
      Wracam w okolicach godz 18 w piątki wcześniej.
      Spać idę najczęściej ok 0.30 z rozsądku bo spokojnie mogłabym siedzieć jeszcze z godzinę.
      Zdarza się, ze muszę wstać o 7 rano, ale wtedy bez kija nie podchodź .....

      Kiedyś pracowałam od 7 do 15 i musiałam wstawać o 5.40.....
      Koszmar, środek nocy.
      • niecierpek_25 Re: sowy i skowronki 27.03.14, 21:27
        Sowa, sowa, albo i puchacz ; )
    • marusia_ogoniok_102 Re: sowy i skowronki 27.03.14, 22:58
      Jestem sową i to straszliwą.
      Spać idę koło 3-4 nawet w nocy, bo dopiero wtedy czuję się śpiąca, ze wstawaniem mam mnóstwo problemów sad A spać umiem nawet po dwanaście godzin, jak mnie nikt i nic nie budzi, więc następny dzień mam zmarnowany sad
      Aż sobie ostatnio badania zrobiłam, żeby zobaczyć, czy mi nic nie jest czasem - bo jak pójdę spać o dziesiątej, to nadal umiem spać do południa albo i lepiej, i to nie jest kwestia przestawienia się sad
      • kratka.1 Re: sowy i skowronki 28.03.14, 07:03
        Jestem skowronkiem. Wstaję zawsze o 4-30 rano i mogę góry przenosić. Około południa czuję się potwornie znużona, nie nadaję się do niczego. Wtedy 10 - 15 min. drzemki i jestem jak nowo narodzona do ok. 21. Najgorzej latem, bo o 21 jest jeszcze jasno a ja już słaniam się na nogach i ledwo patrzę na oczy.
    • jehanette Re: sowy i skowronki i SUSŁY 28.03.14, 09:31
      Ja jestem susłem tongue_out
      Tzn muszę w miarę wcześnie iśc spać (23 to późno, nie mogę kłaść się spać o 23 przez kilka dni pod rząd) i pospać z 8 godzin.
      Niestety, dziecko nie pozwala... sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka